Przesyłamy pozdrowienia po 1 tygodniu w nowym domu i fotograficzne sprawozdanie;).
Spotkanie z kotami odbyło się bez awantur z dużą wzajemną ciekawością. Choć Nuka chciałaby dużo więcej prócz obwąchania i całusa w nosy, koty póki co zachowują koci spokój i rezerwę;). Leczymy uszka, dużo spacerujemy, odsypiamy stresy i pracujemy nad lękiem separacyjnym. Powolutku ślimaczym tempem udaje się wypracować drobne efekty – coraz dłuższe przerwy w szczekaniu, gdy wychodzimy. Staramy się trzymać harmonijny plan dnia, by oswoić Nukę z tym lękiem. Zna już codzienną rutynę przed wychodzeniem, choć nie może się z nią pogodzić…
Chciałaby być przy Pańci i Panu calutki dzień….Reasumując kochamy i będziemy kochać już na zawsze! Mimo wszystko i wbrew wszystkiemu:). Ten typ tak ma…;)
Pozdrawiamy raz jeszcze całą ekipę Promyka, życząc nieprzemijających sił, dobrej energii i empatii. Patrycja, Tomek oraz Nuka i koci towarzysze:)








