ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

Mr. DAKOTA

PIES DAKOTA OK. 11 LAT 941000011175988 (356/09)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
BOKS: D-7

Szybka ściąga:
- pozytywny stosunek do ludzi, dzieci
- toleruje wybrane psy, do kotów nie sprawdzono
- czuje się swobodnie w pomieszczeniach zamkniętych
- dobrze jeździ samochodem i autobusem
- zna wszystkie komendy
- dobrze chodzi na smyczy
Dzień dobry, nazywam się Dakota. Pan Dakota!
W Schronisku jestem od 2009 roku. Długo, prawda? Niestety przez te wszystkie lata nie znalazł się nikt, kto byłby na tyle odpowiedzialny, żeby móc zaprosić mnie do swojego domu. Wiem, wiem, że jestem śliczny, ale też bardzo wymagający. Potrzebuję odpowiedniego podejścia, konsekwentnego właściciela i dużo miłości.
Jestem przyjacielski, łagodny i otwarty na nowych ludzi.Uwielbiam zabawy z piłką, sznurem, wspaniale pływam. Zabiegi medyczne, pielęgnacyjne znoszę bardzo dobrze. Kaganiec znam, dobrze dobrany nie jest dla mnie problemem. Czasami z nudów potrafię zniszczyć cos w swoim boksie.
Za młodu byłem niesfornym białasem, potrafiłem skutecznie uprzykrzyć życie pracownikom Schroniska. Teraz, z racji mojego wieku, uwielbiam wylegiwać się na słonku, być drapanym po brzuchu lub za uchem. Nie w głowie mi już szaleństwa, choć wciąż temperamentu mi nie brak i moja nowa Rodzina powinna mieć to na uwadze.

Pozdrawiam Mr. Dakota


 

Zostałem objęty wirtualną adopcją przez Aleksandrę.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

WAJRAK

PIES WAJRAK OK. 5 LAT 932001000586542 (388/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 35

Szybka ściąga:
– kontaktowy i skupiony
– uwielbia pieszczoty
– nie ma problemów z pomieszczeniami zamkniętymi
– dobrze chodzi na smyczy
– jego sierść wymaga regularnej pielęgnacji
– neutralny stosunek do innych zwierząt
– potrzebuje dużo ukierunkowanego ruchu (sporty – bieganie, dogtrekking itd.)


 

Cześć, jestem Wajrak i sądzę, że w kategorii wyjątkowych północniaków to mam szansę na pierwsze miejsce. Spójrz tylko na moje uszy! Czyż nie są nieziemskie?

Pierwsze co tutaj o sobie opowiedziałem to było to, jak ja bardzo lubię wodę. Oj, uwielbiam! Czy to bieżący strumień, czy to woda w misce, czy kałuża, to ja pierwszy jestem obok i czerpię przyjemność z mokrej zabawy. Wesoły i rozrywkowy ze mnie chłopak.

Jak to na północniaka przystało, mam sporo energii. Potrzebuję więc Domu, który pomoże mi tę energię codziennie rozładowywać. Wiesz, jak to mówią – ruch to zdrowie. Dla mnie przede wszystkim zdrowie psychiczne.

Mimo rozpierającej mnie energii, jestem bardzo rozważnym i skupionym psem. Potrafię poprawnie korzystać ze smyczy, w pomieszczeniach zamkniętych zachowuję spokój i czuję się swobodnie. Znam też podstawowe komendy i chętnie je wykonuję – nie jestem jakiś tam krnąbrny, jak wielu z moich północnych braci.

Choć dobrze odnalazłem się w Schronisku, jestem psem, któremu na dłuższą metę pobyt tutaj może zamącić w głowie – jestem bowiem bardzo zapatrzony w człowieka i kontakt z Opiekunem jest dla mnie podstawą komfortu psychicznego.

Nie pozwól mi więc długo czekać – mądry, wesoły i kontaktowy północniak to marzenie każdego miłośnika typu psów, które reprezentuję.

Do zobaczenia niebawem!
Wajrak


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HERMES

PIES HERMES OK. 11 LAT 616004900210002 (250/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-1

Szybka ściąga:
– pozytywny stosunek do ludzi
- nie lubi innych psów
- czuje się swobodnie w pomieszczeniach zamkniętych
- dobrze chodzi na smyczy

– uwielbia spacery


 

Dzień dobry, jestem Hermes, a do Schroniska trafiłem w  02.05.2017 roku. Byłem bardzo przestraszony, wychudzony i zaniedbany. Starość też dawała mi się we znaki… Dziś, kiedy się otworzyłem i dałem poznać, mogę powiedzieć o sobie znacznie więcej. I to pozytywnych rzeczy!

Na spacerach nie sprawiam problemu. Czasami pociągnę, jeśli coś mnie w trawie zainteresuje, czasami zaczaję się na innego psa, jednak jest to do opanowania przy uważnym Opiekunie. Pomimo wieku mam ochotę pokazywać innym psom swoją siłę i męskość.

W pomieszczeniach zamkniętych czuję się doskonale. Uwielbiam kontakt z ludźmi, kocham ich dotyk, pieszczoty. Zabiegi medyczne, pielęgnacyjne znoszę bardzo dobrze. Kaganiec znam, dobrze dobrany nie jest dla mnie problemem.

Nie jestem staruszkiem, jakiego sobie wyobrażasz widząc moją metrykę – mimo swojego wieku i problemów zdrowotnych (jaskra, gorzej widzę),wciąż jest we mnie energia i radość życia. Czekam na kogoś, kto da mi miłość, przyjaźń i Dom. Jeśli to czytasz i wiesz, że to o Tobie mowa – nie pozwól mi czekać, młodszy już nie będę!

Pozdrawiam, Hermes

ZOSTAŁEM OBJĘTY WIRTUALNĄ ADOPCJĄ PRZEZ UCZNIÓW SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 2 W PRUSZCZU GDAŃSKIM


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

SZARUSIA/LUSIA/

SZARUSIA /LUSIA/ OK. 10 LAT 932001000586940 (274/18)
WIELKOŚĆ: DUŻA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA
BOKS: WETERYNARIA

Szybka ściąga:
– spokojna i nienachalna
– lubi przytulanie
– dobrze chodzi na smyczy
– świetnie dogaduje się z innymi psami
– zachowuje czystość w boksie
– jest łakomczuchem


 

Dzień dobry, na imię mi Szarusia, ale mówią tu też o mnie Lusia po prostu. Trafiłam tutaj w maju 2018 roku w drodze interwencji jako dosyć mocno wygłodzona bida. Dziś już trochę ciałka nabrałam, ale jem wciąż łapczywie, więc na wstępie już zaznaczę, że potrzebuję Domu, który mądrze poprowadzi moją dietę, abym mogła zachować sprawność i uniknąć otyłości.

Jestem cicha i delikatna, unikam wszelakich konfliktów i choć bardzo cenię sobie towarzystwo człowieka, nie jestem nachalna, a w konfrontacji z innym psem po prostu się wycofuję. Mam duże kompetencje socjalne i w stadzie psów świetnie sobie radzę. Spokojnie mogłabym więc zamieszkać w jakiejś wielopsiej rodzinie.

Spacerki lubię i doskonale wiem, jak korzystać ze smyczy. Ponadto jestem posłuszna i skupiona, kiedy mam możliwość obcować sam na sam z Opiekunem. W moim schroniskowym boksie sypialnym jeszcze nigdy nic nie poniszczyłam, a w kwestii zachowywania czystości inni powinni brać ze mnie przykład.

Jestem sobie taka po prostu Lusia: spokojna, nienachalna, kochająca… Szukam Domu, który tak jak ja ceni sobie umiar i rozwagę. Domu, który już nigdy nie pozwoli mi poczuć, czym jest głód – fizyczny i psychiczny.

Pozdrawiam,
Szarusia vel. Lusia


Adopcja po konsultacji z lek. wet. schroniska

Opis opracowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

DALIA

SUCZKA “DALIA” OK. 1,5 ROKU 616093900209038 (108/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 6

Szybka ściąga:
–zna wiele komend
– posłuszna i skupiona
– wymaga konsekwentnego podejścia i wytyczenia jasnych granic
– akceptuje inne psy


“Dzień dobry, jestem Dalia.

Los paskudnie ze mnie zakpił i trafiłam tutaj już drugi raz. Pierwsza adopcja miała miejsce zaraz po kwarantannie, niestety konflikt charakterów sprawił, że znalazłam się tutaj po raz drugi. Tak bywa. Plusem tej sytuacji jest to, że dziś mogę Wam o sobie więcej opowiedzieć.

Całkiem dobrze się o mnie tutaj mówi – że jestem bardzo inteligentna, pojętna, szybko się uczę i jestem skupiona na Przewodniku. Właśnie – na Przewodniku. Jeśli chcesz mieć we mnie przyjaciółkę, powinieneś być mi Przewodnikiem, czyli takim drogowskazem, powinieneś jasno wyznaczyć granice, podyktować mi zadania, ustalić warunki wspólnego życia zaraz po tym, jak mnie do swojego Domu zaprosisz. Bez tego… zacznę wierzyć, że jestem od Ciebie mądrzejsza i nie zdziw się, kiedy będę próbowała Ci wejść na głowę!

Znam całkiem sporo komend i bez wahania je wykonuję w każdej sytuacji. Umiejętność niewzruszonego skupienia to moja wielka zaleta. Radość sprawia mi nauka nowych rzeczy, więc szukam Domu, który lubi trenować z psem. Spacer na smyczy ze mną to czysty relaks – jestem uważna i często sprawdzam, czy aby nie oddaliłam się za bardzo od mojego Przewodnika.

Oprócz tego że jestem zadaniowa baba, co lubi mieć umysł zajęty, jestem też bardzo czuła i uwielbiam pieszczoty. Łatwo też się przywiązuję –do ludzi oraz do psów. Tutaj mam swojego ukochanego psiego chłopaka, którego historia jest bardzo podobna do mojej.

Z innymi psami bawię się chętnie, choć należę do tego typu psich charakterów, co cenią sobie ostre zapasy, a nie jakieś tam szczeniackie skakanki i przeciąganie sznura. Gdy się bawię, lecą wióry i sierść lata w powietrzu! Należy mi więc szukać kompanów, którzy to zrozumieją i nie odczytają jako agresji.

Żeby nie było niespodzianek i żeby wszystko było jasne raz jeszcze powtórzę: jestem świetną sunią, ale taka pozostanę jedynie w rękach kogoś, komu będzie się chciało mną profesjonalnie zająć już od pierwszych dni po adopcji. Potrzebuję kogoś, kto mądrze poprowadzi mnie przez życie i nie pozwoli zwątpić w to, że to on z naszej dwójki jest właśnie Przewodnikiem.

Pozdrawiam,
Dalia”


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


 
 

KAMYK

PIES KAMYK OK. 10 LAT 616093900209009 (67/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-16

Szybka ściąga:
– niezależny
– mało aktywny
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze znosi pielęgnację
– nie powinien chodzić po schodach


 

Dzień dobry, jestem Kamyk

Moje imię wiele o mnie mówi: raz, że zostałem przywieziony do Schroniska z Kamiennej Grobli, a dwa, że jestem stary jak głaz. Co tu w bawełnę owijać – jestem i tyle. Moja starość to przede wszystkim zwyrodnienie kręgosłupa, które zaowocowało czterema miesiącami kwarantanny, gdzie powoli dochodziłem do siebie i doszedłem na tyle, aby dziś móc chodzić na spacery.

Mówią tutaj o mnie, że stary cwaniak jestem. Że jak czegoś nie chcę, to szare komórki sprawnie przekalkulują, co muszę zrobić, żeby niechciane mnie nie spotkało. Robię uniki, aby nie wrócić z wybiegu, szybko się schylam, kiedy chcesz mnie złapać, skręcam w inną alejkę, kiedy wracamy do boksu… kiedyś to ja jak nindża byłem.

Lubię spacery, najbardziej te na długiej lince, która daje mi poczucie wolności. Galopuję wtedy przed siebie niczym młodzik!

Nie mam problemów z pielęgnacją, kąpielą i takimi tam, bo lubię dotyk i pieszczoty. Spokojnie daję się wyczesywać, dotknąć możesz mnie wszędzie. Ufam Człowiekowi, na szczęście nie doświadczyłem w życiu wielu powodów, żeby to zaufanie stracić.

Jeśli chodzi o warunki, których szukam na jesień życia, to zdecydowanie nie jest to ten schroniskowy kojec. Krążą tu o mnie różne opinie – że trochę we mnie psa stróżującego, ale też całkiem sporo kanapowca, bo czysty ze mnie facet. Powinienem więc, przy odrobinie dobrej woli, sprawdzić się w każdej Rodzinie.

Taki to ja: głowa młoda, pomysły szczeniackie, niezależna dusza wagabundy, ale ciało już nie to… Jednak z szaleństw młodości przyjdzie mi niedługo zrezygnować i osiąść gdzieś na stałe. Dasz mi szansę? Będę wdzięczny. Pozdrawiam, Kamyk.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

LOLO

PIES LOLO OK. 7 LAT 932001000586603 (263/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-6
 
Szybka ściąga:
– silny
– uczy się chodzić na smyczy
– przyjazny dla dorosłego człowieka
– niepewny w pomieszczeniach zamkniętych
– stróżujący, wokalizujący
– nie lubi innych psów
– zna podstawowe komendy


“Cześć, jestem Lolo i mogę powiedzieć, że moja przygoda ze Schroniskiem uratowała mi życie. Od dziś będę z uporem powtarzał: kastracja to szacunek dla psa – bo nie wszystko co boli jest widoczne gołym okiem.

Jestem dużym psem w kwiecie wieku, moje gabaryty idą w parze z ogromną siłą, nie jestem więcpartnerem dla jakiegoś ułomka. W ekscytacji umiem skoczyć na przewodnika, a na smyczy jeszcze uczę się chodzić (choć z każdym dniem jest coraz lepiej!), szukam więc partnera silnego fizycznie i zdecydowanego.

Lubię ludzi, choć przy pierwszym kontakcie bywam zapobiegawczy i mogę trochę poszczekać na Ciebie zanim się zaprzyjaźnimy. Nie mam obiekcji ani wyjątkowych względów dla żadnej płci ludzkiego gatunku, ale już ludzkie dzieci nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Jakoś tak wolę je obszczekać, obwarczeć lub zignorować ostentacyjnie…

Dużym zaskoczeniem tutaj w Schronisku jest dla mnie prawo wstępu do pomieszczeń zamkniętych. Szczerze powiem, że kiedy ostatnio wszedłem do budynku i później do małego pokoiku, to byłem nieźle skołowany – szukałem wyjścia przez okno, poruszałem się na przykurczonych nogach, absolutnie każdy element wyposażenia był dla mnie obcy i ciekawy. Człowiek zaprosił mnie do swojej budy! Niebywałe! Mówią mi, że mimo wszystko warto się przekonać do tych ludzkich bud, bo czekają w nich kanapy. A kanapy to podobno takie lepsze legowiska są. Będę zatem trenował!

Mój stosunek do innych psów jest jasny – nie lubię ich i tyle. Swoją postawę wobec pobratymców potrafię wyrazić w bardzo dosadny sposób, stąd też szukam Przewodnika, który poradzi sobie z moim temperamentem i siłą. Musisz mi pomóc nauczyć się panować nad emocjami, aby nasze wspólne życie było komfortowe.

Dobrym zwiastunem szybkich sukcesów naszej wspólnej nauki jest to, że znam podstawowe komendy i ochoczo je wykonuję nawet w silnej ekscytacji. Jestem mądrym psem, którego inteligencją trzeba tylko rozsądnie pokierować.

Czekam na Dom, najfajniej taki z ogrodem, bo mam dużą potrzebę stróżowania, i ludzi, którzy będą wiedzieli jak nauczyć mnie bycia psem rodzinnym.” Pozdrawiam, Lolo.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

Zostałem objęty wirtualną adopcją przez Państwa Katarzynę i Ryszarda Jegorow. Dziękuję :)

 

BORYS

PIES BORYS OK. 8 LAT 616093900089906
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 27
 
“Cześć, jestem Borys.

Wystarczy na mnie spojrzeć, żeby wiedzieć, że ja to własne zdanie mam. Płynie we mnie krew malamutów, niezależnych wolnych duchów północy. I choć psem wiernym być potrafię jak nikt inny, wiedzieć musisz, że malamut zawsze będzie bardziej swój niż Twój. Jestem psem dla tych, co cenią wielkie osobowości.

Wszystko to absolutnie nie znaczy, żem jakiś problematyczny chłopak. Co to, to nie! Na spacerach chodzę wzorowo – zawsze przed Człowiekiem, ale gesty sterowania smyczą nie są mi obce, nie w głowie mi też zabawa w przeciąganie, a komendę „zostaw” rozumiem doskonale. Wspaniale sprawdzam się również jako biegacz – potrafię biec z Przewodnikiem, zawsze trochę z przodu, ale z ogromną uwagą staram się nie szarpnąć Człowieka na smyczy.

Inne psy toleruję wybiórczo. W boksie mieszkam z dwiema dziewczynami o różnych temperamentach, ale zdarza mi się wdać w konflikt z innym psem, zwłaszcza w momencie silnych emocji. W relacjach z innymi czworonogami lubię po prostu mieć ostatnie zdanie i nie pozwolę sobie w kaszę dmuchać, jeśli więc chciałbyś abym stał się kolejnym psim domownikiem, członkiem stada, musiałbyś mieć jednak sporą wiedzę na temat psiego języka i socjalizacji.

Z ludzkimi dziećmi dobrze się dogaduję, miałem tutaj okazję spotkać takie małe osobniki. Jednak z uwagi na moje słuszne gabaryty oraz to, że czasem daję się ponieść emocjom i cieszyć dosyć wylewnie, wolałbym zamieszkać ze starszymi dziećmi, takimi które trudniej jest przypadkiem uszkodzić.

Tak samo jak długie spacery uwielbiam też głaskanie. Jestem idealny w przyjmowaniu czułości. Opanowany, majestatyczny… mięciutki i gładki. Musisz jednak pamiętać, że sierść taka jak moja wymaga stałej pielęgnacji, aby te nasze przytulańce były przyjemnością.

Piękny pies o pięknej duszy, tak tutaj o mnie mówią. Chciałbym, abyś i Ty dostrzegł to we mnie. Dostrzegł i uszanował. A wtedy będzie nam się żyło razem długo i szczęśliwie.” Czekam, Borys.

(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

DERESZ

PIES “DERESZ” OK. 6 LAT 616093900208904 (235/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 10
 
” Dzień dobry, jestem Deresz.Trafiłem tutaj po koniec kwietnia, ale wciąż trochę niepewnie czuję się w schroniskowej rzeczywistości. Mówią o mnie jednak „cicha woda”, bo choć jestem wycofany, to gdy zwietrzę okazję do czmychnięcia… to będę próbował.

Mam też swoje zdanie i jestem uparty. Komend to ja za darmo nie wykonam, chyba że bardzo Cię polubię, to wtedy ewentualnie się zastanowić mogę.

Inne psy na tym etapie mojego życia mnie nie interesują, jestem bardzo rozproszony moją nową sytuacją, więc i mój stosunek do innych zwierząt nie może być teraz jeszcze prawidłowo oceniony.

Na smyczy zdarza mi się pociągnąć ina spacery potrzebuję dobrej obroży lub szelek, bo jestem typem kombinatora, który obcej osobie na pewno będzie próbował zwiać w chwili nieuwagi. Taki ze mnie cwaniak!

Pomimo tego schroniskowego szoku, który mocne piętno na mnie odciska, jestem bardzo kontaktowym i miłym psem, który szuka wsparcia w człowieku, tylko jeśli mu zaufa.

Bardzo już chciałbym mieć takiego człowieka na stałe, z którym moglibyśmy się poznać i pokochać. A wtedy to ja będę psem idealnym!” Pozdrawiam, Deresz.

(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

KRYSZTAŁ

PIES “KRYSZTAŁ” OK. 10 LAT 616004900210212 (155/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-17
 
“Dzień dobry, jestem Kryształ. Trochę zdziwienia wywołałem, kiedy tutaj trafiłem. W sumie to się nie dziwię zdziwieniu temu, bo ja sam wyglądam, jakbym wiecznie się czemuś dziwił. Na pewno nie można obok mnie przejść obojętnie, bo odrobinę różnię się od innych psów ­– noszę bowiem głowę w dosyć niestandardowy sposób… Tutejsza Pani Doktor zbadała mnie od stóp do krzywego karku i to ona najlepiej opowie Ci o tym, jak się mną opiekować i jaki wpływ na moje życie ma ta moja przypadłość. Słyszałem też, że Pani Doktor chętnie wysłałaby mnie na bardziej specjalistyczne badania, ale do tego musiałbym jeszcze zebrać trochę pieniędzy, a ja, Drodzy Państwo, to goły i wesoły jestem, portfela nawet nie mam.Ale wiesz… ja wcale nie składam się tylko z tych krzywizn. Ja to tak naprawdę prosty chłopak jestem! Uwielbiam towarzystwo człowieka, uwielbiam głaskanie i przytulanie. Głośno komunikuję potrzebę kontaktu, kiedy widzę znajomą twarz zza krat boksu. Nie mam absolutnie żadnego problemu z dotykiem, możemy się przytulać i głaskać i czesać w każdy sposób – najchętniej to na świeżej trawce, z brzuchem wywalonym ku słońcu.

Na spacerze ładnie truchtam przy nodze, choć zdarza mi się, że zaczynam się gdzieś śpieszyć i wtedy, trochę mogę Cię pociągnąć. Moja głowa wpływa na mój chód, trochę plączą mi się nogi i poruszam się w charakterystyczny niezborny sposób, ale to zupełnie nie wpływa na jakość spaceru ze mną!Tak samo jak każdy inny pies lubię sobie powąchać i poznaczyć teren, jestem zainteresowany innymi psami i lubię dumnie przeparadować przed innym samcem zaznaczając, że ja też chłop na schwał przecież jestem!

Uwielbiam piłeczki i chętnie za nimi biegam. Musisz jednak pamiętać, że lepiej jak mi te piłeczki kulasz po ziemi, bo jak patrzę w górę za lecącą piłką, próbując obliczyć trajektorię jej lotu… to się przewracam. Cóż.

Bywam niezależny i mam swoje zdanie. Zdarza się, że przy powrocie do boksu zapieram się i nie chcę wchodzić. Oprócz zapierania się nogami nie wykazuję jednak przy tym żadnych negatywnych zachowań – bo ja prosty i wesoły chłopak jestem, tak jak już mówiłem.

Co tu więcej gadać. Jeśli szukasz zwykłego psa, prostego przyjaciela – oto jestem. Chętnie zamieszkam w domu z ogrodem, gdzie mógłbym dokazywać z piłeczkami i odstraszać intruzów zza płota. Oj, marzenia, marzenia… Nawet nie wiesz, ile marzeń w takiej przekrzywionej główce się kryje. Wpadaj mnie poznać, obiecuję być psem, o jakim Ty marzysz.” Pozdrawiam, Kryształ.

Ew. adopcja po konsultacji z lekarzem weterynarii schroniska.

(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.