WIDELEC

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIESEK WIDELEC OK. 8 LAT 616093901349076 (197/21)
SZCZEPIENIA: TAK
DLN. WETERYNARIA
ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYM LEK. WET.

SZYBKA ŚCIĄGA
– otwarty, ale wybiera sobie ludzi
– bywa uparty i zadziorny
– akceptuje suczki, samce wybiórczo, ignoruje koty
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– dobrze chodzi na smyczy (szelki typu guard będą najmniej obciążające)
– wokalizuje pozostawiony sam
– głośno chrapie

 
Dzień dobry Państwu, jestem Widelec. Podobno trafiłem tutaj już z takim imieniem. I choć sam nigdy nie uważałem za zasadne kontemplacji jego etymologii, to tutaj znaleźli się tacy, co to czelność mają przypuszczać, iż imię to wiąże się ściśle z dość charakterystyczną formą wokalizacji, której oddaję się namiętnie pozostawiony sam sobie. Mianowicie wokalizacja oważ przypominać niektórym śmie drapanie widelcem po tablicy szkolnej. Nie wnikam, po cóż ktoś miałby to robić, ale chyba robił, skoro takie porównania raczy kształtować. Żenujące!
 
Jak widzicie Państwo, dżentelmen ze mnie wysokiej klasy. Rasowy. Najrasowszy. Dziedzic prawie wszystkich schorzeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie w rodzie znamienitych buldożków francuskich. Lista owych schorzeń dostępna jest u schroniskowej Pani Doktor, zapraszam.
 
Powyższe prowadzi do konstatacji: jestem psem, który żyć powinien na pewnym poziomie, jako towarzysz ludzi zamożnych. Moje utrzymanie nie będzie bowiem należało do nieznaczących zobowiązań…
 
Jako pies szlachetny i szlachecki charakteryzuję się kilkoma przymiotami słusznymi jedynie tak wysoko urodzonym jak ja: jestem wielce otwarty, przyjacielski, dystyngowany, dobrze chodzę na smyczy (ma królewska tchawica preferuje szelki typu guard), świetnie czuję się na salonach, chrapię jak traktor, a po sutym posiłku puszczam gazy o wybitnych nutach zapachowych.
 
Potrafię zachować się w towarzystwie, wysoka kultura wszak tego wymaga. Wysokie urodzenie pozwala mi jednak na stawianie pewnych wymagań. Nie akceptuję innych samców, nie lubię, kiedy plebs pałęta mi się przy boku. Suki akceptuję, damy wszelakiego urodzenia szanuję. Z kotami, papugami, myszami i innymi takimi staram się nie wdawać w interakcje – to poniżej mojej godności.
 
Moje znajomości z Ludzkimi Personami charakteryzuje wybredna selektywność, nie sprawdzę się więc jako członek wielce towarzyskich Rodzin. Wolę wąskie, sprawdzone, stałe grono kompanów.
 
Jeśli po przeczytaniu powyższej listy moich referencji i preferencji wciąż zastanawiasz się nad zaproszeniem mnie do swojego życia (co stanowi dla mnie komplement ustawicznie powtarzany i dobrze już mi znany), uzmysłowić sobie jeszcze powinieneś, iż w facecji zawartej w pierwszym akapicie mojej wypowiedzi znajduje się ziarno prawdy: nie lubię zostawać sam. Pozostawiony sam sobie wokalizuję, a głos mam potężny, los obdarzył mnie przepięknym kontratenorem.
 
Będę kończył ten wywód, w moim mniemaniu całkiem umiejętnie zawarłem w nim wszystko to, co zachęcić Cię powinno do zaproszenia mnie w swoje progi.
Czekam zatem na rzeczone inwitacje.
Pozdrawiam,
Widelec
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.