ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

SAMBO vel charlie

PIES SAMBO VEL CHARLIE OK. 5 LAT 616093900089487
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WAGA WEJŚCIOWA: 26,5 KG.
BOKS: „ALDAZ DOLNY”
„Dzień Dobry! W maju 2014 roku mój właściciel porzucił mnie na środku ulicy Budowlanych. Próbowałem go dogonić narażając się na potrącenie przez inne auta. Niestety nie miałem żadnych szans i skończyłem zamknięty w schroniskowym kojcu. Całe to wydarzenie odcisnęło ogromnie negatywne piętno na mojej psychice. Spadek wagi, wycofanie się i niekoniecznie przyjazne nastawienie do człowieka. Raczej nie ma się czemu dziwić. Obecnie mieszkam w kojcu, w którym mogę się wyciszyć i gdzie nie jest tak przeraźliwie głośno. Jest osoba, które ze mną pracuje (Paulina) i dzięki której osiągnąłem stan równowagi psychicznej. Jestem psem karnym, ułożonym, znam podstawowe komendy. Uwielbiam rozrywki w postaci: aportowania i pokonywania przeszkód. Niestety nie toleruję innych psów i kotów (sprawdzone). Cechuje mnie duża aktywność ruchowa i raczej nie nadaję się do małego mieszkania. Potrzebuję przewodnika doświadczonego, który będzie w stanie panować nade mną.” Pozdrawiam, Sambo vel Charlie.

AFRO

PIES AFRO OK. 7 LAT 941000011176248
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-4
„Witam! W schronisku jestem od stycznia 2010 roku. Od samego początku byłem psiakiem nieufnym i na skutek trafienia do tego miejsca bardzo wycofanym. To ja wybieram sobie ludzi, z którymi chcę korespondować, a których raczej nie zaakceptuję. Najbardziej lubię moją opiekunkę Julitę, której ufam bez zastrzeżeń, oraz co może być dziwne: bardzo lubię dzieci. To ona jako pierwsza przekonała mnie do tego, że nie należy chować się w kąciku, że trzeba wyjść i zacząć poznawać na nowo świat. Ona nauczyła mnie chodzenia na smyczy i nawet teraz podczas robienia sesji tylko dzięki jej obecności nie „spękałem” i nie uciekłem. Niestety w pierwszym odruchu wszystkich przechodzących koło mojego kojca obszczekuję, czym być może od razu zrażam do siebie. Mam świadomość, że spędziłem tu kilka lat i że powrót do normalnego życia będzie trudny i będzie wymagał sporo pracy, ale czy to ma oznaczać, że do końca życia moim domem będzie schroniskowa klatka? Może jednak w końcu trafią tu osoby, które będą miały w sobie te pokłady niewyczerpanej cierpliwości, determinacji i miłości, które sprawią, że dostanę swoja szansę na odmianę losu.” Pozdrawiam Afro.
Ps. Zostałem objęty wirtualną adopcją przez panią Ewę Ch. Dziękuję :-)

FIGO

PIES FIGO OK. 8LAT 941000011433422
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
KASTRACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: A8

Witajcie! W schronisku mieszkam od października 2011 roku. To już sporo czasu. A może szukacie aktywnego, energicznego psa? Zależy Wam na tym, aby Wasz nowy przyjaciel miał siły i ochotę towarzyszyć Wam podczas długich wędrówek czy rowerowych wycieczek? Chcielibyście mieć psa, który ma duży potencjał szkoleniowy, jest bystry, zwinny, spostrzegawczy? W takim razie zapraszam do boksu A8. Tam mieszkam ja, Figo, kandydat idealny. Uwielbiam pracę z człowiekiem, wyzwania, chętnie uczę się nowych sztuczek. Moją miłością jest aportowanie – pędzę za piłką, by następnie przynieść ją w pyszczku i położyć u stóp człowieka. Moja opiekunka mówi, że mam psie ADHD, ciężko mi wysiedzieć w miejscu, wszak tyle ciekawych rzeczy dzieje się dokoła. Moją jedyną wadą jest brak tolerancji w stosunku do innych psów. Nie lubię ich i już, nikt mnie do nich nie przekona. Za to bardzo cenię sobie kontakt z ludźmi, lubię się z każdym wylewnie przywitać i porozdawać buziaki. Najlepiej czułbym się u boku konsekwentnego opiekuna, który ma już doświadczenie w wychowywaniu psów. Odpowiednio poprowadzony, rokuję na psa posłusznego, skoncentrowanego na swoim opiekunie.  Nie zastanawiajcie się dłużej, tylko wpadajcie do „Promyka” i weźcie mnie na spacer!” Pozdrawiam Figo.

PAT (RYSIEK)

PIES PAT OK. 12 LAT 616093900086453 (88/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
KASTRACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 43
„Witam! Zanim trafiłem do schroniskowego kojca przez kilka miesięcy żyłem w okolicach ulicy Wita Stwosza. Tam ciesząc się niczym nieskrępowaną wolnością, dokarmiany przez ludzi dawałem sobie radę. Tak więc raczej nikt mnie nie będzie już szukał. Myślałem, że tak będzie już zawsze i tym większy przeżyłem stres kiedy przywieziono mnie tutaj. W tej chwili już się trochę przyzwyczaiłem do tego środowiska, ale wciąż jednak trzymam się na uboczu i o pełnym zaufaniu do człowieka z mojej strony trudno jeszcze mówić. Generalnie jestem spokojnym psem, który jest już trochę pogodzony z losem. Z losem kolejnego psa mieszkającego w schronisku. Też chciałbym stąd pójść. Do nowego domu. Może być on z ogródkiem, bo jestem przyzwyczajony do większej nie ograniczonej ścianami swobody. Tak mam około dziesięciu lat, ale czy to ma oznaczać, że zostanę tu już na zawsze? Oby nie!” Pozdrawiam Pat (Rysiek).
Zostałem objęty wirtualną adopcją przez Panią Martę Strębską. Dziękuję :-) .

DUPLO

PIES DUPLO OK. 6 LAT 941000013854956 (423/12)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 9
„Witam! Jestem tu od czerwca 2012 roku. Trafienie tutaj po uprzedniej obserwacji w lecznicy spowodowały moje ogromne cofnięcie się. z czasem przyzwyczaiłem się do tutejszego „klimatu” i jakoś ułożyłem się w tej kojcowej grupie. Kiedy na wybiegu jest zamieszanie jestem pierwszy do szczekania i wyskakiwania do przodu. Nie lubię sytuacji zaskakujących, które burzą ustalony przeze mnie porządek. Nie znoszę sytuacji, w których czuję się niepewny, czy tez zagrożony. To może być tak trywialna sytuacja jak zapięcie smyczy przy obroży. Nie taki ruch dłonią i już uciekam. A jednocześnie na tyle zżyłem się z ludźmi tu pracującymi, że potrafię witać ich radośnie wskakując na kolana, próbując wylizać po twarzach. Niestety trauma związana z trafieniem tutaj zostawiła ślad na psychice i potrzebuję opiekunów doświadczonych, zdeterminowanych, cierpliwych i opanowanych.Nowy dom, fajnie gdyby był z ogrodem i raczej bez obecności dzieci. Nie jestem jakiś nie do opanowania, bo przecież byłem na sesji zdjęciowej studyjnej i obyło się bez większych „zgrzytów”. Pomimo silnego światła lampy, dla mnie zupełnie niecodziennych okoliczności, nowego pomieszczenia owszem zestresowałem się, ale nie na tyle mocno, żeby nie zaprezentować się całkiem fajnie na fotkach. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem psiakiem dla ludzi, którzy do tej pory nie mieli psa, ale mam nadzieję, że znajdą się tacy, którzy dostrzegą mój potencjał i będą potrafili sprawić, że jeszcze będę szczęśliwym i już nie bezdomnym psem.” Pozdrawiam Duplo.

 

FOGO

PIES FOGO OK. 11 LAT 616093900051391 (418/13)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: K-2
„Witam! Znaleziono mnie przywiązanego łańcuchem do rury ciepłowniczej na ul. Litewskiej. Hmmm…….. Czyżbym przestał się sprawdzać jako pies stróżujący? Czyżby ktoś znalazł sobie młodszego stróża? No bo na pewno się nie zgubiłem. Zostałem wyrzucony z premedytacją. Skazany na poniewierkę! I to w sposób mało elegancki! Przyjazny wobec towarzyszy niedoli, z którymi dzielę schroniskowy kojec. Może nie znam tych wszystkich sztuczek z łapą, siadaniem itd., ale za to bardzo ufny i przyjacielski. Odkąd tu jestem wciąż zadaję sobie pytanie: Czy dla psa tak skrzywdzonego przez człowieka w wieku ośmiu lat jest jeszcze szansa, żebym znalazł nowy dom, czy tez schronisko będzie ostatnim przystankiem w moim życiu? Na razie, to pytanie zostaje bez odpowiedzi. Chciałbym jednak wierzyć w to, że kiedyś przyślę zdjęcia z mojego nowego domu.” Pozdrawiam Fogo.

IWAN

PIES IWAN OK. 10 LAT 941000011518001 (554/10)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA:TAK
BOKS: „ALDAZ GÓRNY”
„Witam! I tak od przerażającego widoku psa rzucającego się na kraty kojca doszliśmy dzięki pomocy życzliwych osób do mojego występu na sesji fotograficznej. Słodki ze mnie drań, prawda? Jeszcze dużo przede mną pracy, ale i tak już osiągnąłem sukces. Można ze mną wyjść normalnie z kojca, bez używania akcesoriów typu opona. Teraz jak to tutaj nazywają jestem psem z laleczką. Chodzi o to niebieskie coś co trzymam miedzy łapami. Okazało się, że nie tylko nie jestem strasznym potworem, ale potrafię być bardzo sympatycznym, zabawnie przekornym i nieźle główkującym psiakiem. To prawda, że nie jestem psem dla każdego. To prawda, że jestem wymagający! Ale skoro udało się dojść do takiego poziomu, że grzecznie pozowałem do fotek, to może przyjdzie też taki dzień kiedy mój nowy opiekun przyśle fotki już nie robione w schronisku tylko w moim nowym domu.” Pozdrawiam Iwan.

BRUCE

PIES BRUCE OK. 6 LAT 941000011433372 (490/11)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
ALDAZ D-9
„Witam! W schronisku jestem od 2011 roku. Znaleziono mnie błąkającego się w Klukowie. I co muszę poczekać na moją kolejkę do zdjęć? No to najwygodniej będzie u Ciebie na kolanach! Co to takie dziwne? No dobra jakoś się zmieściłem i teraz możesz mnie podrapać za uszami. O tak, tak jest super! Bo pieszczoch ze mnie wielki! I co po raz kolejny okazuje się, że wygląd to tylko pozór i, że nie ma się czego obawiać. O mały człowiek! No podejdź do mnie! Nie bój się! Co tam dla mnie masz? Smakołyk? No to podaj mi go! Widzisz jaki jestem delikatny. Nic się nie stało! Wszystkie palce na miejscu? No widzisz! A teraz możesz mnie pogłaskać! O tu po grzbiecie, po nosie i tu, tu za uszami, bo bardzo lubię. Mam siąść ? Proszę bardzo! Teraz podam Ci łapę! Jedną, drugą. To dla mnie żadna nowość! I co już możemy wejść na te zdjęcia? Bruno wychodzi?No i dobrze, bo raczej nie przepadam za innymi psami. Już po zdjęciach?! Na pewno koniec? Portrecik też jest? No to fajnie, bo może w końcu ktoś odpowiedzialny wypatrzy mnie i wreszcie po tylu latach spędzonych w kojcu pójdę do domu. Jednak zanim tak się stanie dobrze rozważcie swoją decyzję. I pamiętajcie, że nie jesteście sami, bo fachowcy ze szkoły Hitt Dog zawsze służą Wam pomocą i dobrze byłoby się u nich pojawić. Ja będę nalegał na spotkania z nimi. Chociażby z racji tego, że im lepiej się poznamy, tym fajniejsze będzie późniejsze nasze życie w rodzinie. A ten kocyk, to mogę sobie zabrać? Nie? No to bez łaski. W moim nowym domu będę miał jeszcze lepszy! Zobaczycie!” Pozdrawiam Bruce.

 
 

GARY

PIES GARY OK. 8 LAT 941000002412942 (49/09)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C- 9
„Witam! Czwarty rok w schronisku. W 2009 roku znaleziono mnie błąkającego się po terenie ogródków działkowych w dzielnicy Gdańsk – Stogi. Cztery lata schroniskowego życia. I dlaczego? Bo wyglądam może dla niektórych  groźnie? To pozory i to bardzo mylące. Wyobraźcie sobie taki widok: Mały chłopiec wyciąga do mnie rękę ze smakołykiem. I co myślicie, że rzuciłem się na niego?! Nie! Ostrożnie, delikatnie wziąłem jedzenie, tak, żeby przypadkiem nie zrobić mu najmniejszej krzywdy. Czułem, że się mnie trochę obawia i dlatego robiłem wszystko, żeby go nie przestraszyć. A potem! A potem poczułem na głowie dotyk jego jeszcze małej dłoni. Taki delikatny, nieśmiały, ale jakże cudowny i już prawie przeze mnie zapomniany gest. Położyłem się na plecach i zachęcałem: Głaszcz, głaszcz mnie wszędzie, bo jak tak bardzo tego potrzebuję! Teraz jestem w niebie chociaż przez chwilę! To prawda, że nie przepadam za innymi psami. Tego nie ma co ukrywać. Ale do ludzi chcę jak najbardziej! Potrzebuję odpowiedzialnych właścicieli, którzy dogłębnie przemyślą decyzję o adoptowaniu mnie. A potem pójdziemy razem do szkoły Hitt Dog, gdzie fachowcy nauczą nas wspólnego funkcjonowania w nowym domu. Tak, żebyśmy wszyscy byli szczęśliwi ze wspólnego obcowania ze sobą. Pamiętajcie, że już od tylu lat czekam na tych jedynych, właściwych opiekunów. Mam nadzieję, że się doczekam!” Pozdrawiam Gary!
http://www.tresura.pl/pl
Jeśli potrzebujesz więcej informacji o mnie to dzwoń pod nr tel.
58/522-37-80
58/340-38-20
A najlepiej poznaj mnie osobiście w schronisku!

TESLA

SUCZKA TESLA OK. 11 LAT 977200004120665
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
STERYLIZACJA: TAK
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 26
„Witam! No sama nie wiem czy te zdjęcia coś pomogą skoro przez tyle lat spędzonych w schronisku nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Myślicie, że tak! No dobrze, to spróbujmy! Mieszkam tu od 2007 roku. To długo, to bardzo długo! To na tyle długo, że określenie dom nic mi już nie mówi. Granice znanego mi świta wyznacza siatka okalająca kojec, w którym mieszkam. Wiem, że nie jestem radosną, figlującą młodą sunią. A takich psów najczęściej szukają ludzie odwiedzający schroniska. Ale też chciałabym spędzić czas, który mi pozostał w prawdziwej rodzinie. Cicha, skryta gdzieś tam wciąż marzę o tym, że przyjdzie taki dzień, w którym furtka kojca otworzy się, a ja już nigdy do niego nie wrócę. Nie wrócę, bo nie będę musiała! Bo będę mieszkać w domu. W domu, którego nigdy tak naprawdę nie miałam. Ech! Czy to tylko marzenia starego psa? Oby tylko na marzeniach się nie skończyło! Wszystko zależy tylko od Was.” Pozdrawiam Tesla.
Ps. Zostałam objęta wirtualną adopcją przez Panią Katarzynę M. Dziękuję :-)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.