Archiwum autora

MACIUŚ

“Cześć, ja już mam nowy dom.” Pozdrawiam, Maciuś.

DŻEKI

Cześć!
Dokładnie 6 lat temu zaadoptowaliśmy Dżekusia 
Chciałem tylko powiedzieć że Dżeki się ma dobrze  Pomógł nam przetrwać studia. Dużo jeździ i zwiedza z mną i moja dziewczyna między innymi Skandynawie, Słowację, Węgry, Czechy Niemcy i oczywiście bardzo dużo Polski. Dżeki jest i zawsze był bardzo bezproblemowym i kochanym psem i dlatego dużo ludzi go kocha. Nie ma chyba nikogo w akademikach Gumedu kto by coś złego o nim powiedział. Poza rodzina Gumedowa to Dzeki tez ma rodzine w Nowym Sączu i w Szwecji. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie

SANDI

Sandi jest członkiem naszej rodzinny od końca maja zeszłego roku. W domu, jest bardzo przywiązana do swojego kojca, chodź czasem lubi cichaczem wejść do łóżka lub na kanapę  Czasem zachowuje się jak chomik, próbując wszystkie zabawki za jednym razem przenosić w pysku. Jest urodzoną biegaczką uwielbia długie biegi po lesie, swoje trasy zna już na pamięć. Sandi wiele wniosła dobrego do naszego domu.

NICO

Nico pozdrawia z nowego domu.

MAJKI /PORTER PIERWSZY/

MAJKI /PORTER PIERWSZY/ OK. 1 ROK 616093900963785 (549/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– początkowo skrajnie wycofany, dziś otwarty na ludzi
– akceptuje inne psy, ale warto pracować nad tymi relacjami
– dobrze chodzi na smyczy
– jeszcze pracuje nad zrozumieniem pomieszczeń wewnętrznych
– potrzebuje stabilnego, mądrego i pewnego siebie Opiekuna

 
Cześć, imię mam długie, bo królewski ze mnie pies. Wielki. Dumny. Szlachecki molos. Trafiłem tutaj pierwszego stycznia i, choć nie należę do psów, które łatwo zgubić, mój były opiekun mnie nie odnalazł.
 
Mój start tutaj łatwy nie był. W gruncie rzeczy to dzieciak jeszcze ze mnie – a początkowo to byłem skrajnie przerażony dzieciak. Stroniłem od jakiegokolwiek kontaktu z ludźmi, w boksie dzikie uniki stosowałem i choć zdawałem sobie sprawę ze swojego gabarytu, w tamtym okresie czułem się bezbronny i malutki…
 
Oswajanie okazało się jednak okej. Ktoś zaglądał, ktoś przychodził, ktoś cierpliwie czekał, aż w końcu w oczy spojrzę… Ktoś rękę ze smakołykami wyciągał, ktoś czule pod brodą drapał. Przekonałem się.
 
Dziś już śmiało podbiegam do krat, żeby witać się z każdym odwiedzającym mnie Człowiekiem. Patrzę prosto w oczy, nos ciekawsko podtykam. Wiedzieć jednak musisz, że praca nad budową mojego poczucia pewności, mojego stabilnego „ja”, dopiero się rozpoczęła – drugi jej etap będzie w Twoich rękach!
 
Czego będę potrzebował? Bezwzględnej stabilizacji. Oparcia. Siły wewnętrznej Opiekuna. Socjalizacji z nowymi bodźcami. Bez tego wszystkiego moja niepewność i lęki przerodzą się w demony, które później ciężko już z dojrzałej głowy będzie wyplenić…
 
Dobre wieści są takie, żem chętny do współpracy i otwarty na nowe. Na nowych ludzi, na nowe psy, na nowe sytuacje. Jasne – zdarzy mi się zastrajkować, jeśli jakaś okoliczność nie jest dla mnie komfortowa, ale Twoja w tym rola, abym poczuł w Tobie swojego Przewodnika, Opiekuna, Sensei. I dzielnie, pewnie, krok za Tobą przez życie szedł.
Jesteś w stanie mi to zapewnić?
Pozdrawiam,
Majki Porter Pierwszy

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

TOMMY

“Witam, wczoraj /12.02.2020/ pojechałem do nowego domu.” Pozdrawiam, Tommy.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.