ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

CZIKI

PIES CZIKI UR. 01.02.2013 616093900089464 (161/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 27

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, pozytywny, lekko zakręcony
– dobrze chodzi na smyczy, ale wymaga silnego przewodnika
– toleruje koty, nie lubi innych psów
– otwarty i zawsze chętny na głaskanie i zabawy

Dzień dobry, nazywam się Cziki, trafiłem tutaj po śmierci Opiekuna… Cóż tu dużo gadać, tęsknię, ale też z nadzieją wyglądam w przyszłość.
 
Jestem pozytywnym, radosnym i wiecznie uśmiechniętym chłopakiem. Uwielbiam ludzi i… koty. Mieszkałem z jednym, wąsate są mi w smak i to wcale nie na ząb, ale jako kompani życia. Nie przepadam za to za innymi psami, trochę się ze mnie tutaj śmieją, że mnie to kot musiał wychowywać…
 
Dobrze chodzę na smyczy, a kiedy się cieszę, kręcę sobie kółka, dlatego też lepiej sprawdzi się przy mnie dłuższa smycz. Tak, aby moja radość mogła mieć ujście. Zdarza mi się hasać, skakać i harcować, co przy moich gabarytach wymaga jednak Opiekuna raczej silniejszego, co bym za mocno go nie przeciągnął na smyczy.
 
Jestem facetem słusznego rozmiaru… To widać. Mówią, że powinienem trochę schudnąć, ale ja póki co trzymam moją linię. Może regularne spacerki pozwolą mi zgubić trochę sadełka?
 
Kiedy siedzę sobie w boksie – śpiewam. Ale to nie dlatego nie da się mojego boksu ominąć obojętnie. Powodem jest mój szczery uśmiech i radość życia, którą w sobie mam. Mam taką misję – chciałbym tą radością obdarzyć cały świat! A jeśli nie cały świat… to może chociaż Ciebie? Zaproś mnie do swojego życia, będzie nam razem dobrze, obiecuję!
 
Pozdrawiam,
Cziki

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SABA

SUCZKA SABA OK. 12 LAT 941000011176701 (243/11)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– potrzebuje czasu, by zaufać
– zna podstawowe komendy
– zachowuje czystość w pomieszczeniach
– uwielbia pieszczoty i zabiegi pielęgnacyjne
– nie wymaga długich spacerów
– powinna być jedynaczką: dom bez psów i kotów

Dzień dobry, jestem Saba! Już się kiedyś poznaliśmy, ale że mieszkam w Schronisku od 2011 roku, to postanowiłam wybrać się do fotografa i odświeżyć swoje portfolio. Może nowe zdjęcia przykują czyjąś uwagę i dadzą szansę na nowe życie? W mojej sytuacji to trzeba wykorzystywać każdą okazję, by się pokazać!
 
Oczywiście, zastanawiałam się nad tym, dlaczego tak ładny pies jak ja nie znalazł jeszcze Domu. Odpowiedzią może być mój indywidualizm i introwertyzm – mało komu chce się przebijać przez twardą skorupę pozorów, żeby dojść do mojego serducha. A przecież ja serce mam gorące! Kiedy kocham, to kocham na zabój…
 
Szukam więc Ludzi, którym się będzie chciało zasłużyć na moją miłość. Takich, co to nie oczekują po pierwszym spacerze „chemii” czy „fajerwerków” – ze mną to trzeba kroczkami, powoli, bez ekscytacji, wydumanych oczekiwań i egzaltacji.
 
Jestem sunią silną i pewną siebie, takiego też szukam Przewodnika. Bywam uparta, Twoją rolą więc będzie nauczyć mnie, że kiedy Ty czegoś ode mnie oczekujesz, mój upór nie jest argumentem. Tu, w Schronisku, dowiodłam już, że dla odpowiedniej osoby zrobię wszystko: nauczę się komend, poczuję pewnie w pomieszczeniu zamkniętym… Będę psem idealnym! Tylko postaraj się na to zasłużyć…
 
Właściwie nie sprawiam jakichś tam problemów wychowawczych: w pomieszczeniach zachowuję czystość, ładnie chodzę na smyczy, a przy odpowiednim wprowadzeniu, jestem w stanie zaakceptować psich znajomych. W Domu jednak powinnam być jedynaczką i zdecydowanie nie zaakceptuję kocich sióstr i braci.
 
Czy fakt, że ma moją miłość i oddanie trzeba sobie zapracować będzie dla mnie wyrokiem? Czy już nie ma wokół Ludzi, którym się chce zawalczyć o miłość? Ech, boję się, że dziś tle miłości na wyciągnięcie ręki, że po moją, skrzętnie ukrytą pod pancerzem pozornej obojętności, nikomu nie będzie się chciało sięgnąć…Niemniej czekam.
Pozdrawiam,
Saba

ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI Z LEKARZEM WETERYNARII
Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BOSMAN

PIES BOSMAN UR. 26.02.2012 (932001000586056)(79/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, delikatny i cierpliwy
– bywa niepewny i nieśmiały, ale szybko się otwiera
– dobrze chodzi na smyczy
– w nowych sytuacjach potrzebuje dużego wsparcia w osobie, której ufa
– zna podstawowe komendy
– niepewnie czuje się w pomieszczeniach, ale uczy się ich
– z nudów i frustracji zdarza mu się zniszczyć legowisko

Dzień dobry, nazywam się Bosman. Trafiłem tutaj, choć nikt nie chciał się ze mną rozstawać… Ot, koleje losu bywają okrutne. Mocno przeżyłem fakt, że moje poprzednie życie się zawaliło, cierpiałem w duszy, ciało też zaczęło się poddawać… Pamiętam, jak na pierwszym spacerze za Schronisko,podczas głaskania,zasnąłem w trawie. Tak po prostu. Tak bardzo potrzebowałem spokoju, ciszy i człowieka na wyłączność. Dziś już wierzę, że uda mi się jeszcze zacząć nowe życie. I to nie tutaj, ale z inną Rodziną, z którą będzie mi tak dobrze, jak z tą pierwszą.
 
Choć pewnie przy pierwszym rzucie oka mogę wzbudzać respekt, to zaznaczyć trzeba, że w Schronisku to chyba nie ma łagodniejszego psa ode mnie. Łatwo nawiązuję nowe przyjaźnie, mimo początkowej dozy nieśmiałości, i od razu zatracam w nich całego siebie – ciałem i duszą. Bardzo, bardzo, bardzo potrzebuję człowieka do kochania.
 
Na smyczy trochę się plączę, ale z każdym spacerem idzie mi coraz lepiej. Kwestia tego, że niepewnie się czuję na nowych szlakach. Niepewność również łapie mnie w pomieszczeniach zamkniętych, ale przy odpowiednim wprowadzeniu i cierpliwej, delikatnej dłoni na moim karku obiecuję zrozumieć, że chodzenie po schodach nie jest torturą.
 
W stosunku do innych psów jestem ciekawski, lubię je obserwować. Zastanawiam się zawsze, czy dobrzy by z nas kumple byli. A mogliby być, bo jestem tolerancyjny dla każdego rodzaju czterołapych futer.
 
I taka to moja historia ze sprzeczności – wszyscy się w rodzinie kochaliśmy, a musieliśmy się rozstać; wyglądam, jakbym miał Cię zjeść, a jedyne, czego chcę, to po prostu się przytulić i zasnąć na Twoich kolanach. Potrzebuję miłości! Zaraz, teraz, tutaj! Weź mnie pokochaj, jeszcze nie jest za późno…
 
Pozdrawiam,
Bosman

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DROPS

PIES DROPS 941000011175706 (305/09)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 14

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły i aktywny
– na obcych szczeka, ale szybko przekonuje się do nowych znajomości
– toleruje inne psy, ale też lubi na nie poszczekać
– dobrze chodzi na smyczy
– jego sierść wymaga regularnej pielęgnacji
– nie lubi zabiegów weterynaryjnych

Cześć, jestem Drops. Choć w moim wieku, to raczej powinienem przedstawiać się jako Pan Drops. Jak widzisz, metryka moja słuszna, ale uwierz, że wigoru to mi nie brakuje!
 
Trafiłem tutaj w paskudnym stanie. Jako naturalnie długowłosy pies, od lat nie widziałem szczotki. Moja sierść… a raczej skorupa… była przyczyną niewiarygodnego cierpienia, które owocowało moją opryskliwością. Ale wiesz… jeśli pod warstwą filcu na głowie miałbyś kłosy wbijające Ci się w skórę, to też byś cierpliwość tracił, czułości i dotyku nie chciał.
 
Dziś jestem innym psem. Zostałem poddany pielęgnacji w Stacji Pies, zaprzyjaźnionym salonie groomerskim Promyka. I pomimo że nie wszystko zniosłem cierpliwie, to dziś cieszę się, że tam byłem. Już nic mnie nie boli. Już mogę cieszyć się życiem.
Niemniej w przyszłości moja sierść, jako wymagająca pielęgnacji, będzie potrzebowała sporo Twojej pracy, albo pracy profesjonalisty.
 
Z przeszłości została mi tylko niechęć do zabiegów weterynaryjnych (u lekarza muszę mieć kaganiec) oraz obawa przed obcym. Na nieznanych mi ludzi naszczekam, na obce psy też. Mały jestem, ale niech słyszą, że mam gadane!
 
A tak to wszystko wzorowo: na smyczy chodzę dobrze, lubię głaskanie i przytulanie. Małe psy akceptuję, a w przestrzeni miejskiej poruszam się niczym stary wyjadacz!
 
Nie jestem pamiętliwy – o tym warto wspomnieć – łatwo wybaczam, bo i trochę rozumiem, że czasem trzeba mi na siłę kołtun jakiś wyciąć, czy tam pazurki podpiłować, a ja to trochę taki choleryk mały jestem.
 
Mówią, że charakterny ze mnie chłopak. No tak, tak rzeczywiście jest. Niemniej… wiedz, że jak ja kocham, to kocham tak niewyobrażalnie i otwarcie, że nikt Ci nie uwierzy, że jestem u Ciebie od niedawna. Bo ja to w gruncie rzeczy potrzebuję po prostu kogoś, kto pokaże mi inne życie. Życie bez cierpienia. Takie z wzajemną troską. Takie, gdzie będziemy wzajemnie widzieć swoje problemy i się sobą opiekować.
 
Daj mi szansę!
Pozdrawiam,
Drops

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BARTUŚ

PIES BARTUŚ OK. 9 LAT 941000011792224 (645/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
‘SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-15

SZYBKA ŚCIĄGA:
– czuły, kontaktowy i przyjacielski
– akceptuje psy i koty, ale lubi ustalać zasady
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– mimo tego, że jest niewidomy, świetnie sobie radzi w każdej sytuacji

Dzień dobry, na imię mam Bartuś, a na nazwisko Słowacki (bo z ulicy Słowackiego pochodzę). Jestem kolejnym kawalerem z rodziny dziesięciu psów, które trafiły ostatnio do Schroniska po śmierci Opiekuna. I choć żem ślepy całkowicie, to powiem Wam, że niezgorzej sobie radzę!
 
Podobnie jak większość moich sióst i braci, ciężko przeżyłem zmianę meldunku na schroniskowy boks. Nie jestem jednak jakimś tam mięczakiem i dosyć szybko zrozumiałem, że warto pozbyć się tej skorupy lęku, aby rozkochać w sobie kogoś, kto da mi szansę i zabierze mnie do domu. I tak to prędko nauczyłem się, że zakładanie smyczy nie zwiastuje tortur, a zapach zupełnie obcego człowieka nie przynosi kłopotów, a jedzonko i pieszczoty. Mówią, że jak na tak małego pieska, to żem wielki krok i to bardzo szybko poczynił!
 
Na dziś jestem psiakiem typowo nakolankowym i naramiennym. Lubię być noszony, ale na smyczy też świetnie sobie radzę. Choć psom niewidomym życie codziennie stawia wyzwania, to ja dzielnie każdemu sprostam: ostatnio, mimo lęku, sam pokonałem strome schody!
 
Świetnie dogaduję się z innymi psami, choć relacje z nimi muszę mieć jasne. W początkach znajomości z drugim psem dam więc znać, że nie jestem jakaś tam popierdółka, choć matka natura wzrostu mi poskąpiła. Akceptuję też koty, a na ludzkie znajomości jestem otwarty w pełnej rozciągłości!
 
Tak na co dzień to ja najbardziej cenię sobie możliwość wtulenia w miękki kocyć i poprawiania snu drzemkami. Oj, tak. Spokojny sen w pieleszach to zdecydowanie to, czego najbardziej brakuje mi w Schronisku. Chętnie zająłbym jakiś fotel i spał, spał, spał…
 
Sądzę, że moja skromna, kostropata osóbka to dobry przykład dla tych, którzy boją się wyzwań. No bo patrzcie – krótkie nogi, duży brzuch i oczy, co już dawno widzieć przestały, a ja dzielnie sprostałem wyzwaniu i szybciutko przygotowałem się do adopcji. Czy są rzeczy niemożliwe? Dla mnie nie!
 
Chyba że… postanowisz inaczej i nie dasz mi szansy.
 
Czekam na Dom.
Pozdrawiam,
Bartuś Słowacki

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

LARA

SUCZKA LARA OK. 8 LAT 932001000586112 (39/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– przyjazna, spokojna i delikatna
– uwielbia kontakt z Człowiekiem
– lubi spacery na długiej lince
– nienagannie zachowuje czystość i dobrze czuje się w pomieszczeniach
– bywa niemiła dla innych psów


Dzień dobry, nazywam się Lara. Trafiłam tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z ulicy Nowatorów (to całkiem niedaleko Schroniska) w dosyć kiepskim stanie zdrowotnym. Na szczęście zostałam tutaj profesjonalnie zaopiekowanai  oto dziś prezentuję się Wam w zdrowiu i pełnej krasie jako panna na wydaniu!
 
Tak, jestem taką zwyczajną czarną sunią. To nie ulega wątpliwości. I wiem, że cokolwiek bym tutaj teraz nie nagadała, to wciąż w oczach większości pozostanę niewidzialna. Taka prawda – starsze czarne psy to w schroniskach przekichane mają. Powiem więc po prostu szczerze: poznaj mnie, pokochaj i zabierz, bo ja zdecydowanie do kochania, a nie do oglądania jestem!
 
Sunia ze mnie spokojna, przyjazna i delikatna. Całą sobą lgnę do znajomych mi ludzi. Uwielbiam pieszczoty i szczodrze rozdaję buziaki. Przy tym wszystkim jestem posłuszna, skupiona i bardzo dbam o higienę oraz czystość mojego otoczenia.
 
Na spacerki bardzo lubię chodzić i cenię sobie wolność, którą daje mi spacer na długiej lince. Tutaj jednak powinieneś być ostrożny, czasem zdarza mi się być niemiła dla psów, moje kontakty z innymi czworonogami powinny więc zachodzić pod Twoim bacznym okiem.
 
Co tu więcej gadać. Taki ze mnie po prostu… dobry pies. Byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciał to zauważyć.
 
Czekam,
Lara
Adopcja po konsultacji z lek. wet.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HAMMER

PIES HAMMER Ok. 10 LAT 941000011374711 (542/10)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy i energiczny
– potrzebuje regularnego ruchu
– szuka konsekwentnego i pewnego siebie Opiekuna
– ekscytuje się przy wyjściu na spacer, ale łatwo daje się wytrącić z tego stanu
– dobrze współpracuje z Przewodnikiem
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– uwielbia zabawy z innymi psami, mieszkał z kotami


Cześć, jestem Hammer. Mam takie mocne imię, bo jestem największy z całej dziesiątki mojego rodzeństwa, które trafiło do Promyka po śmierci Opiekuna. Moich braci i siostry już w większości poznaliście, teraz pora na mnie.

 Nie tylko największy, ale i najbardziej energiczny z całego grona zawsze byłem. I chyba, niestety, ja najbardziej ucierpiałem bez możliwości spacerów, których nasz Opiekun nie był nam w stanie zapewnić. Skutek tego taki, że każda zapowiedź wyjścia z boksu wywołuje u mnie nieopanowany wybuch entuzjazmu – skakanie, szarpanie za smycz i takie tam. Nie martw się jednak – nie należę do psów, które mają problem z wyciszeniem i pod okiem konsekwentnego Przewodnika łatwo uda mi się przepracować temat rozemocjonowania.

 Jestem kontaktowym i przyjacielskim psem. Uwielbiam głaskanie, przytulanie, czesanie i zabawy. Radość sprawia mi zarówno kontakt z Człowiekiem, jak i z innymi psami, które w każdym wypadku stanowią dla mnie kumpli do harców. W kontakcie z innymi zwierzętami jestem też bardzo cierpliwy, nie w głowie mi konflikty o jakieś tam głupotki.

 Pięknie reaguję na korekty smyczą i komunikaty głosowe – i choć prawdziwych komend jeszcze nie znam, to kiedy do mnie mówisz, w skupieniu obserwuję, czego będziesz ode mnie oczekiwał. Mówię Ci, jeszcze kiedyś nauczę się bezbłędnie odczytywać, o co Ci chodzi!

 Tak jak i moi bracia, ja też dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych. Kiedy znika nagromadzenie zewnętrznych bodźców, wyciszam się i skupiam na tym, na czym akurat powinienem się skupić. Na sesji zdjęciowej pięknie współpracowałem z Wolontariuszką.

 Choć całkiem spory ze mnie pies, to wierzę, że mam równe szanse na nowy Dom, co reszta mojej rodziny. Fakt, potrzebuję Opiekuna konsekwentnego i rozważnego, ale nie uważam, żeby ludzi o takich zaletach było aż tak mało, że żaden nie ma już w domu dla mnie miejsca… Mam nadzieję, że się nie mylę.

 Pozdrawiam,
Hammer


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

KOCZIS

PIES KOCZIS OK. 11 LAT 616093900053890 (562/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: C-9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i pogodny
– potrzebuje chwili, by zaufać
– bardzo oddany swojemu Przewodnikowi
– nie ma problemów z pielęgnacją
– dobrze się czuje w pomieszczeniach zamkniętych
– zachowuje czystość i nie niszczy posłań
– dobrze chodzi na smyczy


 

Dzień dobry, jestem Koczis, ale w moim poprzednim życiu nazywałem się Brutus. Trafiłem tutaj w wyniku splotu bardzo przykrych wydarzeń. To nie jest tak, że mną się nikt nie chciał zajmować – miałem opiekę, ale przewrotny los mi ją zabrał.

Schronisko bardzo mną wstrząsnęło. Początki miałem najgorsze z możliwych – szalenie się bałem, panikowałem, reagowałem ostrym ostrzegawczym szczekaniem na każdą próbę interakcji ze mną. To wszystko strach…

Ale tutaj jest tak, że żaden z nas nie jest spisany na straty. Okazało się, że skradłem serce pewnej bardzo upartej Damy, która niemal dzień w dzień przychodziła do mnie, nie zważając na moje lęki i muchy w nosie. Powolutku na nowo przekonałem się do dotyku, do pieszczot, do spacerów…

Dziś mogę przedstawić sięWam jako uprzejmystarszy kawaler z zamiłowaniem do miętolenia moich uszu oraz drapania nad ogonem i lekką awersją do dotyku w okolicach obroży. Jestem łagodnym i pogodnym psem, a w chwilach zapomnienia szczodrze rozdaję buziaki i nawet bywam skory do zabawy!

Bardzo dobrze spaceruję na smyczy, świetnie czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i zachowuję w nich porządek. Nie są mi straszne schody i wszelkie domowe, ludzkie sprzęty. Inne psy toleruję wybiórczo – najlepiej się czuję przy mniejszych suniach.

Wiesz, na moje zaufanie wciąż trzeba będzie sobie zasłużyć. Nie jest tak, że pierwszemu lepszemu lecę w ramiona. Niemniej… chyba warto się o mnie starać. Mam nadzieję, że mój limit życiowego pecha został już wyczerpany i teraz czekam już tylko na to, co najlepsze.

Chętnie Cię poznam!
Pozdrawiam,
Koczis


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DODO

PIES DODO OK. 5 LAT 932001000586370 (429/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 10

Szybka ściąga:
– wymaga świadomego i doświadczonego Opiekuna
– aktywny, choć potrzebuje pomocy z powrotem do formy
– nie ma problemów z dotykiem
– lubi środowisko wodne
– raczej nie nadaje się do domu z dziećmi, wolałby też zostać psim jedynakiem
– dobrze chodzi na smyczy
– odnajdzie się w mieszkaniu

FLESZ

PIES FLESZ OK. 6 LAT 616004900210813 (108/17)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A -5

Szybka ściąga:
– aktywny, energiczny
– dominujący i uparty
– nie toleruje innych psów i małych zwierząt
– nie nadaje się do domu z dziećmi
– na smyczy ciągnie, ale reaguje na korekty
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– dobrze znosi pielęgnację
– przeskakuje ogrodzenia, chowa zasoby w ziemi
– bywa, że potrzeby komunikuje agresją


Cześć, nazywam się Flesz, ale mówią tutaj też na mnie Kiciarz (od „Akiciarz” podobno i z kotami to nic wspólnego nie ma, nie martw się!). Trafiłem tutaj w wyniku policyjnej interwencji z miejsca i od człowieka, których nikt z Was nie chciałby spotkać na swojej drodze. Wiele opowiadał nie będę, wspomnę tylko na wstępie, że wiem co to przemoc. I niestety znam dobrze jej język w użyciu. Co to znaczy? A to, że bywa, iż własne potrzeby komunikuję agresją.

Jestem wielkim, silnym, niezależnym, energicznym i upartym psem. Znam komendy, ale nie wykonam ich, jeśli nie chcę. Na smyczy ciągnę, ale reaguję na korekty. Z racji na sprawność i gabaryty, mało które ogrodzenie stanowi dla mnie wyzwanie. Psów absolutnie nie toleruję, a koty i inne mniejsze zwierzęta traktuję jako materiał do upolowania. Jestem sprawnym kopaczem i chowaczem – spodziewaj się więc dziur w trawniku. Dobrze jednak znoszę zabiegi pielęgnacyjne, kocham piłeczki i głaskanie po mojej wielkiej, miękkiej głowie. Bywam czuły, zabawny, otwarty, wesoły…

Nie ma lekko, powiesz? Wiem. Ale ktoś tutaj ciągle wierzy, że dostanę od losu szansę. Choć w Schronisku niewiele jest osób, które mogłyby się nazwać moimi Opiekunami, to wierzę, że na świecie jest ktoś, kto nie tylko stanie się moim Opiekunem, ale przede wszystkim Przewodnikiem. Że jest gdzieś Człowiek, który zaufa mi, a ja zaufam jemu.

„Flesz to nie kłopoty – Flesz to praca”. Tak o sobie myślę.

Zapraszam więc do zapoznania osoby energiczne, zaangażowane i wyposażone w odpowiednią wiedzę o psach ogólnie i akitach szczególnie. Pokażmy światu, że kiepski start w życie nie musi skreślać psa na amen.

Pozdrawiam,
Flesz/Kiciarz


Zostałem objęty wirtualną adopcją przez adoptował go wirtualnie Mały Samorząd SP nr 16 w Gdańsku

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.