ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

DŻONU III

PIES DŻONU III OK. 2 LATA  616004900210302
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-13
 
„Witam,
niestety witam ponownie w schronisku. Z relacji osób u których czasowo przebywałem w domu wynika, że: nie lubię zostawać sam w domu, szczekam i niszczę, oraz że nie akceptuję innych psów. Koniec końców wróciłem tutaj i zamieszkałem w kojcu. Nie powiem, że nie odbiło się to negatywnie na mojej psychice. To już drugi raz kiedy tracę grunt pod łapami. według wolontariuszki, której jestem jednym z ulubieńców na smyczy chodzę poprawnie, mam bardzo pozytywny stosunek do ludzi, zarówno dorosłych jak i dzieci. szybko łapię kontakt z przewodnikiem i jestem bardzo karny. Znam podstawowe komendy. Wszelkie zabiegi weterynaryjne znoszę cierpliwie i bez oznak jakiejkolwiek agresji. Lubię się bawić . W obecności ludzi w pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się bardzo dobrze. Faktem jest że w schroniskowym kojcu mieszkam sam bez kontaktu z innymi psami. Widocznie muszę trafić na opiekunów z większymi możliwościami i doświadczeniem. Czekam w kojcu C-13.” Pozdrawiam, Dżonu III.

KRZYŚ

PIESEK KRZYŚ OK. 5 LAT  616093900209206
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 34
 
„Witam,
W schronisku „mieszkam” od 17 grudnia zeszłego roku. Trafiłem tu po śmierci mojego opiekuna. Jestem energicznym, bardzo pozytywnie nastawionym do ludzi psem. Dobrze współpracuję z przewodnikiem i szybko „łapię” z nim kontakt. Mój opiekun musi być osobą konsekwentną w postępowaniu ze mną. W stosunku do innych psów jestem nastawiony raczej dość mało przyjaźnie. Cechuje mnie też spory terytorializm i dlatego też w kojcu mieszkam sam. Kiedyś mieszkałem z suczką, ale bywały sytuacje konfliktowe. Sporą rozrywką i frajdą jest dla mnie aportowanie. O ile początkowo nie chciałem oddawać piłki, to poczyniłem już postęp i w tej chwili nie ma już z tym najmniejszego problemu. Na smyczy chodzę poprawnie. Stosunek do dzieci i kotów nie jest znany. Na dzień dzisiejszy mój stan zdrowia określony jest na dobry. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Krzyś.

 
 

TENOR

PIESEK TENOR OK. 1,5 ROKU 616093900209204
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 9
 
„Cześć,
ja zostałem przez swoją „opiekunkę” porzucony w grudniu zeszłego roku. Początkowo chciała mnie wymienić na innego psa, ale w rezultacie skończyło się tylko na tym, że ja wylądowałem w schroniskowym kojcu. Swój postępek argumentowała tym, że nie była w stanie poświęcić mi odpowiedniej ilości czasu i stałem się dla niej uciążliwy. Jestem młodym psiakiem, potrzebującym sporo ruchu, a ona pracowała i spacery ograniczały się do dość krótkich wyjść. Twierdziła także, że kiedy na czas jej nieobecności pozostawałem sam w domu to bardzo głośno wyrażałem swoją frustrację (stąd też nowe imię Tenor). Oczywiście, że bardzo przeżyłem porzucenie, ale obecnie jest już znacznie lepiej (udało mi się w miarę możliwości przystosować do schroniskowych warunków). Do innych psów jestem raczej uległy i w stadzie raczej nie jestem wiodącym osobnikiem. Na smyczy chodzę w miarę poprawnie. W związku z tym, że do tej pory mieszkałem w domu, to w pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie. Moja była „opiekunka” była osobą samotną, więc nie miałem  na co dzień kontaktu np. z dziećmi. Z przewodnikiem potrafię całkiem nieźle współpracować, znam podstawowe komendy. O potrzebie dużej dawki ruchu i o niechęci do pozostawania samemu w domu już wspominałem. Myślę, że warto poświęcić mi trochę czasu i pracy, żeby mógł się stać fajnym towarzyszem rodziny. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Tenor.

SZEJK

PIESEK SZEJK OK. 10 LAT 616004900210496
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-4
 
 
„Dzień dobry,
to ja wraz z Lady trafiłem do schroniska prosto z domu. U mnie też zdiagnozowano guza, którego już usunięto. Miałem bardzo zaniedbaną sierść i dlatego zostałem ostrzyżony i wyglądam trochę śmiesznie. tak jak Lady jestem już starszym psiakiem i raczej nie ma widoków na powrót do domu. Mam też niezbyt ciekawe wyniki badań jeśli chodzi o stan mojej wątroby, ale w tym temacie więcej powie Wam schroniskowy lek. wet.
W kojcu oczywiście mieszkam razem z Lady, z którą spędziłem większość dotychczasowego życia. Jestem spokojnym, bardzo pozytywnie nastawionym do całego świata i ludzi(pomimo niesprzyjających okoliczności) psiakiem. większość czasu spędzam na drzemkach. Z racji wieku nie jestem już jakimś mega aktywnym ruchowo psiakiem. Potrzeba mi tylko towarzystwa dobrych ludzi i jakiś ciepły kąt. A gdyby tak jeszcze udało się nam razem z Lady trafić pod jeden dach to byłoby to coś niesamowitego. Jednak póki co czekamy na Was w boksie B-4.” Pozdrawiam, Szejk.

LADY

SUCZKA LADY OK. 10 LAT
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-4
 
„Dzień dobry,
w schronisku znalazłam się w połowie grudnia zeszłego roku wraz z drugim psem. Niestety z powodów zdrowotnych nasz opiekun nie był w stanie dalej się nami zajmować. Do schroniska trafiłam z ogromnym guzem   , który został usunięty dopiero tutaj przez schroniskowych lekarzy weterynarii. Na zdjęciach widać wyraźnie jeszcze miejsce, w którym się znajdował. Jego wycinek pojechał na badania, ale jaki jest wynik to musicie pytać lekarza weterynarii. Na razie mój stan zdrowia jest stabilny, a rana pooperacyjna całkiem nieźle się goi. Nie ma opcji, żeby wróciła do swojego domu. Tak naprawdę to nie wiadomo ile jeszcze mi pozostało życia, chociaż trzymam się nieźle. Dlatego też pilnie poszukuję normalnego domu. Jestem spokojną, bardzo łagodną sunią, która jak już wspominałam mieszkałam w domu z drugim psem. Pobyt w schroniskowym kojcu bynajmniej nie wpływa na mój stan zdrowia korzystnie. Może ktoś znajdzie u siebie odrobinę miejsca dla mnie?” Pozdrawiam, Lady.

ROLF

PIES ROLF OK. 6 LAT 616004900210342
WIELKOŚĆ:DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 29
 
„Witam,
do schroniska trafiłem pod koniec listopada zeszłego roku. Błąkałem się w okolicach ul. Miałki Szlak. Niestety nikt się po mnie nie zgłosił. Miałem szansę na nowy domy, ale niestety nie pogodziłem się z drugim psem i wciąż mieszkam w schroniskowym kojcu. Jestem bardzo silnym fizycznie psem i potrzebuję opiekunów, którzy dadzą sobie ze mną radę. Przy wyjściu z boksu na spacer potrafię nieźle pociągnąć na smyczy. Wygląda na to, że pełniłem rolę psa stróżującego, który raczej większość czasu spędzał na podwórku. W pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się dość swobodnie. Widać, że ktoś uczył mnie podstawowych komend. Do ludzi jestem nastawiony bardzo przyjaźnie. Uwielbiam aportowanie i cały jestem nastawiony na taki rodzaj rozrywki. Wbrew swojemu groźnemu wyglądowi jestem ogromnym pieszczochem i daję się dotykać we wszystkie miejsca. Dom z ogrodem, albo położony blisko szlaków spacerowych byłby dla mnie idealnym rozwiązaniem. zapraszam na spacery zapoznawcze.” pozdrawiam, Rolf.

 

MISIO

PIESEK MISIO OK.10 LAT 616004900210433
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 18
 
„Witam,
do schroniska trafiłem po śmierci mojej opiekunki. Wersja standard, czyli niestety nie było nikogo, kto mógłby mnie przygarnąć po jej odejściu. Niestety wiem, że dla 10 letniego psiaka trafienie do schroniska, to praktycznie dożywocie. Patrząc na mnie pewnie trudno uwierzyć, że jestem już w takim wieku. Jestem w dobrej i kondycji fizycznej i naprawdę jeszcze wiele energii jest we mnie. Raczej nie toleruję innych psów samców. W kojcu mieszkam ze staruszką Ettą i nie ma żadnych scysji. Podobno lubię koty, ale tu w schronisku nie było okazji do takiego kontaktu. Jako że mieszkałem w domu, to nie ma żadnych problemów z przebywaniem w pomieszczeniach zamkniętych. Jestem całkiem poprawnie ułożony i dość fajnie współpracuję z człowiekiem. Owszem czasem bywam trochę uparty, ale wiek ma swoje prawa. Czy schronisko będzie moim ostatnim „domem”? Mam nadzieję, że jednak nie.” Pozdrawiam, Misio.

NERO

PIESEK NERO OK. 12 LAT 977200004506761
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 22
 
„Dzień dobry,
do schroniska trafiłem po śmierci mojego opiekuna. Stało się to w listopadzie zeszłego roku. Jednak po moim zachowaniu nikt nie powiedziałby, że ma tyle lat. Zupełnie po mnie tego nie widać. Jestem wciąż pełnym energii, wigoru psiakiem. Bardzo przeżyłem to rozstanie i bardzo potrzebuję kontaktu z człowiekiem. Każdego przechodzącego koło kojca, w którym aktualnie „mieszkam” zaczepiam szczekaniem, żeby tylko mnie zauważył. Równie serdecznie i żywiołowo witam każdego, kto tylko chce ze mną nawiązać bliższą więź. Jestem bardzo dobrze ułożony. Znam wszystkie podstawowe komendy i chętnie współpracuję z człowiekiem. Uwielbiam spacery. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się dobrze. W kojcu mieszkam z innym psiakiem i raczej nie jestem konfliktowy. Co do stanu mojego zdrowia, to póki co jest dobry, ale z pewnością zimowanie w schronisku nie wpłynie nań korzystnie. Wiem, że my seniorzy nie cieszymy się większym zainteresowaniem pomimo, że to dla nas powinny się znajdować nowe, ciepłe domy, ale ja liczę, że jednak ktoś mną zainteresuje. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Nero.

 

ARON

PIES ARON 977200004172761 OK. 12 LAT
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIE: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C – 10
 
„Witam,
do schroniska trafiłem na początku listopada 2016 roku. Już nie zostanę odebrany stąd przez swoich „opiekunów”. Cierpię na przerost prostaty co objawia się czasami w trudności z siadaniem, czy też chodzeniem. Pomimo to wciąż mam ogromną chęć do życia. Jestem bardzo otwarty na kontakt z ludźmi i bardzo go potrzebuję. Uwielbiam pieszczoty i można mnie dotykać we wszystkie miejsca. Z racji wieku i obniżonej sprawności na smyczy chodzę bardzo dobrze. Niestety, chodzenie po schodach jest dla mnie dość uciążliwe. W pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się bardzo swobodnie i nie przejawiam żadnych zachowań lękowych. Do innych psów jestem nastawiony raczej neutralnie, a w kojcu mieszkam sam. Na spacerach przejawiam chęć zabawy jakbym nie miał 12 lat, tylko znacznie, znacznie mniej. Wiem, że dla takich jak ja znalezienie dobrego domu graniczy niemal z cudem, ale ja w niczym nie zasłużyłem sobie na taki los. W schroniskowe warunki bynajmniej nie wpływają korzystnie na mój stan zdrowia i potrzebowałbym ciepłego kąta i troskliwej opieki. Wiem, że to nie łatwa decyzja, ale może ktoś jednak zechce mi pomóc. Na temat mojego stanu zdrowia więcej dowiecie się od schroniskowych lek.wet.” Pozdrawiam, Aron.
Ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

OMAR

PIES OMAR OK. 7 LAT  616004900210343
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 5
 
„Witam,
na początku grudnia zmarł mój opiekun z którym mieszkałem na działkach i niestety musiałem zostać odwieziony do schroniska. Jestem bardzo spokojnym psiakiem, który wciąż jeszcze przeżywa to rozstanie ze swoim człowiekiem. Nie wiedliśmy może luksusowego życia, ale było nam ze sobą dobrze. Powoli jednak przyzwyczaiłem się do tego miejsca. W stadzie innych takich samych sierot jak ja funkcjonuję dobrze. Nie jestem konfliktowy i raczej schodzę z drogi. Do ludzi mam bardzo pozytywne nastawienie. Lubię pieszczoty i bardzo sobie je cenię. Można mnie dotykać we wszystkie miejsca i nie mam z tym problemu. Ruchowo jestem aktywny w stopniu umiarkowanym. Mieszkałem tylko z jednym człowiekiem i trudno określić jaki mam stosunek do małych dzieci. W pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się swobodnie. Mój stan zdrowia na dzień dzisiejszy określony jest przez lek. wet. na dobry. Na smyczy chodzę dobrze. W celu bliższego, wzajemnego poznania, zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Omar.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.