ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

SABA

SABA OK. 10 LAT 941000011792270 (10/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 48

SZYBKA ŚCIĄGA:
– początkowo wycofana, po nawiązaniu relacji radosna i oddana
– ruchliwa, uwielbia spacery
– zdarza jej się ciągnąć na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, nie brudzi i nie niszczy
– w pomieszczeniach stróżuje
– łakomczuch

Dzień dobry, nazywam się Saba. Trafiłam tutaj po śmierci Opiekuna i bardzo przeżyłam tę zmianę. Początkowo byłam bardzo niedostępna, warczałam i szczekałam na każdego, kto próbował się do mnie zbliżyć. Nie ufałam ludziom, chciałam powrotu tego jedynego Człowieka na Ziemi, którego kochałam… W końcu pojęłam, że to niemożliwe.
 
Dziś powoli uczę się nowego życia. Otwieram na nowe znajomości i przyznać muszę, że po przełamaniu pierwszych lodów, idzie mi to znakomicie. Dziś sama szukam kontaktu, nawet z obcymi, jestem wyrozumiała i ciekawa ich zapachów, przyzwyczajeń i… tego, co dobrego mają dla mnie w kieszeniach. Niemniej, jestem raczej sunią, która w warunkach domowych nie będzie potrzebowała rzeszy ludzkich przyjaciół. Wystarczy ten jeden. Ten do kochania, ten kochający.
 
Znajome osoby obdarzam największym psim zaufaniem: pozwalam się wszędzie dotykać, czesać, głaskać, tarmosić, a czasem nawet, brykając wokół nóg Przewodnika, zachęcam do wspólnej zabawy w przepychanki lub pcham mu się na kolana, gdy przy mnie przyklęknie.
 
Na smyczy zdarza mi się trochę pociągnąć i w ekscytacji potrafię tracić kontakt z Przewodnikiem. Sądzę, że jest to jednak kwestia braku regularnego ruchu, który jest dla mnie bardzo ważny. W trakcie przechadzek ignoruję inne psy, nie szukam z nimi przyjaźni ani konfrontacji, jestem raczej samotniczką w tym względzie.
 
Znam i szanuję przestrzeń pomieszczeń mieszkalnych – kocham wylegiwać się na posłanku, a moim marzeniem jest, aby jeszcze kiedyś móc dostać własną poduszkę. Życie ze mną jest proste – w mieszkaniu odpoczywamy, a ja leżę, obserwując Twoje kroki. Nie jestem natarczywa i nie szukam na siłę kontaktu fizycznego. Szanuję sobie po prostu takie bycie razem obok siebie. Gdy ktoś zapuka – obszczekam go, bo pilnuję naszej wspólnej przestrzeni. Kiedy wyciągniesz smycz, wstanę i zaczynę radośnie podskakiwać. Uwielbiam spacerki!
Widzisz? Takie proste życie z psem.
Ja właśnie takiego życia szukam.
Dogadamy się?
 
Pozdrawiam,
Saba

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

BYKU

PIES BYKU OK. 4 LATA 932001000586463 (180/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy, żywiołowy
– usłuchany, zapatrzony w przewodnika
– lubi długie spacery, powinien zażywać sporo ruchu, by zgubić zbędne kilogramy
– szybko przywiązuje się do ludzi
– dobrze chodzi na smyczy, ale potrzebuje silnego przewodnika
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, ale bywa nieuważny

 Dzień dobry, nazywam się Byku. Trafiłem do Schroniska w maju, zostałem tutaj przywieziony ze Stogów. Kiedy mnie zobaczysz na żywo, moje imię przestanie Cię dziwić – spory ze mnie chłop, z lekką nadwagą, o pięknym czarno-białym umaszczeniu.

 Choć jestem bardzo silny, siły mojej nie wykorzystuję, by światu całemu udowadniać, żem największy pies w Schronisku, na osiedlu, w mieście czy na świecie. Oj, nie. Łagodny niczym baranek jestem! Niemniej, moja potęga i gabaryty w połączeniu z osobowością rozbrykanego szczeniaka mogą sprawić pewien kłopot osobie nieprzygotowanej na spotkanie z taką masą miłości i radości.

 Spacerki ze mną nie stanowią jednak wyzwania, czy tam przeciągania się na linie. Zapięty na szelki chodzę grzecznie, reaguję na korekty, choć zdarza mi się pociągnąć w kierunku obiektów, które mnie zainteresują – do innego psa (bo je lubię), do znajomej osoby (bo je kocham!).

 W codziennej obsłudze jestem absolutnie bezproblemowy – u weterynarza nawet na prośbę pokazuję brzuch do badania! W pomieszczeniach zamkniętych czuję się dobrze, choć uprzedzam – bywa, że zachowuję się trochę jak słoń w składzie porcelany.

 Raczej nie nadaję się na stróża, bo rzadko wokalizuję w boksie. Stronię nawet od przyłączania się do ogólnej psiej wrzawy, kiedy alejką obok przechodzi ktoś znajomy. Dużo natomiast gadałem (piszczałem, warczałem, szczekałem), kiedy po zabiegu kastracji mieszkałem na szpitaliku – to z tęsknoty za ludźmi!

 Bardzo szybko i bardzo mocno przywiązuję się do nowych ludzi. Mam serce proporcjonalnie duże do mojego cielska, więc i miejsca w nim sporo. Szukam Domu i Ludzi, którzy postanowią moje serce skraść na zawsze, od dziś do momentu, kiedy i ja i serce moje pokurczymy się ze starości… Czyli na wiele wspólnych lat!

Czekam!
Byku


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

TOFIK

PIES TOFIK OK. 7 LAT 616099000006105 (288/19)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-2

­SZYBKA ŚCIĄGA:
– energiczny i żywiołowy
– zna podstawowe komendy, szybko się uczy
– szybko nawiązuje relację z człowiekiem
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, zachowuje czystość
– na smyczy ciągnie

Cześć! Jestem Tofik!
Jak widzisz – wypisz-wymaluj ze mnie pinczer miniaturowy! I też właściwie specyfika rasy mogłaby być moją charakterystyką tutaj. Ale ja chciałbym, abyś oprócz rasy i pięknego pysia dostrzegł we mnie przede wszystkim przyjaciela!
 
Żywiołowy, skoczny i ruchliwy ze mnie kawaler. Jakoś tak się utarło, że pinczerki są dobrymi towarzyszami osób starszych, jednak ja chciałbym zaprzeczyć temu stereotypowi… Moja potrzeba aktywnego wypoczynku jest tak duża, że najlepiej sprawdziłbym się u boku młodej, dynamicznej rodziny, która ceni sobie wycieczki, wyprawy i przygody. Ja niczego się nie boję, wierzę, że świat stoi przede mną otworem!
 
Bez odpowiedniej dawki ruchu na stałe pozostaje w „trybie czuwania”, z którego wytrącić może mnie każdy najmniejszy bodziec. Potrzebuję więc ruchu i emocji, aby w domowym zaciszu móc odpocząć, wyłączyć wiecznie galopujące myśli i rozluźnić naprężone mięśnie.
 
Pinczerki to temperamentne stworzenia. Ja też taki jestem, choć (również wbrew stereotypom) wcale nie jestem jakiś gryźliwy, złośliwy czy tam wredny… Nie! Ja po prostu bywam uparty, potrafię wymuszać (głośnym szczekaniem), ale i przy mądrym Przewodniku szybko łapię, co mi wolno, a czego nie.
 
Szukam więc Domu, który niekoniecznie zna się na rasie, ale może bardziej zna się na aktywnym wypoczynku i rozumie potrzeby mocno energicznych piesków. Mam umysł stworzony do działania, nogi stworzone do biegania i duże uszy czujne na każdą Twoją komendę! Chodź, zmienimy stereotypy, pokażemy światu, że pinczer to doskonały towarzysz dynamicznej i nowoczesnej rodziny!
Pozdrawiam,
Tofik

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FORREST

PIES FORREST OK. 7 LAT 616099000006356 (129/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– miły, kochający, wesoły
– na początku wycofany, ale szybko się przekonuje
– nie zna komend
– dobrze chodzi na smyczy
– nie lubi innych psów
– potrzebuje pracy nad pewnością siebie
– uczy się pomieszczeń zamkniętych

 Dzień dobry, nazywam się Forrest bo zostałem znaleziony w lesie. Mówią tutaj też na mnie Wyreł, bom trochę takie pomieszanie wyżła z chartem – zależy, od której strony spojrzysz.

 
Chociaż w pierwszym kontakcie sprawiam wrażanie wycofanego, to łatwo mnie do siebie przekonać. I wtedy to już radości i hasania nie ma końca! Uwielbiam bawić się z człowiekiem, a kiedy się bawię – to całym sobą. Mniejszego osobnika mógłbym przewrócić, ale gwarantuję, że pod Twoim czujnym okiem krzywda mniejszemu się nie stanie.
 
Kiedy już kogoś znam, pięknie koncentruję się na nim i mocno szukam w nim wsparcia. Rozglądam się zatem za Rodziną, która będzie mi nie tylko opoką, ale i drogowskazem oraz siłą. Potrzebuję podbudowania pewności siebie.
 
Na smyczy chodzę dobrze, choć w ekscytacji zdarza mi się trochę poświrować. Komend jeszcze nie znam, wiesz, czysta karta jestem – wszystko zależy od Ciebie. W pomieszczeniach wewnętrznych czuję się jeszcze niepewnie, ale pracujemy nad tym tematem.
 
Takiż ja. Piękny? Może. Mądry? Chyba tak. Nie mam w sobie pewności, żeby stwierdzić, że którakolwiek z tych cech jest moja tak na sto procent… Szukam kogoś, kto mi pokaże, że zasługuję na dumnie wypiętą pierś, pewny chód i świadomość, że każda kolejna wyprawa do lasu nie będzie naszą ostatnią wspólną. Rozumiesz?
Pozdrawiam,
Forrest

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

CZIKI

PIES CZIKI UR. 01.02.2013 616093900089464 (161/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 27

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, pozytywny, lekko zakręcony
– dobrze chodzi na smyczy, ale wymaga silnego przewodnika
– toleruje koty, nie lubi innych psów
– otwarty i zawsze chętny na głaskanie i zabawy

Dzień dobry, nazywam się Cziki, trafiłem tutaj po śmierci Opiekuna… Cóż tu dużo gadać, tęsknię, ale też z nadzieją wyglądam w przyszłość.
 
Jestem pozytywnym, radosnym i wiecznie uśmiechniętym chłopakiem. Uwielbiam ludzi i… koty. Mieszkałem z jednym, wąsate są mi w smak i to wcale nie na ząb, ale jako kompani życia. Nie przepadam za to za innymi psami, trochę się ze mnie tutaj śmieją, że mnie to kot musiał wychowywać…
 
Dobrze chodzę na smyczy, a kiedy się cieszę, kręcę sobie kółka, dlatego też lepiej sprawdzi się przy mnie dłuższa smycz. Tak, aby moja radość mogła mieć ujście. Zdarza mi się hasać, skakać i harcować, co przy moich gabarytach wymaga jednak Opiekuna raczej silniejszego, co bym za mocno go nie przeciągnął na smyczy.
 
Jestem facetem słusznego rozmiaru… To widać. Mówią, że powinienem trochę schudnąć, ale ja póki co trzymam moją linię. Może regularne spacerki pozwolą mi zgubić trochę sadełka?
 
Kiedy siedzę sobie w boksie – śpiewam. Ale to nie dlatego nie da się mojego boksu ominąć obojętnie. Powodem jest mój szczery uśmiech i radość życia, którą w sobie mam. Mam taką misję – chciałbym tą radością obdarzyć cały świat! A jeśli nie cały świat… to może chociaż Ciebie? Zaproś mnie do swojego życia, będzie nam razem dobrze, obiecuję!
 
Pozdrawiam,
Cziki

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BIAŁA

SUCZKA “BIAŁA” OK. 12 LAT 941000011176201
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, delikatna, stonowana
– potrzebuje czasu, aby zaufać człowiekowi, ale nie ma problemów w pobieżnych relacjach
– psy akceptuje wybiórczo, lubi mieć ostatnie zdanie
– akceptuje koty
– nie niszczy w powierzonych przestrzeniach, jest cicha
– dobrze chodzi na smyczy, wymaga krótkich nieobciążających spacerów
– uwielbia smakołyki

Dzień dobry, nazywam się Biała, a w tym roku wybija dziesiąta rocznica mojego przybycia do Schroniska. Cóż tu więcej dodać…
Przyjaciółka, ideał, cudowna, cierpliwa, łagodna, wyciszona, czujna, płochliwa, ostrożna, kochająca, wierna, mądra… Przez te dziesięć lat słyszałam o sobie wiele, z większością się zgodzę. Ciężko jest mi się zgodzić właściwie tylko z jednym, z czymś, co coraz częściej słyszę gdzieś cichutko szeptane z troską „Ona już tutaj u nas zostanie…”. Nie zostanę! A jeśli mnie nie zechcesz, to ucieknę! Wyjdę górą z boksu tak, jak robiłam to parę lat temu! Ucieknę!
 
Tylko, że nogi już nie te… No i to niedawno uszkodzone więzadło dokucza. Starość to jednak okropna wiedźma.
 
Nigdy nie byłam wylewna w kontaktach z ludźmi, może to jest mój błąd? Może dlatego wciąż tutaj jestem? Zawsze wolałam psie towarzystwo, a wyluzować się tak, by z człowiekiem się bawić, potrafiłam jedynie przy dobrze mi znanych osobach. Tak wiesz, znanych od podszewki. A może to po prostu moje badawcze, analizujące, wilcze, bursztynowe oczy? Nie bój się ich… Miej w sobie cierpliwość na poznanie mnie, tyle cierpliwości, ile mam ja, poznając nowego człowieka.
 
Nie myśl sobie też, że ta moja powściągliwość zwiastuje bycie lękliwym psem. Nie… Nie określiłabym siebie tak. Jestem psem, który potrafi znaleźć się w każdych warunkach – bo czy ruch uliczny, czy pomieszczenia zamknięte, wszędzie dobrze sobie radzę i zachowuję porządek. Nawet i w gabinecie fizjoterapeuty, na bieżni wodnej, jestem spokojną i wzorową pacjentką.
 
Lubię inne psy, ale nie wszystkie i nie zawsze przypadają mi do gustu. Bywają takie, które kocham. Bywają takie, które z góry obsztorcuję, jeśli krzywo na mnie spojrzą. Mówią jednak, że dobrze komunikuję się z pobratymcami. Kotów natomiast nie zauważam, są mi obojętne.
 
Wiesz… nie chcę mówić o sobie za dużo, bo inni wystarczająco dużo tu o mnie mówią. Mówią dobrze, choć nigdy właściwie o to nie zabiegałam. Mówią z miłością, choć nigdy nie lgnęłam do niej, jak inne psy. Tylko dziś, kiedy już okazuje się, że uciec mi się nie uda, zastanawiam się, czy nie łatwiej byłoby tę dumę i wilcze spojrzenie porzucić kilka lat temu. Abyś wtedy dostrzegł moje piękno i zaprosił mnie do swojego życia. Bo dziś… dziś mogę już tylko liczyć. Liczyć upływające dni i liczyć na Ciebie. Liczyć, że mimo tych lat, dasz mi szansę.
Czekam,
Biała

ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEKARZAMI WETERYNARII
 
Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

PACO

PIESEK PACO OK. 8 LAT 932001000585847 (415/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: c-12

SZYBKA ŚCIĄGA:
– delikatny, łagodny, bardzo wpatrzony w człowieka
– uczy się akceptować inne psy, dobrze się komunikuje
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze się czuje w pomieszczeniach zamkniętych

 
Dzień dobry, jestem Paco. Czy wiecie, że Paco to imię pochodzenia hiszpańskiego i jest skrótem od imienia Francisco? Wzięło się to od świętego Franciszka, który nazywany był Pater Comunitatis, w skrócie „Paco”! Ciekawe, nieprawdaż?!
 
Święty Franciszek lubił wszyyyystkie stworzenia. Ostatnio się tego dowiedziałem. Na podstawie tych informacji postanowiłem więc zmienić swoje życie i dziś uczę się akceptować inne psy. Szukam domu, który skutecznie pomoże mi je polubić. Nie mam problemów z komunikacją z innymi czworonogami, ale potrzebuję kogoś, kto na nowo pomoże mi zbudować pewność siebie w relacjach z psami, która uleciała ze mnie jak powietrze z pękniętego balona, kiedy trafiłem do schroniska… Chciałbym móc w pełni cieszyć się życiem.
 
Natomiast w relacjach z Człowiekiem to ja, drodzy Państwo, kompletnie problemów nie mam. Kocham całym sobą, całym sobą czerpię radość z obcowania z dwunożnymi. Kocham ludzi, a ludzie chyba odbierają moją pozytywnoą energię, bo nawet tutaj, wśród tylu innych psów!, szybko znalazłem i zjednałem sobie przyjaciół z grona pracowników i wolontariuszy.
 
Jestem łagodnym, wyciszonym i delikatnym psem. Nie mam absolutnie żadnych problemów z dotykiem. W pomieszczeniach zachowuję czystość i nie niszczę swojego posłanka.
 
Szukam więc domu, który pomoże mi na nowo rozwinąć skrzydła, bym mógł znów stać się psem pewnym siebie, w pełni otwartym i radosnym. Mam nadzieję, że długo nie będę musiał czekać…
 
Wpadnij mnie poznać!
Pozdrawiam,
Paco

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

PESTKA

SUCZKA PESTKA OK. 10 LAT 941000011788832 (644/18)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A-14
SZYBKA ŚCIĄGA:

– delikatna, łagodna i wyciszona
– uczy się chodzić na smyczy
– akceptuje psy i koty
– szuka spokojnej i cichej rodziny
– pozwala brać się na ręce


Cześć, nazywam się Pestka. Moje siostry i bracia już się Wam przedstawiali, a ja musiałam trochę poczekać. Ba!  Większość z naszej dziesiątki zdążyła już wybrać się do nowych domów! Jestem przedostania z klanu, który trafił do Schroniska zimą po śmierci opiekuna.
 
W pierwszym kontakcie jestem nieśmiałą i wycofaną sunią. Unikam raczej nowych znajomości, ale też jestem na tyle uległa i delikatna, żenawet w przykrych, w moim mniemaniu, sytuacjach, zdaję się na człowieka, wierząc, że większość ludzi jednak wie, co dla mnie dobre.
Dla znajomych jestem kontaktową, nakolankową przyjaciółką. Taka sunia do kochania – tak o mnie mówią i ja bym się pod tym wszystkimi łapkami podpisała.
 
Dopiero w Schronisku zaczęłam się uczyć chodzenia na smyczy i choć idzie mi bardzo dobrze, to jednak na spacerki powinnam wychodzić w szelkach, a Ty powinieneś uzbroić się w cierpliwość, miewam bowiem czasem wątpliwości co do tych spacerków całych, potrafię zatrzymać się na środku chodnika i zarządzić bunt. Nie martw się jednak, zawodowa ze mnie podróżniczka naramienna!
 
Lubię i akceptuję inne psy, idealnie sprawdzę się jako towarzyszka dla innych domowych czworonogów, jednak zważając na moją filigranową osobowość, nie zafunduj mi, proszę, za braciszka jakiegoś rozszczekanego, energicznego szoguna. Zdecydowanie wolę spokojniejsze pieski.
 
Znam pomieszczenia zamknięte i dobrze się w nich czuję. Bywałam też u lekarzy i choć w gabinecie to już nie czuję się za pewnie, to awantur nie wszczynam i pozwalam przeprowadzić na sobie wszelkie niezbędne badania i zabiegi pielęgnacyjne.
 
Właściwie to ja powinnam już chyba kończyć, bo napisałam o sobie tyle dobrego, że zaraz sobie pomyślicie, że ze mnie jakaś samochwała. Nie jest tak… Jestem nieśmiałą, wyciszoną, łagodną i delikatnie zamkniętą w sobie sunią, która liczy na cichy, spokojny i po prostu kochający dom. Czy mam szansę spełnić marzenia?
 
Pozdrawiam,
Pestka
ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI Z LEKARZAMI WETERYNARII SCHRONISKA

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FRANIO – MISIO

PIESEK  FRANIO – MISIO OK. 12 LAT 932001000586128 (86/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA” TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C – 17

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, oddany, delikatny, czuły
– dobrze chodzi na smyczy, lubi powolne i niedalekie wycieczki
– dobrze się czuje w pomieszczeniach, nie brudzi i nie niszczy
– szuka Domu na ostatnie chwile

Dzień dobry, nazywam się Franio, ale że ze mnie taki miś tulasty, to i Misio na mnie tutaj mówią. Nie mieszkam tutaj długo, ale… ale istnieje spore ryzyko, że moje bycie tutaj prędko okaże się „na zawsze”. Wiem, wiem – jakie prawo mam prosić o specjalne względy, skoro są tu tacy, co i po dziesięć lat czekają na Domy? A ja ledwo przyszedłem i już się upominam. Bezczelny. No ale… ale wiesz, ja już mam pewność, że jeśli nie poproszę, że jeśli nie wyjdę przed szereg, to moje „na zawsze” przyjść może lada dzień.
 
Widzisz, cały ambaras w tym, że mam raka. Toczy mnie chłoniak, nieuleczalny, paskudztwo, które prócz starości postanowiło się do mnie przyczepić teraz, kiedy straciłem dach nad głową. Dobrze sobie radzę, ale warunki schroniskowe, nawet pomimo najtroskliwszej opieki, to wciąż stres, niedospanie, brak rytuału dnia codziennego – czyli wszystko to, czym rak się karmi.
 
Potrzebuję Domu! Domu, który wybaczy mi, że umieram.
 
Jestem cichym, spokojnym, wpatrzonym w człowieka psem. Kocham ludzkie towarzystwo i to ze wspólnego czasu z człowiekiem czerpię siły do życia. Wciąż jestem skory do spacerków, wciąż ze mnie żwawy i zwrotny chłopak jest. Utrzymuję czystość i porządek na powierzonych mi przestrzeniach. Toleruję wszystkich (czterołapych i dwunogich) i wszystko.
 
Wiesz, to nie jest tylko takie gadanie… To nie jest tak, że umieram i zrobię wszystko, byś tylko dał mi szansę. Ja naprawdę jestem dobrym psem. Zawsze taki byłem. Tylko nigdy to moje dobro nie musiało równoważyć tak strasznego… mankamentu.
 
Czego potrzebuję? Kocyka, człowieka i wyrozumiałej miłości. Niczego więcej.
Nie będę z Tobą długo. Będę tylko chwilę. Ale postaram się być tak, abyś na zawsze zapamiętał tylko moją miłość, wdzięczność, tylko moje wielkie oczy wpatrzone w Ciebie z bezgranicznym oddaniem. A potem… będziesz pamiętał moją miłość, jakby trwała latami.
 
Obiecuję.
Franio
ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEKARZAMI WETERYNARII

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

SABA

SUCZKA SABA OK. 12 LAT 941000011176701 (243/11)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– potrzebuje czasu, by zaufać
– zna podstawowe komendy
– zachowuje czystość w pomieszczeniach
– uwielbia pieszczoty i zabiegi pielęgnacyjne
– nie wymaga długich spacerów
– powinna być jedynaczką: dom bez psów i kotów

Dzień dobry, jestem Saba! Już się kiedyś poznaliśmy, ale że mieszkam w Schronisku od 2011 roku, to postanowiłam wybrać się do fotografa i odświeżyć swoje portfolio. Może nowe zdjęcia przykują czyjąś uwagę i dadzą szansę na nowe życie? W mojej sytuacji to trzeba wykorzystywać każdą okazję, by się pokazać!
 
Oczywiście, zastanawiałam się nad tym, dlaczego tak ładny pies jak ja nie znalazł jeszcze Domu. Odpowiedzią może być mój indywidualizm i introwertyzm – mało komu chce się przebijać przez twardą skorupę pozorów, żeby dojść do mojego serducha. A przecież ja serce mam gorące! Kiedy kocham, to kocham na zabój…
 
Szukam więc Ludzi, którym się będzie chciało zasłużyć na moją miłość. Takich, co to nie oczekują po pierwszym spacerze „chemii” czy „fajerwerków” – ze mną to trzeba kroczkami, powoli, bez ekscytacji, wydumanych oczekiwań i egzaltacji.
 
Jestem sunią silną i pewną siebie, takiego też szukam Przewodnika. Bywam uparta, Twoją rolą więc będzie nauczyć mnie, że kiedy Ty czegoś ode mnie oczekujesz, mój upór nie jest argumentem. Tu, w Schronisku, dowiodłam już, że dla odpowiedniej osoby zrobię wszystko: nauczę się komend, poczuję pewnie w pomieszczeniu zamkniętym… Będę psem idealnym! Tylko postaraj się na to zasłużyć…
 
Właściwie nie sprawiam jakichś tam problemów wychowawczych: w pomieszczeniach zachowuję czystość, ładnie chodzę na smyczy, a przy odpowiednim wprowadzeniu, jestem w stanie zaakceptować psich znajomych. W Domu jednak powinnam być jedynaczką i zdecydowanie nie zaakceptuję kocich sióstr i braci.
 
Czy fakt, że ma moją miłość i oddanie trzeba sobie zapracować będzie dla mnie wyrokiem? Czy już nie ma wokół Ludzi, którym się chce zawalczyć o miłość? Ech, boję się, że dziś tle miłości na wyciągnięcie ręki, że po moją, skrzętnie ukrytą pod pancerzem pozornej obojętności, nikomu nie będzie się chciało sięgnąć…Niemniej czekam.
Pozdrawiam,
Saba

ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI Z LEKARZEM WETERYNARII
Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.