ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

LORD

PIES LORD OK. 1 ROK 616093901355509 (404/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: 2


Do schroniska trafił 19 grudnia 2022 roku. Został porzucony na ul. Elbląskiej.

- przyjazny,

- aktywny,

- lubi towarzystwo innych psów,

- na smyczy chodzi prawidłowo,

- zna podstawowe komendy,

- stosunek do kotów i dzieci nieokreślony.


Profil przygotowany przez wolontariuszkę schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

SAMBO

PIESEK SAMBO OK. 2 LATA 616093901355280 (136/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: 16


SZYBKA ŚCIĄGA

- łagodny i bardzo delikatny

- lękliwy

- bardzo pozytywnie nastawiony do innych psów, czytelnie się z nimi komunikuje

- ciekawski

- łasuch

- dobrze chodzi na smyczy

- lubi ruch

- cierpliwie znosi pielęgnację

- zna pomieszczenia

- uczy się dotyku, cierpliwie go znosi, ale nie jest jeszcze fanem głaskania

- potrzebuje spokojnego, cierpliwego i odpowiedzialnego Opiekuna, który w Domu będzie kontynuował pracę socjalizacyjną


Cześć, jestem Sambo. Wiosną 2021 roku, jako niespełna roczny piesek błąkałem się samotnie gdzieś na Kaszubach, w okolicach Starej Kiszewy, skąd trafiłem do schroniska w Kościerzynie. Po roku znalazłem dom w Gdańsku. Niestety wypadki potoczyły się tak, że znów snułem się bez opieki, tym razem po osiedlowych uliczkach. W kwietniu 2022 r. trafiłem do Promyka. Nie zdradzę Wam co było wcześniej, gdzie się urodziłem i jaką miałem opiekę. Ale możecie się domyślić, że jako malec nie poznałem co to ciepły dom i kochający opiekun. 

W Promyku cioteczki-wolontariuszki zainteresowały się mną od razu, gdy tylko moja kosmata głowa pojawiła się w boksie kwarantannowym. Zaproponowały mi współpracę – odwiedzały. Słuchaliśmy razem muzyki, ćwiczyliśmy odwagę i uczyliśmy się nawzajem. Gdy przyszła jednak pora na pierwszy spacer, za skarby świata nie chciałem dać się “ubrać” do wyjścia, bałem się opuścić moją okratowaną bezpieczną przestrzeń. Co ja miałem w głowie? Gdy przestąpiłem próg boksu i pod łapkami poczułem piasek i poniuchałem trawę, od razu przypomniałem sobie jak to wspaniale poznawać świat. Od tej chwili wyczekiwałem kolejnych spacerów i wypatrywałem moich wolontariuszek.

Rozumiem co i jak, i współpracujemy całkiem dobrze. Wiem, że do mojej obroży trzeba przypiąć smycz, dlatego zasiadam zaraz przy bramce i czekam na “klik” karabińczyka. A potem, radość – idziemy! Ciotka z uśmiechem na obliczu, a ja, elegancko, tuż obok z uniesionym wysoko puchatym ogonkiem. A to idziemy sami na przechadzkę, a to dołączamy do innej psio-ludzkiej pary. Bardzo mi to odpowiada, bo uwielbiam towarzystwo innych nienachalnych psów. Mam nawet kilku naprawdę bardzo fajnych znajomych. Bardzo lubię spędzać z nimi czas i uczyć się od nich.

Nadal przede mną trochę nauki i wyzwań. Nie jestem pieszczochem, przylepką. Akceptuję dotyk, ale głaskanie nie jest mi potrzebne do szczęścia. Kto wie, może to się zmieni i zostanę nakolankowcem?

Czuję, że jestem gotowy na Dom, bardzo chętnie dołączę do psiego rezydenta. Mój Opiekun musi być spokojnym, cierpliwym i wyrozumiałym Nauczycielem oraz Przyjacielem, przy którym, jestem tego pewien, nabiorę pewności siebie. Socjalizacja psa lękliwego jest jak podróż – cel jest ważny, ale radość sprawia też sama droga. 

Jeśli jesteś tym, na kogo czekam, nie zwlekaj, proszę! Czekam na Ciebie.

Do zobaczenia wkrótce,

Sambo


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

LORA

SUCZKA LORA OK. 5 LAT 616093901353573 (107/21)

WIELKOŚĆ: MAŁA

SZCZEPIENIA: TAK

STERYLIZACJA: TAK

BOKS: A -18


SZYBKA ŚCIĄGA

- lękliwa, delikatna

- ciekawska

- bardzo lubi towarzystwo innych psów, uczy się od nich

- łasuch

- dobrze chodzi na smyczy

- zna kaganiec

- uwielbia spacery

- cierpliwie znosi pielęgnację

- zna pomieszczenia, jednak wymaga cierpliwej nauki czystości

- uczy się dotyku, cierpliwie go znosi

- potrzebuje spokojnego, cierpliwego Opiekuna, który w Domu będzie kontynuował pracę socjalizacyjną

- szczekliwa


Hej, mam na imię Lora. Do Promyka trafiłam w kwietniu 2021 roku wraz z Kiełkiem, Sabcią i Uno. Dostaliśmy imiona i “nazwisko” – Goplańscy, od nazwy ulicy, z której zostaliśmy zabrani. Był tam dom, do którego właziliśmy oknem, i był też człowiek – nie opiekun, nie przyjaciel. Żyliśmy półdziko. 

Do schroniska trafiłam jako absolutna dzicz kosmata. Byłam wychudzona, przerażona i nie umiałam kompletnie nic. Przy próbach kontaktu zwiewałam przed Człowiekiem z prędkością taktycznego pocisku balistycznego krótkiego zasięgu i groziłam bielusieńkimi ząbkami. Albo nieruchomiałam i kuliłam się ze strachu. Wierzcie mi, dłuuugą i wyboistą drogę pokonałam od tamtej pory! Śmiało zaryzykuję stwierdzenie, że w Promyku urodziłam się ponownie. 

Ciocie-Wolontariuszki zabrały się za pracę socjalizacyjną i efekt jest taki, że dziś radośnie witam znajome osoby, chodzę na smyczy – na dodatek bardzo przyzwoicie. Nie protestuję przy zakładaniu szelek, bo uwielbiam spacery i wszystko co się z nimi wiąże – niuchanie, obserwowanie, czucie kamyczków i trawki pod łapkami i wiaterku w czuprynie. Podczas spaceru mam zwyczaj delikatnie trącać noskiem łydkę przewodnika lub innej towarzyszącej nam osoby. Znam też kaganiec. Chętnie, z zaciekawieniem podchodzę do całkiem nowych osób przywitać się – powąchać wyciągniętą dłoń, a jeśli będzie w niej coś smacznego, częstuję się bez wahania. Uczę się dotyku, głaskanie nawet zaczyna sprawiać mi przyjemność. Nadal uczę się i poznaję ludzi i świat.

Uwielbiam towarzystwo innych psów, dla wszystkich jestem uprzejma. Czuję się przy nich świetnie. Dzięki nim lepiej poznaję magię relacji z Człowiekiem, poprzez obserwację i naśladownictwo. Taka ze mnie spryciula bystrzacha. Może i mam pstro w głowie, ale piątej klepki mi nie brakuje.

Wiem, że przede mną jeszcze sporo nauki, ale czuję, że podstawy opanowałam. I to jest konkret. Dlatego ogłaszam oficjalnie, że szukam Opiekuna – spokojnego i cierpliwego, który będzie dla mnie wsparciem. Jeśli spełniasz powyższe wymagania, prędko dzwoń do Promyka i umawiaj nas na spacerek!

Serdeczności

Lora Goplańska


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

PESTO

PIES PESTO OK. 4 LATA 6160939013553361 (74/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: 43


 

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, łagodny, usłuchany

– zrównoważony

– świetnie komunikuje się z innymi psami
– otwarty na nowe relacje z Ludźmi
– uwielbia spacery i zabawy
– dobrze pracuje na smakołyki, jest bardzo łasy


Dzień dobry, jestem Pesto. I czasem się zastanawiam, czy moje życie da radę być jeszcze bardziej przewrotne… Trafiłem tutaj w lutym 2022, zostałem oddany przez właściciela z informacją, że w grudniu moją relację z nim naznaczyłem zębami. Poważny zarzut w psiej kartotece. Poważna skaza na wizerunku. 

Zostałem poddany czujnej obserwacji behawioralnej. Patrzyło na mnie wiele nieufnych oczu. A ja… dobrze te oczy rozumiałem, bo w strachu i nieufności zdarzyło mi się już żyć.

Wydaje mi się, że ich spojrzenia złagodniały w momencie, kiedy zorientowali się, jak wiele strachu wzbudza we mnie uniesiona ręka. Jakie przerażenie wywołuje we mnie szurnięcie nogą przy moim boku. Bo w obliczu tego, czego powiedzieć nie mogłem, ale co moje ciało opowiadało nad wyraz dosłownie… ciężko już komukolwiek było się na mnie gniewać.

I tak zostałem ulubieńcem wielu, bo dostałem szansę na pokazanie się z najlepszej strony. Jestem wesoły, komunikatywny, łagodny, ciekawski, ufny… Jestem taki, gdy wiem, że Twoje oczy nigdy nie spojrzą na mnie ze złością, którą poznałem wcześniej.

Dostałem drugą szansę i dom. Aklimatyzacja w nowej rodzinie wymaga czasu oraz wzajemnego szacunku. Opiekunowie narzucili mi zawrotne tempo, oczekując, że w ciągu kilku dni zaledwie w pełni zaadaptuję się w nowej rzeczywistości. Doszło do nieporozumienia w komunikacji na linii Człowiek – pies i zdarzył się nieszczęsny incydent, po którym znów trafiłem za kraty, do Promyka.

Ci, którzy mnie tu znają przecierali oczy ze zdumienia. Bo ja jestem czytelny i zrównoważony. Uwielbiam spacery i harce na wybiegu. Jestem też karny i łasy na pochwały i smakołyki. Chętnie współpracuję i uczę się nowych rzeczy. Lubię inne psy i jestem świetny w rozumieniu ich granic i potrzeb. Jeśli jakiś kolega nie chce kontaktu – ustąpię, jeśli boi się mnie lekko – delikatnie go ośmielę. Dobry jestem w psie gadki!

Lubię nawiązywać nowe relacje i staram się być otwarty na nowych Przyjaciół.

Taka to moja historia, którą skwitować można właściwie jednym zdaniem: pies nie potrafi kłamać. I nie kłamię: jestem już gotów na nowe! Na lepsze! Na wspaniałe życie u boku kogoś, kto rozumie psi język, z kim będziemy się wzajemnie kochać i szanować.

 

Pozdrawiam,
Pesto


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

KIEŁEK

PIESEK KIEŁEK OK. 11 LAT 616093901354268 (108/21)

WIELKOŚĆ: MAŁY

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: B-3


 

SZYBKA ŚCIĄGA:
– nieśmiały, delikatny, empatyczny

– bardzo lubi towarzystwo Człowieka

– ciekawski, baczny obserwator

– łasuch

– świetnie chodzi na smyczy i zna kaganiec

– potrzebuje cierpliwej nauki czystości

– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne


Cześć, mam na imię Kiełek  – Kiełek Goplański. Do Promyka trafiłem wraz z psią rodziną w kwietniu 2021 roku. Byłem obrońcą naszego stada. Z naszej ekipy w Promyku została maleńka Lora i ja. Sabcia, jej dzieci i Uno mają domy. Nasze życie było pogmatwane, niełatwe… To już prehistoria.

Kiedyś bałem się Ludzi i pokazywałem “kiełka”, stąd moje imię. Nie znałem dotyku, ani smyczy. Nie nauczono mnie tego wcześniej. Regularnie odwiedzany, obsypywany życzliwymi gestami i słowami zrozumiałem, że warto zaufać. Moje obawy przed Człowiekiem zaczęły się rozwiewać.

Teraz moje imię bardziej kojarzy się, tym którzy mnie znają, z budzącą się do życia młodą roślinką z pąkiem i zawiązkiem korzenia. Tak też się czuję. Rozwijam się i zamierzam w pełni rozkwitnąć w Prawdziwym Domu. Uczę się pilnie i łapię wszystko, co każdy piesek wiedzieć powinien. 

Z natury jestem nieśmiały i w kontakcie z Człowiekiem akceptuję dotyk – na własnych zasadach, ale przyznam, że drapanko i głaski sprawiają mi coraz większą przyjemność. Uwielbiam towarzystwo Człowieka. Bardzo zależy mi na tym, żeby był tuż obok. Robię “maślane oczy” i przebieram łapkami prosząc o uwagę. Potrafię tak wydębić dodatkowy spacer, przekonując kolejne cioteczki-wolontariuszki, że jeszcze nie byłem na rundce za furtką schroniska. Bardzo przywiązuję się do znajomych osób i najchętniej w ogóle bym się z nimi nie rozstawał.

W relacjach z psami bywa różnie. Akceptuję nowe znajomości po poprawnym zapoznaniu, ale sam wybieram sobie ziomków. Preferuję psy spokojne, nienachalne. Mam w sobie spore pokłady wrażliwości, dzięki której umiem wspierać psy lękliwe bardziej niż ja, chociaż sam walczę dzielnie ze swoimi strachami.  Pyskatych raptusów obszczekam i szanse na przyjaźń zostają przekreślone.

Świetnie chodzę na smyczy i znam kaganiec. Nauczyłem się, że pielęgnacja sierści to coś zwyczajnego, nawet przyjemnego. W gabinecie weterynaryjnym zachowuję się poprawnie. Trochę łobuz jestem, gdy dostanę nowy koc do spania, w boksie. Najpierw tarzam się w nim z rozkoszą, pochrumkując i parskając. Śmieją się wtedy ze mnie wolo-ciotki, zapewne z zazdrości, podglądające moje wygibasy. Potem kocyk układam po swojemu, moszczę w nim gniazdko, mocuję się i targam go na zewnątrz.

Wierzę, że mam szansę na Prawdziwy Dom. Mam nadzieję, że te słowa czyta właśnie Mój Człowiek, który widzi, że w niepozornym Kiełku, drzemie wielki potencjał. Od Ciebie zależy, co ze mnie wyrośnie. 
Kiełek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

SPINKA

SUCZKA SPINKA OK. 3 LATA 616093901927014 (302/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNIA

SZCZEPIENIA: TAK

STERYLIZACJA: TAK

BOKS: 5

W PROCESIE ADOPCYJNYM


SZYBKA ŚCIĄGA

- energiczna, wulkan energii

- ciekawska

- łagodna i ufna, wpatrzona w Człowieka, towarzyska

- pieszczoch, bardzo lubi dotyk

- pozytywnie nastawiona do innych psów

- uwielbia zabawy


Hej, jestem Spinka. Trafiłam do Promyka w pod koniec sierpnia 2022 r., razem z Bono. Nasz właściciel nie dbał o nas. Byliśmy obydwoje w koszmarnym stanie. Skrajnie wychudzeni, z żebrami na wierzchu, zagłodzeni. Jakiś czas dochodziliśmy do siebie i nadszedł moment, gdy mogliśmy już wychodzić na spacery. 

Przy pierwszym spotkaniu z wolo-ciocią byłam bardzo wystraszona, aż się skuliłam się. Bardzo szybko dotarło do mnie jednak, że jestem bezpieczna. Zaufałam i zamieniłam w roztańczoną i cieszącą się na widok znajomych twarzy sunię. Jestem straaasznym pieszczochem, uwielbiam, głaskanie, przytulanie, mizianie. Nigdy nie mam dość, taka jestem dotykalska. Pielęgnacja sierści jest mi znana, bardzo lubię czesanie. 

Poza tym, rozpiera mnie ogromna energia. Potrzebuję ruchu, zabaw i stymulacji intelektualnej. Nie dla mnie leniwe wylegiwanie się na kanapie. 

Dobrze dogaduję się z psami, teraz dzielę boks z wesołym Yukim. Trochę odbija nam młodociany szał. Wyjście z boksu nie wygląda wzorowo – ciągniemy na smyczy, bo skumulowana w nas energia w końcu znajduje ujście. Za to po zabawach i ćwiczeniach na wybiegu wracam do równowagi i jest fajnie, spokojnie. Taki los. Niestety, jak jesteś bezdomnym pieskiem w schronisku, możesz liczyć na kilka spacerków w tygodniu, a nie kilka dziennie. 

Życie mnie nie rozpieszcza. Miałam złego właściciela, trafiłam do Promyka, na chwilę miałam nową rodzinę i znów zlądowałam w schronisku. Do trzech razy sztuka! Teraz to już musi się udać. Czekam na wesołych jak ja, odpowiedzialnych Opiekunów, którzy mnie pokochają, od maślanych oczu po czubek rozmerdanego ogonka i przenigdy nie opuszczą.

Wypatruję Was!

Pełna nadziei Spineczka


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

BŁYSK vel EVER

PIES BŁYSK vel EVER OK. 4 LATA 616093900964007 (157/20)

WIELKOŚĆ: DUŻY

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: 47


SZYBKA ŚCIĄGA:

– wesoły, odważny, stonowany
– czerpie dużo przyjemności z ludzkiego towarzystwa, szybko przekonuje się do nowych ludzi w jego otoczeniu
– dobrze chodzi na smyczy
– ignoruje koty i większość psów
– dobrze znosi pielęgnację i zabiegi weterynaryjne


 Witam, witam i o zdrowie pytam! Może się przejdziemy i coś o sobie opowiem? Zacznijmy od tego, żem pieseł dwojga imion. Jedno dostałem od wujka wolontariusza, który chyba dostrzegł we mnie podobieństwo do trollowego króla ze Świata Dysku, za co absolutnie się nie gniewam! Wszak postać ta czystym diamentem była, a ja lubię błysnąć na przykład idealnym chodzeniem na smyczy, czy łapaniem komend w lot.

Drugie imię dostałem w domu, do którego trafiłem po krótkim pobycie w Schronisku. Niestety coś poszło nie tak i znów trafiłem za kraty. Tym razem z niefajną i niesprawiedliwą w mojej opinii łatką agresora… Na szczęście wszystkie łatki da się odpruć i dziś ciocie i wujkowie nachwalić się mnie nie mogą! 

Mówią, że spacer ze mną to wręcz odpoczynek. Że podrapany po zadku robię idealny koci grzbiet (sorry, koty, was to raczej ignoruję). Że umiem się ładnie bawić i można mnie wyczesać, wytrzeć łapy, zajrzeć do uszu i zrobić szeroko pojęte zabiegi pielęgnacyjne. Jestem po prostu psem, który zapytany, co dziś robimy, odpowiada „TAK!!!”.

Co by tu jeszcze o sobie napisać…? Kocham wodę w każdej postaci – umiem pływać, genialnie rozchlapuję napotkane kałuże i zawsze staram się pomóc przy napełnianiu miski szlauchem. Trochę ciągnę przy wychodzeniu z boksu, ale po prostu chcę jak najszybciej wyjść poza teren Schroniska i mieć przewodnika tylko dla siebie. Nie mam problemu z innymi psami, spokojnie je mijam, z niektórymi się nawet kulturalnie przywitam. Zresztą idealnie pracuję na smaczki lub piłkę i przy pomocy tych narzędzi jesteś w stanie skupić na sobie moją uwagę. Same głaski też są super nagrodą – pieszczoch i przytulas ze mnie, o czym możesz się przekonać, zabierając mnie na spacer adopcyjny.

Kończę ten elaborat i czekam na Ciebie w Promyku!

Pozdrawiam,
Błysk


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

BARTUŚ

PIESEK BARTUŚ OK. 2 LATA 616093901355483 (162/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: B-3

SZYBKA ŚCIĄGA


- młody, wesoły

- wulkan energii – potrzebuje dużo aktywności fizycznej

- łagodny, ufny

- lubi dotyk

- pozytywnie nastawiony do innych psów

- wymaga pracy i nauki 

- uwielbia zabawy piłką


Dzień dobry, mam na imię Bartuś. To moje imię z domu. Ale to był dom zły. Nieodpowiedzialny właściciel nie raz wypuszczał mnie samopas na ulicę, takiego smyka małego. Błąkałem się bez opieki po Złotych Tarasach, czasem za dnia, a czasem nocami. Zdarzało się, że dobre dusze przygarniały mnie i powiadamiały właściciela, któremu jakoś nigdy nie było spieszno mnie odebrać. Trafiałem też do Promyka. Za którymś razem, to było w  sierpniu, nikt mnie już nie odebrał. Podobno mój właściciel oburzył się, że musi zapłacić za mój pobyt w schronisku i wrócił do domu beze mnie. W sumie, to i lepiej. Jestem bezpieczny i piszę tu do Was, z nadzieją na szczęśliwy zwrot w swoim życiu.

Jestem szalenie energicznym, młodym i ufnym pieskiem. Uwielbiam ruch i zabawę. Moje wolo-cioteczki i wujkowie uczą mnie panować nad emocjami, ponieważ jestem raczej niecierpliwy. Zdarza mi się głośno wokalizować, czyli domagać się oddania mi piłeczki. Na początku spaceru dość mocno ciągnie w stronę wybiegu. Uspokajam się i z powrotem idę na smyczy bardziej wyluzowany, po wyładowaniu nadmiaru energii.

Lubię Ludzi, nie raz ratowali mnie z tarapatów i teraz też wszyscy są dla mnie bardzo mili. Z psami dogaduję się dobrze. Nie jestem awanturnikiem. Wcześniej w zgodzie mieszkałem w jednym boksie z kilkoma kolegami.

Czekam na nowych, przede wszystkim odpowiedzialnych Opiekunów, którym będzie na mnie zależeć i którzy pokochają mnie takiego, jakim jestem – wesołego trzpiota, potrzebującego wiele czułości, zabawy oraz nauki. A ja odwdzięczę się całym swoim wiernym psim sercem i spojrzeniem pełnym zaufania.

Zapraszam na spacerek i do zabawy!

Słodki Bartuś


Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

HADAR

PIESEK HADAR OK. 7 LAT  616004900210233 (154/17)

WIELOKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: 31


 

SZYBKA ŚCIĄGA

- łagodny, ufny, wpatrzony w Człowieka

- zrównoważony

- energiczny, uwielbia i potrzebuje aktywności fizycznej

- pieszczoch, lubi dotyk

- pozytywnie nastawiony do innych psów i czytelnie się z nimi komunikuje

- ciekawski, bystry, chętnie się uczy

- świetnie chodzi na smyczy, czasem trochę ciągnie – jeśli zbyt długo musiał czekać na spacer, a tych w schronisku jest zawsze za mało

- zna kaganiec

- uwielbia zabawy piłką

- wzorowo zachowuje się w komunikacji


Hej, jestem Hadar. Moje imię oznacza gwiazdę w gwiazdozbiorze Centaura, jedną z najjaśniejszych gwiazd nocnego nieba. Pod warunkiem, że obserwujesz nocne niebo np. z Nowej Zelandii. A ja jestem Hadarem półkuli północnej :)

Do schroniska zostałem oddany przez moich właścicieli. Jednego dnia miałem dom, a nazajutrz budę, kraty i bezdomność.

Kiedy trafiłem do schroniska, byłem nieśmiały i badałem “grunt”, nie odsłaniałem się za bardzo. Uprzejmie, ale z pewnym dystansem, podyktowanym ostrożnością, przyjmowałem towarzystwo wolontariuszek, głaski i smaki. Bardzo szybko przekonałem się jednak, że jestem bezpieczny i nie grozi mi krzywda. 

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że otwarty ze mnie gość, kulturalny wobec ludzi i innych psów. Jestem towarzyski, uwielbiam być przy Człowieku. Bardzo tego kontaktu potrzebuję. Wszystko mnie ciekawi, chętnie uczę się i odkrywam to co nowe. Potrafię skupić się na swoim przewodniku, niczym pilny uczeń na swym mistrzu Zen. Jednocześnie jestem entuzjastą wędrówek, biegania, szalonych zabaw piłeczkami. Uwielbiam ciamkać, żuć i dekonstruować zabawki. Ot, taki mój sposób na zagospodarowanie skumulowanej energii i rozładowanie emocji bezdomnego psa. Z całą pewnością w fajnym Domu odpowiednia liczba aktywności – spacery, kontakt i zabawy z Opiekunem, dostatek łamigłówek do ćwiczenia mózgownicy, pozwolą mi złapać równowagę.

Tymczasem tkwię w boksie nr 31. Czekam. Wypatruję. Dni dłużą mi się nieskończenie. A ja chciałbym, jak ta jasna gwiazda, rozświetlać czyjeś życie. I być kochanym.

Czekam na Ciebie, Mój Człowieku,

Hadar


 

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

KIRA

SUCZKA KIRA OK. 3 LATA 616093901926972 (374/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNIA

SZCZEPIENIA: TAK

STERYLIZACJA: TAK

BOKS: 2

Do schroniska trafiła 18 listopada 2022 roku. Została znaleziona na ul. Miszewskiego.

  • energiczna,
  • mieszka w kojcu z innym psem,
  • przyjazna do ludzi,
  • w pomieszczeniach zachowuje się swobodnie,
  • nie boi się schodów,
  • chodzenie na smyczy wymaga dalszej pracy,
  • komendy zna w stopniu minimalnym,
  • będzie wymagała dalszej pracy od nowych opiekunów.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.