BĄBEL

PIES BĄBEL OK. 10 LAT 616093900050620
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK

„ALDAZ – GÓRA”

„Cześć! A ja do tego schroniska przywędrowałem z dość daleka. Znaleziono mnie błąkającego się przy drodze na trasie: Krynica Morska – Kąty Rybackie. Raczej trudno mi uwierzyć, że ktoś się po mnie zgłosi. Byłby to niewątpliwie cud. Raczej Przyjdzie mi tu mieszkać i to pewnie przez dłuższy czas, bo starsze psiaki znacznie trudniej znajdują swoje nowe domy. I co z tego, że jestem przesympatycznym, żwawym seniorem, który potrzebuje czegoś więcej niż tylko buda w kojcu. I co z tego, że łaknę ludzkiego towarzystwa i nie ma dla mnie nic fajniejszego jak momenty kiedy ktoś zwróci na mnie uwagę. Nie jestem ślicznym, słodkim szczeniakiem i być może dlatego to schronisko będzie moim ostatnim „domem”. Oby tak nie było! ale to już zależy od kogoś z Was.” Pozdrawiam Bąbel.

 

DIANA

SUCZKA DIANA OK. 5 LAT 616093900050711 (299/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 8
„Dzień Dobry! W schroniska trafiłam 25 maja.Niestety dla mojego „opiekuna” ważniejszym ode mnie okazał się alkohol. Nie pomogła nawet moja obecność. nie znalazł we mnie tego, co odnajdował w alkoholu. A szkoda! Bo ja ofiarowałam mu swoją przyjaźń i przywiązanie. Skończyło się na tym, że w końcu wylądowałam w schroniskowym boksie. Cicha, trzymająca się w kojcu na uboczu. Jestem spokojna, dobrze ułożona i świetnie współpracująca z człowiekiem. Spacery ze mną to wielka przyjemność. nie ciągnę, nie szarpię się na smyczy. Idę spokojnie przy nodze. Pobyt w schronisku jest dla mnie ogromnie stresujący. Wiem, że już nie wrócę do tamtego człowieka, bo to nie ma sensu, ale chciałabym znaleźć nowy, dobry dom. Czy jest to możliwe?” Pozdrawiam Diana.

AMIGO

PIES AMIGO OK. 1,5 ROKU 616093900089618 (793/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: „ALDAZ DOLNY”
„Witam! W schronisku mieszkam od 2014 roku. Ale zanim do tego doszło zostałem znaleziony przez starszą osobę i przygarnięty pod jej dach. Niestety jako, że jestem psem bardzo aktywnym stało się najgorsze. Podczas jednego ze wspólnych spacerów przez moje zachowanie starsza pani przewróciła się i doznała złamania biodra. Zabrano ją do szpitala, a mnie jej sąsiedzi odwieźli do „Promyka”. Przeżyłem ogromny stres trafiając tutaj i na początku relacje pomiędzy mną, ludźmi były raczej trudne. Z czasem jednak przyzwyczaiłem się do tego miejsca i pogodziłem z losem. Nic natomiast nie ubyło z mojej energii. W dalszym ciągu mam jej niespożyte pokłady i z pewnością powinienem trafić na ludzi aktywnych i przyzwyczajonych do tego, że ze mną nie da się polenić. Wymagam również „ogarnięcia” i dlatego moi nowi opiekunowie powinni być doświadczeni i cierpliwi. Myślę, że opcja dom z ogrodem, w którym mógłbym swobodnie biegać byłaby najlepsza.” Pozdrawiam Amigo.

ALEK

PIES ALEK OK. 10 LAT 616093900050760 (307/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
BOKS: 13
„Dzień Dobry! 31 maja zostałem znaleziony na ul Relaksowej. Czyżbym się zgubił? Czy raczej jako psiak starszy i mniej sprawny zostałem wymieniony na „nowszy model”? Jakoś nie ma sygnału od moich „opiekunów”, że rozpaczliwie mnie poszukują i dlatego z każdym dniem skłaniam się raczej ku tej drugiej teorii. Szkoda, że na stare lata musiałem trafić do schroniska. I nie bardzo wierzę, że ktoś mnie zechce. Co z tego, że jestem spokojnym, o bardzo życzliwym (pomimo tego co go spotkało) nastawieniu do świata i ludzi. Pies największym przyjacielem człowieka? A może inaczej: Człowiek największym wrogiem psa! Bo jak można pozbyć się stworzenia, które właśnie w takim czasie swojego życia potrzebuje największego wsparcia i opieki? A zamiast tego dostaje tułaczkę, budę i pobyt w kojcu z innymi takimi sierotami. Nie jestem pierwszym, ani pewnie ostatnim takim psiakiem, któremu „człowiek” funduje trudną starość. Liczę się z tym, że zamieszkam tu do końca moich dni, ale może się mylę?” Pozdrawiam Alek.

ROMA

SUCZKA ROMA OK. 7 LAT 941000011175768
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 12
„Witam! Czasem człowieku zastanów się, czy aby na pewno chcesz (musisz) mieć psa! Od kiedy trafiłam tu po raz drugi w 2014 roku taka właśnie mnie nachodzi refleksja. Po co moja już mogę powiedzieć była „opiekunka” zabierała mnie w 2009 roku, skoro trzy lata później pozwoliła na to, żeby znowu trafiła w to samo miejsce? Oczywiście zrobiła wszystko, żeby nie można jej było „namierzyć” i zaprosić po odbiór mnie stąd. No więc, po co to wszystko było?! A dzisiaj jako siedmioletni pies, jakie mam szanse na nowy dom, skoro większość ludzi szuka do towarzystwa młodszych. Czy będzie zachętą to, że jestem bardzo bystra, inteligentna? Że szybko się uczę? Że świetnie potrafię współpracować z przewodnikiem? Oby! Uwielbiam i potrzebuję ludzkiego towarzystwa, aczkolwiek lubię wypróbowywać ludzi, żeby sprawdzić na ile mogę sobie pozwolić. Z innymi psami relacje utrzymuję poprawne. w kojcu mieszkam z Tolkiem i nie ma problemu. Jestem też łasuchem i uwielbiam przysmaki. Znam podstawowe komendy i wykonuję je, aczkolwiek trzeba mnie ładnie zachęcić. Jestem też niezłym psiakiem aportującym, jednak z racji wieku już nie tak sprawnym jak kiedyś. Już dwukrotnie zostałam pozbawiona domu i ciepła. Czy uda mi się po raz trzeci i ostatni trafić na naprawdę odpowiedzialnych opiekunów, którym nie znudzę się po jakimś czasie? Zobaczymy.” Pozdrawiam Roma.

 

TEODOR

PIES TEODOR OK. 8 LAT 616093900090129
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: „ALDAZ”
Witam! Więcej o mnie dowiecie się pod podanym poniżej linkiem.
„Teodor – Czyli jak zdobyć kumpla i niekoniecznie musi być to człowiek.” Pozdrawiam Teodor.

PIRA

SUCZKA PIRA OK. 7 LAT 616093900050729 (292/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 4
„Witam! W schronisku jestem od 23 maja. Niestety wciąż nie mogę się doczekać na moich ew. opiekunów, którzy zabraliby mnie do mojego domu. No chyba, że pozbyli się mnie i mój los ich nie interesuje. To zmienia postać rzeczy. To znaczy, że będę musiała czekać na swoją kolejną szansę. Dla siedmioletniego psa jest to niestety spory problem. Pozostaje mi mieć nadzieję, że jednak uda mi się. Tym bardziej, że dałam się tutaj poznać jako bardzo zrównoważona, spokojna, a wręcz stateczna sunia. żadnych konfliktów z innymi psami z kojca. Pokazał także, że jestem „poukładana” i garnę się do ludzi. Widać też, że nie do końca jeszcze pogodziłam się  i przystosowałam do schroniskowych warunków. Da się wyczuć, że tęsknię za domem. Ale czy to coś obchodzi moich „opiekunów?” Wraz z upływającym czasem mam coraz więcej wątpliwości co do tego. No nic! Poczekam! Może jeszcze trafię do nowego domu.” Pozdrawiam Pira.

TOFI

PIESEK TOFI OK. 10 LAT 616093900051000 (271/15)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: „ALDAZ GÓRNY”
„Dzień Dobry! 13 maja znaleziono mnie błąkającego się w okolicach Nowej Karczmy. Byłem bardzo osłabiony i miałem poraniony cały bok. W schronisku trafiłem do szpitalnej izolatki w celu postawienia mnie na tzw. „cztery łapy”. Jak widać jestem już dużo lepszej kondycji, aczkolwiek to jeszcze nie do końca jest to. Przydałoby się znaleźć jakiś fajny dom, w który miałbym lepsze warunki. No cóż! Wiem, że dziesięcioletniemu psiakowi znacznie trudniej jest znaleźć nowych opiekunów, ale nie ma przecież rzeczy niemożliwych. Jestem bardzo spokojnym seniorem, który pomimo niesprzyjających okoliczności ma bardzo optymistyczną postawę do życia. Uwielbiam kontakt z ludźmi, lubię spacery, które z racji mojego wieku i kondycji nie mogą być zbyt intensywne. Generalnie po prostu potrzebuję swoich ludzi, a nie schroniskowego kojca.” Pozdrawiam Tofi.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

TORO

PIES TORO 5 LAT 616093900050742 (286/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C9
„Witam! W schronisku jestem od 20-05-2015 roku. Początkowo wydawało się, że moja historia pobytu tutaj będzie krótka. Niestety trochę później okazało się, że to nie będzie tak proste. W lipcu 2014 roku moi dotychczasowi opiekunowie ze względów osobistych przekazali mnie innej osobie pod opiekę w dobrej wierze. Jak czas pokazał niestety pomylili się w ocenie człowieka, który zadeklarował, że da mi nowy dom. Pomimo udzielanego mu wsparcia niestety nie wywiązał się on z obietnicy, że będzie o mnie dbał. W efekcie uciekłem mu i trafiłem do schroniska. Z racji tego, że nie był to odpowiedzialny opiekun, a moi pierwsi właściciele pomimo najszczerszych chęci nie mogą mnie przyjąć na powrót pod swój dach muszę szukać nowych opiekunów. Według relacji moich pierwszych właścicieli jestem psem przyjaznym, nastawionym bardzo pozytywnie do ludzi, w tym również do dzieci. Raczej unikam kontaktów z nieznajomymi psami i kotami. Jednak jeśli one wykazują niechęć do mnie, to też potrafię się „odgryźć”. W domu zachowywałem się spokojnie. Muszę chodzić na smyczy ponieważ bez niej potrafię się oddalić od opiekuna. Byłem rozpieszczany i jak to określili moi byli opiekunowie nie znam rygoru. Nie przepadam za wodą, a szczególnie nie lubię spacerów w deszczowe dni. Uwielbiam zabawy z piłką. Nie potępiam moich pierwszych opiekunów, bo oni nie wyrzucili mnie na ulicę, ani nie oddali do schroniska, tylko starali się znaleźć mi nowy dom na własną rękę. Niestety zostali tak samo oszukani jak ja. Teraz najważniejsze dla mnie jest to, żeby znaleźć nowy, odpowiedzialny dom i naprawdę „ogarniętych” opiekunów. Dość już chyba doświadczył mnie los!” Pozdrawiam Toro.

MERO

PIES MERO OK. 7 LAT 616093900086495 (199/13)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 7
„Dzień Dobry! W schronisku mieszkam od marca 2013 roku. Niestety po śmierci właściciela nie miał kto się mną zaopiekować i zostałem odwieziony tutaj. Bardzo przeżyłem tą sytuację i przez dłuższy czas byłem psiakiem, który zamknął się w sobie i raczej przejawiał niechęć do bliższych kontaktów. Warczenie, objawy strachu zwłaszcza przy zakładaniu obroży i smyczy, duża nieufność były na porządku dziennym. Bardzo nie lubię zabiegów weterynaryjnych (nawet cyklicznych szczepień). Jak widzicie upłynęło trochę czasu, żebym mógł wziąć udział w sesji zdjęciowej. Zmieniłem się w ogromnym stopniu. Przyzwyczaiłem się i zaakceptowałem tą schroniskową rzeczywistość, chociaż nadal nieznajomych ludzi traktuję z rezerwą i niepewnością. Po prostu potrzebuję trochę czasu, żeby się przekonać do danej osoby (osób). Potrzebuję łagodnego, zrównoważonego opiekuna, który będzie potrafił w sposób spokojny przekonać mnie do siebie. U mnie nie „przejdzie” nic na siłę. W kojcu mieszkam z innymi psiakami i nie ma większych problemów. Wiem, że siedmioletni psiak ma dużo mniejsze szanse na znalezienie nowego domu, ale mam nadzieję, że mi się to uda.” Pozdrawiam Mero.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.