ZOJA

Napisany przez identek . W dziale W nowym domu

Dzień dobry, tu Zoja:-)
W pierwszych słowach tego maila skrobanego pazurkiem chcę poinformować, że do nowego domu dotarliśmy bez przeszkód i chociaż trochę  bałam się samochodu, to moje człowieki uspakajały mnie całą drogę, głaskały i przytulały. Nowy dom, jak na razie może być, moje człowieki przygotowały mi legowisko, ale ja wolę leżeć na dywaniku w małym pokoju, więc tam położyli mi kocyk, na który już nawet kładę przednie łapy. Mam swoje zabawki i miski oraz smakołyki, które dostaję zdecydowanie za rzadko, niestety!!! Okazało się, że bardzo lubię pierś kurzęcą gotowaną w warzywach, ale to ja zjadłam mięsko, a człowieki z warzyw zrobiły sobie sałatkę. Sucha karma też jest smaczna, zwłaszcza wołowina z kurczaczkiem. Poznałam też najbliższą okolicę, która jest bardzo ciekawa i wcale nie taka straszna, jak na początku myślałam. Na spacerach spotykam czarną kotkę, która wypisz-wymaluj wygląda, jak nasza schroniskowa Otylia:-)) Po obiedzie na spacerze byłam na jednej smyczy, wcale nie ciągnęłam i bardzo ładnie chodziłam przy nodze:-)
Dzisiaj człowieki zostawiły mnie na chwilę samą żebym bez stresu mogła obwąchać cały dom i trochę narozrabiałam, ale nic nie zniszczyłam:-))) A dwunogi już wiedzą, że dla takiej suni, jak ja wszystko może być zabawką, nawet torba na zakupy:-)) I żeby nie było! Siusiu zrobiłam na podłogę, a nie na dywan:-))) Człowieki były z tego odrobinę niezadowolone, ale ja przecież wiem, że załatwiać trzeba się na dworze, a to siusiu to chyba ze stresu, bo trochę się bałam, że nie wrócą, a jak wrócili to z radości machałam ogonkiem na wszystkie strony i sama z siebie przytuliłam się do pańci, a pańciowi dałam buziaka:-))
pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko
Zoja

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.