KACPER

PIES KACPER OK. 11 LAT 977200005370656
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A -10
 
„Witam,
do schroniska trafiłem w styczniu 2010 roku. Jestem typem psa, który musi bardzo mocno kogoś poznać i zaufać mu. Inaczej zdarza mi się okazać ten brak zaufania. W schronisku zajmuje się mną wolontariuszka Mariola. Z nią chodzę na spacery. Pomimo, że mam już swoje lata i nie jestem w pełni zdrowy, to podczas nich zachowuję się jak psiak w kwiecie wieku. Zdarza mi się pobiegać za piłką. Na smyczy chodzę super. Czasem słyszę od Marioli, że gdyby mogła, to już zabrałaby mnie do domu, ale chwilowo ma już tyle staruszków w domu, że nie da rady. Wciąż liczy na to, że jednak znajdzie się ktoś, komu zaufam i zabierze mnie stąd. zabierze do ciepłego, spokojnego domu. Spokojnego, bo raczej nie powinno być w nim małych dzieci. Wiecie, mam już swoje przyzwyczajenia i nie nadawałbym się na towarzysza dziecinnych zabaw. Dom powinien być parterowy, bo chodzenie po schodach kilka razy dziennie nie byłoby wskazane w moim przypadku. Z racji choroby (nowotwór prostaty) nie wiem ile czasu mi jeszcze pozostało, chociaż trzymam się dzielnie i nie chciałbym odchodzić tu w schronisku. Przemieszkałem tu już 6 lat i chyba zasłużyłem na coś lepszego w życiu. Decyzja o zabraniu mnie stąd nie będzie łatwą, bo nie wiadomo ile czasu jeszcze wtedy wspólnie spędzimy, ale każda taka chwila będzie dla nas bezcenna. Kiedy będziecie w schronisku szukać zwierzaka, któremu chcielibyście pomóc, to przystańcie przy boksie A-10, gdzie aktualnie „mieszkam” i zastanówcie się, czy właśnie mi nie warto mi pomóc.” Pozdrawiam, Kacper.
Ew. adopcja możliwa po konsultacji ze schroniskowymi lek. wet.

ROCKY

PIES ROCKY OK. 4 LATA 616004900210491
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: K-2
 
„Witam,
Do schroniska trafiłem 8 listopada. Biegałem bez opieki w okolicach ulic: Chrzanowskiego, Sychty, Chopina. Nie jestem tu jakoś szczególnie długo, ale z obserwacji z tego czasu dałem się poznać jako pies bardzo aktywny ruchowo, raczej niechętny do kontaktów z innymi psami (szczególnie samcami). Do ludzi mam stosunek pozytywny. Dobrze współpracuję z przewodnikiem, zwłaszcza jeśli jest to mężczyzna. Podstawowe komendy z cyklu: „siad, „łapa”, „leżeć” ma opanowane w stopniu dobrym. Podczas spacerów ciągnę na smyczy, ale nie jest najgorzej. W schroniskowym kojcu mieszkam sam. W pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się swobodnie. Zdaję sobie sprawę, że jestem pięknym psiakiem, ale nie jestem dla każdego. Z jakiegoś powodu mój „opiekun” nie pojawia się w schronisku, żeby mnie odebrać. Raczej powinienem trafić pod opiekę miłośników i znawców rasy, żeby nie było rozczarowania. Na dzień dzisiejszy mój stan zdrowia określony jest przez schroniskowych lek. wet. na dobry. Zapraszam na cykl spacerów zapoznawczych.” Pozdrawiam, Rocky.

PIORUN

PIES PIORUN OK. 4 LATA 616004900210493
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 1
 
„Witam,
Ja się nie zgubiłem i nie czekam na swoich opiekunów. Zostałem tu oddany nie dlatego, że byłem „niedobry”, czy też znudziłem się. Zostałem pozostawiony przez swoją rodzinę ze względu na ich trudną sytuację. Dla mnie był to ogromny cios emocjonalny i początki pobytu tutaj zniosłem bardzo źle. Początkowo byłem nie tylko zagubiony i złamany, ale także niechętny do jakichkolwiek kontaktów z ludźmi. Trzymałem ich na dystans. Powoli jednak zaczęło do mnie docierać, że nie będzie powrotu do domu, a jednocześnie nikt tu nie chce dla mnie źle. I chociaż wciąż nie można o mnie powiedzieć: wesoły, radosny i super kontaktowy psiak, to jest już znacznie lepiej. Wciąż tęsknię za swoim domem, ale jednocześnie powoli zacząłem się otwierać na ludzi, których widzę tu codziennie. Do innych psów, z którymi mam tutaj kontakt mam stosunek neutralny. Na smyczy chodzę poprawnie. W „starym” domu mieszkałem z dzieckiem. Znam podstawowe komendy. Z pewnością trzeba będzie dać mi trochę czasu, żebym w pełni zaufał nowym opiekunom. Jestem nieduży więc spokojnie zaaklimatyzuję się nawet w małym mieszkaniu. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam,Piorun.

CZOKO

PIES CZOKO OK. 7 LAT
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 7
 
„Witam,
16 listopada znaleziono mnie pozostawionego pod sklepem na ul. Sandomierskiej. Myślałem, że natychmiast, następnego dnia zostanę odebrany przez swojego „opiekuna” i wrócę do domu. Niestety tak się nie stało i wciąż „mieszkam w schroniskowym kojcu. Jestem bardzo spokojnym psiakiem. w kojcu mieszkam z innymi psami i nie ma najmniejszych problemów. Do ludzi jestem nastawiony bardzo przyjaźnie. Współpraca z przewodnikiem jest idealna. Znam podstawowe komendy. Chodzenie ze mną na smyczy nie nastręcza najmniejszych problemów. Pomieszczenia zamknięte, schody nie są żadnym problemem i nie wiążą się z żadnym stresem w moim przypadku. Widać po moim zachowaniu, że musiałem mieszkać w domu.Póki co z dziećmi tu w schronisku nie miałem kontaktu.  Naprawdę nie wiem dlaczego mimo upływającego czasu nikt się po mnie zgłasza. Coraz częściej dochodzi do mnie, że zostałem porzucony i będę musiał spróbować znaleźć nowy dom. Czekam w kojcu nr 7.

KOSTEK

PIES KOSTEK OK. 5 LAT 616004900210497
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A – 7
 
„Witam,
do schroniska trafiłem 7 listopada tego roku. Pozostawiono mnie przywiązanego do barierki pod sklepem na ul. Rzeczpospolitej. Byłem brudny, zaniedbany i niedożywiony. W momencie trafienia tutaj ważyłem zaledwie 15 kilogramów. Przez pierwsze dni byłem trochę wylękniony i nieufny, zwłaszcza w stosunku do mężczyzn. ten stan na szczęście nie trwał długo i szybko dałem się poznać jako bardzo przyjazny i otwarty na człowieka psiak. Zdążyłem już trochę „odżyć i okazało się, że jestem dość aktywnym psiakiem ruchowo. Na smyczy po drobnych korektach chodzę dobrze. Lubię kontakt z dziećmi (sprawdzone). W pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie. Bardzo szybko przywiązuję się do przewodnika i całkiem dobrze z nim współpracuję. Tu w schronisku wobec innych psów i kotów okazuję stosunek neutralny. Podczas wizyt w schroniskowym gabinecie weterynaryjnym też nie sprawiałem najmniejszych kłopotów. Nie niszczę posłań w kojcu. Jeszcze nie odzyskałem pełni sił i masy ciała, ale już jest znacznie lepiej. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Kostek.

KREMIŚ

PIES KREMIŚ OK. 9 LAT 941000011433538
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 10
„Witam,
W schronisku jestem od sierpnia 2011 roku. Od początku byłem bardzo nieufnym i „wycofanym” psiakiem, który zdecydowanie unikał kontaktu z ludźmi. Przez bardzo długi okres czasu nie pochodziłem do człowieka i o ubraniu chociażby obroży nie było mowy. Jednak dzięki determinacji wolontariuszek i ich powolnej, prowadzonej od podstaw pracy socjalizacyjnej moje podejście do świata i człowieka ulega powolnej przemianie. Wciąż nie jestem jeszcze super otwarty psiakiem, ale już chodzę w obroży i zaczynam wychodzić na spacery. Oczywiście, że wciąż pełen obaw, ale za każdym razem jestem coraz śmielszy i pokonuję dzielnie kolejne bariery. Ostatnio trafiłem na sesję zdjęciową. Trochę baję się jeszcze wchodzenia po schodach, a po latach mieszkania w budzie na wybiegu pomieszczenie zamknięte też budziło mój niepokój, chociaż z każdą chwilą pobytu w nim było coraz lepiej. Pomimo wykazywania pewnych oznak zaniepokojenia w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem nie zdarzyło mi się wykazać oznak zniecierpliwienia, czy też „agresji”. Pomimo niewątpliwego stresu starałem się współpracować z przewodnikiem na miarę moich możliwości. Na smyczy chodzę już w miarę dobrze. Z innymi psami w kojcu żyję raczej zgodnie (trochę na uboczu). Niekoniecznie lubię operowania w okolicach karku („spinam” się i jestem niespokojny). Po tylu latach mieszkania w kojcu świat zewnętrzny jest dla mnie wielką niewiadomą i dlatego czasem wykazuję objawy wypłoszenia i lęku, ale trudno mi się dziwić. Czy jestem gotowy na nowy dom? Mnie i moich nowych ewentualnych opiekunów czeka jeszcze mnóstwo pracy w zakresie mojej socjalizacji, ale jeśli nie spróbuję teraz, to kiedy? Naprawdę warto spróbować dać mi szansę, bo dzięki pomocy wolontariuszy osiągnąłem już bardzo wiele i szkoda, żebym tkwił w schroniskowym kojcu do końca życia. Jestem w dobrej kondycji zdrowotnej i z pewnością w dobrych warunkach pożyję jeszcze wiele lat. Dopóki nie znajdzie się ktoś, kto zechce zabrać mnie stąd nadal będziemy pracować nad moim jak najlepszym przystosowanie się do życia w świecie zewnętrznym. Mi pozostaje tylko zaprosić Was do odwiedzenia mnie i lepszego poznania bezpośrednio tu na miejscu.” Pozdrawiam, Kremiś.

BYNIO

PIES BYNIO OK. 2 LATA 616004900210630
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-7
 
„Cześć,
pod koniec września znaleziono mnie błąkającego się na ul. Przełom. Jestem bardzo karnym psiakiem. Znam komendy z cyklu: „siad”, „łapa”, „waruj”. Super współpracuję z przewodnikiem. Szybko przywiązuję się do ludzi. Jestem bardzo towarzyski. Początkowo bałem się pomieszczeń zamkniętych, ale wolontariuszka nauczyła mnie, że nie ma czego się bać i obecnie jedynym problemem pozostało chodzenie po schodach, ale pracujemy nad tym. Niekoniecznie akceptuję inne psy i koty. Bardzo dobrze znoszę wszystkie zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne. Niestety w kojcu niszczę wszystkie posłania, ale to może wynikać z tego, że się nudzę. Można dotykać mnie wszędzie. uwielbiam pieszczoty. Jestem też bardzo cierpliwy. Nowy dom z wyjściem na ogród byłby optymalnym rozwiązaniem. Czekam na Was w boksie C-7. Ze względu na stan oczu i tylnych łap, ewentualna adopcja jest możliwa po konsultacji ze schroniskowymi lekarzami weterynarii.” Pozdrawiam, Bynio.

 

FELEK

PIES FELEK OK. 6 LAT 6160049002112014
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA:TAK
BOKS: B-16
 
„Witam,
w schroniskowym kojcu „mieszkam” od sierpnia tego roku (2016). zostałem pozostawiony pod sklepem mieszczącym się przy Trakcie Św. Wojciecha. Przez dłuższy czas byłem psiakiem wycofany i doc negatywnie reagującym na kontakt z ludźmi. Musiało upłynąć trochę czasu, żebym się „przełamał”. Teraz jestem już znacznie bardziej kontaktowy, potrafię całkiem nieźle chodzić na smyczy. Akceptuję coraz więcej osób, z którymi mam kontakt. Znam podstawowe komendy, ale potrafię też być trochę uparty. W pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się swobodnie i zachowuję czystość. Osoby, które zdobyły moje pełne zaufanie mogą zrobić przy mnie wszystko. Do innych psów i kotów jestem nastawiony neutralnie. Bardzo dobrze dobrze reaguję na obecność dzieci. Jazda samochodem też nie nastręcza mi większych problemów . Jestem psiakiem dość aktywnym ruchowo. mój stan zdrowia określony jest na dobry. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Felek.

SNOOPY

PIES SNOOPY OK. 8 LAT 616004900211391
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ SREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-3
 
„Witam,
29 września zostałem „zgarnięty” z ul. Hallera, po której błąkałem się bez opieki. Początkowo myślałem, że długo tu nie zabawię i pojawi się mój opiekun niestety jak widać tak się nie stało. Po upływie kwarantanny zacząłem wychodzić na spacery z wolontariuszką Bogusią i dałem się poznać jako bardzo fajny, kontaktowy psiak. Jedyne czego z czego nie byłem do końca zadowolony to zabiegi pielęgnacyjne. Nie przypadło mi do gustu wyczesywanie i obcinanie sierści, którą już w momencie trafienia do schronu miałem zaniedbaną. No, ale jakoś to przeżyłem i nikt nie ucierpiał. Pomimo określenia mojego wieku na 8 lat, to jestem bardzo aktywnym ruchowo psiakiem, który chętnie wybiera się nawet na długodystansowe spacery. Na nich wykazuję bardzo duże zainteresowanie otoczeniem. Na smyczy chodzę bardzo dobrze. jestem karny, znam podstawowe komendy i super współpracuję z przewodnikiem. Jestem ogromnym pieszczochem. Opanowywanie kolan człowieka, przytulanie się, wykładanie brzuchem do góry w oczekiwaniu na pieszczoty to podstawa :-) . Ewidentnie mieszkałem w domu, bo w pomieszczeniach zamkniętych czuję się bardzo swobodnie i natychmiast się aklimatyzuję. W stosunku do innych psów wykazuję życzliwe zainteresowanie. Poprzez cały okres pobytu w schronisku ani razu nie okazałem zachowań uznawanych za niepożądane. Mój stan zdrowia przez schroniskowych lek. wet. określony jest na dobry. Nie chciałbym tu spędzić zimy i dlatego szukam nowych opiekunów (miłośników rasy). Czekam na Was w boksie B-3.” Pozdrawiam, Snoopy.

DEKSTER

PIES DEKSTER OK. 8 LAT 616004900211210
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: D – 15
 
„Witam,
w schronisku „mieszkam” od 13 września tego roku (2016). Błąkałem się w okolicach ul. Władysława IV w Nowym Porcie. Trafiłem tutaj z dużą niedowagą, zmianami skórnymi i miałem chore uszy. Obecnie mój ogólny stan zdrowia jest oceniany przez schroniskowych lekarzy jako dobry. Jestem spokojnym, bardzo przyjaznym do ludzi psiakiem. Na smyczy chodzę poprawnie, znam podstawowe komendy. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się jeszcze trochę niepewnie. Do innych psów mam raczej pozytywne nastawienie. Stosunek do kotów i małych dzieci nie jest znany. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Dekster.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.