ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

PETUNIA

SUCZKA PETUNIA OK. 5 LAT 616099000006495 (173/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A

SZYBKA ŚCIĄGA:
– energiczna, pogodna
– potrzebuje czasu, by zaufać, ale później ufa już bez granic
– lubi długie wycieczki, kocha pływać
– nie przepada za innymi psami

Dzień dobry, jestem Petunia. Ja trafiłam tutaj razem z dwójką moich braci w wyniku interwencji. Jedno z nas we frustracji ugryzło człowieka, a podziękowano za wspólne życie całej trójce. Nic to. Pora na nowe.
 
Początkowo bałam się otworzyć. Wszystko tutaj było obce, straszne, głośne… Czułam się samotna i opuszczona. Dziś już jednak powolutku otwieram się na nowe znajomości, a w tych już zawartych przyjaźniach dałam się poznać jako kontaktowa, wesoła, energiczna i żywiołowa sunia.
 
Lubię długie spacery, lubię zabawy, lubię kąpiele, lubię głaskanie, a czasem i jakiegoś psa polubię (choć generalnie stronię od psiego towarzystwa, pokazując zęby). Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych, bo w mieszkaniu żyłam do tej pory, i zachowuję w nich czystość i porządek.
 
Urodę mam niecodzienną. W rodzinie zdecydowanie miałam jakiegoś amstaffa lub staffika, jednak raczej w dalszej niż w bliższej. Niemniej od TTB mam temperament: w kaszę sobie nie dam dmuchać, jestem bardzo energiczna i do szczęścia potrzebuję zmęczenia zarówno fizycznego, jak i psychicznego.
 
Jestem sunią, która, gdy zaufa, to ufa tak już ostatecznie, bez wątpliwości w intencje przyjaciela. Pozwalam się pielęgnować, a nawet brać na ręce. Zyskując moje zaufanie, zyskujesz więc przyjaciółkę na śmierć i życie, wierną, wpatrzoną i oddaną… Czy to nie takiego psa właśnie szukasz?
 
Pozdrawiam,
Petunia

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

CZIKI

PIES CZIKI UR. 01.02.2013 616093900089464 (161/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 27

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, pozytywny, lekko zakręcony
– dobrze chodzi na smyczy, ale wymaga silnego przewodnika
– toleruje koty, nie lubi innych psów
– otwarty i zawsze chętny na głaskanie i zabawy

Dzień dobry, nazywam się Cziki, trafiłem tutaj po śmierci Opiekuna… Cóż tu dużo gadać, tęsknię, ale też z nadzieją wyglądam w przyszłość.
 
Jestem pozytywnym, radosnym i wiecznie uśmiechniętym chłopakiem. Uwielbiam ludzi i… koty. Mieszkałem z jednym, wąsate są mi w smak i to wcale nie na ząb, ale jako kompani życia. Nie przepadam za to za innymi psami, trochę się ze mnie tutaj śmieją, że mnie to kot musiał wychowywać…
 
Dobrze chodzę na smyczy, a kiedy się cieszę, kręcę sobie kółka, dlatego też lepiej sprawdzi się przy mnie dłuższa smycz. Tak, aby moja radość mogła mieć ujście. Zdarza mi się hasać, skakać i harcować, co przy moich gabarytach wymaga jednak Opiekuna raczej silniejszego, co bym za mocno go nie przeciągnął na smyczy.
 
Jestem facetem słusznego rozmiaru… To widać. Mówią, że powinienem trochę schudnąć, ale ja póki co trzymam moją linię. Może regularne spacerki pozwolą mi zgubić trochę sadełka?
 
Kiedy siedzę sobie w boksie – śpiewam. Ale to nie dlatego nie da się mojego boksu ominąć obojętnie. Powodem jest mój szczery uśmiech i radość życia, którą w sobie mam. Mam taką misję – chciałbym tą radością obdarzyć cały świat! A jeśli nie cały świat… to może chociaż Ciebie? Zaproś mnie do swojego życia, będzie nam razem dobrze, obiecuję!
 
Pozdrawiam,
Cziki

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SABA

SUCZKA SABA OK. 12 LAT 941000011176701 (243/11)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– potrzebuje czasu, by zaufać
– zna podstawowe komendy
– zachowuje czystość w pomieszczeniach
– uwielbia pieszczoty i zabiegi pielęgnacyjne
– nie wymaga długich spacerów
– powinna być jedynaczką: dom bez psów i kotów

Dzień dobry, jestem Saba! Już się kiedyś poznaliśmy, ale że mieszkam w Schronisku od 2011 roku, to postanowiłam wybrać się do fotografa i odświeżyć swoje portfolio. Może nowe zdjęcia przykują czyjąś uwagę i dadzą szansę na nowe życie? W mojej sytuacji to trzeba wykorzystywać każdą okazję, by się pokazać!
 
Oczywiście, zastanawiałam się nad tym, dlaczego tak ładny pies jak ja nie znalazł jeszcze Domu. Odpowiedzią może być mój indywidualizm i introwertyzm – mało komu chce się przebijać przez twardą skorupę pozorów, żeby dojść do mojego serducha. A przecież ja serce mam gorące! Kiedy kocham, to kocham na zabój…
 
Szukam więc Ludzi, którym się będzie chciało zasłużyć na moją miłość. Takich, co to nie oczekują po pierwszym spacerze „chemii” czy „fajerwerków” – ze mną to trzeba kroczkami, powoli, bez ekscytacji, wydumanych oczekiwań i egzaltacji.
 
Jestem sunią silną i pewną siebie, takiego też szukam Przewodnika. Bywam uparta, Twoją rolą więc będzie nauczyć mnie, że kiedy Ty czegoś ode mnie oczekujesz, mój upór nie jest argumentem. Tu, w Schronisku, dowiodłam już, że dla odpowiedniej osoby zrobię wszystko: nauczę się komend, poczuję pewnie w pomieszczeniu zamkniętym… Będę psem idealnym! Tylko postaraj się na to zasłużyć…
 
Właściwie nie sprawiam jakichś tam problemów wychowawczych: w pomieszczeniach zachowuję czystość, ładnie chodzę na smyczy, a przy odpowiednim wprowadzeniu, jestem w stanie zaakceptować psich znajomych. W Domu jednak powinnam być jedynaczką i zdecydowanie nie zaakceptuję kocich sióstr i braci.
 
Czy fakt, że ma moją miłość i oddanie trzeba sobie zapracować będzie dla mnie wyrokiem? Czy już nie ma wokół Ludzi, którym się chce zawalczyć o miłość? Ech, boję się, że dziś tle miłości na wyciągnięcie ręki, że po moją, skrzętnie ukrytą pod pancerzem pozornej obojętności, nikomu nie będzie się chciało sięgnąć…Niemniej czekam.
Pozdrawiam,
Saba

ADOPCJA MOŻLIWA PO KONSULTACJI Z LEKARZEM WETERYNARII
Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LARA

SUCZKA LARA OK. 8 LAT 932001000586112 (39/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: C-5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– przyjazna, spokojna i delikatna
– uwielbia kontakt z Człowiekiem
– lubi spacery na długiej lince
– nienagannie zachowuje czystość i dobrze czuje się w pomieszczeniach
– bywa niemiła dla innych psów


Dzień dobry, nazywam się Lara. Trafiłam tutaj pod koniec stycznia 2019 roku z ulicy Nowatorów (to całkiem niedaleko Schroniska) w dosyć kiepskim stanie zdrowotnym. Na szczęście zostałam tutaj profesjonalnie zaopiekowanai  oto dziś prezentuję się Wam w zdrowiu i pełnej krasie jako panna na wydaniu!
 
Tak, jestem taką zwyczajną czarną sunią. To nie ulega wątpliwości. I wiem, że cokolwiek bym tutaj teraz nie nagadała, to wciąż w oczach większości pozostanę niewidzialna. Taka prawda – starsze czarne psy to w schroniskach przekichane mają. Powiem więc po prostu szczerze: poznaj mnie, pokochaj i zabierz, bo ja zdecydowanie do kochania, a nie do oglądania jestem!
 
Sunia ze mnie spokojna, przyjazna i delikatna. Całą sobą lgnę do znajomych mi ludzi. Uwielbiam pieszczoty i szczodrze rozdaję buziaki. Przy tym wszystkim jestem posłuszna, skupiona i bardzo dbam o higienę oraz czystość mojego otoczenia.
 
Na spacerki bardzo lubię chodzić i cenię sobie wolność, którą daje mi spacer na długiej lince. Tutaj jednak powinieneś być ostrożny, czasem zdarza mi się być niemiła dla psów, moje kontakty z innymi czworonogami powinny więc zachodzić pod Twoim bacznym okiem.
 
Co tu więcej gadać. Taki ze mnie po prostu… dobry pies. Byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciał to zauważyć.
 
Czekam,
Lara
Adopcja po konsultacji z lek. wet.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DODO

PIES DODO OK. 5 LAT 932001000586370 (429/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 10

Szybka ściąga:
– wymaga świadomego i doświadczonego Opiekuna
– aktywny, choć potrzebuje pomocy z powrotem do formy
– nie ma problemów z dotykiem
– lubi środowisko wodne
– raczej nie nadaje się do domu z dziećmi, wolałby też zostać psim jedynakiem
– dobrze chodzi na smyczy
– odnajdzie się w mieszkaniu

FLESZ

PIES FLESZ OK. 6 LAT 616004900210813 (108/17)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A -5

Szybka ściąga:
– aktywny, energiczny
– dominujący i uparty
– nie toleruje innych psów i małych zwierząt
– nie nadaje się do domu z dziećmi
– na smyczy ciągnie, ale reaguje na korekty
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– dobrze znosi pielęgnację
– przeskakuje ogrodzenia, chowa zasoby w ziemi
– bywa, że potrzeby komunikuje agresją


Cześć, nazywam się Flesz, ale mówią tutaj też na mnie Kiciarz (od „Akiciarz” podobno i z kotami to nic wspólnego nie ma, nie martw się!). Trafiłem tutaj w wyniku policyjnej interwencji z miejsca i od człowieka, których nikt z Was nie chciałby spotkać na swojej drodze. Wiele opowiadał nie będę, wspomnę tylko na wstępie, że wiem co to przemoc. I niestety znam dobrze jej język w użyciu. Co to znaczy? A to, że bywa, iż własne potrzeby komunikuję agresją.

Jestem wielkim, silnym, niezależnym, energicznym i upartym psem. Znam komendy, ale nie wykonam ich, jeśli nie chcę. Na smyczy ciągnę, ale reaguję na korekty. Z racji na sprawność i gabaryty, mało które ogrodzenie stanowi dla mnie wyzwanie. Psów absolutnie nie toleruję, a koty i inne mniejsze zwierzęta traktuję jako materiał do upolowania. Jestem sprawnym kopaczem i chowaczem – spodziewaj się więc dziur w trawniku. Dobrze jednak znoszę zabiegi pielęgnacyjne, kocham piłeczki i głaskanie po mojej wielkiej, miękkiej głowie. Bywam czuły, zabawny, otwarty, wesoły…

Nie ma lekko, powiesz? Wiem. Ale ktoś tutaj ciągle wierzy, że dostanę od losu szansę. Choć w Schronisku niewiele jest osób, które mogłyby się nazwać moimi Opiekunami, to wierzę, że na świecie jest ktoś, kto nie tylko stanie się moim Opiekunem, ale przede wszystkim Przewodnikiem. Że jest gdzieś Człowiek, który zaufa mi, a ja zaufam jemu.

„Flesz to nie kłopoty – Flesz to praca”. Tak o sobie myślę.

Zapraszam więc do zapoznania osoby energiczne, zaangażowane i wyposażone w odpowiednią wiedzę o psach ogólnie i akitach szczególnie. Pokażmy światu, że kiepski start w życie nie musi skreślać psa na amen.

Pozdrawiam,
Flesz/Kiciarz


Zostałem objęty wirtualną adopcją przez adoptował go wirtualnie Mały Samorząd SP nr 16 w Gdańsku

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MIETEK

PIESEK MIETEK OK. 6 LAT 932001000586450 (331/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-3

Szybka ściąga:
– początkowo dzikus, dziś uczy się ufać
– całuśny i czuły
– uczy się chodzić na smyczy
– reaguje na przywoływanie
– poznaje nowe komendy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych i powoli uczy kultury zachowania wewnątrz
– lubi małe psy, toleruje koty


Dzień dobry, jestem Mietek, choć całe życie to ja byłem po prostu wiejski burek. Przyjechałem tutaj w czerwcu 2018 roku z działek na Złotej Karczmie i od razu było widać, że lekko to ja nie miałem. Bałem się. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a choć moja postawa mogła sugerować wręcz bojowe nastawienie, to przemawiał przeze mnie jedynie dziki strach.

Miesiące pracy pracowników i wolontariuszy Schroniska przyniosły jednak efekty i krok po kroczku uczę się teraz nowego życia. Życia jako pies kochany i kochający! Wyobraźcie to sobie państwo! Ja, bezimienny burek ze sznurka przy budzie będę kochany! Oj, w głowie mi się to nie mieści…

Na ten moment opanowałem już całkiem dużo – wchodzenie i wychodzenie z boksu, zakładanie szelek, bycie noszonym na rękach, pomieszczenia wewnętrzne (lubię je, choć jeszcze nie do końca rozumiem, dlaczego w środku nie można sikać), powoli uczę się też smyczy (ale wciąż na spacerze jestem raczej sprinterem i trochę gapą) i poznaję podstawowe komendy (umiem już „siad”!). Jak mi idzie? A całkiem dobrze!

W stosunku do osób, które znam jestem przytulastym i całuśnym kawalerem. Bardzo czuły ze mnie chłopak. Pomalutku zaczynam też się otwierać na spontaniczne znajomości i daję się głaskać nawet ludziom, których widzę pierwszy raz!

Otwieram się również na zwierzęce znajomości i chętnie witam się z mniejszymi psami ode mnie. Koty toleruję, choć przyznam, że trochę mnie przerażają, kiedy się stroszą i prychają, wolałbym więc obcować z równie jak ja przyjacielskimi wąsaczami.

Mówią, że zrobiłem duży postęp i zasługuję na najlepszy Dom. Mówią, że cała praca, którą tutaj wykonałem to tytaniczny wysiłek jak na tak małego psa z tak dużym bagażem przykrych wspomnień. Ja tam nie wiem. Ja po prostu wierzę, że za dobro powinienem odpłacać tym samym. Za czułość czułością. Za serce sercem. Za szacunek szacunkiem. Wierzę, że gdzieś tam na świecie jest miejsce, które pozwoli mi się tak odpłacać do końca moich psich dni – już nie jako jakiemuś tam burkowi, ale jako Mietkowi, psu, którego się kocha!

Pozdrawiam,
Mietek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DAISY

SUCZKA DAISY OK. 7 LAT 932001000586617 (266/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A-13

Szybka ściąga:
– początkowo wycofana, ale szybko się otwiera i przywiązuje
– uczy się chodzić na smyczy – wskazane są szelki
– uczy się komend, pojętna i chętna do nauki
– czuła, ciekawska
– neutralna w stosunku do innych psów


 

Dzień dobry, jestem Daisy.

Na szczęście moje imię to ostatnie, co zostało mi po poprzednim życiu. Życiu na łańcuchu…

Kiedy tutaj trafiłam, kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje – bo jak to, świat ma więcej niż te kilka metrów łańcucha i stara buda? Tutaj jest coś więcej? A co z tymi ludźmi – dlaczego wyglądali, jakby cieszyli się na mój widok? Dlaczego mówili cicho i tak kojąco, kiedy próbowałam odstraszyć ich od siebie?

Ale pierwszy szok już za mną. Zrozumiałam, że całe życie byłam oszukiwana. Świat jest duży, a ludzie są różni. Teraz to wiem. Zaczęłam się więc uczyć nowego świata i idzie mi to całkiem nieźle!

Szybko przywiązuję się do ludzi i łatwo nawiązuję nowe znajomości, kiedy obcy zostaje mi przedstawiony przez „swojaka”. Jestem czuła, mocno zaangażowana i uważna, więc szybko uczę się funkcjonowania w ludzkim społeczeństwie. W psim też idzie mi nie najgorzej – sama nigdy nie podjudzam do awantur.

Wciąż mam lekkie obiekcje przed dotykaniem obroży, no i trochę się wiję jak mam do niej przypiętą smycz, dlatego też postanowiono, że chodzić na smyczy będę się uczyła w szelkach. No i to był strzał w dziesiątkę! Nauka idzie mi gładko i przyjemnie.

Podobnie z komendami – powoli zaczynam rozumieć, o co w tym biega i że za poprawne wykonanie komendy „siad” można dostać nagrodę.

Ruch uliczny to dla mnie wciąż za dużo do ogarnięcia, więc na tym etapie socjalizacji, wolałabym zamieszkać docelowo w spokojniejszej okolicy.

Po ośmiu latach na łańcuchu każde źdźbło trawy pod łapkami to dla mnie czysta rozkosz – korzystam więc ile mogę z wizyt na wybiegach i polach. Kocham się tarzać w trawie, kopać dziury i hasać niczym szczeniak. Oj, piękne to życie potrafi być!

Jeśli chciałbyś pokazać mi kolejny kawał nowego świata – wpadaj na spacerek zapoznawczy. Czekam jeszcze na to, aż ktoś pokaże mi Dom. Bardzo chciałabym poznać to, o czym marzą tutaj wszyscy.

Pozdrawiam,
Daisy


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BAZYL

PIES BAZYL OK. 8 LAT 616093900208897 (112/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS:A-7
 
“Dzień dobry, nazywam się Bazyl.Dojrzały ze mnie pies, ale bycie psem przy Człowieku to dla mnie nowość. Z zaskoczeniem zauważyłem tutaj, że ludzie interesują się mną w trochę innym aspekcie niż tylko jako żywym alarmem napędzanym miską karmy. Mają trochę inne oczekiwania, którym muszę nauczyć się sprostać.

I tak: uczę się smyczy – idzie okej, bo jestem raczej delikatny i staram się nie ciągnąć. Natomiast nie rozumiem jeszcze dlaczego Człowiek czasem delikatnie za tę smycz ciągnie, dlaczego mnie woła, kiedy jestem na jej końcu. Ale z ciekawością czekam na rozwój wydarzeń, zobaczymy co przyniesie przyszłość w tym temacie.
Zaskakuje mnie też to, że Człowiek ze mną rozmawia i nie zawsze zorientuję się, że mówi do mnie. To nowość, totalny szok. Po co miałby mówić do mnie? Do psa! Ale mówi. I to nie jeden Człowiek, ale wszyscy tutaj mówią do mnie. Muszę nauczyć się wychwytywać ten moment, kiedy powinienem zareagować na ludzki głos. Idzie mi dobrze i niektórych ludzi już czytam trochę lepiej.
Podobno powinienem też popracować nad starymi nawykami, bo kiedy na horyzoncie pojawia się inny pies, ja czuję się w obowiązku go obszczekać. To znaczy… próbuję. Bo wiesz, ja to chyba z roboty wyleciałem dlatego, że straciłem głos. Szczekam bezdźwięcznie.

Jak to mówią – nigdy nie jest za późno na naukę. Ja jestem pojętnym psem i chętnie nauczę się Człowieka. Na ten moment idealny dom dla mnie to dom z ogrodem i bez innych psów, ale nad wszystkim będę pracował dopóki tutaj jestem, pytaj więc w biurze Schroniska o moje postępy.” Pozdrawiam, Cichy Bazyl.

(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

ULA

SUCZKA ULA 616004900210920
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: D-10
“Dzień dobry, do schroniska trafiłam ponad 2 lata temu. Błąkałam się przez 2 dni w jego okolicach. Przez pierwsze 2 tygodnie nie pozwalałam nikomu do siebie podejść. Później  zaufałam Grzegorzowi i Kasi, pozostałych osób się bałam. W październiku 2016r zaczęła opiekować się mną Basia. Wtedy byłam jeszcze tak zestresowana, że nasze spacery raczej można było raczej nazwać przelotem, nigdy się nie zatrzymywałam, szybko szłam naprzód nie oglądając się na nic. Od tego czasu bardzo się zmieniłam. Nadal jestem pełna energii, ale zainteresowana otoczeniem, sprawdzam „co w trawie piszczy”, uwielbiam jeść pokrzywę i jestem prawie zwykłym psem. Oczywiście na początku spaceru trochę ciągnę na smyczy (ale to przypadłość wielu schroniskowych psów) i ciągnę do innych psów (no cóż, wszystkie chciałabym poznać). Ludzie też nie są mi już tak straszni, w zasadzie chętnie podchodzę do nich, także do dzieci, ale nadal boję się gwałtownych ruchów. Jestem coraz bardziej odważna, ale jeszcze to zaufany opiekun jest moim poczuciem bezpieczeństwa. Ostatnio miałam okazję jechać autobusem, chyba pierwszy raz w życiu…początkowo czułam się niepewnie, ale ze swoim człowiekiem u boku było mi raźniej. Autobusy, samochody…mogę się do nich przyzwyczaić. Koty i inne psy chętnie poznaję, nie jestem do nich wrogo nastawiona. Jestem psem, który potrzebuje dużo ruchu, nie lubię zostawać sama, chyba dlatego, że czuję się wtedy niepewnie. Ze względu na trudności w zaufaniu, mój przyszły opiekun będzie musiał odwiedzić mnie kilka razy, ale możliwe, że polubię go od pierwszego wejrzenia i chętnie będę współpracować. Zapraszam na spacery zapoznawcze. Czekam na Was w boksie D-10.” Pozdrawiam, Ula.
(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.