ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

CZOKI

PIESEK CZOKI OK. 4 LATA 616004900233439 (237/19)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: WETERYNARIA

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, wycofany, lękliwy
– dopiero uczy się zaufania
– dobrze chodzi na smyczy
– potrzebuje regularnej, profesjonalnej pielęgnacji sierści
– po urazie kręgosłupa nie kontroluje wypróżniania
– wychodzi tylko na krótkie spacery
– szuka domu bez schodów
– szuka domu bez małych dzieci i bez innych psów
 - ew. adopcja wymaga konsultacji ze schroniskowymi lekarzami weterynarii


Dzień dobry, jestem Czoki. Trafiłem tutaj w czerwcu 2019 roku w stanie… właściwie to ciężko mi nawet o tym wspominać. Miałem roztrzaskany kręgosłup, nie czułem całego dołu mojego ciała i bałem się. Bałem się wszystkiego, wszystkich, bałem się tak bardzo, że najchętniej to bym zniknął…
 
Potem zaczęła się praca. Tutejsze Panie Doktor oraz Agata z centrum rehabilitacji zwierząt Psi Ruch powiedziały, że postawią mnie na nogi. Nie wierzyłem im i gdy tylko ktoś się do mnie zbliżał, chowałem się w najciemniejszym kącie boksu, a każda ręka na moim ciałku sprawiała, że sztywniałem z przerażenia. Ja naprawdę chciałem wtedy zniknąć.
 
Mijały miesiące, a praca przynosiła skutki. Tak po powierzchni – bo choć zacząłem chodzić, to głowa wciąż mi podpowiadała, żebym tych moich nóg nieporadnych użył w jednym celu: aby uciec, zniknąć, przepaść w niebyt. Żeby już się nie bać.
 
Kiedy nogi zaczęły pracować… chyba właśnie wtedy przyszedł czas, kiedy zacząłem zastanawiać się nad naprawą tego, co było chyba nawet dotkliwiej uszkodzone niż kręgosłup – mojej psychiki. Powoli, trochę walcząc ze sobą, zacząłem przekonywać się, że ręka ludzka czasem przyjemnie głaszcze. Że smycz nie jest narzędziem do holowania i karcenia psa, a łącznikiem z dobrym Człowiekiem. Że nowe znajomości mogą być przyjemne, ciekawe i pouczające.
 
Kolejnym ważnym momentem mojej metamorfozy była wizyta u groomerki – Oli ze Stacji Pies – która zdjęła ze mnie kołtun zrobiony ze starej sierści, siana, brudu i trochę też ze wspomnień. Kiedy pozbyłem się tego obciążenia, odkryłem, że ludzie tak śmiesznie reagują na moje harce, że postanowiłem hasać i brykać, łasić się i przytulać. Tak śmiesznie reagowali – bo trochę się śmiejąc, a trochę jakby… wzruszając? Chyba nigdy do końca nie zrozumiem ludzi.
 
Wiesz, nie jest tak, żem już naprawiony. Wciąż raczej częściej jestem przygnębiony, niepewny, niż rozbiegany i szczęśliwy. Na moje czułości trzeba sobie zapracować. No i nie jest też tak, żem fizycznie zdrów jak ryba, bo już do końca życia będę delikatnym, kruchym pieskiem. Nie trzymam też potrzeb fizjologicznych, w Domu powinienem więc nosić pieluszkę.
 
Ale jakoś tak dziś się obudziłem i uwierzyłem, że może kiedyś będzie lepiej. Że znajdzie się ten Dom. Dom bez schodów, dom stateczny, spokojny, wyrozumiały, cichy. Dom bez małych dzieci, bo tych strasznie się boję. I bez psów, które w zabawie nawet znów mogłyby mnie uszkodzić. Chyba się uda, co?
Wierzysz w to?
Pozdrawiam,
Czoki
https://radiogdansk.pl/audycje-rg/schroniskowe-historie/item/101204-czokiemu-ktos-zlamal-kregoslup-teraz-szuka-normalnych-wlascicieli-schroniskowe-historie-odc-4 /kliknij aby odsłuchać/

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

AMOR

PIES AMOR OK. 7 LAT 616099000006071 (395/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-11

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, wesoły, energiczny
– łakomczuch
– szybko się uczy i jest pojętny
– w pomieszczeniach czuje się swobodnie
– dobrze chodzi na smyczy

Cześć, jestem Amor, bo moje spojrzenie trafia prosto do serca! Przyjechałem tutaj pod koniec września. Składałem się wtedy ze strachu i kołtunów. Dziś już wszystko jest inaczej!
 
Jestem wesołym, pełnym zaufania psem o energicznym usposobieniu. Łatwo łapię kontakt z nowymi ludźmi i chętnie daję się zabierać na dalsze i bliższe przechadzki. Kocham spędzać czas z Człowiekiem, a kiedy ten Człowiek ma w kieszeni jakieś smaczki, to już moim zdaniem lepiej w życiu być nie może!
 
Choć raczej nie byłem wcześniej psem domowym, to w pomieszczeniach czuję się swobodnie. Może mi się zdarzyć na początku jakaś wpadka, ale też uczę się bardzo szybko, więc i z nauką czystości obiecuję nie mieć dużego problemu. Byleś rozsądnie i konkretnie mi tłumaczył co i jak.
 
Tutaj raczej stronię od relacji z innymi psami. W towarzystwie innych czworonogów nie czuję się pewnie, ale też nie wszczynam burd i awantur na spacerach. Po prostu nie interesują mnie tego typu znajomości.
 
Lubię głaskanie, lubię czesanie (a to ważne, bo jestem psem długowłosym z natury, moja sierść będzie wymagała regularnej pielęgnacji), ale mam rejony na ciele, których dotyk wzbudza moje obiekcje. Nie lubię, jak mi kto majstruje przy ogonie oraz przy głowie, ale też raczej łagodnie i czytelnie daję znać o swoich preferencjach.
 
Jestem idealnym psem dla ludzi, przed którymi świat stoi otworem. Takich, co to lubią sobie powędrować, ale też i poleniuchować. Takich, co to są otwarci na nowe – bo i ja otwarty jestem!
Czekam więc i mam nadzieję, że poznamy się jeszcze zanim na nowo obrosnę kołtunem, byś mógł w zaciszu domowym wieczory spędzać na relaksacyjnym czesaniu mojej pięknej, srebrnej szaty.
 
Pozdrawiam serdecznie!
Amor

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ZBYSZEK

PIESEK ZBYSZEK OK. 1,5 ROKU 932001000586109 (51/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– bardzo energiczny, silnie rozemocjonowany
– potrzebuje Przewodnika, który nauczy go się wyciszać
– łagodny i przekupny: zna komendy, ale wykonuje je jedynie za smaczka
– ciągnie na smyczy
– akceptuje inne psy

Cześć, jestem Zbyszek! Jak to mówią – kumpel ze mnie fajny, ale psiak nieogarnięty. Czekam tutaj więc na kogoś, kto ma łeb na karku, siłę w rękach i mocne postanowienie pracy z psem, abym mógł któregoś dnia przedstawić się jako Zbyszek Ogarnięty.
 
Jestem wesoły i bardzo, bardzo, bardzo emocjonalny. Miewam problemy ze znajdowaniem ujścia dla emocji, zatem Twoją rolą będzie nauczyć mnie wyciszać się. Jak problemy te się objawiają? Nieskoordynowanym skakaniem, tańcem i podskokami na Twój widok, a czasem szczerzeniem zębów na inne psy. Nie – nie jest to agresja, inne psy akceptuję i nawet w boksie z jednym mieszkam. Po prostu emocji siedzi we mnie tyle, że czasem głowa nie zdąży wymyślić, jak zachować się poprawnie, a ciało już coś robi… I to nie zawsze coś mądrego.
 
Na smyczy ciągnę, oj, prę do przodu, jakbym przed końcem świata uciekał. W trakcie pierwszych spacerków będzie Ci więc potrzebna krzepa i żelazne nerwy. Chętnie dam się nauczyć poprawnego zachowania na smyczy, ale wiesz… nic za darmo. W pracy ze mną sprawdzą się kieszenie pełne wonnych przysmaków.
 
Szukam Domu, który pomoże mi dojść do ładu z moją głową – tak, abym zawsze najpierw myślał, a potem dopiero coś robił. Bycie tak rozemocjonowanym nie jest fajne i może prowadzić do problemów, z którymi już sam nie będę potrafił sobie poradzić. Szukam więc kogoś, kto pomoże mi już teraz – może to Ty?
 
Pozdrawiam,
Zbyszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LENA

SUCZKA LENA OK. 10 LAT 616099000006492 (204/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 25

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, opanowana, rozważna, mądra i spokojna
– dobrze chodzi na smyczy, uwielbia tarzać się w trawie
– lubi bawić się piłeczką
– zna pomieszczenia zamknięte i potrafi się w nich zachować
– szuka spokojnego, kochającego Domu na jesień swojego życia

 
Dzień dobry. A ja jestem Lena. Tak też nazywałam się w poprzednim Domu, a że w sumie nie wspominam go źle, to i imię przy mnie zostanie. Bo takie było od zawsze. Codziennie je słyszałam.
 
Jestem wesołą, ciepłą, przyjazną i spokojną sunią. Taką wiesz – do serca i na kanapę. Na spacerkach zachowuję się wzorowo, nie ciągnę na smyczy, nie odpowiadam na zaczepki innych psów, dzielnie truchtam przy nodze Opiekuna i w pełni ufam w celowość naszej wspólnej codziennej trasy. Bo tak zawsze było – jakaś trasa, ja i Człowiek. Dzień w dzień.
 
Nie daj się też zwieść siwiźnie na moim pyszczku i wpisie w metryce! Starość jeszcze mnie nie dopadła! Potrafię energicznie zachęcać do zabawy, turlając do Ciebie piłkę nosem, a tarzanie w trawie to jedna z tych aktywności, którym mogłabym oddawać się pasjami! Tak było zawsze – Człowiek, zabawa i ja. Dzień w dzień tak.
 
No i w pomieszczeniach zachowuję się wzorowo. Wiem, jak skulić się na legowisku, by z tęsknotą zerkać na drzwi, wyczekując Twojego powrotu, ale wiem też, jak wyciągnąć się na kanapie w taki sposób, abyś stwierdził, że jednak chyba usiądziesz na pufie, by mnie nie budzić. Tak było zawsze, takie codzienne leniuchowanie – ja, Człowiek i nasza kanapa. Nie było dnia bez tego.
 
Dziś jest trochę inaczej, ale znajomi wyszczekali mi tutaj, że jeszcze nic straconego. Że może jeszcze wróci co było. Jestem absolutnie rozważną, mądrą, cierpliwą i wyważoną sunią – tak mówią – czekam więc… Na to co było, albo na coś podobnego. Wierzę, że to wróci, że to gdzieś na mnie czeka.
 
Pozdrawiam,
Lena

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ZEFIR

PIES ZEFIR OK. 5 LAT 616004900210676 (346/16)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 1

Krótka ściąga:
- spokojny
- stonowany
- nieśmiały
-  zdecydowanie szybciej otwierający się na kontakt z nowymi ludźmi niż Ozi
- nie lubi kotów
- mieszkał w domu

„Cześć,
 
To ja, Zefir przyszywany brat Oziego.
 
Do schroniska powróciłem po 3 latach od adopcji. O okolicznościach tego powrotu wspominał już Ozi.
 
Jestem zdecydowanie innym typem niż Ozi. Właściwie to on mnie zdominował, chociaż muszę przyznać, że też jego obecność u mojego boku pomogła mi w ponownym dostosowaniu się do schroniskowej rzeczywistości.
 
Bo trzeba przyznać, że pierwsze dni tutaj były dla mnie trudne, ale obserwując jego podejście do znanych przez niego osób, szybciej się przełamałem i zacząłem korespondować z otoczeniem.
 
Jestem zdecydowanie mniej ekspansywny od niego, bardziej spokojny, ale również jestem ogromnym pieszczochem i bardzo pragnę kontaktu z ludźmi.
 
Można powiedzieć, że wpływ Oziego nie zawsze jest dla mnie korzystny, ale ja muszę przyznać, że bez niego byłoby mi znacznie trudniej.
Niewielka jest pewnie szansa na to, żebyśmy we dwójkę znaleźli jeden dom /nie ukrywam, że byłoby to cudowne/ dlatego każdy z nas szuka tego swojego.
 
Czekam na Was.
 
Pozdrawiam, Zefir

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

OZI

PIESEK OZI OK. 6 LAT 616093900051547 (669/13)
WIELKOŚĆ: MAŁY – KRĘPY :)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 1

Krótka ściąga:
-nieufny do obcych
- średnia tolerancja jeśli chodzi o inne psy /do schroniska trafił jednak z kumplem/
- nie lubi gwałtownych zmian
- boi się kotów, dużych psów, głośnych hałasów /burza to szok/
-czujny
-terytorialny
-energiczny
- bardzo przywiązuje się do wybranych przez siebie ludzi
- nie niszczy rzeczy pozostawiony sam w pomieszczeniu

Cześć,

 
No niestety tak się przydarzyło, że ponownie trafiłem do schroniska. Sytuacja życiowa mojego dotychczasowego opiekuna nie pozwoliła mu na dalsze zajmowanie się mną, oraz moim kumplem Zefirem adoptowanym stąd.
 
Początkowo ten powrót był dla mnie ogromnym stresem i strachem.
Na szczęście trafiłem na ludzi, którzy zajmowali się mną tutaj wcześniej. Szybko przypomniałem sobie, że Julita i taki jeszcze jeden koleś (który notabene mówi o mnie „specyficzny”) zrobili bardzo wiele, żebym w ogóle zaczął funkcjonować w tym schroniskowym środowisku.
 
Nic się zmieniłem przez ten okres, który spędziłem poza schroniskiem. Tak przynajmniej mówią.
 
Zasadniczo jestem nieufny do nowo poznawanych ludzi.
 
Jednak tym którym zaufam potrafię wybaczyć wiele i pozwolić na jeszcze więcej.
 
Pomimo lat jestem żywiołową, przytytą piłeczką na czterech krótkich łapach.
W wielu aspektach jestem przeciwieństwem Zefira, z który tu trafiłem.
Dlatego w tym układzie to ja jestem jednostką dominującą. O nie ma tak, że jego ktoś będzie głaskał dłużej ode mnie. Wszystko kontroluję.
 
Ale on musi przyznać jedno, że dzięki mnie zrozumiał, że nikt mu nie chce tu zrobić krzywdy i zaczął się otwierać do ludzi.
 
Teraz to on zbiera pochlebne opinie, a ja zostałem z łatką starego „wariatuńcia”.
 
Nie jestem łatwym, miłym, bezproblemowym pieskiem, którego tylko tulić i kochać.
Ale mam nadzieję, że pomimo ktoś dostrzeże moją wewnętrzną radość, energię i zechce przepracować trochę czasu tutaj w schronisku, żeby dać mi nowy dom.
 
Pozdrawiam, Ozi.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

EM

SUCZKA  EM  OK.6 LAT/616099000006808/
WIELKOŚĆ: ŚREDNIE
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 13

SZYBKA ŚCIĄGA:
– radosne, entuzjastyczna, energiczna
– wymaga nauki chodzenia na smyczy
– reaktywnie reaguje na mijające je psy, ale akceptuje psy dobrze wprowadzone do ich pary

Siema!
Moja siostra Boney już jest w domu. Ja jeszcze chwilkę poczekam.
 
 
Jestem wulkanem energii. Królową chaosu. Władczynią nieporządku. Do tej pory wychowywałam się razem z Boney, nikt nie poświęcił czasu na moją naukę ogłady. Mówią, że w związku z tym mam szczęście, że jestem w gruncie rzeczy taka słodka. Bo większość grzeszków się mi  wybacza.
 
A jakież to grzeszki? No na smyczy to my za bardzo chodzić nie umiem, ale uczę się.  Wolę własne ścieżki, lubię cofnąć się znienacka, plątać pod nogami, trochę skakać i świrować. Zdecydowanie jest to kwestia do przepracowania.
 
Ale to są już właściwie wszystkie grzechy! Oprócz tego, to  jestem psią miłością w czystej postaci.  Psią radością w najczystszej formie.  Nieskończoną radością.
 
Jestem psem wyjątkowym –  wyjątkowo dobrą kandydatką na wyjątkowego przyjaciela dla kogoś… wyjątkowego! Dla kogoś, kto pokocha tę mojąbezpośredniość, nieokrzesaną radość i nieposkromiony entuzjazm. To może jesteś Ty?
 
Pozdrawiam!
Em

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

PUSZEK

PIES PUSZEK OK. 8 LAT 932001000586176 (294/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– spokojny, mądry, ostrożny
– potrzebuje czasu, by zaufać i spoufalić się
– nie załatwia potrzeb na „swoim” terenie – potrzebuje regularnych spacerów
– wymaga regularnej pielęgnacji sierści
– szuka Przewodnika pewnego siebie, stanowczego i zdecydowanego

Cześć, nazywam się Puszek. Trafiłem tutaj pod koniec lipca z ulicy Niepołomickiej. Trochę czasu upłynęło, zanim pogodziłem się z faktem, że teraz już nie ma jednego Pana, że teraz trzeba nauczyć się akceptować wielu Opiekunów. Nauczyłem się tego jednak, bo ja mądry pies jestem!
 
Jestem dużym, niezależnym psem. Mam w sobie coś z owczarka kaukaskiego, choć aż tak temperamentny to nie jestem. Lubię po prostu mieć swoje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, jak postawny ze mnie kawaler. Potrzebuję Przewodnika, który jasno wytyczy mi granice i pozwoli mi wierzyć, że jego opinia jest zawsze słuszna, że nie muszę mieć swojej.
 
W pierwszym kontakcie jestem raczej ostrożny. Daję sobie czas, by ocenić, czy warto Ci zaufać. Wiesz, mam wielkie serce, ale to wcale nie jest powód, aby szastać miłością na lewo i prawo! Także, kiedy się poznamy, raczej nie na pierwszej randce pozwolę Ci cieszyć się nieziemską gładkością mojej jedwabistej sierści. Na luksus moich czułości trzeba sobie zapracować.
 
W codziennym obyciu jestem raczej łatwym w obsłudze towarzyszem. Czego potrzebuję? Regularnych spacerów, gdyż nie zwykłem załatwiać się tam, gdzie sypiam. Pielęgnacji, abyś gładkością mojego futerka mógł cieszyć się każdego dnia. Dobrej diety, bo dobra dieta to moje zdrowie.
 
Inne zwierzęta toleruję, o ile nie wchodzą mi w drogę. Z daleka wypatruję, czy mijający mnie kot lub pies nie ma wobec mnie lub mojego Opiekuna jakichś niejasnych intencji. Jeśli stwierdzę, że ma – wyraźnie przystudzę jego domniemane zapędy. Twoją rolą będzie nauczyć mnie, żebym zaufał Twojej ocenie, a nie skupiał się na własnej.
 
Kim mogę być dla Ciebie? Doskonałym towarzyszem każdego dnia. Stróżem ogniska domowego. Kochającym na wyłączność przyjacielem. Kim mógłbyś być dla mnie Ty? Przewodnikiem. Opoką. Drogowskazem. Potrzebuję kogoś, komu zaufam na tyle, że uwierzę, że nie muszę przejmować kontroli. Może to Ty?
Poznajmy się!
Pozdrawiam,
Puszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SPAJKI

PIES SPAJKI OK. 2,5 ROKU 616093900319676 (305/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– energiczny, wybuchowy, emocjonalny
– uwielbia człowieka, potrzebuje zaufania
– nie lubi innych psów i mocno na nie ujada
– łatwo się ekscytuje, ale też szybko wycisza
– uwielbia piłki i piszczałki
– potrzebuje konsekwentnego i mądrego wychowania

Cześć, jestem Spajki i jestem Warszawiakiem. Doprawdy – nie mam pojęcia, jak to się stało, żem wylądował tutaj. Dość, żem wylądował i nikt się przyznać nie chciał do tęsknoty za mną, pomimo zarejestrowanego numeru czipa. Tak to się czasem życie układa…
 
Jestem pieskiem ambiwalentnym – tak, poznałem tutaj takie słowo. Ambiwalentne są we mnie doznania na spacerkach. Bo z jednej strony to ja Człowieka kocham tak, żebym najchętniej go z oczu nie spuszczał, a z drugiej tak bardzo nie lubię innych psów, że oczy z mojego Człowieka spuszczam tylko po to, by mijającego mnie pobratymca obszczekać dziko.
 
Nie jest tak, że ja jakiś niebezpieczny jestem – bo nie jestem. Wymagam pracy, nie jestem psem dla leniwych. Potrzebuję Opiekuna, który zobaczy we mnie potencjał i będzie chciał rozwijać wszystkie moje najlepsze cechy. Ale problematyczny? Nie… Problemem zawsze jest najbardziej ludzkie lenistwo.
 
Uwielbiam piłeczki i piszczałki. Aportuję zawzięcie i zawodowo. Piszczałki natomiast ładnie wytrącają mnie z furii ujadania na inne psy – klucz do mnie zatem już jakiś jest! Podstawowe komendy też znam, ochoczo je wykonuję, ale jedynie wtedy, gdym w trybie pracy umysłowej jest, uwielbiam wysiłek psychiczny. Kiedyś ktoś ze mną pracował… Kiedyś.
 
No ale co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr. Dziś po prostu szukam odpowiedniej rodziny: rodziny świadomej psiej duszy, rodziny pracowitej i sumiennie oddającej się wychowaniu psa, który tego wychowania potrzebuje.
Uważasz, że to Ty?
 
Poznajmy się!
Pozdrawiam,
Spajki Warszawiak

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MUSZEK

PIES MUSZEK OK. 8 LAT 932001000586148 (280/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, spokojny, szukający kontaktu
– dobrze chodzi na smyczy
– uwielbia zabiegi pielęgnacyjne
– nie akceptuje innych psów i kotów

 
Dzień dobry, nazywam się Muszek. Trafiłem tutaj tego lata ­– skąd? Chyba wolałbym nie mówić, bo raczej nie zależy mi na tym, żeby tam wracać. Przyjechałem tutaj wraz ze stadem much, te jednak na szczęście już mnie opuściły i wybrały własną drogę życia. A ja? A ja chyba zaczynam poszukiwania swojej ścieżki.
 
Jestem dużym psem, postawnym i z przybywającymi kilogramami coraz silniejszym. Nie jestem jednak typem „byczka”, co to masą braki w intelekcie łata – jam porządny, subtelny i delikatny chłopak. W stosunku do Człowieka jestem uległy i ciepły. Kocham kontakt, uwielbiam bliskość. Gdybym mógł, to na kolana bym się kochanemu Człowiekowi cały władował!
 
Lubię dbać o siebie. Chciałbym, żeby historia z muchami nigdy już się nie powtórzyła. Kocham czesanie, pielęgnację, a kąpiele nie stanowią dla mnie problemu. Czyścioszek jestem… choć przyznam, że w pomieszczeniach zdarza mi się zapomnieć i nasikać tu i tam. Kwestia praktyki. Uczę się szybko, sądzę więc, że i to nie stanowiłoby wielkiego problemu.
 
Tak jak ludzi kocham bez wyjątków i bez zahamowań, to inne zwierzęta nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Nie lubię psów i nie lubię kotów, w domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem. Na spacerach zdarza mi się naszczekać na innego psa, zdarza mi się pociągnąć za kotem, ale łatwo jest mnie wytrącić z niewłaściwych zachowań, co daje nadzieję, że przy odpowiednim Opiekunie, problemy te będą mogły zostać zapomniane.
 
Szukam Domu, który przede wszystkim nie przerazi się mojego gabarytu. Jestem spory, ale wiesz… Twoje mieszkanie jest pewnie większe niż mój boks. Nie chciałbym dożyć tutaj starości tylko dlatego, że przestraszysz się, że nie zmieszczę się w Twoim pokoju. Zmieszczę. Jeśli zmieszczę się w Twoim życiu, to i metraż Twojego mieszkania nie będzie stanowił problemu.
To co? Przemyślisz to?
Pozdrawiam,
Muszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.