ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

NERO

PIESEK NERO OK. 7 lat 616093900977105 (39/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B – 10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy, otwarty
– bardzo energiczny, emocjonalny, potrzebuje dużo ruchu i mądrej pracy nad wyciszeniem
– na smyczy zdarza mu się pociągnąć, lepiej chodzi w szelkach
– nie przepada za innymi psami, do kotów niesprawdzony
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne

 
Cześć, jestem Nero. Trafiłem tutaj w styczniu tego roku i już wtedy było jasne, że raczej dużym powodzeniem wśród Adoptujących cieszyć się nie będę… Bo raz, żem czarny jak węgielek, a czarne psy często jakoś umykają spojrzeniu Rodzin, dwa żem energiczny, skoczny i szalony, a to mało kto jest w stanie takiego psa zrozumieć, a trzy żem niewidomy. I tak to tutaj mieszkam i czekam, choć czekanie nie jest moją najmocniejszą stroną…
 
Jestem kontaktowym, przyjaznym i bardzo otwartym na znajomości z nowymi ludźmi psem. Kocham spacerki, uwielbiam wszelakie aktywności sportowe. Pielęgnacja, ubieranie w szelki, dotyk – nie stanowią dla mnie problemu, bo ja po prostu kocham być z Człowiekiem i kocham robić razem różne rzeczy. Nie kocham za to innych psów, w nowym Domu zdecydowanie powinienem być jedynakiem, a jedną z pierwszych kwestii, jakie Rodzina powinna ze mną przepracować jest spokojnie mijanie innych psów na spacerkach.
 
Będę wymagał dużo ruchu i mądrego ukierunkowania mojej niespożytej energii, bo kiedy się nudzę, potrafię poszatkować koc w boksie, a nadmiary emocji wychodzą ze mnie każdym porem skóry, każdy ruch jest nimi nafaszerowany do granic możliwości.
 
Zastanawiasz się, jak tak energiczny pies radzi sobie ze swoją ułomnością? Otóż powiem Ci, że całkiem nieźle. Mam przecież sprawny nos i czujne uszy, które dobrze podpowiadają mi, co, gdzie i jak. Nie wpadam na przeszkody, nie potykam się, nie jestem jakiś tam niedołężny. Po prostu nie widzę oczami i tyle.
 
Taki oto ja. Jeśli jesteś gotów na pracę z psem energicznym i emocjonalnym – zapraszam serdecznie na spacerki zapoznawcze! Chętnie przedstawię Ci się z najlepszej strony.
Pozdrawiam,
Nero

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BEJ

PIES BEJ OK. 9 LAT 616093900049736 (854/13)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 13

SZYBKA ŚCIĄGA:
– dostojny, łagodny, usłuchany
– do tej pory żył w mieszkaniu
– frustruje się czasem przy nieznanych wcześniej rzeczach
-adopcja po konsultacji ze schroniskowym lekarzem weterynarii

 
Dzień dobry, nazywam się Bej , a trafiłem tutaj, kiedy mój Opiekun nie był już w stanie się mną zajmować. Tak bywa. Chciałbym tylko jeszcze podziękować mu za wspaniałe 9 lat wspólnego życia i obiecać, że jeszcze będę szczęśliwy. Wiem, że tego by dla mnie chciał.
 
Jestem stuprocentowym owczarkiem i ci, co owczarki znają, poznają się też na moim pięknie, majestacie i mądrości. Pod okiem mojego Opiekuna przeszedłem szkolenie z posłuszeństwa oraz odebrałem nauki życia w społeczeństwie oraz kultury zachowania w Domu. Jestem psem mieszkaniowym, całe dotychczasowe życie wiodłem jako szczęśliwy mieszkaniec blokowiska i w takich warunkach odnajdę się najlepiej. Jestem idealnym przykładem na to, że gabaryt psa to nie wyznacznik metrażu, na jakim tenże pies mieszkać powinien. Bo grunt to umieć zadbać o psie potrzeby, abyśmy żyć spokojnie razem mogli choćby i w kawalerce.
 
Jestem przyjazny, raczej skupiony i wyciszony. Choć, nie przeczę, że bywają w życiu rzeczy, które wytrącają mnie z równowagi – tutaj to na przykład woda z węża ogrodowego, którą podlewa się mój boks, no nie znoszę jej!
 
To tyle o mnie na dziś. Jeśli znasz owczarki, pokochasz mnie od pierwszego wejrzenia. Jeśli ich nie znasz, dzięki mnie masz szansę je pokochać. Po prostu daj mi szansę – poznajmy się.
 
Pozdrawiam,
Bej

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą
 

 

NEPTUN

PIES NEPTUN OK. 8,5 ROKU 616004900211149 (56/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 26

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, lekko wycofany
– w pomieszczeniach zachowuje spokój, ale nie czuje się w nich do końca swobodnie
– uczy się chodzić na smyczy
– otwarty na nowe znajomości

 
Dzień dobry, nazywam się Neptun. Trafiłem tutaj jednego z najgorętszych dni tego lata. Szukałem pomocy u Dobrych Ludzi na plaży w gdańskim Brzeźnie i otrzymałem ją. Dziękuję. Wcześniej, kiedy mieszkałem na Stogach, również zawsze mogłem liczyć na Dobrych Ludzi, choć, jak to mówią, pies na taką pomoc liczyć nie powinien, bo za nim zawsze stać powinien Człowiek. Jego Człowiek. Ja takiego nie miałem.
Dziś jestem tutaj i czekam na odmianę losu. Na kogoś, kto zajmie się mną tak, jak tylko pies na to zasługuje.
 
Jestem dosyć nieśmiałym psem, choć ogólnie to problemów z kontaktami z ludźmi nie mam. Cenię sobie stabilność swojej sytuacji, lubię wiedzieć, co na mnie czeka za rogiem. Doceniam przewidywalność.
 
W pomieszczeniach czuję się jeszcze niezbyt swobodnie, ale sądzę, że pod cierpliwym okiem dałbym się do nich przekonać. Schody pokonuję już bez problemu! Warto pamiętać jednak, żem w życiu posiadł jedną niesamowitą umiejętność – samodzielnie otwieram wszystkie drzwi! W nowym Domu powinno się o tym pamiętać dla mojego bezpieczeństwa.
 
Do tej pory byłem raczej włóczykijem, spacerowym samotnikiem, więc nauka wspólnych przechadzek jest dopiero przede mną. Na smyczy trochę ciągnę, bo nie do końca rozumiem cel chodzenia w ten sposób, ale jestem na dobrej drodze, aby się do tego przekonać. Nauka komend również jest jeszcze przede mną.
 
Szukam kogoś, kto pokaże mi, że życie nie musi być samotnym rejsem. Że można mieć kogoś, na kogo można liczyć przy każdym sztormie. Że szukanie pomocy u obcych Dobrych Ludzi nie powinno być regułą. Chciałbym mieć kogoś, kto odda mi całego siebie, bym i ja mógł znaleźć w nim swoją kotwicę w życiu. Abym już nigdy nie musiał tułać się samotnie po gdańskich plażach.
Czekam.
Neptun

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

RITA

SUCZKA RITA OK. 12 LAT 616093900963742
SZCZEPIENIA: TAK
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
BOKS: C-13

Krótka ściąga:
- przyjazna do ludzi, bardzo kontaktowa
- otwarta na kontakt z innymi psami
- preferowany dom z ogrodem, bez schodów
- adopcja po konsultacji ze schroniskowymi lekarzami weterynarii

„Witam,
Do schroniska trafiłam 01.01.2020 roku.
Zostałam znaleziona na ul. Powstańców Warszawskich.
 
Moje nietypowe ustawienie ciała widoczne na fotkach wynika min. Z powodu zmian zwyrodnieniowych kręgów piersiowych, oraz lędźwiowych. Mam też zmiany zwyrodnieniowe chrząstkozrostów żeber, oraz zmiany zwyrodnieniowe mostka.
Więcej w temacie mojego zdrowia na pewno dowiecie się od schroniskowego lekarza.
 
Jestem bardzo przyjazna zarówno w stosunku do ludzi jak i innych psów.
W kojcu zachowuję czystość, chociaż początkowo (pewnie ze stresu) zniszczyłam legowisko, ale to tylko raz i od tamtej pory już nie ma problemu.
 
Na smyczy chodzi mi się średnio. Najlepiej czuję się swobodnie puszczona, tym bardziej, że trzymam się swojego opiekuna. Zresztą w mojej kondycji zdrowotnej nie ma siły ani ochoty na jakieś wielkie eskapady.
 
Lubię zabiegi pielęgnacyjne typu czesanie i nie stanowi to w moim przypadku najmniejszego problemu. Pomimo swojego stanu zdrowia i wieku jestem bardzo pogodna, radośnie witam każdą znajomą osobę i domagam się pieszczot.
 
Wiem, że takie schorowane, starsze psiaki mają mniejsze szanse na znalezienie dobrego domu, ale nigdy nie należy tracić nadziei.
I ja jej nie tracę.
 
Pozdrawiam, Rita.
Opis przygotowany we współpracy z wolontariatem schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

POKO

SUCZKA POKO OK. 4 LATA 616093900963933 (50/20)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sunia z lasu, w trakcie oswajania
– łagodna, wycofana, nieśmiała
– w stresie zastyga w bezruchu
– dobrze chodzi na smyczy (wymaga szelek antyucieczkowych!)
– dobrze czuje się w pomieszczeniach i trzyma czystość
– pewniej czuje się w towarzystwie kobiet
– inny psy wybiórczo, potrafi pokazać zęby

 
Dzień dobry, nazywam się Poko i dopiero poznaję Człowieka. Zapytasz – jak to, Poko? Przecież Ty to już duża sunia jesteś! Jak to „dopiero poznajesz”? A no tak to. Bo ja to się w lesie wychowałam… Wraz z moją mamą (bądź siostrą) zimą odchowałyśmy miot szczeniąt i to miłość do nich moją czujność uśpiła – pozwoliłam się złapać i… i w sumie to chyba zaczynam rozumieć, że to wcale nie było złe.
 
Szczenięta, które wychowywałyśmy znalazły już Domy. Tutaj nauczyłam się, że to dobrze. Tutaj nauczyłam się, że o jedzenie i o świeżą wodę nie trzeba zabiegać, a cichy kącik pod biurkiem jest znacznie wygodniejszy od borsuczej nory, w której do tej pory żyłam.
 
Tutaj też uczę się, że życie może być inne. Prostsze. Wypełnione innymi emocjami niż strach. I że Człowiek nie tylko rzuca od czasu do czasu jedzenie przez płot, ale po prostu jest obok i to jest fajne. Na to wszystko mówią tutaj OSWAJANIE, a ja mówię na to… OLABOGAZNOWUNOWE!
 
Tak, wciąż przemawia przeze mnie głównie lęk. Boję się nowych osób, nowych miejsc, nowych zapachów, nowych kroków. Boję się dotyku, choć na niego pozwalam, boję się upadającej smyczy, roweru, co to wcześniej nie stał w tym miejscu, a dziś akurat stoi, mijającego mnie psa, dziwacznego kota w korytarzu…
 
Być może, że ten lęk będzie już we mnie zawsze. Że NOWE zawsze będzie dla mnie straszne. ALE wiem, stanowczo już wiem, że wracać do starego nie chcę. Kocham ciszę pustego budynku. Kocham spokojny oddech Człowieka tuż przy mnie. Kocham miękkie posłanie. Kocham to, że zawsze jest ze mną ktoś, za kim schować się przed moimi lękami mogę. Wiesz, ja już rozumiem, że być samą w tym świecie nie jest dobrze. Że mieć swojego Człowieka – to jest to.
 
Szukam więc. Szukam kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto zrozumie, że zawsze będę trochę inna. Że zawsze będzie we mnie trochę tego dzikiego lasu, trochę lęku i wielkie oczy, kiedy jakieś NOWE pojawi się na horyzoncie. Mój Opiekun musi być mądry, wyrozumiały i ze wszech miar odpowiedzialny. Musi umieć być cichy i znać zalety spokojnego, miarowego życia.
 
Mój Dom musi być wyjątkowy. I musi wyjątkowo głęboko w sercu mieć słowa niejakiego lisa zpewniej książeczki dla dzieci – „Tu deviensresponsablepourtoujours de ce que tu as apprivoisé”. Tak do końca i do reszty.
Czekam,
Poko

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

RYSIA

SUCZKA RYSIA OK. 12 LAT 941000011176408 /313/11/
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
EW. ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEK. WET.
BOKS: C-5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoła, ciekawska, otwarta
– kocha Człowieka, uwielbia głaskanie, przytulanie i wylegiwanie się na kolankach
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– dobrze chodzi na smyczy, ale preferuje krótkie spacerki
– lubi inne psy i ich towarzystwo

 
Dzień dobry, jestem Rysia. Mała, kieszonkowa, nakolankowa, milusia, mięciusia… Po prostu wspaniała! To tak w telegraficznym skrócie, bo za dużo czasu na rozprawianie o sobie nie mam. Bo wiesz… w pakiecie ze mną idzie rak, którego obecność na stałe już w moje życie jest wpisana.
 
Zagnieździł się w palcu, potem poszedł dalej. Pogodziłam się z nim, bo i po co nad nieuniknionym dywagować. Jestem więc ja i on. W pakiecie. A ponad nim marzenie spędzenia reszty dni gdzieś, gdzie hałas, stres i obcość nie będą go karmić.
 
Jestem sunią, która przede wszystkim kocha kontakt z Człowiekiem. Uwielbiam głaskanie, przytulanie, pieszczoty, pielęgnację… Wspólne spacerki też sobie cenię, choć z racji na stan zdrowia powinnam już raczej odpuścić sobie dalekie wyprawy.
 
Lubię inne psy i doskonale odnajduję się w gronie psiaków o podobnym mi temperamencie. Kocham szaleństwa na wybiegu (ale takie dostosowane do wieku) i poznawanie nowych przestrzeni – najlepiej czuję się w tych przestrzeniach, które na podłodze mają dywan, bom pannica salonowa.
 
Cóż tu więcej? Najważniejsze już chyba wiesz. Wiesz, że jeśli mnie wybierzesz, będę towarzyszyć Ci wiernie, intensywnie, ale krótko. Ale też… który pies nie żyje za krótko? Ja po prostu proponuję Ci bardziej skondensowaną, skupioną, intensywniejszą znajomość. Dasz się namówić?
Pozdrawiam,
Rysia

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ROBIN

PIES ROBIN OK. 6 LAT 616004900210437 (585/16)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, mądry, ciepły
– wpatrzony w Człowieka
– zna podstawowe komendy
– dobrze chodzi na smyczy, najlepiej w szelkach
– zna pomieszczenia i bardzo dobrze się w nich czuje
– nie szuka konfliktów z psami, koty go ciekawią
– umie jeździć samochodem

 
Cześć, na nowe życie wybrałem sobie imię Robin, ale początkowo przylgnęły tutaj do mnie też inne imiona – przede wszystkim jedno: Bosman II. Dlaczego? A no bo podobno jestem kalką z jednego ze starszych stażem podopiecznych – Bosmana. Ja tam podobieństwa nie widzę, uważam, że jestem o niebo przystojniejszy!
 
Jestem mądrym, całkiem dobrze wychowanym psem. Kocham Człowieka i żyję po to, aby z Człowiekiem być. Z rozkoszą udam się na wspólny spacer, poćwiczę komendy, czy tam poleniuchuję w domowym zaciszu – byle z Człowiekiem, któremu na mnie zależy.
 
Na smyczy chodzę dobrze. Co prawda w ekscytacji zdarza mi się trochę pociągnąć, ale trwa to chwilkę. Dużo lepiej niż na obroży chodzę w szelkach – a jako że problemu z dotykiem nie mam żadnego, to łatwo te szelki na mnie włożyć. W trakcie spaceru spokojnie mijam inne psy i sam nie wszczynam burd. Zaczepiony odpowiem, ale z natury jestem uprzejmym chłopakiem. Z kotami też zwady nie szukam – ciekawią mnie, bo to takie dziwne stwory, ale zadzierać z nimi bym nie chciał.
 
Dobrze czuję się w pomieszczeniach i umiem się w nich zachować. Ogólnie to ja wszędzie umiem się zachować (nie chwaląc się, oczywiście!), bo w gabinecie weterynaryjnym też nie sprawiam problemów. Autem też potrafiłbym jeździć, bo wsiadać umiem i usiedzieć spokojnie też! A w razie potrzeby to i kaganiec sobie włożyć na nos dam, ot co.
 
Czytasz i pewnie się zastanawiasz: co tak idealny pies w Schronisku robi? Cóż, odpowiedzieć na to pytanie nie mogę, ale mogę mieć nadzieję, że lada moment ustawi się do mnie kolejka Rodzin. I wiecie co? Całkiem dobrze się składa, że mam tutaj bliźniaka – starczy nas dla większej liczby serc!
Adoptuj mnie! (I Bosmana też).
Pozdrawiam,
Robin

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HIUSTON

PIES HIUSTON OK. 1,5 ROKU 616099000006259 /157/19/
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, kontaktowy, otwarty
– bardzo energiczny, wymaga dużych, codziennych dawek ruchu
– wpatrzony w Przewodnika
– dobrze znosi zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne
– akceptuje inne psy, ale jego relacje z nimi wymagają kontroli
– nie przepada za kotami

 
Cześć! Oto ja! Hiuston! Cały ja! Cały na biało! Kiedy gdzieś jestem, to wszyscy wiedzą, że jestem! A skąd się tutaj wziąłem? W sumie to już nie pamiętam, ale wiem, że mieszkam tutaj od maja 2019 roku. Po drodze spotkała się krótka, nieudana, adopcja, a potem to już tak jakoś czas leciał – miesięcy, kilogramów i głupich pomysłów przybywało, a ja zasiedziałem się tutaj trochę za długo. Chciałbym tę sytuację zmienić!
 
Mam ledwo rok i głowę pełną szalonych pomysłów. Moje niespożyte pokłady szczenięcej (i typowej dla TTB) aktywności z braku odpowiedniej dawki ruchu potrafią kiełkować w postaci różnych dziwnych idei, więc już na początku sobie zanotuj: głównie potrzebuję aktywności. Dużo, dużo, dużo! aktywności.
 
 Jak się ze mną dogadać? Bardzo prosto. Jestem karny, mądry, w mig łapię nowe komendy, rozpracowuję zabawki edukacyjne i bez problemu znajduję się w nowych sytuacjach.Chętnie poznaję nowych ludzi, nowe miejsca i nowych psich kumpli, choć moje pokłady energii nie zawsze moim nowym kolegom muszą odpowiadać. Sądzę jednak, że kluczem do mojego szczęścia jest mądry Opiekun, który w nowe psie przyjaźnie wprowadzi mnie mądrze i z ostrożnością.
 
Choć na świecie nie ma wielu rzeczy, które by mi nie odpowiadały, to przyznać muszę, że raczej nigdy nie polubię kotów. Bywa też, że irytują mnie blisko przejeżdżające auta, ale nad tym to my już tutaj intensywnie pracujemy!
 
W codziennym życiu jestem prosty w obsłudze. Jestem wpatrzony w Opiekuna, dobrze czuję się w pomieszczeniach, nawet takich malutkich jak winda, u weterynarza nie broję i otwarty jestem na wszelakie nowe formy aktywności – w Schronisku na przykład rozładowuję swoją energię na bieżni wodnej!
 
Co ja tutaj w bawełnę owijał będę! Jestem fajnym szczeniakiem, którego pokłady energetyczne nie są kompatybilne z miejscem, w którym się znalazłem… To racja: ludzie tutaj robią co mogą, abym mógł się wyszaleć, ale to ciągle za mało. Potrzebuję codziennego, regularnego ruchu, wysiłku intelektualnego, obecności kogoś, kto rozumie moje potrzeby i zrozumie, że czasem mojej energii jest więcej niż mnie samego.
Skusisz się?
Pozdrawiam,
Hiuston

PS. Swoją codzienność dokumentuję na blogu „Hiuston mamy problem”. Zapraszam: https://www.facebook.com/Hiuston-mamy-problem-108796370673037/


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

SONIA

SUCZKA SONIA OK. 10 LAT 616099000006845 (415/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 3
 
“Witam,
 
Słuchając tej audycji radiowej poznacie historię mojego życia. Być może to Wam pomoże w podjęciu decyzji o daniu mi nowego domu.
 
https://radiogdansk.pl/audycje-rg/schroniskowe-historie/item/101839-sonia-suczka-z-promyka-ktorej-odebrano-milosc-odc-10
 
Pozdrawiam, Sonia”

PUSZEK

PIES PUSZEK OK. 8 LAT 932001000586176 (294/19)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 16

SZYBKA ŚCIĄGA:
– spokojny, mądry, ostrożny
– potrzebuje czasu, by zaufać i spoufalić się
– nie załatwia potrzeb na „swoim” terenie – potrzebuje regularnych spacerów
– wymaga regularnej pielęgnacji sierści
– szuka Przewodnika pewnego siebie, stanowczego i zdecydowanego

Cześć, nazywam się Puszek. Trafiłem tutaj pod koniec lipca z ulicy Niepołomickiej. Trochę czasu upłynęło, zanim pogodziłem się z faktem, że teraz już nie ma jednego Pana, że teraz trzeba nauczyć się akceptować wielu Opiekunów. Nauczyłem się tego jednak, bo ja mądry pies jestem!
 
Jestem dużym, niezależnym psem. Mam w sobie coś z owczarka kaukaskiego, choć aż tak temperamentny to nie jestem. Lubię po prostu mieć swoje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, jak postawny ze mnie kawaler. Potrzebuję Przewodnika, który jasno wytyczy mi granice i pozwoli mi wierzyć, że jego opinia jest zawsze słuszna, że nie muszę mieć swojej.
 
W pierwszym kontakcie jestem raczej ostrożny. Daję sobie czas, by ocenić, czy warto Ci zaufać. Wiesz, mam wielkie serce, ale to wcale nie jest powód, aby szastać miłością na lewo i prawo! Także, kiedy się poznamy, raczej nie na pierwszej randce pozwolę Ci cieszyć się nieziemską gładkością mojej jedwabistej sierści. Na luksus moich czułości trzeba sobie zapracować.
 
W codziennym obyciu jestem raczej łatwym w obsłudze towarzyszem. Czego potrzebuję? Regularnych spacerów, gdyż nie zwykłem załatwiać się tam, gdzie sypiam. Pielęgnacji, abyś gładkością mojego futerka mógł cieszyć się każdego dnia. Dobrej diety, bo dobra dieta to moje zdrowie.
 
Inne zwierzęta toleruję, o ile nie wchodzą mi w drogę. Z daleka wypatruję, czy mijający mnie kot lub pies nie ma wobec mnie lub mojego Opiekuna jakichś niejasnych intencji. Jeśli stwierdzę, że ma – wyraźnie przystudzę jego domniemane zapędy. Twoją rolą będzie nauczyć mnie, żebym zaufał Twojej ocenie, a nie skupiał się na własnej.
 
Kim mogę być dla Ciebie? Doskonałym towarzyszem każdego dnia. Stróżem ogniska domowego. Kochającym na wyłączność przyjacielem. Kim mógłbyś być dla mnie Ty? Przewodnikiem. Opoką. Drogowskazem. Potrzebuję kogoś, komu zaufam na tyle, że uwierzę, że nie muszę przejmować kontroli. Może to Ty?
Poznajmy się!
Pozdrawiam,
Puszek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.