ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

ŁAPUTEK

PIES ŁAPUTEK OK. 2 LATA 616093900052702
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: SZPT. DLN.

SZYBKA ŚCIĄGA:
– nie jest do końca sprawnym psem, wymaga troskliwej i rozsądnej opieki i dawkowania ruchu
– łagodny i przyjacielski
– bardzo przywiązuje się do znajomych osób
– nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych, ale weterynaryjne znosi cierpliwie
– zdarza mu się pociągnąć na smyczy
– dobrze się czuje w pomieszczeniach zamkniętych
– nie przepada za innymi psami


 

Dzień dobry, nazywam się Łaputek i mieszkam w Schronisku już przeszło rok.
Jak to się stało? – zapytasz. A no tak, że trafiłem tutaj z mocno pogruchotaną łapką… Długo więc mieszkałem w boksach weterynaryjnych, gdzie Panie Doktorki starały się poskładać mnie w całość. I… udało się! Dziś może nie jestem pełnosprawnym psem, ale mogę poruszać się zwinnie i bez bólu.

Jestem łagodnym, przytulaśnym i energicznym kawalerem. Bardzo szybko przywiązuję się do Ludzi i wylewnie okazuję swoją miłość. Nie ma mi równych w wierności! Kochanego Człowieka trzymam się kurczowo, potrafię spacerować bez smyczy, bo bardzo uważam, żeby nie stracić z oczu mojego Przewodnika.

Jestem cierpliwy – po tylu zabiegach weterynaryjnych, jakie przeszedłem, spokojnie mogę się tak określić. Natomiast nie przepadam za pielęgnacją sierści i czasem zdarzy mi się postraszyć zębami, kiedy za długo majstrujesz przy mnie szczotką.

Póki co nie jestem zainteresowany psimi przyjaźniami. Nie czuję się pewnie, więc wolę z daleka dawać pobratymcom sygnały, że nie chcę, aby się do mnie zbliżali. Może z czasem i przy odpowiedniej pracy socjalizacyjnej byłbym skłonny nawiązać kumpelskie relacje z merdającymi kumplami.

I to już cały ja. Bo dodawać, żem urodziwy to chyba nie trzeba, co? Marzę o spokojnym domu, który zadba o mnie i rozsądnie podejdzie do kwestii mojej niepełnosprawności. Wiesz, nie trzeba się ze mną obchodzić jak z jajkiem, ale warto jednak przy mnie coś wiedzieć o życiu z psem po podobnym urazie – w kwestiach fizycznych oraz psychicznych.

Wpadaj na spacerki zapoznawcze!

Pozdrawiam,
Łaputek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

KOCZIS

PIES KOCZIS OK. 11 LAT 616093900053890 (562/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i pogodny
– potrzebuje chwili, by zaufać
– bardzo oddany swojemu Przewodnikowi
– nie ma problemów z pielęgnacją
– dobrze się czuje w pomieszczeniach zamkniętych
– zachowuje czystość i nie niszczy posłań
– dobrze chodzi na smyczy


 

Dzień dobry, jestem Koczis, ale w moim poprzednim życiu nazywałem się Brutus. Trafiłem tutaj w wyniku splotu bardzo przykrych wydarzeń. To nie jest tak, że mną się nikt nie chciał zajmować – miałem opiekę, ale przewrotny los mi ją zabrał.

Schronisko bardzo mną wstrząsnęło. Początki miałem najgorsze z możliwych – szalenie się bałem, panikowałem, reagowałem ostrym ostrzegawczym szczekaniem na każdą próbę interakcji ze mną. To wszystko strach…

Ale tutaj jest tak, że żaden z nas nie jest spisany na straty. Okazało się, że skradłem serce pewnej bardzo upartej Damy, która niemal dzień w dzień przychodziła do mnie, nie zważając na moje lęki i muchy w nosie. Powolutku na nowo przekonałem się do dotyku, do pieszczot, do spacerów…

Dziś mogę przedstawić sięWam jako uprzejmystarszy kawaler z zamiłowaniem do miętolenia moich uszu oraz drapania nad ogonem i lekką awersją do dotyku w okolicach obroży. Jestem łagodnym i pogodnym psem, a w chwilach zapomnienia szczodrze rozdaję buziaki i nawet bywam skory do zabawy!

Bardzo dobrze spaceruję na smyczy, świetnie czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i zachowuję w nich porządek. Nie są mi straszne schody i wszelkie domowe, ludzkie sprzęty. Inne psy toleruję wybiórczo – najlepiej się czuję przy mniejszych suniach.

Wiesz, na moje zaufanie wciąż trzeba będzie sobie zasłużyć. Nie jest tak, że pierwszemu lepszemu lecę w ramiona. Niemniej… chyba warto się o mnie starać. Mam nadzieję, że mój limit życiowego pecha został już wyczerpany i teraz czekam już tylko na to, co najlepsze.

Chętnie Cię poznam!
Pozdrawiam,
Koczis


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ARAMIS

PIES ARAMIS OK. 6 LAT 932001000586028 (662/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– nieśmiały i wycofany, ale nie wyobcowany
– delikatny, lekko lękliwy
– bardzo potrzebuje oparcia w Przewodniku i poprawnej socjalizacji
– uwielbia zabawy węchowe
– uczy się chodzić na smyczy oraz przebywania w pomieszczeniach zamkniętych
– nie zna komend


Cześć, nazywam się Aramis. Całe życie byłem stróżem w jednej firmie, aż tu firmę odwiedził syndyk no i okazało się, że moja umowa o pracę za miskę i ciepły kąt wygasła z dniem, kiedy rzeczona firma ogłosiła upadłość. Cóż… taki los.

Ogólnie to trochę się tutaj ze mnie śmieją i pytają, że jak to tak – pies, który boi się kota był psem stróżującym? A byłem! Byłem, tylko wtedy jeszcze wierzyłem, że świat składa się jedynie z takiego małego kawałka, do którego jest się przypisanym raz na zawsze… A okazało się, że nie i stąd ten strach. A właściwie nieśmiałość przed wieloma rzeczami.

Jestem nieśmiały, raczej wycofany, nie narzucam się by nawiązywać nowe znajomości, ale nie znaczy to, żem jakiś tam wyobcowany bubek. Nie. Ja po prostu wolę się najpierw lepiej poznać. Później już radości na Twój widok nie ma końca! Moi ludzcy znajomi tutaj cenią sobie to, jak wtulam w nich swój łeb kochający i nadstawiam bok do głasków.

Na smyczy jeszcze uczę się chodzić, to dla mnie nowy wynalazek, ale staram się bardzo i czasem nawet już udaje mi się chodzić przy nodze bez wplątywania się w Twoje sznurówki, ręce, własne nogi… Podobnie z komendami – ich nauka jeszcze przede mną.

Niepewnie czuję się w towarzystwie innych psów i tutaj Twoją rolą będzie poprawnie wprowadzić mnie w świat psich znajomości. Tak samo trochę sceptycznie podchodzę do pomieszczeń zamkniętych, choć wiem już, że wiele psów sypia na poduszkach i chyba też chciałbym tak móc.

Z takich rzeczy, które lubię i które mogą pomóc nawiązać ze mną więź to na przykład zabawy węchowe. Uwielbiam dać się ponieść woni, a kiedy kieruje mnie ona do jakiegoś smaczka… Oj, jestem Twój! Kocham też tarzać się w śniegu, kąpiel śnieżna jakby mi kila lat z karku zdejmowała!

No i najważniejsze – lubię ludzi. Jestem typem psa, który po prostu bez własnego człowieka traci grunt pod nogami. Potrzebuję opieki, potrzebuję Przewodnika, Opiekuna, potrzebuję dobrej duszy, która złapie za ten drugi koniec smyczy i powie, że ma dla mnie, w domu i w sercu, taki kąt już na zawsze. Bardzo potrzebuję stabilizacji i pewności, że mam dla kogo żyć.

Pozdrawiam,
Aramis


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DODO

PIES DODO OK. 5 LAT 932001000586370 (429/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 10

Szybka ściąga:
– wymaga świadomego i doświadczonego Opiekuna
– aktywny, choć potrzebuje pomocy z powrotem do formy
– nie ma problemów z dotykiem
– lubi środowisko wodne
– raczej nie nadaje się do domu z dziećmi, wolałby też zostać psim jedynakiem
– dobrze chodzi na smyczy
– odnajdzie się w mieszkaniu
Ps. Zostałem objęty wirtualną adopcją przez Państwa Patrycję Stencel & Szymona Marciniuka


FLESZ

PIES FLESZ OK. 6 LAT 616004900210813 (108/17)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A -5

Szybka ściąga:
– aktywny, energiczny
– dominujący i uparty
– nie toleruje innych psów i małych zwierząt
– nie nadaje się do domu z dziećmi
– na smyczy ciągnie, ale reaguje na korekty
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– dobrze znosi pielęgnację
– przeskakuje ogrodzenia, chowa zasoby w ziemi
– bywa, że potrzeby komunikuje agresją


Cześć, nazywam się Flesz, ale mówią tutaj też na mnie Kiciarz (od „Akiciarz” podobno i z kotami to nic wspólnego nie ma, nie martw się!). Trafiłem tutaj w wyniku policyjnej interwencji z miejsca i od człowieka, których nikt z Was nie chciałby spotkać na swojej drodze. Wiele opowiadał nie będę, wspomnę tylko na wstępie, że wiem co to przemoc. I niestety znam dobrze jej język w użyciu. Co to znaczy? A to, że bywa, iż własne potrzeby komunikuję agresją.

Jestem wielkim, silnym, niezależnym, energicznym i upartym psem. Znam komendy, ale nie wykonam ich, jeśli nie chcę. Na smyczy ciągnę, ale reaguję na korekty. Z racji na sprawność i gabaryty, mało które ogrodzenie stanowi dla mnie wyzwanie. Psów absolutnie nie toleruję, a koty i inne mniejsze zwierzęta traktuję jako materiał do upolowania. Jestem sprawnym kopaczem i chowaczem – spodziewaj się więc dziur w trawniku. Dobrze jednak znoszę zabiegi pielęgnacyjne, kocham piłeczki i głaskanie po mojej wielkiej, miękkiej głowie. Bywam czuły, zabawny, otwarty, wesoły…

Nie ma lekko, powiesz? Wiem. Ale ktoś tutaj ciągle wierzy, że dostanę od losu szansę. Choć w Schronisku niewiele jest osób, które mogłyby się nazwać moimi Opiekunami, to wierzę, że na świecie jest ktoś, kto nie tylko stanie się moim Opiekunem, ale przede wszystkim Przewodnikiem. Że jest gdzieś Człowiek, który zaufa mi, a ja zaufam jemu.

„Flesz to nie kłopoty – Flesz to praca”. Tak o sobie myślę.

Zapraszam więc do zapoznania osoby energiczne, zaangażowane i wyposażone w odpowiednią wiedzę o psach ogólnie i akitach szczególnie. Pokażmy światu, że kiepski start w życie nie musi skreślać psa na amen.

Pozdrawiam,
Flesz/Kiciarz


Zostałem objęty wirtualną adopcją przez adoptował go wirtualnie Mały Samorząd SP nr 16 w Gdańsku

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MIETEK

PIESEK MIETEK OK. 6 LAT 932001000586450 (331/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-3

Szybka ściąga:
– początkowo dzikus, dziś uczy się ufać
– całuśny i czuły
– uczy się chodzić na smyczy
– reaguje na przywoływanie
– poznaje nowe komendy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych i powoli uczy kultury zachowania wewnątrz
– lubi małe psy, toleruje koty


Dzień dobry, jestem Mietek, choć całe życie to ja byłem po prostu wiejski burek. Przyjechałem tutaj w czerwcu 2018 roku z działek na Złotej Karczmie i od razu było widać, że lekko to ja nie miałem. Bałem się. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a choć moja postawa mogła sugerować wręcz bojowe nastawienie, to przemawiał przeze mnie jedynie dziki strach.

Miesiące pracy pracowników i wolontariuszy Schroniska przyniosły jednak efekty i krok po kroczku uczę się teraz nowego życia. Życia jako pies kochany i kochający! Wyobraźcie to sobie państwo! Ja, bezimienny burek ze sznurka przy budzie będę kochany! Oj, w głowie mi się to nie mieści…

Na ten moment opanowałem już całkiem dużo – wchodzenie i wychodzenie z boksu, zakładanie szelek, bycie noszonym na rękach, pomieszczenia wewnętrzne (lubię je, choć jeszcze nie do końca rozumiem, dlaczego w środku nie można sikać), powoli uczę się też smyczy (ale wciąż na spacerze jestem raczej sprinterem i trochę gapą) i poznaję podstawowe komendy (umiem już „siad”!). Jak mi idzie? A całkiem dobrze!

W stosunku do osób, które znam jestem przytulastym i całuśnym kawalerem. Bardzo czuły ze mnie chłopak. Pomalutku zaczynam też się otwierać na spontaniczne znajomości i daję się głaskać nawet ludziom, których widzę pierwszy raz!

Otwieram się również na zwierzęce znajomości i chętnie witam się z mniejszymi psami ode mnie. Koty toleruję, choć przyznam, że trochę mnie przerażają, kiedy się stroszą i prychają, wolałbym więc obcować z równie jak ja przyjacielskimi wąsaczami.

Mówią, że zrobiłem duży postęp i zasługuję na najlepszy Dom. Mówią, że cała praca, którą tutaj wykonałem to tytaniczny wysiłek jak na tak małego psa z tak dużym bagażem przykrych wspomnień. Ja tam nie wiem. Ja po prostu wierzę, że za dobro powinienem odpłacać tym samym. Za czułość czułością. Za serce sercem. Za szacunek szacunkiem. Wierzę, że gdzieś tam na świecie jest miejsce, które pozwoli mi się tak odpłacać do końca moich psich dni – już nie jako jakiemuś tam burkowi, ale jako Mietkowi, psu, którego się kocha!

Pozdrawiam,
Mietek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

JAXA

PIES JAXA Ok. 8 LAT 616093900050653 (302/15)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

Szybka ściąga:
– aktywny – idealny jako kompan sportów i podróży
– łagodny i emocjonalny
– ładnie się wycisza, dobrze łapie kontakt z Przewodnikiem
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze dogaduje się z psami
– czuły i kochający, oddany osobom, które dobrze pozna


Dzień dobry, jestem Jaxa i mieszkam w Schronisku od 26 maja 2015 roku. Trafiłem tutaj z ulicy Wrzosy, która sąsiaduje z ogródkami działkowymi na Stogach. Dlaczego o tym wspominam? Bo ja to chyba właśnie działki znam dobrze, musiałem na nich mieszkać lub dojeżdżać na nie z moim Opiekunem. Bo komunikację miejską znam, bo w stronę ogródków działkowych zdarza mi się pociągnąć na spacerze… Nikt jednak się po mnie nie zgłosił i tak już trzeci rok okupuję schroniskowy boks.

Jestem bardzo emocjonalnym chłopakiem, początkowo byłem więc mocno wycofany i nieufny. Dziś wciąż nie należę do wylewnych, ale osoby, które znam to ja kocham na zabój. Kocham całuśnie, kocham nakolankowo, kocham całym sobą!

Zdecydowanie jestem typem sportowca. Uwielbiam bieganie i świetnie sprawdzę się jako kompan do joggingu. Mimo krótkich łapek, jestem długodystansowcem – wszelkie wyprawy i wycieczki to mój żywioł! Psie sporty również mi niestraszne, bo komendy łapię w mig. Potrzebuję regularnego i intensywnego ruchu, co łatwo zaobserwować, kiedy wychodzę z boksu – bo ja nie wychodzę, ja wylatuję! Nie myśl jednak, że ja jakiś narwaniec jestem. Ja tak tylko z euforii… Kilka kroków za Schroniskiem emocje opadają i grzecznie truchtam na smyczy, nie nadwyrężając ręki Przewodnika.

Kulturalny ze mnie facet i dlatego ściśle przestrzegam zasad psiego savoir-vivre’u. Nienachalne psy chętnie powącham, nachalnych raczej unikam, nie jestem typem społecznika, nie potrzebuję zbyt wielu psich kumpli, ale potrafię się dobrze zachować w psim towarzystwie.

W pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie, a wszelkie zabiegi pielęgnacyjne znoszę z godnością. Ja to taki raczej stoik jestem w takich sytuacjach, nie musisz się więc obawiać, że dam się ponieść emocjom i narobię Ci wstydu u weterynarza.

Jak tak na siebie patrzę, to czasem sobie myślę, ze mam w sobie coś z ras pierwotnych… Wiecie, ShibaInu, Kai Inu albo SharPei – mogłem mieć którąś z tych ras w rodzinie. Świadczy o tym nie tylko mój zakręcony ogonek i specyficzny typ sierści, ale i cała ta moja osobowość, którą powyżej staram się Ci przedstawić najlepiej jak umiem. Jeśli chciałbyś mnie poznać, warto by było, żebyś zgłębił temat życia pod jednym dachem z moimi pierwotnymi kuzynami.

I taki to ja. Mały, niepozorny, ale o wielkiej osobowości i wielkim serduszku. Ja naprawdę nie mam wygórowanych wymagań w kwestii nowego Domu. Po prostu chciałbym być kochany, zadbany, doceniony… I tyle.

Pozdrawiam,
Jaxa


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

SMYK

PIES SMYK OK. 11 LAT 616004900210767 (274/16)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

Szybka ściąga:
– łagodny, zrównoważony i kontaktowy
– bardzo sobie ceni kontakt z człowiekiem
– bardzo dobrze chodzi na smyczy, ale woli już krótkie i powolne przechadzki
– niegdyś nie przepadał za innymi psami, dziś je toleruje
– zna podstawowe komendy
– nie może chodzić po schodach


Dzień dobry, nazywam się Smyk.
Smyk to imię dla szczeniaka! – pomyślicie. Może tak, może nie, ja się z Wami kłócił nie będę, swoje wiem, bo swoje lata mam. Smyk to dobre imię dla mnie, bo od szczeniaka różni mnie tylko zapis w metryce. Uważam, że wigoru i urody mi niejeden psi dzieciuch pozazdrości!

Jestem kontaktowy, pozytywny, lubię zabiegać o uwagę człowieka. Tutaj trącę nosem, tam pacnę łapką, tutaj łeb kudłaty przystawię, a tam miękkim tyłkiem się o nogi oprę. Ze mnie jest świetny materiał do głaskania! Nie rozumiem, dlaczego nie wszyscy to widzą!

Moja wolontariuszka mówi, że mam zrównoważony charakter. Sądzę, że to duży komplement, bo dziś większość młodych to jednak szaleńcy są. Ja to anioł przy nich jestem. Na smyczy chodzę tak spokojnie, że trzeba sprawdzać zerkając w dół, czy ciągle na końcu sznurka jestem. Nie wierzysz? Wpadnij i sam sprawdź! Dla zainteresowanych wykonam też zawsze komendę „siad”. Najchętniej, jak dojrzę jakiś smaczek w Twoim ręku. Łasuch trochę jestem, ale wciąż trzymam dobrą figurę.
Kiedyś się mówiło, że w moim wymarzonym nowym domu muszę być jedynakiem – ale dziś już nie jestem tego taki pewien. Z wiekiem trochę stępił mi się temperament i inne psy zacząłem traktować obojętnie. Koty… no koty to wciąż mnie denerwują, ale kto wie, co przyniesie przyszłość.

Z racji na to, że latka lecą i moje stawy zaczynają wymagać łagodniejszego traktowania nie mógłbym mieszkać na wyższym piętrze w bloku bez windy. Pani Doktor podaje mi leki łagodzące bóle stawów, ale to ona najlepiej Ci opowie co i jak.

Jestem optymistą. I choć latka za kratami lecą, to ja wierzę, że znajdę dom. Wciąż jestem wesołym i aktywnym psem, choć niedawno zaczęto mnie już nazywać seniorem. Bardzo chciałbym zaznać ciepła rodzinnych obiadów, szczęścia wspólnych spacerów, spokoju wieczornego relaksu. Słyszałem, że tutaj mówi się, że tacy jak ja nie mają szans – że to już wiek, o który nikt nie pyta. Że to wiek, w którym jeśli nie znajdziesz domu, to zostaniesz tu już na zawsze, a „zawsze” i na amen przyjdzie szybciej niż w domu. Wiele tutaj słyszałem, ale nie wierzę. Po prostu czekam na Ciebie.

Gdzie jesteś?

Pozdrawiam, Smyk


Zostałem objęty wirtualną adopcją przez Irenę N. Dziękuję :)

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FOX

PIES FOX OK. 10 LAT 932001000586312 (526/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-3

Szybka ściąga:
– łagodny, spokojny i zrównoważony
– dobrze chodzi na smyczy
– lubi przytulanie i pielęgnację
– łasuch
– z powodu kiepskiego wzroku, potrzebuje stabilnego i cichego domu
– idealny jako towarzysz osoby starszej


Cześć, jestem Fox.
Moje imię zawdzięczam swojej liskowatej urodzie oraz faktowi, żem się przy lesie błąkał niedaleko plaży w Sobieszewie pod koniec tego gorącego lata…

Mogę wydać Ci się trochę nieśmiały i płochy, ale to tylko takie pierwsze wrażenie. Wiedz, że mocno niedowidzę, stąd czasem nie spodziewam się bliskiego ruchu Twojej ręki, czy też Twojej obecności w ogóle. To kwestia wyuczenia pewnych dźwięków i zapachów, którą szybko opanuję w nowym domu, w stałym i niezmiennym środowisku. A tutaj wszystko się tak szybko zmienia, tyle nowości…

Jestem spokojnym, zrównoważonym i łagodnym chłopakiem. Na spacerkach wzorowo korzystam ze smyczy, bo bardzo lubię wycieczki i staram się, aby spacer był dla nas obojga przyjemnością. Chętnie merdam puchatym ogonkiem do suczek, chłopaków póki co niewielu poznałem. W kontaktach z innymi psami cenię sobie wyrozumiałość – drugi pies powinien w stosunku do mnie zachowywać się spokojnie, respektując moją okulistyczną niedyspozycję.

Z rzeczy, które lubię wymieniłbym jeszcze szczotki i smakołyki. Te pierwsze zwiastują sporą porcję pieszczot, którym potrafię oddać się bez pamięci, a te drugie… no cóż, każdy ma swoje słabostki!

Od nowego życia oczekuję spokoju, stabilizacji, troski… Wiecie, ja to bym chciał po prostu już gdzieś osiąść i do końca dni żyć jednym, cichym, niezmiennym rytmem. Nudne? Może… Ale w tej nudzie jest spokój ducha, a mi właśnie on jest teraz najbardziej potrzebny.
Świetnie sprawdzę się jako partner osoby starszej, takiej średnio aktywnej, a raczej nie polecam się do domu z małymi dziećmi – ich impulsywność i hałaśliwość źle by na mnie wpływały.

Także czekam,
Fox


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MAŃKA

SUCZKA MAŃKA OK. 8 LAT 932001000586314 (525/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: K-1

Szybka ściąga:
– energiczna
– ciągnie na smyczy
– potrzebuje nauki skupienia, wyciszenia i jasno określonych oczekiwań
– chętnie wybierze się na kurs posłuszeństwa
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– pojętna i zadaniowa
– uwielbia piłeczkiCześć, jestem Mańka!

Trafiłam tutaj pod koniec sierpnia 2018 roku i do tej pory dałam się poznać jako energiczna i żywiołowa dziewczyna. No i dodatkowo całkiem przystojna, nieprawdaż?

Lubię ludzi, lubię inne psy, a kotów staram się nie zauważać, bo trochę nie rozumiem, o co z nimi biega. Zważ jednak, że ja nie jestem jakaś tam wylewna w uczuciach i nie oczekuj z mojej strony fajerwerków na Twój widok. Na moje przywiązanie trzeba sobie zapracować.

Choć raczej nie znam komend, to w dobrych rękach chętnych do pracy z psem stanę się czystym diamentem. Jestem zadaniowa, a najlepszą nagrodą dla mnie za wykonanie zadania jest piłeczka. Smaczkami gardzę, więc lepiej, żebyś od razu miał dwie piłeczki – na wymianę, bo ja łatwo tych okrągłych skarbów nie oddaję.

Na spacerkach jestem trochę chaotyczna. Skupiam się na wielu rzeczach dookoła, bo nikt do tej pory nie nauczył mnie skupienia na przewodniku. Ubolewam nad tym, bo czujęsię kompletnie rozkojarzona i trochę zagubiona, a jestem psem, który potrzebuje jasno wytyczonych celów. Jeśli na spacerze nie mam piłeczki, to znajdę sobie jej ekwiwalent w postaci kamienia, a wtedy to już koniec. Kocham tego kamienia i za nic w świecie nie oddam!

W pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie, chętnie zwiedzam nowe przestrzenie, a kiedy milkną wszystkie zewnętrzne bodźce, staram się nawet wyciszyć i szukam miejsca, w którym mogłabym się spokojnie położyć. Trochę się wstydzę wchodzić na kanapę, więc fajnie by było, gdybyś przygotował dla mnie jakiś cichy i wygodny kącik do drzemek.

Szukam Domu, który chciałby podjąć się pracy ze mną – nauki skupienia przede wszystkim – i który wie, że psu czasem trzeba pomóc zrozumieć pewne kwestie. Chętnie udam się z Tobą na szkolenie z podstaw posłuszeństwa i wierzę, że będę tam prymuską, bo potencjał mam!

Pozdrawiam,
Mańka

Ps. zostałam objęta wirtualną adopcją przez:uczniów klasy 6c ze Szkoły Podstawowej im. ks. prałata Józefa Bigusa w Baninie. Dziękuję :)


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.