BIAŁA

Napisany przez identek . W dziale Galeria

SUCZKA „BIAŁA” OK. 10 LAT 941000011176201
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A -4
 
„Cześć,
do schroniska trafiłam w 2009 r. więc tak naprawdę wszystkie moje wspomnienia związane są z tym miejscem. Mijały tygodnie, miesiące, lata, a ja zaczęłam tracić wiarę w ludzi. Stałam się jednym z tych psów niewidzialnych w schronisku, które czują się porzucone, niechciane i niczyje. Przestałam walczyć o czyjekolwiek względy i zwracać na siebie uwagę bo było już mi wszystko jedno. Jednak wolontariusze nie pozwolili mi się poddać. Cierpliwie czekając, nie poddając się zaczęli dostrzegać nawet najdrobniejsze postępy w moich zachowaniu. Zaczęłam się na nowo otwierać, po sporych trudach dałam się wyprowadzić na spacer i dzisiaj nie stanowi to już dla mnie najmniejszego problemu. Jestem jednak bardzo delikatna i ostrożna, każdy dynamiczny ruch może mnie na nowo zniechęcić do współpracy. Nie będę jednak ukrywać, będąc dorosłym psem mam już swoje nawyki, lęki i upodobania, dlatego nie nadaję się do domu z dziećmi. Jestem psem, któremu będzie trzeba poświecić dużo uwagi, aby w ogóle rozważyć moją adopcję i przekonać mnie, że jeszcze czeka mnie inny świat, niż ten schroniskowy, do którego już przywykłam. Nie pozwalam się dotykać w pewnych miejscach, wywołany tym stres objawia się raczej unikaniem takich sytuacji. Z racji tego, że jestem nieufna nie zawsze wiem jak się zachować, wciąż wiele rzeczy jest dla mnie obcych. Stosunek do kotów obojętny, ale z innymi psami raczej się nie dogaduje Mimo to ostatnio zostałam wyszczotkowana i nawet spodobał mi się ten zabieg. Dlatego osoba, która rozważy moją adopcję musi być cierpliwa, wyrozumiała i na pewno na jednej wizycie w schronisku się nie skończy. Trzeba zasłużyć na moje zaufanie. W schronisku zamieszkuję boks z moim kochanym Rafałkiem, który na każdym kroku się o mnie troszczy, a ja dzięki niemu czuję się pewniejsza siebie. Nie chciałabym się z nim rozstawać, ponieważ łączy nas bardzo głęboka więź, ale zdaję sobie sprawę, że ciężko będzie nam znaleźć wspólny dom. Nadajemy się zdecydowanie do domu z ogródkiem, pomieszczenia zamknięte wywołują u nas duży stres. Czego mi potrzeba poza miłością? Kawałka ciepłego posłania, miski z jedzeniem i czasu na oswojenie się z człowiekiem. Czy to tak wiele? Przechodzę już na emeryturę więc czas najwyższy na godny wypoczynek w domu pełnym miłości. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam Biała.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.