ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

OZI

PIESEK OZI OK. 6 LAT 616093900051547 (669/13)
WIELKOŚĆ: MAŁY – KRĘPY :)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 1

Krótka ściąga:
-nieufny do obcych
- średnia tolerancja jeśli chodzi o inne psy /do schroniska trafił jednak z kumplem/
- nie lubi gwałtownych zmian
- boi się kotów, dużych psów, głośnych hałasów /burza to szok/
-czujny
-terytorialny
-energiczny
- bardzo przywiązuje się do wybranych przez siebie ludzi
- nie niszczy rzeczy pozostawiony sam w pomieszczeniu

Cześć,

 
No niestety tak się przydarzyło, że ponownie trafiłem do schroniska. Sytuacja życiowa mojego dotychczasowego opiekuna nie pozwoliła mu na dalsze zajmowanie się mną, oraz moim kumplem Zefirem adoptowanym stąd.
 
Początkowo ten powrót był dla mnie ogromnym stresem i strachem.
Na szczęście trafiłem na ludzi, którzy zajmowali się mną tutaj wcześniej. Szybko przypomniałem sobie, że Julita i taki jeszcze jeden koleś (który notabene mówi o mnie „specyficzny”) zrobili bardzo wiele, żebym w ogóle zaczął funkcjonować w tym schroniskowym środowisku.
 
Nic się zmieniłem przez ten okres, który spędziłem poza schroniskiem. Tak przynajmniej mówią.
 
Zasadniczo jestem nieufny do nowo poznawanych ludzi.
 
Jednak tym którym zaufam potrafię wybaczyć wiele i pozwolić na jeszcze więcej.
 
Pomimo lat jestem żywiołową, przytytą piłeczką na czterech krótkich łapach.
W wielu aspektach jestem przeciwieństwem Zefira, z który tu trafiłem.
Dlatego w tym układzie to ja jestem jednostką dominującą. O nie ma tak, że jego ktoś będzie głaskał dłużej ode mnie. Wszystko kontroluję.
 
Ale on musi przyznać jedno, że dzięki mnie zrozumiał, że nikt mu nie chce tu zrobić krzywdy i zaczął się otwierać do ludzi.
 
Teraz to on zbiera pochlebne opinie, a ja zostałem z łatką starego „wariatuńcia”.
 
Nie jestem łatwym, miłym, bezproblemowym pieskiem, którego tylko tulić i kochać.
Ale mam nadzieję, że pomimo ktoś dostrzeże moją wewnętrzną radość, energię i zechce przepracować trochę czasu tutaj w schronisku, żeby dać mi nowy dom.
 
Pozdrawiam, Ozi.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

PUSZEK

PIES PUSZEK OK. 8 LAT 932001000586176 (294/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– spokojny, mądry, ostrożny
– potrzebuje czasu, by zaufać i spoufalić się
– nie załatwia potrzeb na „swoim” terenie – potrzebuje regularnych spacerów
– wymaga regularnej pielęgnacji sierści
– szuka Przewodnika pewnego siebie, stanowczego i zdecydowanego

Cześć, nazywam się Puszek. Trafiłem tutaj pod koniec lipca z ulicy Niepołomickiej. Trochę czasu upłynęło, zanim pogodziłem się z faktem, że teraz już nie ma jednego Pana, że teraz trzeba nauczyć się akceptować wielu Opiekunów. Nauczyłem się tego jednak, bo ja mądry pies jestem!
 
Jestem dużym, niezależnym psem. Mam w sobie coś z owczarka kaukaskiego, choć aż tak temperamentny to nie jestem. Lubię po prostu mieć swoje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, jak postawny ze mnie kawaler. Potrzebuję Przewodnika, który jasno wytyczy mi granice i pozwoli mi wierzyć, że jego opinia jest zawsze słuszna, że nie muszę mieć swojej.
 
W pierwszym kontakcie jestem raczej ostrożny. Daję sobie czas, by ocenić, czy warto Ci zaufać. Wiesz, mam wielkie serce, ale to wcale nie jest powód, aby szastać miłością na lewo i prawo! Także, kiedy się poznamy, raczej nie na pierwszej randce pozwolę Ci cieszyć się nieziemską gładkością mojej jedwabistej sierści. Na luksus moich czułości trzeba sobie zapracować.
 
W codziennym obyciu jestem raczej łatwym w obsłudze towarzyszem. Czego potrzebuję? Regularnych spacerów, gdyż nie zwykłem załatwiać się tam, gdzie sypiam. Pielęgnacji, abyś gładkością mojego futerka mógł cieszyć się każdego dnia. Dobrej diety, bo dobra dieta to moje zdrowie.
 
Inne zwierzęta toleruję, o ile nie wchodzą mi w drogę. Z daleka wypatruję, czy mijający mnie kot lub pies nie ma wobec mnie lub mojego Opiekuna jakichś niejasnych intencji. Jeśli stwierdzę, że ma – wyraźnie przystudzę jego domniemane zapędy. Twoją rolą będzie nauczyć mnie, żebym zaufał Twojej ocenie, a nie skupiał się na własnej.
 
Kim mogę być dla Ciebie? Doskonałym towarzyszem każdego dnia. Stróżem ogniska domowego. Kochającym na wyłączność przyjacielem. Kim mógłbyś być dla mnie Ty? Przewodnikiem. Opoką. Drogowskazem. Potrzebuję kogoś, komu zaufam na tyle, że uwierzę, że nie muszę przejmować kontroli. Może to Ty?
Poznajmy się!
Pozdrawiam,
Puszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MUSZEK

PIES MUSZEK OK. 8 LAT 932001000586148 (280/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, spokojny, szukający kontaktu
– dobrze chodzi na smyczy
– uwielbia zabiegi pielęgnacyjne
– nie akceptuje innych psów i kotów

 
Dzień dobry, nazywam się Muszek. Trafiłem tutaj tego lata ­– skąd? Chyba wolałbym nie mówić, bo raczej nie zależy mi na tym, żeby tam wracać. Przyjechałem tutaj wraz ze stadem much, te jednak na szczęście już mnie opuściły i wybrały własną drogę życia. A ja? A ja chyba zaczynam poszukiwania swojej ścieżki.
 
Jestem dużym psem, postawnym i z przybywającymi kilogramami coraz silniejszym. Nie jestem jednak typem „byczka”, co to masą braki w intelekcie łata – jam porządny, subtelny i delikatny chłopak. W stosunku do Człowieka jestem uległy i ciepły. Kocham kontakt, uwielbiam bliskość. Gdybym mógł, to na kolana bym się kochanemu Człowiekowi cały władował!
 
Lubię dbać o siebie. Chciałbym, żeby historia z muchami nigdy już się nie powtórzyła. Kocham czesanie, pielęgnację, a kąpiele nie stanowią dla mnie problemu. Czyścioszek jestem… choć przyznam, że w pomieszczeniach zdarza mi się zapomnieć i nasikać tu i tam. Kwestia praktyki. Uczę się szybko, sądzę więc, że i to nie stanowiłoby wielkiego problemu.
 
Tak jak ludzi kocham bez wyjątków i bez zahamowań, to inne zwierzęta nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Nie lubię psów i nie lubię kotów, w domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem. Na spacerach zdarza mi się naszczekać na innego psa, zdarza mi się pociągnąć za kotem, ale łatwo jest mnie wytrącić z niewłaściwych zachowań, co daje nadzieję, że przy odpowiednim Opiekunie, problemy te będą mogły zostać zapomniane.
 
Szukam Domu, który przede wszystkim nie przerazi się mojego gabarytu. Jestem spory, ale wiesz… Twoje mieszkanie jest pewnie większe niż mój boks. Nie chciałbym dożyć tutaj starości tylko dlatego, że przestraszysz się, że nie zmieszczę się w Twoim pokoju. Zmieszczę. Jeśli zmieszczę się w Twoim życiu, to i metraż Twojego mieszkania nie będzie stanowił problemu.
To co? Przemyślisz to?
Pozdrawiam,
Muszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

JASKIER

PIES JASKIER OK. 4 LATA 616099000006246 (142/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-12

SZYBKA ŚCIĄGA:
– cichy, łagodny i nieśmiały
– dobrze chodzi na smyczy, choć w momentach stresu potrzebuje dużego wsparcia Przewodnika
– potrzebuje szelek antyucieczkowych, ma tendencję do prób ucieczek z boksu
– szuka spokojnego i cierpliwego Opiekuna
– zachowuje czystość w pomieszczeniach, ale potrzebuje chwili na adaptację

Dzień dobry, nazywam się Jaskier i trafiłem tutaj wraz z moją mamą. Ona już, na szczęście!, znalazła Dom, ja jednak wciąż jeszcze czekam… Może to kwestia mojej nieśmiałości?Jestem cichym, spokojnym i raczej wycofanym psem. W Schronisku ciężko mnie wypatrzeć, bo nie lubię rzucać się w oczy. Ale wiesz co mówią? Mówią, że jak mnie już wypatrzysz, to będziesz miał szansę zyskać najlepszego psiego przyjaciela na świecie!
 
Mimo tego, że jestem młody, jakoś tak mało we mnie tej młodzieńczej werwy i zadziorności. Nie  potrafię się bawić, nie znam atrybutów szczęśliwego szczenięctwa. Może da się to nadrobić?
 
Jestem ostrożny w pierwszych kontaktach, ale nie określiłbym siebie jako zamkniętego na nowe znajomości. Ja po prostu potrzebuję spokojnego, czułego i cierpliwego podejścia. Dużo lepiej niż na terenie Schroniska funkcjonuję na spacerze – porzucając ten zgiełk, staję się troszkę bardziej otwarty i skłonny do harców. Uwielbiam długie wycieczki, grzanie futerka w słońcu i wsłuchiwanie się w polne świerszcze.
 
W związku z powyższym zgoła niepewnie czułbym się w mieszkaniu na dużym blokowisku w centrum miasta. Preferuję raczej ciche i spokojne zakątki. Mógłbym mieszkać w mieszkaniu, ale zważ, że byłaby to dla mnie nowa sytuacja i musiałbyś poświęcić trochę czasu, aby nauczyć mnie cieszyć się możliwością mieszkania pod dachem.
 
Bardzo byłem zapatrzony w moją mamę, to ona stanowiła dla mnie drogowskaz w nowych sytuacjach. Sądzę, że pod okiem innego, dojrzałego i dobrze zsocjalizowanego psa mógłbym rozwijać się nawet szybciej niż pod pieczą samodzielnego ludzkiego opiekuna. Chętnie zamieszkam w Domu z innym psem.
 
Często boję się nowych rzeczy, ale mój strach nigdy nie przeradza się w złość. Jestem typem, który gdy się boi, przylega do ziemi i błyska przerażonymi oczami w poszukiwaniu kryjówki. Moja socjalizacja z ludzkim światem będzie wymagała trochę pracy, ale czy praca, za którą otrzymuje się zapłatę w postaci bezgranicznej miłości nie jest tym najlepszym na świecie zajęciem?
 
Szukam więc spokojnego, cichego i mądrego Opiekuna, który pomoże mi spojrzeć na świat na nowo. Pokaże mi szczenięce harce, wytłumaczy, że ludzkiego świata nie trzeba się bać. Mam nadzieję, że nie wymagam zbyt wiele… Jesteś gdzieś tam?
Pozdrawiam,
Jaskier

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą
 

 

NORA

SUCZKA NORA OK. 8 LAT 932001000586165 (318/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-12

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, przyjacielska, otwarta
– sprytna i silna, bywa uparta
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– toleruje inne psy, ale to ona rządzi w międzypsich relacjach
– dobrze chodzi na smyczy, powinna chodzić na szelkach
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne, nie ma problemów z dotykiem

Cześć, jestem Nora, ale nadano mi tutaj też drugie imię… Jakie? Czytaj dalej, a się dowiesz! Trafiłam tutaj na początku sierpnia z interwencji przy ulicy Giełguda. Jeszcze na kwarantannie dałam się poznać jako przemiła, przyjacielska, otwarta i rezolutna sunia!
 
Na początku napiszę coś o swojej urodzie. Jestem duża, trochę za duża jak na amstaffa lub pitbulla, a moje molosowate gabaryty idą w parze z molosowatym charakterem. Mimo wieku, mam całkiem sprawne, długie nogi, umięśniony, rozmachany ogon i coś, czego nie ma tutaj żaden inny pies – zbyt małą żuchwę, więc mój język przez większość czasu znajduje się na zewnątrz paszczy. Nie ma z tą żuchwą wielu problemów, a o tych, które są, chętnie opowie Ci nasza Pani Doktor. Ja dopowiem tylko tyle, że na spacerki powinnam raczej chodzić na szelkach.
 
Mimo wieku i gabarytu, jestem energiczna, skoczna i sprytna. Kocham ruch, spacerki i zwiedzanie – leżenie plackiem przed telewizorem też może być fajne, ale poprzedzić je powinien solidny spacerek. Uwielbiam też eksplorować nowe tereny! Na smyczy chodzę zawodowo – nie ciągnę, chyba że na horyzoncie pojawi się kępka wyjątkowo soczystej trawki – bardzo lubię skubać trawkę – wtedy musisz wykazać się odrobiną refleksu i siły.
 
W relacjach z innymi psami to ja dowodzę. Jestem otwarta na wspólne spacery z innymi czworonogami i tolerancyjna na ich dziwactwa, ale nie przepadam za takimi ogoniastymi, co to uważają, że mogą mi w kaszę dmuchać. No nie mogą – ja rządzę i tyle. Bywam też zaborcza w stosunku do psichbraci, jeśli uznam jakiś przedmiot za swój prywatny – np. zabawkę lub miskę. Nie nakręcam się jednak mocno, raczej jednorazowo a skutecznie daję znać, że coś mi się nie podoba.
 
Ludzi uwielbiam, jednak na moją szczerą i oddaną miłość trzeba sobie zapracować. Nie będę wylewna przy pierwszym kontakcie. Mam w sobie taką dozę wewnętrznej powściągliwości, którą zauważasz dopiero, kiedy poznajesz, czym naprawdę jest moja radość.
 
No to na koniec wróćmy do mojego drugiego imienia. Otóż wołają tutaj na mnie… Jęcząca Marta. Mówi Ci to coś? Jeśli nie mówi, to ja opowiem: potrafię wydawać z siebie odgłosy, które dusze moich przodków do piątego pokolenia wstecz za Tęczowym Mostem z wiecznego spoczynku wyrywają. Kiedy dosięga mnie smutek i frustracja drę się niczym syrena przeciwlotnicza. Gwarantuję – czegoś takiego, to Ty w życiu nie słyszałeś. No ale… Może jesteś akurat śpiewakiem i docenisz moje talenty wokalne?
No i oto cała ja! Czekam, aż mnie pokochasz!
Pozdrawiam,
Nora

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

TOTINKA

SUCZKA TOTINKA OK. 13 LAT 941000011176455 (390/11)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C-3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– cicha, łagodna, nieśmiała, delikatna
– przez dziesięć lat niedotykalska, dziś uczy się bycia psem domowym
– dobrze choć powolutku chodzi na smyczy
– pozwala na dotyk, ale boi się gwałtownych ruchów
– nie lubi być brana na ręce
– szuka spokojnego, wyciszonego Opiekuna


Cześć, nazywam się Toti i jestem kobietą. Zapytasz: cóż w tym takiego, żeś postanowiła to tak podkreślić? A ja powiem: dziesięć lat żyłam tutaj jako mężczyzna, wyobraź sobie! Jak to? Co to? A no widzisz… Bo ja przez dziesięć lat byłam dziczą kosmatą –nietykalską, niewyłapywalną, spanikowaną. Aż w końcu ktoś się uparł, że zrobi ze mnie psa domowego, zrobił i odkrył, że nie mam… no. Że jestem kobietą.
 
Jestem delikatna, wrażliwa i trochę taka ciapa ze mnie. Moje wielkie zdziwione oczy niejednego za serce już chwyciły, ale ja przez lata opierałam się ludzkim zalotom. Dziś jestem już gotowa na Dom, a po dawnym stresie zostały tylko okruszki.
 
Na smyczy chodzę już dobrze, choć raczej we własnym, powolnym tempie preferuję patrolować okolice. Nie przepadam za ulicznym zgiełkiem, ruchliwymi miejscami, dla mnie raczej spokojne, dobrze znane zakątki. Dużo lepiej radzę sobie w nowych sytuacjach, kiedy do mnie mówisz. Wiesz, bo baby to sobie lubią pogadać.
 
W kontakcie z Człowiekiem jestem raczej zapobiegliwa i ostrożna, ale grzecznie poddaję się zabiegom pielęgnacyjnym, dzielnie pozwalam oporządzić się na spacer i po spacerze, a nawet jeśli coś mi się nie podoba, to nigdy nie pokazuję zębów. Głaskanie zaczynam rozumieć i może nawet je polubię, ale raczej powolne i delikatne, nigdy z zaskoczenia i nigdy gwałtownie. Nie lubię za to być brana na ręce. Staram się być silna i niezależna.
 
Jakiego Opiekuna szukam? Przede wszystkim takiego, który doceni moją kobiecą delikatność, czule i z oddaniem zaakceptuje te okruszki dawnej (dawnego) mnie i zrozumie, że abym była szczęśliwa i aby on był ze mną szczęśliwy, musimy być dla siebie bratnimi duszami, które ponad wszystko cenią sobie ciszę, spokój i łagodną rutynę dnia codziennego. Może to Ty?
Czekam,
Toti

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ARCZI

PIESEK ARCZI OK. 7 LAT 932001000586155 (248/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, energiczny, ciekawski
– zna podstawowe komendy, ale potrzebuje nauki skupienia
– uczy się dobrze chodzić na smyczy
– na spacerach potrzebuje kogoś, kto zastąpi mu oczy
– akceptuje inne zwierzęta
– w pomieszczeniach czuje się swobodnie, ale jest trochę nieuważny

Cześć, nazywam się Arczi. Przyjechałem tutaj pod koniec czerwca z Traktu Świętego Wojciecha, gdzie pewien czas się błąkałem. Błąkanie się przy ruchliwej ulicy jest niebezpieczne dla każdego psa, a co dopiero dla psa niewidomego takiego jak ja? Dobrze, że moja przygoda skończyła się w Schronisku, a nie… gdzieś indziej.
 
No tak, zatem już wiesz – nie widzę. Raczej nie urodziłem się taki, bo wciąż bywa, że ciężko jest mi poradzić sobie z omijaniem przeszkód. Nie do końca jeszcze potrafię polegać na innych niż wzrok zmysłach. Bywam absolutnie nieporadny, potrzebuję wsparcia Człowieka.
 
Nie sprawia to jednak, żem jakiś tam wystraszony nieśmiałek. O nie! Jestem duży, silny i święcie przekonany, że skoro ja nie widzę przeszkód… to te przeszkody uskoczą mi z drogi. Jestem energiczny, ciekawski, ruchliwy, wszędzie mnie pełno! Uwielbiam eksplorować nowe przestrzenie – i zamknięte, i otwarte. A jeśli w pomieszczeniu znajduje się za dużo przedmiotów, nie omieszkam ich staranować.
 
Na spacerach więc potrzebuję Twojego wsparcia w doborze trasy, na której nie pojawi się zbyt wiele przeszkód. Na smyczy trochę ciągnę, ale powoli uczę się nad tym panować. W pomieszczeniach zamkniętych natomiast potrzebuję… cierpliwości. Jestem wszędobylski, co sprawia, że co chwilę coś zrzucę, przetrącę, przesunę. Może gdybym mógł przebywać w jakimś pomieszczeniu na stałe, to zapamiętałbym jego rozkład i udałoby mi się zachowywać trochę mniej destrukcyjnie?
 
Inne zwierzęta lubię, ale nie jestem oczywisty w kontaktach z nimi (trochę szczekam, czasem wpadam na kolegów), dlatego też powinienem poznawać raczej psy raczej pozytywnie nastawione do innych czworonogów. W boksie mieszkam z koleżanką, a za ścianą mam kolegę – w tym gronie dogadujemy się bardzo dobrze.
 
Mówią, że zaproszenie do swojego życia psa niepełnosprawnego to wyzwanie. A ja to się pytam: a sądzisz, że ślepota w Schronisku wyzwaniem nie jest? Bądź dzielny, miej ikrę, zachowaj klasę i adoptuj mnie! Mimo wszystko! Spraw, aby nasze wspólne życie już nigdy nie spotkało się z tak wielkimi wyzwaniami, jakim udało mi się sprostać samodzielnie do tej pory. Bo razem moglibyśmy więcej.
Pozdrawiam,
Arczi

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

GOLLUM

PIESEK GOLLUM OK. 2 LATA 616099000006535 (266/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– aktywny, ruchliwy, zwinny
– nie akceptuje innych psów
– zna podstawowe komendy, ale potrzebuje spokoju, aby się skupić
– zna pomieszczenia wewnętrzne
– w stosunku do człowieka łagodny i tolerancyjny

Cześć, wiele imion tu za mną krążyło, ale chyba musiałem kogoś zdenerwować, że dostałem imię po dość podstępnej kreaturze. Cóż… Bronić się mogę tylko tym, że w nowym Domu postaram się zasłużyć na inne imię! Obiecuję! Trafiłem tutaj na początku lipca z ulicy Na Stoku i tak sobie siedzę za kratami, rozmyślając o tym, jak zmienić swoje życie, aby zasłużyć sobie na nowy Dom.
 
Bo wiesz, mnie się da kochać, ale… to, jak ja sercem całym nienawidzę moich psich pobratymców sprawia spory problem na spacerach, jeśli nie wiesz, jak sobie z tym radzić. Może to dlatego nikt mnie stąd nie odebrał? Niemniej dziś uczę się pracować nad tą niechęcią do psichbraci. Ładnie pozwalam przekierować swoją niechęć na szarpak, skupiam się na Przewodniku i liczę na to, że moja praca nie pójdzie na marne w nowym Domu.
 
Jestem raczej niepewnym siebie psem, stąd też potrzeba manifestacji zębów i pazurów niewinnym czworonożnym przechodniom. Ta kwestia mojej osobowości zdecydowanie potrzebuje naprawy, ale że pojętny ze mnie chłopak, to i praca ze mną powinna iść w zadowalającym tempie.
 
W stosunku do Człowieka to ja jestem miód-malina! Absolutnie uwielbiam dwunożnych i wiele nie trzeba, aby zostać moim kolegą. Kocham się przytulać, czochrać, całusy rozdawać, a i zabiegi pielęgnacyjne znoszę z gracją. Znam też podstawowe komendy i staram się je zawsze dobrze wykonywać (chyba żem rozproszony, to wtedy trochę problem).
 
Jestem ruchliwym, aktywnym i pełnym życia psem, który wymaga wprowadzenia w tajniki życia w psim społeczeństwie. Podobno przede mną było tutaj paru takich, co to agresji do pobratymców w Domu się wyrzekli pod okiem mądrych Opiekunów… może to będę i ja? Daj mi szansę!
Pozdrawiam,
Gollum

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HANNIBAL

PIESEK HANNIBAL OK. 4 LATA 932001000586135
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA; TAK
KASTRACJA; TAK
BOKS; 2

SZYBKA ŚCIĄGA:
– aktywny, głodny wrażeń, ciekawski
– typ jedynaka, choć odpowiednia socjalizacja da mu możliwość zabawy z innymi psami
– ma tendencje do sprawdzania człowieka – kiedy już zaufa, otwiera się i staje posłuszny
– zna podstawowe komendy, choć bywa rozproszony, potrzebuje silnych bodźców, by się skupić
– zna pomieszczenia wewnętrzne, choć zdarza mu się znaczyć, gdy jest gdzieś pierwszy raz
– wymaga pewnego siebie, zdecydowanego na pracę z psem Opiekuna

Cześć, jestem Hannibal. Ale pieszczotliwie można do mnie Hania wołać, męskości mi nie brak, to i babskie imię mi nie zaszkodzi. Trafiłem tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z ulicy Kwietnej, wcześniej jakiś czas kręciłem się w okolicach Oliwy.
 
We krwi mogę mieć i amstaffa, i wyżła, a nawet i labradora. Jestem wielkim, pięknym i postawnym psem, ale geny zafundowały mi dosyć skomplikowaną osobowość, którą doceni jedynie koneser! Nieszczęście chciało, że to nie koneser mnie wychowywał, a człowiek bez pojęcia o psich temperamentach, dusząc we mnie naturalną ciekawość, bystrość umysłu i inteligencję, a krzewiąc niepewność siebie i poczucie niższości. Tutaj jednak powoli zaczynam uczyć się życia na nowo.
 
Awersyjne metody wychowawcze, którym bez wątpienia zostałem poddany, poskutkowały u mnie problemami, których eliminacja zabierze pewnie trochę czasu w nowym Domu. Nie ufam wszystkim ludziom. A tych, którym chciałbym zaufać, początkowo testuję. Twoją rolą w naszej relacji jest poprowadzić początki naszej znajomości tak, abyśmy się do siebie nawzajem nie zrazili.
 
A potem… A potem to już inna bajka. Ci, którzy znają mnie dobrze, potwierdzą, że znajomość ze mną i spacerki to czysta przyjemność. Kiedy już uznam Przewodnika za swojaka, to nagle okazuje się, że na smyczy chodzę pięknie, że nie zaczepiam innych zwierząt, że nie skaczę ludziom na plecy, ręce (i gdzie się da), że melduję się co jakiś czas, szukając aprobaty dla swoich ruchów, bo uwielbiam być chwalony!
 
W warunkach domowych zachowuję się jak ogromne szczenię. Pcham się na kolana, wiję, przewracam, wszystkiego jestem ciekaw. W nowych miejscach zdarza mi się nasikać, ale to raczej kwestia manifestacji własności niż niechlujstwo, mówię Wam. Nie mam problemów z dotykiem, poddaję się zabiegom pielęgnacyjnym, a u weterynarza to ja trochę się jednak cykam, więc raczej wolę się chować na nogami Opiekuna.
 
Jeśli szukasz psa z ogromnym potencjałem – oto jestem. Jeśli sądzisz, że uda Ci się tego potencjału nie zmarnować – oto jestem! Wiesz, mimo że w Schronisku czuję się dobrze i to właściwie dopiero tutaj dowiedziałem się o ludziach najwięcej, to nie chciałbym tutaj wracać, kiedy stwierdzisz, że jednak nie ufasz mi i nie chcesz ze mną dalej pracować… Szukam osób, które udowodnią światu, że zmarnowane lata, które mam za sobą, da się zrekompensować. To może Ty?
 
Pozdrawiam,
Hannibal

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

KLEMENS

PIESEK KLEMENS OK. 13 LAT 616093900050911 (332/15
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ DLN.

SZYBKA SCIĄGA:
– nieufny, ale z każdym dniem uczy się kochać ludzi
– szybciej zaufa mężczyźnie
– inne zwierzęta go ciekawią
– lubi krótkie spacerki, namaczanie w basenie i wylegiwanie w trawie
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, radzi sobie ze schodami
– szuka wyrozumiałych ludzi świadomych, że jest trochę inny

 
Dzień dobry, oto ja. Klemens. Trafiłem tutaj trzy lata temu i dopiero teraz dałem się namówić na sesję zdjęciową… Wiesz, w pewnym momencie życia stwierdziłem, że młodszy to ja już nie będę, więc szczerzenie zębów na wszystkich i wszystko dookoła może skończyć się dla mnie nie za ciekawie… Toteż oto ja. Klemens, którego chyba nikt się w tej galerii nie spodziewał.
 
To jakiś rok temu postanowiłem, że jednak dam szansę Człowiekowi. Początkowo jednemu, potem coraz to szerszemu gronu. Dziś mam małą grupkę wielbicieli, którzy kochają mnie, przynoszą smaczki, czeszą, głaszczą i pielęgnują. I to mi się nawet podoba!
 
Nauczyłem się okazywać radość na widok Człowieka. Nauczyłem się brać smaczki z dłoni. Nauczyłem się chodzić na smyczy i dobrze zachowywać w pomieszczeniach zamkniętych. A ludzie wokół mnie uczą się, że nie każdy pies musi być taki sam.
 
Wiesz, jestem trochę inny. Raczej nigdy nie będę wesołym, rozmerdanym trzpiotem. Zawsze będzie istnieć ryzyko, że coś mnie przestraszy i że pokażę zęby. Trochę inaczej odbieram rzeczywistość, nie akceptuję hałasu i gwałtownych ruchów, wciąż nie do końca ufam, ale… No ale sądzę, że ja nie mam już na co czekać.
 
Szukam Domu, który udowodni, że nic nie jest niemożliwe. Że cuda dzieją się codziennie. Że nawet ktoś taki jak ja zasługuje na ciepły kąt w czyimś mieszkaniu i w sercu. Szukam kogoś, kto nie będzie się starał poskromić Klemensa Złośnika, a pokochać go takim, jaki jest. Na tej ostatniej ścieżce mojego życia.
 
Czekam. Od dziś czekam na Dom.
Pozdrawiam,
Klemens

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.