MERO

Napisany przez identek . W dziale W nowym domu

Hau, hau!
Hej, to ja Mero. Czy mnie jeszcze pamiętacie? Było mi całkiem fajnie u Was. Dziś przez ręce swojego pana chce Wam o czymś napisać. Rzecz działa się całkiem niedawno bo w kwietniu. Kiedy wszyscy spali, ja wyczułem że coś się dzieje. Zaiskrzyło w puszce instalacji elektrycznej i zapalił się sufit domu. Tak długo skakałem i szczekałem, że wszystkich obudziłem. Nie obyło się bez interwencji straży pożarnej, która ratowała mój nowy dom. Dziś stałem się bohaterem rodziny. Zdarza się, że czasem zjem kapcie czy ściągnę coś ze stołu (bo lubię), ale zawsze spotykam się tylko z uśmiechem i kiwaniem palca:-) Myślę, że tą moją historyjkę można użyć jako zachętę i promocję mojego tymczasowego domu w Promyku, i zachętę do adopcji przez wahających się, bo razem z panem wyrażamy na to zgodę:-) Pozdrawiam wszystkich Opiekunów. Mero. ps: Na zdjęciach siedzę przy biurku w pracowni pana. Lubie go wyręczać w pracy:-)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.