Informujemy, że do naszego Schroniska trafiają z terenu Gdańska tylko wolnobytujące koty chore i potrącone. Zapraszamy do ich adopcji mając jednocześnie świadomość, że są to zwierzęta po przejściach często nie w pełni sprawne. Z naszej strony zapewniamy, że dokładamy wszelkich starań aby koty szybko wracały do pełni sił.

WŁOCH

KOCUR WŁOCH OK. 7 LAT 616093900976916 (K69/20)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAk
BIURO
 
- w schronisku od 23.06.2020 roku
- znaleziony na ul. Turystycznej w Sobieszewie
- FIV +, FELV -
- ew. adopcja po konsultacji ze schroniskowymi lekarzami weterynarii

 

HIT

KOCUR HIT OK. 2 LATA 616093900976907 (K57/20)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
 
- w schronisku od 28.05.2020 roku z ul. Przełom
- Fiv-, Felv-
- łagodny, cierpliwy, nie przebywa z innymi kotami (osobna klatka)
- adopcja po konsultacji z lekarzem weterynarii

SHILLI

KOTKA SHILLI OK. 7 LAT 616093900977165 (K11/20)
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
WOLIERA

Krótka ściąga:
- trafiła do schroniska po zmarłym opiekunie
- przyjazna, ale niezależna; sama wyznacza granice poufałości
- nie polecana do domu z dziećmi

 
Dzień dobry wszystkim, mam na imię Shilli!
Ogólnie to sądziłam, że Promyk będzie dla mnie jedynie stacją przesiadkową między starym życiem a nowym, ale nie do końca wszystko poszło po mojej myśli. Zasiedziałam się, wbrew własnym planom i woli. Częściowo z powodu tego paskudnego wirusa, co zaatakował dwunożnych i na klucz pozamykał wszystko na całym świecie, ale nie tylko – o czym za chwilę.
 
Jestem kotką, co widzicie na zdjęciach, wyjątkowo urodziwą i efektowną. Niestety (co także widać) nadmiar utytą. No co, podobno wszyscy przybrali na tej kwarantannie, to i mnie się mogło przydarzyć. Liczę, że w nowym domu będę miała szansę spalić trochę kalorii i czerpać korzyści z prawidłowej kociej diety, by odzyskać tzw. „bikini body”.
 
Jaki mam charakter, zapytacie? Już spieszę z odpowiedzią. Jestem kontaktowa i chętnie zaczepiam dwunożnych, starając się zwrócić ich uwagę i nawiązać relację. Chętnie poddaję się pieszczotom i głaskaniu, ale uwaga: do czasu! To ja wyznaczam granice i jeśli ktoś ich nie respektuje, po prostu dostanie ode mnie łapą, i to dość zdecydowanie. Z tego też względu polecam się uwadze osób doświadczonych w opiece nad kotami i umiejących czytać odpowiednie sygnały. Do domu z dziećmi, szczególnie małymi, niespecjalnie się nadaję. Nie jestem typem wiecznego miziaka i pluszaka przytulanki. No nie. Jako kotka dość reaktywna i pobudliwa, wolałabym też warunki zapewniające mi raczej spokój niż nadmiar bodźców.
Jestem przekonana, że po świecie chodzi wiele osób, które potrafią docenić kocią niezależność i pokochać mnie taką, jaka jestem.
 
Pozdrawiam i czekam na Was w schronisku
Shilli

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

MUSTAFA

KOCUR MUSTAFA OK. 8 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO

Krótka ściąga:
- ogromny, „srebrny” miziak
- niestety wielki łakomczuch, musi dbać o dietę
- testy FIV – pozytywny,  FELV – negatywny
- ew. adopcja poprzedzona konsultacją ze schroniskowymi lekarzami weterynarii

 
Dzień dobry Wszystkim, nazywam się Mustafa.
 
Zanim przejdę do rzeczy, koniecznie muszę zamieścić pewne dementi: otóż nie, nie jestem kotką i na pewno nie ciężarną! Owszem, słyszę tu i ówdzie, że wyglądam jak rozłożysta kanapa w angielskim salonie, dotarły też do mnie drobne drwiny, że łatwiej mnie przeskoczyć niż obejść, ale po pierwsze, jestem facetem (grubawym, to prawda), a po drugie, żarty na bok! Mój apetyt niestety faktycznie prowadzi mnie na manowce i między innymi dlatego nowego domu szukam, by ktoś wreszcie zaserwował mi porządną zdrową dietę i nie ulegał jak kapryśnemu dziecku wszystkim moim zachciankom.
 
Jestem wielkim ulubieńcem pracowników i wolontariuszy, więc może dlatego tak długo, bo już ponad 2 lata, tak się tu zasiedziałem. Ale ponieważ uroda wybitna, powierzchowność imponująca, a i charakter koci taki, uprzejmy ale niezależny, to uznałem, że mojego światła pod korcem chować nie ma co, tylko się na sesji pokazać i o nowy kochający dom się ubiegać, bo szanse na to spore. Jestem kotem spokojnym, ale z tendencją do królowania, zarządzania i ustawiania wszystkich po kątach. W żadnym wypadku nie bywam jednak agresywny, daję się brać na ręce ( o ile ktoś mnie udźwignie i nie upuści od razu, łapiąc się boleściwie w okolicach krzyża), przyjmuję też głaski i namolne całusy, najwyżej odsuwając z uprzejmą odrazą swą okrągłą kocią mordę przed niepohamowanymi czułościami. Uwielbiam obserwować otoczenie i sprawować nad całą placówką dyskretny nadzór, więc możesz być pewien, że i w naszym wspólnym domu pilnie będę obserwował okolicę. Wszystko to dla naszego bezpieczeństwa, to się samo przez się rozumie!
 
Ze spraw zdrowotnych, to poza brzuchem grubym, który zgubić trzeba koniecznie, to jeszcze muszę napisać, że jestem nosicielem wirusa FIV, czyli mam obniżoną odporność na infekcje. No i serduszko moje szwankuje co nieco, ale o tym to już więcej od naszej pani doktor usłyszycie, bo co prawda diagnozowany byłem, jakieś maszyny mnie badały, coś w tle syczało i szumiało, ale z tego co z tych dźwięków wynika, to nic nie zrozumiałem, słowa jakieś długie, obco brzmiące, to nie na moją głowę kocią jednak. Lekarzy pytajcie, bo ja nie ogarniam. Radzę sobie jednak znakomicie, tylko te kilogramy, no … nie pomagają. Dlatego szukam kogoś, kto rozsądniejszy ode mnie się okaże i o zdrowie moje zadba lepiej niż ja sam o siebie. Wierzę w ludzkość głęboko i w to, że ktoś z Was będzie chciał zawrzeć ze mną bliższą znajomość. Jestem chętny i otwarty, jakby co, i pamiętajcie, jestem tu i czekam!
 
Pozdrawiam, Mustafa.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.