Archiwum autora

BERENIKA

KOTKA „BERENIKA” OK. 2 LATA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
 
„Witam,
do schroniska trafiłam w pierwszych dniach sierpnia tego roku (2017).

 

ANKA

SUCZKA „ANKA” OK. 6 LAT 616093900054749
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 5
 
„Witam,
w schronisku jestem stosunkowo krótko, bo od 2 października 2017 roku. Błąkałam się w okolicy AWF przy ul. Grunwaldzkiej. Byłam wychudzona i dość zaniedbana.Sporo energii drzemie we mnie. Przy wychodzeniu ze schroniskowego kojca potrafię pociągnąć  na smyczy. Kiedy już minie pierwsza ekscytacja, uspokajam się. Bardzo lubię głaskanie. Inne psy, przynajmniej tu w schroniskowym kojcu akceptuję i całkiem przyzwoicie ułożyłam się w stadzie. Jeśli chodzi o stosunek do kotów to jest on nieznany. To samo dotyczy reakcji na dzieci. W pomieszczeniach zamkniętych w obecności ludzi czuję się w miarę komfortowo. Nie byłam zostawiana sama, wie nie można powiedzieć jak się zachowam bez towarzystwa człowieka.  Jestem aktywna i bardzo interesuję się otoczeniem. Współpraca z człowiekiem układa się w miarę przyzwoicie, ale potrzebuję przewodnika zdecydowanego i pewnego siebie.  Jestem sunią w średnim wieku, ale sprawiającą wrażenie dość aktywnej ruchowo. Raczej nie jestem typem psa dla ludzi ceniących leniwy, statyczny tryb życia. Niecałe  trzy tygodnie pobytu tutaj nie dadzą pełnego obrazu mojego charakteru, ale zawsze możemy z potencjalnymi przyszłymi opiekunami trochę lepiej się poznać na spacerach zapoznawczych. Ja oczywiście serdecznie do nich namawiam.” Pozdrawiam, Anka.
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem)

PEPE

PIESEK „PEPE” OK. 15 LAT 616093900053533
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 14
 
Dzień dobry,
14 września (2017) znaleziono mnie błąkającego się na ul. Kartuskiej. Tu w schronisku nazwano mnie: Pepe. Bardzo lubię ludzi, ale potrzebuję tego jednego, swojego. Bezpiecznie czuję się w ramionach każdego człowieka, którego tutaj poznałem, ale wiadomo – chciałbym mieć takie jedne ramiona, co zawsze przytulą. W schronisku czuję się niepewnie, jestem małym, starszym psem i bardzo przytłacza mnie to wszystko dookoła… Akceptuję inne psy, ale mój stosunek do kotów jest nieznany. W jednej z łapek na skutek nieleczonego, starego złamania wytworzył mi się tzw. staw rzekomy i dlatego potrzebuję mało ruchu. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się dobrze. Chętnie prowadziłbym z Tobą spokojne i stateczne życie tylko musisz dać mi taką szansę. Czekam w kojcu B-14.” Pozdrawiam, Pepe.
(charakterystyka opracowana przez wolontariat schroniska)
Ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

 

CZARNA

SUCZKA „CZARNA” OK. 4 LATA 941000012871043
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA:
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: K -2
 
„Cześć,
W schronisku jestem od sierpnia 2017.
Bardzo staram się być dobrym psem, tak żeby za długo tu nie siedzieć. Doszły mnie słuchy, że czarne psy podobno najmniej zwracają uwagę adoptujących, trochę mnie to martwi, ale jestem dobrej myśli, bo grzeczna ze mnie babka. Na smyczy chodzę bardzo dobrze, ale spacerze wszystko dookoła mnie interesuje, np. koty. Jednego udało mi się powąchać i stwierdzam, że była fajny! Nie miałabym chyba nic przeciwko zamieszkaniu z kocim kumplem. Psy również mnie interesują, ale w towarzystwie głośnych kolegów w boksie wycofuję się i czuję trochę niepewnie.
Nie znam psich zabawek, ani sztuczek… Może Ty mi pokażesz jak się bawić i uczyć? Można mnie dotykać wszędzie, spokojnie oddaję się zabiegom pielęgnacyjnym. Lubię głaskanie, ale nie narzucam się natarczywie. Przybiegnę jednak na zaproszenie do głasków szybciutko jak wiatr!
W pierwszym kontakcie jestem ostrożna, można odnieść wrażenie, że człowiek nie jest dla mnie ważny, ale wiecie… ja po prostu nie trafiłam jeszcze na właściwego człowieka. Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych.
Z moim przyszłym opiekunem chciałabym popracować nad pewnością siebie. Taki trening pozwoli mi się otworzyć i w pełni cieszyć naszym wspólnym psio-ludzkim żywotem.
(charakterystyka opracowana przez wolontariat schroniska)

 

NEFRYT

„Cześć, i już jadę do nowego domu.” Pozdrawiam, Nefryt.

RYSIA

Witam, Rok temu pojechałam do schroniska zobaczyć półrocznego biało-czarnego kocurka. Wróciłam do domu z pręgowanym maluchem z obciętym ogonem:) Rysia (w schronisku Daisy) wyrosła na samodzielną kotkę. Jest nieustraszona, ciekawska, pełna energii. Uwielbia ludzi. Grzecznie chodzi na smyczy. Nasze początki były ciężkie, wciąż się docieramy, ale jest kochanym, mądrym kociakiem! I nie zamieniłabym jej na żadnego innego. Ba! Zastanawiam się nad przygarnięciem kompana dla niej:)
Tymczasem przesyłam kilka zdjęć mojego cudaka i polecam adopcje wszystkim szukającym przyjaciela!

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.