HERMES

PIES HERMES OK. 5 LAT 616093900089756 (317/14)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WAGA WEJŚCIOWA: 30 KG.
BOKS: B-16
„Witam!  Niestety tak czasem jest, że człowiek nie ma dla nas litości. W czerwcową noc mój „opiekun” pozostawił mnie przywiązanego do słupa latarni i zniknął. Teraz jestem tutaj, wśród innych psów, które też nie miały szczęścia do ludzi. W kojcu mieszkam sam, ponieważ nie przepadam za ich towarzystwem. Jestem dużym i silnym psem, więc niech lepiej ze mną nie zadzierają. Moje gabaryty mogą budzić respekt także wśród ludzi, ale zupełnie niepotrzebnie, ponieważ w stosunku do nich jestem łagodny jak baranek. Uwielbiam ich towarzystwo, uwielbiam przytulać się całym swoim „ciałkiem”, ocierać się, włazić na kolana. Lubię spacery, podczas których jestem posłuszny i skupiony na swojej opiekunce (to nie ja sobie wymyśliłem! Podsłuchałem, jak mnie zachwalała). Bardzo chętnie biegam za piłeczką, którą bez problemu oddaję. Mój były opiekun włożył trochę pracy w moje wychowanie, ponieważ znam podstawowe komendy i zdaję się rozumieć zasady współżycia z człowiekiem. Nie ukrywam, że najchętniej zamieszkałbym w domu z ogrodem, ale przy odpowiedniej dawce ruchu nie pogardzę też mieszkaniem – oczywiście nieco większym, żebym miał możliwość się w nim obrócić a przeciągając się po przespanej nocy nie strącę książek z półki. Raczej nie nadaję się na stróża, mało szczekam a za sprawą mojej łagodnej natury prędzej zaprzyjaźnię się ze złodziejem, niż go „pogonię”. Zapraszam do bliższego poznania mnie – największej „przytulanki” w schronisku!” Pozdrawiam Hermes.

SZAJBA

SUCZKA SZAJBA OK. 1,5 ROKU 616093900089955 (634/14)
WIELKOŚĆ: MAŁA
WAGA WEJŚCIOWA: 17 KG.
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: „ALDAZ D-10″
„Witam! Znaleziono mnie błąkającą się na ul. Głuchej (Gdańsk – Orunia). Początkowo wydawało się, że szybko wrócę do swojego domu. Niestety właściciele, którzy dali ogłoszenie, że zaginął im taki pies nie pojawili się w schronisku. Telefon podany w ogłoszeniu przestał być odbierany i tak oto minął mój okres kwarantanny, a ja jestem tu nadal. Jest jednak szansa, że już niedługo opuszczę to miejsce. W przeciwieństwie do Gustawa ja jestem bardzo przyjaźnie nastawiona do wszystkich ludzi. Nie lubię jednak zostawać sama. Raczej jestem towarzyska i wszędobylska. Chciałabym zdementować pogłoski o tym, że jakobym była głucha. Ja mam tylko „wybiórczy” słuch i słyszę tylko wtedy kiedy mam ochotę. Na smyczy zwłaszcza po opuszczeniu kojca potrafię nieźle pociągnąć na smyczy. Bywam uparta. Lubię aportować, ale nie potrafię oddawać aportera. Zresztą niewiele mnie uczono i z komend tak naprawdę to genialnie wykonuję tylko „siad”.  Okazało się jednak na sesji zdjęciowej, że pod dobrym przewodnikiem nagle stałam się aniołem. Zupełnie nietrafione były obawy, że rozniosę plan zdjęciowy. Okazało się, że współpraca przebiegła znakomicie i naprawdę mam potencjał na świetnego psa. To będzie wymagało od nowych opiekunów wiele pracy, ale jest możliwe. Mam dość mieszkania w budzie i mam nadzieję, że już niedługo to się zmieni.” Pozdrawiam Szajba.

 

DŻEKI

PIES DŻEKI OK. 1 ROK 616093900089580 (557/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
WAGA WEJŚCIOWA: 24 KG.
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6
„Witam! Niestety ja nie miałem szczęścia do ludzi. Mieszkałem w domu, gdzie zupełnie się mną nie interesowano. Zakładano kaganiec, otwierano drzwi i wypuszczano na cały dzień na dwór. W zasadzie żyłem jak bezdomny psiak, bo nawet dokarmiany byłem przez ludzi, którzy wiedzieli, że nie mam lekko w życiu. I tak w końcu trafiłem tutaj. Teraz mieszkam w schroniskowym kojcu. Jestem naprawdę sympatycznym psiakiem, którego rozpiera energia. Mam pozytywny stosunek zarówno do dorosłych jak i do dzieci. Z innymi psami też nie ma problemu. Niestety niewiele potrafię, bo to zaniedbano. Ciągnę na smyczy, a to, że na fotkach leżę i siedzę wymagało tytanicznej pracy i ogromu cierpliwości. Raczej nie nadaję się do mieszkania w bloku. Dla mnie najlepszy byłby dom z ogrodem i opiekunowie, którzy będą mieli w końcu dla mnie czas. Wierzę, że w końcu na takich trafię.” Pozdrawiam Dżeki.

TINO

PIES TINO OK. 3 LATA 616093900089863 (609/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
WAGA WEJŚCIOWA; 35 KG.
KASTRACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C-12
„Witam! 21 października trafiłem do schroniska. Zauważono mnie błąkającego się w okolicach trasy W-Z. Miałem bardzo zaniedbaną sierść, co wynikało ze złego sposobu żywienia. w tej chwili pomału wszystko wraca do normy. Generalnie  bardziej wolę kontakt z kobietami. Do mężczyzn czuję respekt. Znam podstawowe komendy, znakomicie współpracuję z człowiekiem. Do innych psów jestem raczej neutralny. W kojcu mieszkam sam. ” Pozdrawiam Tino.

FINO

PIES FINO OK. 1 ROK 616093900089844 (641/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-8
„Dzień Dobry! Do schroniska trafiłem czwartego listopada. Siedziałem na klatce schodowej w budynku stojącym przy ul. Obrońców Wybrzeża. Niestety okazało się, że nikt mnie tam nie zna i zostałem odwieziony do schroniska. Mijają dopiero dwa tygodnie odkąd zamieszkałem w schroniskowym kojcu i jest jeszcze szansa, że moi opiekunowie jednak się odezwą. A jak nie, to trzeba będzie próbować znaleźć nowy dom. Na sesji zdjęciowej zaprezentowałem się jako pies bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, całkiem dobrze poukładany, chętnie współpracujący z ludźmi. W boksie mieszkam sam i nie mam towarzystwa innego psa. Mam nadzieję, że jeśli jednak nie zgubiłem się, tylko zostałem porzucony, to w miarę szybko trafię do bardziej odpowiedzialnego domu.” Pozdrawiam Fino.

BEJ

PIES BEJ OK. 4 LATA 616093900089686 (216/14)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-15
„Witam! W kwietniu tego roku zostałem odebrany moim „opiekunom” i przywieziony do schroniska. Niestety nie miałem szczęścia do ludzi. Byłem zaniedbany, żywiony suchym chlebem i przez większość czasu zamykany w ciemnym pomieszczeniu. Przedstawiałem sobą obraz nędzy i rozpaczy. Wychudzony, z ranami na pysku, kulejący. A mimo to nie zraziłem się do człowieka! Teraz jestem już w znacznie lepszej formie. Przyjacielski, otwarty na kontakt z ludźmi i chcący ich bliskości. Na sesji zdjęciowej okazało się, że bardzo fajnie współpracuję z człowiekiem i znam podstawowe komendy. Zupełnie już mnie nie interesuje, czy ci, którzy mnie skrzywdzili poniosą tego jakieś konsekwencje. Teraz biorąc udział w zdjęciach chciałbym jak najszybciej opuścić schroniskowy kojec i znaleźć nowy dom. Dom, w którym nie będę głodzony, izolowany i zaniedbywany. Dom, którego nie będę musiał pilnować będąc uwiązanym na łańcuchu. Chciałbym trafić na takie miejsce i takich ludzi, dla których będę przyjacielem, a nie przedmiotem. Po tym co już przeszedłem w życiu, chyba czas, żeby mój los odmienił się na lepsze! ” Pozdrawiam Bej.

MIGOTKA

SUCZKA MIGOTKA OK. 10 M-CY 616093900089854
WIELKOŚĆ: MAŁA
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-14
„Dzień Dobry! Znaleziono mnie błąkającą się na ul. Hallera. Zgubiłam się? Wyrzucono mnie? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, ale jakoś moi „opiekunowie” nie pojawili się, żeby mnie stąd zabrać. Pierwsze chwile po przekroczeniu bramy były dla mnie straszne. Zupełny szok i zagubienie. Teraz już odrobinę przyzwyczaiłam się do tego miejsca, bo póki co nie mam innego wyjścia. Jestem najsłodszą sunią jaką mogliście zobaczyć. Swoją postacią staram się absorbować całą uwagę człowieka. Nie usiedzę w jednym miejscu ani chwili i dlatego mieli niezły kawał roboty ze mną na sesji zdjęciowej. Nie w głowie było mi jakieś tam pozowanie, tylko przytulanie i wdrapywanie na kolana. Żaden najbardziej wymyślny smakołyk nie był w stanie zastąpić tak upragnionego kontaktu z ludźmi. Inne psiaki nie są dla mnie problemem. Być może dlatego straciłam dom, że kochałam za bardzo? Mam nadzieję, że już niebawem trafię na ludzi bardziej odpowiedzialnych i mających dla mnie czas.” Pozdrawiam Migotka.

 

BETA

SUCZKA BETA OK. 10 LAT 977200007132343 (612/14)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-5
„Witam! w schronisku jestem od 22-10-2014 roku. Przez ostatnie dziesięć lat mieszkałam w domu z moim opiekunem. Niestety w tej chwili jest on osobą schorowaną i nie był w stanie dalej się mną opiekować. Zapadła decyzja o tym, że trzeba mnie odwieźć tutaj. Ja, która przez całe swoje życie byłam oczkiem w głowie mojego opiekuna, nagle znalazłam się na samym dnie. Nie jestem przystosowana do życia w schroniskowych warunkach. Nie potrafię się tu odnaleźć. Jestem bardzo łagodną sunią, której cały dotychczasowy świat runął w jednej chwili. Sesja zdjęciowa była chwilowym przypomnieniem minionego okresu kiedy byłam szczęśliwa i bezpieczna. Niestety ta chwila trwała tak krótko! Zastanawiam się czy to miejsce, tak mi obce będzie już do końca moim „domem”? Czy też może znajdą się ludzie, którzy zechcą zabrać mnie do ciepłego, bezpiecznego domu? Pozdrawiam Beta.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

ARES

PIES ARES OK. 4 LATA 941000011792296
TATUAŻ: A041
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: „ALDAZ DOLNY”
„Witam! Moja prawna opiekunka zmarła. Ktoś inny podjął się opieki nade mną, ale skończyła się ona tym, że wylądowałem na klatce schodowej. Stamtąd już była prosta droga do schroniska. Jestem tu od jedenastego września tego roku. Potrafię wykonywać podstawowe komendy. Na smyczy Ciągnę tylko wtedy, kiedy wychodzę z kojca. Później w trakcie spaceru idę w miarę równo bez szarpania. Nie akceptuję innych psów i dlatego siedzę w pojedynczym kojcu. Jestem przyjazny do ludzi, których już poznałem. Nie lubię gwałtownych, nieskoordynowanych gestów. Potrzebuję opiekunów doświadczonych w prowadzeniu psów tej rasy.” Pozdrawiam Ares.

FRED

PIES FRED OK. 6 LAT 616093900089919 (579/14)
WIELKOŚĆ: MAŁY
WAGA WEJŚCIOWA :12 KG.
KASTRACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 9
„Witam! Jestem tu już od miesiąca i jakoś nikt mnie nie szuka. Chyba pozostało mi tylko spróbować znaleźć nowy dom. Generalnie całkiem fajny ze mnie koleś, chociaż bywam odrobinę uparty. Na sesji zdjęciowej byłem lekko „spięty” co utrudniało współpracę, aż do momentu kiedy na plan trafiły piłki i wtedy okazało się, że jestem znakomitym aporterem, któremu ta zabawa sprawia ogromną frajdę. Do ludzi, których nie znam początkowo podchodzę z lekką rezerwą. W stosunku do innych psów potrafię być dominujący. Obecnie czekam na Was w boksie nr 9.” Pozdrawiam Fred.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.