ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

FAŁDA vel PEPA

SUCZKA FAŁDA vel PEPA OK. 3 LATA 616093901348504 (220/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A-5
SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoła, otwarta, bardzo energiczna
– bywa rozproszona, łatwo traci zainteresowanie
– silna, uparta
– nie lubi innych psów, koty goni
 
Dzień dobry, nazywam się Fałda. Trafiłam tutaj w lipcu 2021 roku, błąkałam się nad brzegiem Martwej Wisły. A wcześniej… kolorowo nie było. Trafiłam tutaj w kiepskiej kondycji – za chuda, nieleczona, wyeksploatowana. Sierść wychodziła ze mnie kłębami brudnej wełny…
 
Dziś prezentuję się już z goła lepiej! Moja fryzura nie budzi już zgrozy, a do oczu wrócił figlarny błysk. Zniknęła nieśmiała zachowawczość ruchów, a na jej miejsce pojawiła się nieokiełznana radość, potrzeba uwagi, skłonność do szaleństw i czyste zaufanie myśli, że życie dla mnie dopiero się zaczyna.
 
Jestem otwartą sunią. I znajomych i obcych w boksie witam tak samo – skokami, wygibasami, plątaniną łap, łba i ogona wpadającą z impetem w Opiekuna. Może i powinnam odrobinę popracować nad emocjami… Ale to później!
 
Teraz nie mam czasu, teraz czerpię z życia! Na spacerze biegam, latam, węszę, truchtem do przodu i sprintem zawracam! A na wybiegu? Na wybiegu to ja dziki koń jestem! Przewodnik? A no fakt, gdzieś ktoś taki był, ale teraz to nieważne…
 
No tak… Fakt… Praca nad emocjami zdecydowanie mi się przyda. Moje zachowania poza pomieszczeniami zamkniętymi bywają kłopotliwe. W tej całej mojej ekscytacji nie tylko zapominam o Przewodniku, ale zdarza mi się też podejmować mało mądre decyzje, jak na przykład wszczęcie awantury z innym psem czy szczypanie Przewodnika w łydkę, kiedy ten ośmielił się stanąć, by zamienić z kimś słowo.
 
No tak, ukryć się tego nie da – potrzebuję w moim życiu kogoś, kto coś niecoś o psach już wie i pomoże mi popracować nad skupieniem, pomoże mi opanować chaos w mojej głowie, nauczy mnie zaufania w to, że Przewodnik dla psa jest ostoją, odpowiedzią na wszystkie wątpliwości i stałym punktem, do którego w chwili zwątpienia zawsze warto wrócić. Ciężka to będzie praca, ale czy nie jestem tego warta?
 
Jestem! Dziś już wiem, że jestem!
Zapraszam,
Fałda
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

UNO

PIESEK UNO OK. 8 LAT 616093901353724 (109/21)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-1
SZYBKA ŚCIĄGA:
– otwarty, towarzyski
– nie lubi kotów
– potrzebuje cierpliwej nauki czystości
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne
 
Cześć, nazywam się Uno – Uno Goplański. Do Promyka trafiłem z resztą mojej rodziny. Tak nam się życie ułożyło… że się wszystko pogmatwało. Cóż! Nie zawsze bywa kolorowo,podobno zarówno w psim, jak i ludzkim życiu.
 
W Schronisku radziłem sobie różnie. Na początku nie dawałem się poznać z lepszej strony: uciekałem przed dotykiem, straszyłem zębami, piszczałem na widok wyciągniętej w moją stronę ręki. Trudne to były początki, ale można powiedzieć, że mam to już za sobą. Zrozumiałem, że nie tędy droga, że czasem warto zawalczyćo siebie, przełamać się i zaufać.
 
Dziś mam w sobie dużą ciekawość świata i szybko nawiązuję pozytywne relacje z Człowiekiem. Jeśli chodzi o dotyk, to nie robię scen, gdy ktoś mnie weźmie na ręce, wytrze łapki lub chce wykąpać.Nawet przyznam szczerze, że to lubię, bo wiem,że czystość to dla ludzi ważna sprawa.
Jeśli chodzi o ruch uliczny, to nie mam z tym problemów, jednakże powinienem chodzić w szelach, gdyż potrafię wystraszyć się nagłego dźwięku.
 
Wiele rzeczy się zmieniło, ale wiele pozostało, jakie były – np. kotów nie lubię całym swoim psistestwem! Natomiast w kontaktach międzypsich bywam otwarty, o ile kompan ma pozytywne do mnie nastawienie.
 
W boksie mieszkam z kolegą Tarmuszkiem i żyjemy sobie w pełnej zgodzie. Oboje sobie pomogliśmy na życiowych zakrętach. Ja go uczę otwartości na ludzi, a on mnie zachowywania czystości w boksie. No tak, tu mam pewne braki, ale wierzę, że w cierpliwym i spokojnym Domu uda nam się to wszystko wyprostować.
 
Myślisz, że mam jakieś szanse znaleźć jeszcze kiedyś swój Dom, by znów było kolorowo jak dawniej?
Mam nadzieję, że tak.
Pozdrawiam,
Uno
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FREJA

SUCZKA FREJA OK. 9 LAT 616093900966464 (394/20)
WIELKOŚĆ: DUŻA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: K-1

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoła, otwarta, energiczna i mocno ekspresyjna
– nie ma problemów w relacjach z ludźmi
– dobrze znosi pielęgnację, wymaga regularnego szczotkowania
– nie lubi innych psów, potrafi być wyrywna
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, zachowuje czystość
– szuka Opiekuna świadomego blasków i cieni opieki nad psem w typie kaukaza/leonbergera

 
Dzień dobry. Raz jeszcze…
Może część z Was rozpozna mnie ze zdjęć, na żywo już rozpoznać będzie mnie ciężko. Kiedy trafiłam tutaj pierwszy raz – stanowiłam obraz nędzy i rozpaczy, sterczące żebra i kręgosłup świadczyły o latach zaniedbań w opiece nade mną, kiedy trafiłam drugi raz – dość powiedzieć, że zaniedbanie ma wiele znamion.
 
Nie rozszerzam mojego portfolio o nowe zdjęcia, choć ta chwila w miejscu, które nazywałam Domem, znacząco wpłynęła na moją fizyczność – mam sporą nadwagę i kołtunów zdecydowanie więcej, niż przed wyjazdem stąd. Pracujemy tu nad jednym i drugim. Mozolnie i systematycznie. To ważne, aby tę pracę wykonać sumienne, bo nadwaga obciąża moje stawy, a kołtuny narażają skórę na odparzenia, hotspoty, grzyby… i inne takie paskudztwa.
 
W moim pierwszym opisie przedstawiałam się jako sunia łagodna, ufna, proludzka, energiczna, mocno ekspresyjna… I właściwie nic w tym temacie się nie zmieniło. Nadal jestem też krnąbrna i uparta – a jak czegoś nie chcę robić, to po prostu położę się plackiem i tyle. Nie ruszysz. Lubię stawiać na swoim, a że wiem, że gabarytem mam przewagę nad sporą częścią Ludzi, to gabarytu tegoż używać się nie boję, odsuwając, przesuwając, delikatnie napierając… Ot, sprytna jestem!
 
Cały czas też jestem bardzo ekspresyjna… Przytulam się całym ciałem, łapę podaję z rozmachem, witam się z Ludźmi wbiegając w nich jak taran. Moja miłość jest wielka! Ale i ja jestem wielka… Potrzebuję kogoś, kogo ta miłość… z nóg nie zwali.
 
Zmianie w moim zachowaniu uległa właściwie jedna rzecz – bywam mocno wyrywna do innych psów. Siłą rzeczy nie odnajdę się więc w miejscu, gdzie mija się ich wiele, więc szukam Domu na spokojnych obrzeżach bądź na wsi.
 
Szukam też Domu, który doceni fakt, jak mądrym i silnym psychicznie jestem psem. Bo należę do tych dumnych przedstawicieli gatunku, którzy własnych decyzji podejmować się nie boją. Oj nie! Potrzebuję kogoś, kto nauczy mnie podejmować decyzje rozsądne, a w chwili wahania będzie dla mnie Przewodnikiem, którego zdanie zawsze będę szanować.
 
Cóż tu więcej… Jako że świetnie odnajduję się w pomieszczeniach, nie brudzę, nie niszczę, to bardzo zależy mi na zostaniu psem domowym i choć kawałkiem ogródka nie wzgardzę, nie powinien on być moim całym światem. Potrzebuję domowego ciepła i regularnych spacerów – nieważne gdzie zamieszkam.
 
Wiem, że psy takie jak ja – z przeszłością, która zostawiła ślad na mnie oraz w mojej kartotece – mają większe problemy ze znalezieniem Domu. Ale może? Może się uda? Nieśmiało wyglądam w przyszłość z odrobiną nadziei…
Pozdrawiam,
Freja
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ROXY

SUCZKA ROXY OK. 8 LAT 616093901356851 (258/21)
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-15

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wybiórcza w relacjach z Ludźmi
– dobrze chodzi na smyczy
– zaakceptowanym Osobom pozwala na wszystko: zabiegi pielęgnacyjne, weterynaryjne…, do obcych nieufna
– lubi zabawy piłką
– ma spore problemy ortopedyczne, uczęszcza na rehabilitację

 Dzień dobry, jestem Roxy. Siedzę tu już jakiś czas, więc miałam czas na przemyślenia. I przemyślałam sobie wszystko, a najbardziej to, że całe moje życie żyłam w kłamstwie. Wyobrażacie sobie Państwo?

 
Kłamstwo to dotyczyło relacji. Relacji psio-ludzkich konkretnie. Bo wyobraźcie sobie, że ja całe życie przekonana byłam, że taka relacja to najlepsza jest, kiedy jest do samego szpiku kości, moich i mojego Człowieka, indywidualna. Jednostkowa. Ukierunkowana. Konkretna. Moja relacja z moim Człowiekiem nie potrzebowała niczego więcej. Tylko nas. Zakładałam, że MY będziemy istnieć zawsze, a reszta świata obok nas. Założenie okazało się błędem.
 
Dopiero tu zaczęto ode mnie oczekiwać czegoś więcej. I… myślę, że powoli ku temu „coś więcej” sięgam. Akceptuję coraz więcej osób w moim otoczeniu, zaczęłam się bawić, poznaję świat na nowo. Świat, w którym Człowiek nie jest już centrum wszechświata.
 
Tutaj uczę się cierpliwości i akceptacji tego, że relacje z Ludźmi bywają różne – niektóre są ciepłe i długotrwałe, niektóre przelotne, niektóre zawodowe (np. z Panią Rehabilitantką). Coraz lepiej rozumiem, że funkcjonowałam w świecie, który był trochę za wąski – tutaj staram się otworzyć na nowe, poszerzam horyzonty.
 
Jaka jestem? Niektórzy mówią, że jestem zgryźliwa i opryskliwa, ale są też tacy, co mówią, że ci pierwsi to się po prostu na szlachectwie nie znają. I że osobowość mam szlachetną właśnie. Względem tych drugich jestem otwarta i przyjacielska, pozwalam im właściwie na wszystko: czesanko, mizianko, przytulanie, głaskanie, kaganiec… Z tymi drugimi lubię się bawić, uwielbiam z nimi spacerować. A ci pierwsi to na ogół działają mi na nerwy i zdarza mi się pokazać im zęby.
 
Jak widzisz – wiem, czego od życia chcę. Ale też potrafię odwdzięczyć się, jeśli to dostanę. Dla ulubionych Ludzi jestem najwspanialszym psem na Ziemi. A dla reszty świata… trochę mniej.
 
Szukam Domu, który uszanuje moje potrzeby. I który cierpliwie poczeka jakiś czas na moją miłość. Bo wiecie – ja dopiero uczę się relacji. Może Ty pomożesz mi je zrozumieć?
Pozdrawiam,
Roxy
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ARGOS

PIESEK ARGOS OK. 1,5 ROKU 616093901348288 (112/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– ostrożny w pierwszym kontakcie, dopiero uczy się budować zaufanie do Człowieka
– dobrze chodzi na smyczy
– nie akceptuje innych psów, bywa wyrywny
– bardzo aktywny – wymaga sporo ruchu

 
Dzień dobry, nazywam się Argos. Trafiłem tutaj na początku kwietnia z ulicy Guderskiego. Chwilę mi zajęło, zanim uporałem się z faktem zamknięcia za kratami. Początkowo wszystko mnie denerwowało. Byłem rozdrażniony, zły i chętnie pokazywałem zęby. Byłem skrzywdzony i chciałem to zakomunikować całemu światu! Dziś… już odrobinkę lepiej rozumiem swoją sytuację i staram się dzielnie stawiać jej czoła.
 
Zaufałem kilku Osobom, a te Osoby powoli pokazały mi, że za kratami boksu jeszcze jest cały ten świat, który znałem. Że nie zniknął. To mnie trochę uspokoiło. Powoli poznaję coraz to nowych Ludzi, co pomaga mi uporać się ze złością. Właściwie to po prostu na nowo uczę się zaufania.
 
Za innymi psami nie przepadam i bywam mocno zacietrzewiony w mojej niechęci. Ciężko odwrócić moją uwagę, kiedy już jakiegoś psa za wroga uznam. Bez wątpienia – moje relacje z pobratymcami będą wymagały mądrej i sumiennej pracy.
 
Jestem też bardzo aktywnym psem, co znaczy, że świetnie sprawdzę się w Rodzinie, dla której „krótki spacer z psem” to spacer półgodzinny, a nie pięciominutowy. Cenię sobie urozmaicenia, nowe trasy i wyzwania. Jestem otwarty na wspólne przygody!
 
Czytasz pewnie to wszystko i sobie myślisz, żem pies silny, wybuchowy, może jakiś nadpobudliwy… A to wszystko nieprawda! Jestem psem wrażliwym – tak bardzo, że moje złamane serce i myśli skołatane skutkują wyszczerzoną paszczą. Jestem psem, który nie zaznał prawidłowej socjalizacji – moje problemy z innymi psami wynikają z niezrozumienia języka ich komunikacji. Jestem psem aktywnym – po prostu nie sprawdzę się jako kanapowiec, jeśli oprócz kanapy nie zapewnisz mi codziennej rozrywki.
 
Bo wiesz, nie ma złych psów, jest za to cała masa tych niezrozumianych.
Będę tu czekał na kogoś, kto zechce mnie poznać tak naprawdę.
Pozdrawiam,
Argos
Ps. zostałem objęty wirtualną adopcją przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 17 w Gdańsku – klasa 4a
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SZERMAN

PIES SZERMAN OK. 6 LAT 616093901273944 (275/20)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
BOKS: K-4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies przejęty z Radys
– początkowo nieufny, potrzebuje Przewodnika pełnego wsparcia, przy kimś takim otwiera się i świetnie sprawuje nawet w bardzo trudnych dla siebie sytuacjach
– dobrze, lekko chodzi na smyczy
– zna podstawowe komendy, korygowalny
– nie przepada za innymi psami, ale łatwo odpuszcza konfrontację z nimi
– skupiony na Człowieku
– dopiero uczy się przebywania w pomieszczeniach

 
Dzień dobry, nazywam się Szerman, choć w przeszłości nosiłem też imię Szelman – z uwagi na wyjątkowo szelmowskie usposobienie, jak interpretowano moje poczynania w poprzednim życiu. Jestem jednym z dwudziestu przywiezionych do Promyka psów z Radys, gdzie jako jeden z niewielu mieszkałem sam w boksie. I krążyły tam o mnie legendy…
 
Mówią, że co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Od kiedy jestem więc w Gdańsku, na nowo pracuję nad swoją renomą. Idzie mi… dobrze! Nad wyraz, nieoczekiwanie dobrze! Chyba nawet sam bywam tym zaskoczony. Któż by kiedyś pomyślał, że dam się zbadać, wyczesać, że zaufam Człowiekowi na tyle, by porzucić chęć kontroli całej rzeczywistości wokół mnie… No kto?
 
Nie oznacza to wszystko, żem pies dla każdego. Bo nie. Jestem psem specyficznym, wymagającym, o konkretnych potrzebach. Jestem diablo mądrą i skomplikowaną osobowością. Aby stać się moim życiowym Partnerem, trzeba spełnić kilka warunków.
 
Przede wszystkim wymagam zrozumienia. Potrzebuję kogoś biegłego w psią komunikację, w psie sygnały. Bywa bowiem, że swoje niezadowolenie prezentuję w sposób niezrozumiały dla laika – np. łasząc się i przepychając, co interpretowane może być jako potrzeba czułości, a skończyć może się… przeciwnie do czułości.
 
Potrzebuję też Osoby pełnej empatii i gotowej wspierać mnie w trudnych sytuacjach. Choć jestem silnym psychicznie psem, w życiu codziennym wolę mieć u boku Przewodnika, który stanowił będzie dla mnie podporę. Będzie takim pewnikiem, gwarantem, obietnicą, że trudnymi dla mnie sytuacjami nie muszę się już przejmować – skoro mam Osobę, która jest przy mnie. Zawsze i na zawsze.
 
Jeśli rozważasz możliwość życia ze mną pod jednym dachem, musisz też uzbroić się w cierpliwość. Nie zaufam Ci od razu, a moje zaufanie jest kruche jak domek z kart. Awersyjne metody szkolenia, krzyk, szarpnięcia, podniesiony głos… Wszystko to sprawi, że przestanę widzieć w Tobie oparcie. Spokój ducha i opanowanie – to powinna być Twoja dewiza.
 
Spore wymagania… A co w zamian? No w zamian cały ja: pies o niespotykanie bystrym umyśle, samodzielny, oddany do szpiku kości, obserwujący, usłuchany… i tylko Twój. Wyłącznie i na zawsze. Bo o miłości i zaufaniu, które mam w sobie ludzie od wieków książki pisali.
 
Aby nawiązać poprawną relację ze mną, musisz przede wszystkim odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań:
– czy jesteś gotowy na naukę psiego języka? czy Twoja wiedza na ten temat jest już teraz wystarczająca, aby poznać kogoś tak wymagającego jak ja?
– czy umiesz zachować spokój w stresujących sytuacjach?
– czy potrafisz wczuć się w sytuację innej istoty? czy masz w sobie wystarczająco dużo empatii?
 
Jeśli tak… To możemy zacząć pracę. Adopcja mnie nie będzie łatwa, będzie drogą pełną nowych wyzwań, pewnie początkowo wzajemnych zawodów, prowadzi jednak do jednego z najlepszych celów, jakie można osiągnąć w relacji z psem: pełnej oddania, zaufania i wzajemnego wsparcia Przyjaźni.
Czekam.
Szerman
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

KACZTERY

PIES “KACZTERY” OK. 9 LAT 616093900049753 (75/15)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 15

SZYBKA ŚCIĄGA:
– w schronisku od 2015 roku: czas ten pozwolił mu się otworzyć na człowieka i świat
– nieufny wobec nowych osób, ale poprawnie wprowadzony nowy Przewodnik szybko staje się jego przyjacielem
– dobrze chodzi na smyczy, powinien chodzić w szelkach typu guard
– wymaga sporo ruchu i regularnych spacerów
– uwielbia pływać
– zna podstawowe komendy i lubi uczyć się nowych
– łasy na smaczki, kocha szarpaki
– bywa wyrywny do niektórych psów, ale łatwo wytrącić go z ekscytacji
– źle czuje się w pomieszczeniach, będzie potrzebował stopniowej adaptacji do mieszkania wewnątrz
– ma silny instynkt łowiecki, nie powinien mieszkać z mniejszymi zwierzętami

 
No cześć! Jestem Kacztery i już się znamy! Prezentowałem się Wam w 2016 roku, a do Promyka trafiłem już w 2015 roku. Jestem jednak z tych psów, co dojrzewają jak dobre wino – im więcej lat na karku, tym lepszy ze mnie Przyjaciel. Wiele się tutaj nauczyłem i dziś chciałbym zaprezentować Wam nowego mnie!
 
Ale najpierw może trochę przeszłości. Skąd imię? Moje imię to numer boksu, z którego długo nie wychodziłem. Byłem skrajnie nieufny, spłoszony, Człowiek nie kojarzył mi się dobrze… A reakcją na próby kontaktu ze mną były wyszczerzone zęby. Funkcjonowałem więc tutaj jako „piez z K4”, co finalnie ewoluowało w imię, którym przedstawiam się dziś. Lubię je, przypomina mi o tym, że nawet od najgorszej przeszłości istnieje ucieczka.
 
Bo uciekłem, wiesz? Metaforycznie tak, bo ze Schroniska to uciekać nie chciałem nigdy, bo tak mi się w życiu ułożyło, że lepszego miejsca jeszcze nie poznałem. Uciekłem z tego ciemnego zakamarka w mojej głowie i otworzyłem się na świat. Na ludzi. Zaufałem i obecnie każdy, kto zabiega o moją przyjaźń, dostaje spory kredyt tego zaufania. I dobrze na tym wychodzę, wiesz?
 
Choć zaczynałem od jednego Przyjaciela, to ich grono tutaj dziś jest już znacznie szersze. Zauważyłem, że im więcej Dobrych Ludzi zabiega o moją Przyjaźń, tym łatwiej mi zrozumieć świat wokół nich. I wokół mnie. Otwieram się, nie uciekam, węszę ciekawie nowości i niecierpliwie wyczekuję kolejnego dnia niespodzianek. Któż by kiedyś pomyślał, że tak będzie?
 
Już wiem, kim jestem i jaki jestem, co znacząco ułatwia życie ze mną. A jestem mądrym, usłuchanym, wiernym i korygowalnym psem. I choć zdarza mi się stracić panowanie nad sobą (najczęściej na widok jakiegoś psiego wroga), to bardzo łatwo jest już mnie wytrącić z tych wysokich obrotów.
Uwielbiam naukę i ćwiczenie nowych komend, a najlepszą nagrodą za dobre ćwiczenie jest dla mnie zabawa szarpakiem.
 
Spacery kocham i będę potrzebował sporo mądrego ruchu. Mądrego – bo wiek już nie ten i choć chęci są, to kontuzyjność większa. Może będziemy spacerować nad wodę? Bo uwielbiam pływać, wiesz? Na smyczy chodzę dobrze. Zdarza mi się pociągnąć, kiedy jestem niewybiegany, ale szukam Domu, który raczej nie będzie doprowadzał do takiej sytuacji. W trakcie spacerów daję bardzo jasne sygnały, gdy jakiś pies mi się nie spodoba, co daje Przewodnikowi szansę na reakcję. Nie jestem też bucem, któremu by się wszystkie psy podobać nie miały, nie lubię ich wybiórczo.
 
Są niestety rzeczy, które sprawiają, że nie sprawdzę się jako Twój Przyjaciel w każdych warunkach. Pierwsza z nich: bardzo źle czuję się w pomieszczeniach. Do nowego startu będę potrzebował domu z ogrodem i otwartych drzwi, które powoli pomogą mi adaptować się do nowych warunków. No i druga: mam silny instynkt łowiecki, małe zwierzęta czy zwierzęta gospodarskie nie będą mogły czuć się bezpiecznie w moim towarzystwie.
 
Chyba to wszystko… Tyle lat i tyle nowych rzeczy nauczyłem się o sobie, że ciężko mi było zamknąć ten wywód w krótszej formie. Ale to chyba nic. Przecież adoptując psa, chciałbyś wiedzieć o nim jak najwięcej! No i dla tak dociekliwych jestem ja – Kacztery, który już wie o sobie wszystko.
Teraz tylko wystarczy dać mi szansę.
Czekam na nią.
Kacztery
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą
 

 

CIELE

W PROCESIE ADOPCYJNYM

 
PIESEK CIELE OK. 4 LATA 616093901353689 (98/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, ale bardzo nieśmiały
– bywa krnąbrny, wymaga cierpliwości
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– wymaga wspierania w nauce świata i sporo cierpliwości

Dzień dobry, jestem Ciele. Bez „ę” na końcu, co by różnica była i wiadomo było na sto procent, że ja pies jestem, a nie dziecko krowy. Trafiłem tutaj w kwietniu i zasłynąłem ze swojej dzikiej nieporadności, ogromnej niezdarności i uporu cielęcego… I jakoś tak to Ciele do mnie przylgnęło.
 
Przez te kilka miesięcy miałem okazję odbyć wiele pouczających spotkań, które pokazały mi, że taka cielęca nieporadność i zaciętość we własnym niemoctwie stanowi raczej słabą metodę radzenia sobie ze światem. I że „nie chcę, bo nie” nie jest wcale argumentem.
 
Dziś już cieszę się ze spacerków, otworzyłem się też emocjonalnie i nieśmiało prezentuję coraz to szerszy wachlarz odczuć. Umiem już ubierać szelki i dzielnie w nich spaceruję, znam pielęgnację i tylko czasem jeszcze panikuję przy dotyku. Na nowe Osoby otwieram się dużo szybciej.
 
Dobrze czuję się w pomieszczeniach i nie niszczę posłanek, choć potrzebuję chwili na adaptację do nowych warunków lokalowych. W nowym Domu zdecydowanie już od początku przydadzą mi się jasne instrukcje topograficzne – stały kącik sypialny i jadalny – tak łatwiej odnajdę się w nowej rzeczywistości.
 
Choć niektórym ciężko w to uwierzyć – jestem bardzo młodym psem. Zagubionym, upartym, do bólu nieporadnym szczeniakiem w dorosłym ciele, któremu nikt w odpowiednim czasie nie pokazał świata we właściwy sposób. Będę potrzebował wiele wsparcia, cierpliwości i wyrozumiałości w pracy nad moimi lękami.
 
Szukam Domu, który gotów jest stanowić dla mnie opokę. Domu, który wie, jak wspierać psa lub chce się tego nauczyć. Domu, który już coś tam wie o psim języku, zwyczajach i sygnałach. Bo wiesz… zanim się zaprzyjaźnimy, minie trochę czasu. Jednak obiecać mogę Ci jedno: jestem tego warty.
Pozdrawiam,
Ciele
Ps. zostałem objęty wirtualną przez: Uczniów klasy 2f Szkoły Podstawowej w Kowalach wraz z Panią Agnieszką.Dziękuję
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FILO

PIESEK FILUT OK. 15 LAT 616093901352947 (79/21)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: c-3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pomimo wieku wciąż lubi spacerki, dzielnie truchta przy nodze
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, zachowuje porządek
– szuka mieszkania na parterze lub w domku
– nie przepada za innymi psami

 
Dzień dobry, kochanieńcy. Nazywam się Filut i chętnie opowiem Wam o moim życiu. Gadają, że mam 15 lat, ale ja tylu wiosen nie pamiętam. Może dlatego, że w pamięci lepijkodowały się chłodne zimy gdzieś na chodnikach podblokowych, każda taka sama…
 
Letko to nie było, kochanieńki. Bo wyprosić o bułeczkę, bo wygadać o miskę wody, to zajęcia moje codzienne były. Tużem jak przybył, to aż mnie szok jasny spowił, że to na ziemi są resorty takie, co to micha co rano i co to wody zawsze pod dostatkiem. No raj na ziemi, normalnie!
 
Ale jako że ja to gębę lubię otworzyć do kolegów, to żem się wywiedział, że gadają niektóre, że w tym miejscu to się czeka. Czeka na lepsze! Dacie wiarę, kochanieńcy? Na lepsze jeszcze! Podobnież to ja jak królewicz jaki skończyć mogę! No wiary nie dam jak nie zobaczę!
 
Tylko to się zaprezentować trzeba ponoć. Ja to wiem, że wyględny jeszcze jestem. Wygadany też. Ale co by pisać, to to nigdy konikiem moim jakoby nie było. Po szybkości więc tylko tu parę słów o sobie zostawię, co byś wiedział, że z ułomkiem to nie masz tu styczności.
 
Jestem chodliwy – spacery to takie moje hobby małe, lubię se też dobrze podjeść, znam sawułarwiwry wszystkie i nie sikam po kątach. Choć hygeniczne zabiegi to ja do tej pory tylko w TV widział, to tu przeszłem takie i nie powiem, nie powiem – całkiem to przyjemne.
 
Kumpelstwa z innymi psami raczej bliższego tutaj nie nawiązuję, bo podobno lepiej w resortach tego typu chama zgrywać. Tak żem usłyszał, czy to prawda to nie wiem, ale lubię se chojraka pozgrywać.
 
W kwestii zdrowotności to lepij ze mną niżby się człek spodziewać mógł. Wiadomo – stary żem i tu to nie ma co w bawełnę owijać, alem też ciągle jeszcze na chodzie. Ino chodzie parterowym, bo nóg modelki to mi los pożałował i na moich krótkich szpyrkach ciężko mi się już po schodach wspinać.
 
No i co tam, kochanieńcy? Nieźle żem się sprezentował, nie? Stary a jeszcze mogie! Myśli mnie nachodzą takie, że to jeszcze nie koniec. I że ktoś tam szykuje dla mnie w końcu wiosnę, którą zapamiętam. Najlepszą wiosnę w moim życiu.
 
Czekać będę, bom w czekaniu dobry.
Pamiętaj tylko, że jak pies 17 lat ma, to mu zegar jednak szybciej tyka. Za długo nie myśl.
Pozdrawiam,
Filut
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 
 

GATSBY

PIESEK GATSBY OK. 8 LAT 616093901353565 (128/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A – 9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– delikatny, wrażliwy, ale otwarty i ufny
– dobrze chodzi na smyczy
– nie ma problemów z dotykiem
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne
– szuka spokojnego i troskliwego Domu

 
Cześć, nazywam się Gatsby. Trafiłem tutaj na początku maja, zostałem porzucony w okolicy ulicy Chłopskiej. Ktoś, komu ufałem, po prostu przywiązał smycz i poszedł… Więcej się nie widzieliśmy.
 
W Schronisku dałem się poznać jako wrażliwy, delikatny, ale przy tym otwarty i pełen zaufania pies. Nie mam problemu z obecnością i dotykiem nieznanych mi Osób. Na spacerach grzecznie truchtam na smyczy, szukając aprobaty Przewodnika. Miłe psy akceptuję, a te niemiłe wolę omijać szerokim łukiem. Wyśmienicie czuję się w pomieszczeniach i nie mam tendencji do ucieczek. Ba! Nawet kąpiele i inne zabiegi pielęgnacyjne znoszę dzielnie!
 
„Więc co Ty tutaj robisz od maja, Gatsby? Jaki jest haczyk? Dlaczego pies o tylu zaletach wciąż jeszcze obserwuje świat ze schroniskowej budy?” – zapytasz. A ja powiedzieć mogę jedno: wiesz, są psy, w których oczach jest pewien rodzaj ludzkiej troski. Psy tak empatyczne, o tak głębokim spojrzeniu, tak głębokiej inteligencji emocjonalnej, że… zwykły człowiek odwraca od nich wzrok, aby nie utonąć w trosce, która wyziera im z oczu. Wydaje mi się, że taki właśnie jestem.
 
Wiesz już pewnie, co byłoby moim marzeniem. Tak, właśnie tak. Chciałbym zastąpić tę troskę czymś innym. Ufną radością? Może. Wszystko zależy od Ciebie – czy mi zaufasz, czy otworzysz się przede mną, czy pozwolisz mi dzielić z Tobą wszystkie Twoje smutki i radości.
Bo od tego są przyjaciele, nieprawdaż?
Pozdrawiam,
Gatsby
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.