ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

JAGODA

SUCZKA JAGODA OK. 10 LAT 932001000586412 (579/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
WET. DLN.

SZYBKA ŚCIAGA:
– łagodna, otwarta na człowieka, delikatna
– uwielbia pieszczoty i pielęgnację sierści
– akceptuje inne zwierzęta
– nie zna pomieszczeń zamkniętych, ale powoli się uczy
– nie lubi chodzić na spacery, szuka domu z ogrodem
– łakomczuch

Cześć, nazywam się Jagoda i mimo że mieszkam tu już jakiś czas, to mało kto wie, że tutaj jestem. Nieśmiała ze mnie panienka do szpiku kości i mieszkam w wyciszonej części Schroniska, gdzie jest mi całkiem dobrze, ale niestety mało kto tu zagląda… Dałam się więc zaciągnąć na sesję, bo powiedziano mi, że wśród miłośników Promyka może być ktoś, kto szuka właśnie takiego nieśmiałka jak ja.
 
Jestem absolutnie przyjazną, kontaktową, łagodną i kochającą sunią. Uwielbiam kontakt z Człowiekiem i nawet obcym ludziom podstawiam swój puchaty łepek do głaskania, a puszystym tyłkiem napieram na kolana sugerując drapanie nadogonia. Szybko i bardzo mocno przywiązuję się do Opiekuna. Więc jak już mnie pokochasz, to wiedz, że miłość ma będzie wielka, nieskończona.
 
Ostatnio odwiedziłam salon psiej urody i perfekcyjnie spisałam się w trakcie wszelakich zabiegów pielęgnacyjnych. Nawet jeśli coś mi się nie podoba, to po prostu zamykam się w sobie i kontempluję własne nieszczęście w swojej główce. Nie mam tendencji do eksponowania swojego niezadowolenia.
 
Zapytasz, co tak wspaniała sunia robi jeszcze w Schronisku? Bo wiesz… Ja mam taki mały problem z wychodzeniem z miejsc, które poznam. Nie lubię opuszczać znajomych przestrzeni. Boję się otwartych terenów, spacery mnie przerażają, ruch uliczny to dla mnie katorga. Panikuję, blokuję się, uciekam… I choć wykonałam już sporo pracy i czasem uda się mnie namówić na krótki spacer, to jednak na tym etapie szukam jedynie domu z ogrodem, w zacisznej okolicy. No i Opiekuna, który zrozumie, że można się bać.
Zrozumiesz?
Pozdrawiam,
Jagoda

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

PETUNIA

SUCZKA PETUNIA OK. 5 LAT 616099000006495 (173/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A

SZYBKA ŚCIĄGA:
– energiczna, pogodna
– potrzebuje czasu, by zaufać, ale później ufa już bez granic
– lubi długie wycieczki, kocha pływać
– nie przepada za innymi psami

Dzień dobry, jestem Petunia. Ja trafiłam tutaj razem z dwójką moich braci w wyniku interwencji. Jedno z nas we frustracji ugryzło człowieka, a podziękowano za wspólne życie całej trójce. Nic to. Pora na nowe.
 
Początkowo bałam się otworzyć. Wszystko tutaj było obce, straszne, głośne… Czułam się samotna i opuszczona. Dziś już jednak powolutku otwieram się na nowe znajomości, a w tych już zawartych przyjaźniach dałam się poznać jako kontaktowa, wesoła, energiczna i żywiołowa sunia.
 
Lubię długie spacery, lubię zabawy, lubię kąpiele, lubię głaskanie, a czasem i jakiegoś psa polubię (choć generalnie stronię od psiego towarzystwa, pokazując zęby). Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych, bo w mieszkaniu żyłam do tej pory, i zachowuję w nich czystość i porządek.
 
Urodę mam niecodzienną. W rodzinie zdecydowanie miałam jakiegoś amstaffa lub staffika, jednak raczej w dalszej niż w bliższej. Niemniej od TTB mam temperament: w kaszę sobie nie dam dmuchać, jestem bardzo energiczna i do szczęścia potrzebuję zmęczenia zarówno fizycznego, jak i psychicznego.
 
Jestem sunią, która, gdy zaufa, to ufa tak już ostatecznie, bez wątpliwości w intencje przyjaciela. Pozwalam się pielęgnować, a nawet brać na ręce. Zyskując moje zaufanie, zyskujesz więc przyjaciółkę na śmierć i życie, wierną, wpatrzoną i oddaną… Czy to nie takiego psa właśnie szukasz?
 
Pozdrawiam,
Petunia

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MALWINEK

MALWINEK OK. 5 LAT 616099000006494
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: K-5
SZYBKA ŚCIĄGA:

– łagodny, kontaktowy, wesoły
– uczy się chodzić na smyczy, coraz lepiej mu to wychodzi
– lubi aktywne spacery
– nie zna komend
– uczy się pomieszczeń zamkniętych: jest w nich grzeczny, ale niepewny


Dzień dobry, nazywam się Malwinek, bo kiedy tylko tutaj trafiłem, zakrzyknięto, żem bardzo podobny do tutejszej pani na włościach – suni Malwinki. No nie wnikam, Malwinka jest ładna, poznaliśmy się, ale ja uważam, że troszkę lepszą formę trzymam, bo i bardziej sportowy ze mnie chłopak.
 
Jestem wesołym, energicznym i kontaktowym psem. Lubię ludzi i inne zwierzęta, więc jak najbardziej mógłbym stać się członkiem jakiejś większej rodziny.
 
Bardzo lubię aktywne spacerki, choć jeszcze nie do końca opanowałem tajniki chodzenia na smyczy. Podczas przechadzek zdarza mi się trochę kręcić i plątać pod nogami, ale ja to bystry chłopak jestem, przy regularnych spacerach szybko nauczę się poprawnie poruszać przy Przewodniku.
 
Sławę w Schronisku przyniosły mi moje samodzielne eskapady. Jestem takim trochę powsinogą i nie odpuszczę żadnej okazji, by wyślizgnąć się komuś między nogami z boksu, by pójść samodzielnie zwiedzać świat. Jeśli więc chciałbyś dać mi Dom, a masz słabo ogrodzoną posesję… to wiesz, w to mi graj, choć tutaj upierają się, żeby lepiej pilnować przy mnie szczelności każdego płotu i furtki.
 
Choć mało jeszcze w życiu widziałem, to u boku znajomego Opiekuna daję się łatwo przekonywać, by spróbować nowych rzeczy. Na przykład ostatnio się kąpałem! Początkowo trochę mnie to wszystko przerażało, ale potem z pokorą poddałem się pielęgnacji, dałem wszędzie namydlić i ładnie wyszczotkować. Nowe są też dla mnie pomieszczenia wewnętrzne, ale też nie jestem jakoś sceptycznie do nich nastawiony. Potrzebuję tylko odrobiny cierpliwości, a nauczę się ogłady.
 
Chociaż komend póki co nie znam i trochę obca jest mi instytucja szkoły, to sądzę, że pod okiem mądrego i cierpliwego Opiekuna szybko załapię te wszystkie psie sztuczki. Bo ja mądry chłopak jestem!
 
To jak? Widzisz we mnie materiał na kumpla?
To czekam właśnie na Ciebie!
Pozdrawiam,
Malwinek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SABA

SABA OK. 10 LAT 941000011792270 (10/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 48

SZYBKA ŚCIĄGA:
– początkowo wycofana, po nawiązaniu relacji radosna i oddana
– ruchliwa, uwielbia spacery
– zdarza jej się ciągnąć na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, nie brudzi i nie niszczy
– w pomieszczeniach stróżuje
– łakomczuch

Dzień dobry, nazywam się Saba. Trafiłam tutaj po śmierci Opiekuna i bardzo przeżyłam tę zmianę. Początkowo byłam bardzo niedostępna, warczałam i szczekałam na każdego, kto próbował się do mnie zbliżyć. Nie ufałam ludziom, chciałam powrotu tego jedynego Człowieka na Ziemi, którego kochałam… W końcu pojęłam, że to niemożliwe.
 
Dziś powoli uczę się nowego życia. Otwieram na nowe znajomości i przyznać muszę, że po przełamaniu pierwszych lodów, idzie mi to znakomicie. Dziś sama szukam kontaktu, nawet z obcymi, jestem wyrozumiała i ciekawa ich zapachów, przyzwyczajeń i… tego, co dobrego mają dla mnie w kieszeniach. Niemniej, jestem raczej sunią, która w warunkach domowych nie będzie potrzebowała rzeszy ludzkich przyjaciół. Wystarczy ten jeden. Ten do kochania, ten kochający.
 
Znajome osoby obdarzam największym psim zaufaniem: pozwalam się wszędzie dotykać, czesać, głaskać, tarmosić, a czasem nawet, brykając wokół nóg Przewodnika, zachęcam do wspólnej zabawy w przepychanki lub pcham mu się na kolana, gdy przy mnie przyklęknie.
 
Na smyczy zdarza mi się trochę pociągnąć i w ekscytacji potrafię tracić kontakt z Przewodnikiem. Sądzę, że jest to jednak kwestia braku regularnego ruchu, który jest dla mnie bardzo ważny. W trakcie przechadzek ignoruję inne psy, nie szukam z nimi przyjaźni ani konfrontacji, jestem raczej samotniczką w tym względzie.
 
Znam i szanuję przestrzeń pomieszczeń mieszkalnych – kocham wylegiwać się na posłanku, a moim marzeniem jest, aby jeszcze kiedyś móc dostać własną poduszkę. Życie ze mną jest proste – w mieszkaniu odpoczywamy, a ja leżę, obserwując Twoje kroki. Nie jestem natarczywa i nie szukam na siłę kontaktu fizycznego. Szanuję sobie po prostu takie bycie razem obok siebie. Gdy ktoś zapuka – obszczekam go, bo pilnuję naszej wspólnej przestrzeni. Kiedy wyciągniesz smycz, wstanę i zaczynę radośnie podskakiwać. Uwielbiam spacerki!
Widzisz? Takie proste życie z psem.
Ja właśnie takiego życia szukam.
Dogadamy się?
 
Pozdrawiam,
Saba

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

CZIKI

PIES CZIKI UR. 01.02.2013 616093900089464 (161/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 27

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, pozytywny, lekko zakręcony
– dobrze chodzi na smyczy, ale wymaga silnego przewodnika
– toleruje koty, nie lubi innych psów
– otwarty i zawsze chętny na głaskanie i zabawy

Dzień dobry, nazywam się Cziki, trafiłem tutaj po śmierci Opiekuna… Cóż tu dużo gadać, tęsknię, ale też z nadzieją wyglądam w przyszłość.
 
Jestem pozytywnym, radosnym i wiecznie uśmiechniętym chłopakiem. Uwielbiam ludzi i… koty. Mieszkałem z jednym, wąsate są mi w smak i to wcale nie na ząb, ale jako kompani życia. Nie przepadam za to za innymi psami, trochę się ze mnie tutaj śmieją, że mnie to kot musiał wychowywać…
 
Dobrze chodzę na smyczy, a kiedy się cieszę, kręcę sobie kółka, dlatego też lepiej sprawdzi się przy mnie dłuższa smycz. Tak, aby moja radość mogła mieć ujście. Zdarza mi się hasać, skakać i harcować, co przy moich gabarytach wymaga jednak Opiekuna raczej silniejszego, co bym za mocno go nie przeciągnął na smyczy.
 
Jestem facetem słusznego rozmiaru… To widać. Mówią, że powinienem trochę schudnąć, ale ja póki co trzymam moją linię. Może regularne spacerki pozwolą mi zgubić trochę sadełka?
 
Kiedy siedzę sobie w boksie – śpiewam. Ale to nie dlatego nie da się mojego boksu ominąć obojętnie. Powodem jest mój szczery uśmiech i radość życia, którą w sobie mam. Mam taką misję – chciałbym tą radością obdarzyć cały świat! A jeśli nie cały świat… to może chociaż Ciebie? Zaproś mnie do swojego życia, będzie nam razem dobrze, obiecuję!
 
Pozdrawiam,
Cziki

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SABA

SUCZKA SABA OK. 12 LAT 941000011176701 (243/11)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– potrzebuje czasu, by zaufać
– zna podstawowe komendy
– zachowuje czystość w pomieszczeniach
– uwielbia pieszczoty i zabiegi pielęgnacyjne
– nie wymaga długich spacerów
– powinna być jedynaczką: dom bez psów i kotów

Dzień dobry, jestem Saba! Już się kiedyś poznaliśmy, ale że mieszkam w Schronisku od 2011 roku, to postanowiłam wybrać się do fotografa i odświeżyć swoje portfolio. Może nowe zdjęcia przykują czyjąś uwagę i dadzą szansę na nowe życie? W mojej sytuacji to trzeba wykorzystywać każdą okazję, by się pokazać!
 
Oczywiście, zastanawiałam się nad tym, dlaczego tak ładny pies jak ja nie znalazł jeszcze Domu. Odpowiedzią może być mój indywidualizm i introwertyzm – mało komu chce się przebijać przez twardą skorupę pozorów, żeby dojść do mojego serducha. A przecież ja serce mam gorące! Kiedy kocham, to kocham na zabój…
 
Szukam więc Ludzi, którym się będzie chciało zasłużyć na moją miłość. Takich, co to nie oczekują po pierwszym spacerze „chemii” czy „fajerwerków” – ze mną to trzeba kroczkami, powoli, bez ekscytacji, wydumanych oczekiwań i egzaltacji.
 
Jestem sunią silną i pewną siebie, takiego też szukam Przewodnika. Bywam uparta, Twoją rolą więc będzie nauczyć mnie, że kiedy Ty czegoś ode mnie oczekujesz, mój upór nie jest argumentem. Tu, w Schronisku, dowiodłam już, że dla odpowiedniej osoby zrobię wszystko: nauczę się komend, poczuję pewnie w pomieszczeniu zamkniętym… Będę psem idealnym! Tylko postaraj się na to zasłużyć…
 
Właściwie nie sprawiam jakichś tam problemów wychowawczych: w pomieszczeniach zachowuję czystość, ładnie chodzę na smyczy, a przy odpowiednim wprowadzeniu, jestem w stanie zaakceptować psich znajomych. W Domu jednak powinnam być jedynaczką i zdecydowanie nie zaakceptuję kocich sióstr i braci.
 
Czy fakt, że ma moją miłość i oddanie trzeba sobie zapracować będzie dla mnie wyrokiem? Czy już nie ma wokół Ludzi, którym się chce zawalczyć o miłość? Ech, boję się, że dziś tle miłości na wyciągnięcie ręki, że po moją, skrzętnie ukrytą pod pancerzem pozornej obojętności, nikomu nie będzie się chciało sięgnąć…Niemniej czekam.
Pozdrawiam,
Saba

ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI Z LEKARZEM WETERYNARII
Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BOSMAN

PIES BOSMAN UR. 26.02.2012 (932001000586056)(79/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, delikatny i cierpliwy
– bywa niepewny i nieśmiały, ale szybko się otwiera
– dobrze chodzi na smyczy
– w nowych sytuacjach potrzebuje dużego wsparcia w osobie, której ufa
– zna podstawowe komendy
– niepewnie czuje się w pomieszczeniach, ale uczy się ich
– z nudów i frustracji zdarza mu się zniszczyć legowisko

Dzień dobry, nazywam się Bosman. Trafiłem tutaj, choć nikt nie chciał się ze mną rozstawać… Ot, koleje losu bywają okrutne. Mocno przeżyłem fakt, że moje poprzednie życie się zawaliło, cierpiałem w duszy, ciało też zaczęło się poddawać… Pamiętam, jak na pierwszym spacerze za Schronisko,podczas głaskania,zasnąłem w trawie. Tak po prostu. Tak bardzo potrzebowałem spokoju, ciszy i człowieka na wyłączność. Dziś już wierzę, że uda mi się jeszcze zacząć nowe życie. I to nie tutaj, ale z inną Rodziną, z którą będzie mi tak dobrze, jak z tą pierwszą.
 
Choć pewnie przy pierwszym rzucie oka mogę wzbudzać respekt, to zaznaczyć trzeba, że w Schronisku to chyba nie ma łagodniejszego psa ode mnie. Łatwo nawiązuję nowe przyjaźnie, mimo początkowej dozy nieśmiałości, i od razu zatracam w nich całego siebie – ciałem i duszą. Bardzo, bardzo, bardzo potrzebuję człowieka do kochania.
 
Na smyczy trochę się plączę, ale z każdym spacerem idzie mi coraz lepiej. Kwestia tego, że niepewnie się czuję na nowych szlakach. Niepewność również łapie mnie w pomieszczeniach zamkniętych, ale przy odpowiednim wprowadzeniu i cierpliwej, delikatnej dłoni na moim karku obiecuję zrozumieć, że chodzenie po schodach nie jest torturą.
 
W stosunku do innych psów jestem ciekawski, lubię je obserwować. Zastanawiam się zawsze, czy dobrzy by z nas kumple byli. A mogliby być, bo jestem tolerancyjny dla każdego rodzaju czterołapych futer.
 
I taka to moja historia ze sprzeczności – wszyscy się w rodzinie kochaliśmy, a musieliśmy się rozstać; wyglądam, jakbym miał Cię zjeść, a jedyne, czego chcę, to po prostu się przytulić i zasnąć na Twoich kolanach. Potrzebuję miłości! Zaraz, teraz, tutaj! Weź mnie pokochaj, jeszcze nie jest za późno…
 
Pozdrawiam,
Bosman

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LARA

SUCZKA LARA OK. 8 LAT 932001000586112 (39/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– przyjazna, spokojna i delikatna
– uwielbia kontakt z Człowiekiem
– lubi spacery na długiej lince
– nienagannie zachowuje czystość i dobrze czuje się w pomieszczeniach
– bywa niemiła dla innych psów


Dzień dobry, nazywam się Lara. Trafiłam tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z ulicy Nowatorów (to całkiem niedaleko Schroniska) w dosyć kiepskim stanie zdrowotnym. Na szczęście zostałam tutaj profesjonalnie zaopiekowanai  oto dziś prezentuję się Wam w zdrowiu i pełnej krasie jako panna na wydaniu!
 
Tak, jestem taką zwyczajną czarną sunią. To nie ulega wątpliwości. I wiem, że cokolwiek bym tutaj teraz nie nagadała, to wciąż w oczach większości pozostanę niewidzialna. Taka prawda – starsze czarne psy to w schroniskach przekichane mają. Powiem więc po prostu szczerze: poznaj mnie, pokochaj i zabierz, bo ja zdecydowanie do kochania, a nie do oglądania jestem!
 
Sunia ze mnie spokojna, przyjazna i delikatna. Całą sobą lgnę do znajomych mi ludzi. Uwielbiam pieszczoty i szczodrze rozdaję buziaki. Przy tym wszystkim jestem posłuszna, skupiona i bardzo dbam o higienę oraz czystość mojego otoczenia.
 
Na spacerki bardzo lubię chodzić i cenię sobie wolność, którą daje mi spacer na długiej lince. Tutaj jednak powinieneś być ostrożny, czasem zdarza mi się być niemiła dla psów, moje kontakty z innymi czworonogami powinny więc zachodzić pod Twoim bacznym okiem.
 
Co tu więcej gadać. Taki ze mnie po prostu… dobry pies. Byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciał to zauważyć.
 
Czekam,
Lara
Adopcja po konsultacji z lek. wet.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HAMMER

PIES HAMMER Ok. 10 LAT 941000011374711 (542/10)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy i energiczny
– potrzebuje regularnego ruchu
– szuka konsekwentnego i pewnego siebie Opiekuna
– ekscytuje się przy wyjściu na spacer, ale łatwo daje się wytrącić z tego stanu
– dobrze współpracuje z Przewodnikiem
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– uwielbia zabawy z innymi psami, mieszkał z kotami


Cześć, jestem Hammer. Mam takie mocne imię, bo jestem największy z całej dziesiątki mojego rodzeństwa, które trafiło do Promyka po śmierci Opiekuna. Moich braci i siostry już w większości poznaliście, teraz pora na mnie.

 Nie tylko największy, ale i najbardziej energiczny z całego grona zawsze byłem. I chyba, niestety, ja najbardziej ucierpiałem bez możliwości spacerów, których nasz Opiekun nie był nam w stanie zapewnić. Skutek tego taki, że każda zapowiedź wyjścia z boksu wywołuje u mnie nieopanowany wybuch entuzjazmu – skakanie, szarpanie za smycz i takie tam. Nie martw się jednak – nie należę do psów, które mają problem z wyciszeniem i pod okiem konsekwentnego Przewodnika łatwo uda mi się przepracować temat rozemocjonowania.

 Jestem kontaktowym i przyjacielskim psem. Uwielbiam głaskanie, przytulanie, czesanie i zabawy. Radość sprawia mi zarówno kontakt z Człowiekiem, jak i z innymi psami, które w każdym wypadku stanowią dla mnie kumpli do harców. W kontakcie z innymi zwierzętami jestem też bardzo cierpliwy, nie w głowie mi konflikty o jakieś tam głupotki.

 Pięknie reaguję na korekty smyczą i komunikaty głosowe – i choć prawdziwych komend jeszcze nie znam, to kiedy do mnie mówisz, w skupieniu obserwuję, czego będziesz ode mnie oczekiwał. Mówię Ci, jeszcze kiedyś nauczę się bezbłędnie odczytywać, o co Ci chodzi!

 Tak jak i moi bracia, ja też dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych. Kiedy znika nagromadzenie zewnętrznych bodźców, wyciszam się i skupiam na tym, na czym akurat powinienem się skupić. Na sesji zdjęciowej pięknie współpracowałem z Wolontariuszką.

 Choć całkiem spory ze mnie pies, to wierzę, że mam równe szanse na nowy Dom, co reszta mojej rodziny. Fakt, potrzebuję Opiekuna konsekwentnego i rozważnego, ale nie uważam, żeby ludzi o takich zaletach było aż tak mało, że żaden nie ma już w domu dla mnie miejsca… Mam nadzieję, że się nie mylę.

 Pozdrawiam,
Hammer


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

KOCZIS

PIES KOCZIS OK. 11 LAT 616093900053890 (562/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i pogodny
– potrzebuje chwili, by zaufać
– bardzo oddany swojemu Przewodnikowi
– nie ma problemów z pielęgnacją
– dobrze się czuje w pomieszczeniach zamkniętych
– zachowuje czystość i nie niszczy posłań
– dobrze chodzi na smyczy


 

Dzień dobry, jestem Koczis, ale w moim poprzednim życiu nazywałem się Brutus. Trafiłem tutaj w wyniku splotu bardzo przykrych wydarzeń. To nie jest tak, że mną się nikt nie chciał zajmować – miałem opiekę, ale przewrotny los mi ją zabrał.

Schronisko bardzo mną wstrząsnęło. Początki miałem najgorsze z możliwych – szalenie się bałem, panikowałem, reagowałem ostrym ostrzegawczym szczekaniem na każdą próbę interakcji ze mną. To wszystko strach…

Ale tutaj jest tak, że żaden z nas nie jest spisany na straty. Okazało się, że skradłem serce pewnej bardzo upartej Damy, która niemal dzień w dzień przychodziła do mnie, nie zważając na moje lęki i muchy w nosie. Powolutku na nowo przekonałem się do dotyku, do pieszczot, do spacerów…

Dziś mogę przedstawić sięWam jako uprzejmystarszy kawaler z zamiłowaniem do miętolenia moich uszu oraz drapania nad ogonem i lekką awersją do dotyku w okolicach obroży. Jestem łagodnym i pogodnym psem, a w chwilach zapomnienia szczodrze rozdaję buziaki i nawet bywam skory do zabawy!

Bardzo dobrze spaceruję na smyczy, świetnie czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i zachowuję w nich porządek. Nie są mi straszne schody i wszelkie domowe, ludzkie sprzęty. Inne psy toleruję wybiórczo – najlepiej się czuję przy mniejszych suniach.

Wiesz, na moje zaufanie wciąż trzeba będzie sobie zasłużyć. Nie jest tak, że pierwszemu lepszemu lecę w ramiona. Niemniej… chyba warto się o mnie starać. Mam nadzieję, że mój limit życiowego pecha został już wyczerpany i teraz czekam już tylko na to, co najlepsze.

Chętnie Cię poznam!
Pozdrawiam,
Koczis


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.