ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

ŻABA

SUCZKA ŻABA OK. 2 LATA 932001000586427 (313/18)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A-14

Szybka ściąga:
– lękowa, ale nie wycofana
– dobrze chodzi na smyczy
– otwarta w kontakcie z człowiekiem
– wybiórczo toleruje inne psy
– szybko uczy się ogólnych zasad
– szuka spokojnego, cierpliwego i stonowanego opiekuna


“Dzień dobry, nazywam się Żaba, ale możesz do mnie mówić Żabcia, Żabula i dosyć płoche ze mnie dziewczę. Ci, co znają mnie od moich początków tutaj,twardo twierdzą, że zmieniam się na lepsze i walecznie staję oko w oko z tym,co kiedyś mnie przerażało. Natomiast ci, co widzą mnie pierwszy raz, mogą odnieść wrażenie, że ja to taki kłębek nerwów jestem i nic więcej. Fakt – wciąż przeraża mnie wiele rzeczy: ruch uliczny, hałasy, nagłe i szybkie ruchy… No ale już nie boję się dotyku, nie boję się smyczy i zaakceptowałam tę rutynę życia tutaj. Jeśli chciałbyś podzielić ze mną życie, musiałbyś uzbroić się w cierpliwość i dokładnie mi wytłumaczyć, czego w nowym miejscu zamieszkania nie powinnam się bać.

Na smyczy chodzę idealnie, ale fakt faktem – na spacerach i ja i Ty czulibyśmy się lepiej, gdyby udało się mnie uzbroić w szelki antyucieczkowe. Wiesz, strach bywa większy ode mnie i w panice mogę łatwo wykaraskać się z obroży.

Uwielbiam kontakt z człowiekiem i moje ulubione miejsce na świecie jest na kolanach kochającej osoby. Kocham się przytulać, wpadam w ekscytację, kiedy w moim boksie pojawia się ktoś, kogo znam. Przy Człowieku czuję się bezpiecznie i Twoja obecność oraz wsparcie stanowią dla mnie gwarancję spokojnego życia.

Szybko uczę się nowych zasad – tutaj na początku nie rozumiałam, dlaczego nie wolno robić bałaganu w pomieszczeniu sypialnym, ale momentalnie pojęłam, że po prostu nie wypada.

W stosunku do innych psów jestem wybiórcza i potrafię zachować się niezbyt uprzejmie. Jeśli myślisz o mnie jako towarzyszce dla swojego psiego przyjaciela, nasze wspólne zamieszkanie musiałoby zostać poprzedzone kilkoma spacerkami zapoznawczymi. A gdybyś szukał kumpeli dla swojego psiego staruszka, to ja raczej się nie sprawdzę. Bywam natarczywa i moja starsza koleżanka z boksu miewa mnie już dosyć.

No, to chyba wszystko o mnie. Jeśli chodzi o Ciebie, to chciałabym żebyś był przede wszystkim wyrozumiałym, spokojnym człowiekiem o stabilnym trybie życia. Nie lubię zmian, nie lubię wyskoków, a wszystko co nowe wpływa na mnie destrukcyjnie. Chciałabym więc po prostu móc mieć pewność, że każdy wieczór będę mogła spędzić na Twoich kolanach. I tak już na zawsze.” Pozdrawiam, Żaba.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

BERNI

PIESEK “BERNI” OK. 8 LAT 616093900053445
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 20

 Szybka ściąga:
– energiczny i wszędobylski
– toleruje inne zwierzęta
– nie ma problemu z nawiązywaniem nowych relacji
– szybko adaptuje się do nowych warunków
– bez problemu znosi zabiegi pielęgnacyjne
– nienaganny w podróży


 

“Dzień dobry, ja się chyba przedstawiać nie muszę!
Dla tych, co nie podróżują jednak zaznaczę: jestem Berni – pies, który jeździ tramwajem!
Jako że ostatnio sporo się w moim życiu działo i wiele się o sobie nauczyłem, postanowiłem raz jeszcze opowiedzieć Wam, co mi w duszy gra.
Ze starych, niezmiennych rzeczy to ciągle jestem energiczny i ruchliwy – uwielbiam piłki, wysoko skaczę, pcham się tyłkiem na kolana, bo pora na głaskanie jest zawsze, w ekscytacji ciągnę na smyczy, ale potrafię opanować emocje, jeśli pokażesz mi, że na to pora. Jestem pozytywnie zakręcony, kocham wszystkich ludzi, wszystkie zwierzęta i jestem otwarty na wszelkie nowe znajomości!
Ostatnimi czasy pokazałem, że dobrze znoszę zabiegi pielęgnacyjne – niestraszne mi szczotki, niestraszne wanny i suszary. To ważne, bo moja sierść wymaga regularnej pielęgnacji. Okazało się też, że mam kilka miejsc, gdzie dotyk nie sprawia mi przyjemności, ale nie robię awantur, kiedy zdarzy się, że posmyrasz mnie tam szczotką, tylko odsuwam Twoją dłoń pyskiem. Nie mam problemów z impulsywnością.
Wyszło również na jaw, że świetnie adaptuję się do nowych sytuacji. Wycieczka na plażę? Super! Wizyta w SPA? Wspaniale! Objazd tramwajem całego miasta? Jestem za! Błysk fleszy? Okej, takie życie gwiazdy! Festyn z wieloma nowymi przyjaciółmi? Będę tam! Przestałem też czuć niepewność w pomieszczeniach zamkniętych, także spokojnie i na kanapie w mieszkaniu powinienem się odnaleźć. Byle z kimś fajnym.
To tyle. Pełna aktualizacja! Kończę. Przepraszam, ale się śpieszę – muszę wypatrywać, czy nie zbliżasz się do bramy, aby zaprosić mnie do siebie i zagwarantować tę ostatnią, największą przygodę mojego życia – swoje towarzystwo do końca naszych wspólnych dni, zawsze i wszędzie.” Pozdrawiam, Berni.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


 
 

AGATA

SUCZKA AGATA OK. 10 LAT 932001000586437 (302/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 4

Szybka ściąga:
– energiczna
– wymaga nauki chodzenia na smyczy, nauki zabawy oraz socjalizacji z innymi psami
– otwarta
– bywa bojaźliwa


 

Dzień dobry, jestem Agata.

Przyjechałam tutaj pod koniec maja w niechlubnej biżuterii – grubej i ciężkiej kolczatce. Byłam dosyć mocno przejęta moją nową sytuacją i bywało, że bałam się bardziej, niż to było konieczne. Dziś, bez tego naszyjnika hańby i z moim nowym kumplem z boksu – Rafałkiem, czuję się znacznie lepiej, więc postanowiłam dać się zaprosić na sesję zdjęciową, aby móc poszukać nowego Domu.

Już na wstępie mogę Wam powiedzieć, czemu niby ta kolczatka moja miała służyć. Otóż ja to trochę taki wolny duch jestem, szalona bywam i kiedy się otworzę i kogoś polubię – włącza mi się tryb ruchliwy i mocno emocjonalny. Ciągnę na smyczy, nie lubię chodzić w obroży, więc pracuję tutaj nad spacerami w szelkach. Jest wiele skutecznych metod nauki chodzenia na smyczy, a kolczatka nie jest żadną z nich.

Absolutnie nie powinnam wracać do noszenia kolczatki. Zaciskała się na mojej szyi, kiedy próbowałam nawiązywać psie znajomości, a ból, który mi sprawiała, do dziś kojarzy mi się po prostu… z innymi psami.Stąd też mój stosunek do czworonogów mijanych na spacerze jest negatywny. Widząc psa, spodziewam się bólu – nie oczekuj ode mnie, że szybko o tym zapomnę, choć udowodniłam już tutaj, że mądra ze mnie baba i wcale nie jest tak, że inne psy to ja bym tak sama z siebie z lubością zjadała. Rafałka kocham, choć początki były trudne.

Bardzo lubię się bawić, ale… nie umiem bawić się zabawkami. Zabawa ze mną to więc skakanie, szarpanie, nakręcanie się i generalnie przepychanki. Muszę popracować nad tym typem aktywności – najlepiej ucząc się skupienia na piłeczkach i innych takich.

Jestem wesołą, miłą, otwartą, ale i mocno zagubioną sunią. Szukam domu, który weźmie sprawy w swoje ręce i na nowo pokaże mi świat. Bez tego miejskiego łańcucha na szyi. Bez bólu i strachu. Tutaj już zaczęłam się uczyć – poznałam Rafałka i pokochałam przyjaźń z innym psem – reszta będzie w Twoich rękach.

Czekam na szansę.” Pozdrawiam, Agata.


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.


CARMEL

PIES CARMEL OK. 7 LAT 932001000586601 (259/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-9

Szybka ściąga:
– średnio aktywny
– podatny na szkolenie
– zna podstawowe komendy
– dobrze chodzi na smyczy


 

Dzień dobry, jestem Carmel

Jeśli szukasz psa, o którego wdzięczności będziesz mógł pisać książki, to ja czekam tutaj na Ciebie. Zapytasz, za co miałbym być wdzięczny? Przecież dom, rodzina, pełna miska i wygodne posłanie to naturalny psi przywilej – powiesz. A ja będę wdzięczny przede wszystkim za to, że nie uderzysz.

Doświadczyłem w życiu „ciężkiej ręki” i w związku z tym bywam ostrożny przy pierwszym kontakcie. Na dotyk reaguję napięciem i wycofaniem. Ciało sztywnieje, a ja chowam się w najdalszym kąciku własnych myśli. Ale to nic, bo jeśli pokażesz mi, że jesteś łagodny i nie uderzysz, to zostaniemy najlepszymi kumplami. Już kilka takich znajomości tutaj zawarłem!

Jestem bardzo skupiony na przewodniku. Dla mnie człowiek mógłby być całym światem. Na spacerze ciągle zerkam, czy czasem czegoś ode mnie nie chciałbyś oczekiwać, wyjścia z treningiem byłyby więc dla mnie wskazane. Lubię wysiłek intelektualny.

Wiele razy już tutaj usłyszałem pod moim adresem słowa „grzeczny pies, dobry pies”. Jestem tym lekko zszokowany – nie spodziewałem się, że nie robiąc nic… ba! że nawet pozwalając sobie na szczyptę szaleństwa i inicjatywy w pieszczotach czy zabawie można być dobrym psem. Tak za nic, tak za darmo, tak po prostu z sympatii…

Szukam Domu, który często będzie mi powtarzał, że jestem grzecznym psem. Który przymknie oko na to, że czasem mogę się zapomnieć i skulić ze strachu przed ręką wyciągniętą do głaskania. Takiego Domu, który pokaże mi, że moje walory intelektualne można spożytkować w zabawie, w radosnym byciu razem jako równi sobie kumple, a nie jako Ciężka Ręka, smycz i panicznie posłuszne kudłate jej wykończenie.” Czekam, Carmel.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

KAMYK

PIES KAMYK OK. 10 LAT 616093900209009 (67/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-16

Szybka ściąga:
– niezależny
– mało aktywny
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze znosi pielęgnację
– nie powinien chodzić po schodach


 

Dzień dobry, jestem Kamyk

Moje imię wiele o mnie mówi: raz, że zostałem przywieziony do Schroniska z Kamiennej Grobli, a dwa, że jestem stary jak głaz. Co tu w bawełnę owijać – jestem i tyle. Moja starość to przede wszystkim zwyrodnienie kręgosłupa, które zaowocowało czterema miesiącami kwarantanny, gdzie powoli dochodziłem do siebie i doszedłem na tyle, aby dziś móc chodzić na spacery.

Mówią tutaj o mnie, że stary cwaniak jestem. Że jak czegoś nie chcę, to szare komórki sprawnie przekalkulują, co muszę zrobić, żeby niechciane mnie nie spotkało. Robię uniki, aby nie wrócić z wybiegu, szybko się schylam, kiedy chcesz mnie złapać, skręcam w inną alejkę, kiedy wracamy do boksu… kiedyś to ja jak nindża byłem.

Lubię spacery, najbardziej te na długiej lince, która daje mi poczucie wolności. Galopuję wtedy przed siebie niczym młodzik!

Nie mam problemów z pielęgnacją, kąpielą i takimi tam, bo lubię dotyk i pieszczoty. Spokojnie daję się wyczesywać, dotknąć możesz mnie wszędzie. Ufam Człowiekowi, na szczęście nie doświadczyłem w życiu wielu powodów, żeby to zaufanie stracić.

Jeśli chodzi o warunki, których szukam na jesień życia, to zdecydowanie nie jest to ten schroniskowy kojec. Krążą tu o mnie różne opinie – że trochę we mnie psa stróżującego, ale też całkiem sporo kanapowca, bo czysty ze mnie facet. Powinienem więc, przy odrobinie dobrej woli, sprawdzić się w każdej Rodzinie.

Taki to ja: głowa młoda, pomysły szczeniackie, niezależna dusza wagabundy, ale ciało już nie to… Jednak z szaleństw młodości przyjdzie mi niedługo zrezygnować i osiąść gdzieś na stałe. Dasz mi szansę? Będę wdzięczny. Pozdrawiam, Kamyk.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

LOLO

PIES LOLO OK. 7 LAT 932001000586603 (263/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-6
 
Szybka ściąga:
– silny
– uczy się chodzić na smyczy
– przyjazny dla dorosłego człowieka
– niepewny w pomieszczeniach zamkniętych
– stróżujący, wokalizujący
– nie lubi innych psów
– zna podstawowe komendy


“Cześć, jestem Lolo i mogę powiedzieć, że moja przygoda ze Schroniskiem uratowała mi życie. Od dziś będę z uporem powtarzał: kastracja to szacunek dla psa – bo nie wszystko co boli jest widoczne gołym okiem.

Jestem dużym psem w kwiecie wieku, moje gabaryty idą w parze z ogromną siłą, nie jestem więcpartnerem dla jakiegoś ułomka. W ekscytacji umiem skoczyć na przewodnika, a na smyczy jeszcze uczę się chodzić (choć z każdym dniem jest coraz lepiej!), szukam więc partnera silnego fizycznie i zdecydowanego.

Lubię ludzi, choć przy pierwszym kontakcie bywam zapobiegawczy i mogę trochę poszczekać na Ciebie zanim się zaprzyjaźnimy. Nie mam obiekcji ani wyjątkowych względów dla żadnej płci ludzkiego gatunku, ale już ludzkie dzieci nie wzbudzają mojego entuzjazmu. Jakoś tak wolę je obszczekać, obwarczeć lub zignorować ostentacyjnie…

Dużym zaskoczeniem tutaj w Schronisku jest dla mnie prawo wstępu do pomieszczeń zamkniętych. Szczerze powiem, że kiedy ostatnio wszedłem do budynku i później do małego pokoiku, to byłem nieźle skołowany – szukałem wyjścia przez okno, poruszałem się na przykurczonych nogach, absolutnie każdy element wyposażenia był dla mnie obcy i ciekawy. Człowiek zaprosił mnie do swojej budy! Niebywałe! Mówią mi, że mimo wszystko warto się przekonać do tych ludzkich bud, bo czekają w nich kanapy. A kanapy to podobno takie lepsze legowiska są. Będę zatem trenował!

Mój stosunek do innych psów jest jasny – nie lubię ich i tyle. Swoją postawę wobec pobratymców potrafię wyrazić w bardzo dosadny sposób, stąd też szukam Przewodnika, który poradzi sobie z moim temperamentem i siłą. Musisz mi pomóc nauczyć się panować nad emocjami, aby nasze wspólne życie było komfortowe.

Dobrym zwiastunem szybkich sukcesów naszej wspólnej nauki jest to, że znam podstawowe komendy i ochoczo je wykonuję nawet w silnej ekscytacji. Jestem mądrym psem, którego inteligencją trzeba tylko rozsądnie pokierować.

Czekam na Dom, najfajniej taki z ogrodem, bo mam dużą potrzebę stróżowania, i ludzi, którzy będą wiedzieli jak nauczyć mnie bycia psem rodzinnym.” Pozdrawiam, Lolo.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

TOLA

Do schroniska trafiła 04.06.2018 roku. Została porzucona na śmietniku przy ul Chałubińskiego. ma ok. 1 rok.

TOLEK

Do schroniska trafił 04.06.2018 roku. Został porzucony na śmietniku przy ul Chałubińskiego. Ma ok. 1 rok.

TAJFUN

PIES “TAJFUN” – MIKROCHIP:932001000585859 (416/17)
W SCHRONISKU OD: 18.07.2017
SZACOWANY ROK URODZENIA: 18.12.2016.
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 24

 
Szybka ściąga:- energiczny
– wymaga nauki odpoczynku i wyciszenia
– lubi kontakt z każdym człowiekiem
– zna komendy
– ciągnie na smyczy
– inne psy akceptuje wybiórczo


 

Cześć!

Lubisz szaleństwo? To tak jak ja! Jestem Tajfun i szukam równie szalonej Rodzinki!

Trafiłem do schroniska już jakiś czas temu, ale jak to tutaj mówią „trzeba było uregulować moją sytuację prawną”. No i wyregulowali, dziękuję, teraz może być tylko coraz lepiej! Mieszkałem wcześniej w domu człowieka, który niespecjalnie interesował się moimi potrzebami, więc w szoku jestem, że ktoś z Dwunożnych może się tym przejmować. Właśnie taki dom chciałbym znaleźć – taki co się przejmuje.

Jestem ucieleśnieniem energii. Żywym srebrem, nieokiełznanym żywiołem! Wszędzie mnie pełno, biegam, skaczę, kręcę się i szaleję – potrzebuję baaaaardzo dużo ruchu, a i tak miewam kłopoty z wyciszeniem się. Nad tym mam nadzieję popracować w Domu.

Jestem wybiórczy w kontaktach z innymi psami – jedne lubię, inne nie i w sumie to jeszcze klucza tych relacji sobie nie ustaliłem, po prostu różnie bywa. Mam tutaj jedną przyjaciółkę – równie jak ja szaloną Ulkę, którą kocham na zabój, więc też powiedzieć nie można, że ze mnie jakiś trudny aspołeczny bubek.

Z komend znam perfekcyjnie „siad” i „leżeć”, reaguję też na swoje imię. Ze smyczą się nie przyjaźnię. Postrzegam ją jako ograniczenie mojego prawa do wolności osobistej! Więc trochę ciągnę na spacerkach…

W stosunku do człowieka to ja jestem naczelna przylepa tego Schroniska. Nie przepuszczę żadnej okazji do przytulania, pieszczot, buziaków… Oj, jak ja to lubię!

Fajny ze mnie pies. Taki dla Rodziny, która nie przejmie się tym, że czasem przebiegnę po domostwie niczym klęska żywiołowa. Szukam Domu, który będzie ze mną pracował i pomoże mi trochę poukładać sobie myśli w głowie w ten sposób, abym mógł spokojnie zasnąć i odpoczywać.” Póki co niecierpliwie czekam, Tajfun.


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska.

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

 

BORYS

PIES BORYS OK. 8 LAT 616093900089906
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 27
 
“Cześć, jestem Borys.

Wystarczy na mnie spojrzeć, żeby wiedzieć, że ja to własne zdanie mam. Płynie we mnie krew malamutów, niezależnych wolnych duchów północy. I choć psem wiernym być potrafię jak nikt inny, wiedzieć musisz, że malamut zawsze będzie bardziej swój niż Twój. Jestem psem dla tych, co cenią wielkie osobowości.

Wszystko to absolutnie nie znaczy, żem jakiś problematyczny chłopak. Co to, to nie! Na spacerach chodzę wzorowo – zawsze przed Człowiekiem, ale gesty sterowania smyczą nie są mi obce, nie w głowie mi też zabawa w przeciąganie, a komendę „zostaw” rozumiem doskonale. Wspaniale sprawdzam się również jako biegacz – potrafię biec z Przewodnikiem, zawsze trochę z przodu, ale z ogromną uwagą staram się nie szarpnąć Człowieka na smyczy.

Inne psy toleruję wybiórczo. W boksie mieszkam z dwiema dziewczynami o różnych temperamentach, ale zdarza mi się wdać w konflikt z innym psem, zwłaszcza w momencie silnych emocji. W relacjach z innymi czworonogami lubię po prostu mieć ostatnie zdanie i nie pozwolę sobie w kaszę dmuchać, jeśli więc chciałbyś abym stał się kolejnym psim domownikiem, członkiem stada, musiałbyś mieć jednak sporą wiedzę na temat psiego języka i socjalizacji.

Z ludzkimi dziećmi dobrze się dogaduję, miałem tutaj okazję spotkać takie małe osobniki. Jednak z uwagi na moje słuszne gabaryty oraz to, że czasem daję się ponieść emocjom i cieszyć dosyć wylewnie, wolałbym zamieszkać ze starszymi dziećmi, takimi które trudniej jest przypadkiem uszkodzić.

Tak samo jak długie spacery uwielbiam też głaskanie. Jestem idealny w przyjmowaniu czułości. Opanowany, majestatyczny… mięciutki i gładki. Musisz jednak pamiętać, że sierść taka jak moja wymaga stałej pielęgnacji, aby te nasze przytulańce były przyjemnością.

Piękny pies o pięknej duszy, tak tutaj o mnie mówią. Chciałbym, abyś i Ty dostrzegł to we mnie. Dostrzegł i uszanował. A wtedy będzie nam się żyło razem długo i szczęśliwie.” Czekam, Borys.

(opis przygotowany przez wolontariat schroniska)

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.