FLAP

Napisany przez identek . W dziale KOTY GALERIA

KOCUR FLAP OK. 8 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO
Krótka ściąga:
 - z początku onieśmielony, po krótkiej zachęcie towarzyski i odważny kot
 - znakomicie chodzi na szelkach
 - ma pozytywne nastawienie do innych kotów, wobec psów obojętny
 


 
Serwus, nazywam się Flap.
 
Co taki kot przystojny, facet dojrzały i z klasą robi w schronisku, zapytacie? Ano, odpowiem filozoficznie, że czasem wspólne drogi są wspólne, a potem już osobne. Ja przez lata dreptałem sobie jedną ścieżką z moją opiekunką, ale przyszedł moment, kiedy było trzeba rozstać się na rozdrożu i pójść każde w swoim kierunku. Rozdzieliła nas choroba mojej opiekunki, nikt nie mógł się mną zająć i tak to trafiłem niestety do schroniska.
 
Nową sytuację znoszę tak sobie. W klatce jestem wycofany, schowany w kąt, sprawiam wrażenie przestraszonego. Dość łatwo jednak mnie do siebie przekonać. Trochę zachęty, posmyrania pod bródką, i już jestem gotów do bliskości, do interakcji, do wyjścia ze swojej dziupli. Udowodniłem już, że bardzo lubię chodzić na szelkach. Ogromnie jestem ciekaw otaczającego mnie świata, nawet jeśli ten świat to tylko póki co schroniskowy korytarz. Nieważne, wszelkie szczeliny i zakamarki są moje, żadna mi się nie schowa, nic mi nie umknie, zwiedzić i obejrzeć muszę wszystko. Podczas wędrówek lubię sobie też przysiąść i z zadumą powyglądać przez okno. Może kiedyś wypatrzę przez nie właśnie TEN samochód, który przejedzie przez bramę schroniska i zabierze mnie do mojego nowego domu? Może, kto wie?
 
Jak może zauważyliście, mam piękne oko, o fascynującej, lekko bursztynowej barwie. Piękne, ale tylko jedno. Z tego względu, z uwagi na ograniczone pole widzenia, będę wymagać od Was troszkę większej troski i uwagi w obsługiwaniu mojej, hm, ślepej strony. Nic takiego, po prostu należy unikać gwałtownych gestów i bodźców, bym się nie płoszył. Uspokajająca ręka na moim grzbiecie i sygnał „stary, jestem z Tobą” na pewno odpędzi wszelkie strachy. Chciałbym jeszcze na koniec podkreślić moje dwie super cechy: mianowicie lubię czesanko (a nie każdy kot to akceptuje) i nadam się do domu, gdzie są już inne zwierzaki. Psów się nie boję, a koty akceptuję jako towarzyszy zabawy.
 
Mnie to się zdaje, że jestem super fajny kot. Tyle powiem. Będę szczęśliwy, jeśli mnie przygarniesz i pokochasz.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.