ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

POKO

SUCZKA POKO OK. 4 LATA 616093900963933 (50/20)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sunia z lasu, w trakcie oswajania
– łagodna, wycofana, nieśmiała
– w stresie zastyga w bezruchu
– dobrze chodzi na smyczy (wymaga szelek antyucieczkowych!)
– dobrze czuje się w pomieszczeniach i trzyma czystość
– pewniej czuje się w towarzystwie kobiet
– inny psy wybiórczo, potrafi pokazać zęby

 
Dzień dobry, nazywam się Poko i dopiero poznaję Człowieka. Zapytasz – jak to, Poko? Przecież Ty to już duża sunia jesteś! Jak to „dopiero poznajesz”? A no tak to. Bo ja to się w lesie wychowałam… Wraz z moją mamą (bądź siostrą) zimą odchowałyśmy miot szczeniąt i to miłość do nich moją czujność uśpiła – pozwoliłam się złapać i… i w sumie to chyba zaczynam rozumieć, że to wcale nie było złe.
 
Szczenięta, które wychowywałyśmy znalazły już Domy. Tutaj nauczyłam się, że to dobrze. Tutaj nauczyłam się, że o jedzenie i o świeżą wodę nie trzeba zabiegać, a cichy kącik pod biurkiem jest znacznie wygodniejszy od borsuczej nory, w której do tej pory żyłam.
 
Tutaj też uczę się, że życie może być inne. Prostsze. Wypełnione innymi emocjami niż strach. I że Człowiek nie tylko rzuca od czasu do czasu jedzenie przez płot, ale po prostu jest obok i to jest fajne. Na to wszystko mówią tutaj OSWAJANIE, a ja mówię na to… OLABOGAZNOWUNOWE!
 
Tak, wciąż przemawia przeze mnie głównie lęk. Boję się nowych osób, nowych miejsc, nowych zapachów, nowych kroków. Boję się dotyku, choć na niego pozwalam, boję się upadającej smyczy, roweru, co to wcześniej nie stał w tym miejscu, a dziś akurat stoi, mijającego mnie psa, dziwacznego kota w korytarzu…
 
Być może, że ten lęk będzie już we mnie zawsze. Że NOWE zawsze będzie dla mnie straszne. ALE wiem, stanowczo już wiem, że wracać do starego nie chcę. Kocham ciszę pustego budynku. Kocham spokojny oddech Człowieka tuż przy mnie. Kocham miękkie posłanie. Kocham to, że zawsze jest ze mną ktoś, za kim schować się przed moimi lękami mogę. Wiesz, ja już rozumiem, że być samą w tym świecie nie jest dobrze. Że mieć swojego Człowieka – to jest to.
 
Szukam więc. Szukam kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto zrozumie, że zawsze będę trochę inna. Że zawsze będzie we mnie trochę tego dzikiego lasu, trochę lęku i wielkie oczy, kiedy jakieś NOWE pojawi się na horyzoncie. Mój Opiekun musi być mądry, wyrozumiały i ze wszech miar odpowiedzialny. Musi umieć być cichy i znać zalety spokojnego, miarowego życia.
 
Mój Dom musi być wyjątkowy. I musi wyjątkowo głęboko w sercu mieć słowa niejakiego lisa zpewniej książeczki dla dzieci – „Tu deviensresponsablepourtoujours de ce que tu as apprivoisé”. Tak do końca i do reszty.
Czekam,
Poko

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

AJSZA

SUCZKA AJSZA OK. 3 LATA 616093900977215 (63/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– cicha, spokojna, silna
– dobrze chodzi na smyczy, w ekscytacji zdarza jej się ciągnąć
– na spacerze nie szuka zwady z psami, ale raczej nie przepada za innymi czworonogami
– trzyma czystość w boksie
– aktywna, sportowa, pojętna
– kocha długie spacery

 
Cześć, jestem Ajsza i oprócz tego, że jestem piękną sunią, to też rozumu mi nie brakuje. Co ja zatem tutaj robię? Widzisz, różnie się koleje losu układają…
 
Owijać w bawełnę nie będę – Schronisko to nie miejsce dla mnie. Brak intymności skutkuje tym, że potrzeby potrafię trzymać godzinami, w boksie załatwiając się tylko ostatecznie. Ani to zdrowe, ani to miłe, liczę więc, że nie będę musiała długo czekać na wymarzony Dom.
 
Moja sytuacja mnie frustruje. W boksie szczerzę zęby na inne psy, czasem puszczają mi nerwy. Nie sugeruj się tym jednak – na spacerze, poza tym całym zgiełkiem, od razu się wyciszam i uspokajam. Chłonę przestrzeń, wsłuchuję się w ciszę. Leczę nerwy i nastrajam pozytywnie na przyszłość.
 
Jaka jestem? Cicha. Skupiona. Czasem tak poważna, że aż za poważna, a czasem zwariowana tak, aż Przewodnik wraz ze mną śmieje się w głos. Znam podstawowe komendy, reaguję na przywołanie i wprost stworzona jestem, by się uczyć. Może trenować? Może jakiś psi sport? Takie zajęcie zdecydowanie sprawiłoby, że moje życie byłoby pełniejsze.
 
Szukam Rodziny aktywnej. Podróżującej, spacerującej, sportowej. Takiej, która wraz ze mną chciałaby rozpocząć przygodę z psimi sportami, która zajmie się moim rozwojem fizycznym i intelektualnym, ale przede wszystkim takiej, która sprawi, że już nigdy nie zwątpię w Człowieka.
Może to Ty?
Pozdrawiam,
Ajsza

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 
 

KAJTUŚ

PIESEK KAJTUŚ OK. 10 LAT 616093900963807 (91/20)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-2

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, wesoły, otwarty
– bardzo domaga się obecności Człowieka
– kocha spacerki, jego żywioł to węszenie
– akceptuje inne psy
– zachowuje porządek w pomieszczeniach
– dobrze chodzi na smyczy

Dzień dobry, nazywam się Kajtuś. Trafiłem tutaj w połowie lutego z okolic gdańskiego lotniska. W sumie to nie wiem, czego ja tam szukałem… Ale fakt, podróżować, zwiedzać i dreptać w nowe miejsca to ja lubię, więc może i w podróż się wybrać chciałem? Teraz to już nie pamiętam…

 
Jestem starszym kawalerem niewielkiego wzrostu, ale potężnej krtani – moje zawodzenie i prośby o uwagę pół Schroniska słyszy, kiedy tylko w zasięgu mojego nosa (bo oczy już nie te) pojawi się ktoś na dwóch nogach.
 
Mogło by się wydawać, żem przytulak nieziemski, skoro tak o uwagę płaczę, ale w sumie to ja taki aż nakolankowy nie jestem. Człowiek jest mi potrzebny natomiast wielce w jednym celu – by razem zwierzać świat. Uwielbiam wąchać, truchtać, szwendać się… Oj, do tego stworzony zostałem!
 
W pomieszczeniach trzymam czystość, choć jak mi się coś w wystroju wnętrza nie spodoba, to to przestawię i tyle. Dobrze czuję się w przestrzeniach zamkniętych. Po prostu miewam zapędy dekoratorskie.
 
Jestem delikatny i łagodny, otwarty na ludzkie i psie znajomości. Spokojnie znalazłbym się w Domu z innym psiakiem, pod warunkiem, że psiak owy temperamentem i gabarytem mi podobny będzie. Bo choć duchem młody jestem, to ciałko moje chude i schorowane – kruche takie jakieś się ostatnimi czasy zrobiło…
 
Wspominałem już, że kocham wędrówki? Chyba tak. Zwierzę Ci się więc, że najbardziej to marzę o jednej, wielkiej, ostatecznej wyprawie – wprost w ramiona kogoś, kto mi wybaczy, że daleko już z nim nie zatruchtam, ale zauważy też, że to moje truchtanie choć na chwilę sens jego życiu nadało.
Czy chciałbyś wyruszyć ze mną w podróż?
Pozdrawiam,
Kajtuś

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

RYSIA

SUCZKA RYSIA OK. 12 LAT 941000011176408 /313/11/
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
EW. ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEK. WET.
BOKS: C-5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoła, ciekawska, otwarta
– kocha Człowieka, uwielbia głaskanie, przytulanie i wylegiwanie się na kolankach
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– dobrze chodzi na smyczy, ale preferuje krótkie spacerki
– lubi inne psy i ich towarzystwo

 
Dzień dobry, jestem Rysia. Mała, kieszonkowa, nakolankowa, milusia, mięciusia… Po prostu wspaniała! To tak w telegraficznym skrócie, bo za dużo czasu na rozprawianie o sobie nie mam. Bo wiesz… w pakiecie ze mną idzie rak, którego obecność na stałe już w moje życie jest wpisana.
 
Zagnieździł się w palcu, potem poszedł dalej. Pogodziłam się z nim, bo i po co nad nieuniknionym dywagować. Jestem więc ja i on. W pakiecie. A ponad nim marzenie spędzenia reszty dni gdzieś, gdzie hałas, stres i obcość nie będą go karmić.
 
Jestem sunią, która przede wszystkim kocha kontakt z Człowiekiem. Uwielbiam głaskanie, przytulanie, pieszczoty, pielęgnację… Wspólne spacerki też sobie cenię, choć z racji na stan zdrowia powinnam już raczej odpuścić sobie dalekie wyprawy.
 
Lubię inne psy i doskonale odnajduję się w gronie psiaków o podobnym mi temperamencie. Kocham szaleństwa na wybiegu (ale takie dostosowane do wieku) i poznawanie nowych przestrzeni – najlepiej czuję się w tych przestrzeniach, które na podłodze mają dywan, bom pannica salonowa.
 
Cóż tu więcej? Najważniejsze już chyba wiesz. Wiesz, że jeśli mnie wybierzesz, będę towarzyszyć Ci wiernie, intensywnie, ale krótko. Ale też… który pies nie żyje za krótko? Ja po prostu proponuję Ci bardziej skondensowaną, skupioną, intensywniejszą znajomość. Dasz się namówić?
Pozdrawiam,
Rysia

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ROBIN

PIES ROBIN OK. 6 LAT 616004900210437 (585/16)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, mądry, ciepły
– wpatrzony w Człowieka
– zna podstawowe komendy
– dobrze chodzi na smyczy, najlepiej w szelkach
– zna pomieszczenia i bardzo dobrze się w nich czuje
– nie szuka konfliktów z psami, koty go ciekawią
– umie jeździć samochodem

 
Cześć, na nowe życie wybrałem sobie imię Robin, ale początkowo przylgnęły tutaj do mnie też inne imiona – przede wszystkim jedno: Bosman II. Dlaczego? A no bo podobno jestem kalką z jednego ze starszych stażem podopiecznych – Bosmana. Ja tam podobieństwa nie widzę, uważam, że jestem o niebo przystojniejszy!
 
Jestem mądrym, całkiem dobrze wychowanym psem. Kocham Człowieka i żyję po to, aby z Człowiekiem być. Z rozkoszą udam się na wspólny spacer, poćwiczę komendy, czy tam poleniuchuję w domowym zaciszu – byle z Człowiekiem, któremu na mnie zależy.
 
Na smyczy chodzę dobrze. Co prawda w ekscytacji zdarza mi się trochę pociągnąć, ale trwa to chwilkę. Dużo lepiej niż na obroży chodzę w szelkach – a jako że problemu z dotykiem nie mam żadnego, to łatwo te szelki na mnie włożyć. W trakcie spaceru spokojnie mijam inne psy i sam nie wszczynam burd. Zaczepiony odpowiem, ale z natury jestem uprzejmym chłopakiem. Z kotami też zwady nie szukam – ciekawią mnie, bo to takie dziwne stwory, ale zadzierać z nimi bym nie chciał.
 
Dobrze czuję się w pomieszczeniach i umiem się w nich zachować. Ogólnie to ja wszędzie umiem się zachować (nie chwaląc się, oczywiście!), bo w gabinecie weterynaryjnym też nie sprawiam problemów. Autem też potrafiłbym jeździć, bo wsiadać umiem i usiedzieć spokojnie też! A w razie potrzeby to i kaganiec sobie włożyć na nos dam, ot co.
 
Czytasz i pewnie się zastanawiasz: co tak idealny pies w Schronisku robi? Cóż, odpowiedzieć na to pytanie nie mogę, ale mogę mieć nadzieję, że lada moment ustawi się do mnie kolejka Rodzin. I wiecie co? Całkiem dobrze się składa, że mam tutaj bliźniaka – starczy nas dla większej liczby serc!
Adoptuj mnie! (I Bosmana też).
Pozdrawiam,
Robin

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HIUSTON

PIES HIUSTON OK. 1,5 ROKU 616099000006259 /157/19/
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, kontaktowy, otwarty
– bardzo energiczny, wymaga dużych, codziennych dawek ruchu
– wpatrzony w Przewodnika
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne
– akceptuje inne psy, ale jego relacje z nimi wymagają kontroli
– nie przepada za kotami

 
Cześć! Oto ja! Hiuston! Cały ja! Cały na biało! Kiedy gdzieś jestem, to wszyscy wiedzą, że jestem! A skąd się tutaj wziąłem? W sumie to już nie pamiętam, ale wiem, że mieszkam tutaj od maja 2019 roku. Po drodze spotkała się krótka, nieudana, adopcja, a potem to już tak jakoś czas leciał – miesięcy, kilogramów i głupich pomysłów przybywało, a ja zasiedziałem się tutaj trochę za długo. Chciałbym tę sytuację zmienić!
 
Mam ledwo rok i głowę pełną szalonych pomysłów. Moje niespożyte pokłady szczenięcej (i typowej dla TTB) aktywności z braku odpowiedniej dawki ruchu potrafią kiełkować w postaci różnych dziwnych idei, więc już na początku sobie zanotuj: głównie potrzebuję aktywności. Dużo, dużo, dużo! aktywności.
 
 Jak się ze mną dogadać? Bardzo prosto. Jestem karny, mądry, w mig łapię nowe komendy, rozpracowuję zabawki edukacyjne i bez problemu znajduję się w nowych sytuacjach.Chętnie poznaję nowych ludzi, nowe miejsca i nowych psich kumpli, choć moje pokłady energii nie zawsze moim nowym kolegom muszą odpowiadać. Sądzę jednak, że kluczem do mojego szczęścia jest mądry Opiekun, który w nowe psie przyjaźnie wprowadzi mnie mądrze i z ostrożnością.
 
Choć na świecie nie ma wielu rzeczy, które by mi nie odpowiadały, to przyznać muszę, że raczej nigdy nie polubię kotów. Bywa też, że irytują mnie blisko przejeżdżające auta, ale nad tym to my już tutaj intensywnie pracujemy!
 
W codziennym życiu jestem prosty w obsłudze. Jestem wpatrzony w Opiekuna, dobrze czuję się w pomieszczeniach, nawet takich malutkich jak winda, u weterynarza nie broję i otwarty jestem na wszelakie nowe formy aktywności – w Schronisku na przykład rozładowuję swoją energię na bieżni wodnej!
 
Co ja tutaj w bawełnę owijał będę! Jestem fajnym szczeniakiem, którego pokłady energetyczne nie są kompatybilne z miejscem, w którym się znalazłem… To racja: ludzie tutaj robią co mogą, abym mógł się wyszaleć, ale to ciągle za mało. Potrzebuję codziennego, regularnego ruchu, wysiłku intelektualnego, obecności kogoś, kto rozumie moje potrzeby i zrozumie, że czasem mojej energii jest więcej niż mnie samego.
Skusisz się?
Pozdrawiam,
Hiuston

PS. Swoją codzienność dokumentuję na blogu „Hiuston mamy problem”. Zapraszam: https://www.facebook.com/Hiuston-mamy-problem-108796370673037/


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ROMAN

PIES ROMAN OK. 7 LAT 61600490215632 /468/18/
WIELKOŚĆ: MAŁY SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A – 3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, energiczny, temperamentny
– uwielbia spacerki, ma dobrą kondycję
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– miewa własne zdanie i czasem stara się dyktować swoje warunki

 
Dzień dobry, nazywam się Roman. Trafiłem tutaj po Nocy Sylwestrowej z ulicy Elbląskiej, jednak nikt się po mnie nie zgłosił. Może wciąż imprezują? Nie wiem… Nie narzekałem dużo na zmiany w życiu, pora na nowe, a że jestem dzielny pies, to stawię temu nowemu czoła bez rozczulania się nad sobą.
 
Twardy jestem. Mocno pies. Harda bestia. Tak to… lubię o sobie myśleć, bo ludzie to przeważnie mówią, żem słodki, pokraczny i śmieszny. Ciężko jest być małym psem w tym wielkim świecie, wiesz? Te ludzkie pobłażliwe spojrzenia sprawiły, że czasem poczuwam się do grania roli okrutnego brytana, psiego władcy całej ulicy – zdarza mi się wtedy krzyczeć na mijające mnie psy. Żeby się większy wydawać. Uwierz mi, to działa!
 
Mimo krótkich, krzywych nóżek, piechur ze mnie pierwszej klasy. Wytrawny też ze mnie traper – wszelakie nierówności podłoża, czy też te podstępne kałuże (myślisz, że ledwo paluszki zmoczysz, a wpadasz po pas!) wymijam zawodowo!
 
Znam pomieszczenia wewnętrzne i rozumiem do czego służy psie legowisko, nie będę jednak typem kanapowca-domatora, jeśli nie zaspokoisz mojej potrzeby ruchu i eksploracji. Bez odpowiedniej dawki codziennych emocji, wąchania, chodzenia i zabawy miewam problemy z wyciszeniem się w pomieszczeniu.
 
Nie lubię też wycierania ręcznikiem, a niezadowolenie potrafię zamanifestować zębami. Nie to, żebym gryzł… Nie gryzę, raczej odganiam! A że mały jestem, to i sygnał mój musi być bardziej wyrazisty. Duży pies wywinie się i ucieknie, a ja? Wyrwać się nie mogę… W związku z tym nie polecałbym się raczej do Domu z małymi dziećmi, które mogą nie zrozumieć moich sygnałów.
 
Widzisz – jak to często bywa: w małym ciele, wielki duch. Stąd też moje wielkie imię. Roman. Roman Pierwszy. Czy znajdzie się ktoś, kto dostrzeże moje wszystkie wielkie walory?
Pozdrawiam,
Roman

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SONIA

SUCZKA SONIA OK. 10 LAT 616099000006845 (415/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 3
 
“Witam,
 
Słuchając tej audycji radiowej poznacie historię mojego życia. Być może to Wam pomoże w podjęciu decyzji o daniu mi nowego domu.
 
https://radiogdansk.pl/audycje-rg/schroniskowe-historie/item/101839-sonia-suczka-z-promyka-ktorej-odebrano-milosc-odc-10
 
Pozdrawiam, Sonia”

PUSZEK

PIES PUSZEK OK. 8 LAT 932001000586176 (294/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– spokojny, mądry, ostrożny
– potrzebuje czasu, by zaufać i spoufalić się
– nie załatwia potrzeb na „swoim” terenie – potrzebuje regularnych spacerów
– wymaga regularnej pielęgnacji sierści
– szuka Przewodnika pewnego siebie, stanowczego i zdecydowanego

Cześć, nazywam się Puszek. Trafiłem tutaj pod koniec lipca z ulicy Niepołomickiej. Trochę czasu upłynęło, zanim pogodziłem się z faktem, że teraz już nie ma jednego Pana, że teraz trzeba nauczyć się akceptować wielu Opiekunów. Nauczyłem się tego jednak, bo ja mądry pies jestem!
 
Jestem dużym, niezależnym psem. Mam w sobie coś z owczarka kaukaskiego, choć aż tak temperamentny to nie jestem. Lubię po prostu mieć swoje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, jak postawny ze mnie kawaler. Potrzebuję Przewodnika, który jasno wytyczy mi granice i pozwoli mi wierzyć, że jego opinia jest zawsze słuszna, że nie muszę mieć swojej.
 
W pierwszym kontakcie jestem raczej ostrożny. Daję sobie czas, by ocenić, czy warto Ci zaufać. Wiesz, mam wielkie serce, ale to wcale nie jest powód, aby szastać miłością na lewo i prawo! Także, kiedy się poznamy, raczej nie na pierwszej randce pozwolę Ci cieszyć się nieziemską gładkością mojej jedwabistej sierści. Na luksus moich czułości trzeba sobie zapracować.
 
W codziennym obyciu jestem raczej łatwym w obsłudze towarzyszem. Czego potrzebuję? Regularnych spacerów, gdyż nie zwykłem załatwiać się tam, gdzie sypiam. Pielęgnacji, abyś gładkością mojego futerka mógł cieszyć się każdego dnia. Dobrej diety, bo dobra dieta to moje zdrowie.
 
Inne zwierzęta toleruję, o ile nie wchodzą mi w drogę. Z daleka wypatruję, czy mijający mnie kot lub pies nie ma wobec mnie lub mojego Opiekuna jakichś niejasnych intencji. Jeśli stwierdzę, że ma – wyraźnie przystudzę jego domniemane zapędy. Twoją rolą będzie nauczyć mnie, żebym zaufał Twojej ocenie, a nie skupiał się na własnej.
 
Kim mogę być dla Ciebie? Doskonałym towarzyszem każdego dnia. Stróżem ogniska domowego. Kochającym na wyłączność przyjacielem. Kim mógłbyś być dla mnie Ty? Przewodnikiem. Opoką. Drogowskazem. Potrzebuję kogoś, komu zaufam na tyle, że uwierzę, że nie muszę przejmować kontroli. Może to Ty?
Poznajmy się!
Pozdrawiam,
Puszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MUSZEK

PIES MUSZEK OK. 8 LAT 932001000586148 (280/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, spokojny, szukający kontaktu
– dobrze chodzi na smyczy
– uwielbia zabiegi pielęgnacyjne
– nie akceptuje innych psów i kotów

 
Dzień dobry, nazywam się Muszek. Trafiłem tutaj tego lata ­– skąd? Chyba wolałbym nie mówić, bo raczej nie zależy mi na tym, żeby tam wracać. Przyjechałem tutaj wraz ze stadem much, te jednak na szczęście już mnie opuściły i wybrały własną drogę życia. A ja? A ja chyba zaczynam poszukiwania swojej ścieżki.
 
Jestem dużym psem, postawnym i z przybywającymi kilogramami coraz silniejszym. Nie jestem jednak typem „byczka”, co to masą braki w intelekcie łata – jam porządny, subtelny i delikatny chłopak. W stosunku do Człowieka jestem uległy i ciepły. Kocham kontakt, uwielbiam bliskość. Gdybym mógł, to na kolana bym się kochanemu Człowiekowi cały władował!
 
Lubię dbać o siebie. Chciałbym, żeby historia z muchami nigdy już się nie powtórzyła. Kocham czesanie, pielęgnację, a kąpiele nie stanowią dla mnie problemu. Czyścioszek jestem… choć przyznam, że w pomieszczeniach zdarza mi się zapomnieć i nasikać tu i tam. Kwestia praktyki. Uczę się szybko, sądzę więc, że i to nie stanowiłoby wielkiego problemu.
 
Tak jak ludzi kocham bez wyjątków i bez zahamowań, to inne zwierzęta nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Nie lubię psów i nie lubię kotów, w domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem. Na spacerach zdarza mi się naszczekać na innego psa, zdarza mi się pociągnąć za kotem, ale łatwo jest mnie wytrącić z niewłaściwych zachowań, co daje nadzieję, że przy odpowiednim Opiekunie, problemy te będą mogły zostać zapomniane.
 
Szukam Domu, który przede wszystkim nie przerazi się mojego gabarytu. Jestem spory, ale wiesz… Twoje mieszkanie jest pewnie większe niż mój boks. Nie chciałbym dożyć tutaj starości tylko dlatego, że przestraszysz się, że nie zmieszczę się w Twoim pokoju. Zmieszczę. Jeśli zmieszczę się w Twoim życiu, to i metraż Twojego mieszkania nie będzie stanowił problemu.
To co? Przemyślisz to?
Pozdrawiam,
Muszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.