ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

DORA

SUCZKA DORA OK. 10 LAT 616004900210454
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 17
 
Cześć,
jestem Dora, razem z moim bratem Dexterem byłam psem stróżującym, niestety na starość widocznie uznano, że nie będzie z nas dalszego pożytku i oboje trafiliśmy do schroniska. Jestem łagodną sunią, ceniącą kontakt z człowiekiem. Lubię być głaskana, czesana, uwielbiam gdy ktoś poświęca mi uwagę. Nie wykazuję agresji do innych psów i chcę zaprzyjaźnić się z każdym napotkanym mieszkańcem schroniska. Przebywanie w pomieszczeniach zamkniętych oraz chodzenie po schodach nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Ładnie chodzę na smyczy, nie ciągnę. Jestem trochę uparta. Niechętnie wracam do boksu, lubię stawiać swoje warunki, nie zawsze mam ochotę iść tam gdzie prowadzi mnie przewodnik. Ale po chwili daję się przekonać. Mam swój świat, podczas spacerów lubię się zatrzymać, poobserwować okolicę, inne psy, zwyczajnie podumać. Zapraszam do bliższego poznania mnie, czekam w boksie nr 17.” Pozdrawiam, Dora.

MANIEK

PIES „MANIEK” OK. 5 LAT 528210002831136
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 52
 
„Cześć,
19 maja (2017) znaleziono mnie przywiązanego do drzewa w parku 1000 – lecia. W schronisku : przy  wychodzeniu z boksu ciągnę, później się wyciszam i idę równo z człowiekiem. Jestem karny. Z wykonywania komend potrafię tylko: „siad”. Pięknie pracuję na piłkę, lub inne zabawki.  Szczególnie ulubione, to te wszystkie piszczące. Kocham ludzi i nie mam problemu w kontakcie z dziećmi (sprawdzone). Lubi „tulaski”, klepanie, wszędzie można mnie dotykać. Dobrze reaguję na kaganiec. Uwielbiam wodę. Nie mam problemu z pomieszczeniami zamkniętymi. Schody, winda to dla mnie nie przeszkoda. Uwielbiam auto. Prawdopodobnie musiałem nim jeździć. Nie toleruję innych psów. Czasami się „odpalam” na ich widok, czasami mijam w miarę obojętnie. W schronisku wykazuję obojętność na koty, ale zdecydowanie powinienem być jedynym zwierzęciem w domu.Zdecydowanie jestem  dla osób doświadczonych i fizycznie silnych.” Pozdrawiam, Maniek.

GRADO

PIES „GRADO” OK. 7 LAT 941000013854991
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B -13
 
„Cześć,

do schroniska trafiłem w 2012 roku, jak więc łatwo policzyć już 5 lat czekam na swój nowy dom. Nie mam szczęścia, albo to może ta moja niestandardowa uroda tak kształtuje mój los. Nie do końca to rozumiem, zawsze sądziłem, że mój irokez wzdłuż całego kręgosłupa to fajny pomysł na fryzurę… Bywali chętni do adopcji, przeważnie tacy, którym marzył się amstaff. Bo wiecie, ja amstaffa w rodzinie miałem… Tylko w dalekiej.Za to z pradziadów amstaffów odziedziczyłem wszystko co najlepsze: piękny, szeroki uśmiech, sprężysty chód, wspaniałą muskulaturę, gibką talię, skoczne nogi, rozwichrzone uszy. Jestem bardzo aktywny, uwielbiam wszelkie sporty – wodne i lądowe, w przewodnika potrafię zapatrzeć się jak w obrazek, komendy wykonuję bez wahania i szybko się uczę, a czułości, głaskania i przytulania mógłbym przyjmować całą dobę. Kiedy mam obawy, że spacer może być za krótki, trochę ciągnę na smyczy, ale to wszystko przez niespożytą energię!Szukam domu, który uwzględni moje potrzeby ruchowe – chcę biegać, chcę zwiedzać, chcę się uczyć! Muszę odreagować te wszystkie lata w schronisku.Znam dzieci (10 lat i więcej)i nie mam nic przeciwko, ale też wolałbym mieszkać z dziećmi, które już wiedzą jak poprawnie koegzystować z psami.Do innych psów jestem nastawiony neutralnie, ale nie jestem skory do zabaw a natarczywego kolegę potrafię pogonić ostrzegawczym warknięciem. W boksie mieszkam sam i w nowym domu też wolałbym pozostać jedynakiem. Kotów nie poznałem z bliska, ale jak jakiś ucieka, to go gonię – naturalne!” Pozdrawiam, Grado.

ZOŚKA

PIESEK „ZOŚKA” OK. 8 LAT 941000011518371
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 16
 
„Cześć,
niech Was nie zmyli moje babskie imię – jestem psem. Mam 8 lat, a w schronisku „mieszkam” od 2010 roku. Pomimo tego, że lata młodości mam już za sobą, to wciąż jestem bardzo energiczny i żywiołowy. Uwielbiam biegać za piłeczkami, kocham długie spacery, a woda to mój żywioł. Naprawdę trudno mnie zmęczyć. Znam podstawowe komendy, lubię głaskanie, a czesanie cierpliwie znoszę. Potrafię być posłuszny i karny. Stosunek do innych psów mam różny: jedne akceptuję od razu, drugie po chwili, a jeszcze inne wcale. Koty lubię pogonić. Jestem bardzo zżyty z wolontariuszkami, które się mną opiekują. Jeśli już komuś zaufam, to bezgranicznie. Niestety nie toleruję obcych, szczególnie dotyczy to mężczyzn. Na pewno będę bronił swojego terytorium i zareaguję stanowczo, gdy ktoś obcy dla mnie je naruszy. Taki ze mnie trochę pies obronny. Bywam też zazdrosny o uwagę ze strony opiekuna. W moim odczuciu jest on dla mnie i tylko dla mnie! Od lat czekam na swoich opiekunów, którzy zapewnią mi lepsze życie niż to schroniskowe – kojcowe. Dom z ogrodem, w którym mógłbym spożytkowywać te niewyczerpane pokłady energii byłby idealny. Raczej nie nadaję się do domu z małymi dziećmi. Czekam w kojcu nr 16.” Pozdrawiam, Zośka.

BRITAN

PIES ” BRITAN” OK. 5 LAT 616004900210444
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-16
 
„Witam,
do schroniska trafiłem 25 kwietnia tego roku. Na karku, pod szyją i w uchu miałem rany prawdopodobnie po pogryzieniu przez innego psa. Część tkanek już była objęta martwicą. Trochę to trwało, ale jak widać na zdjęcia po tamtej historii już prawie nie ma śladu. Jednak pomimo całkowitego powrotu do zdrowia po tym pogryzieniu, szyja to dla mnie wciąż wrażliwe miejsce. Za pierwszym razem po wyjściu z boksu, gdy tylko czułem napinającą się obrożę, próbowałem gryźć smycz (na swoim koncie mam kilka porządnych smyczy:)), ale stalowe zapięcie i kilka głośnych upomnień szybko mnie zniechęciły do takich reakcji. Na odwrócenie mojej uwagi od czułego miejsca, na które siłą rzeczy uciska obroża, działają też piszczące zabawki.  Dopiero uczę się poprawnego spacerowania z przewodnikiem. Większym poważaniem darzę mężczyzn. Do innych zwierząt (psy i krowy, koty jeszcze nie sprawdzone) jestem raczej ostrożny. Chciałbym się przywitać, ale boję się, jest zmieszany i nie wiem co zrobić.Podczas pieszczot, głaskania itp., należy uważać, gdyż po nawiązaniu kontaktu wzrokowego podskakuję z radości i jest duże prawdopodobieństwo otrzymania ciosu z „główki”. A skakać potrafię bardzo wysoko.Wracanie ze spaceru do boksu nie sprawia żadnych problemów. Komendy, na jakie reaguję obecnie to: „nie”i „zostaw”. Jednak bardzo szybko się uczę. Jestem bardzo wesoły i pocieszny do ludzi, chętnie daję się głaskać, czochrać i przytulać. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Britan.

 

ASTRA

SUCZKA „ASTRA” OK. 7 LAT 616093900050957
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 4
 
„Witam,
jestem ofiarą ludzkiej nieodpowiedzialności. Pobyt w schronisku to dla mnie nie pierwszyzna. Wielokrotnie byłam odbierana stąd, by za jakiś czas ponownie „zagościć” w schroniskowym kojcu. 6 czerwiec okazał się tym ostatnim razem. I „osiadłam” tu ostatecznie. Jestem delikatną starszą damą, która w żadnym razie nie powinna być narażana na samotne wałęsanie się po ulicach, aby w końcowym efekcie skończyć np. pod kołami samochodu. Upływający czas? Siedem lat? To kwestia, która nie istnieje w mojej świadomości i bywa, że podczas spaceru z wolontariuszami potrafię rzucić się na trawsko i tarzać do upadłego niczym podlotek, psie szczenię. Dzielnie  tuptam na spacerach zarzucając dumnie ogonem z prawo na lewo, jakbym miała rok, no może dwa, anie wyżej rzeczone 7 lat. Bardzo potrzebuję bliskości człowieka. Uwielbiam się w niego wtulać.Najgorsze momenty, to te, kiedy człowiek mnie zostawia. Zmieniam się o 180 stopni. W jednej chwili staję się niedopieszczona, niewybiegana i nieszczęśliwa, bo całą sobą pokazuję frustrację, że jestem porzucona i niekochana. I nie zastąpi mi tego kontaktu obecność w kojcu drugiego takiego samego czworonożnego nieszczęśnika, z którym zresztą całkiem nieźle się dogaduję. Potrzebny jest mi wrażliwy lubiący bliski kontakt ze zwierzętami człowiek. Potrzebna jest mi miłość, szacunek i uwaga człowieka.Bywam zazdrosna o człowieka  gdy ten w mojej obecności głaszcze innego psa. Wtedy wpycham się pomiędzy nich, bo ja chcę być na pierwszym miejscu. „Kluska”, „ulepka”, która daje się dotykać we wszystkie miejsca na ciele, a wręcz domaga się tego. Poukładana, niekłopotliwa, na smyczy chodząca  poprawnie i tylko te siedem lat, które dla wielu jest jakąś przeszkodą w przygarnięciu psiej sieroty. Ja ma jednak nadzieję, że nie dla wszystkich. Czekam w kojcu nr4.” Pozdrawiam, Astra.

NOSEK

PIESEK „NOSEK” OK. 2 LATA 616004900210297
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-18
 
 
„Witam,
do schroniska trafiłem 28 kwietnia 2017 roku. Błąkałem się po ulicy Cienistej. Na zdjęciach widać, że cierpię na zapalenie granicy lusterka nosa i skóry ( w trakcie leczenia). Uwielbiam się tulić i być głaskanym przez człowieka. Bardzo mi zależy na relacji z człowiekiem. Przy wychodzeniu na spacery z wolontariuszami na początku bardzo się ekscytuję i wtedy potrafię „pociągnąć” na smyczy. Później, jak już się „wyluzuję” jest już znacznie lepiej. Lubię bawić się piłkami. Koty budzą moje zainteresowanie, ale nie agresję. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie. Jestem bardzo aktywnym ruchowo psiakiem. Dość fajnie współpracuję z przewodnikiem. Znajomość komend mam opanowaną w stopniu podstawowym. Czekam na Was w kojcu nr 8.” Pozdrawiam, Nosek.

Ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

TOM

PIESEK „TOM” OK. 8 LAT 941000011176139
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A – 8
 
„Witam,
do schroniska trafiłem 21 maja tego roku (2017). Mój „opiekun” do tej pory nie pojawił się, żeby mnie stąd zabrać. Mam powiększoną prostatę, powiększoną prawą nerkę, a śledziona powinna być poddawana kontrolnym,okresowym badaniom. Na smyczy chodzę poprawnie. Raczej nie potrzebuję długodystansowych spacerów, ale za to bardzo cenię sobie kontakt z człowiekiem . W pomieszczeniach zamkniętych zachowuję się swobodnie.Można mnie dotykać we wszystkie miejsca. Spokojnie znoszę zabiegi pielęgnacyjne, w przeciwieństwie do weterynaryjnych . Do innych psów jest nastawiony raczej przyjaźnie, chociaż w kojcu mieszkam sam. Znajomość komend opanowaną mam w stopniu słabym. Wiem, że jestem już starszym psiakiem, ale mam nadzieję, że dostanę szansę na coś lepszego niż schroniskowy kojec .” Pozdrawiam, Tom.

YOGI

PIES „YOGI” OK. 3 LATA 616004900210392
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-2
 
„Cześć,
W schronisku jestem od listopada zeszłego roku. Początkowo z tym kontaktem z ludźmi bywało różnie, ale dzięki pracy wolontariuszek poczyniłem mega postępy i wciąż jest progres. Nieduży, taki w sam raz do mieszkania nawet w niedużym mieszkaniu, a jednak nie znajdujący uznania wśród odwiedzających schronisko. Może to dlatego, że nie jestem z gatunku tych psiaków, które czekają   z przyciśniętym do krat nosem w oczekiwaniu na jakiekolwiek zainteresowanie. Nie jestem tzw. „przylepą”, bynajmniej nie w pierwszym kontakcie. Na mnie trzeba po prostu zapracować :) . Wykazuję dużą niezależność, ale też potrafię działać z człowiekiem w ramach partnerstwa. W kojcu mieszkam sam. Spacery to mój żywioł. Podczas nich staję się psem – radością. Uwielbiam buszowanie w trawie i nie mogę się nacieszyć tym światem bez krat. Znam podstawowe komendy.Kontakt z dziećmi, reakcja na koty nie zostały ustalone. Ktoś stwierdził, że nie jestem wizualnym mistrzem świata, ale zdjęcia z sesji mówią coś zupełnie innego J. A spod tej maski „twardziela” ukazuje się psiak pełen radości i pozytywnej energii, który tylko musi trafić na swoich ludzi. Czekam na Was z kojcu B-2.” Pozdrawiam, Yogi.

MILUŚ

PIES MILUŚ OK. 2 LATA 616093900209073
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A -3
 
„Cześć,
do schroniska trafiłem 31.12.106 roku. Dałem się poznać jako bardzo przyjazny i lgnący do ludzi piesek. Jestem wulkanem pozytywnej energii, który uwielbia ruch i zabawę. Moją ulubioną rozrywką tu w schronisku jest aportowanie za piłeczką i pieszczochy. Znam podstawowe komendy i lubię się popisywać swoimi umiejętnościami przed wolontariuszami. Bez problemu daję się zapiąć na smyczy czy wyczesać, ale ciężko mi usiedzieć zbyt długo w miejscu. Przebywając w boksie z daleko wypatruję czy ktoś przypadkiem nie wybiera się do mnie, aby zabrać mnie na spacer i domagam się uwagi. Dlatego jeśli już ktoś zabiera mnie na spacer potrafię się czasem zapędzić i pociągnąć z tej ekscytacji. Próbuję jednak poprawić się w tej kwestii, abym mógł swoim przyszłym właścicielom zaprezentować się z jak najlepszej strony. Nie mam żadnego problemu w nawiązywaniu nowych znajomości, zarówno z człowiekiem jak i z innymi psami. Tu w schronisku mieszkam sam, ale miałem już okazję „zakumplować” się z kilkoma pieskami podczas spacerów. Na koty raczej nie zwracam uwagi, a jeśli już mi się zdarzyło to była to bardziej forma zabawy. Jestem przyjaźnie nastawiony do dzieci, zresztą ja sam zachowuję się jeszcze jak przedszkolak więc moglibyśmy wspólnie płatać figle :-) . Szukam aktywnych właścicieli, którzy odpowiednio ukierunkują moją niespożytą energię. Nie mam żadnych konkretnych planów na wakacje, fajnie byłoby je spędzić z nową rodzinką. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Miluś.

 

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.