DZIÓBEK

PIES DZIÓBEK OK. 6 LAT 941000011792886 (248/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C- 7
„Witam! W schronisku jestem od kwietnia tego roku. I akurat moja przeszłość jest znana. Zostałem odebrany „ludziom”, którzy niestety ogromnie mnie skrzywdzili. Byłem trzymany całymi dniami na łańcuchu i karmiony (jeśli nie zapomniano) resztkami, albo tym co udało mi się samemu wygrzebać w śmieciach. Moi byli „opiekunowie” twierdzili, że jestem w stosunku do nich agresywny i często używali wobec mnie przemocy. Ta część mojej gehenny zakończyła się w momencie kiedy zostałem zabrany tutaj. Przez ten cały okres mojego pobytu w schronisku okazało się, że jednak nie jestem agresywny do człowieka (z psami trochę inna sprawa), że pomimo zaniedbań socjalizacyjnych potrafię całkiem fajnie współpracować z przewodnikiem (trochę czasu to zajęło), że jestem bystry i szybko się uczę nowych rzeczy. Znam już takie komendy jak: „siad”, „waruj”, „stój”. Może to dla niektórych niewiele, ale dla mnie to są już duże osiągnięcia. Trochę ciągnę po wyprowadzeniu z kojca, ale wiadomo, że nagromadzona, a stłumiona siedzeniem w boksie energia musi znaleźć swoje ujście. Po tym pierwszym etapie spacer ze mną jest już raczej przyjemnością. Jestem też znakomitym aporterem, chociaż nie zawsze chcę oddać rzucaną piłkę ( to będzie następny etap nauki). Wiem co ta samochód i nie boję się do niego wskoczyć. I pewnie pojechałbym bez problemu, gdyby tylko znalazł się jakiś mający doświadczenie opiekun, który zechciałby naprawić wyrządzoną mi przez innych ludzi krzywdę. Może w końcu tak się stanie.” Pozdrawiam Dzióbek.

ROLF

PIES ROLF OK. 4 LATA 616093900089575 (548/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-12
„Witam! Do schroniska trafiłem pod koniec września tego roku. Znaleziono mnie błąkającego się po ul. Elbląskiej. Początkowo byłem dość nieufny. Później na krótko trafiłem do domu, ale okazało się, że nie toleruję małych dzieci. Zresztą takie samo podejście mam do kotów, a i do innych psów też bywam mało tolerancyjny. Okazało się, ze znam podstawowe komendy, na smyczy prowadzi się mnie bardzo dobrze. Zabiegi pielęgnacyjne typu wyczesywanie znoszę bez większych protestów. Z reguły skupiam swoją uwagę na przewodniku i bardzo fajnie z nim współpracuję. Jestem dość nieufny w stosunku do ludzi, których nie znam. Potrzebuję raczej opiekuna doświadczonego, konsekwentnego i potrafiącego pracować z takim psem jak ja. Mam nadzieję, że w końcu trafię na właściwych ludzi i znajdę nowy dom.” Pozdrawiam Rolf.

 

TRAP

PIES TRAP OK. 3 LATA 616093900089979 (686/14)
WIELKOŚĆ: DUŻY
BOKS: WETERYNARIA
„Witam! Mnie porzucono na ul. Nowatorów. Widocznie okazało się, że komuś brakowało dla mnie czasu i stałem się ogromnym kłopotem. Mało tego, że zostałem porzucony, to jeszcze okazało się, że mam chory ogon. Teraz schroniskowi lekarze weterynarii walczą, żeby go wyleczyć.  Ja zaś póki co muszę się męczyć w przyszpitalnym kojcu z kołnierzem na karku. Bardzo fajnie współpracuję z człowiekiem, znam podstawowe komendy i pomimo, że potrafię budzić respekt, to nie przejawiam agresji. Niestety ktoś nie zdawał sobie sprawy, że biorąc pod swoją opiekę owczarka nie wystarczy wyjść z nim na krótki spacer i zamknąć go w mieszkaniu, lub w kojcu pozostawiając samemu sobie. Szkoda, że wciąż są ludzie, którzy uważają, że jesteśmy tylko stróżami i nie potrzebujemy kontaktu z nimi, ich bliskości i życia w stadzie. Szkoda także, że brakuje im świadomości iż jesteśmy rasą psów dość kosztowną także w utrzymaniu . Potem właśnie się to kończy tak jak w moim przypadku, czyli ulica i schronisko. Mam nadzieję, że uda mi się uratować mój ogon, i że znajdę ludzi, którzy będą mieli wiedzę i umiejętności pozwalające na to, żebym znowu był szczęśliwym psem w bezpiecznym, nowym domu.” Pozdrawiam Trap.
Ew. adopcja możliwa po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

KAMA

SUCZKA KAMA OK. 8 LAT 616093900090009 (693/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 14
„Dzień Dobry! Zanim trafiłam do schroniska, to przez dłuższy czas błąkałam się na terenie wyspy sobieszewskiej. Widocznie przestałam być komuś potrzebna i porzucił mnie w tamtej okolicy. Okazało się, że jestem bardzo łagodną sunią, która potrzebuje kontaktu z człowiekiem, w której nie ma nawet cienia agresji w stosunku do ludzi i innych zwierząt. „Przytulak” i pieszczoch, którego wiernością i oddaniem jakaś dwunożna istota wzgardziła. Teraz już nie włóczę się po ulicach i nikomu nie przeszkadzam, ale czy doczekam jeszcze dnia, w którym wyjadę stąd do nowego domu? Pozdrawiam Kama.

CHUDY

PIES CHUDY OK. 10 LAT 616093900089902 (673/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: WETERYNARIA
„Witam! 17 listopada znaleziono mnie wycieńczonego na ul. Mostowej. Wychudzony, wygłodniały nie miałem siły już nawet uciekać na widok obcych ludzi. Zapakowano mnie do schroniskowego auta interwencyjnego i tak właśnie znalazłem się w schronisku. Pierwsze wyniki badań krwi były fatalne. Zaczęły się wlewy dożylne, potem lepsze jedzenie i tak powoli zacząłem dochodzić do siebie. Teraz jest już trochę lepiej. Przybrałem już na wadze, wyniki mam trochę lepsze, ale jeszcze daleko do ideału. Wciąż jak widzę jedzenie to trudno jest mnie zatrzymać. Wbrew mojemu wiekowi i temu przez co przeszedłem, to jestem bardzo energicznym i pełnym woli życia psem. W stosunku do ludzi jestem łagodny. Znam podstawowe komendy i dość chętnie współpracuję z człowiekiem. No, na smyczy trochę ciągnę, tego nie da się ukryć.  Przeszedłem piekło porzucenia i zagubienia. Wiem co to głód, który boli. Czy teraz dla odmiany uda mi się zaznać ludzkiej dobroci? czy znajdzie się ktoś, kto zechce dać mi nowy dom?” Pozdrawiam Chudy.
Adopcja możliwa po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

NOSEK

PIES NOSEK 10 LAT 977200000462799 (385/07)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: „ALDAZ GÓRNY”

„Witam! W schronisku jestem od 2007 roku. Niestety jak do tej pory nie znalazłem uznania w oczach ludzi odwiedzających schronisko w poszukiwaniu czworonożnego przyjaciela. Być może byłem za zwyczajny, zbyt pospolity, i mało reprezentatywny. Nikomu nie przyszło do głowy, że za tą zwyczajnością kryje się przyjacielska dusza i wierność, której nikt nie chciał docenić. Mijały kolejne lata i w końcu teraz barierą w znalezieniu nowego domu stał się mój wiek. Zdarza się jednak, że trafiają tu ludzie, którzy chcą dać takim psim seniorom godną starość. Którzy chcą i mogą dać ciepły kąt i odrobinę uczucia. Może i dla mnie, psiaka przyjaznego, jeszcze dość aktywnego i nie mającego problemów w kontaktach z innymi psami znajdzie się taka przystań, żebym nie musiał do końca swojego życia mieszkać w schroniskowym kojcu.” Pozdrawiam Nosek.

ZIUT

PIES ZIUT OK. 6 LAT 616093900090008
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ GÓRNY

„Dzień Dobry! Do schroniska trafiłem z ul. Jacka Soplicy. Błąkałem się po niej zagubiony i ktoś wezwał schroniskowe auto interwencyjne. Tak oto 15 listopada zamknęły się za mną drzwi schroniskowego kojca. Niestety jak do tej pory nikt się nie zgłosił, żeby mnie stąd zabrać. Jestem bardzo spokojnym, zrównoważonym psiakiem. Nie mam problemów w kontaktach z innymi psami. Z jednym dzielę wybieg i dogadujemy się bez problemu. Na smyczy chodzę bardzo fajnie (nie ciągnę, nie szarpię, nie wyrywam do przodu). Bardzo fajnie współpracuję z człowiekiem i znam podstawowe komendy. Po moim zachowaniu widać, że w przeszłości miałem pozytywny kontakt z ludźmi. I tylko dlaczego wciąż nikt po mnie nie przychodzi?” Pozdrawiam Ziut.

DIEGO

PIES DIEGO OK. 1,5 ROKU 616093900089899
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 3

„Witam! 15 listopada znaleziono mnie przywiązanego do drzewa na ul. Olimpijskiej. Niestety tak zakończyła się moja przygoda z człowiekiem. Zresztą chyba nie bardzo mnie lubił, bo moje zachowanie wskazuje na to, że rzadko był ze mnie zadowolony, a znacznie częściej karcił fizycznie. To szybko „wyszło” w moim zachowaniu. Niestety są gesty, które powodują u mnie lęk i staram się przed nimi chronić. Nie, nie rzucam się i nie gryzę, ale robię uniki, jakby chciał ochronić moją głowę przed kolejnymi razami. Szkoda, że „człowiek” tak mnie bezlitośnie traktował, bo bardzo fajny ze mnie gość. Znam podstawowe komendy, w miarę chętnie współpracuję  z ludźmi i nawet kot, którego spotkałem  na sesji zdjęciowej. Już raz zostałem skrzywdzony przez ludzi i teraz chciałbym dostać szansę na lepsze życie. Wierzę, że w końcu mi również się uda.” Pozdrawiam Diego.

CEZAR

PIES CEZAR OK. 6 LAT 941000011374657
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-3
„Dzień Dobry! Znaleziono mnie błąkającego się na ul. Góralskiej. Mój opiekun prawdopodobnie wyrzucił mnie z domu. Pod adresem, gdzie byłem zarejestrowany już nie mieszka, a numer telefonu już jest nieczynny. I tak póki co  moim domem stał się schroniskowy kojec. Jestem łagodnym psiakiem bardzo chętnie współpracującym z człowiekiem. Znam podstawowe komendy. Nie mam problemów w kontaktach z innymi psami. W kojcu mieszkam sam. Skrzywdzony, pozbawiony domu czekam na kolejną szansę na odmianę losu.” Pozdrawiam Cezar.

HERMES

PIES HERMES OK. 5 LAT 616093900089756 (317/14)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WAGA WEJŚCIOWA: 30 KG.
BOKS: B-16
„Witam!  Niestety tak czasem jest, że człowiek nie ma dla nas litości. W czerwcową noc mój „opiekun” pozostawił mnie przywiązanego do słupa latarni i zniknął. Teraz jestem tutaj, wśród innych psów, które też nie miały szczęścia do ludzi. W kojcu mieszkam sam, ponieważ nie przepadam za ich towarzystwem. Jestem dużym i silnym psem, więc niech lepiej ze mną nie zadzierają. Moje gabaryty mogą budzić respekt także wśród ludzi, ale zupełnie niepotrzebnie, ponieważ w stosunku do nich jestem łagodny jak baranek. Uwielbiam ich towarzystwo, uwielbiam przytulać się całym swoim „ciałkiem”, ocierać się, włazić na kolana. Lubię spacery, podczas których jestem posłuszny i skupiony na swojej opiekunce (to nie ja sobie wymyśliłem! Podsłuchałem, jak mnie zachwalała). Bardzo chętnie biegam za piłeczką, którą bez problemu oddaję. Mój były opiekun włożył trochę pracy w moje wychowanie, ponieważ znam podstawowe komendy i zdaję się rozumieć zasady współżycia z człowiekiem. Nie ukrywam, że najchętniej zamieszkałbym w domu z ogrodem, ale przy odpowiedniej dawce ruchu nie pogardzę też mieszkaniem – oczywiście nieco większym, żebym miał możliwość się w nim obrócić a przeciągając się po przespanej nocy nie strącę książek z półki. Raczej nie nadaję się na stróża, mało szczekam a za sprawą mojej łagodnej natury prędzej zaprzyjaźnię się ze złodziejem, niż go „pogonię”. Zapraszam do bliższego poznania mnie – największej „przytulanki” w schronisku!” Pozdrawiam Hermes.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.