ZORA I MORUS

Pozdrowienia od Zory i Morusa,dawnych pensjonariuszy. Pieski maja się dobrze i kilka dni temu zrobiłam te zdjęcia gdy akurat było minusowo. Morusek nadal dziarsko biega i udaje młodzieniaszka, ale przybywanie lat pomału staje się widoczne.Jeśli się nie mylę to będzie ich 4 zima w Norwegii.Pieski dają nam wiele radości i trzymają w formie.Wszystkiego dobrego życzy Basia z Magda.

 

FRIDA

Tydzień przed Świętem Niepodległości nasza rodzina: mąż, żona, dorosłe dzieci, owczarek niemiecki i kot rasy syberyjskiej, adoptowaliśmy czarną suczkę w typie labradora z mieszanką wyżła. Chcieliśmy, aby nasz pies miał towarzysza zabaw w ogrodzie, kiedy jesteśmy w pracy i szkole. Pojechaliśmy po raz trzeci do schroniska „Promyk”, wcześniej jakoś nie mieliśmy szczęścia  i nie udało nam się dobrać zwierzaka do potrzeb rodziny. Tym razem podobnie się zapowiadało,ale kiedy już byliśmy bliscy rezygnacji, pracownik placówki polecił nam suczkę nazywaną w schronisku „Słoneczko”, albo „Bajka”. Zwierzę tkwiło od roku w boksie niemal przy samym biurze i w ogóle nie rzucało się w oczy, nie wdzięczyło do potencjalnych właścicieli. Decyzja zapadła natychmiast. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Kiedy ja podpisywałam dokumenty adopcyjne, sunia paradowała na smyczy z mężem pod oknami biura.  W domu nasz owczarek niemiecki (1,5 roku) najpierw bardzo się ucieszył z „gościa”, ale gdy zorientował się,że to będzie współmieszkaniec zachowywał się jak prawdziwy samiec alfa – ujawniał cechy przywódcze, demonstrował czyj jest ogród, czasem wręcz nie wypuszczał nowego członka rodziny na podwórko. Pierwszy tydzień pobytu był trudny, staliśmy się mediatorami w „walce” o terytorium i pozycję w stadzie obu zwierząt. Frida, bo tak nazwaliśmy naszą suczkę, na szczęście nie jest psem całkowicie uległym, potrafi wypracować swą pozycję w domu, czasami rozsądnie woli usunąć się z drogi. Natomiast swoimi sposobami dba o własny interes. Zajęła kojec owczarkowi, budę traktuje jak swoją, trzyma sztamę z kotem, który, jak zbyt długo trwają spory, przywołuje towarzystwo do porządku prychaniem i atakuje łapą, kończąc zamieszanie. Teraz,co rano nowy domownik przychodzi do łóżka, czeka kiedy wstanę do pracy, aby wykorzystać okazję i przytulić się do swego ukochanego właściciela, albo położyć się do łóżka syna. Generalnie lubi naszą rodzinę, jest do wszystkich domowników i gości przyjaźnie nastawiona, domaga się głaskania i przytulania. Radość jej z naszego powrotu z pracy jest niesamowita, skacze i piszczy, jakbyśmy wychowywali ją od dzieciństwa. Lubimy patrzeć jak nasza czereda bawi się i baraszkuje na podwórku i w domu, a wieczorem psy leżą razem na dywanie zmęczone, zwrócone do siebie pyskami. Nie wyobrażamy sobie już, że naszej Fridy mogłoby z nami nie być, choć upłynęły tylko trzy tygodnie od jej adopcji. Z pozdrowieniami dla wszystkich miłośników zwierząt przesyłamy kilka zdjęć na potwierdzenie naszych słów. Suczka jest całkiem czarna. j.h.  

SASZA

Cześć ! Ja już nie mieszkam w Promyku !

PINTO

Pinto jest tak cudownym pieskiem, że nie mogłam się oprzeć, by nie zabrać go do domu. Polecam wszystkim adopcje. Zawsze znajdzie się jeszcze troszkę miejsca w domu dla tak ogromnej miłości.

PIES HAMER

Witam ! 26-11-2011 pożegnałem schronisko

STOKROTKA

Witam ! Znalazłam już nowy dom.

AFERA,FROTKA,NUTKA

W ostatni weekend ( 26-27-11-2011) znalazłyśmy nowe domy Pozdrawiamy Afera, Frotka, Nutka

PIES HAROLD

Cześć ! Od 26-11-2011 mieszkam w Kiezmarku.

MAJOR

Witam.

“W połowie września adoptowaliśmy Majora (wcześniej nazywał się  słodziak) . Od razu się zaaklimatyzował i pokazuje w każdy możliwy sposób ,że dobrze mu z nami :) ,a nam z nim! To przecież takie proste ,przestańcie się zastanawiać  i pozwólcie aby jedno z tych niechcianych zwierząt sprawiło Wam wiele radości . Dziękuje i pozdrawiam .”

NELA

Diana za bramą schroniska zostawiła wszystko co dotąd było złe. Od 22 października zamiast „Diany” jest „Nela”. Jaka jest Nelka? Zupełnie inna niż Diana…

Zanim podjęłam ostateczną decyzję o adopcji Neli, przez kilka tygodni patrzyłam na jej zdjęcia, które zamieszczono wśród pilnych adopcji na stronie schroniska. Nie byłam pewna, czy podołam, bo przecież od 9 lat w domu niepodzielnie panuje Aga (rozpieszczona do granic możliwości terierka walijska). Wielokrotnie dzwoniłam do schroniska i zamęczałam Pracowników setkami pytań (Pani Kasiu, Pani Mariolu- dziękuję za cierpliwość ;) ). Tak naprawdę wszystko zależało od pierwszego spaceru Neli i Agi- uznałam, że jak nie dojdzie do ostrego spięcia to Nela wraca z nami do domu. Na szczęście psiaki zachowały dystans, bo gdybym musiała zostawić Nelkę w schronisku to serce by mi pękło.

W schronisku uprzedzono mnie, że początek może być trudny- Nelka nigdy nie mieszkała w domu, więc nauczenie jej czystości mogło sprawiać problem. Poza tym Nela była bardzo nieufnym psem- uprzedzono, że mogę mieć problem z dotarciem do niej. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Nelka od samego początku daje znać, że chce wyjść na spacer, nie brudzi w domu. Nie szczeka- przy „rozdartej” Agusi to naprawdę cenna cecha ;) . Błyskawicznie zaaklimatyzowała się, powoli pokonuje kolejne lęki i coraz lepiej dogaduje się z Agą. Jest bardzo pojętna, chłonie nowe umiejętności w zaskakującym tempie. To niesamowity pieszczoch, najchętniej cały czas by się tuliła, nadstawiła łepek do głaskania. Roześmiana mordka i ciągle merdający ogon to najlepsza nagroda jaką mogłam dostać po adopcji Nelki J Nelka zdążyła już zaliczyć kilkugodzinną podróż pociągiem i samochodem- urodzona turystka, nie sprawia najmniejszych kłopotów J Acha… Aga i Nela 6 grudnia idą do szkoły- Nela na tę wiadomość tak się ucieszyła, że „przeczytała” całą książkę, którą znalazła na łóżku- była z siebie taka dumna, że nie mogłam się nawet odrobinę na nią zezłościć J To cudowna psina i zupełnie nie rozumiem dlaczego tak długo była w schronisku, przecież wystarczy na nią spojrzeć, żeby oszaleć na jej punkcie J Przepraszam za brak zdjęć- jeszcze nie było sesji fotograficznej. Obiecuję, że szybko nadrobimy zaległości J

Pozdrawiam serdecznie, Monika z Nelką i Agą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.