ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

KREMIŚ

PIES KREMIŚ OK. 9 LAT 941000011433538
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 10
„Witam,
W schronisku jestem od sierpnia 2011 roku. Od początku byłem bardzo nieufnym i „wycofanym” psiakiem, który zdecydowanie unikał kontaktu z ludźmi. Przez bardzo długi okres czasu nie pochodziłem do człowieka i o ubraniu chociażby obroży nie było mowy. Jednak dzięki determinacji wolontariuszek i ich powolnej, prowadzonej od podstaw pracy socjalizacyjnej moje podejście do świata i człowieka ulega powolnej przemianie. Wciąż nie jestem jeszcze super otwarty psiakiem, ale już chodzę w obroży i zaczynam wychodzić na spacery. Oczywiście, że wciąż pełen obaw, ale za każdym razem jestem coraz śmielszy i pokonuję dzielnie kolejne bariery. Ostatnio trafiłem na sesję zdjęciową. Trochę baję się jeszcze wchodzenia po schodach, a po latach mieszkania w budzie na wybiegu pomieszczenie zamknięte też budziło mój niepokój, chociaż z każdą chwilą pobytu w nim było coraz lepiej. Pomimo wykazywania pewnych oznak zaniepokojenia w bezpośrednim kontakcie z człowiekiem nie zdarzyło mi się wykazać oznak zniecierpliwienia, czy też „agresji”. Pomimo niewątpliwego stresu starałem się współpracować z przewodnikiem na miarę moich możliwości. Na smyczy chodzę już w miarę dobrze. Z innymi psami w kojcu żyję raczej zgodnie (trochę na uboczu). Niekoniecznie lubię operowania w okolicach karku („spinam” się i jestem niespokojny). Po tylu latach mieszkania w kojcu świat zewnętrzny jest dla mnie wielką niewiadomą i dlatego czasem wykazuję objawy wypłoszenia i lęku, ale trudno mi się dziwić. Czy jestem gotowy na nowy dom? Mnie i moich nowych ewentualnych opiekunów czeka jeszcze mnóstwo pracy w zakresie mojej socjalizacji, ale jeśli nie spróbuję teraz, to kiedy? Naprawdę warto spróbować dać mi szansę, bo dzięki pomocy wolontariuszy osiągnąłem już bardzo wiele i szkoda, żebym tkwił w schroniskowym kojcu do końca życia. Jestem w dobrej kondycji zdrowotnej i z pewnością w dobrych warunkach pożyję jeszcze wiele lat. Dopóki nie znajdzie się ktoś, kto zechce zabrać mnie stąd nadal będziemy pracować nad moim jak najlepszym przystosowanie się do życia w świecie zewnętrznym. Mi pozostaje tylko zaprosić Was do odwiedzenia mnie i lepszego poznania bezpośrednio tu na miejscu.” Pozdrawiam, Kremiś.
Ps. Zostałem wirtualnie adoptowany przez Panią Basię. Dziękuję :-)

ZAHIR

PIES ZAHIR OK.  4 LATA 616004900211015
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-3
 
„Cześć,
 W schronisku jestem od 8 września. Błąkałem się na ul. Niwki. Początkowe byłem dość nieufny i określany mianem „agresywnego”. Ale te zachowania wynikały z lęku przed nieznanym. Obecnie chodzę na spacery i całkiem nieźle daje sobie radę. Jestem psiakiem dość aktywnym ruchowo. Lubię aportowanie, oraz pokonywanie przeszkód. Jestem bardzo bystry i szybko uczę się nowych rzeczy. Bardzo fajnie pracuję z przewodnikiem. znam podstawowe komendy. Na spacerach nie zwracam uwagi ani na samochody, ani na przejeżdżających rowerzystów i pilnuję się przewodnika. Nie lubię zabiegów weterynaryjnych. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie i nie przejawiam żadnych lęków. Przechodząc obok kotów sprawiam wrażenie, że nie budzą one moich większych emocji. Stosunek do dzieci nie jest znany. Mój stan zdrowia oceniany jest przez schroniskowych lek. wet. na dobry. Zapraszam na spacery zapoznawcze. Czekam w boksie A-3.” Pozdrawiam, Zahir.

BENIO

PIES BENIO OK. 10 LAT 616004900211219
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-15
 
„Witam,
Do schroniska trafiłem 14 września. Błąkałem się w okolicach szosy, pomiędzy Łomżą i Myśliborzem. Jestem psiakiem, który ma problem z oczami i tylnymi stawami. Gdyby ktoś zdecydował się dać mi dom, to o moim stanie zdrowia opowiedzą Wam najlepiej schroniskowi lekarze weterynarii. Jestem łagodnym olbrzymem, który cierpi z powodu podeszłego wieku i schorzeń. Niestety nikt nie daje znaku, że w ogóle mnie szuka. Szybko stałem się ulubieńcem jednego z pracowników i z nim spędzam każdą chwilę jaką może mi poświęcić. Chodzę na spacery. Powoli, bo tylne stawy już nie działają najlepiej. Boję się chodzenia po kafelkach, a o wejściu po schodach nie ma już mowy. Pewnie z racji wieku i stanu zdrowia trudno mi będzie znaleźć nowy dom, ale nie chciałbym odchodzić w schronisku.” Pozdrawiam, Benio.
Ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.
Ps. zostałem wirtualnie adoptowany przez Panią Joannę Ś. Dziękuję :-)

Bary

PIES BARY OK. 12 LAT 941000011433365
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: D-18
 
„Witam,
Przez większość mojego życia pracowałem. Byłem psem stróżującym. Pracowałem dla człowieka, tylko po to, żeby na koniec dowiedzieć się, że jedynym miejscem dla mnie jest schronisko. Zestarzałem się i przestałem być potrzebny. W tej chwili kiedy mam problemy z kręgosłupem i kardiologiczne już nie można poświęcić mi uwagi i należy pozostawić w schroniskowym kojcu. Po takim potraktowaniu powinienem zamknąć się na towarzystwo ludzi. A ja nie! Pomimo rozpaczliwego położenia i doświadczenia takiej ludzkiej niewdzięczności i tak przychodzę do ludzi i bardzo cenię sobie kontakt z nimi. Jestem łagodnym i pogodnym psiakiem. I mówią, że kiedy się patrzy na mnie, to aż się wierzyć nie chce, że można mnie było tak potraktować. Stało się! Całe życie mieszkałem na podwórku. Z racji dolegliwości nie jestem już szczególnie aktywny ruchowo. Potrzebowałbym domu z ogrodem i tak, żebym nie musiał pokonywać schodów. Tu w schroniskowym kojcu mieszkam sam, bez towarzystwa innych psów. Gdyby ktoś był zainteresowany zapewnieniem mi godnej starości, to o moich schorzeniach najwięcej dowie sie od schroniskowych lekarzy weterynarii. Wiem, że schroniskowi seniorzy nie są rozchwytywani przez potencjalnych adoptujących, ale gdyby jednak ktoś zechciał się mną zainteresować to czekam w boksie D-18.” Pozdrawiam, Bary.
Ps. zostałem objęty wirtualną adopcją przez Panią Sławinę K. Dziękuję :-) .

DŻEKI

PIES DŻEKI OK. 12 LAT 941000011175662
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 15
 
„Dzień dobry,
Podobnie jak Lusia w schronisku „mieszkam” od 2008 roku. Pomimo moich lat wciąż jestem w całkiem niezłej kondycji fizycznej i zdrowotnej.  Lubię spacery długodystansowe. Cechuje mnie brak agresji w stosunku do innych psów. Do ludzi muszę nabrać trochę zaufania. Znacznie szybciej łapię pozytywny kontakt z  kobietami. Jestem dość cierpliwy, chociaż nie lubię gwałtownych zmian, które trochę mnie stresuję i potrzebuję więcej czasu, żeby się do nich przyzwyczaić. Jeśli chodzi o środowisko wodne, to owszem lubię brodzić w wodzie, ale nie pływam. Dość dobrze znoszę zabiegi pielęgnacyjne typu: czesanie. Znajomość podstawowych komend  mam opanowaną na poziomie dobrym. Najlepiej jakbym zamieszkał w domu z ogrodem pod warunkiem że będę wychodził na spacery poza jego teren. czekam na Was w boksie 15.” Pozdrawiam, Dżeki.
Ps. Zostałem objęty wirtualną adopcją przez uczniów SP. nr 16 w Gdańsku. Dziękuję :-) .

RUFI

PIES RUFI OK. 10 LAT 616004900210836
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIE: TAK
BOKS: WETERYNARIA
 
„Witam,
W połowie lipca tego roku (2016) znaleziono mnie błąkającego się w okolicach zbiornika retencyjnego w Matemblewie. Byłem zaniedbany, niedożywiony i jak się okazało już tu w schronisku, mający problem z zatokami. O to schorzenie i przebieg leczenia najlepiej pytać schroniskowego lekarza weterynarii. Ja dzielnie znoszę wszystkie zabiegi weterynaryjne, bez słowa skargi. Jestem seniorem, który już nie jest ani żwawy, ani zabawny, ani pocieszny i dlatego też nie łudzę się, że łatwo będzie znaleźć mi dom. I co z tego, że jestem spokojny, że z ufnością poddaję się człowiekowi, że z widoczną radością reaguję na każde pogłaskanie i na każdy kontakt z wolontariuszem, czy pracownikiem? Nie wiadomo ile jeszcze pożyję, choruję, trochę już nie dosłyszę i wiem, że takie staruszki jak ja czekają nadaremnie na swoją szansę. A naprawdę warto poświęć nam chwilę uwagi, choćby dlatego, że Wy ludzie jesteście nam coś winni. Bo każdy z nas „dziadków” kiedyś miał dom. Kiedy był młody, fajny, użyteczny. A wszystko po to, żeby na koniec zaoferować na schroniskowy kojec. Mimo to czekam na kogoś z Was.” Pozdrawiam, Rufi.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

SABA

SUCZKA SABA OKOŁO 7 LAT 941000011176701 (243/11)
WIELKOŚĆ: DUŻA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A-5
 
„Dzień dobry,
Jestem tu już od roku, gdy mój właściciel trafił do szpitala, a później bardzo trudno było mi znaleźć nowego przewodnika, bo on musi być silny i dominujący, ale obiecuję, że jak już go zaakceptuję i pokocham, to miłością absolutną. Inni niech lepiej omijają mnie z daleka, choć mówią, że prawdopodobnie wychowywałam się z dziećmi. Znam podstawowe komendy, wcale nie ciągnę na smyczy, ale rządzić uwielbiam, więc zdecydowanie dominuję nad innymi psami.
Masz równie silny charakter? To wpadnij do mnie i poznajmy się bliżej”. Pozdrawiam, Saba.

SMYK

PIES SMYK OK. 10LAT 616004900210767
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C – 9
 
Witajcie,
 
mówi do Was Smyk. Mieszkam w Promyku od roku. Jestem starszym, spokojnym pieskiem o łagodnym, zrównoważonym charakterze. Lubię ludzi i kontakt z nimi, z przyjemnością oddaję się pieszczotom. Jestem mistrzem chodzenia na luźnej smyczy – nie widzę potrzeby, by ciągnąć „człowieków”. Ja  wolę sobie spokojnie spacerować i wąchać trawę. Forsowne, aktywne spacery to już nie dla mnie. W schronisku nie dzieje mi się wprawdzie krzywda, ale chciałbym zamieszkać ze swoim człowiekiem. Czasem, kiedy zamykam oczy i zapadam w głęboki sen, śni mi się nowe życie u boku starszej osoby, która spędzałaby większość czasu w domu, ze mną, ponieważ nie lubię być pozostawiony sam sobie. Budzi się wówczas we mnie dusza architekta wnętrz, który z wielkim zaangażowaniem urządza salon po swojemu (nigdy nie zrozumiem, jak można ozdobić pokój dywanem w zebrę!). Siedzielibyśmy sobie razem na kanapie, człowiek z książką w jednej ręce, drugą drapiąc mnie za uchem. W takich warunkach najchętniej przesypiałbym całe dnie. Wolałbym być też jedynym zwierzakiem u boku przyszłego opiekuna, po co jakiś inny pies, czy, nie daj Boże, kot miałby wchodzić mi w paradę ? Z lubością oddaję się zabiegom pielęgnacyjnym, nie mam nic przeciwko wyczesywaniu. Jestem małym (no ok, nie takim małym) łasuchem. Za kawałek smakołyka zrobię nawet „siad!”, kiedy człowiek tego ode mnie wymaga.
Może ktoś z Was znajdzie czas i ochotę, by zaopiekować się mną na ostatnie lata mojego życia ? Ja bardzo o tym marzę….
Wpadajcie do Promyka i pytajcie o Smyka! Mieszkam w boksie C9.” Pozdrawiam, Smyk.

KORSO

PIES KORSO OK. 8 LAT 616093900089624 (406/14)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 2
 
„Witam,
w 2014 roku znaleziono mnie błąkającego się po ul. Małomiejskiej. Od tamtej pory trochę się zmieniłem, już nie jestem takim uparciuchem jak w początkach mojego pobytu tutaj. Wciąż, pomimo upływu lat jestem pełen energii i siły. Na początku wyjścia na spacer trochę ciągnę, ale w jego dalsze kontynuacji uspokajam się i idę całkiem przyzwoicie na smyczy. Zabiegi pielęgnacyjne typu czesanie nie cieszą się zbytnio moim uznaniem, ale pozwalam na to. Podczas spacerów wykazuję duże zainteresowanie otoczeniem. W stadzie z innymi psami funkcjonuję zgodnie. Do ludzi jestem nastawiony pozytywnie. Zabawy ruchowe z cyklu: aportowanie, też raczej cieszą się moim umiarkowanym zainteresowaniem. Cieszę się dość dobrym stanem zdrowia i zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Korso.

FAZI

PIES FAZI OK. 4 LATA 616004900210560
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 8
 
„Witam,
Ja zostałem znaleziony przywiązany do drzewa w okolicach ul. Południowej. W schronisku przez pierwsze dni byłem bardzo wypłoszony i „wycofany”. Starałem się unikać kontaktu z człowiekiem. Obecnie jest już trochę lepiej, ale wciąż brakuje mi pewności siebie. większość czasu spędzam schowany w budzie. Do człowieka przynajmniej w fazie początkowej podchodzę z rezerwą. Szybszy i lepszy kontakt łapię z kobietami. Na smyczy chodzę poprawnie. Znam podstawowe komendy i dość fanie współpracuję z przewodnikiem zwłaszcza jeśli motywacją są smakołyki. Z innymi psami w kojcu żyję dość zgodnie, raczej trzymam się na uboczu. Stosunek do dzieci i kotów jest nieznany. Zapraszam na spacery zapoznawcze.” Pozdrawiam, Fazi.
Ps. Zostałem objęty wirtualną adopcją przez Panią Elżbietę. Dziękuję :-)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.