BASTER I ZOLA

Napisany przez identek . W dziale W nowym domu

Witamy znowu, 
 
Dwa miesiące w nowym domku minęły szybko. Jak trafiliśmy do naszej nowej rodzinki mieliśmy zaledwie 2 miesiące, teraz mamy już 4. Przez te dwa miesiące dostaliśmy wiele miłości. Początkowo spaliśmy razem w naszym koszyczku koło łóżka Pani. Fajnie było ale Pani chyba się nie wysypiała, bo zawsze około 4 bawiliśmy się w najlepsze i ją budziliśmy. Nie oszukajmy się, w tym naszym koszyczku było nudno. Po kilku takich nocach Panie postanowił nas rozdzielić. Czemu nie wpadły na to na samym początku przecież na łóżeczku Pani jest o wiele wygodniej i czujemy się bezpieczniej, a do tego przecież można się przykryć jak jest nam zimno. Pańcie pozwoliły nam spać w swoim łóżeczku, za co my z wdzięczności budzimy się dopiero rano.
 Kolejnym ciekawym momentem dnia jest wyjście na dwór. Koło naszego domku jest ogród. Jest w nim dużo miejsca do biegania. Dopiero od niedawna odkryliśmy, że nasze Pańcie jakoś dziwnie się cieszą jak wypróżnimy się na dworze, a nie w domku. Dają nam za to przysmaki. Chyba o to im chodziło, żebyśmy załatwiali się na podwórku, bo jak robimy to w domu to jedna z Pań zawsze ściera podłogę, a my wolimy jak bawi się z nami. 
Gdy skończyliśmy 4 miesiące nasza młodsza pańcia ze swoim starszym bratem zabrali nas w nowe miejsce. Z tego co podsłuchaliśmy w samochodzie to Przedszkole dla piesków takich jak my. Po drodze bardzo się stresowaliśmy ale w końcu zasnęliśmy i obudziliśmy się już na miejscu. Były tam różne pieski. Był to dla nas szok, na spacerkach widzieliśmy czasami pieski ale najczęściej były duże i baliśmy się ich strasznie, czasami aż piszczeliśmy i chowaliśmy się za Pańcią. W Przedszkolu jednak pieski były naszej wielkości i w naszym wieku! Było tam miejsce gdzie mogliśmy się poznać. Na początku było to dla nas dziwne, naprawdę są inne pieski? Trzymaliśmy się razem jak siostra z bratem gdy w przeciągu kilku minut doszliśmy do wniosku, że przecież nic nam nie będzie i warto poznać nowe towarzystwo. Dobrze się bawiliśmy i nawet nie zwracaliśmy uwagi, że nasi opiekunowie ciągle na nas patrzą i nas pilnują. Gdy już się poznaliśmy wszystkie przedszkolaki wyszły na spacer nauczyliśmy się (już prawie), że jak nasza Pańcia lub nasz Pan powie siad to trzeba usiąść, a jak to wykonamy to nasza rodzinka bardzo się cieszy, a nawet dostajemy smaczny smakołyk. Fajnie było w przedszkolu, Pańcia mówiła, że będziemy tam jeździć co niedziele. Ale super! Mamy tam nowych fajnych znajomych, już nie możemy się doczekać. Ciekawe co przyniesie kolejny miesiąc lub dwa na pewno damy znać. Dodajemy zdjęcie jak się zmieniliśmy przez dwa miesiące. Opiekunowie w schronisku mogą nas nie poznać jak przyjedziemy w odwiedziny, tak wyrośliśmy…
 
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy wszystkim psiakom ze schroniska, by miały kochającą rodzinkę 
 
Zola i Baster
Baster i Zola 1 tydzien

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.