IKA

“Witam! Od dzisiaj 04-07-2012 mam nowy dom.” Pozdrawiam Ika

PITER

“Dzień Dobry! Od rozpaczy z powodu porzucenia do radości z posiadania nowego domu i świetnej nowej właścicielki. Opuszczam Promyk dziękując wszystkim, którzy pomogli mi tu przetrwać najgorsze chwile.” Pozdrawiam Piter

LEA

“Witam Serdecznie! Od dzisiaj mam nową rodzinę. I wiecie co? Najbardziej to lubię tego małego chłopca. Ma na imię Maks i myślę, że zostaniemy super przyjaciółmi!” Pozdrawiam Lea

PLAMO W NOWYM DOMU

HISTORIA NINY

Szanowni Państwo,
Opiekunowie i przyjaciele zwierząt,
 
Muszę opowiedzieć Wam historię, która jest tak niewiarygodna, że trudno w nią uwierzyć, ale przytrafiła nam się niedawno, więc na pewno jest prawdziwa.
Nina, Wasz podopieczna jest z nami od stycznia. To cudowne zwierzę, które potrzebowało jednak czasu, aby się „rozmrozić”. Od początku była spokojna i przyjazna, ale nieco wycofana, jakby obojętna. Spontaniczną radość okazała dopiero po kilku miesiącach mieszkania z nami. Dlatego zastanawiałam się często, czy jest z nami związana, czy jest jej u nas dobrze?
Tak się zdarzyło, że i mąż i ja musieliśmy wyjechać z domu i Ninka spędziła noc u rodziny we Wrzeszczu. Dom z ogrodem został przez Ninę zaakceptowany, tym bardziej, że mieszka tam jej najlepsza koleżanka. Ale następnego dnia, w dniu naszego powrotu do domu, Ninka zniknęła. Znalazła dziurę w płocie i uciekła. Sześcioosobowa ekipa poszukiwała uciekinierki przez całe popołudnie. Ale właściwie nie było szansy na jej odnalezienie. Zniknięcie Niny uświadomiło nam, jak bardzo my jesteśmy z nią związani. Nie mogliśmy wyobrazić sobie, że jej nie będzie, jak wrócimy do domu. To było bardzo bolesne doświadczenie.
Aż tu nagle dzwoni wieczorem nasz sąsiad i mówi: chyba Wasz pies siedzi przed domem i szczeka… Nina nie uciekła. Wróciła do domu. Przewędrowała na swoich krótkich nóżkach przez cały Wrzeszcz, cały Gdańsk Śródmieście aż na Dolne Miasto i tu czekała na nas. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak ona to zrobiła? Nigdy wcześniej nie przeszła tej trasy. Jak odnalazła drogę i nasz dom? Jak udało jej się uniknąć kolizji z samochodami, tramwajami, rowerzystami?
Od tej chwili patrzę na mojego psa nie tylko z miłością, ale też z podziwem, szacunkiem i … pokorą. I wiem na pewno, że Ninka wybrała już swój dom.
Przesyłam najnowsze zdjęcia najbardziej niezależnego stworzenia, jakie znam.
A wszystkich, którzy wahają się, czy zaadoptować schroniskowego psa, gorąco namawiam. Trudno znaleźć bowiem miłość w tak czystej postaci.
Serdecznie pozdrawiam
Patrycja Medowska

TANYA

“Witam! A teraz idę do domu! Pa!” Pozdrawiam Tanya

 

FIGIEL

“Witam! Od 01-07-2012 mam nowy dom.” Pozdrawiam Figiel

LORD

“Witam! Po prawie trzech latach mieszkania w Promyku wreszcie mam cudowny, prawdziwy nowy dom!” Pozdrawiam Lord

 

GWIDO

“Dzień Dobry! Od 01-07-2012 nie mieszkam już w Promyku.” Pozdrawiam Gwido

NEO

“Dzień Dobry! Złe wspomnienia precz! Od 01-07 zacząłem nowe życie w nowym domu.” Pozdrawiam Neo

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.