CIAPEK
PIES CIAPEK OK. 7 LAT 941000011175586 ( 193/10 )
WIELKOŚĆ : DUŻY
SZCZEPIENIA : TAK
KASTRACJA : TAK
BOKS : 14
” Witam ! Do schroniska trafiłem w marcu 2010 roku. I było ze mną tak jak z tą choinką na Boże Narodzenie. Kiedy pojawiła się w domu to wszyscy byli szczęśliwi i przystrajali ją różnymi błyskotkami, bombkami i lampkami. Była najważniejsza w całym domu. Po świętach kiedy zaczęła więdnąć i gubić igły wylądowała w śmietniku. Kiedy byłem szczeniakiem i trafiłem do domu byłem oczkiem w głowie dla całej rodziny. Zabawy , figle, długie spacery, pieszczoty. Ile sekretów powierzono mi w tajemnicy : niepowodzenia w szkole, pierwsze miłości, zawiedzione nadzieje, a ja tego słuchałem i bylem dumny, że jestem ważnym członkiem rodziny. Lata płynęły i już nie byłem tym samym zabawnym szczenięciem, którego psoty i figle rozbawiały wszystkich do łez. Teraz mówiono do mnie : ” Przesuń się ! „, ” Nie przeszkadzaj ! „, ” Teraz nie mogę z Tobą wyjść „, ” Jesteś kłopotem po co myśmy ciebie w ogóle brali do domu ! ” . A ja słuchałem i nie rozumiałem i dalej merdałem ogonem. Ręce, które kiedyś mnie głaskały i pieściły teraz tylko mnie odpychały. Na domiar złego wraz z upływem lat zacząłem podupadać na zdrowiu i to chyba przypieczętowało mój los. Kierunek : ulica ! I błąkałem się zagubiony, głodny i zrezygnowany. trwało to kilka dni aż trafiłem tutaj do Promyka. Nie powiem : po dawnym życiu pozostało mi dobre wychowanie. Nie ja do Was ludzie nie mam pretensji, ja dalej do Was lgnę bo nie wierzę, że jesteście źli. Tak jestem chory bo mam niewydolność trzustki i muszę być pod stałą kontrolą weterynaryjną, ale póki co nie przeszkadza mi to w normalnym funkcjonowaniu.I tak na koniec bez urazy : Nie potrzebuje litości, szukam Twojej miłości. ” Pozdrawiam Ciapek
