STEFA

Napisany przez identek . W dziale Galeria

SUCZKA STEFA OK. 8 LAT 616093900251638 (524/17)
WIELKOŚĆ: DUŻA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 27
 
„Cześć, jestem Stefa!

Moja Opiekunka tutaj mówiła, że twardy ze mnie orzech do zgryzienia… Że jestem uparta i sprytna, że mam swoje zdanie na temat człowieka i niespecjalnie chcę je zmieniać. Ale cóż… okazało się, że przy odpowiedniej dozie cierpliwości wszystko jest możliwe. I nakłoniła mnie do zmiany poglądów.

W schronisku jestem już dłuższy czas – trafiłam tutaj wylękniona do tego stopnia, że na początku spacer ze mną był niemożliwy. Nie mam w sobie agresji, jedynie dojmujący strach, który na widok człowieka kazał mi zastygać w bezruchu. I żadne smaczki, żadne pieszczoty nie były mnie w stanie przekonać, że ze strony człowieka może pojawić się cokolwiek dobrego.

Pierwszy raz zostałam zmuszona do spaceru. Do spaceru, do wizyty w budynku, do wejścia po schodach… Losie! Co to był za dzień! Ile emocji! Wszystko nowe, niby straszne, …a jednak wcale nie! Przekonałam się, że jednak warto czasem zaufać i spróbować nowego.

Teraz już coraz śmielej korzystam z uroków życia. Chodzę na spacerki z nowymi osobami, nie tylko z moją Opiekunką, sprawniej korzystam ze smyczy i raczej nie w głowie mi już paniczne zawracanie w kierunku mojego boksu. Ostatnio to ja nawet 7 kilometrów przeszłam!

W boksie mieszkam z innymi psami, choć kiedyś się ich bałam. Cieszę się, że dałam się do nich przekonać, bo jednak samotność jest przereklamowana. Mieszkam z sunią i psem i zdecydowanie lepiej czuję się w towarzystwie suni ­– starszej Pani Helgi – u której szukam wsparcia, kiedy za kratami boksu dzieje się coś nowego.

Choć z każdym dniem otwieram się coraz bardziej, to wciąż jeszcze przede mną masa roboty. Widzę, że pozostałe psy tutaj są trochę inne ode mnie – śmielsze, bardziej otwarte, mają w sobie taką naturalną odwagę do rzeczy, które mnie wciąż czasem przerażają. Szukam więc domu, najlepiej doświadczonego w życiu z psami lękowymi, który sprosta konieczności stałej pracy ze mną i nade mną. Jeśli chciałbyś mnie przyjąć do swojej rodziny, musisz też uzbroić się w cierpliwość i kilka razy wpaść do mnie na wizytę w schronisku, żebym mogła Cię poznać i Ci zaufać.

Czekam na tę jedyną rodzinę i miłość od pierwszego wejrzenia.” Pozdrawiam, Stefa.

(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.