ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

NERO

PIESEK NERO OK. 7 lat 616093900977105 (39/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B – 10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy, otwarty
– bardzo energiczny, emocjonalny, potrzebuje dużo ruchu i mądrej pracy nad wyciszeniem
– na smyczy zdarza mu się pociągnąć, lepiej chodzi w szelkach
– nie przepada za innymi psami, do kotów niesprawdzony
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne

 
Cześć, jestem Nero. Trafiłem tutaj w styczniu tego roku i już wtedy było jasne, że raczej dużym powodzeniem wśród Adoptujących cieszyć się nie będę… Bo raz, żem czarny jak węgielek, a czarne psy często jakoś umykają spojrzeniu Rodzin, dwa żem energiczny, skoczny i szalony, a to mało kto jest w stanie takiego psa zrozumieć, a trzy żem niewidomy. I tak to tutaj mieszkam i czekam, choć czekanie nie jest moją najmocniejszą stroną…
 
Jestem kontaktowym, przyjaznym i bardzo otwartym na znajomości z nowymi ludźmi psem. Kocham spacerki, uwielbiam wszelakie aktywności sportowe. Pielęgnacja, ubieranie w szelki, dotyk – nie stanowią dla mnie problemu, bo ja po prostu kocham być z Człowiekiem i kocham robić razem różne rzeczy. Nie kocham za to innych psów, w nowym Domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem, a jedną z pierwszych kwestii, jakie Rodzina powinna ze mną przepracować jest spokojnie mijanie innych psów na spacerkach.
 
Będę wymagał dużo ruchu i mądrego ukierunkowania mojej niespożytej energii, bo kiedy się nudzę, potrafię poszatkować koc w boksie, a nadmiary emocji wychodzą ze mnie każdym porem skóry, każdy ruch jest nimi nafaszerowany do granic możliwości.
 
Zastanawiasz się, jak tak energiczny pies radzi sobie ze swoją ułomnością? Otóż powiem Ci, że całkiem nieźle. Mam przecież sprawny nos i czujne uszy, które dobrze podpowiadają mi, co, gdzie i jak. Nie wpadam na przeszkody, nie potykam się, nie jestem jakiś tam niedołężny. Po prostu nie widzę oczami i tyle.
 
Taki oto ja. Jeśli jesteś gotów na pracę z psem energicznym i emocjonalnym – zapraszam serdecznie na spacerki zapoznawcze! Chętnie przedstawię Ci się z najlepszej strony.
Pozdrawiam,
Nero

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą
Ps. zostałem objęty wirtualną adopcją przez: Hannę Jakubiak. Dziękuję

RITA

SUCZKA RITA OK. 12 LAT 616093900963742
SZCZEPIENIA: TAK
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
BOKS: C-13

Krótka ściąga:
- przyjazna do ludzi, bardzo kontaktowa
- otwarta na kontakt z innymi psami
- preferowany dom z ogrodem, bez schodów
- adopcja po konsultacji ze schroniskowymi lekarzami weterynarii

„Witam,
Do schroniska trafiłam 01.01.2020 roku.
Zostałam znaleziona na ul. Powstańców Warszawskich.
 
Moje nietypowe ustawienie ciała widoczne na fotkach wynika min. Z powodu zmian zwyrodnieniowych kręgów piersiowych, oraz lędźwiowych. Mam też zmiany zwyrodnieniowe chrząstkozrostów żeber, oraz zmiany zwyrodnieniowe mostka.
Więcej w temacie mojego zdrowia na pewno dowiecie się od schroniskowego lekarza.
 
Jestem bardzo przyjazna zarówno w stosunku do ludzi jak i innych psów.
W kojcu zachowuję czystość, chociaż początkowo (pewnie ze stresu) zniszczyłam legowisko, ale to tylko raz i od tamtej pory już nie ma problemu.
 
Na smyczy chodzi mi się średnio. Najlepiej czuję się swobodnie puszczona, tym bardziej, że trzymam się swojego opiekuna. Zresztą w mojej kondycji zdrowotnej nie ma siły ani ochoty na jakieś wielkie eskapady.
 
Lubię zabiegi pielęgnacyjne typu czesanie i nie stanowi to w moim przypadku najmniejszego problemu. Pomimo swojego stanu zdrowia i wieku jestem bardzo pogodna, radośnie witam każdą znajomą osobę i domagam się pieszczot.
 
Wiem, że takie schorowane, starsze psiaki mają mniejsze szanse na znalezienie dobrego domu, ale nigdy nie należy tracić nadziei.
I ja jej nie tracę.
 
Pozdrawiam, Rita.
Opis przygotowany we współpracy z wolontariatem schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

POKO

SUCZKA POKO OK. 4 LATA 616093900963933 (50/20)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sunia z lasu, w trakcie oswajania
– łagodna, wycofana, nieśmiała
– w stresie zastyga w bezruchu
– dobrze chodzi na smyczy (wymaga szelek antyucieczkowych!)
– dobrze czuje się w pomieszczeniach i trzyma czystość
– pewniej czuje się w towarzystwie kobiet
– inny psy wybiórczo, potrafi pokazać zęby

 
Dzień dobry, nazywam się Poko i dopiero poznaję Człowieka. Zapytasz – jak to, Poko? Przecież Ty to już duża sunia jesteś! Jak to „dopiero poznajesz”? A no tak to. Bo ja to się w lesie wychowałam… Wraz z moją mamą (bądź siostrą) zimą odchowałyśmy miot szczeniąt i to miłość do nich moją czujność uśpiła – pozwoliłam się złapać i… i w sumie to chyba zaczynam rozumieć, że to wcale nie było złe.
 
Szczenięta, które wychowywałyśmy znalazły już Domy. Tutaj nauczyłam się, że to dobrze. Tutaj nauczyłam się, że o jedzenie i o świeżą wodę nie trzeba zabiegać, a cichy kącik pod biurkiem jest znacznie wygodniejszy od borsuczej nory, w której do tej pory żyłam.
 
Tutaj też uczę się, że życie może być inne. Prostsze. Wypełnione innymi emocjami niż strach. I że Człowiek nie tylko rzuca od czasu do czasu jedzenie przez płot, ale po prostu jest obok i to jest fajne. Na to wszystko mówią tutaj OSWAJANIE, a ja mówię na to… OLABOGAZNOWUNOWE!
 
Tak, wciąż przemawia przeze mnie głównie lęk. Boję się nowych osób, nowych miejsc, nowych zapachów, nowych kroków. Boję się dotyku, choć na niego pozwalam, boję się upadającej smyczy, roweru, co to wcześniej nie stał w tym miejscu, a dziś akurat stoi, mijającego mnie psa, dziwacznego kota w korytarzu…
 
Być może, że ten lęk będzie już we mnie zawsze. Że NOWE zawsze będzie dla mnie straszne. ALE wiem, stanowczo już wiem, że wracać do starego nie chcę. Kocham ciszę pustego budynku. Kocham spokojny oddech Człowieka tuż przy mnie. Kocham miękkie posłanie. Kocham to, że zawsze jest ze mną ktoś, za kim schować się przed moimi lękami mogę. Wiesz, ja już rozumiem, że być samą w tym świecie nie jest dobrze. Że mieć swojego Człowieka – to jest to.
 
Szukam więc. Szukam kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto zrozumie, że zawsze będę trochę inna. Że zawsze będzie we mnie trochę tego dzikiego lasu, trochę lęku i wielkie oczy, kiedy jakieś NOWE pojawi się na horyzoncie. Mój Opiekun musi być mądry, wyrozumiały i ze wszech miar odpowiedzialny. Musi umieć być cichy i znać zalety spokojnego, miarowego życia.
 
Mój Dom musi być wyjątkowy. I musi wyjątkowo głęboko w sercu mieć słowa niejakiego lisa zpewniej książeczki dla dzieci – „Tu deviensresponsablepourtoujours de ce que tu as apprivoisé”. Tak do końca i do reszty.
Czekam,
Poko

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ROBIN

PIES ROBIN OK. 6 LAT 616004900210437 (585/16)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, mądry, ciepły
– wpatrzony w Człowieka
– zna podstawowe komendy
– dobrze chodzi na smyczy, najlepiej w szelkach
– zna pomieszczenia i bardzo dobrze się w nich czuje
– nie szuka konfliktów z psami, koty go ciekawią
– umie jeździć samochodem

 
Cześć, na nowe życie wybrałem sobie imię Robin, ale początkowo przylgnęły tutaj do mnie też inne imiona – przede wszystkim jedno: Bosman II. Dlaczego? A no bo podobno jestem kalką z jednego ze starszych stażem podopiecznych – Bosmana. Ja tam podobieństwa nie widzę, uważam, że jestem o niebo przystojniejszy!
 
Jestem mądrym, całkiem dobrze wychowanym psem. Kocham Człowieka i żyję po to, aby z Człowiekiem być. Z rozkoszą udam się na wspólny spacer, poćwiczę komendy, czy tam poleniuchuję w domowym zaciszu – byle z Człowiekiem, któremu na mnie zależy.
 
Na smyczy chodzę dobrze. Co prawda w ekscytacji zdarza mi się trochę pociągnąć, ale trwa to chwilkę. Dużo lepiej niż na obroży chodzę w szelkach – a jako że problemu z dotykiem nie mam żadnego, to łatwo te szelki na mnie włożyć. W trakcie spaceru spokojnie mijam inne psy i sam nie wszczynam burd. Zaczepiony odpowiem, ale z natury jestem uprzejmym chłopakiem. Z kotami też zwady nie szukam – ciekawią mnie, bo to takie dziwne stwory, ale zadzierać z nimi bym nie chciał.
 
Dobrze czuję się w pomieszczeniach i umiem się w nich zachować. Ogólnie to ja wszędzie umiem się zachować (nie chwaląc się, oczywiście!), bo w gabinecie weterynaryjnym też nie sprawiam problemów. Autem też potrafiłbym jeździć, bo wsiadać umiem i usiedzieć spokojnie też! A w razie potrzeby to i kaganiec sobie włożyć na nos dam, ot co.
 
Czytasz i pewnie się zastanawiasz: co tak idealny pies w Schronisku robi? Cóż, odpowiedzieć na to pytanie nie mogę, ale mogę mieć nadzieję, że lada moment ustawi się do mnie kolejka Rodzin. I wiecie co? Całkiem dobrze się składa, że mam tutaj bliźniaka – starczy nas dla większej liczby serc!
Adoptuj mnie! (I Bosmana też).
Pozdrawiam,
Robin

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

PUSZEK

PIES PUSZEK OK. 8 LAT 932001000586176 (294/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– spokojny, mądry, ostrożny
– potrzebuje czasu, by zaufać i spoufalić się
– nie załatwia potrzeb na „swoim” terenie – potrzebuje regularnych spacerów
– wymaga regularnej pielęgnacji sierści
– szuka Przewodnika pewnego siebie, stanowczego i zdecydowanego

Cześć, nazywam się Puszek. Trafiłem tutaj pod koniec lipca z ulicy Niepołomickiej. Trochę czasu upłynęło, zanim pogodziłem się z faktem, że teraz już nie ma jednego Pana, że teraz trzeba nauczyć się akceptować wielu Opiekunów. Nauczyłem się tego jednak, bo ja mądry pies jestem!
 
Jestem dużym, niezależnym psem. Mam w sobie coś z owczarka kaukaskiego, choć aż tak temperamentny to nie jestem. Lubię po prostu mieć swoje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, jak postawny ze mnie kawaler. Potrzebuję Przewodnika, który jasno wytyczy mi granice i pozwoli mi wierzyć, że jego opinia jest zawsze słuszna, że nie muszę mieć swojej.
 
W pierwszym kontakcie jestem raczej ostrożny. Daję sobie czas, by ocenić, czy warto Ci zaufać. Wiesz, mam wielkie serce, ale to wcale nie jest powód, aby szastać miłością na lewo i prawo! Także, kiedy się poznamy, raczej nie na pierwszej randce pozwolę Ci cieszyć się nieziemską gładkością mojej jedwabistej sierści. Na luksus moich czułości trzeba sobie zapracować.
 
W codziennym obyciu jestem raczej łatwym w obsłudze towarzyszem. Czego potrzebuję? Regularnych spacerów, gdyż nie zwykłem załatwiać się tam, gdzie sypiam. Pielęgnacji, abyś gładkością mojego futerka mógł cieszyć się każdego dnia. Dobrej diety, bo dobra dieta to moje zdrowie.
 
Inne zwierzęta toleruję, o ile nie wchodzą mi w drogę. Z daleka wypatruję, czy mijający mnie kot lub pies nie ma wobec mnie lub mojego Opiekuna jakichś niejasnych intencji. Jeśli stwierdzę, że ma – wyraźnie przystudzę jego domniemane zapędy. Twoją rolą będzie nauczyć mnie, żebym zaufał Twojej ocenie, a nie skupiał się na własnej.
 
Kim mogę być dla Ciebie? Doskonałym towarzyszem każdego dnia. Stróżem ogniska domowego. Kochającym na wyłączność przyjacielem. Kim mógłbyś być dla mnie Ty? Przewodnikiem. Opoką. Drogowskazem. Potrzebuję kogoś, komu zaufam na tyle, że uwierzę, że nie muszę przejmować kontroli. Może to Ty?
Poznajmy się!
Pozdrawiam,
Puszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MUSZEK

PIES MUSZEK OK. 8 LAT 932001000586148 (280/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, spokojny, szukający kontaktu
– dobrze chodzi na smyczy
– uwielbia zabiegi pielęgnacyjne
– nie akceptuje innych psów i kotów

 
Dzień dobry, nazywam się Muszek. Trafiłem tutaj tego lata ­– skąd? Chyba wolałbym nie mówić, bo raczej nie zależy mi na tym, żeby tam wracać. Przyjechałem tutaj wraz ze stadem much, te jednak na szczęście już mnie opuściły i wybrały własną drogę życia. A ja? A ja chyba zaczynam poszukiwania swojej ścieżki.
 
Jestem dużym psem, postawnym i z przybywającymi kilogramami coraz silniejszym. Nie jestem jednak typem „byczka”, co to masą braki w intelekcie łata – jam porządny, subtelny i delikatny chłopak. W stosunku do Człowieka jestem uległy i ciepły. Kocham kontakt, uwielbiam bliskość. Gdybym mógł, to na kolana bym się kochanemu Człowiekowi cały władował!
 
Lubię dbać o siebie. Chciałbym, żeby historia z muchami nigdy już się nie powtórzyła. Kocham czesanie, pielęgnację, a kąpiele nie stanowią dla mnie problemu. Czyścioszek jestem… choć przyznam, że w pomieszczeniach zdarza mi się zapomnieć i nasikać tu i tam. Kwestia praktyki. Uczę się szybko, sądzę więc, że i to nie stanowiłoby wielkiego problemu.
 
Tak jak ludzi kocham bez wyjątków i bez zahamowań, to inne zwierzęta nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Nie lubię psów i nie lubię kotów, w domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem. Na spacerach zdarza mi się naszczekać na innego psa, zdarza mi się pociągnąć za kotem, ale łatwo jest mnie wytrącić z niewłaściwych zachowań, co daje nadzieję, że przy odpowiednim Opiekunie, problemy te będą mogły zostać zapomniane.
 
Szukam Domu, który przede wszystkim nie przerazi się mojego gabarytu. Jestem spory, ale wiesz… Twoje mieszkanie jest pewnie większe niż mój boks. Nie chciałbym dożyć tutaj starości tylko dlatego, że przestraszysz się, że nie zmieszczę się w Twoim pokoju. Zmieszczę. Jeśli zmieszczę się w Twoim życiu, to i metraż Twojego mieszkania nie będzie stanowił problemu.
To co? Przemyślisz to?
Pozdrawiam,
Muszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

NORA

SUCZKA NORA OK. 8 LAT 932001000586165 (318/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-12

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, przyjacielska, otwarta
– sprytna i silna, bywa uparta
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– toleruje inne psy, ale to ona rządzi w międzypsich relacjach
– dobrze chodzi na smyczy, powinna chodzić na szelkach
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne, nie ma problemów z dotykiem

Cześć, jestem Nora, ale nadano mi tutaj też drugie imię… Jakie? Czytaj dalej, a się dowiesz! Trafiłam tutaj na początku sierpnia z interwencji przy ulicy Giełguda. Jeszcze na kwarantannie dałam się poznać jako przemiła, przyjacielska, otwarta i rezolutna sunia!
 
Na początku napiszę coś o swojej urodzie. Jestem duża, trochę za duża jak na amstaffa lub pitbulla, a moje molosowate gabaryty idą w parze z molosowatym charakterem. Mimo wieku, mam całkiem sprawne, długie nogi, umięśniony, rozmachany ogon i coś, czego nie ma tutaj żaden inny pies – zbyt małą żuchwę, więc mój język przez większość czasu znajduje się na zewnątrz paszczy. Nie ma z tą żuchwą wielu problemów, a o tych, które są, chętnie opowie Ci nasza Pani Doktor. Ja dopowiem tylko tyle, że na spacerki powinnam raczej chodzić na szelkach.
 
Mimo wieku i gabarytu, jestem energiczna, skoczna i sprytna. Kocham ruch, spacerki i zwiedzanie – leżenie plackiem przed telewizorem też może być fajne, ale poprzedzić je powinien solidny spacerek. Uwielbiam też eksplorować nowe tereny! Na smyczy chodzę zawodowo – nie ciągnę, chyba że na horyzoncie pojawi się kępka wyjątkowo soczystej trawki – bardzo lubię skubać trawkę – wtedy musisz wykazać się odrobiną refleksu i siły.
 
W relacjach z innymi psami to ja dowodzę. Jestem otwarta na wspólne spacery z innymi czworonogami i tolerancyjna na ich dziwactwa, ale nie przepadam za takimi ogoniastymi, co to uważają, że mogą mi w kaszę dmuchać. No nie mogą – ja rządzę i tyle. Bywam też zaborcza w stosunku do psichbraci, jeśli uznam jakiś przedmiot za swój prywatny – np. zabawkę lub miskę. Nie nakręcam się jednak mocno, raczej jednorazowo a skutecznie daję znać, że coś mi się nie podoba.
 
Ludzi uwielbiam, jednak na moją szczerą i oddaną miłość trzeba sobie zapracować. Nie będę wylewna przy pierwszym kontakcie. Mam w sobie taką dozę wewnętrznej powściągliwości, którą zauważasz dopiero, kiedy poznajesz, czym naprawdę jest moja radość.
 
No to na koniec wróćmy do mojego drugiego imienia. Otóż wołają tutaj na mnie… Jęcząca Marta. Mówi Ci to coś? Jeśli nie mówi, to ja opowiem: potrafię wydawać z siebie odgłosy, które dusze moich przodków do piątego pokolenia wstecz za Tęczowym Mostem z wiecznego spoczynku wyrywają. Kiedy dosięga mnie smutek i frustracja drę się niczym syrena przeciwlotnicza. Gwarantuję – czegoś takiego, to Ty w życiu nie słyszałeś. No ale… Może jesteś akurat śpiewakiem i docenisz moje talenty wokalne?
No i oto cała ja! Czekam, aż mnie pokochasz!
Pozdrawiam,
Nora

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

TOTINKA

SUCZKA TOTINKA OK. 13 LAT 941000011176455 (390/11)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C-3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– cicha, łagodna, nieśmiała, delikatna
– przez dziesięć lat niedotykalska, dziś uczy się bycia psem domowym
– dobrze choć powolutku chodzi na smyczy
– pozwala na dotyk, ale boi się gwałtownych ruchów
– nie lubi być brana na ręce
– szuka spokojnego, wyciszonego Opiekuna


Cześć, nazywam się Toti i jestem kobietą. Zapytasz: cóż w tym takiego, żeś postanowiła to tak podkreślić? A ja powiem: dziesięć lat żyłam tutaj jako mężczyzna, wyobraź sobie! Jak to? Co to? A no widzisz… Bo ja przez dziesięć lat byłam dziczą kosmatą –nietykalską, niewyłapywalną, spanikowaną. Aż w końcu ktoś się uparł, że zrobi ze mnie psa domowego, zrobił i odkrył, że nie mam… no. Że jestem kobietą.
 
Jestem delikatna, wrażliwa i trochę taka ciapa ze mnie. Moje wielkie zdziwione oczy niejednego za serce już chwyciły, ale ja przez lata opierałam się ludzkim zalotom. Dziś jestem już gotowa na Dom, a po dawnym stresie zostały tylko okruszki.
 
Na smyczy chodzę już dobrze, choć raczej we własnym, powolnym tempie preferuję patrolować okolice. Nie przepadam za ulicznym zgiełkiem, ruchliwymi miejscami, dla mnie raczej spokojne, dobrze znane zakątki. Dużo lepiej radzę sobie w nowych sytuacjach, kiedy do mnie mówisz. Wiesz, bo baby to sobie lubią pogadać.
 
W kontakcie z Człowiekiem jestem raczej zapobiegliwa i ostrożna, ale grzecznie poddaję się zabiegom pielęgnacyjnym, dzielnie pozwalam oporządzić się na spacer i po spacerze, a nawet jeśli coś mi się nie podoba, to nigdy nie pokazuję zębów. Głaskanie zaczynam rozumieć i może nawet je polubię, ale raczej powolne i delikatne, nigdy z zaskoczenia i nigdy gwałtownie. Nie lubię za to być brana na ręce. Staram się być silna i niezależna.
 
Jakiego Opiekuna szukam? Przede wszystkim takiego, który doceni moją kobiecą delikatność, czule i z oddaniem zaakceptuje te okruszki dawnej (dawnego) mnie i zrozumie, że abym była szczęśliwa i aby on był ze mną szczęśliwy, musimy być dla siebie bratnimi duszami, które ponad wszystko cenią sobie ciszę, spokój i łagodną rutynę dnia codziennego. Może to Ty?
Czekam,
Toti

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ARCZI

PIESEK ARCZI OK. 7 LAT 932001000586155 (248/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, energiczny, ciekawski
– zna podstawowe komendy, ale potrzebuje nauki skupienia
– uczy się dobrze chodzić na smyczy
– na spacerach potrzebuje kogoś, kto zastąpi mu oczy
– akceptuje inne zwierzęta
– w pomieszczeniach czuje się swobodnie, ale jest trochę nieuważny

Cześć, nazywam się Arczi. Przyjechałem tutaj pod koniec czerwca z Traktu Świętego Wojciecha, gdzie pewien czas się błąkałem. Błąkanie się przy ruchliwej ulicy jest niebezpieczne dla każdego psa, a co dopiero dla psa niewidomego takiego jak ja? Dobrze, że moja przygoda skończyła się w Schronisku, a nie… gdzieś indziej.
 
No tak, zatem już wiesz – nie widzę. Raczej nie urodziłem się taki, bo wciąż bywa, że ciężko jest mi poradzić sobie z omijaniem przeszkód. Nie do końca jeszcze potrafię polegać na innych niż wzrok zmysłach. Bywam absolutnie nieporadny, potrzebuję wsparcia Człowieka.
 
Nie sprawia to jednak, żem jakiś tam wystraszony nieśmiałek. O nie! Jestem duży, silny i święcie przekonany, że skoro ja nie widzę przeszkód… to te przeszkody uskoczą mi z drogi. Jestem energiczny, ciekawski, ruchliwy, wszędzie mnie pełno! Uwielbiam eksplorować nowe przestrzenie – i zamknięte, i otwarte. A jeśli w pomieszczeniu znajduje się za dużo przedmiotów, nie omieszkam ich staranować.
 
Na spacerach więc potrzebuję Twojego wsparcia w doborze trasy, na której nie pojawi się zbyt wiele przeszkód. Na smyczy trochę ciągnę, ale powoli uczę się nad tym panować. W pomieszczeniach zamkniętych natomiast potrzebuję… cierpliwości. Jestem wszędobylski, co sprawia, że co chwilę coś zrzucę, przetrącę, przesunę. Może gdybym mógł przebywać w jakimś pomieszczeniu na stałe, to zapamiętałbym jego rozkład i udałoby mi się zachowywać trochę mniej destrukcyjnie?
 
Inne zwierzęta lubię, ale nie jestem oczywisty w kontaktach z nimi (trochę szczekam, czasem wpadam na kolegów), dlatego też powinienem poznawać raczej psy raczej pozytywnie nastawione do innych czworonogów. W boksie mieszkam z koleżanką, a za ścianą mam kolegę – w tym gronie dogadujemy się bardzo dobrze.
 
Mówią, że zaproszenie do swojego życia psa niepełnosprawnego to wyzwanie. A ja to się pytam: a sądzisz, że ślepota w Schronisku wyzwaniem nie jest? Bądź dzielny, miej ikrę, zachowaj klasę i adoptuj mnie! Mimo wszystko! Spraw, aby nasze wspólne życie już nigdy nie spotkało się z tak wielkimi wyzwaniami, jakim udało mi się sprostać samodzielnie do tej pory. Bo razem moglibyśmy więcej.
Pozdrawiam,
Arczi

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

HANNIBAL

PIESEK HANNIBAL OK. 4 LATA 932001000586135
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA; TAK
KASTRACJA; TAK
BOKS; 2

SZYBKA ŚCIĄGA:
– aktywny, głodny wrażeń, ciekawski
– typ jedynaka, choć odpowiednia socjalizacja da mu możliwość zabawy z innymi psami
– ma tendencje do sprawdzania człowieka – kiedy już zaufa, otwiera się i staje posłuszny
– zna podstawowe komendy, choć bywa rozproszony, potrzebuje silnych bodźców, by się skupić
– zna pomieszczenia wewnętrzne, choć zdarza mu się znaczyć, gdy jest gdzieś pierwszy raz
– wymaga pewnego siebie, zdecydowanego na pracę z psem Opiekuna

Cześć, jestem Hannibal. Ale pieszczotliwie można do mnie Hania wołać, męskości mi nie brak, to i babskie imię mi nie zaszkodzi. Trafiłem tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z ulicy Kwietnej, wcześniej jakiś czas kręciłem się w okolicach Oliwy.
 
We krwi mogę mieć i amstaffa, i wyżła, a nawet i labradora. Jestem wielkim, pięknym i postawnym psem, ale geny zafundowały mi dosyć skomplikowaną osobowość, którą doceni jedynie koneser! Nieszczęście chciało, że to nie koneser mnie wychowywał, a człowiek bez pojęcia o psich temperamentach, dusząc we mnie naturalną ciekawość, bystrość umysłu i inteligencję, a krzewiąc niepewność siebie i poczucie niższości. Tutaj jednak powoli zaczynam uczyć się życia na nowo.
 
Awersyjne metody wychowawcze, którym bez wątpienia zostałem poddany, poskutkowały u mnie problemami, których eliminacja zabierze pewnie trochę czasu w nowym Domu. Nie ufam wszystkim ludziom. A tych, którym chciałbym zaufać, początkowo testuję. Twoją rolą w naszej relacji jest poprowadzić początki naszej znajomości tak, abyśmy się do siebie nawzajem nie zrazili.
 
A potem… A potem to już inna bajka. Ci, którzy znają mnie dobrze, potwierdzą, że znajomość ze mną i spacerki to czysta przyjemność. Kiedy już uznam Przewodnika za swojaka, to nagle okazuje się, że na smyczy chodzę pięknie, że nie zaczepiam innych zwierząt, że nie skaczę ludziom na plecy, ręce (i gdzie się da), że melduję się co jakiś czas, szukając aprobaty dla swoich ruchów, bo uwielbiam być chwalony!
 
W warunkach domowych zachowuję się jak ogromne szczenię. Pcham się na kolana, wiję, przewracam, wszystkiego jestem ciekaw. W nowych miejscach zdarza mi się nasikać, ale to raczej kwestia manifestacji własności niż niechlujstwo, mówię Wam. Nie mam problemów z dotykiem, poddaję się zabiegom pielęgnacyjnym, a u weterynarza to ja trochę się jednak cykam, więc raczej wolę się chować na nogami Opiekuna.
 
Jeśli szukasz psa z ogromnym potencjałem – oto jestem. Jeśli sądzisz, że uda Ci się tego potencjału nie zmarnować – oto jestem! Wiesz, mimo że w Schronisku czuję się dobrze i to właściwie dopiero tutaj dowiedziałem się o ludziach najwięcej, to nie chciałbym tutaj wracać, kiedy stwierdzisz, że jednak nie ufasz mi i nie chcesz ze mną dalej pracować… Szukam osób, które udowodnią światu, że zmarnowane lata, które mam za sobą, da się zrekompensować. To może Ty?
 
Pozdrawiam,
Hannibal

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.