Informujemy, że do naszego Schroniska trafiają z terenu Gdańska tylko wolnobytujące koty chore i potrącone. Zapraszamy do ich adopcji mając jednocześnie świadomość, że są to zwierzęta po przejściach często nie w pełni sprawne. Z naszej strony zapewniamy, że dokładamy wszelkich starań aby koty szybko wracały do pełni sił.

MACIUŚ

KOCUR MACIUŚ OK. 10 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
 
„Witam,
do schroniska trafiłem po śmierci mojego opiekuna. Jestem dużym, statecznym kocurem z „lekką” nadwagą. W stosunku do ludzi jestem bardzo łagodny, cierpliwy i wyrozumiały. Niestety taka gwałtowna zmiana środowiska nie wpływa dobrze na moją psychikę. „Miziasty”, „słodki pulpet” takie określenia padają ze strony wolontariuszek. Będę idealnym towarzyszem dla osób spokojnych. Jedynie założenie szelek nie wzbudziło mojego większego entuzjazmu. Szukam raczej spokojnego domu bez małych dzieci.” Pozdrawiam, Maciuś.

ZBYCHU

KOCUR ZBYCHU OK. 5 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
 
„Dzień dobry,
do schroniska trafiłem po śmierci mojego opiekuna. Jestem zwykły, najzwyczajniejszy. Takich jak ja czasem najtrudniej zauważyć. Tym, co mnie wyróżnia jest wrażliwość, delikatność, nieodporność na niełatwe schroniskowe warunki. Po prostu, krótko mówiąc,wyraźnie widać, że popadam w depresję. Owijam się smutkiem, jak długim, grubym szalem i zasypiam, drzemię, pogrążam w letargu. Głaski i czułe przemowy pomagają mi tylko na chwilę. Nie zastąpią domu, stabilności, spokoju.Czasem  bywam płochliwy i nerwowy, ale to pewnie wina schroniska. Źle je znoszę, ten hałas, ludzi biegających wokół, psy, itp. W domu pewnie się ożywię.  Potrzebuje domu na teraz, już, na cito. Jestem miłym, łagodnym kocurem, który pięknie mruczy i dyskretnie ugniata łapkami. Będę idealnym towarzyszem osoby spokojnej, zrównoważonej i troskliwej. Szukam domu bez małych dzieci, bo mój temperament  raczej nie da się pogodzić z radosną żywiołowością młodych istot.  ” Pozdrawiam, Zbychu.

KAJA

KOTKA KAJA OK. 2 LATA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
 
„Witam,
do schroniska trafiłam pod koniec kwietnia z ul. Bulońskiej.Jeśli ktoś marzy o dociekliwym kocie z temperamentem zawodowego audytora, to ja  jestem idealną kandydatką. Jestem kotem zdecydowanie wysokopiennym.  Krzesła, stoły, szafa – ja wszędzie wejdę i wskoczę, wszystko zbadam i obwącham. Jestem łagodna i spokojna – daję się bez problemu brać na ręce, pozytywnie reaguję też na szelki. Mam zrównoważony i stabilny charakter.Niestety nie lubię psów (sprawdzone!), więc szczekający towarzysz w domu jest wykluczony. Lubię przestrzeń, więc im szybciej opuszczę progi swojego tymczasowego lokum (klatka), tym dla mnie lepiej. Zapraszam do odwiedzenia mnie i lepszego poznania.” Pozdrawiam, Kaja.

 

AURORA

KOTKA „AURORA” OK. 4 LATA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
WOLIERA
 
„Dzień dobry,
mnie porzucono pod schroniskiem. Może nie widać tak tego na zdjęciach, ale kruszyna ze mnie. Jestem drobną, filigranową kotką o ufnym, łagodnym, ale i dość płochliwym usposobieniu. Mieszkam z innymi kotami w schroniskowej wolierze. Trzymam się tam z boku, nie wchodzę w zatargi z innymi kotami, wychodzę z budki głównie na jedzenie. Zwróciły na mnie uwagę nasze wolontariuszki, które orzekły, że nie mogę tak siedzieć z innymi, dużo mniej zsocjalizowanymi kotami i że powinnam szybko znaleźć dom. No i tak trafiłam na plan zdjęciowy. Jestem niezwykle łagodnym stworzeniem, dającym się brać na ręce i głaskać, nie wykazującym żadnych oznak zniecierpliwienia czy agresji. Potrzebuję łagodnych, stonowanych opiekunów i liczę, że uda mi się takich szybko znaleźć.” Pozdrawiam, Aurora.

PIORUN

KOCUR PIORUN OK. 4 LATA
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
 
„Witam,
w schronisku jestem od początku 2016 roku. Początkowo byłem dość nieufnym kotem jeśli chodzi o stosunki z ludźmi.Dzięki pracy i zaangażowaniu wolontariuszek bardzo się jednak zmieniłem. Spokojnie dałem się zapakować do transportera. Świetnie czułem się w szelkach i na smyczy. Podczas sesji zdjęciowej byłem bardzo cierpliwy i wyrozumiały. W pomieszczeniu czułem się swobodnie i nie okazywałem nawet odrobiny stresu. Dałem się brać na ręce bez protestu. Korzystając z okazji, że mogę zobaczyć coś innego niż tylko codzienny krajobraz woliery w przerwach w pozowaniu wyglądałem przez okno i z dużą ciekawością oglądałem widoki rozciągające się za nim. Myślę, że spokojnie zaaklimatyzowałbym się w domu.” Pozdrawiam, Piorun.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lekarzem weterynarii.

RYCHU

KOCUR RYCHU OK. 9 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
 
„Witam,
Do schroniska trafiłem w połowie czerwca tego roku. Zostałem znaleziony w okolicach kortów tenisowych w Otominie. Jestem bardzo spokojnym kotem, który dość fajnie komunikuje z ludźmi. Umiem chodzić w szelkach i na smyczy. Niekoniecznie lubię być noszony na rękach, a jeśli już to na krótkie momenty. Z innymi kotami mam kontakt ograniczony, bo w klatce mieszkam sam. Przeprowadzony w schronisku szybki test wykazał, że FIV (syndrom niedoboru immunologicznego u kotów) ma u mnie wynik dodatni. I dlatego też moja adopcja powinna być poprzedzona konsultacją ze schroniskowymi lek. weterynarii. Dlatego też raczej powinienem być jedynym kotem w domu. I mam nadzieję, że już niebawem taki znajdę.” Pozdrawiam, Rychu.

KLAKIER

KOCUR KLAKIER OK. 5 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
„Dzień dobry,
wraz z kumplem Maćkiem trafiliśmy do schroniska w czerwcu 2016 roku. Nasza opiekunka podupadła na zdrowiu i nie mogła już dłużej się nami zajmować.
Maciek znalazł już dom, ale ja wciąż czekam…
Jestem łagodnym, spokojnym kotem i zupełnie nie przypominam mojego filmowego imiennika. No i nie chciałbym trafić do żadnego Gargamela, to chyba jasne . Idealny byłby dla mnie dom z możliwością wychodzenia ( w takim się wychowałem), ale i mieszkanie w bloku też nie będę wybrzydzał. Dobrze funkcjonuję z innymi kotami, jestem niekonfliktowy i nie szukam z nikim zwady. Daję się brać na ręce i głaskać. Niebawem minie rok, jak tu siedzę, a uwierzcie, nie chciałbym spędzić reszty życia w schronisku. Aktualnie przebywam w schroniskowym szpitalu, ale mój stan zdrowia jest ogólnie oceniany na dobry, nie cierpię na żadne choroby zakaźne. Na razie moją adopcję powinna jednak poprzedzić konsultacja ze schroniskowym lekarzem weterynarii.
Bardzo bym chciał, żeby ktoś dał mi szansę Może właśnie Ty?” Pozdrawiam, Klakier.

OLIWIA

KOTKA OLIWIA OK. 1 ROK
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
„Witam! W schronisku jestem od połowy czerwca tego roku. Trafiłam tu z ul. Oliwskiej. Niestety uległam wypadkowi komunikacyjnemu co skutkowało ciężkim urazem miednicy i rdzenia kręgowego. Ten uraz spowodował częściową utratę czucia w tylnych kończynach, oraz zaburzenia w funkcjonowaniu świadomości wypróżniania się. Ja nie mogę powiedzieć, że potrafię zachować czystość, ale to niestety nie jest zależne ode mnie. Mam za to cudowny charakter. Spokojna, „miziasta”, cierpliwa i bardzo łaknąca kontaktu z ludźmi. Niekoniecznie odpowiada mi kontakt z psami. Nieźle też poruszam się. wiem, że „popsute” zwierzęta mają znacznie mniejsze szanse na znalezienie nowego domu, ale przecież nie po to tak długo ja i schroniskowy lekarz weterynarii walczyliśmy o jak najlepszy stan mojego zdrowia, żeby teraz resztę życia spędziła w schroniskowej klatce. Danie mi domu z pewnością dla nowych opiekunów będzie wyzwanie, ale ja się odwdzięczę swoim serduchem i przyjaźnią.” Pozdrawiam Oliwia.
Adopcja po konsultacji ze schroniskowym lek. wet.

GAMMA

KOTKA GAMMA Ok. 2 LATA
SZCZEPIENIA P. CHOROBOM ZAKAŹNYM: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
 
„Dzień Dobry!
mieszkam w schroniskowym biurze, ale nie znajdziecie mnie w klatce. Jestem kocim wolnym duchem i przechadzam się swobodnie po budynku i wkoło niego. Szczególnie upatrzyłam sobie pokój wolontariuszy, bo na niczym tak wygodnie mi się nie leży, jak na ciuchach i torbach, które tam zostawiają. Poza tym mogę tam liczyć na głaski i przytulanki, co bardzo lubię, bo absolutnie nie jestem dziką kotką. Wręcz przeciwnie, daję się brać na ręce ( o ile oczywiście nie planuję w danej chwili pilnej eksploracji terenu) i głośno mruczę. Chętnie znajdę prawdziwy dom, ale – uwaga! – mieszkanie w bloku to nie dla mnie. Dom z ogrodem w bezpiecznej okolicy, z możliwością wychodzenia, o tak, to byłoby super! Jeśli ktoś z Was miałby taką możliwość, to chętnie się przeprowadzę.” Pozdrawiam, Gamma.

Elli

KOTKA ELLI OK. 2 LATA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BIURO
„Dzień Dobry! Trafiłam tu bardzo chora. W tej chwili jest już znacznie lepiej. Nie do końca jestem super przytulaśną koteczką co od razu będzie się do Was łasić. Na to potrzeba trochę czasu. Do momentu zachorowania mieszkałam na dworze i dawałam sobie radę sama. To się jednak skończyło i raczej nie ma szans na dalsze takie życie. Dlatego też mam nadzieję, że czas, który spędzam w klatce niedługo dobiegnie końca, a ja trafię do domu, w którym będę swobodna i szczęśliwa.” Pozdrawiam Elli.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.