ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

GRUBSON

PIESEK GRUBSON OK. 8 LAT 932001000586408 (547/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 13

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, łagodny, otwarty
– dobrze chodzi na smyczy
– nie ma problemów z dotykiem
– akceptuje inne psy
– bardzo łasy, powinien zgubić kilka kilogramów
– w ekscytacji zdarza mu się podszczypywać dłonie Opiekuna

 
Cześć, jestem Grubson i trochę zwlekałem z zaprezentowaniem się Wam tutaj. Zwlekałem, bo wierzyłem, że jeszcze uda mi się odzyskać poprzednie życie. No ale niestety…
 
Dziś więc bez zbędnego gadania postanowiłem przedstawić się Wam z najlepszej strony. Z najlepszej, bo tylko taką mam! Każda z moich stron jest równie dobra, co okrąglutka i puchata – i to uważam za swoją główną zaletę.
 
Mówią, że jestem jednym z tych psów, co to za serce nie chwycą Cię zza krat. Mnie to poznać trzeba, żeby docenić te moje wszystkie dobre strony. No bo widzisz – za kratami boksu zobaczysz tylko moje czarne, puchate ciałko. Ale poza nimi dojrzysz również jak otwarty, ciekawski i spragniony miłości ze mnie pies!
 
I to nie wszystko! Poza boksem dostrzeżesz też, jak dobrze chodzę na smyczy. Jak dobrze dogaduję się z innymi psami. Jak wspaniale tańczę wokół Przewodnika w niemych prośbach o smaczki! Bo taki to ja jestem – fajowy i prosty w obyciu.
 
Jeśli chodzi i inne moje strony, to jedną z tych takich mniej ciekawych (ale to bardzo mała strona jest) jest szczypanie Opiekuna po rękach w momencie ekscytacji. Będziemy musieli trochę popracować nad moim opanowaniem. W warunkach domowych, w rytuale codzienności, nie wróżę sobie z tym problemów, ale wiadomo – takie rzeczy przepracowuje się tylko pod okiem mądrego Przewodnika.
 
Czego szukam? Chyba przede wszystkim to szukam trwałości. Stałości. Niezmienności. Żebym już nigdy więcej nie musiał czekać na nowe, bo moje stare będzie na tyle stałe, żeby nowemu nie musieć ustępować. Kumasz? Ja bym chciał Rodzinę taką raz na zawsze.
I tylko na taką Rodzinę czekam.
Pozdrawiam,
Grubson
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

REX

PIESEK REX OK. 13 LAT 977200007129528 (51/21)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C -13
ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEKARZAMI WETERYNARII

SZYBKA ŚCIAGA:
– aktywny, żwawy, rześki
– lubi spacery i dobrze chodzi na smyczy
– uwielbia czułości i głaskanie
– świetnie się czuje przy zabawach węchowych
– akceptuje inne psy
– źle znosi zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne

Dzień dobry, nazywam się Rex. Nigdy bym się nie spodziewał, że w wieku kilkunastu lat stanę w blasku fleszy. A jednak stanąłem, efekty widzicie. Chyba nie są najgorsze, nie? Ja uważam, że są super, a to dlatego, że ja wciąż bardzo rześki staruszek jestem! I przystojny facet!
Oprócz tego, że żwawy, to całkiem przyjazny też jestem. Lubię Ludzi, głaskanie mi w smak, wspólne spacerki są w dechę. Kocham też niuchać! Gdybym mógł, to bym wszystkie zapachy świata zebrał, skatalogował i dla potomności zachował w pięknym klaserze. Swoje pasje lubię dzielić z innymi psami, jestem wobec nich przyjazny i staram się być otwarty na nowe znajomości.
Jestem też czystym psem, pomieszczenia zamknięte znam, nie niszczę posłań i nie brudzę w środku mojego mieszkanka w boksie.
Ideał, nie? Zgodzę się! Przyznać się jednak muszę do swoich słabostek – przecież każdy je ma. Ja nie przepadam za pielęgnacją sierści oraz wszelakimi zabiegami pielęgnacyjno-weterynaryjnymi. Uwierz mi, mocno nie przepadam. Ale to właściwie tylko tyle z rysek na moim charakterze.
Mam jakieś 16 lat i właśnie zaczynam nowe życie. Czy to dobry moment na nowy start? Tego nie wiem. Mam tylko nadzieję, że uda mi się jeszcze poznać zapachy innych miejsc. Zapach lasu, morza, jeziora, a nawet jakiegoś nowego osiedla. I skatalogować je w mojej głowie w pięknym, wymyślonym klaserze.
Pozdrawiam,
Rex
 Ps. zostałem objęty wirtualna adopcja przez: przedszkolaki z 

Niepublicznego Przedszkola Artystycznego “Fantazja”- Jasień
grupa “Niedźwiadki”

Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

DAMOR

PIES DAMOR OK. 6,5 ROKU 616093901274013 (280/20)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 29

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies przejęty z Radys
– łagodny, wesoły, silnie lękliwy
– dobrze chodzi na smyczy, choć początkowo bardzo się tego bał
– potrzebuje Opiekuna, który zapewni mu wsparcie w trudnych dla niego sytuacjach
– dopiero uczy się zamkniętych pomieszczeń

 
Cześć, jestem Damor i przyjechałem tutaj z Radys, gdzie nosiłem numer 13388, co oznacza, że trafiłem tam w okolicach września lub października 2019 roku. Latem 2020 zostałem zabrany z Radys przez ekipę Promyka i pierwszy raz w moim życiu wyjechałem w podróż, która miała zwiastować zmiany na lepsze, a nie na gorsze.
 
Choć w Radysach przebywałem stosunkowo krótko, to wystarczyło, żeby to miejsce wyciągnęło ze mnie resztki poczucia własnej wartości, pewności siebie, zaufania do Ludzi. I choć moje gabaryty świadczyć by mogły, żem silny, potężny i bronić bym Opiekuna mógł, to wiedz, że w życiu ze mną będzie raczej odwrotnie. Jestem delikatny jak kanarek, wrażliwy jak mimoza, skryty jak mysz pod miotłą…
 
Z rzeczy, które mnie przerażały, a dziś już jestem z nimi za pan brat, to na przykład obroża, szelki i smycz. Początkowo przyodziany na spacer, potrafiłem przylgnąć do ziemi i tkwić tak w bezruchu minuta za minutą. Dziś już dzielnie spaceruję, choć zdarzają się na drodze moich spacerów sytuacje, które sprawiają, że nieruchomieję i zamieram.
 
Wiesz co jest zabawne? Widząc mnie, ludzie dostrzegają we mnie psa stróżującego, psa który złodzieja z posesji jednym warknięciem przegoni. A prawda jest taka, że to ja potrzebuję obrony. Potrzebuję wsparcia. Potrzebuję Przewodnika, który wprowadzi mnie w świat i zapewni mi poczucie bezpieczeństwa w każdej nowej sytuacji. Ja obronny? Dobre sobie…
 
Od nowego Domu oczekuję więc przede wszystkim Opiekuna mądrego, pewnego siebie i spostrzegawczego. Jestem psem, który nauczył się maskować swoje lęki, rolą mojego Opiekuna jest widzieć je i pomagać mi je przepracowywać. Całkiem dobrze funkcjonuję w towarzystwie innych psów, a cierpliwy psi Rezydent mógłby pomóc mi wejść w tę nową rolę – rolę psa domowego.
 
Wielki, postawny, silny… a w duszy największy delikates tego Schroniska. Oto ja, Damor z Radys. Jeśli chcesz mnie poznać, dzwoń, umawiaj się, chętnie pojadę w kolejną dobrą podróż – tym razem tę do nowego Domu.
 
Pozdrawiam,
Damor
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DRUGI

PIESEK DRUGI OK. 1 ROK 616093901352966 (85/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 1
ZAREZERWOWANY

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies z dużymi brakami wychowawczymi i socjalizacyjnymi
– uczy się chodzić na smyczy, potrafi ciągnąć i się plątać
– powoli uczy się wyciszać
– dla Człowieka łagodny, obsługiwalny, nie ma problemów z dotykiem
– na obce psy oraz ogólnie na obce bodźce reaguje ekscytacją i szczekaniem, wymaga intensywnej socjalizacji
– ma silny instynkt łowczy i zapędy do bycia uciekinierem
– szuka kogoś, kto pozytywnymi metodami pomoże mu się odnaleźć w życiu

 
Cześć, nazywam się Drugi i trafiłem tutaj wraz z bratem 22 marca. Ktoś przywiązał nas do bramy Schroniska i odjechał w siną dal… Jako że z bratem jesteśmy bardzo do siebie podobni, no i że coś w sobie z psów myśliwskich mamy, no i dlatego że w boskie przez okres kwarantanny stanowiliśmy niemalże jednolite tornado chaosu i hałasu, przypadły nam robocze imiona Posok I i Posok II. Jam Drugi i wpadam przywitać się z Państwem serdecznie!
 
Jestem młody, nieokrzesany, rozchwiany, życiem zszokowany… Mój poprzedni opiekun poskąpił mi nie tylko czułości, ale i wychowania oraz socjalizacji, skutkiem czego jestem teraz dojrzewającym psem z umysłem szczeniaka. Potrzeba będzie sporo zachodu, abym nauczył się świata…
 
Pierwszym krokiem do normalności było dla mnie rozdzielenie z bratem. Choć to dobry pies, tak jak i ja, to razem stanowiliśmy nieogarnialny tajfun chaosu, kopiowaliśmy jedynie swoje złe zachowania, sądząc, że nasze reakcje są jedynymi słusznymi. Dziś każdy z nas dostał do boksu koleżankę, od której uczy się ogłady. I idzie bardzo dobrze!
 
Nauczyłem się już wyciszać, choć droga ku nauce relaksowania się w pełni jest jeszcze przede mną długa i kręta. Z pewnością będę potrzebował jasnych wytycznych w tym temacie.
W tym temacie i każdym innym w sumie też – na smyczy dopiero uczę się chodzić i chodzę dużo lepiej, kiedy idzie obok mnie drugi spokojny pies. Bezpośrednie kontakty z innymi psami to dla mnie jednak wciąż czarna magia – nikt mnie nie nauczył, że podgryzanie łap i szarpanie za uszy to nie jest najlepsza droga do nawiązywania nowych  relacji…
W stosunku do Człowieka jestem otwarty, wesoły, nie mam problemów z dotykiem. Nie sprawdzę się jednak jako kompan małego dziecka, bo bywam niedelikatny i ekspresyjny.
Mam silny instynkt łowczy, nad którym trzeba będzie zawsze mieć kontrolę. Jestem też typem kombinatora, który kiedy zwietrzy możliwość ucieczki – to z niej skorzysta i tyle.
 
Czego szukam u przyszłego Opiekuna? Oj, przede wszystkim to mądrości… Cierpliwość anielska też będzie Twoją cechą, która pomoże nam przebrnąć przez pierwsze miesiące wspólnego życia. Szukam kogoś, kto w pełni będzie mógł się mi poświęcić i pomóc mi doprowadzić moje skołatane myśli do ładu. Praca to będzie niewdzięczna, frustrująca, a proces długotrwały, ale… jak nie Ty, to kto?
Pozdrawiam,
Drugi
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MILO

PIESEK MILO OK. 5 LAT 616093900973584 (440/20)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– otwarty, wesoły, bardzo energiczny
– uwielbia kontakt z Człowiekiem
– kocha się bawić
– nie reaguje na zaczepki innych psów
– ciągnie na smyczy

 
Cześć, jestem Milo. Choć mieszkam tutaj już jakiś czas, to nic sobie z tego nie robię. Jestem psem, który składa się z samej radości, ekstrawertyk o silnym temperamencie, miłośnik endorfin i wulkan pozytywnej energii! To ja!
 
Pierwszy kontakt ze mną? Oj, ciężko będzie! Ciężko będzie Ci mnie ubrać w szelki, bo w pobliżu Człowieka zamieniam się w skacząco-wirującą kulkę euforii! Po ubraniu w szelki trochę mniej wiruję, ale za to moja niepohamowana ekscytacja światem rozkazuje mi brnąć do przodu, ku przygodzie!, ciągnąc Cię za sobą w nieznane! A choć mały, to pociągnąć umiem, ułomek nie jestem!
 
Potem jest jeszcze lepiej! Jak wyjdziemy na wybieg, to Ci pokażę, co potrafię! Jestem mistrzem piłeczek! Specjalistą od tarzania się w trawie! Alfą i omegą omijania konfliktów! Tak, tak! Nawet jak mnie jakiś zębaty kolega do bitki zaczepia, to ja nic! Ja mu moją radością przed pyskiem zamacham niczym białą flagą i oboje zostaniemy przyjaciółmi, serio!
 
Czemóż zatem wciąż tu tkwię? Wiesz, kiedyś słyszałem, że „z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność” – i sądzę, że to dobrze koresponduje z moją sytuacją. Moją mocą jest moja radość, moja emocjonalność, a moją odpowiedzialnością… będziesz Ty. Wiedz bowiem, że psiaki tak silnie emocjonalne jak ja, bardzo łatwo poddają się emocjom różnego typu – tym pozytywnym, ale też tym mniej. Więc jak mnie coś wystraszy – moja reakcja będzie równie silna jak radość na widok czegoś fajowego. Życie ze mną to będzie przede wszystkim nauka panowania nad sobą i poznawanie technik pracy nad emocjami.
 
To jak? Chciałbyś zamieszkać w domu z tornadem miłości, szaleństwa i radości?
Jak tak, to wpadaj się poznać!
Pozdrawiam,
Milo
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BATMAN

PIESEK BATMAN OK. 8 LAT 616093900977525 (288/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-14

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies przejęty z Radys
– łagodny, delikatny, wyciszony
– średnio aktywny, wymaga jednak trochę ruchu, aby zrzucić nadmierne kilogramy
– szybciej łapie kontakt z kobietami
– dobrze chodzi na smyczy
– akceptuje inne psy, ale raczej stroni od ich towarzystwa
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, nie niszczy, zachowuje czystość
– nagłe hałasy go przerażają

 
Dzień dobry, nazywam się Batman, a wcześniej nazywałem się 13 690. To mój numer z Radys, gdzie trafiłem w styczniu 2020 z Zambrowa, a skąd latem tego samego roku zostałem uratowany. Jestem też jednym z pierwszych psów z Radys w Promyku, które otworzyły się na Człowieka. Jestem dzielnym psem, superpsem.
 
Początki nie były łatwe. Bałem się wychodzić z budy, nawet by się napić, każdy głośniejszy dźwięk wywoływał we mnie paraliż. Traktowałem swoje ciało jako skorupkę – niech z nią się dzieje, co chce, ja będę bezpieczny w swojej głowie. To była moja strategia. Pozwalałem się czesać, poić, wynosić, ubierać w szelki… ale wszystko w bezruchu, wszystko poza mną, ciało niezależne od przerażonego umysłu. Sądziłem, że to jest mój bilet ku przetrwaniu.
 
Myliłem się jednak. Tutaj jest inaczej. Dotyk jest delikatniejszy, głos jest słodszy, a każdy spacer to przygoda, to możliwość poznania świata jako lepszego miejsca. Skorupka nie była już mi potrzebna.
Dziś uwielbiam kontakt z Człowiekiem – pozwalam się głaskać, tulić, wywalam brzuch do miąchania nawet świeżo poznanym osobom. I choć dużo łatwiej łapię kontakt z kobietami, to na mężczyzn też powoli otwieram się w pełni.
 
A im bardziej się otwieram, tym zachwytów więcej. Bo wiesz, ja w gruncie rzeczy radosnym psem jestem. Zdarza mi się pohasać! I wiesz, jestem też bardzo czystym psem – raz, że posłania szanuję, a kocyki kocham, a dwa, że nienawidzę się załatwiać w boksie. Kiedy zwietrzę perspektywę spaceru, to nie wysikam się w boksie za żadne skarby! No i wiesz, na smyczy chodzę wzorowo! Właściwie to płynę przy nodze Opiekuna. Ach! I jeszcze przy zabiegach weterynaryjnych i pielęgnacyjnych jestem pacjentem na piątkę z plusem!
 
Taki skarb? Taki ideał? Któż by pomyślał… Po Radysach została mi tylko wielka blizna na plecach i ta szczypta niepewności, uważności, która sprawia, że w sytuacjach stresowych zamieram i staram się wrócić do swojej skorupki…
 
Jaką przyszłość widzi dla siebie superpies? Opcja jest jedna: dobrą. Szukam Domu spokojnego, cichego, takiego, w którym szanuje się wzajemne potrzeby. Takiego, gdzie niczego nie będzie się ode mnie wymagało siłą czy podniesionym głosem. Takiego, który doceni moją delikatność i zrozumie, jak wielkim dla mnie krokiem było wyjść ze skorupki, by komuś dać swoje serce.
To może Twój Dom?
Pozdrawiam,
Batman
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

LOLEK

PIESEK LOLEK OK. 8 LAT 616093900977485 (36/21)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-3
EW. ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYM LEK. WET.

SZYBKA ŚCIĄGA:
– charakterny i zadziorny
– wyraźnie pokazuje, jeśli nie ma na coś ochoty
– łakomczuch
– kocha zagrzebywać się w kocach, dobrze czuje się w pomieszczeniach
– dobrze chodzi na smyczy
– na spacerze nieprzychylnie nastawiony do innych psów

 
Dzień dobry, jestem Lolek i jestem seniorkiem. Jestem starszy niż wszyscy, więc ja tu warunki stawiam. Zrozumiano?
 
Chociaż mały i pokraczny się wydawać mogę, to wiedz, że moja postura jest taktyczną zmyłką! Małemu łatwiej się w kocyk zawinąć, ot cała historia mojego wzrostu. Bo musisz wiedzieć, że w życiu cenię sobie dwie rzeczy: kocyki i posłuszeństwo.
 
Jakie posłuszeństwo? Twoje! Jak mówię, że nie chcę wkładać ubranka – to nie chcę. Jak mówię, że nie chcę dotyku – to nie chcę. Jak mówię, że chcę pieszczot – to chcę, ale tylko na moich warunkach. Dobrze by było, gdyby jedzenie też pojawiało się na życzenie, ale nad tym jeszcze pracuję.
 
Na spacerach nie toleruję niesubordynacji innych psów. Gapisz się na mnie? To przestań! Nie lubię jak ktoś się gapi. Nie lubię jak przechodzi obok. Najlepiej, żeby inne psy się ode mnie z daleka trzymały, bo poznają dyscyplinę. Otóż to!
 
Trudna ta dzisiejsza młodzież, zero szacunku dla starszyzny. Na szczęście ja wiem, jak ten szacunek sobie wywalczyć! I choć zębów już mam niewiele, i choć siły już nie te… to wiedz, że charakteru i wigoru mi z wiekiem przybywa, więc rezygnować z wywalczonych przez lata przywilejów zamiaru nie mam.
 
Spytasz, czego tak samodzielny i charakterny pies szuka, ogłaszając się do adopcji? No cóż… W sekrecie Ci powiem, że każdy, nawet ten największy, chojrak liczy na to, że w życiu, zwłaszcza na jego końcu, odnajdzie w końcu przystań, która pozwoli mu złożyć broń i wyluzować. Dla mnie taką przystanią byłby mądry, wyrozumiały, spokojny i cierpliwy Dom. Z Rodziną, co to moich złośliwości bać się nie będzie… a pokocha mnie za nie. Bo czy taki mały choleryk nie zasługuje na miłość?
 
Będę czekał.
Pozdrawiam,
Lolek
Ps. zostałem objęty wirtualną adopcją przez: Aneta Tomczak. Dziękuję
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

DROPSIU vel WÓJCIK

PIESEK DROPSIU vel WÓJCIK OK. 5 LAT 616093900963653 (37/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– uczy się zaufania i poznaje psio-ludzki świat
– zna podstawowe komendy
– dobrze chodzi na smyczy
– ignoruje koty i inne psy
– potrzebuje nauki czystości w pomieszczeniach
– przytłoczony nadmiarem nowych bodźców potrafi pokazać zęby

Dzień dobry, nazywam się Dropsiu vel Wójcik. Za nowe imię i za nowe życie dziękuję Dobrej Duszy o tym nazwisku.. Serio. Bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję! Zanim tutaj trafiłem mieszkałem w budzie, w kojcu. Moja dieta nie wykluczała resztek z obiadów, a zima często przynosiła przemarznięte kości. Teraz to już jest przeszłością – i to tylko dlatego, że Ty nie przeszłaś obok mnie obojętnie.

 
Choć do młodzieniaszków nie należę, to wiedzieć musisz, że dopiero będę uczył się życia. Nie znam wielu rzeczy, wiele standardowych elementów pieskiego życia jest mi obce. Bałem się szelek, nie lubię ruchów rąk obok mojej głowy… Jestem otwarty na poznawanie tego świata, ale wolałbym podchodzić do tego powoli, systematycznie i stopniowo. Nadmiar wrażeń i emocji sprawia, że się gubię, że tracę panowanie nad sobą i mogę pokazać zęby.
 
Nie znaczy to, że jestem problematyczny, bo z reguły nie mam kłopotów z panowaniem nad sobą. Szukając jednak znajomości ze mną, musisz mieć w głowie, że nieciekawa przeszłość będzie jeszcze jakiś czas rzutować na moją teraźniejszość.
 
Na ten moment poznałem już wiele rzeczy: nauczyłem się chodzić na smyczy. Pokazałem, że potrafię spokojnie minąć inne psy na spacerze. Że nie interesuje mnie pogoń za kotem. Że znam pomieszczenia zamknięte i potrafię sobie znaleźć w nich miejsce.
 
Przede mną jeszcze nauka zachowania czystości w pomieszczeniach, bo zdarzają mi się wpadki, i dużo, dużo, dużo pracy z budowaniem zaufania.
 
I choć tutaj, w Schronisku, robię znaczne i szybkie postępy, to wierzę, że jeszcze lepiej i jeszcze sprawniej moja praca nad budowaniem dla siebie nowego świata szłaby w Domu. Pomożesz mi?
Pozdrawiam,
Dropsiu vel Wójcik
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

KAŚKA

SUCZKA KAŚKA OK. 3 LATA 616093901290518 (283/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA:TAK
BOKS: 22
ZAREZERWOWANA

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sunia przejęta ze schroniska w Radysach
– łagodna, wesoła, bardzo towarzyska
– potrzebuje czasu, by zaufać – szybciej przekonuje się do kobiet
– powinna spacerować w szelkach antyucieczkowych, pozostawiona sama na posesji może uciekać
– boi się ruchu ulicznego
– bardzo lubi inne psy, ale słabo czyta ich sygnały

 
Cześć, nazywam się Kaśka. Przyjechałam tutaj z Radys i to jest pierwszy oraz ostatni odcinek mojej historii, który udało się odtworzyć. W Radysach nie figurowałam w ewidencji, w papierach nie było nawet mojego zdjęcia, nic… Możemy więc założyć, że moja historia zaczyna się teraz, a Ty może będziesz miał okazję napisać i udokumentować dalszą jej cześć.
 
Pierwsze, co powinnam o sobie powiedzieć: jestem szczwaną kombinatorką. Jeśli zwietrzę gdzieś możliwość ucieczki – to ucieknę. Fakt faktem, że nie ma już we mnie tego paraliżującego radysowego lęku, ale pozostała szczypta niepewności i przekonanie gdzieś z tyłu głowy: bez człowieka może być gdzieś bezpieczniej. Twoim obowiązkiem będzie zadbać o moje bezpieczeństwo – prowadzać mnie w szelkach antyucieczkowych, nie spuszczać ze smyczy na nieogrodzonym terenie, a na grodzonym nie pozostawiać bez nadzoru.
 
Jest we mnie pewna sprzeczność, bo mój pęd do wolności nie wyklucza absolutnego i nieposkromionego oddania Człowiekowi. Kocham znajomych mi ludzi całą sobą. Kocham się przytulać, kocham głaskanie, kocham bliskość. Ale też na to wszystko trzeba sobie zapracować i zyskać moje zaufanie.
 
Do innych psów nastawiona jestem przyjaźnie, szukam kontaktu i zalotnie zaczepiam większość mijanych kolegów. Problem pojawia się wtedy, gdy inny pies nie chce mojej przyjaźni… Słabo czytam sygnały pobratymców i nie umiem ocenić, czy kolega chce się ze mną bawić, czy… mnie zjeść. No cóż, po prostu warto będzie pomóc mi w kontaktach międzypsich.
 
Początek naszej wspólnej drogi będzie się wiązał z pracą nad wzajemnym zaufaniem. To przede wszystkim. Będziesz też musiał nauczyć się dbać o moje bezpieczeństwo. Jeśli natomiast chodzi o warunki zamieszkania, które byłyby dla mnie idealne, to zdecydowanie stawiałabym na jakieś spokojne osiedle za miastem, ruch uliczny wciąż trochę mnie przeraża.
 
No i to wszystko. Nie mam przeszłości, ale z nadzieją patrzę w przyszłość, bo wiem, że wyszło stąd już wielu, którzy u boku swoich Ludzi napisali piękne historie. Historie o miłości, zaufaniu, wsparciu… To mi się marzy.
Pozdrawiam,
Kaśka
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

RAMZES

PIES RAMZES OK. 3,5 ROKU 933061600003237 (296/20)
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 20
ZAREZERWOWANY

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, aktywny
– bywa niepewny siebie
– zna komendy, chodzenie na smyczy wymaga dopracowania, jest obsługiwalny u weterynarza
– zna pomieszczenia zamknięte, schody i windę, potrafi się zachować
– umie się bawić, oddaje piłkę, lubi szarpaki
– dobrze dogaduje się z innymi psami, na koty reaguje poprawnie
– niepewny w nowych miejscach i przy nowych ludziach
– postawiony w nowej, niezrozumiałej dla siebie sytuacji, potrafi pokazać zęby
ma niedoczynność tarczycy
 


 
Dzień dobry, jestem Ramzes. W końcu mogę się Wam pokazać! A jest co pokazywać, no nie? Kawał ze mnie psa i kawał przystojniaka! Zanim jednak przyskoczycie do telefonu, aby czym prędzej wybrać numer do Schroniska i umówić się na spacer ze mną… Poczytajcie.
 
Najpierw przedstawię moje zalety, bo więcej ich niż czegokolwiek innego. Trafiłem tutaj ze sporym zapleczem wiedzy, choć pewnymi brakami w socjalizacji ze światem, które opiszę później. Zatem tak: znam komendy, a że łasuch jestem, to chętnie je wykonuję w nadziei, że za każdy siad w paszczę wpadnie mi coś dobrego. Na smyczy chodzę dobrze, nie wyrywam się, świetnie reaguję na korekty – no chyba, że rozproszy mnie jakiś solidny bodziec, wtedy to musisz mieć krzepę. Znam kaganiec i nie marudzę (jakoś mocno), kiedy mi go wkładają. Zresztą, za często używać go nie muszę, bo i dotykalski jestem i zabiegi medyczno-pielęgnacyjne z godnością znoszę. W pomieszczeniach czuję się dobrze, znam schody i windę – wiem też, że w pomieszczeniach zachowuje się czystość i odpuszcza sobie szaleństwa, na które czas jest na wybiegu. Tam popuszczam wodze fantazji – biegam, brykam i szaleję. Kocham szarpaki, piłeczki i pluszaki, a wszystkie zabawki szanuję, nie niszczę ich. Nie mam też zapędów do obrony zasobów, piłki aportuję i oddaję wzorcowo!
 
Moje stosunki z innymi stworzeniami są raczej pozytywne. Większość ludzi jest dla mnie okej, choć w pierwszym kontakcie bywam zapobiegliwy, ostrożny. Łatwo natomiast pozyskać sobie moje zaufanie – przepustką jest smakołyk! Koty mnie nie interesują, kiedy zachowują się spokojnie – kiedy biegną i panikują, to chętnie bym je gonił, ale to chyba naturalne… Inne psy są dla mnie przyjaciółmi, aczkolwiek jako żem jeszcze klejnoty rodzinne zachował, to moje znajomości z suczkami mogą przerodzić się w amory.
 
Nagadałem się o swoich zaletach, ale aby pozostać z Wami szczerym, dodam też parę słów o moich przywarach. Pierwsza rzecz, o której zdecydowanie powinieneś wiedzieć: boję się nowych miejsc i w unikaniu ich bywam uparty jak osioł. Niepewnie czuję się na nieznanym gruncie. Tutaj, w Schronisku, nowe trasy spacerowe wprowadzamy stopniowo, powoli, często podstępem. Różnie bywa, ale wiadomo – konsekwencja drogą do sukcesu.Warto też pamiętać, że postawiony w trudnej sytuacjinie zawaham sięużyćzębów. Rolą mojego Przewodnika będzie więc stanowić dla mnie wsparcie w nowych okolicznościach i dbać o to, żeby jednak do ostateczności nie dochodziło. Mam też niedoczynność tarczycy i na stałe przyjmuję leki, ale o tym opowie Ci więcej nasza Pani Doktor.
 
Czego w życiu szukam? Mądrości. Stałości. Pewności. Szukam miejsca, które zapewni mi poczucie stabilizacji i osoby, która pomoże mi przepracować pewne wyniesione z braków socjalizacyjnych lęki. Mój Dom to powinien być Dom, który nie tyle co „już miał rottweilera”, co rozumie psy jako odrębny gatunek i szanuje jego gatunkowe predyspozycje i potrzeby. Tak sobie marzę o takim właśnie Domu.
Czy prędko się znajdzie?
Pozdrawiam,
Ramzes
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.