ADI

PIES ADI OK. 6 LAT 616004900210753
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: WETERYNARIA
„Dzień dobry,
Do schroniska zostałem przywieziony z ul. Łąkowej. Miałem i mam nadal sporą niedowagę. Ostatnio też okazało się, że mam znacznie powiększoną lewą nerkę (więcej dowiecie się od schroniskowego lek.wet.). Jestem typem bardzo spokojnego psa. Do innych psów mam bardzo pozytywny stosunek. Akceptuję bez problemu dzieci (przynajmniej te większe – sprawdzone). Spacery ze mną to sama przyjemność. Żadnego szarpania, ciągnięcia. Idealnie prowadzę się przy nodze przewodnika. Ze względu na ogólny stan fizyczny powinienem jak najszybciej znaleźć dom. Jednak to będzie wymagało konsultacji z lekarzem weterynarii.” Pozdrawiam, Adi.

JORDAN

PIES JORDAN OK. 1 ROK 616004900210788
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ DLN.
„Witam,
To, że musiałem tutaj trafić to dramat. Dramat mój i mojej opiekunki. Nie zostawiła mnie tu, bo się znudziłem, bo musi wyjechać za granicę, czy też dlatego, że byłem niedobry. Musiałą mnie tu zostawić ponieważ sama została wyrzucona z domu. Nie mogliśmy wspólnie mieszkać na ulicy. Dla niej znalazł się kąt w innym domu, ale niestety dla mnie tam już miejsca nie było. Ona płakała. Ja wyłem za nią rozpaczliwie, ale takie jest życie. Czasem potrafi nieźle nas sponiewierać. Pomimo, że te pierwsze dni tutaj są dla mnie bardzo, ale to bardzo trudne, to wierzę, ze i jej się kiedyś w końcu wszystko poukłada, a ja trafię do nowego domu i rodziny. Naprawdę włożyła we mnie sporo pracy, bo jestem całkiem dobrze ułożonym psiakiem. Na tą chwilę większym kredytem zaufania obdarzam kobiety. Mieszkałem i miałem kontakt z dzieckiem,także z tym nie powinno być problemów. Być może już nigdy nie spotkam swojej opiekunki, ale zawsze będę o niej pamiętał, bo to nie ona zrobiła mi krzywdę. Czekam na Was.” Pozdrawiam, Jordan.

PEPA

SUCZKA PEPA OK. 2 LATA 985170002437951
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A-5
„Dzień dobry,
W schronisku jestem od 3-go stycznia. Zanim zostałam odwieziona tutaj, to od 31 stycznia błąkałam się w okolicach dzielnicy Gdańsk – Osowa. Niestety pomimo, że byłam oznakowana elektronicznym identyfikatorem, to nie udało się ustalić kto jest moim właścicielem. Zresztą z jego strony też nie było żadnego odzewu. Początkowo wykazywałam bardzo dużą rezerwę w stosunku do ludzi. Uciekałam i potrafiłem też „burczeć”. Z czasem jednak zaczęłam się oswajać. Teraz już wychodzę na spacery. Nie jestem jeszcze na etapie jakiegoś wylewnego okazywania uczuć w stosunku do człowieka. Całkiem dobrze chodzę na smyczy. Okazało się także, że nie jest mi obca znajomość wykonywania podstawowych komend. Na co dzień w kojcu mieszkam sama, ale podczas spacerów mam okazję do kontaktów z innymi psami i mam do nich raczej stosunek pozytywny. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Pepa.

LISA

SUCZKA LISA OK. 1 ROK 616004900210787
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA:TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-3
Dzień dobry,
19 stycznia uległam wypadkowi komunikacyjnemu na ul. Sucharskiego. Szczęśliwe skończyło się tylko na ogólnych potłuczeniach. Pierwsze dwa tygodnie pobytu w schronisku spędziłam w szpitalnej izolatce. Teraz mieszkam w kojcu, ale sama. Jestem bardzo przyjaźnie nastawiona do ludzi. Całkiem fajnie współpracuję z przewodnikiem. Znam podstawowe komendy. Zero agresji w stosunku do innych psów. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Lisa.

RUDA

SUCZKA RUDA OK. 8 LAT 616004900210988
WIELKOŚĆ: MAŁA
STERYLIZACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 8
„Witam,
Do schroniska trafiłam 7 stycznia. Zostałam znaleziona na działkach ogrodniczych w Gdańsku – Matarni. Trafienie tutaj było dla mnie bardzo stresującym przeżyciem. Na wszystko i do wszystkich reagowałam, łagodnie ujmując mało przyjaźnie. Wyszczerzone zęby i chęć ugryzienia, tak to wyglądało. Powoli zaczęłam jednak przyzwyczajać się do schroniskowych warunków, a widząc, że nikt tu nie chce mnie skrzywdzić zaczęłam się otwierać na kontakt z pracownikami i wolontariuszami. Podejdę, przytulę się, szukając wsparcia i chociaż odrobiny poczucia bezpieczeństwa. Jakiś czas spędziłam ze względu na stan zdrowia w szpitalnej izolatce. Obecnie mieszkam w kojcu z innymi psami i raczej nie mam z tym problemu. Jeszcze trochę boję się smyczy, ale to może być efekt jakiś traumatycznych przeżyć z przeszłości zanim tu trafiłam.
Nie potrafię powiedzieć jaki mam stosunek do dzieci, bo w schronisku nie miałam z nimi kontaktu. Jedno jednak można o mnie powiedzieć: jeśli już zaufam człowiekowi, to z pewnością nie odstąpię go już na krok.
Czekam na Was w kojcu nr 8.” Pozdrawiam, Ruda.

RUFUS

PIES RUFUS OK. 7 M-CY 616004900210744
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA P. CHOROBOM ZAKAŹNYM: TAK
 
„Cześć,
29 stycznia zostałem znaleziony w okolicach Złotej Karczmy. Jestem młodym, żywiołowym psiakiem, którego energia jest większa niż on sam. Pozytywnie nastawiony do ludzi i wszystkich innych zwierząt. W kojcu mieszkałem z innymi kumplami, ale oni już w międzyczasie znaleźli nowe domy. Otwartość, radość, ciekawość świata tak, ale jeśli chodzi o ułożenie to trzeba będzie we mnie zainwestować trochę pracy. Nie ma żadnych lęków, ani zahamowań jeśli chodzi o pobyt w pomieszczeniach zamkniętych. Nie boję się niczego. Chodzenie na smyczy w chwili obecnej to jak próba utrzymania pociągu ekspresowego (ciągnę). Wszystkie te „mankamenty” z pewnością uda się wyeliminować jeśli tylko trafię do odpowiedzialnego domu, bo poprzedni jak widać, taki nie był.” Pozdrawiam, Rufus.

PINIO

PIES PINIO OK. 3 LATA 616004900210798
WIELKOŚĆ: MAŁY
WAGA WEJŚCIOWA: 12 KG.
(kwarantanna do 08-02-2016)
„Dzień dobry,
W schronisku jestem od 23 stycznia. Błąkałem się na ul. Pólnicy. W pierwszym okresie pobytu w schronisku większość czasu spędzałem ukryty w budzie. Tak niekorzystnie wpłynęło na mnie zamknięcie w schroniskowym kojcu. Do ludzi również podchodziłem z dystansem. Po prostu bałem się. Z upływem czasu jednak zaczął się powolny proces przyzwyczajania do schroniskowej rzeczywistości. Okazało się, że całkiem fajnie współpracuję z przewodnikiem ( w tym wypadku lepsza komunikacja z kobietami). Znam podstawowe komendy i całkiem nieźle chodzę na smyczy. W kontaktach z innymi psami przez ten okres, który tu jestem raczej zachowywałem dużą rezerwę i trzymałem się na uboczu. W tej chwili w kojcu mieszkam sam. Wciąż liczę, że jednak moi właściciele pojawią się i odbiorą mnie stąd.” Pozdrawiam, Pinio.

AGAT

PIES AGAT 15 LAT 616004900210948
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-1
„Witam,
Przyczyną mojego trafienia do schroniska była śmierć dotychczasowego opiekuna. Z nim spędziłem całe dotychczasowe życie i trafienie do schroniskowego kojca było dla mnie traumatycznym przeżyciem. Jestem seniorem, ale póki co dość sprawnym fizycznie. Bardzo przywiązuję się do każdej osoby, która chociaż w minimalnym stopniu okaże mi zainteresowanie. Jestem nastawiony bardzo życzliwie do otoczenia, w tym również do innych psów. W kojcu zachowuję czystość i zawsze czekam, aż wyjdę na spacer. To ogromny dramat dla psa w takim wieku stracić dom, tym bardziej, że niewiele osób jest zdecydowanych na przygarnięcie psiego seniora do domu. Czy schroniskowa klatka będzie moim ostatnim przystankiem.” Pozdrawiam, Agat.

BARNABA

PIES BARNABA OK. 7 LAT 616093900054689 (781/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: WETERYNARIA
„Dzień dobry,
Do schroniska trafiłem 12 grudnia. Uległem wypadkowi komunikacyjnemu, w którym odniosłem obrażenia polegające na złamaniu miednicy. Większość dotychczasowego pobytu w schronisku ograniczyła się do leżenia w szpitalnej izolatce. Obecnie przechodzę okres rehabilitacji, ale bardzo niechętnie mu się poddaję.Jasne, że znacznie lepiej byłoby gdyby cały proces przebiegał w warunkach domowych, ale na razie nikt się
 mną nie interesował. Jestem spokojnym psiakiem, który ma bardzo neutralny stosunek do innych psów. Na chwilę obecną mam jeszcze problemy ze sprawnym poruszaniem się, chociaż jest progres. Może znajdzie się ktoś, kto zechce zabrać mnie do domu.” Pozdrawiam, Barnaba.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

HIPEK

PIES HIPEK OK. 9 LAT 977200004182042
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 8
„Dzień Dobry! No i w końcu przyszedł czas zaprezentować się światu! Po kilku latach spędzonych w tym miejscu może w końcu i ja znajdę swój dom. Prawdziwy dom! Chociaż podczas sesji byłem trochę stremowany (to widać), to jednak te zdjęcia są dowodem na to jak duże postępy robię. Ja naczelny „wypłosz” dałem się w końcu przekonać do zrobienia mi sesji zdjęciowej. Na początku miałem duże obawy, ale nie było wcale tak najgorzej. Pogłaskali, zagadali, a w nagrodę za pozowanie smakołykami poczęstowali. Chociaż wciąż jestem jak to się określa w Waszym języku „nieśmiały”, to gwarantuję, że przy odpowiednim spokojnym, delikatnym podejściu ze strony nowych opiekunów ( bo, że tacy się pojawią, to już nie mam wątpliwości) z pewnością w pełni się otworzę i to szybciej niż się spodziewają. Do innych psów nie przejawiam żadnej agresji. Na smyczy chodzę idealnie (spacer ze mną sama frajda). Jeśli chodzi o dzieci w domu, to raczej lepiej, żeby były już większe ponieważ nie za bardzo lubię gwałtowne ruchy. Nie to nie znaczy, że zaraz ugryzę, ale po prostu boję się takich zachowań. Ze mną trzeba postępować delikatnie i z wyczuciem. Co mam zrobić? Postawić uszka, bo wyjdzie fajna fotka?! A proszę bardzo! Mówicie i macie! Teraz wracam do kojca, ale mam nadzieję, że już niedługo opuszczę go na zawsze, bo pójdę do nowego domu!” Pozdrawiam Hipek.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.