ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

AMOK

PIES AMOK OK. 4 LATA 932001000586380 (415/18)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-8

Szybka ściąga:
– bardzo energiczny
– wymaga dużo pracy
– szuka doświadczonego Opiekuna
– w miarę poprawnie korzysta ze smyczy
– brakuje mu podstaw wychowania oraz nauki pozytywnych i poprawnych relacji z człowiekiem


 

Siema, mówią na mnie Amok!

Się pewnie teraz dziwicie, co to za imię? Jak to tak? Amok? A no imię, proszę Państwa, to ja mam dostosowane do osobowości!

Szalony ze mnie pies, w bawełnę owijał nie będę. Kogoś baaaaardzo przerósł pomysł „wychowania szczeniaka po swojemu”. No nie wychował, oj nie. Najpewniej dlatego właśnie teraz mieszkam za kratkami…

Trudno mnie okiełznać. Nie radzę sobie z nadmiarem energii i nikt nigdy nie powiedział mi, gdzie powinienem przekierowywać emocje w momencie ekscytacji. Skutek tego taki, że bez względu na powagę sytuacji, ja skaczę, podgryzam, brykam i hasam.

Nie znam komend, ale na smyczy już chodzę (o dziwo! – ktoś powiedział). Nie przepadam za innymi psami, a pomieszczenia zamknięte, schody, klatki schodowe, kanapy, dywany i okna stanowią dla mnie nie lada wyzwanie. Mi to tylko wiatr w uszach, piach pod stopami i sianko we łbie…

Szukam domu, który poświęci mi bardzo dużo czasu na naukę podstawowych rzeczy: naukę skupienia, opanowania, kontroli emocji i nie podda się, jeśli raz wyjdzie mi coś lepiej, a raz gorzej. Ja chętnie poddam się wyzwaniu, by stać się psem idealnym. Pomożesz mi w tym?

Pozdro!
Amok

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

FRODA

SUCZKA FRODA OK. 4 LATA 932001000586364 (426/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 4
 

Szybka ściąga:
– energiczna, jest w niemal ciągłym ruchu
– wymaga nauki skupienia
– nie zna komend
– na smyczy zdarza jej się ciągnąć
– wokalizuje
– toleruje inne psy


Cześć, jestem Froda.

„Froda” to od mojego ulubionego bohatera literackiego – Frodo Bagginsa. Łączy mnie z nim wiele – poczynając od… niezbyt spektakularnych wymiarów. Jestem takim niziołkiem wśród północniaków, nie urosło mi się daleko od ziemi. Niemniej uważam to za moją zaletę – nikt przy mnie nie powie, że husky w mieszkaniu się nie zmieści!

Jestem bardzo żywiołową i aktywną sunią, po wyjściu z boksu jestem pobudzona i bardzo ciężko jest mi skupić na czymś dłużej uwagę. Może to i z tego powodu nie popisałam się tutaj jeszcze znajomością komend…

W pomieszczeniach zamkniętych czuję się niepewnie, choć dramatów nie robię. Lepiej jednak mimo wszystko mam się na otwartych przestrzeniach. W planowaniu wspólnej przyszłości ze mną warto też wziąć pod uwagę, że dosyć śpiewna ze mnie dziewczyna i wszelkie niezadowolenie w boksie zaznaczam… tak, żeby wszyscy w okolicy usłyszeli.

Na smyczy ciągnę, jakbym się w szeroki świat wyrwać chciała, także przed moim nowym Opiekunem stanie również wyzwanie nauki wspólnych spacerków.

Choć towarzystwo Człowieka sobie cenię i choć zdarzyło mi się tutaj mieszkać w boksie z innym psem i problemów z tego nie robiłam, to miewałam też incydenty, kiedy nie zachowałam się uprzejmie w stosunku do innego czworonoga, więc swoją prywatną przestrzeń wolałabym zachować tylko dla jednego kompletu łap lub dobrze poznać nowego psiego brata przed adopcją.

Jeśli chciałbyś mnie wziąć do domu, musisz obiecać mi jedno: dbaj o mnie tak, jak dbają o swoje psy Opiekunowie wszystkich gabarytowych północkiaków.Jestem mała, ale ruchu potrzebuję tyle samo, co rasowy hasczak! Aby żyć szczęśliwie, ja muszę się ruszać i regularnie zaznawać otwartej przestrzeni. A jeśli ja będę szczęśliwa, to i Ty będziesz ze mną zadowolony z życia.

Pozdrawiam!
Froda


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

HERMES

PIES HERMES OK. 11 LAT 616004900210002 (250/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-1

Szybka ściąga:
– pozytywny stosunek do ludzi
- nie lubi innych psów
- czuje się swobodnie w pomieszczeniach zamkniętych
- dobrze chodzi na smyczy

– uwielbia spacery


 

Dzień dobry, jestem Hermes, a do Schroniska trafiłem w  02.05.2017 roku. Byłem bardzo przestraszony, wychudzony i zaniedbany. Starość też dawała mi się we znaki… Dziś, kiedy się otworzyłem i dałem poznać, mogę powiedzieć o sobie znacznie więcej. I to pozytywnych rzeczy!

Na spacerach nie sprawiam problemu. Czasami pociągnę, jeśli coś mnie w trawie zainteresuje, czasami zaczaję się na innego psa, jednak jest to do opanowania przy uważnym Opiekunie. Pomimo wieku mam ochotę pokazywać innym psom swoją siłę i męskość.

W pomieszczeniach zamkniętych czuję się doskonale. Uwielbiam kontakt z ludźmi, kocham ich dotyk, pieszczoty. Zabiegi medyczne, pielęgnacyjne znoszę bardzo dobrze. Kaganiec znam, dobrze dobrany nie jest dla mnie problemem.

Nie jestem staruszkiem, jakiego sobie wyobrażasz widząc moją metrykę – mimo swojego wieku i problemów zdrowotnych (jaskra, gorzej widzę),wciąż jest we mnie energia i radość życia. Czekam na kogoś, kto da mi miłość, przyjaźń i Dom. Jeśli to czytasz i wiesz, że to o Tobie mowa – nie pozwól mi czekać, młodszy już nie będę!

Pozdrawiam, Hermes


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

SZARUSIA/LUSIA/

SZARUSIA /LUSIA/ OK. 10 LAT 932001000586940 (274/18)
WIELKOŚĆ: DUŻA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA
BOKS: WETERYNARIA

Szybka ściąga:
– spokojna i nienachalna
– lubi przytulanie
– dobrze chodzi na smyczy
– świetnie dogaduje się z innymi psami
– zachowuje czystość w boksie
– jest łakomczuchem


 

Dzień dobry, na imię mi Szarusia, ale mówią tu też o mnie Lusia po prostu. Trafiłam tutaj w maju 2018 roku w drodze interwencji jako dosyć mocno wygłodzona bida. Dziś już trochę ciałka nabrałam, ale jem wciąż łapczywie, więc na wstępie już zaznaczę, że potrzebuję Domu, który mądrze poprowadzi moją dietę, abym mogła zachować sprawność i uniknąć otyłości.

Jestem cicha i delikatna, unikam wszelakich konfliktów i choć bardzo cenię sobie towarzystwo człowieka, nie jestem nachalna, a w konfrontacji z innym psem po prostu się wycofuję. Mam duże kompetencje socjalne i w stadzie psów świetnie sobie radzę. Spokojnie mogłabym więc zamieszkać w jakiejś wielopsiej rodzinie.

Spacerki lubię i doskonale wiem, jak korzystać ze smyczy. Ponadto jestem posłuszna i skupiona, kiedy mam możliwość obcować sam na sam z Opiekunem. W moim schroniskowym boksie sypialnym jeszcze nigdy nic nie poniszczyłam, a w kwestii zachowywania czystości inni powinni brać ze mnie przykład.

Jestem sobie taka po prostu Lusia: spokojna, nienachalna, kochająca… Szukam Domu, który tak jak ja ceni sobie umiar i rozwagę. Domu, który już nigdy nie pozwoli mi poczuć, czym jest głód – fizyczny i psychiczny.

Pozdrawiam,
Szarusia vel. Lusia


Adopcja po konsultacji z lek. wet. schroniska

Opis opracowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

KRECIK

PIES KRECIK OK. 10 LAT 616093900209583 (166/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
WETERYNARIA

Szybka ściąga:
– energiczny
– kontaktowy i czuły
– dobrze chodzi na smyczy
– dogaduje się z innymi psami, choć to on musi rządzić
– jest łasuchem
– nie niszczy w pomieszczeniach i jest czysty, ale ogród chętnie przekopie


 

Cześć, jestem Krecik! Spytasz – rudy krecik? A tak! Bo ja to taką niesamowitością jestem właśnie jak rudy krecik! Bo ja niby swoje lata już mam, a wcale tego po mnie nie widać! Jakby czas o mnie zapomniał. Cud natury!

Energii mam za pięciu staruszków plus jednego szczeniaka. Kocham, kocham, kocham piłeczki! (choć mówią, że powinienem z tym hobby uważać ze względu na problemy z biodrem – porozmawiasz o tym z naszą Panią Doktor).

Innym moim zainteresowaniem są całusy i przytulasy, a w egzekwowaniu ich jestem mistrzem. Kiedy chcę buziaka – stanę na dwóch łapkach, aby Cię dosięgnąć; kiedy chcę głasków – wepchnę głowę między Twoje kolana; kiedy potrzebuję drapania – wymownie naprę na Ciebie tyłkiem. A oprzeć mi się jest ciężko!

Z takich codziennych rzeczy, to warto wspomnieć o tym, że na smyczy chodzę idealnie, że nie niszczę swojego posłanka i zachowuję czystość w pomieszczeniu, gdzie sypiam. Dobrze też dogaduję się z psimi kumplami, choć potrafię pokazać, kto w stadzie rządzi (bo rządzę ja).

Do moich zalet należy również szczerość, więc na koniec wywodu przyznam, że to moje imię to też drugie dno ma. Otóż kolejnym moim hobby jest kopanie dołków, dziur i wszelakich okopów. Także jeśli chciałbyś, aby Twój ogród pozostał nienaruszony… to raczej się nie dogadamy.

I oto już cały ja. Szukam rodziny, która podziela moje zainteresowania (ale dołków nie musimy razem kopać) i która czasem za mnie pomyśli, że w pewnym wieku, to jednak za dużo piłeczek może zaszkodzić.

Pozdrawiam,
Krecik


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

TAJGA

SUCZKA TAJGA OK. 12 LAT 616093900208693 (25/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
WETERYNARIA

Szybka ściąga:
– uwielbia kontakt z człowiekiem
– dobrze chodzi na smyczy
– toleruje inne zwierzęta
– cicha i ciepła


 

Dzień dobry, nazywam się Tajga.

Na stare lata przyszło mi pisać ogłoszenia matrymonialne i w modelki się bawić… do czego to doszło? Mi to spokoju trzeba i ręki do głaskania, a nie emocji i wrażeń!

Jak widzisz – świata to ja już trochę zaznałam. A jako że starość przynosi przeważnie mądrość, to aktualnie mottem mojego życia jest te kilka słów: rób wszystko, byleby cię głaskali. Dobra zasada? Jak dla mnie idealna!

Jestem przyjazną, otwartą sunią. Szybko łapię kontakt z nowymi znajomymi i od razu przechodzę do sedna sprawy: mnie trzeba kochać i głaskać i tyle. Pcham więc łepek pod ludzką pachę, tyłkiem na kolana się pakuję, a przy tym, jak mówią, robię to z takim wdziękiem, że w żadnym wypadku nie można mnie nazwać nachalną! Lata praktyki, moi mili!

Choć lata robią swoje i siwizną mnie tu i ówdzie przyprószyło, to moja sierść wciąż jest miękka i aksamitna. Jasne, wymaga pielęgnacji, ale to ten typ sierści, do którego ręcesame ciągną, żeby głaskać. Czysty jedwab na ciałku noszę!

Nie mam żadnych problemów w kontaktach z innymi psami, lubię je lub mi po prostu nie przeszkadzają, także w nowym Domu mogłabym stać się częścią istniejącego już stadka.

Mówią w Schronisku, że z taką osobowością i z taką sierścią, to te 5 lat temu byłabym rozchwytywana! Prawda – budujące stwierdzenie, ale ja tych 5 lat sobie z karku nie ściągnę. Jestem stara. Czy mimo to znajdzie się ktoś, kto zechce mnie głaskać do końca moich dni?

Pozdrawiam,
Tajga


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


JODA

SUCZKA JODA OK.10 LAT 932001000586613 (228/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-18

Szybka ściąga:
– spokojna i cicha
– dobrze chodzi na smyczy
– boi się gwałtownych ruchów
– nie lubi innych psów, koty ignoruje
– szuka domu z ogrodem


 

“Dzień dobry, nazywam się Joda.Całe życie byłam sunią pracującą. Pilnowałam pewnej firmy, która oprócz mnie zatrudniała… „ludzi” – dziś wiem, że tak powinnam to napisać, bo prawdziwi ludzie to nie byli. Nie dosyć bowiem, że ci „ludzie” podziękowali mi za służbę, lokując mnie w Schronisku, to jeszcze trafiłam tutaj w stanie zagrożenia życia. Uwierzycie? Całe życie pracowałam za tę miskę paskudnych wiórów raz na jakiś czas, nic więcej, a tu tak mi dziękują…

Dopiero w Schronisku poznałam Człowieka. Tutejsza Pani Doktor bardzo starała się, abym wyzdrowiała i udało się. Pracownicy stawiają przede mną pełną michę dobrej karmy codziennie, a wolontariusze zadbali o moją sierść i odpowiednią ilość głasków. Jest pięknie! Ale może mogłoby być jeszcze lepiej…? Opowiem trochę o sobie. Na wszelki wypadek.

Jestem spokojna, stonowana i grzeczna. Uwielbiam spacery i wybiegi, a na smyczy chodzę idealnie. Bywam też uparta i czasem zdarzy mi się zaprzeć przed powrotem do boksu. Wolę czuć trawę pod łapkami!

Jeśli chodzi o kontakty z człowiekiem, to nie mam z tym żadnych problemów. Lubię pielęgnację (a to dobrze, bo moja sierść jej wymaga), uwielbiam przytulać się do znanych mi już osób. Z człowiekiem czuję się dobrze wszędzie – nawet w pomieszczeniach zamkniętych, których przecież dotąd nie znałam. Jedyne co­– bardzo boję się gwałtownych ruchów, nie dogadam się więc z żywiołowymi ludźmi czy z małymi dziećmi.

Z innymi psami mi nie po drodze, nie lubię towarzystwa, wolę być jedynaczką, ale na koty nie zwracam uwagi.

Z uwagi na mój stan zdrowia poszukuję Domu z ogródkiem, gdzie mój problem z nietrzymaniem moczu (w Schronisku bardzo kłopotliwy, bo ciężko mi tutaj zachować higienę w boksie) nie będzie stanowił wyzwania.

To co? Mam jeszcze szansę na miłość na emeryturze?”

Pozdrawiam,
Joda


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


HARRY

PIES “HARRY” OK. 2,5 ROKU 968000010615620 (247/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

Szybka ściąga:
– przyjacielski i otwarty
– wymaga nauki podstaw życia z człowiekiem
– czuje się swobodnie w pomieszczeniach zamkniętych
– szuka Przewodnika konsekwentnego, świadomego i stanowczego
– jego sierść wymaga regularnej pielęgnacji
– toleruje inne psy


Dzień dobry, nazywam się Harry i jestem tutaj już drugi raz. Pierwsza adopcja trochę mnie przerosła i podobno zasiałem niezły chaos w domu i życiu nowego Opiekuna. Wspominam o tym, żeby nie było niespodzianek i żeby mój kolejny Dom był już tym ostatecznym.

Jestem młodym psem, któremu wcześniejsi Opiekunowie najwidoczniej nie poświęcili wystarczająco dużo uwagi i zaniedbali moje wychowanie, kiedy był na to najlepszy czas. Do tej pory nie zdążyłem nauczyć się dobrych manier i nie dowiedziałem się na co konkretnie mogę sobie pozwolić będąc członkiem rodziny. Liczę, że znajdę taki Dom, który o to zadba.

Mimo, że przy pierwszym kontakcie mocno się ekscytuję, co wyrażam całym swym ciałem (a mały nie jestem!), to odpowiednio pozytywnie zmotywowany nawet siądę na komendę. Wiele rzeczy jednak mnie rozprasza, więc praca nad skupieniem uwagi powinna być pierwszym krokiem naszej znajomości.Tutejsi mężczyźni zauważyli, że ja to jestem synek wszystkich cioć-wolontariuszek. Że taki ze mnie trochę Alvaro i że żadne damskie serce nie pozostanie przy mnie kamienne. Wujków szanuję, ale jednak co ciotka, to ciotka. Uwielbiam kobiety i trochę lepiej z nimi współpracuję.

Czuję się swobodnie wszędzie tam, gdzie jest ze mną Człowiek. W pomieszczeniach zamkniętych, na otwartej przestrzeni, czy nawet w boksie to właśnie Opiekun jest dla mnie najważniejszy. Uwielbiam wpychać się moim puchatym tyłkiem na meble i ludzkie kolana, więc szukam kogoś, komu mój puchaty wszędobylski tyłek nie będzie przeszkadzał.

Jeśli już przy mojej puchatości jesteśmy – jestem bardzo urodziwym młodzieńcem, ale musisz mieć świadomość, że moja sierść nie będzie taka ładna, gładka i jedwabista, jeśli zaniedbasz regularną pielęgnację. Nie jest to przy mnie problematyczne, wystarczy szczotkowanie w ramach pieszczot, bo bardzo to lubię i nie mam miejsc, gdzie dotyk nie byłby dla mnie przyjemny.

Szukam Domu świadomego, że abym był psem idealnym, potrzeba pracy. Chętnie wybiorę się na jakieś szkolenie i chętnie dowiem się, jak żyć abyśmy całą Rodziną byli zadowoleni z bycia razem.

Czekam więc cierpliwie na ten Dom ostateczny.

Pozdrawiam,
Harry.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


 

DALIA

SUCZKA “DALIA” OK. 1,5 ROKU 616093900209038 (108/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 6

Szybka ściąga:
–zna wiele komend
– posłuszna i skupiona
– wymaga konsekwentnego podejścia i wytyczenia jasnych granic
– akceptuje inne psy


“Dzień dobry, jestem Dalia.

Los paskudnie ze mnie zakpił i trafiłam tutaj już drugi raz. Pierwsza adopcja miała miejsce zaraz po kwarantannie, niestety konflikt charakterów sprawił, że znalazłam się tutaj po raz drugi. Tak bywa. Plusem tej sytuacji jest to, że dziś mogę Wam o sobie więcej opowiedzieć.

Całkiem dobrze się o mnie tutaj mówi – że jestem bardzo inteligentna, pojętna, szybko się uczę i jestem skupiona na Przewodniku. Właśnie – na Przewodniku. Jeśli chcesz mieć we mnie przyjaciółkę, powinieneś być mi Przewodnikiem, czyli takim drogowskazem, powinieneś jasno wyznaczyć granice, podyktować mi zadania, ustalić warunki wspólnego życia zaraz po tym, jak mnie do swojego Domu zaprosisz. Bez tego… zacznę wierzyć, że jestem od Ciebie mądrzejsza i nie zdziw się, kiedy będę próbowała Ci wejść na głowę!

Znam całkiem sporo komend i bez wahania je wykonuję w każdej sytuacji. Umiejętność niewzruszonego skupienia to moja wielka zaleta. Radość sprawia mi nauka nowych rzeczy, więc szukam Domu, który lubi trenować z psem. Spacer na smyczy ze mną to czysty relaks – jestem uważna i często sprawdzam, czy aby nie oddaliłam się za bardzo od mojego Przewodnika.

Oprócz tego że jestem zadaniowa baba, co lubi mieć umysł zajęty, jestem też bardzo czuła i uwielbiam pieszczoty. Łatwo też się przywiązuję –do ludzi oraz do psów. Tutaj mam swojego ukochanego psiego chłopaka, którego historia jest bardzo podobna do mojej.

Z innymi psami bawię się chętnie, choć należę do tego typu psich charakterów, co cenią sobie ostre zapasy, a nie jakieś tam szczeniackie skakanki i przeciąganie sznura. Gdy się bawię, lecą wióry i sierść lata w powietrzu! Należy mi więc szukać kompanów, którzy to zrozumieją i nie odczytają jako agresji.

Żeby nie było niespodzianek i żeby wszystko było jasne raz jeszcze powtórzę: jestem świetną sunią, ale taka pozostanę jedynie w rękach kogoś, komu będzie się chciało mną profesjonalnie zająć już od pierwszych dni po adopcji. Potrzebuję kogoś, kto mądrze poprowadzi mnie przez życie i nie pozwoli zwątpić w to, że to on z naszej dwójki jest właśnie Przewodnikiem.

Pozdrawiam,
Dalia”


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


 
 

KAMYK

PIES KAMYK OK. 10 LAT 616093900209009 (67/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-16

Szybka ściąga:
– niezależny
– mało aktywny
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze znosi pielęgnację
– nie powinien chodzić po schodach


 

Dzień dobry, jestem Kamyk

Moje imię wiele o mnie mówi: raz, że zostałem przywieziony do Schroniska z Kamiennej Grobli, a dwa, że jestem stary jak głaz. Co tu w bawełnę owijać – jestem i tyle. Moja starość to przede wszystkim zwyrodnienie kręgosłupa, które zaowocowało czterema miesiącami kwarantanny, gdzie powoli dochodziłem do siebie i doszedłem na tyle, aby dziś móc chodzić na spacery.

Mówią tutaj o mnie, że stary cwaniak jestem. Że jak czegoś nie chcę, to szare komórki sprawnie przekalkulują, co muszę zrobić, żeby niechciane mnie nie spotkało. Robię uniki, aby nie wrócić z wybiegu, szybko się schylam, kiedy chcesz mnie złapać, skręcam w inną alejkę, kiedy wracamy do boksu… kiedyś to ja jak nindża byłem.

Lubię spacery, najbardziej te na długiej lince, która daje mi poczucie wolności. Galopuję wtedy przed siebie niczym młodzik!

Nie mam problemów z pielęgnacją, kąpielą i takimi tam, bo lubię dotyk i pieszczoty. Spokojnie daję się wyczesywać, dotknąć możesz mnie wszędzie. Ufam Człowiekowi, na szczęście nie doświadczyłem w życiu wielu powodów, żeby to zaufanie stracić.

Jeśli chodzi o warunki, których szukam na jesień życia, to zdecydowanie nie jest to ten schroniskowy kojec. Krążą tu o mnie różne opinie – że trochę we mnie psa stróżującego, ale też całkiem sporo kanapowca, bo czysty ze mnie facet. Powinienem więc, przy odrobinie dobrej woli, sprawdzić się w każdej Rodzinie.

Taki to ja: głowa młoda, pomysły szczeniackie, niezależna dusza wagabundy, ale ciało już nie to… Jednak z szaleństw młodości przyjdzie mi niedługo zrezygnować i osiąść gdzieś na stałe. Dasz mi szansę? Będę wdzięczny. Pozdrawiam, Kamyk.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.