ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

SZERYF

PIES „SZERYF” OK. 5 LAT 616004900211151 (584/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B -18
 
„Cześć, jestem Szeryf!Moje początki w schronisku były trudne. Bardzo się bałem, nie chciałem opuszczać wewnętrznego pomieszczenia mojego boksu, wystawiałem tylko nos i czekałem, czekałem… Delikatny ze mnie facet, emocjonalny, ale przy tym spokojny i wyważony. Dlatego też, kiedy już ktoś wyciągnął do mnie pomocną dłoń, postanowiłem skorzystać i wyszedłem do ludzi. Staram się być rozsądny. Wciąż bywam lękliwy, ale moja zapobiegawczość jest jak najbardziej do wypracowania – łatwo zdobyć moje zaufanie. Uwielbiam biegać i szaleć na wybiegu, a najlepszą nagrodą jest dla mnie możliwość przebywania z człowiekiem. Tak po prostu, lubię mieć „ludzia” u boku. Więc jak już się poznamy, wiedz że będziesz dla mnie całym światem! W boksie mieszkam sam, ale kiedy w biurze wyskoczyła na mnie z kąta pewna niezbyt uprzejma suczka, to z godnością pominąłem ten temat i poszedłem dalej, nie obdarzając jej nawet jednym spojrzeniem. A co się będę denerwował. Czekam na mojego człowieka w boksie B–18.” Pozdrawiam, Szeryf.

(charakterystyka opracowana przez wolontariat schroniska)

TAJGER

PIES „TAJGER” OK. 7 LAT 616093900052765 (625/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B- 9
 
Siema, jestem Tajger!

Zdecydowanie identyfikuję się z labradorami, choć dokumentów na to nie mam. Niemniej zarówno moje kształty, jak i sierść oraz temperament świadczą o tym, że identyfikuję się poprawnie!Już sobie teraz myślisz – „labrador, taki pies zaprogramowany do bycia fajnym”. A ja Ci powiem: otóż błąd, stereotypy! Pies ze mnie jak każdy inny, bo ja, proszę uważać, mam osobowość! Uwielbiam kontakt z człowiekiem, wciąż szukam aprobaty przewodnika, dlatego polecam się ludziom, którzy cenią sobie pracę z psem i ciągły rozwój psich umiejętności. Na tę chwilę nie umiem niczego…, ale potencjał mam! Kocham też głaski i przytulanki, więc w chwilach wolnych od treningu, również miałbym jak zagospodarować Ci czas.Jestem bardzo silnym psem, potrafię mocno pociągnąć na smyczy. Kiedy coś mnie zainteresuje w krzakach, albo kiedy mija nas inny pies, uruchamiam tryb pociągowy. I o ile to, co mnie interesuje w krzakach można obejść spokojnie, to innego psa nie minę bez awantury. Słabeusz sobie nie poradzi… Nie lubię innych psów i w nowym domu powinienem być jedynakiem. Kotów nie poznałem, więc się nie wypowiem. Bardzo dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych. Szukam rodziny, która dostrzeże w mnie psa, a nie postać z filmu czy kreskówki. Szukam rodziny, która w końcu nauczy mnie właściwego zachowania i wykorzysta mój potencjał. Chętnie nauczę się paru sztuczek i opanuję sztukę poprawnego chodzenia na smyczy – potrzebuję tylko mądrego przewodnika.” Pozdrawiam, Tajger.

(charakterystyka przygotowana przez wolontariat schroniska)

ELA

SUCZKA „ELA” OK. 5 LAT 616093900053913 (595/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
STERYLIZACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: B-6
 
„Dzień dobry, jestem Elka. Księżna Elżbieta – dla ścisłości. Jestem damą w każdym tego słowa znaczeniu. Jestem stateczną, dobrze wychowaną panią w średnim wieku, która odebrała lekcje dobrych manier i stara się z nich korzystać. Bardzo dobrze chodzę na smyczy, nie widzę powodów aby nadwyrężać ramiona przewodnika. Znam podstawowe komendy i z klasą je wykonuję. Potrafię również się zachować w pomieszczeniach zamkniętych.Nie jestem już w wieku, który pozwalałby na szalone harce, długich i wyczerpujących spacerów również nie potrzebuję. Zważywszy na uwarunkowania genetyczne oraz te kilka lat na karku nie powinnam również za dużo chodzić po schodach. Marzę po prostu o spokojnym statecznym życiu.Jak na księżną przystało, potrzebuję świty do pomocy przy pielęgnacji mojej pięknej sierści. Ma ona tendencję do filcowania się i zaniedbana, nieczesana, zmienia się w paskudny kołtun… Inne psy obszczekam – nie lubię, kiedy zaburzają moją przestrzeń osobistą. W boksie mieszkam sama. Poznałam też jednego kota i powiem szczerze, że gdybym mogła, to bym sobie na niego popolowała, jednak na wyraźne życzenie przewodnika byłam w stanie darować sobie pogoń. Poszukuję spokojnego domu który doceni mój charakter i sprosta moim wymogom.” Pozdrawiam, Ela.

(charakterystyka opracowana przez wolontariat schroniska)

GUSIA

SUCZKA „GUSIA” OK. 10 LAT 616093900053849 (612/17)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B -16
 
„Witam,
do schroniska wraz z „Pusią” trafiłyśmy 25 października 2017 roku. Nasz dotychczasowy opiekun będąc osobą ciężką chorą nie mógł już nad nami sprawować opieki. Jak widać na zdjęciach z sesji trafiłyśmy z ogromną nadwagą. Teraz pomalutku zrzucamy zbędne kilogramy, bo powodowały one duży dyskomfort. Całe życie spędzałyśmy w mieszkaniu i to dosłownie, bo nawet nie wychodziłyśmy na spacery. Do ludzi jesteśmy nastawione bardzo przyjaźnie, chociaż trzeba przyznać, że ja jestem tą bardziej otwartą i  śmiałą. Jesteśmy ze sobą ogromnie zżyte i nie ma takiej opcji, żeby nas rozdzielono. Nie jesteśmy duże i spokojnie zmieścimy się nawet w niedużym mieszkaniu. Wiekowo niestety nie jesteśmy już najmłodsze, ale jeszcze sporo lat życia przed nami i mamy nadzieję, że nie przeżyjemy ich tutaj, w schronisku. zawsze można nas poznać lepiej, odwiedzając tu w schronisku. Zapraszamy.” Pozdrawiam, Gusia.

 

PUSIA

SUCZKA „PUSIA” OK. 8 LAT 616093900054001 (611/17)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-16
 
„Witam,
do schroniska wraz z „Gusią” trafiłyśmy 25 października 2017 roku. Nasz dotychczasowy opiekun będąc osobą ciężką chorą nie mógł już nad nami sprawować opieki. Jak widać na zdjęciach z sesji trafiłyśmy z ogromną nadwagą. Teraz pomalutku zrzucamy zbędne kilogramy, bo powodowały one duży dyskomfort. Całe życie spędzałyśmy w mieszkaniu i to dosłownie, bo nawet nie wychodziłyśmy na spacery. Do ludzi jesteśmy nastawione bardzo przyjaźnie, chociaż trzeba przyznać, że Gusia jest bardziej śmiała. Ja bez niej czuje się zagubiona i staję się zestresowana. Jesteśmy ze sobą ogromnie zżyte i nie ma takiej opcji, żeby nas rozdzielono. Nie jesteśmy duże i spokojnie zmieścimy się nawet w niedużym mieszkaniu. Wiekowo niestety nie jesteśmy już najmłodsze, ale jeszcze sporo lat życia przed nami i mamy nadzieję, że nie przeżyjemy ich tutaj, w schronisku. zawsze można nas poznać lepiej, odwiedzając tu w schronisku. Zapraszamy.” Pozdrawiam, Pusia.

DOBI

PIES „DOBI” OK. 10 LAT 616004900210237 (144/17)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: D -18
 
„Cześć,Trafiłem tutaj w marcu 2017 roku. Zostałem porzucony na gruzowisku z łapami splątanymi drutem i stalową linką. Prawdopodobnie w zamyśle tzw. „człowieka” miałem tam po prostu skonać niezauważony przez nikogo. Na szczęście tak się nie stało. Sporo czasu zajęła mi rekonwalescencja i powrót do formy. Zwłaszcza tej psychicznej, po tak traumatycznych przejściach.  A jako że gdzieś tam wśród moich przodków na pewno był doberman, w schronisku zostałem nazwany Dobek, pieszczotliwie Dobi. Kiedy już fizycznie wydobrzałem, a rany się zagoiły zacząłem pracę z wolontariuszami oraz pracownikami schroniska i w sumie całkiem nieźle mi się układało. Okazało się, że znam podstawowe komendy, potrafię się bawić, lubię drapanie, szczotkowanie i głaskanie. Nie lubię za to wody, trochę się jej boję. Na smyczy umiem chodzić poprawnie, ale… No właśnie. Jest pewne duże „ale”. Jestem psem o bardzo delikatnej psychice i silnej potrzebie pracy. Nawet najmniejsza zmiana w moim otoczeniu owocuje negatywnymi zmianami w moim zachowaniu. No i rosną mi wtedy rogi: nagle tracę chęć do wykonywania komend, zapominam jak się chodzi na smyczy, wszystko mnie denerwuje i stresuje, np. inne psy, koty, rowerzyści… Podgryzam przewodnika, żeby zwrócić jego uwagę na swoje zdenerwowanie czy też ekscytację. Frustruje się przewodnik i frustruję się ja, no i mamy błędne koło. Faktem jest, że do ludzi mam indywidualne podejście – tych, których znam lepiej szanuję, tych, których znam krócej testuję, a tych, których widzę po raz pierwszy traktuję ze sporą rezerwą.Potrzebuję zdecydowanego przewodnika z doświadczeniem w prowadzeniu silnych psów po przejściach. Jestem wyzwaniem, któremu niewielu będzie potrafiło sprostać. Szukam osoby stabilnej o ugruntowanej sytuacji życiowej. Na temat moich reakcji na dzieci tu w schronisku panują różne opinie i dlatego, jeśli bylibyście zainteresowani poprawą mojego losu, najlepiej będzie pojawić się na spacerach zapoznawczych z całą rodziną. W domu raczej nie powinno być innych psów i kotów. Jestem psem dla pasjonatów pracy z czworonogiem. Nie jestem zwierzakiem tylko do głaskania i spacerków z telefonem przy uchu. Wiesz, prawda jest taka, że takie psy jak ja po prostu nie dadzą się tak naprawdę poznać bez stałej opieki kogoś, kto doceni w psie psa bez prób uczłowieczania mnie i ubierania w idealizm.

Jeśli coś wiesz o pracy z psem i szukasz pupila, który przysporzy Ci radości z sukcesów behawioralnych – wpadaj, chętnie Cię poznam!” Pozdrawiam, Dobek.

(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem)

 
 

RAPTUS

PIESEK „RAPTUS” OK. 2 LATA 616093900209600 (393/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 8
 
„Cześć, jestem Raptus i moje imię bardzo dużo o mnie mówi. Do schroniska trafiłem na początku lipca, zostałem porzucony przy Hali Targowej w Gdańsku. Jestem dosyć skomplikowanym psem o bogatej osobowości, dlatego dopiero teraz, po konsultacji z moimi opiekunami w schronisku, mogę Wam coś konkretnego o sobie opowiedzieć. Jako że do tej pory nie miałem szczęścia do ludzi, szukam opiekuna, który jasno da mi znać, że jest jednak mądrzejszy ode mnie. Szukam człowieka cierpliwego, stanowczego i empatycznego. Byłem prowadzony twardą ręką, i to najwyraźniej dosłownie z użyciem ręki, a dobre wyjście to nie było. Znam komendy, ale chętnie wykonam je tylko dla pewnego siebie przewodnika. Nie jestem psem dla ludzi, którzy nie mają pojęcia o pracy z czworonogiem, bo ja, drodzy państwo, sam się nie ułożę. Szybko znajdę Twój słaby punkt i wykorzystam go na swoją korzyść. Tak jak mówiłem – musisz być silniejszy od mnie siłą psychiki, a nie argumentem fizycznym! Krzyk mnie tylko nakręca, więc jeśli to jest Twoja metoda pracy – podziękuję.Uwielbiam wysiłek fizyczny, a jeśli połączony jest z wysiłkiem psychicznym, to już w ogóle jestem Twój! Wspaniale czuję się w środowisku wodnym, a piłeczki to moje hobby (choć jak już jakąś dostanę, to łatwo nie oddam, trzeba to ze mną przepracować). Z powodu mojej energiczności bardzo ciągnę na smyczy na początku spaceru, jednak wybiegany wracam już spokojnie. Od kiedy nauka stała się dla mnie przyjemnością, w lot łapię nowe zasady – już nie boję się poznawać nowych ludzi i coraz pewniej się czuję w nowych okolicznościach. Raczej nie nadaję się do mieszkania z innym psem, kotów nie znam. Dzieci też nie testowałem.Z takich moich wad, to jeszcze wspomnieć muszę, że przejawiam skłonności do lęku separacyjnego, więc jeśli nawet nie wiesz co to – lepiej daj mi poczekać na dom, który wie. Widzisz więc… Skomplikowany ze mnie jegomość. Wiedz jednak, że to nie jest moja wina, tylko niewłaściwe wychowanie. Coś tam umiem, ale nie wiem, czy wykonywanie komend to kara, obowiązek, czy jednak fajna praca. Jeśli masz chęć pokazać mi jak wygląda poprawna relacja między psem a człowiekiem, chętnie Cię poznam.” Pozdrawiam, Raptus.

(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem)

 

PAN PIES

„PAN PIES” OK. 8 LAT 616093900045163 (519/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: B-13
 
 
„Dzień dobry,

na mnie wołają tutaj „Pan Pies” i choć przyjechałem tu na początku września, to jeszcze niewiele można o mnie powiedzieć. Skąd to zaniedbanie? Otóż życie mi się tak ułożyło, że najłatwiej to ja nie mam… Ale o tym to opowie Pani Doktor, ja napiszę tylko na wstępie kilka słów od siebie. Żebyś wiedział, jakim jestem fajnym psem i nie bał się wpaść mnie choć za uchem podrapać, choć chwilę ze mną przysiąść i pogadać. Tylko tyle, bo na dom to ja chyba długo poczekam… Jestem bardzo kontaktowy i łatwo łapię porozumienie z przewodnikiem. Nie zwracam uwagi na inne zwierzęta, psy czy koty – wszystko jedno, skupiam się na sobie i opiekunie, bo po co sobie łeb zaprzątać. Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych, a w swoim boksie ani razu nie zniszczyłem legowiska i nic nie pogryzłem! Nawet jeździłem windą i wcale a wcale się nie stresowałem!Zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne znoszę z godnością, nie protestuję. Jedynie dotyk w okolicach tylnych łap mnie drażni, ale to kwestia do wypracowania wraz z zaufaniem. Niemalże zaraz po trafieniu do schroniska miałem badanie radiologiczne na podstawie, którego stwierdzono u mnie: niewielkiego stopnia zmiany zwyrodnieniowe w piersiowym odcinku kręgosłupa – most kostny w odcinku krzyżowym kręgosłupa. Niewielkiego stopnia zmiany zwyrodnieniowe prawego stawu biodrowego. Znacznego stopnia zmiany zapalne w prawym stawie łokciowym połączone z nasilonymi zmianami wytwórczymi w obrębie stawu prowadzącymi do zesztywnienia i objawów bólowych.

No i widzisz, tak to ze mną jest. Jeśli sądzisz, że jesteś w stanie sprostać wymogom weterynaryjnym, nie bój się wpaść i mnie poznać. Pogadasz z Panią Doktor, podrapiesz mnie za uchem… Bardzo czekam na odmianę swojego losu. Fajny ze mnie Pan Pies i zasługuję na szansę.” Pozdrawiam, „Pan Pies”

Ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem schroniska)

ROBO

PIES „ROBO” OK. 3 LATA 616093900054780 (606/16)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C – 7
 
„Witam,
do schroniska trafiłem w listopadzie 2016 roku. Błąkałem się na ul. Szpaki. Jestem energiczny, pogodnym psem. Uwielbiam kontakt z ludźmi, którym udało się zdobyć moje zaufanie. Póki co wychodzę z ograniczoną ilością wolontariuszy. Kiedy jestem sfrustrowany, to potrafię agresywnie szczekać w ten sposób wyrażając frustrację, że siedzę w boksie. Czasami mocno ale nie celowo podgryzam – okazując, że mu się coś mi się nie podoba, a czasem zdarza się to podczas zabawy. Czesanie znoszę dość dobrze. Na smyczy trochę ciągnę. W pomieszczeniach czuję się dość swobodnie, ale do tej pory chyba raczej mieszkałem poza domem.  Robię siad, czasami daję łapę i reaguję na: „zostań”, ale to trzeba jeszcze będę ćwiczył. Na koty w budynku nie reagowałem, ale nie jest to miarodajna obserwacja, czy tak samo będzie w domu. Tu zbyt wiele się dzieje i odbieram zbyt dużo różnych bodźców, które mnie rozpraszają. Reakcja na dzieci nie ustalona. Osoby chętne dać mi dom będą musiały najpierw spędzić sporo czasu ze mną już tutaj. Ja zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Robo.
(charakterystka opracowana przez wolontariat schroniska)

ANKA

SUCZKA „ANKA” OK. 6 LAT 616093900054749
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 5
 
„Witam,
w schronisku jestem stosunkowo krótko, bo od 2 października 2017 roku. Błąkałam się w okolicy AWF przy ul. Grunwaldzkiej. Byłam wychudzona i dość zaniedbana.Sporo energii drzemie we mnie. Przy wychodzeniu ze schroniskowego kojca potrafię pociągnąć  na smyczy. Kiedy już minie pierwsza ekscytacja, uspokajam się. Bardzo lubię głaskanie. Inne psy, przynajmniej tu w schroniskowym kojcu akceptuję i całkiem przyzwoicie ułożyłam się w stadzie. Jeśli chodzi o stosunek do kotów to jest on nieznany. To samo dotyczy reakcji na dzieci. W pomieszczeniach zamkniętych w obecności ludzi czuję się w miarę komfortowo. Nie byłam zostawiana sama, wie nie można powiedzieć jak się zachowam bez towarzystwa człowieka.  Jestem aktywna i bardzo interesuję się otoczeniem. Współpraca z człowiekiem układa się w miarę przyzwoicie, ale potrzebuję przewodnika zdecydowanego i pewnego siebie.  Jestem sunią w średnim wieku, ale sprawiającą wrażenie dość aktywnej ruchowo. Raczej nie jestem typem psa dla ludzi ceniących leniwy, statyczny tryb życia. Niecałe  trzy tygodnie pobytu tutaj nie dadzą pełnego obrazu mojego charakteru, ale zawsze możemy z potencjalnymi przyszłymi opiekunami trochę lepiej się poznać na spacerach zapoznawczych. Ja oczywiście serdecznie do nich namawiam.” Pozdrawiam, Anka.
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.