DYGUŚ

Napisany przez identek . W dziale KOCIAKI GALERIA

KOCUREK „DYGUŚ” OK. 5 M-CY
SZCZEPIENIA: TAK
SOCJALNY
 
” „Niezborny” mi tu napisali. „Deficyty neurologiczne”, „zatacza się” i inne takie. Kiwam swoim rudym łebkiem nad tym wszystkim, no bo faktycznie co tu dużo mówić, zdrowy to ja całkiem nie jestem. „Hipoplazja móżdżku”, tak tu stoi w mojej karcie. To najprawdopodobniejsza diagnoza, choć pewności co tam w kociej głowie siedzi to mieć nigdy nie można. Zresztą sami wiecie, bo i pod powłoką Waszych czaszek tajemnic pewnie co niemiara. Mózg to wielka, niezgłębiona tajemnica – tego akurat już mi w karcie nie napisali, ale to sam wiem, bo jestem kotem inteligentnym, świat obserwować potrafię i wnioski wyciągać też. Więc, wracając – hipoplazja móżdżku. Czyli niedorozwój jakby, efekt zakażenia jeszcze w okresie prenatalnym nawet. A czym się to objawia, spytacie? No tak, jak na początku napisałem: zataczam się. Nie trzymam równowagi, przewracam się, łapki nie prowadzą mnie tam, gdzie chcę. Ale, ale! Nie zaczniecie chyba się nade mną litować, co? Nie chcę tu żadnych rzewnych scen! Nie da się tego uleczyć, ale mnie to nie boli. Wcale nie mam poczucia, że jestem kaleką. A w życiu, ja świetnie sobie radzę! Do kuwety na przykład trafiam i łapki mam wtedy wystarczająco posłuszne. Korzystam z otwartej, ale i zamkniętej kuwety też. Ta druga fajniejsza, bo ją mi trudniej przewrócić. Kocham się bawić, chwytać łapkami piórka, wędki i piłeczki. Lubię ludzi, lubię być brany na ręce i lubię mruczeć rozkosznie w ludzkich ramionach. Z kotami też się dogaduję, więc jak macie przyjazne i życzliwe kocie egzemplarze w domu, to ja chętnie, chętnie! Wszyscy mi tu mówią, że jestem śliczny (ja się pytam, czemu tego nie ma w karcie?) i bardzo dzielny, i że pięknie sobie radzę. No i fajnie, ale ja już bym pragnął to miejsce opuścić. Jestem młodziutki i chcę poznać świat poza schroniskiem! Nie jestem kotem dla każdego, szukam świadomych, odpowiedzialnych osób, które wiedzą, że biorą na siebie konieczność wieloletniej opieki nad „niepełnosprawnym” kotem. Tego już w karcie nie napisali, ale ja sam wiem, że tacy ludzie chodzą po świecie i na nich czekam. I wierzę, że przyjdą, kiedyś, właśnie po mnie.” Pozdrawiam, Dyguś.

 

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.