ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

AGAT

PIES AGAT OK. 10 LAT 932001000586004 (711/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pogodny i wesoły
– otwarty i kontaktowy, choć nie jest typem wpatrzonym w przewodnika
– na smyczy chodzi poprawnie, wymaga lekkich korekt
– lubi harce na trawie, nie przepada za wodą
– zachowuje czystość
– nie zna komend

Dzień dobry, jestem Agat. Moje imię oznacza piękny, ozdobny kamień i trochę to budujące, że tutaj ktoś zechciał tak mnie nazwać, bo mój poprzedni… „opiekun” wystawił mnie do śmietnika na ulicy Sempołowskiej w Boże Narodzenie 2018 roku. Jestem tutaj dosyć długo już, a to dlatego, że borykałem się z wygłodzeniem i szeregiem powiązanych (i tych niepowiązanych też) z tym chorób. Dziś prezentuję się Wam w pełnej krasie i dobrej kondycji.
 
Mimo nieciekawych przejść, jestem bardzo otwartym, na kontakt i dotyk, wesołym chłopakiem. Uwielbiam harce w trawie i śmiało wystawiam brzuch do głaskania. Nie mam miejsc niedotykalskich.
 
W stosunku do innych psów mam nastawienie zabawowe, koty lubię obszczekać, a ludzi uwielbiam – tych małych i tych dużych. Chętnie znalazłbym sobie miejsce w aktywnej spacerowo i wycieczkowo rodzinie, na smyczy bowiem chodzę poprawnie, więc kompan wypadów weekendowych (i nie tylko!) ze mnie wspaniały!
 
Pochwalić się muszę, że nawet kiedy byłem bardzo, bardzo słaby, to swoje potrzeby zawsze załatwiałem na zewnątrz. Trzymam czystość w powierzonych mi przestrzeniach i nie mam skłonności do destrukcji – nawet, kiedy dokucza mi nuda.
 
Właściwie więcej o mnie to w samych superlatywach można by mówić, ale że ja to w głowie cięgle jednak ten śmietnik na Sempołowskiej mam, to chyba wolałbym się nie przechwalać i zachować tę odrobinę skromności. Bo to jakoś tak… nie klei się. Bo skorom ja taki fajny, to dlaczego ktoś chciał zgotować mi tak marny koniec?…
 
Ech… Mimo wszystko, ja wciąż ufam. Ufam, że będzie dobrze. Że mnie wypatrzysz i zabierzesz ze sobą.
 
Czekam,
Agat

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą
 
 

 

BARTUŚ

PIES BARTUŚ OK. 9 LAT 941000011792224 (645/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
‘SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-15

SZYBKA ŚCIĄGA:
– czuły, kontaktowy i przyjacielski
– akceptuje psy i koty, ale lubi ustalać zasady
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– mimo tego, że jest niewidomy, świetnie sobie radzi w każdej sytuacji

Dzień dobry, na imię mam Bartuś, a na nazwisko Słowacki (bo z ulicy Słowackiego pochodzę). Jestem kolejnym kawalerem z rodziny dziesięciu psów, które trafiły ostatnio do Schroniska po śmierci Opiekuna. I choć żem ślepy całkowicie, to powiem Wam, że niezgorzej sobie radzę!
 
Podobnie jak większość moich sióst i braci, ciężko przeżyłem zmianę meldunku na schroniskowy boks. Nie jestem jednak jakimś tam mięczakiem i dosyć szybko zrozumiałem, że warto pozbyć się tej skorupy lęku, aby rozkochać w sobie kogoś, kto da mi szansę i zabierze mnie do domu. I tak to prędko nauczyłem się, że zakładanie smyczy nie zwiastuje tortur, a zapach zupełnie obcego człowieka nie przynosi kłopotów, a jedzonko i pieszczoty. Mówią, że jak na tak małego pieska, to żem wielki krok i to bardzo szybko poczynił!
 
Na dziś jestem psiakiem typowo nakolankowym i naramiennym. Lubię być noszony, ale na smyczy też świetnie sobie radzę. Choć psom niewidomym życie codziennie stawia wyzwania, to ja dzielnie każdemu sprostam: ostatnio, mimo lęku, sam pokonałem strome schody!
 
Świetnie dogaduję się z innymi psami, choć relacje z nimi muszę mieć jasne. W początkach znajomości z drugim psem dam więc znać, że nie jestem jakaś tam popierdółka, choć matka natura wzrostu mi poskąpiła. Akceptuję też koty, a na ludzkie znajomości jestem otwarty w pełnej rozciągłości!
 
Tak na co dzień to ja najbardziej cenię sobie możliwość wtulenia w miękki kocyć i poprawiania snu drzemkami. Oj, tak. Spokojny sen w pieleszach to zdecydowanie to, czego najbardziej brakuje mi w Schronisku. Chętnie zająłbym jakiś fotel i spał, spał, spał…
 
Sądzę, że moja skromna, kostropata osóbka to dobry przykład dla tych, którzy boją się wyzwań. No bo patrzcie – krótkie nogi, duży brzuch i oczy, co już dawno widzieć przestały, a ja dzielnie sprostałem wyzwaniu i szybciutko przygotowałem się do adopcji. Czy są rzeczy niemożliwe? Dla mnie nie!
 
Chyba że… postanowisz inaczej i nie dasz mi szansy.
 
Czekam na Dom.
Pozdrawiam,
Bartuś Słowacki

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

SID

PIESEK SID OK. 11 LAT 941000002448218 (742/17)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-2

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i kontaktowy
– dobrze chodzi na smyczy
– nie lubi innych psów
– uwielbia głaskanie i przytulanie
– dobrze czuje się w pomieszczeniach i zachowuje czystość

Dzień dobry, jestem Sid. Trafiłem tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z Letniewa. Okazało się, że na stare lata los mi przygodę wrzucił w życiorys i oto jestem. Cały gotów na nowe.
 
Wiele o sobie gadał nie będę, co by najważniejsze w natłoku słów nie zginęło: jestem łagodny, wesoły i kontaktowy. Choć wiosen już kilka widziałem na tym świecie, to wciąż energiczny ze mnie kawaler.
Nie mam problemów z dotykiem, choć zdarza się czasem, że nawiedzą mnie wspomnienia jakieś nieprzyjemne i skulę się na Twój gwałtowny ruch. Nie zmienia to jednak tego, że do pieszczot, głaskania i przytulania to ja pierwszy zawsze jestem!
 
Dobrze chodzę na smyczy, ale że niezbyt lubię inne psy, to zdarza mi się napiąć linkę, by z bliska nagadać jakiemuś futrzakowi, który mi się nie spodoba. Tak to wzorowo truchtam na spacery! Uważnie, dziarskim krokiem, utrzymując kontakt z Przewodnikiem.
Nienagannie zachowuję się również w pomieszczeniach zamkniętych – znam zasady życia z Człowiekiem i czysty ze mnie facet.
 
Mówią też (sam słyszałem!), że po prostu mądry ze mnie pies. Że jakbym mógł, to bym gadać zaczął. A że nie mogę, to po prostu staram się spełnić wszelkie oczekiwania mojego Opiekuna, bezbłędnie się ich domyślając.
 
I taki to ja, mały, zgrabny, niekłopotliwy… Czekam na nowe. Mam nadzieję, że będę miał szansę go jeszcze skosztować.
Pozdrawiam,
Sid

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LARA

SUCZKA LARA OK. 8 LAT 932001000586112 (39/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– przyjazna, spokojna i delikatna
– uwielbia kontakt z Człowiekiem
– lubi spacery na długiej lince
– nienagannie zachowuje czystość i dobrze czuje się w pomieszczeniach
– bywa niemiła dla innych psów


Dzień dobry, nazywam się Lara. Trafiłam tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z ulicy Nowatorów (to całkiem niedaleko Schroniska) w dosyć kiepskim stanie zdrowotnym. Na szczęście zostałam tutaj profesjonalnie zaopiekowanai  oto dziś prezentuję się Wam w zdrowiu i pełnej krasie jako panna na wydaniu!
 
Tak, jestem taką zwyczajną czarną sunią. To nie ulega wątpliwości. I wiem, że cokolwiek bym tutaj teraz nie nagadała, to wciąż w oczach większości pozostanę niewidzialna. Taka prawda – starsze czarne psy to w schroniskach przekichane mają. Powiem więc po prostu szczerze: poznaj mnie, pokochaj i zabierz, bo ja zdecydowanie do kochania, a nie do oglądania jestem!
 
Sunia ze mnie spokojna, przyjazna i delikatna. Całą sobą lgnę do znajomych mi ludzi. Uwielbiam pieszczoty i szczodrze rozdaję buziaki. Przy tym wszystkim jestem posłuszna, skupiona i bardzo dbam o higienę oraz czystość mojego otoczenia.
 
Na spacerki bardzo lubię chodzić i cenię sobie wolność, którą daje mi spacer na długiej lince. Tutaj jednak powinieneś być ostrożny, czasem zdarza mi się być niemiła dla psów, moje kontakty z innymi czworonogami powinny więc zachodzić pod Twoim bacznym okiem.
 
Co tu więcej gadać. Taki ze mnie po prostu… dobry pies. Byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciał to zauważyć.
 
Czekam,
Lara
Adopcja po konsultacji z lek. wet.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

RANDI

SUCZKA RANDI OK. 9 LAT 941000011374660
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, wycofana, lękliwa
– wiele lat odmawiała spacerów, dziś poznaje świat poza boksem
– pozwala na dotyk, jednak potrzebuje dłuższego czasu, żeby zaufać i czerpać radość z kontaktu
– grzeczna w pomieszczeniach zamkniętych
– dobrze chodzi na smyczy (w szelkach antyucieczkowcych)
– szuka Opiekuna otwartego na naukę życia i pracy z psem lękliwym


Cześć! Jest mi niezmiernie miło się Wam zaprezentować. Mam na imię Randi i trafiłam do Schroniska wiele, wiele lat temu wraz z grupą psów o podobnych doświadczeniach, co moje. Byliśmy wycofani i zalęknieni, a świat zewnętrzny nas przerażał. Ja nosiłam w sobie strach przed wyjściem z boksu i wszystkim, co poza nim. Wkład ogromu pracy i cierpliwości Wolontariuszy oraz Pracowników Schroniska zaowocował jednak w końcu tym, że zaufałam i zrobiłam pierwszy, ale jakże ważny w moim życiu, krok poza boksem.

 Dziś jestem zupełnie inną sunią. Chętnie i bardzo ładnie chodzę na smyczy, wpatrzona w każdy krok Przewodnika. Gdy on staje, ja również się zatrzymuję, gdy on rusza, ja podążam za nim. Moje Opiekunki mówią, że spacer ze mną to prawdziwa przyjemność.

 Choć mam już kilka lat na karku, to zupełnie tego po mnie nie widać, a świat to dla mnie nowość, jak dla szczenięcia. Wszystko mnie ciekawi, a przy eksploracji jestemostrożna i skupiona. Moje lęki wciąż we mnie tkwią, więc raczej bez zaufania podchodzę do wszelkiego nowego.

 Dotyk obcych mi osób wciąż sprawia, iż przechodzą mnie ciarki, ale że jestem zupełnie pozbawiona agresji, to nie musisz się bać o swoje palce. Mimo tego, gdy mnie poznasz, proszę, nie rzucaj mi się na szyję, tylko ostrożnie mnie pogłaszcz, będę Ci bardzo wdzięczna za tę delikatność.

Moi Opiekunowie mogą brać mnie na ręce, dotykać w każdym miejscu, ładnie daję się im ubrać w szelki i dzielnie znoszę czesanie. W pomieszczeniach zamkniętych czuję się swobodnie i niczego nie niszczę.

 Żeby nie było, że jestem takim kruchym kwiatuszkiem, to dodam, że w swoim małym stadzie w boksie to ja rządziłam i czułam się ze współtowarzyszami bardzo swobodnie. Żyliśmy w zgodzie i przyjaźni.

 Skoro zrobiłam ten pierwszy krok ku wolności, to chciałabym zaznać prawdziwego życia. Tego z Człowiekiem u boku. Jest warunek: mój Człowiek musi być spokojny, opanowany, cierpliwy i musi zdawać sobie sprawę, że praca z psem lękowym to nie przelewki, a wielka odpowiedzialność.Moje lęki zawsze gdzieś pewnie będą we mnie siedziały, ale czas leczy rany, koi nerwy, tłumi strachy– głęboko wierzę, że z Twoim wsparciem będzie tak i w moim przypadku. Poznaj mnie, pokochaj, a pójdę z Tobą na koniec świata. Czekam na Ciebie w boksie numer 3.

Pozdrawiam,
Randi


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HAMMER

PIES HAMMER Ok. 10 LAT 941000011374711 (542/10)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy i energiczny
– potrzebuje regularnego ruchu
– szuka konsekwentnego i pewnego siebie Opiekuna
– ekscytuje się przy wyjściu na spacer, ale łatwo daje się wytrącić z tego stanu
– dobrze współpracuje z Przewodnikiem
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– uwielbia zabawy z innymi psami, mieszkał z kotami


Cześć, jestem Hammer. Mam takie mocne imię, bo jestem największy z całej dziesiątki mojego rodzeństwa, które trafiło do Promyka po śmierci Opiekuna. Moich braci i siostry już w większości poznaliście, teraz pora na mnie.

 Nie tylko największy, ale i najbardziej energiczny z całego grona zawsze byłem. I chyba, niestety, ja najbardziej ucierpiałem bez możliwości spacerów, których nasz Opiekun nie był nam w stanie zapewnić. Skutek tego taki, że każda zapowiedź wyjścia z boksu wywołuje u mnie nieopanowany wybuch entuzjazmu – skakanie, szarpanie za smycz i takie tam. Nie martw się jednak – nie należę do psów, które mają problem z wyciszeniem i pod okiem konsekwentnego Przewodnika łatwo uda mi się przepracować temat rozemocjonowania.

 Jestem kontaktowym i przyjacielskim psem. Uwielbiam głaskanie, przytulanie, czesanie i zabawy. Radość sprawia mi zarówno kontakt z Człowiekiem, jak i z innymi psami, które w każdym wypadku stanowią dla mnie kumpli do harców. W kontakcie z innymi zwierzętami jestem też bardzo cierpliwy, nie w głowie mi konflikty o jakieś tam głupotki.

 Pięknie reaguję na korekty smyczą i komunikaty głosowe – i choć prawdziwych komend jeszcze nie znam, to kiedy do mnie mówisz, w skupieniu obserwuję, czego będziesz ode mnie oczekiwał. Mówię Ci, jeszcze kiedyś nauczę się bezbłędnie odczytywać, o co Ci chodzi!

 Tak jak i moi bracia, ja też dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych. Kiedy znika nagromadzenie zewnętrznych bodźców, wyciszam się i skupiam na tym, na czym akurat powinienem się skupić. Na sesji zdjęciowej pięknie współpracowałem z Wolontariuszką.

 Choć całkiem spory ze mnie pies, to wierzę, że mam równe szanse na nowy Dom, co reszta mojej rodziny. Fakt, potrzebuję Opiekuna konsekwentnego i rozważnego, ale nie uważam, żeby ludzi o takich zaletach było aż tak mało, że żaden nie ma już w domu dla mnie miejsca… Mam nadzieję, że się nie mylę.

 Pozdrawiam,
Hammer


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MAJKA

SUCZKA MAJKA OK. 6 LAT 932001000588008 (723/18)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A -10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– żywiołowa, energiczna, aktywna
– karna, dobrze reaguje na korekty
– nie ma nic przeciwko innym psom, koty ignoruje
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych

Cześć, jestem Maja! Podobno wszyscy mnie tu znają i kochają! Z grzeczności nie zaprzeczę, bo ja to grzeczna sunia jestem.

Moja uroda świadectwem na to, że w rodzinie niedalekiej miałam przedstawiciela szlachetnej rasy – bulteriera. I jak to wszyscy wiedzą, bułki to psy bardzo rodzinne, socjalne i mądre, ale… wyrastają takie pod okiem mądrego Przewodnika. Sądzę, że takiego to właśnie i ja Przewodnika szukam – nie właściciela, ale opiekuna, ostoję, przyjaciela i drogowskaz.

Choć lubię ludzi, to w pierwszym kontakcie raczej po prostu sprawdzę, kim jesteś. Jeśli Cię polubię (a czasem sympatia przychodzi bardzo szybko) – dostrzeżesz wszystko to, co już tutaj się we mnie kocha: żywiołowość, wylewność i kontaktowość.

Jestem wesoła, aktywna i uwielbiam piłki oraz szarpaki. Mówią też o mnie, że karna ze mnie dziewczyna, że się słucham i reaguję na korekty. Na smyczy chodzę dobrze, a najlepiej czuję się na długiej lince. Ta jest dla mnie zwiastunem harców, którym chętnie się poddaję. Tutaj jednak zaznaczyć muszę, że silna ze mnie babka i czasem jak w uniesieniu pociągnę smyczą… to przydadzą Ci się mocne ramiona!

Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i nawet windę zdarzyło mi się przetestować, co wcale nie było dla mnie wyzwaniem. Dzielna ze mnie dziewczyna.

Lubię wyzwania, lubię się uczyć i lubię być czymś zajęta. Chętnie poznam więc kogoś kreatywnego i takiego, co sam się będzie ze mną uczył fajnych sposobów na spędzanie wolnego czasu. Bo z takim psem, jak ja, to wszystko można!

Chętnie poznam nową Rodzinę, taką raz na zawsze, bo taką na chwilę to ja już miałam i następnej podobnej podziękuję. To jak? Dasz mi się pokochać?

Pozdrawiam,
Maja


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

STEFFA

SUCZKA STEFFA OK. 6 LAT 932001000586060 (675/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 27

SZYBKA ŚCIĄGA:
– nieśmiała w pierwszym kontakcie, później radosna i otwarta
– typ analityka – większość nowych bodźców musi gruntownie przemyśleć
– uczy się chodzić na smyczy, wymaga szelek antyucieczkowych lub guardów
– bywa szczekliwa
– dobrze dogaduje się z psami i kotami


 

Dzień dobry, jestem Steffa.
Całe swoje dotychczasowe życie mieszkałam na działkach w towarzystwie innych zwierząt: tych szczekających i tych mruczących i całkiem dobrze wspominam ten czas. Dziś przyszło mi oczekiwać zmian i mogę mieć tylko nadzieję, że będą to zmiany na lepsze.

Mój start tutaj był dosyć kiepski – bardzo bałam się wszystkiego nowego i też sporo czasu zajęło mi przekonanie się, że tutaj wszyscy po prostu chcą mi dać szansę. Szansę na otwarcie się i na nowe życie. Udało się i dziś jestem gotowa do adopcji.

Należę raczej do nieśmiałych suczek, więc nie spodziewaj się, że przy pierwszym kontakcie zostaniemy najlepszymi przyjaciółmi… Wiesz, to nie tak, że ja przyjaciela nie szukam, ale po prostu wolę się upewnić, że Ty właśnie będziesz mi przyjacielem na śmierć i życie, abym już nigdy później nie musiała znów bać się zmian.

Jestem baczną obserwatorką. Wydaje mi się, że potrafię poznać się na ludziach i wiem, kiedy już pora na zaufanie. Nie lubię nacisków, potrzebuję cierpliwości.

Mimo wszystko nie jest też tak, że ja taka cicha myszka jestem. Oj, nie. Znajomego mi Człowieka zawsze powitam wylewnie i bywa, że… głośno. Jeśli więc gadatliwe psy mogą przeszkadzać Twoim sąsiadom – lepiej nie pozwólmy sobie się w sobie zakochać.

Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i ładnie funkcjonuję na wybiegu, niestety moja poprzednia Opiekunka nie miała czasu, aby nauczyć mnie poprawnie korzystać z uroków spacerków na smyczy. To jest zatem do przećwiczenia, najlepiej w solidnych szelkach antyucieczkowych lub takich typu „guard”. Jeśli już przełamiemy pierwsze lody, to gwarantuję Ci, że ta nauka pójdzie szybciutko, bo mądra ze mnie sunia, znam parę komend, więc i to powinno pójść gładko.

Szukam Człowieka, który zobaczy we mnie przyjaciółkę, jeszcze zanim ja zdążę w nim dostrzec bratnią duszę i nie zniechęci się moją ostrożnością. Wiesz, cierpliwość jest cnotą, a ja tę cierpliwość wynagrodzę Ci najpiękniejszą psią miłością, na jaką tylko zasługuje Człowiek.

Pozdrawiam,
Steffa


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ŚRUTEK

PIES ŚRUTEK OK. 9 LAT 932001000586224 (541/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: SZPT. DLN.

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sympatyczny, ale zachowawczy
– niedowidzi, niedosłyszy i ma problemy z poruszaniem się
– potrzebuje cichego i spokojnego domu
– boi się gwałtownych ruchów
– wielki łakomczuch


Dzień dobry, jestem Śrutek.
Można by powiedzieć, że miałem szczęście. We wrześniu 2018 roku dobrzy ludzie znaleźli mnie w lesie, gdzie leżałem nieruchomo czekając już na… ostateczność. Wszyscy myśleli, że miałem wypadek, że wpadłem pod samochód, ale prawda jest dużo gorsza. Na zdjęciu rentgenowskim wyszło, że prawdziwym powodem mojego tragicznego samopoczucia była cała kupa śrutu w ciele… Dziś wciąż mam problemy z poruszaniem się, ale czuję się zdecydowanie lepiej.

Prawie nic już nie widzę i bardzo mało słyszę, ale węch to ja mam wyborowy! Smaczka w Twojej kieszeni zwietrzę z drugiego końca schroniska! Straszny ze mnie łakomczuch, ale karmiąc mnie musisz uważać na palce – bardzo żywiołowo potrafię chwycić za poczęstunek.

Obcując ze mną, pamiętaj o tym, że dużo lepiej reaguję i czuję się, kiedy Twoje ruchy są spokojne, wyważone i powolne. To kwestia przytępionych zmysłów i chyba też trochę tego, że ja w życiu to raczej taki wiejski burek – wszystkich i niczyj – byłem i wiem, że ludzka ręka nade mną nie zawsze zwiastuje pieszczoty.

W pomieszczeniach zamkniętych bywam spięty, ale też nie robię dramatów. Sądzę, że mając perspektywę wieczorów na kocyku pod kaloryferem, długo bym nie wybrzydzał i szybko zaaklimatyzował się w mieszkaniu.

Póki co tyle o mnie. Zdaję sobie sprawę, żem ani jakiś przepiękny, ani jakiś tam przeuroczy czy przebojowy… ot, pies ze mnie. Stary pies, który już myślał, że go nie będzie, ale los sprawił mu niespodziankę. Stary pies, który teraz jeszcze wierzy, że może go spotkać odrobina szczęścia.

Pozdrawiam,
Śrutek

ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEKARZAMI WETERYNARII


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

KOCZIS

PIES KOCZIS OK. 11 LAT 616093900053890 (562/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i pogodny
– potrzebuje chwili, by zaufać
– bardzo oddany swojemu Przewodnikowi
– nie ma problemów z pielęgnacją
– dobrze się czuje w pomieszczeniach zamkniętych
– zachowuje czystość i nie niszczy posłań
– dobrze chodzi na smyczy


 

Dzień dobry, jestem Koczis, ale w moim poprzednim życiu nazywałem się Brutus. Trafiłem tutaj w wyniku splotu bardzo przykrych wydarzeń. To nie jest tak, że mną się nikt nie chciał zajmować – miałem opiekę, ale przewrotny los mi ją zabrał.

Schronisko bardzo mną wstrząsnęło. Początki miałem najgorsze z możliwych – szalenie się bałem, panikowałem, reagowałem ostrym ostrzegawczym szczekaniem na każdą próbę interakcji ze mną. To wszystko strach…

Ale tutaj jest tak, że żaden z nas nie jest spisany na straty. Okazało się, że skradłem serce pewnej bardzo upartej Damy, która niemal dzień w dzień przychodziła do mnie, nie zważając na moje lęki i muchy w nosie. Powolutku na nowo przekonałem się do dotyku, do pieszczot, do spacerów…

Dziś mogę przedstawić sięWam jako uprzejmystarszy kawaler z zamiłowaniem do miętolenia moich uszu oraz drapania nad ogonem i lekką awersją do dotyku w okolicach obroży. Jestem łagodnym i pogodnym psem, a w chwilach zapomnienia szczodrze rozdaję buziaki i nawet bywam skory do zabawy!

Bardzo dobrze spaceruję na smyczy, świetnie czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i zachowuję w nich porządek. Nie są mi straszne schody i wszelkie domowe, ludzkie sprzęty. Inne psy toleruję wybiórczo – najlepiej się czuję przy mniejszych suniach.

Wiesz, na moje zaufanie wciąż trzeba będzie sobie zasłużyć. Nie jest tak, że pierwszemu lepszemu lecę w ramiona. Niemniej… chyba warto się o mnie starać. Mam nadzieję, że mój limit życiowego pecha został już wyczerpany i teraz czekam już tylko na to, co najlepsze.

Chętnie Cię poznam!
Pozdrawiam,
Koczis


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.