AGATA

SUCZKA AGATA OK. 3 LATA 616093900090090 (507/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 42
„Dzień Dobry! 03 września znaleziono mnie błąkającą  się w okolicach C.H. Tesco (Gdańsk – Chełm). Byłam przestraszona i zdezorientowana. Zresztą do tej pory jeszcze jestem trochę wylękniona i podchodzę do człowieka z pewną rezerwą. Na planie zdjęciowym również było dla mnie stresująco. Okazało się jednak, że potrafię nawet w takich warunkach dość dobrze współpracować z człowiekiem. Znam podstawowe komendy. W tej chwili wciąż czuję się zagubiona i trudno jest mi się tu odnaleźć, ale po trafieniu do spokojnego, stabilnego domu z pewnością szybko dojdę do siebie. A może jednak w końcu odezwie się mój właściciel?” Pozdrawiam Agata.

 

TAYSON

PIES TAYSON OK. 2 LATA 616093900090117 (514/14)
WIELKOŚĆ: MAŁY
WAGA WEJŚCIOWA: 5,7 KG.
KWARANTANNA DO: 22-09-2014
BOKS: C-5
„Dzień Dobry! 07 września znaleziono mnie błąkającego się po ul. Kołobrzeskiej. Niebawem upłynie okres kwarantanny, a moich właścicieli jak dotąd nie ma. Niestety brak elektronicznego identyfikatora uniemożliwia ewentualny kontakt z nimi. Wciąż jednak mam nadzieję, że nie zostałem porzucony, tylko się zagubiłem. Może ktoś mnie rozpoznaje na zdjęciach i wie gdzie jest mój dom. Jeśli tak to poproszę powiadomić moich opiekunów, że tu jestem i czekam. Gdyby jednak okazało się, że zostałem wyrzucony, to fajny, łaknący kontaktu z ludźmi, bardzo łagodny, aczkolwiek wciąż nieco przestraszony psiak czeka na nowy, bardziej odpowiedzialny dom.” Pozdrawiam Tayson.

LUCJUSZ

PIES LUCJUSZ OK. 8 LAT 616093900089429 (339/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 23
„Witam! Przez kilka dni błąkałem się po dzielnicy Siedlce. Jednak 16 czerwca zostałem złapany i umieszczony w schroniskowym kojcu. Pomimo, że określono mój wiek na osiem lat, to po moim zachowaniu zupełnie nie da się tego odczuć. Jestem psem bardzo aktywnym, wyróżniającym się swoim zachowaniem w kojcu. Radośnie witam ludzi w chodzących do kojca z nadzieją, że teraz właśnie wyjdę na spacer. Dość chętnie współpracuję z ludźmi, chociaż bywam delikatnie uparty i czasem trzeba mnie ładnie poprosić, żebym zrobił to czego się ode mnie oczekuje. Z dziećmi tutaj póki co nie miałem do czynienia, wiec trudno powiedzieć jaki mam do nich stosunek. Koty? Miałem okazję spotkać na tej sesji i chyba nie przepadam za nimi. Zapraszam na spacer zapoznawczy.” Pozdrawiam Lucjusz.

 

 

MERS

PIES MERS OK. 3 LATA 616093900089995 (497/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 22
„Dzień Dobry! Zanim trafiłem tutaj, to przez kilka dni błąkałem się po ul. Sandomierskiej. Być może się zgubiłem, a może zostałem porzucony celowo. Jestem tu stosunkowo krótko i wciąż liczę na to, że moi właściciele jednak zgłoszą się po mnie. Jeszcze nie do końca zaaklimatyzowałem się w tym miejscu i nawet na sesji byłem zestresowany. To utrudniało pracę ze mną, ale co ja mogę na to poradzić. Do ludzi jestem łagodny, ale podchodzę z nie ukrywanym respektem. Z innymi psami też żyję raczej zgodnie. Na sesji spotkałem tez kota, ale był on mi raczej obojętny. Jeśłi jednak moi właściciele nie zgłoszą się po mnie, to może ktoś zechce dać mi nowy dom.” Pozdrawiam Mers.

KUBA

PIES KUBA OK. 6 LAT 616093900089604 (464/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WAGA WEJŚCIOWA: 14 KG.
Witam! Mnie mój właściciel przeprowadzając się do nowego mieszkania pozostawił na pastwę losu w przydomowym ogródku. Pewnie tam dokąd się wyniósł nie mógł sobie pozwolić na trzymanie psa. Dlatego okazało się, że jedynym miejscem, najlepszym miejscem dla mnie jest schronisko. Niedożywiony, ze skołtunioną sierścią, przerażony. W takim stanie trafiłem do schroniskowego kojca. No obcięty może póki co nie jestem genialnie, ale przynajmniej jest mi lżej. Większość życia spędzałem raczej w przydomowym ogródku niż w domu. W przeciwieństwie do wielu psów nie mogę się pochwalić, że znam podstawowe komendy, bo to byłaby nieprawda. Natomiast jestem bardzo otwarty na kontakt z ludźmi i okazało się, że boję się kotów. Nawet tych małych. Może i ja któregoś dnia trafię na fajnych ludzi i pojadę do nowego domu.” Pozdrawiam Kuba.

ŻABA

SUCZKA ŻABA OK. 10 LAT 616093900090167 (463/14)
WIELKOŚĆ: MAŁA
WAGA WEJŚCIOWA: 4 KG.
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-5
„Witam! Ja przybłąkałam się na posesję w Sobieszewie. Jestem malutka, ale za to charakterna i potrafię się „postawić”. To moje zachowanie wynika jednak bardziej ze stresu związanego z pobytem tutaj niż z wrodzonej cechy charakteru. Ja po prostu boję się i nie lubię gwałtownych, niespodziewanych gestów. Ogromnie nie lubię jakichkolwiek zabiegów weterynaryjnych. Jestem zagubioną kruszynką, która nie może odnaleźć się w tym wiecznym zgiełku i hałasie. Mam dziesięć lat i czy mój los już się dokonał? Czy resztę życia spędzę w schronisku? A może jednak znajdzie się ktoś kto zechce dać mi szansę?!” Pozdrawiam Żaba.

 

ATA

SUCZKA ATA OK. 5 LAT 61093900089576 (440/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: „ALDAZ GÓRNY”
„Dzień Dobry! Mnie znaleziono na ul. Łabędziej w lipcu tego roku. Miałam ogromną niedowagę, a sierść była jednym wielkim kołtunem. Po jej usunięciu stwierdzono, że mam rozległe zmiany skórne (grzybica). Czyli jedna wielka rozpacz. A obecnie po niemal dwóch miesiącach pobytu w schronisku wyglądam tak jak widać na sesyjnych zdjęciach. I chociaż może do ideału droga jeszcze daleka, to nie ma porównania z tym co było. Dlaczego tak zostałam zaniedbana? Dlaczego wylądowałam na ulicy? Nie wiem! Jestem psiakiem, który szybko przywiązuje się do ludzi, jest wobec nich bardzo pozytywnie nastawiony, chociaż czasem bywam uparciuchem i lubię postawić na swoim. Też chciałbym znaleźć nowy, lepszy dom.” Pozdrawiam Ata.
Adopcja możliwa po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

DREDZIK

PIES DREDZIK OK. 2 LATA 616093900051373 (14/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ DOLNY
„Witam! Do schroniska trafiłem w styczniu tego roku. Zostałem potrącony przez auto. Miałem połamaną miednicę. Obecnie jestem już zdrowy, a po wypadku pozostał ślad w postaci lekkiej kulawizny. Wesoły radosny, lubiący dzieci. Jedyne czego raczej nie lubię to pielęgnacji sierści. W kojcu mieszkam z Jotą i żyjemy raczej bezkonfliktowo. Dłuższy czas spędziłem w schroniskowym szpitalu, a teraz mieszkam w kojcu mieszczącym się trochę na uboczu i może dlatego póki co nikt mnie nie zauważył wśród innych psiaków czekających na nowe domy. Może teraz to się zmieni?” Pozdrawiam Dredzik.

DIANA

SUCZKA DIANA OK. 8 LAT 977200004142242 (370/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 4
„Dzień Dobry! do schroniska trafiłam na początku lipca tego roku. Znaleziono mnie błąkającą się po dzielnicy Gdańsk – Osowa. Moi właściciele nie chcieli mnie zabrać stąd i teraz muszę mieszkać w schroniskowym kojcu. Wiem, że mam już ok. 8 lat i zdaję sobie sprawę, że  psiaki w takim wieku nie cieszą się wśród odwiedzających dużym wzięciem. Dla mnie pobyt w schronisku jest bardzo trudny. Zupełnie nie potrafię się tu odnaleźć. Cicha, spokojna, stoję gdzieś na uboczu i czekam. Czekam na ludzi, którzy zechcą dać mi szansę na lepsze niż schroniskowe życie. Jestem łagodna, spragniona kontaktu z człowiekiem, lubiąca siedzieć u jego stóp i być po prostu głaskana. Bez większych problemów zostaję sama w pomieszczeniu i nie ma żadnej katastrofy. Z innymi psami żyję zgodnie. Czy ja mam jeszcze szansę na zmianę swojej sytuacji?!” Pozdrawiam Diana.

MORUS

PIES MORUS OK. 2 LATA 941000013855666 (304/12)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: ALDAZ GÓRNY
„Witam! Oj! Bardzo nieładnie mnie potraktowano zostawiając przywiązanego do drzewa przy ul. Spacerowej. To nie było miłe! I to nie jest żadna „ściema” tylko tak mnie potraktowano naprawdę. A było to 14-04-2012 roku. Ale co tam! Co było to było i nikt nic na to nie poradzi. Tym bardziej, że nie byłem oznakowany mikrochipem, więc szukaj wiatru w polu, a nie byłego właściciela. Byłem wściekły i pełen żalu co tłumaczy moją niechęć do wszystkich ludzi. Na początku jak się tu znalazłem to postanowiłem sobie, że nie pozwolę już nigdy podejść żadnemu człowiekowi do siebie. Z czasem jednak zaczęło do mnie docierać, że to nie ma sensu, bo nie wszyscy jesteście tak źli.Zgadza się! Jestem jeszcze dość nieufny i mam dystans, ale skoro dałem się namówić na pójście na zdjęcia to już jest znaczny postęp. Będziecie musieli jeszcze nad tym popracować, aby w pełni odzyskał do Was zaufanie i tu najlepiej byłoby gdybyśmy pracowali nad tym już u Was w domu. Mam świadomość, że taka adopcja jest wyzwaniem, ale z drugiej strony jestem jeszcze młody facetem, a czas goi rany. Więc do dzieła! Chyba nikt bardziej ode mnie nie potrzebuje w tej chwili kochającej i odpowiedzialnej rodziny. czekam na Wasze odwiedziny i Pozdrawiam!” Morus.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.