ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

KARBON

PIESEK „KARBON” OK. 1 ROK 616093900053475
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 3
 
„Cześć,
jestem Karbon! Jestem bardzo energicznym psem, który jeszcze nie potrafi sobie radzić z nadmiarem emocji. Ale się staram! Potrafię siadać i podawać łapę, chodzenie na smyczy ogólnie mi wychodzi, choć czasem potrafię pociągnąć. Z takich moich minusików, to bronię zasobów. Przy próbie odebrania mi kości zawarczałem – koniecznie trzeba będzie solidnie przepracować tę kwestię. Uwielbiam kontakt z człowiekiem i jestem na to mocno ukierunkowany, co dobrze wróży mojej przyszłej edukacji. Swobodnie czuję się w pomieszczeniach zamkniętych. Jako że w nadmiarze emocji podgryzam przewodnika, wolałbym nie ryzykować mieszkania z dziećmi. Z innymi psami spokojnie się dogadam, więc jeśli mieszkasz z psiakiem, od którego mógłbym nauczyć się ogłady, to zapraszam serdecznie na spacerek zapoznawczy! Pozdrawiam, Karbon.”
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem schroniska)

ARGUS

PIES „ARGUS” OK. 7 LAT 616004900210028
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 35
 
„Cześć, nazywam się Argus i do schroniska zostałem przywieziony pod koniec lipca z kawałkiem zardzewiałego łańcucha wiszącego u szyi. Moi opiekunowie w schronisku nie mają jednak zielonego pojęcia, skąd taki łańcuch mógł się wziąć, skoro na smyczy chodzę bardzo poprawnie. Potrafię też biegać z przewodnikiem, chociaż zdarza mi się rozpraszać i pociągnąć. Jestem kontaktowy, potrzebuję pracy z człowiekiem i w jego towarzystwie najlepiej się bawię. Uwielbiam się przytulać, daję się wyczesywać (a moja sierść wymaga stałej pielęgnacji!) i nie mam miejsc, gdzie nie można mnie dotykać. Staram się być posłuszny, ale potrzebuję wskazania słusznej drogi. Bywam szczekliwy – szczekam z wielu okazji, wyrażając przeróżne emocje.W pierwszym kontakcie z innym psem raczej byłem negatywnie nastawiony, ale nie twierdzę, że nie dałbym się przekonać do psich kumpli. Jestem jednak konkretnym i pewnym siebie chłopakiem, więc moja nowa rodzina musi mieć doświadczenie z psami, najlepiej rasami północy, bo tych geny na pewno mam w rodowodzie. Dobrze znalazłbym się w aktywnej rodzinie, a ze względu na wokalizację emocji, w trosce o uczy sąsiadów w bloku, wolałbym zamieszkać w domu z ogrodem.” Pozdrawia, Argus.(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem schroniska)

 

CHODŹTU

PIESEK „CHODŹTU” OK. 5 LAT 616004900210226
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B – 5
 
Cześć,
jestem „Chodźtu”. Tak, wiem, dziwnie, ale tyle razy słyszałem te słowa, że uznałem je za imię. Wolontariuszki mówią o mnie Mentos Chodźtut czyli jako jedyny w schronisku mam imię i nazwisko. ;) Niepewnie czuję się w pomieszczeniach i szukam w nich od razu człowieka do którego mógłbym się przytulić. Taki ze mnie duży „miś przytulak”. Bardzo lubię ludzi, psy lubię mniej – lubię je oszczekiwać i zaczepiać. Jestem dość silnym psem i potrafię czasem pociągnąć na smyczy, ale to dlatego, że ekscytuje mnie wychodzenie z boksu na spacery. Taki fajny jest świat poza boksem, że nie mogę spokojnie czekać przy wyjściu. Lubię spacerować z opiekującym się mną wolontariuszkami i próbuję nauczyć się wszystkiego, czego jeszcze nie umiem. Bardzo staram się uczyć i cieszę się jak mnie chwalą. Jak mam człowieka na dłużej chętnie siadam przy nim i podstawiam głowę do głaskania. W zamian oferuję „lizki”. W schronisku poznałem 13-letnią dziewczynkę i pokazałem, że lubię dzieci. Pozwalam się czesać i sam zabiegam o przytulanie. Bez problemu można mnie dotykać, bo sprawia mi to dużą przyjemność. kontakt do wolontariuszki, która poświęca mi swój czas w schronisku: gjohanna@o2.pl” Pozdrawiam, „Chodźtu”.
Ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek.wet.
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem schroniska)

LISIA

SUCZKA „LISIA” OK. 6 LAT 93200100058555
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-16
 
Cześć,
jestem Lisia. Przeurocza Lisia – tak o mnie mówią. Dlaczego, zapytacie? Bo jestem i ładna, i zgrabna, i bardzo miła dla wszystkich. Po pierwszym spacerze z wolontariuszką usiadłam z nią na ławce i położyłam jej głowę na kolanach domagając się głaskania. Głaskanie jest taaaakie przyjemne! Bardzo je lubię. Koty nie robią na mnie wrażenia, przechodzę obok nich bez zaczepiania. Jestem typem wąchacza. Często przystaję i niucham. Znam komendę „siad” i wykonuję ją bez dodatkowych zachęt. Chętnie podaję łapkę i umiem też grzecznie leżeć. Jestem ciekawska i lgnę do ludzi – podchodzę do każdego, zadzieram głowę, bo jestem niewysoka i wpatrując się w człowieka czekam aż mnie pogłaszcze. Lubię też drapanie po brzuszku. Myślę, że odnajdę się w każdym domu, więc wszem i wobec ogłaszam, że fajny pies, czyli ja, poszukuje człowieka, który chce zamieszkać z sympatyczną, niedużą, mięciutką mną.
PS Muszę poćwiczyć chodzenie na smyczy, bo zdarza mi się pociągnąć, ale myślę, że szybko nauczę się chodzić tak, żeby być ideałem do kwadratu. Na dziś jestem prawie ideałem.” Pozdrawiam, Lisia.
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem schroniska)

JULIA

SUCZKA „JULIA” OK. 9 LAT 616004900210023
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 26
 
„Witam,
w schronisku jestem od 23 lipca 2017 roku. Błąkałam się w Gdańsku Głównym. Jestem bardzo przyjazną sunią w stosunku do ludzi. W kojcu mieszkam z kumplem Karolkiem i też nie ma większych problemów. Bardzo przywiązuję się do człowieka i czasem nie mogę zrozumieć, że po fajnym spacerze musi mnie zostawić z powrotem w kojcu. Jak na razie nie wzbudziłam większego zainteresowania wśród ludzi poszukujących tutaj, w schronisku swojego czworonożnego przyjaciela. Również pozytywnie reaguję w kontakcie z dziećmi. Wbrew wiekowi i niebanalnym gabarytom jestem całkiem sprawna ruchowo i potrafię na „spacerniaku” nieźle podokazywać. W pomieszczenia zamkniętych pełna swoboda w zachowaniu. Znam podstawowe komendy i dość fajnie współpracuję z przewodnikiem. Zapraszam do bliższego zapoznania. Czekam w kojcu 26.” Pozdrawiam, Diana.
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariuszem schroniska)

GUCIO

PIESEK „GUCIO” OK. 13 LAT 9410000011176302
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: WETERYNARIA
 
„Cześć,
jestem Gucio – taki starszy pan, który mieszka w schronisku już od 2008 roku, ale jeszcze jak dotąd nie przykuł ludzkiej uwagi. A szkoda, bo jak mówią o mnie opiekujące się mną wolontariuszki, “bardzo dobrze ułożony facet” ze mnie. Lubię przebywać blisko człowieka i truchtać za piłeczkami, które mi rzuca. Dobrze dogaduję się z moimi psimi sąsiadami, jestem spokojny i niekonfliktowy. Mam opinię łasucha – wystarczy, że ktoś zbliży do mnie rękę, to zaraz otwieram pyszczek w oczekiwaniu na smakołyki. Nie chciałbym żeby stuknęła mi tu “dycha” lat pobytu tutaj. Tęsknię za fajnym, ciepłym domem i kochającymi ludźmi, co przytulą i podrapią mnie za uszkiem. Zapraszam na zapoznawczy spacerek ze mną.” Pozdrawiam, Gucio.
 Adopcja możliwa po konsultacji ze schroniskowymi lek. wet.
(charakterystyka opracowana we współpracy z wolontariatem schroniska)

BRONIA

SUCZKA „BRONIA” OK. 9  LAT 941000011175547
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 20
 
„Dzień dobry,
do schroniska trafiłam pod koniec lipca 2017 roku. Niestety po śmierci mojego opiekuna zostałam sama i nie było możliwości, żeby mnie ktoś przygarnął.  Jestem miłą i łagodną sunią. Lubię kontakt z człowiekiem i towarzystwo innych psów. Nie szczekam i nie skaczę na ludzi, bo wiem, że tak nie wypada. Grzecznie czekam na zapięcie mi smyczy zanim wyjdę na spacer. Znam podstawowe komendy. Na smyczy chodzę bardzo dobrze, a wolontariusze mówią, że spacery ze mną to prawdziwa przyjemność. Bardzo dobrze znoszę zabiegi pielęgnacyjne. Stosunek do kotów i dzieci nie jest jeszcze sprawdzony. Pomieszczenia zamknięte, schody bez problemu. Pomimo osiągniętego wieku 9 lat wciąż jestem w bardzo dobrej formie fizycznej. Boleśnie odczułam stratę swojego człowieka i domu, ale liczę na to, że schronisko nie będzie dla mnie dożywociem. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Bronia.

GUCIO

PIES GUCIO OK. 10 LAT 941000002573462
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-6
 
„Witam,
w schronisku jestem od połowy lipca 2017 roku. Zostałem znaleziony na plaży w Brzeźnie w towarzystwie dzieci. Niestety wygląda na to, ze zostałem porzucony. Mimo solidnej postury, która na pierwszy rzut oka może u niektórych budzić respekt, jestem bardzo łagodnym psem. Znam komendy. Na smyczy chodzę idealnie. Uwielbiam i potrzebuję kontaktu z ludźmi, bo inaczej bardzo szybko popadam w apatię. Schody, pomieszczenia zamknięte bez problemu. W trakcie wizyt w biurze wykazałem się raczej obojętnością wobec przebywających tam kotów i papug. To samo dotyczy innych psów, które mijam na spacerach  z wolontariuszką. Jednak w kojcu mieszkam sam. Kontakt z dziećmi bez problemu. Moja kondycja i ogólny stan zdrowia na chwilę obecną oceniany jest na dobry. Nie mam żadnych alergii pokarmowych. Zabiegi pielęgnacyjne znoszę cierpliwie i ze zrozumieniem. Ogólnie dałem się poznać jako bardzo zrównoważony pies. Teraz pozostaje mi tylko czekać na nowych, doświadczonych i odpowiedzialnych opiekunów.” Pozdrawiam, Gucio.

BARY

PIESEK „BARY” OK. 10 LAT 932001000585856
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 9
 
„Witam
dopóki żył mój opiekun wiodłem bardzo dobre życie. Byłem zadbany, odkarmiony, wyprowadzany na częste spacery. Generalnie kochany i traktowany z troską należną każdemu członkowi rodziny. Niestety po śmierci mojego pana wszystko się zmieniło w sposób dramatyczny. Zero zainteresowania. Całe tygodnie, miesiące włóczenia się po różnych okolicach. Często głód, jeśli nie trafiła się jakaś litościwa dusza, która nakarmiła. W końcu 15 lipca 2017 roku trafiłem do schroniska. Byłem w naprawdę kiepskiej kondycji fizycznej, ale to już za mną. Obecnie wyglądam już o niebo lepiej. W kojcu mieszkam z dwoma innymi samcami i doskonale się dogadujemy. Uwielbiam „przytulasy” i głaskanie. Kontakt z człowiekiem jest dla mnie ważny i zabiegam o niego kiedy tylko jest ku temu okazja, ale nie jestem nachalny. Zabiegi pielęgnacyjne znoszę bardzo cierpliwie. Jestem oazą spokoju i łagodności. Moją układnością, grzecznością i miłym podejściem do każdego kto jest mi w stanie poświęcić  chwilę, już podbiłem serca wolonotariuszek. Sprawdź! Może podbiję także Twoje. Czekam razem z kolegami w boksie nr 9.” Pozdrawiam, Bary.

BORYS

PIESEK „BORYS” OK. 10 LAT 616093900209468
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-14
 
„Witam
jestem Borys do schroniska trafiłem pod koniec czerwca tego roku (2017). Obecnie „mieszkam” w boksie B-14, lecz liczę,że się to szybko zmieni i będę spędzał czas przy moim człowieku na kanapie bo przecież na to zasługuję? Jestem łagodnym psem, lubiącym pieszczoty. Na smyczy chodzę dobrze a gdy człowiek za szybko idzie, pomimo, że nie jestem już najmłodszy staram się mu dotrzymywać kroku.  Z racji wieku wolałbym nie pokonywać zbyt dużo schodów. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się dobrze. Dogaduję się z innymi psami, a z kotami nie próbowałem.Mój stan zdrowia na chwilę obecną przez schroniskowego lek. wet. określony jest na dobry.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.