EIKO

SUCZKA EIKO OK. 10 M-CY
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 14
„Cześć! Niebawem upłynie trzy tygodnie jak trafiłam za kraty schroniskowego kojca. Jestem, niewielką, sympatyczną suczką, która już teraz potrafi całkiem nieźle współpracować z ludźmi. z pewnością wyjdą jeszcze jakieś braki w ułożeniu, które trzeba będzie korygować, bo póki co moim domem jest schroniskowy boks, a tu obowiązują inne reguły niż w domu. Na chwilę obecną całkiem nieźle sobie w stadzie innych psów, z którymi dzielę niedolę. Każdy kolejny dzień spędzony tutaj z bardzo ograniczonym kontaktem z ludźmi jest dniem straconym. Myślę, że bez większych problemów powinnam się zaaklimatyzować nawet w domu z dziećmi. Jednak zapraszam na spacery zapoznawcze. Przyjdźcie z całą rodziną, żeby już teraz mogła poznać wszystkich domowników, z którymi będę później mieszkać na co dzień. Zapraszam i czekam.” Pozdrawiam Eiko.

MIKKI

PIESEK MIKKI OK. 1 ROK
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: „ALDAZ” GÓRA
„Dzień Dobry! W schronisku jestem niecałe trzy tygodnie. Trafiłem tu zaniedbany i niedożywiony. Bardzo trudno jest mi się przystosować do tego miejsca. Jestem zestresowany i wciąż się boję. Bardzo potrzebuję zmiany środowiska i spokojnego domu. Zamiast siedzieć w schroniskowym kojcu powinienem być otoczony troskliwą opieką przez nowych opiekunów. Mówię nowych, bo poprzedni raczej tu się nie pojawią. Pomimo wycofania nie przejawiam żadnej żadnej agresji w stosunku do człowieka. Traktowany w sposób łagodny i zrównoważony dość chętnie współpracuję z przewodnikiem i reaguje na podstawowe komendy. Mój stosunek do innych zwierząt trudno jest jednoznacznie określić na dzień dzisiejszy ponieważ mieszkam w sam w kojcu. Spokojny dom, zrównoważeni emocjonalnie, cierpliwi i spokojni opiekunowie, to to czego w tej chwili potrzebuję najbardziej.” Pozdrawiam Mikki.

HUNTER

PIES HUNTER OK. 5 LAT 941000013856956 (377/13)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A -12
„Witam! Do schroniska trafiłem po raz pierwszy w 2013 roku. Potem było prawie roczne oczekiwanie na ewentualny powrót do domu. Domniemany właściciel raz zgłosił się telefonicznie oświadczając, że jestem jego psem, ale nigdy nie pojawił się, żeby mnie odebrać. Schronisko opuściłem 22 lutego 2014 roku, ale już po pięciu dniach złapano mnie błąkającego się po działkach ogrodniczych przy ul. Smoluchowskiego. Drugi „właściciel” już nigdy się nie odezwał i postarał się zrobić wszystko, żeby nie można było go „namierzyć”. I tak ponownie zamieszkałem w schroniskowym kojcu. Mieszkam w nim sam ponieważ nie toleruje innych psów. Po za tą jedną wadą jestem bardzo dobrze poukładanym psem, który jednak będzie potrzebował doświadczonych opiekunów. Mówią do trzech razy sztuka i może w końcu uda mi się na zawsze opuścić to schronisko.” Pozdrawiam Hunter.

SZENA

SUCZKA SZENA OK. 5 LAT 616093900051362 (777/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
STERYLIZACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 29
„Dzień Dobry! W schronisku jestem od grudnia zeszłego roku. Biegałam zagubiona pomiędzy autami na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Łostowickiej. Niestety ja widać moi właściciele raczej nie rozpaczali po moim zaginięciu, bo wciąż tu jestem. Młoda, energiczna, bardzo zgodnie żyjąca w stadzie innych psów. Moim największym kumplem w kojcu jest Lukas. Trudno mi powiedzie jaki jest mój stosunek do kotów i dzieci, bo tu w kojcu nie mam z nimi kontaktu. Z dorosłymi ludźmi mam dobry kontakt i z nimi i dość chętnie współpracuję. Mam nadzieję, że nie będzie musiało upłynąć jeszcze kilka lat zanim w końcu ktoś mnie tu zauważy. Ja zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam Szena.

DRAGO

PIES DRAGO OK. 8 LAT 616093900089679 (296/14)
WIELKOŚĆ: DUŻY
KASTRACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: A – 7
„Witam! W schronisku mieszkam od maja zeszłego roku. Błąkałem się w okolicach ul. Marynarki Polskiej. Pomimo wyglądu, który może budzić respekt jestem bardzo fajnym, stonowanym psiakiem. Raczej powinienem być Waszym jedynym pupilem, bo z tolerancją innych psów bywa różnie. Bardzo chętnie współpracuję z przewodnikiem i znam podstawowe komendy. Raczej nie nadaję się do mieszkania w bloku, ale jakiś dom z ogrodem byłby świetną alternatywą (z wyłączeniem uwięzienia na łańcuchu!).” Pozdrawiam Drago.

SINDI

SUCZKA SINDI OK. 5 LAT 616093900051555
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
STERYLIZACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C-1
„Dzień Dobry! Mnie porzucono na wybiegu spacerowym dla psów przy ul. Wyrobka. Moja „właścicielka” oświadczyła, że nie zabierze mnie stąd, bo jak określiła:”nie ma dla mnie czasu”. To ogromnie nie fair, ale co można poradzić na ludzką nieodpowiedzialność! Nikt jej nie zmusi, żeby się mną zajmowała. I tak znalazłam się tutaj. Jestem dziewczyną o dość silnej osobowości, ale bez zbędnej agresji. Chętniej współpracuję z kobietami, ale i faceci mogą się ze mną dogadać. Toleruję inne psy. Mieszkała w domu, gdzie były dzieci. Potrzebuję przewodnika (opiekuna) doświadczonego i takiego, który za jakiś czas znowu nie stwierdzi, że już mu się znudziłam. Mam nadzieję, że w końcu taki się trafi.” Pozdrawiam Sindi.

LUKAS

PIES LUKAS OK. 5 LAT 616004900213767 (104/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 29
„Witam! Do schroniska trafiłem 20 lutego. Biegałem bez opieki na ul. Stryjewskiego. Niestety nie doczekałem się tego, żeby mój właściciel się tu pojawił i zabrał mnie do domu. Jestem dobrze ułożonym psiakiem, znam podstawowe komendy, żyję zgodnie w stadzie. Toleruję inne psy bez większego problemu. Do ludzi jestem bardzo pozytywnie nastawiony. Wiem, że teraz większość ludzi szuka mniejszych psiaków, ale może i dla mnie znajdzie się jakiś dom?” Pozdrawiam Lukas.

 

LUCJAN

PIESEK LUCJAN OK. 3,5 M-CA
WIELKOŚĆ: DOCELOWO DUŻY
BOKS:
„Cześć,
Szczeniaki są takie słodkie. Małe, śliczne. Na widok ich nieporadności najtwardsze serca miękną. I każdy chce wziąć na ręce i przytulić. Tak zabawnie piszczą, mruczą, a czasem rozbrajająco, piskliwie szczekają. Chcę mieć! Chcę mieć takiego! I wtedy nie każdy myśli o przyszłości pod jednym dachem z takim maleństwem. O tym, że będzie trzeba go nauczyć załatwiania się na dworze, o tym, że będzie piszczał w poszukiwaniu towarzystwa, o tym, że świetną będzie dla niego zabawą podgryzanie tymi swoimi „szpileczkami” dzieci, o tym, że jego ofiarą będzie padać obuwie domowników, zabawki dzieci, drzwi od mebli, drzwi wejściowe itd., itd. I nagle, wcale nie tak długo po jego pojawieniu się w domu, gdzieś pierzchną te ciepłe uczucia w stosunku do niego. Zacznie się frustracja, złość, gniew i nagle……. I nagle puszczają hamulce! Uderzenie! Jedno, drugie! Boże jak to boli! Ja się boję! Ból w tylnej łapce odbiera mi niemal świadomość. Ale to jeszcze nie koniec udręki! Brutalnie łapią mnie te same ręce, które nie tak dawno czule głaskały, unoszą i ciskają jak brudną szmatą do kanału. Moje ciało spada, głucho uderza o rozmiękłą ziemię. Nie utonąłem, ale gdyby nie to, że ktoś usłyszał moje piski, to pewnie umarłbym tam. Przeżyłem. Jestem świadectwem jak to człowiek potrafi być okrutny. Chwilowo mieszkam w pewnym domu razem z drugim psem i kotką. Tu nikt nie bije. Tu powoli uczę się życia na nowo. Życia w domu, w którym zwierzę nie jest chwilowym kaprysem, zachcianką, której można się łatwo pozbyć. Łapka powoli się goi, a ja na powrót staję się dorastającym psiakiem, który coraz mniej się lęka świata i ludzi. Tamto nie wróci! Nie może!Nigdy! Przeczytaliście? Macie możliwości, chęci, czas? Jesteście odpowiedzialni? To chyba wiecie co możecie dla mnie zrobić!” Pozdrawiam Lucjan.
Adopcja możliwa po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

EMI

SUCZKA EMI OK. 1,5 ROKU 616004900213763 (101/15)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS:27
„Witam! Jeszcze nie tak dawno mieszkałam w domu. Niestety w momencie kiedy nastąpiła eksmisja mojego opiekuna z mieszkania ja zostałam pozostawiona własnemu losowi. Jeszcze przez jakiś czas koczowałam na klatce schodowej w nadziei, że to tylko jakaś tragiczna pomyłka i niebawem znowu zamieszkamy w naszym domu. Płonna to była nadzieja jak widać, a ja zamiast domu ma teraz do dyspozycji budę i schroniskowy kojec. ja i buda! Ja która dotychczasowe życie spędziłam w mieszkaniu! No cóż, przyzwyczaiłam się w końcu. Tak, to prawda, że nie do końca bywam ufna w stosunku do człowieka. Dobrze sobie radzę w stadzie innych psów, z którymi los mnie połączył. mam nadzieję, że tylko tymczasowo. Raczej nie ma opcji, żeby mój opiekun pojawił się po mnie i dlatego czekam na ludzi, którzy zechcą dać mi drugą szansę na normalne życie. Czekam na ludzi, którzy będą zdeterminowani, cierpliwi i starający się mnie zrozumieć i pomóc mi. mam nadzieję, że już wkrótce tacy się pojawią w schronisku.” Pozdrawiam Emi.

ARTI

PIES ARTI OK. 1 ROK 616093900051226 (78/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 7
„Witam! Jak to jest, że porządny pies nie może zamieszkać w hotelu, tylko odwozi się go do schroniska? No tak! Bo mnie na ten przykład przechwycono w okolicach hotelu o nazwie „Fokus” mieszczącego się przy ul. Elbląskiej. Oczywiście byłem tam bez żadnej opieki. Teraz a sesji zdjęciowej co to niby ma mi pomóc szybciej znaleźć nowy dom też nie byli zachwyceni ze współpracy ze mną. To nie moja wina, że nikt nie nauczył mnie tych dziwnych powiedzonek z cyklu: „siad”, „leżeć” i tym podobne. A jednak się udało, chociaż musieli się trochę napocić. Może i nie potrafię się skupić na tak nudnym zajęciu jak pozowanie do zdjęć, ale wszytko to wynagradza mój niesamowicie pozytywny stosunek do człowieka i chęć kontaktu z nim. Przecież to czego nie potrafię da się nadrobić tylko muszę jak najszybciej znaleźć odpowiedzialnych opiekunów. I liczę, że dość szybko na takich trafię.” Pozdrawiam Arti.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.