Archiwum autora

CZIKUNIA vel MUCHA 2020

SUCZKA CZIKUNIA vel MUCHA 2020 – 616093900963690 (495/19)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 14

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, kontaktowa, serdeczna
– łatwo łapie kontakt z Człowiekiem
– bardzo ceni sobie bliskość
– uwielbia spacerki i dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach

 
Dzień dobry, nazywam się Czika i za długo to ja o sobie opowiadać nie będę, bo co tutaj się rozprawiać, kiedy właściwie powiedzieć wystarczy jedno: jestem super sunią!
 
Choć malutka jestem ciałkiem, to mój optymizm i radość życia są tak wielkie, że udzielą się i największemu mrukowi. Choć życie rozpieszczać mnie nie chciało, to szczęścia we mnie tyle, że i dla Ciebie wystarczy.
 
Kocham spacerki – aktywna ze mnie sunia, ale sportowa to raczej już nie. Po prostu cenię sobie codzienny ruch, zwiedzanie okolic, truchtanie w rytm kroków swojego Człowieka.
 
W pomieszczeniach też czuję się dobrze – najlepiej, gdy Człowiek mój jest tuż obok. Jak bardzo obok? Najlepiej tak, żebym pod swoim drobnym ciałkiem jego kolana czuła – uwielbiam bezpośrednią bliskość, tuż przy Człowieku czuję się bezpieczna i spokojna.
 
I to właściwie tyle o mnie – sunia ze mnie do kochania, do rozpieszczania… Sunia cicha, spokojna, rodzinna. Taka, jakiej szukasz!
Odwiedzisz mnie?
Pozdrawiam,
Czikunia vel Mucha 2020

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SOLO

PIES SOLO 616093900963987 (540/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, energiczny, łagodny
– bywa nieostrożny, niedelikatny
– kocha długie spacery
– bardzo ceni sobie kontakt z Człowiekiem
– wymaga korekt w chodzeniu na smyczy
– toleruje inne psy (w boksie mieszka z suczką)

 
Cześć, jestem Solo i jestem trochę labradorem. Ale tylko trochę, bo przede wszystkim to ja jestem sobą i nie lubię generalizowania. Chętnie opowiem Ci o tym, jaki jestem i czego szukam.
 
Przede wszystkim to jestem indywidualistą – choć umiem i wiem wiele, to bywa, że owe umiejętności i wiedzę trzymam w tajemnicy. Bo widzisz, zrozumiałem, że tym sposobem mogę osiągnąć więcej. Więcej zachwytów, więcej uwagi, więcej… smaczków! Nie zawsze więc wykonam komendę, o którą mnie prosisz. Ale jak już wykonam, to wykonam perfekcyjnie.
 
Choć w kwiecie wieku jestem, to dusza moja wciąż w młodzieżowym rytmie gra. Bywam szalony, narwany, nieostrożny… Jestem bardzo aktywny! Kocham długie spacery, hulanki z innymi psami i kontakt z Człowiekiem.
 
Bywam niedelikatny. Choć mniejszy ze mnie pies od prawdziwego labradora, to wciąż swoje ważę i w momentach ekscytacji bywam trudny do opanowania. Kiedy się cieszę, skaczę, szaleję, podgryzam… Komuś drobniejszemu mógłbym przypadkiem zrobić krzywdę – powinieneś mieć to na uwadze.
Lat na karku niby kilka mam, ale jakoś tak mi się w życiu ułożyło, że wciąż wiele rzeczy mnie dziwi i czasem znienacka przestraszy. Gwałtowny ruch nad głową, szybko mijający mnie samochód, nagły dźwięk, ręcznik do wycierania łapek… Nie jestem jednak typem zatracającym się w swoich lękach – raczej stopniowo staram się z ich źródłami oswajać.
 
Kogo szukam? Szukam Rodziny, która zapewni mi przede wszystkim dwie rzeczy: sporo ruchu i poczucie stabilizacji. Chętnie oddam się komuś w całości, takim, jakim jestem z nadzieją na to, że wspólne życie sprawi, że wpasujemy się w siebie na amen. Na zawsze. I będziemy wzajemnie o siebie dbać przez szereg dobrych, wspólnych lat.
Pozdrawiam,
Solo

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LORI

KOCUR LORI OK. 6 LAT
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BIURO

Krótka ściąga:
 - spory, misiowaty, spokojny kot
 - na jego sympatię trzeba trochę zapracować
 - testy FIV i FELV ujemne

 
Cześć, mam na imię Lori i co zapewne widzicie – jestem kotem. Mam też jednak w sobie coś z burego misia z borów – spory gabaryt, niedźwiedziowaty wygląd i spokojną godność kolesia, który zna swoją wartość.
 
Jestem spokojny i sympatyczny, ale nie nawiązuję nowych znajomości tak szybko i z kim się da. Muszę zaufać. Pilnuję swoich granic i jeśli ktoś w mojej opinii je przekracza to wyraźnie oznajmuję, że hola, hola, człowieku, pytałeś mnie może o zdanie? Bywam uległy i łagodny, ale do czasu, wiele rzeczy akceptuję, ale to nie znaczy, że pod tym wszystkim nie kryje się silny, dominujący facet, który jak trzeba strzec będzie swojego terytorium.
 
A jednak, mam tu duże grono fanów i wielbicieli, i wśród pracowników, i pośród wolontariuszy. Oni wiedzą, jak ciekawą osobowością i nietuzinkowym kotem jestem. Dlatego im ufam – rozumiemy się, jest sztama, szacunek i zrozumienie. Liczę, że oni właśnie opowiedzą Ci na miejscu najlepiej, jaki ze mnie fantastyczny gość.
 
Co do zdrowia, to trafiłem tu z kocim katarem, obecnie czuję się już dobrze, ale czasem jeszcze czuć, że coś mi w nosie furczy i oczka trochę łzawią. Dlatego też chętnie doleczyłbym te dolegliwości w nowym domu. Liczę, że taki wkrótce się znajdzie.
 
 
Pozdrawiam,
Lori

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

ZĘBUSEK vel. SCERBATEK

“Cześć, wczoraj (06.02.20200) razem z Okruszkiem pojechaliśmy do nowego domu.” Pozdrawiamy, Zębusek i Okruszek.
 

STEFFA

“Witam wczoraj/06.02.2020/ Pojechałam do nowego domu.” Pozdrawiam, Steffa.

ZAGINĘŁA KOTKA!

Zaginęła czarna kotka Fruzia.

W piątek 24.01.2020 przy ul. Ku Ujściu (Gdańsk Przeróbka, okolice Polkoloru) zaginęła kotka Fruzia. Kotka jest cała czarna. Jej jedynym znakiem szczególnym jest leciutko przycięte lewe ucho po sterylizacji. Nie jest to jednak kot “wolno żyjący” – mieszka na stolarni.

Wcześniej mieszkała przy ul. Elbląskiej, ale od stycznia przeprowadziła się na nową lokalizację, więc może nie znać terenu. Zawsze wychodziła tylko na chwilę i wracała. W piątek czegoś się wystraszyła i uciekła.

Jeżeli ktoś widział czarnulkę lub ją przygarnął (bardzo lubi ludzi i głaskanie) proszę o kontakt 501 496 786.

przybłąkał się kot!

Gdańsk Orunia, ul.Sandomierska

Kotka przybłąkała się u mnie w pracy. Tymczasowo, żyje sobie na terenie zakładu pracy. Kotek jest bardzo zadbany, widać, że komuś po prostu uciekł z domu.Wygląda na rasowego, prawdopodobnie kot brytyjski.
 numer telefonu: 667 662 680

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.