ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

RITA

SUCZKA RITA OK. 12 LAT 616093900963742
SZCZEPIENIA: TAK
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
BOKS: C-13

Krótka ściąga:
- przyjazna do ludzi, bardzo kontaktowa
- otwarta na kontakt z innymi psami
- preferowany dom z ogrodem, bez schodów
- adopcja po konsultacji ze schroniskowymi lekarzami weterynarii

„Witam,
Do schroniska trafiłam 01.01.2020 roku.
Zostałam znaleziona na ul. Powstańców Warszawskich.
 
Moje nietypowe ustawienie ciała widoczne na fotkach wynika min. Z powodu zmian zwyrodnieniowych kręgów piersiowych, oraz lędźwiowych. Mam też zmiany zwyrodnieniowe chrząstkozrostów żeber, oraz zmiany zwyrodnieniowe mostka.
Więcej w temacie mojego zdrowia na pewno dowiecie się od schroniskowego lekarza.
 
Jestem bardzo przyjazna zarówno w stosunku do ludzi jak i innych psów.
W kojcu zachowuję czystość, chociaż początkowo (pewnie ze stresu) zniszczyłam legowisko, ale to tylko raz i od tamtej pory już nie ma problemu.
 
Na smyczy chodzi mi się średnio. Najlepiej czuję się swobodnie puszczona, tym bardziej, że trzymam się swojego opiekuna. Zresztą w mojej kondycji zdrowotnej nie ma siły ani ochoty na jakieś wielkie eskapady.
 
Lubię zabiegi pielęgnacyjne typu czesanie i nie stanowi to w moim przypadku najmniejszego problemu. Pomimo swojego stanu zdrowia i wieku jestem bardzo pogodna, radośnie witam każdą znajomą osobę i domagam się pieszczot.
 
Wiem, że takie schorowane, starsze psiaki mają mniejsze szanse na znalezienie dobrego domu, ale nigdy nie należy tracić nadziei.
I ja jej nie tracę.
 
Pozdrawiam, Rita.
Opis przygotowany we współpracy z wolontariatem schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BŁYSK

PIES BŁYSK OK. 2 LATA 616093900964007 (157/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 29

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, otwarty, odważny
– wciąż szczeniak, który wymaga mądrego wprowadzenia w życie
– dobrze chodzi na smyczy
– zna podstawowe komendy
– nie ma miejsc niedotykalskich

 
Dzień dobry, przyjechałem tutaj na początku kwietnia z ulicy Nałkowskiej. I choć pies ze mnie pierwszej klasy, grzeczny, mądry i wesoły, to jakoś nie było komu mnie odebrać. I tak sobie zostałem. Ja i ten przyciasny kaganiec, z którym tu trafiłem.
 
Jestem młodym, spragnionym życia psem. Pobyt tutaj jest dla mnie frustrujący – wszak marnowanie takiego potencjału w boksie to grzech straszny. Jestem odważny, otwarty i bardzo dobrze współpracuję z Człowiekiem. Znam wiele komend, jestem cierpliwy, perfekcyjnie chodzę na smyczy i dobrze znoszę zabiegi pielęgnacyjne.
 
Na ten moment nie jest łatwo określić, jaki jest mój stosunek do innych psów. Na mijane boksy szczekam, ale sądzę, że pod okiem mądrego Przewodnika nie powinienem mieć problemów z kontaktami z innymi psami.
 
Jakby nie patrzeć, to w moim życiu wiele jeszcze zależy od tego, jak mną pokierujesz. Jestem dzieciakiem, który czeka na życiowe drogowskazy. Na mądrą naukę, obdarzenie zaufaniem i pokierowanie tak, abym wyrosnąć mógł na doskonałego towarzysza na wiele, wiele, wiele kolejnych wspólnych lat.
 
Czy podejmiesz takie zobowiązanie?
Czekam,
Błysk
 
Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BOŻYDAR

PIESEK BOŻYDAR OK. 1,5 ROKU 616099000006964 (144/20)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, otwarty, przyjacielski
– zna podstawowe komendy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– potrzebuje nauki chodzenia na smyczy
– akceptuje inne psy

 Dzień dobry, nazywam się Bożydar. Skąd to piękne imię? Toć oczywiste być powinno dla tych, co tę stronę obserwują! Ja żem niskopienny brat promykowej gwiazdy – Bożenki. I choć brat jedynie domniemany, dowodów na pokrewieństwo prócz zjawiskowej urody nie ma, to nadzieję mam, że los uśmiechnie się do mnie tak szeroko, jak szeroko uśmiechnął się do Boni.

 
Jestem młody, energiczny, żywiołowy. Kocham ruch i jestem zadaniowym chłopakiem, choć nad koncentracją powinienem jeszcze trochę popracować. Mimo krótkich nóżek, świetnie sprawuję się jako piechur – rodzinne wycieczki mogą okazać się moją pasją.
 
Jestem na ogół grzeczny, bo i nic do psich kolegów nie mam, bo w pomieszczeniach dobrze się zachowuję, bo staram się być usłuchany, ale wiadomo – w młodej głowie to gorąco jest, więc i różne pomysły mogą mi do niej przychodzić, a i komendy czasem prześlizgną się między jednym uchem a drugim. Nad tym wszystkim będziemy musieli popracować.
 
Zaznaczyć jednak muszę, że praca ze mną to sama przyjemność, zwłaszcza wtedy, kiedy przyjemnością jest dla mnie – smaczkami bowiem nigdy nie wzgardzę i za kąsek czegoś dobrego wiele zrobię.
 
Dużo gadać o sobie nie będę. Widzicie przecież, że przystojny ze mnie chłopak! Wesoły, rezolutny, przyjacielski… Ot, cały ja! Nie pozwól mi długo czekać na Dom.
Pozdrawiam,
Bożydar

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FLOKI

PIES FLOKI OK. 3 LATA 616093900977101 (47/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 36

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, łagodny, otwarty
– bardzo energiczny – potrzebuje ogromnej ilości ruchu i ukierunkowanego wysiłku
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– wymaga regularnej pielęgnacji – szczotkowanie min. raz w tygodniu
– akceptuje inne psy

 

Cześć, jestem Floki. Trafiłem do Schroniska w styczniu i tak żem się zasiedział… choć wcale do fanów bezruchu nie należę. Jestem energiczny (oj, bardzo!), skoczny i spragniony wrażeń. Pies ze mnie jedynie dla tych, co to w ruchu żyją i leniwych dni nie uznają. Jesteś taki? W takim razie zapraszam do lektury tych kilku słów ode mnie dla Ciebie.
 
Choć chciałbym napisać o sobie same dobre rzeczy (bo i w gruncie rzeczy z samych dobrych rzeczy się składam), to w Schronisku ciężko jest mi się skupić na tyle, żeby myśli moje pobiegły wartkim potokiem, ubierając się w zgrabne zdania. Bezruch mnie frustruje, a szansa spaceru wywołuje u mnie wybuch nieokrzesanego entuzjazmu, w trakcie którego nawet założenie mi szelek stanowi nie lada wyczyn.
 
Komendy? A znam! Może. A może nie. Raczej tak, choć głównie nie mam do nich głowy. Potrzebuję nauki skupienia oraz Człowieka, dla którego wykonywanie komend zawsze będzie miało sens.
 
W pomieszczeniach czuję się dobrze, choć wiele rzeczy mnie rozprasza. Jestem ciekawski, wszędobylski, nos wcisnę wszędzie, aby nie przeoczyć niczego. Mam nadzieję, że to zrozumiesz.
 
Czego szukam? Kogoś, kto mnie zrozumie. Nie jestem trudnym psem, ale jestem psem o jasno sprecyzowanych potrzebach, których zaniedbanie może się skończyć nieporozumieniami między mną a Przewodnikiem. Potrzebuję Osoby, która zapewni mi tyle ruchu, ile myśli na sekundę przelatuje mi między uszami – a to całkiem sporo!
Pamiętaj też, że północniak to nie pies ogrodowy – dla nas zawsze zieleńsza jest trawa za płotem, więc rolą naszych Opiekunów jest zapewnienie nam możliwości eksploracji coraz to nowych terenów. Spacery, biegi, zwiedzanie, wycieczki… Jeśli to i Twoja bajka, to wpadaj! Chętnie Cię poznam!
 
PS. Choć sierść moja się nie supłuje, to bez porządnego szczotkowania minimum raz w tygodniu żaden odkurzacz nie podoła nawałowi kłaczków, które mój organizm produkuje bez ustanku. Również to powinieneś wziąć pod uwagę, rozważając nasze wspólne życie.
Pozdrawiam,
Floki

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LISEK vel PAN SAMOCHODZIK

LISEK vel PAN SAMOCHODZIK OK. 4 LATA 616099000006855
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS B-4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, bardzo energiczny
– głośno domaga się uwagi, frustruje się, kiedy jej nie otrzyma
– silny, sprawny, aktywny
– akceptuje inne psy
– kiepsko czuje się w pomieszczeniach
– chodzenie na smyczy wymaga jeszcze korekt

 
Dzień dobry, nazywam się Lisek, ale Pan Samochodzik też mi nieźle pasuje. Część z Was pewnie może mnie kojarzyć, bo swojego czasu w trójmiejskich mediach zasłynąłem, choć przyznam szczerze, że takiej sławy to ja nikomu nie życzę. W skrócie: wraz z kocim kolegą za budę mieliśmy wrak auta na Oruni.
 
Od tamtego czasu minęło już pół roku. Trochę perturbacji po drodze wyniknęło, ale dziś już w końcu spokojnie mogę powiedzieć: szukam Domu!
 
W Schronisku to przede wszystkim mnie usłyszysz, a dopiero później zobaczysz. Jestem dosyć głośnym psem i raczej powinieneś mieć to na uwadze, jeśli rozmyślasz nad nawiązaniem ze mną relacji. Nie ma pewności, jak zachowałbym się w mieszkaniu, ale na sesji w studiu nie czułem się zbyt komfortowo. Zamknięte pomieszczenia źle mi się kojarzą. A im mniejsze – tym gorzej.
 
Jeśli jednak chciałbyś, żebym pozostał Twoim mieszkaniowym kumplem, wiedz, że nic straconego – ale pracy przed nami będzie co niemiara.
 
Choć podstawowe komendy znam i w wyciszeniu chętnie je wykonuję, to zdecydowanie będę wymagał pomocy w nauce skupienia się na Przewodniku. Łatwo się rozpraszam, bywa, że zapominam, że Człowiek na drugim końcu smyczy jest. Wiesz – taka przypadłość psów, których nikt nie nauczył, że Człowiek ma do zaoferowania coś więcej niż tylko przytrzymywanie smyczy.
 
Na pozostałych płaszczyznach natomiast pies-marzenie ze mnie jest! Jestem bardzo kontaktowy, zaczepiam mijających mnie ludzi, zaczepiam do zabawy mijające mnie psy. Taki pozytywny wariat ze mnie. Imprezowy wyjadacz. Kocham się bawić – biegać, skakać, szaleć! Póki co jestem na etapie poznawania zabaw szarpakami i piłkami, ale sądzę, że i te przypadną mi do gustu.
 
I taka to moja historia. Mam to szczęście, że jeszcze szmat życia przede mną i wiem, że może być ono lepsze. Już teraz regularne spacerki i dobre warunki życia sprawiają, że staję się coraz mądrzejszym, coraz grzeczniejszym psem. Psem rodzinnym? Chyba tak. Będę czekał na to, co los mi przyniesie.
Pozdrawiam,
Lisek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

VINCENT vel CEZAR

VINCENT vel CEZAR OK. 5 LAT 616096700014378 (16/20)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA; TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 28

SZYBKA ŚCIĄGA:
– potężny i silny
– bywa niepewny siebie
– zna podstawowe komendy i szybko się uczy
– dobrze chodzi na smyczy, ale spacery miejskie póki co jeszcze nie są dla niego
– potrzebuje doświadczonego, pewnego siebie Opiekuna, który przepracuje z nim lęki i da wsparcie w trudnych sytuacjach

Cześć, jestem Vincent. Cezar też na mnie wołają. Trafiłem tutaj w styczniu – policja zgarnęła mnie z ulicy Nowatorów i przywiozła prosto do Schroniska – daleko zresztą nie było. Przedstawiam się Wam dopiero teraz, bo przyznam, że moje początki tutaj były ciężkie. I choć wieki ze mnie zwierz, to strach we mnie czasem pokazywał zęby. A dziś? Dziś już jest inaczej.
Jestem olbrzymim, postawnym i bardzo silnym psem. Cóż z tego jednak, skoro pewności siebie we mnie niedostatki? Bywa, że postanowię obszczekać nowe rzeczy na mojej drodze, które wzbudzą we mnie lęk… Czy to obce psy, czy to ludzi na rowerach. Niegłupi jednak ze mnie kawaler – samodzielnie opracowałem sobie system radzenia sobie z takimi stresami. I tak to na spacerze, gdy czuję się niepewnie, znajduję jakiegoś kamienia, łapię go w pysk i tak niosę. Z kamieniem czuję się pewniej. I choć docelowo, dla mojego zdrowia, warto by było te kamienie zamienić na piłeczki lub szarpaki, to wiedzieć już teraz powinieneś, że moje nie do końca miłe zachowania na spacerach nie wynikają z wrodzonych niedostatków, „dominującego charakteru” (tfu!), a z frustracji, z którą poradzić sobie w przyszłości będzie można. Byle mądrze – tak jak ja sam.
Jeśli chodzi o kontakt z Ludźmi, to w początkach znajomości bywam raczej ostrożny. Przez kraty nawet i opryskliwy, ale że lubię spacerki, to nauczyłem się tutaj akceptować różnych ludzi. W każdym razie, zanim Ci zaufam, to porządnie najpierw sprawdzę, czy na to zaufanie zasługujesz. Będę powściągliwy, będę nieufny… Ale to tylko do czasu aż się zaprzyjaźnimy i oszaleję z miłości do Ciebie!
Czego potrzebuję? Niewiele. Jasnych zasad, pracy, sporo ruchu i mądrego, pewnego siebie Przewodnika. Mam potencjał na wspaniałego psa domowego, rodzinnego, jednak powinienem mieć solidne oparcie w swoim Człowieku.
Czy znasz kogoś, kto mi je zapewni?
Czekam.
Vincent vel. Cezar

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ZOSIA I ELIZA

SUCZKA ZOSIA OK. 1 ROK 616093900977158 (109/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 10

SUCZKA ELIZA OK. 1 ROK 616093900977287 (110/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodne, wycofane, delikatnie lękliwe
– nie znają pomieszczeń
– dobrze chodzą na smyczy, choć dopiero ją poznają
– ze względu na Elizkę, powinny znaleźć wspólny Dom

 
Cześć, jesteśmy Zosia i Eliza i szukamy swojej Rodziny Zastępczej. Wiesz, takiej właśnie jak to w telewizji było – co to nas weźmie z wszelkimi naszymi zaletami i przywarami i pokocha. Jak swoje.
 
Dlaczego prezentujemy się razem? Głównie ze względu na Elizkę, tę w okularach, bo ona z nas dwóch to totalnie sobie nie radzi w rozłące. Świata tego nowego, wielkiego, nieznanego nie rozumie i woli się mnie – Zośki – trzymać blisko.
 
Choć ogólnie to my obie zbyt odważne to nie jesteśmy. Mówią, że zachowujemy się, jakbyśmy z Księżyca spadły – dwie kosmitki takie rzucone w obcą cywilizację. Smycz – oryginalny wynalazek. Wnętrza – coś przedziwnego! Schody – no cuda jak malowane! Ludzie – trochę przerażają, choć wyraźnie starają się, abyśmy ich polubiły…
 
Mówią, że przed nami długa droga, ale tak po prawdzie, to my do końca nie wiemy dokąd ta droga ma prowadzić. W gruncie rzeczy to my nie wiemy nic. Ktoś zaniedbał proces zaznajomienia nas ze światem, w którym przyszło nam żyć i tak to teraz wielkie oczy robimy na wszystko, co przed nami los stawia.
 
Szukamy Rodziny, która zrozumie, że początkowo możemy być trochę inne. Nie będziemy lgnąć do pieszczot, bo ich nie znamy. Nie będziemy cieszyć się ze spacerków, bo nie wiemy, że są przyjemnością. Nie będziemy potrafić się bawić, żebrać przy stole, skakać radośnie, kiedy wrócisz z pracy… Wszystkiego tego ta nasza nowa Rodzina będzie musiała nas nauczyć. Będzie musiała zadbać o nasze bezpieczeństwo w tym obcym, wielkim świecie i pokazać nam go. Całego – ze wszelkimi jego zaletami i przywarami.
 
Sądzisz, że to ciężka praca? Oj, tak może być – zwłaszcza, że podwójna. Jednak gwarantujemy: dając nam szansę, zyskujesz możliwość przeżycia wspaniałej przygody i ukształtowania sobie z nas przyjaciółek dokładnie takich, na jakie sobie zasłużysz.
Będziemy czekać.
Pozdrawiamy,
Zośka i Elizka

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

DŻESIKA

DŻESIKA OK. 8 LAT 616093900963917 (21/20)
WIELKOŚĆ; MAŁA
SZCZEPIENIA; TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– początkowo bardzo wycofana, potrzebowała czasu, by zaufać
– aktualnie otwarta, wesoła, bardzo przyjacielska
– dobrze chodzi na smyczy
– zna pomieszczenia i dobrze się w nich czuje
– akceptuje inne psy, dobrze czułaby się w rodzinie z innymi psami
– zna komendy i sztuczki

 
Dzień dobry, jestem Dżesika. I choć już trochę czasu tutaj mieszkam, to dopiero niedawno postanowiłam przestać uciekać przed wyciągniętą do mnie ręką, w panice skacząc po budach w boksie. Postanowiłam i pokazałam zupełnie inną mnie!
 
Kiedy strach zostawiam za sobą, jestem sunią niemalże cyrkową. Znam wiele sztuczek, komendy nie są mi obce. Mój popisowy numer wykonuję za smaczka. Jaki? Musisz przyjść i mnie poznać, żeby się przekonać.
 
Jestem typem suni-przylepki. Kiedy już zaufam, najchętniej nie odstępowałabym swojego Człowieka na krok. Truchtam, obserwuję, towarzyszę. Jeśli szukasz kogoś, kto dzielnie dotrzyma Ci towarzystwa w każdej codziennej czynności – oto jestem!
 
Z innymi psami również łatwo nawiązuję pozytywne relacje. W wypadku konfliktu wycofuję się (i chowam za Opiekuna), a gdy jest szansa na psią przyjaźń, chętnie ją nawiązuję. Sądzę, że dobrze czułabym się w wielopsiej rodzinie.
 
Na smyczy chodzę dobrze, świetnie też czuję się w pomieszczeniach – byłam domową suczką, to nie ulega wątpliwości.
 
Taka to ja. Początkowo wszystkim stracha napędziłam, że niby to ja taki dziki zwierz-uciekinier jestem, po to tylko, żeby ich radość z wydobycia ze mnie wszystkiego co najlepsze była jeszcze większa! Kocham być z Człowiekiem i kocham sprawiać mu przyjemność moją obecnością. Jeśli więc szukasz bezproblemowej Przyjaciółki na długie, wspaniałe wspólne lata – czekam na Ciebie w Promyku.
 
Pozdrawiam,
Dżesika

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HUBERT

PIESEK HUBERT OK. 1 ROK 616099000006027 (139/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 10

SZYBKA SCIĄGA:
– łagodny, wesoły, stonowany
– dobrze chodzi na smyczy
– zna pomieszczenia
– zna ruch uliczny, nie boi się miejskiego zgiełku
– uwielbia biegać za piłeczką
– może źle znosić samotność

 
Cześć, nazywam się Hubert i mam dopiero rok. W gruncie rzeczy to ja jeszcze szczeniak jestem, choć przyznać muszę, że raczej poważny ze mnie koleżka.
Młode psiaki, takie jak ja, często trafiają tutaj w pakiecie z kompletem błędów wychowawczych, które popełnił poprzedni opiekun. W moim przypadku jest jednak inaczej – jestem spokojny, stonowany i śmiały. Łatwo nawiązuję więzi z nowymi ludźmi, a w boksie mieszkam z dwiema suczkami i dogadujemy się bardzo dobrze.
Jestem też przyzwyczajony do życia w mieście – ruch uliczny mnie nie rusza, dobrze chodzę na smyczy, a jednym z moich ulubionych sportów jest aportowanie piłeczki na wybiegu. Taki ot – miejski chłopak.
Jedyne co tam podobno złego można o mnie powiedzieć (ale powiedzieć trzeba), to to, że mogę kiepsko sobie radzić z samotnością, bo w boksach weterynaryjnych, po kastracji, z frustracji zdarzyło mi się zjeść posłanie. Lub kilka. Nie wdawajmy się w szczegóły!
Praca nad zostawaniem samemu w domu powinna być więc jedną z pierwszych rzeczy, których wspólnie będziemy się uczyć. Jak? Tu w Schronisku chętnie Ci o tym opowiedzą! Nie martw się, to nic strasznego!
Polecam się więc do adopcji Rodzinie, która szuka psa dobrze już wychowanego, ale też takiej, która wie, że w wychowaniu psa na laurach właściwie nigdy osiadać nie wolno. Grunt to po prostu starać się nawzajem zrozumieć swoje potrzeby, które u psów jak u ludzi – przecież z wiekiem będą się zmieniać. A ja mam dopiero rok. Przede mną jeszcze kawał życia i mnóstwo wyzwań!
Czy znajdzie się ktoś, kto zechce mnie poprowadzić przez całe moje życie?
Pozdrawiam,
Hubert

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

DELFIN

PIES DELFIN OK. 4 LATA 616099000006979 (92/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, wycofany, spokojny
– z dużym prawdopodobieństwem znosił przemoc
– zachłanny przy posiłkach
– boi się dotyku w okolicy karku
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– zna komendy
– chce ufać, chciałby się otworzyć, jednak wciąż się boi
– szuka spokojnej, cierpliwej i mądrej Rodziny

Dzień dobry,
nazywam się Delfin i trafiłem do Schroniska w połowie lutego. Jestem jednym z tych psów, których przyjęcie tutaj dobrze zapada każdemu w pamięć. Jestem inny…
Dlaczego? Wiesz… ja sam się zwierzać nie chciałem, ale podobno nie muszę mówić, żeby wiele rzeczy było jasne. Przejawiam wszelakie symptomy ofiary przemocy. Boję się, unikam kontaktu wzrokowego, a czując zbliżającą się dłoń, cały sztywnieję. Mam też pewne problemy zdrowotne, które mogłyby sugerować mechaniczny uraz np. głowy… Ale o tym pewnie opowie Ci tutejsza Pani Doktor.
 
Widma przeszłości sprawiają też, że jestem okropnie łakomy. Jem tak, jakby każdy posiłek miał być moim ostatnim. W przyszłości trzeba będzie nad tym popracować, aby jedzenie nie wiązało się u mnie w tak dużym stresem.
Kim jestem? Jestem psem na łagodnym. Wycofanym, choć pragnącym kontaktu. Szukam u ludzi obietnicy, że mnie nie skrzywdzą, a kiedy ją znajduję, chętnie współpracuję – wykonuję komendy, słucham, obserwuję, uczę się.
Dobrze czuję się w pomieszczeniach, jestem spokojny i wyciszony. Staram się być bardziej obserwatorem niż częścią życia wokół mnie, ale to też może być kwestia przeszłości.
 
Szukam domu doświadczonego, czyli takiego, który wie, że nie od wszystkich psów można oczekiwać tego samego. Możliwe, że nigdy nie pozbędę się traumy. Możliwe, że zawsze będę trochę inny. Mimo wszystko chciałbym być kochany za to, że jestem. Tak po prostu – tak jak każdy. Nie sprawdzę się w dużej rodzinie, w której zawsze się coś dzieje, szukam raczej cichej, spokojnej i cierpliwej przyjaźni.Jeśli gdzieś jesteś, Przyjacielu – odezwij się. Ja czekam.
Pozdrawiam,
Delfin

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.