Informujemy, że do naszego Schroniska trafiają z terenu Gdańska tylko wolnobytujące koty chore i potrącone. Zapraszamy do ich adopcji mając jednocześnie świadomość, że są to zwierzęta po przejściach często nie w pełni sprawne. Z naszej strony zapewniamy, że dokładamy wszelkich starań aby koty szybko wracały do pełni sił.

ELIZA

KOTKA ELIZA OK. 2 LATA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
 
„Jestem wyjątkowo piękną, elegancką kotką o miękkim i błyszczącym biało- czarnym futerku. Lgnę do ludzi, kocham głaski i pieszczoty. Pozwalam się brać na ręce, ale jeśli to trwa za długo, to wyraźnie daję znać, że mam dosyć. Jestem ciekawska i lubię poznawać świat. Akceptuję szelki, ale czasem mam ich dosyć i wolałabym pochodzić “luzem”.” Pozdrawiam, Eliza.

 

LULKA

KOTKA „LULKA” OK. 10 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
 
„Halo, halo, czy są tu wielbiciele niepospolitych dachowców – burych koteczek z domieszką rozmaitych kolorów jesieni na futerku? Bo jeśli tak, to powinni być zachwyceni moją nietuzinkową urodą. Usposobienie też mam ujmujące, jestem łagodna i przyjazna. Chętnie chodzę na szelkach, daję się brać na ręce i poddaję bez problemu czynnościom pielęgnacyjnym w rodzaju wyczesywania sierści. Bardzo ciekawi mnie wszystko, co na zewnątrz, dlatego jeśli miałabym zamieszkać w bloku, to konieczne będzie zabezpieczenie okien (w tym uchylnych) oraz balkonu.” Pozdrawiam, Lulka.

HARRY

KOCUR „HARRY” OK. 10 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WOLIERA
 
„Witam,
intrygujący – tak o mnie mówią wolontariuszki. Jestem wyjątkowo łagodnym, uległym kotem i jednocześnie niezwykle niezależnym. Taki typ „plastelinki”, którą można nosić na rękach i przytulać, a przy tym zachowujący dystans, dumę i niezależność. A może to pozór? Może po prostu już raz straciłem dom i przyjaciela? I teraz boję się ponownie zaufać? Dziewczyny tu o mnie się troszczą, nie przeczę, wyciągnęły mnie kilka miesięcy temu spod stołu w wolierze, gdzie sypiałem, dostrzegły mój niepowtarzalny urok i potencjał. Tylko czy ktoś mnie zauważy? Wyłowi spośród małych, słodkich kotków, których tyle w schronisku? Wciąż gdzieś po cichu na to liczę. I może będę potrzebować chwili, by oddać swoje kocie serce kolejnej osobie, ale jak już oddam, to na zawsze. Może jest wśród Was ktoś, kto szuka właśnie takiego kota jak ja?” Pozdrawiam, Harry.

 

KLAKIER

KOCUR KLAKIER OK. 5 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
„Dzień dobry,
wraz z kumplem Maćkiem trafiliśmy do schroniska w czerwcu 2016 roku. Nasza opiekunka podupadła na zdrowiu i nie mogła już dłużej się nami zajmować.
Maciek znalazł już dom, ale ja wciąż czekam…
Jestem łagodnym, spokojnym kotem i zupełnie nie przypominam mojego filmowego imiennika. No i nie chciałbym trafić do żadnego Gargamela, to chyba jasne . Idealny byłby dla mnie dom z możliwością wychodzenia ( w takim się wychowałem), ale i mieszkanie w bloku też nie będę wybrzydzał. Dobrze funkcjonuję z innymi kotami, jestem niekonfliktowy i nie szukam z nikim zwady. Daję się brać na ręce i głaskać. Niebawem minie rok, jak tu siedzę, a uwierzcie, nie chciałbym spędzić reszty życia w schronisku. Aktualnie przebywam w schroniskowym szpitalu, ale mój stan zdrowia jest ogólnie oceniany na dobry, nie cierpię na żadne choroby zakaźne. Na razie moją adopcję powinna jednak poprzedzić konsultacja ze schroniskowym lekarzem weterynarii.
Bardzo bym chciał, żeby ktoś dał mi szansę Może właśnie Ty?” Pozdrawiam, Klakier.

OLIWIA

KOTKA OLIWIA OK. 1 ROK
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
„Witam! W schronisku jestem od połowy czerwca tego roku. Trafiłam tu z ul. Oliwskiej. Niestety uległam wypadkowi komunikacyjnemu co skutkowało ciężkim urazem miednicy i rdzenia kręgowego. Ten uraz spowodował częściową utratę czucia w tylnych kończynach, oraz zaburzenia w funkcjonowaniu świadomości wypróżniania się. Ja nie mogę powiedzieć, że potrafię zachować czystość, ale to niestety nie jest zależne ode mnie. Mam za to cudowny charakter. Spokojna, „miziasta”, cierpliwa i bardzo łaknąca kontaktu z ludźmi. Niekoniecznie odpowiada mi kontakt z psami. Nieźle też poruszam się. wiem, że „popsute” zwierzęta mają znacznie mniejsze szanse na znalezienie nowego domu, ale przecież nie po to tak długo ja i schroniskowy lekarz weterynarii walczyliśmy o jak najlepszy stan mojego zdrowia, żeby teraz resztę życia spędziła w schroniskowej klatce. Danie mi domu z pewnością dla nowych opiekunów będzie wyzwanie, ale ja się odwdzięczę swoim serduchem i przyjaźnią.” Pozdrawiam Oliwia.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

GAMMA

KOTKA GAMMA Ok. 2 LATA
SZCZEPIENIA P. CHOROBOM ZAKAŹNYM: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
 
„Dzień Dobry!
mieszkam w schroniskowym biurze, ale nie znajdziecie mnie w klatce. Jestem kocim wolnym duchem i przechadzam się swobodnie po budynku i wkoło niego. Szczególnie upatrzyłam sobie pokój wolontariuszy, bo na niczym tak wygodnie mi się nie leży, jak na ciuchach i torbach, które tam zostawiają. Poza tym mogę tam liczyć na głaski i przytulanki, co bardzo lubię, bo absolutnie nie jestem dziką kotką. Wręcz przeciwnie, daję się brać na ręce ( o ile oczywiście nie planuję w danej chwili pilnej eksploracji terenu) i głośno mruczę. Chętnie znajdę prawdziwy dom, ale – uwaga! – mieszkanie w bloku to nie dla mnie. Dom z ogrodem w bezpiecznej okolicy, z możliwością wychodzenia, o tak, to byłoby super! Jeśli ktoś z Was miałby taką możliwość, to chętnie się przeprowadzę.” Pozdrawiam, Gamma.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.