Archiwum autora

MUCHA I PRZYJACIELE

SUCZKA MUCHA OK. 2 M-CE
SZCZEPIENIA : TAK
SZCZENIAKARNIA
 
” Dzień Dobry ! Chciałam tylko powiedzieć, że dziś 29-11-2011 poszłam do domu !

TOFIK

Dzień Dobry ! Wreszcie znalazłem swój dom. Pozdrawiam Tofik

LISEK

Cześć ! 20-11-2011 pojechałem do swojego nowego domku w Gdyni. Pozdrawiam Lisek

ŁATKA

” Witam ! Od  19-11-2011 nie mieszkam już w schronisku. Pozdrawiam Łatka “

 

 

 

 

 

 

 

 

ZORA I MORUS

Pozdrowienia od Zory i Morusa,dawnych pensjonariuszy. Pieski maja się dobrze i kilka dni temu zrobiłam te zdjęcia gdy akurat było minusowo. Morusek nadal dziarsko biega i udaje młodzieniaszka, ale przybywanie lat pomału staje się widoczne.Jeśli się nie mylę to będzie ich 4 zima w Norwegii.Pieski dają nam wiele radości i trzymają w formie.Wszystkiego dobrego życzy Basia z Magda.

 

FRIDA

Tydzień przed Świętem Niepodległości nasza rodzina: mąż, żona, dorosłe dzieci, owczarek niemiecki i kot rasy syberyjskiej, adoptowaliśmy czarną suczkę w typie labradora z mieszanką wyżła. Chcieliśmy, aby nasz pies miał towarzysza zabaw w ogrodzie, kiedy jesteśmy w pracy i szkole. Pojechaliśmy po raz trzeci do schroniska „Promyk”, wcześniej jakoś nie mieliśmy szczęścia  i nie udało nam się dobrać zwierzaka do potrzeb rodziny. Tym razem podobnie się zapowiadało,ale kiedy już byliśmy bliscy rezygnacji, pracownik placówki polecił nam suczkę nazywaną w schronisku „Słoneczko”, albo „Bajka”. Zwierzę tkwiło od roku w boksie niemal przy samym biurze i w ogóle nie rzucało się w oczy, nie wdzięczyło do potencjalnych właścicieli. Decyzja zapadła natychmiast. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy ja podpisywałam dokumenty adopcyjne, sunia paradowała na smyczy z mężem pod oknami biura.  W domu nasz owczarek niemiecki (1,5 roku) najpierw bardzo się ucieszył z „gościa”, ale gdy zorientował się,że to będzie współmieszkaniec zachowywał się jak prawdziwy samiec alfa – ujawniał cechy przywódcze, demonstrował czyj jest ogród, czasem wręcz nie wypuszczał nowego członka rodziny na podwórko. Pierwszy tydzień pobytu był trudny, staliśmy się mediatorami w „walce” o terytorium i pozycję w stadzie obu zwierząt. Frida, bo tak nazwaliśmy naszą suczkę, na szczęście nie jest psem całkowicie uległym, potrafi wypracować swą pozycję w domu, czasami rozsądnie woli usunąć się z drogi. Natomiast swoimi sposobami dba o własny interes. Zajęła kojec owczarkowi, budę traktuje jak swoją, trzyma sztamę z kotem, który, jak zbyt długo trwają spory, przywołuje towarzystwo do porządku prychaniem i atakuje łapą, kończąc zamieszanie. Teraz,co rano nowy domownik przychodzi do łóżka, czeka kiedy wstanę do pracy, aby wykorzystać okazję i przytulić się do swego ukochanego właściciela, albo położyć się do łóżka syna. Generalnie lubi naszą rodzinę, jest do wszystkich domowników i gości przyjaźnie nastawiona, domaga się głaskania i przytulania. Radość jej z naszego powrotu z pracy jest niesamowita, skacze i piszczy, jakbyśmy wychowywali ją od dzieciństwa. Lubimy patrzeć jak nasza czereda bawi się i baraszkuje na podwórku i w domu, a wieczorem psy leżą razem na dywanie zmęczone, zwrócone do siebie pyskami. Nie wyobrażamy sobie już, że naszej Fridy mogłoby z nami nie być, choć upłynęły tylko trzy tygodnie od jej adopcji. Z pozdrowieniami dla wszystkich miłośników zwierząt przesyłamy kilka zdjęć na potwierdzenie naszych słów. Suczka jest całkiem czarna. j.h.  

SASZA

Cześć ! Ja już nie mieszkam w Promyku !

PINTO

Pinto jest tak cudownym pieskiem, że nie mogłam się oprzeć, by nie zabrać go do domu. Polecam wszystkim adopcje. Zawsze znajdzie się jeszcze troszkę miejsca w domu dla tak ogromnej miłości.

PIES HAMER

Witam ! 26-11-2011 pożegnałem schronisko

STOKROTKA

Witam ! Znalazłam już nowy dom.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.