Archiwum autora

TUNIA

SUCZKA TUNIA OK. 5 LAT 616004900210003 (214/17)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: D – 10

Szybka ściąga:
- zna komendy w zakresie – siad, waruj, pilnuj, przeszkoda, nie rusz / bez wyraźnego pozwolenia nie weźmie żadnego przysmaku od nieznanej osoby/, zostań, oddaj
- idealnie chodzi zarówno na smyczy jak i bez niej
- bez zastrzeżeń współpracuje z przewodnikiem, któremu zaufa
- nie do końca toleruje inne psy
- nie toleruje kotów, oraz dzieci których nie zna
- w pełni oddana temu kogo uzna za swojego przewodnika – skupiona na nim – dla niego poświęci wszystko
- czujna
-terytorialna
- nie znosi gwałtownych zmian w swoim otoczeniu – w takich sytuacjach okazuje: lęk, stres i niepewność / symptomy agresji lękowej/
- potrzebuje czasu, żeby zaufać każdemu kolejnemu, nowemu człowiekowi
- w pełni oddana i lojalna wobec „stada” które uzna za swoje
- mocno rozwinięty instynkt obrony ludzi uznanych za tzw. ”swoich”
- z racji tego, że pozostawiona sama w pomieszczeniu potrafi niszczyć przedmioty, została nauczona przebywania w klatce kennelowej /bez problemu/
- zadaniowa – lubi węszyć, pokonywać przeszkody, miłośniczka aportowania
- jazda samochodem bez problemu
- jej zachowania i reakcje są budowane na relacji z przewodnikiem. Im głębsze i pozytywne, tym fajniejsza współpraca. W szczytowym momencie wystarczy mowa gestów do uzyskania pożądanego wyniku.
- znakomita pamięć
- pies dla doświadczonych i wytrwałych ludzi, którzy zechcą poświęć dużo czasu na budowanie mocnej  więzi już na terenie schroniska podczas wizyt przed adopcyjnych.

„ Cześć,
niestety, moje koleje losu nie ułożyły się tak jak powinny. Wydawało się, że już znalazłam swoją bezpieczną przystań, ale wszystko się pogmatwało / nie z mojej winy/ i po raz kolejny trafiłam do schroniska.
 
Szczęśliwy zbiegiem okoliczności po wielu dramatycznych doświadczeniach okazało się, że tu w gdańskim schronisku jest ktoś, kto za pierwszym razem też mi pomógł.
Na początku, w wielkim stresie nie poznałam go i chciałam zjeść, ale nie trwało to długo /może 20 minut/ jak te dobre wspomnienia wróciły, a ja zrozumiałam, że pomimo wszystko, chociaż zabrzmi to paradoksalnie, miałam szczęście.
 
Wtedy bardzo mi pomógł i teraz też nie zostawił samej sobie, bo wie że dla mnie schronisko to wielki ciężar. Pierwszy wsparł mnie , a potem to już poszło naturalnie. Pojawiły się kolejne nowe osoby, do których musiałam się przekonać i jednak trochę im zaufać.
Idzie powoli, ale jest coraz lepiej.
 
Jest progres, bo choć to że znalazłam się w miejscu które znam, które już kiedyś uznałam za swój zastępczy dom /drugi paradoks/, to liczę, że w końcu szczęście uśmiechnie się do mnie /najwyższy czas/ i znajdę taki prawdziwy już na zawsze.
 
Ja wiem, że nie jest to łatwe i nie każdy człowiek się nadaje, ale czym byłoby życie bez takiej wiary?
 
Czekam
 
Pozdrawiam, Tunia”
 
Ps. Pod linkiem podanym poniżej możecie posłuchać o mojej historii. A! I jeszcze jedno! Kojec, buda, pilnowanie podwórka odpada kategorycznie!!!!!
 
https://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/98897-ich-los-lezy-w-naszych-rekach-schroniskowe-historie-w-radiu-gdansk-posluchaj

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

WILL

“Cześć, ja już mam nowy dom.” Pozdrawiam, Will.

ZAGINĄŁ KOT WIBRYS!

Z niedzieli na poniedziałek w Gdańsku na Przymorzu Małym zaginał roczny kot.
Kot jest cały szary, ma też charakterystyczny krótszy zgięty na końcu ogon, ma czarną obrożę – jest  zachipowany. Najprawdopodobniej może przebywać w obrębie ulic: Szczecińska, Lęborska, Arkońska i Śląska w Gdańsku.
Jeśli ktoś widział naszego kociaka lub ma jakiekolwiek informacje, proszę o pilny kontakt pod nr:   500 036 266.

kot

MUSZEK

PIES MUSZEK OK. 8 LAT 932001000586148 (280/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, spokojny, szukający kontaktu
– dobrze chodzi na smyczy
– uwielbia zabiegi pielęgnacyjne
– nie akceptuje innych psów i kotów

 
Dzień dobry, nazywam się Muszek. Trafiłem tutaj tego lata ­– skąd? Chyba wolałbym nie mówić, bo raczej nie zależy mi na tym, żeby tam wracać. Przyjechałem tutaj wraz ze stadem much, te jednak na szczęście już mnie opuściły i wybrały własną drogę życia. A ja? A ja chyba zaczynam poszukiwania swojej ścieżki.
 
Jestem dużym psem, postawnym i z przybywającymi kilogramami coraz silniejszym. Nie jestem jednak typem „byczka”, co to masą braki w intelekcie łata – jam porządny, subtelny i delikatny chłopak. W stosunku do Człowieka jestem uległy i ciepły. Kocham kontakt, uwielbiam bliskość. Gdybym mógł, to na kolana bym się kochanemu Człowiekowi cały władował!
 
Lubię dbać o siebie. Chciałbym, żeby historia z muchami nigdy już się nie powtórzyła. Kocham czesanie, pielęgnację, a kąpiele nie stanowią dla mnie problemu. Czyścioszek jestem… choć przyznam, że w pomieszczeniach zdarza mi się zapomnieć i nasikać tu i tam. Kwestia praktyki. Uczę się szybko, sądzę więc, że i to nie stanowiłoby wielkiego problemu.
 
Tak jak ludzi kocham bez wyjątków i bez zahamowań, to inne zwierzęta nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Nie lubię psów i nie lubię kotów, w domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem. Na spacerach zdarza mi się naszczekać na innego psa, zdarza mi się pociągnąć za kotem, ale łatwo jest mnie wytrącić z niewłaściwych zachowań, co daje nadzieję, że przy odpowiednim Opiekunie, problemy te będą mogły zostać zapomniane.
 
Szukam Domu, który przede wszystkim nie przerazi się mojego gabarytu. Jestem spory, ale wiesz… Twoje mieszkanie jest pewnie większe niż mój boks. Nie chciałbym dożyć tutaj starości tylko dlatego, że przestraszysz się, że nie zmieszczę się w Twoim pokoju. Zmieszczę. Jeśli zmieszczę się w Twoim życiu, to i metraż Twojego mieszkania nie będzie stanowił problemu.
To co? Przemyślisz to?
Pozdrawiam,
Muszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ICH LOS LEŻY W NASZYCH RĘKACH – HISTORIA ANI /BABCI/ Z NASZEGO SCHRONISKA – RADIO GDAŃSK

Ania /Babcia/ – bohaterka trzeciego odcinka Schroniskowych historii. To kundelek, który ma około 15 lat. Przez całe życie związana z ludźmi, na starość potraktowana jak przedmiot i wyrzucona do przydrożnego rowu. Do gdańskiego schroniska Promyk trafiła w opłakanym stanie. Historię Babci opisał promykowy weterynarz – Małgorzata Kass-Bagnucka.

Cała historia pod podanym poniżej linkiem:

https://radiogdansk.pl/wiadomosci/item/98897-ich-los-lezy-w-naszych-rekach-schroniskowe-historie-w-radiu-gdansk-posluchaj

RON

“Cześć, ja już mam nowy dom.” Pozdrawiam, Ron.

BOŻENKA

“Dzień dobry, w końcu uśmiechnęło się do mnie szczęście i wczoraj (15.09.2019) pojechałam do nowego domu.” Pozdrawiam, Bożenka.

 

ADAŚ

“Cześć, 14.09.2019 roku pojechałem do nowego domu.” Pozdrawiam, Adaś.

 
 
 

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.