ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

ARON

PIES ARON OK. 11 LAT 616093901355679 (22/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: A -5


SZYBKA ŚCIĄGA:

– wesoły, otwarty, energiczny, skory do harców
– akceptuje inne psy, chętny do zabawy
– dobrze chodzi na smyczy, uwielbia spacery
– zachowuje czystość w pomieszczeniach i na legowisku
– potrzebuje Opiekuna, który zadba o jego zdrowie


Dzień dobry, nazywam się Aron i wylądowałem tutaj, gdyż mój Opiekun nie mógł już dłużej się mną zajmować. No cóż, tak wyszło, oceniał nie będę i Was również o to proszę. Starość nauczyła mnie dystansu do pewnych spraw, serdecznie polecam takie podejście.

Zaraz, zaraz… Starość? No tak, tak tu mi wszyscy gadają – „Aron, ty stary jesteś, zachowuj się!”. A mnie tam w sumie starość nie w głowie! Owszem, coś tam się przez te kilkanaście lat na świecie nauczyłem (na przykład serdeczności dla ludzi i innych stworzeń, kultury życia u boku Człowieka), ale nie w głowie mi dziadzienie. O nie!

Jestem wesołym, energicznym, pozytywnie nastawionym do wszystkiego i wszystkich bokserem. Kocham kontakt z Człowiekiem i bardzo go potrzebuję. Lubię się z psami i większość z nich zaczepiam do zabawy. Uwielbiam spacerki, dziarsko kroczę przy Opiekunie, zapominając o bólu stawów i całej tej zdrowotnej reszcie. Od przejmowania się moim zdrowiem to lekarz jest, ja na to czasu nie mam!

Oj, właśnie. Tutejsza Pani Doktor prosiła mnie, żebym nie zapomniał wspomnieć o moim zdrowiu. No prawda jest taka, że sypło mnie się to ciało moje ostatnimi czasy – bywa, że nogi się plączą, no i podobno jakieś zmiany mi wykryto na organach wewnętrznych. Więcej to już sama Pani Doktor powie, bo mnie to tam wszystko jedno. Czuję się dobrze, bo witalności mi nie zabraknie aż do końca moich dni, obiecuję!

Wiem, że na tle innych seniorów ze Schroniska wyróżnia mnie mój temperament – nieskończony entuzjazm życia! Mam nadzieję, że to pozwoli mi zostać zauważonym i… pokochanym. Jeszcze ten jeden jedyny raz.

Pozdrawiam,

Aron


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

ARIA

SUCZKA ARIA OK. 10 LAT 616093901353166 (343/210)

WIELKOŚĆ: ŚREDNIA

SZCZEPIENIA: TAK

STERYLIZACJA: TAK

BOKS: C -10


SZYBKA ŚCIĄGA:

– łagodna, spokojna, wesoła, otwarta
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze znosi pielęgnację
– lubi zabawy piłką, patykami i powolne spacery
– obojętna do innych psów, ale na zaczepkę odpowie


 

Dzień dobry, nazywam się Aria. Zanim tutaj trafiłam, kila dni błąkałam się w okolicy przystanku przy ulicy Bysewskiej. Nie czekałam na właściwy autobus, ale na człowieka, który z któregoś z autobusów mógł wysiąść – nie stało się tak jednak, czekałam na darmo, nikt nie przyjechał.

Czy to dlatego, że wiek powoli zaczął wykręcać moje nogi, przytępiać wzrok i plątać myśli? A przecież nie to sobie obiecywaliśmy te kilka lat temu. Nie pamiętałeś?

Ja pamiętam. Oj, dobrze pamiętam ciepło domu, zabawy na świeżym powietrzu i codzienne spacery. Pamiętam doskonale i… tęsknię. Mimo wszystko.

Wiem jednak, że tęsknota, zwłaszcza dla suni w moim wieku, jest trucizną. Staram się więc czerpać wszystko co najlepsze z sytuacji, w której aktualnie postawił mnie Los. Jestem wesoła, otwarta, kocham się przytulać. Bywa i tak, że nawet zabawa mi w głowie! Piłeczki i patyczki – uważam je za świetną rozrywkę nawet dla starszej, statecznej damy.

Bo damą jestem bez wątpienia – w boksie zachowuję czystość, pielęgnację mojej pięknej sierści znoszę z pokorą, a na spacerze spokojnie drepczę tuż przy Przewodniku. Inne psy są mi raczej obojętne, dopóki nie zaczepiają mnie jakoś niegrzecznie. Jeśli zaczepią – potrafię odburknąć, nie będę przecież bierna wobec zniewagi! 

Myślę, że moja tęsknota powoli zaczyna się zmieniać w coś innego – w oczekiwanie. Oczekiwanie na kolejną szansę od Losu i Dom u kogoś, kto nie złamie obietnic. Kto będzie ze mną od początku naszej znajomości do jej samiutkiego, samiuteńkiego końca. A potem to już na zawsze – w pięknych wspomnieniach naszej wspólnej drogi, niezależnie od tego, jak długa ona będzie.

Czekam,
Aria


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

NIOKI

W PROCESIE ADOPCYJNYM

PIESEK NIOKI OK. 4 M-CE 616093901349117 (155/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK


Do schroniska trafił 28.04.2022 roku. Został przywieziony z interwencji. Błąkał się bez opieki na ul. Dunikowskiego.

  • jeździ samochodem (nie ma choroby lokomocyjnej)
  • przyjazny do innych psów, toleruje koty
  • jest w trakcie nauki chodzenia na smyczy
  • cechuje go duża aktywność (potrzebuje długich spacerów)
  • w domu potrzebuje swojego osobnego miejsca do wyciszenia
  • bardzo pozytywny stosunek do ludzi
  • nauczył się już sygnalizować wychodzenie za potrzebami fizjologicznymi
  • jest obecnie w trakcie uczenia się podstawowych komend
  • jest to pies  który będzie od ewentualnych, przyszłych opiekunów  dużo pracy 

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

REX II

PIESEK REX OK. 13 LAT 941000013856740 (898/12)

WIELKOŚĆ:DUŻY

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: C-13


 

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, otwarty, łagodny
– szybko łapie kontakt z Człowiekiem
– dobrze znosi pielęgnację
– uwielbia spacery i zabawy, potrzebuje kogoś, kto trochę zahamuje jego zapędy do szaleństw
– dużo szczeka, lubi zwracać na siebie uwagę


 

Dzień dobry, jestem Reks. I choć imię mam na wskroś pospolite, to uwierz mi – jest to ostatnia pospolitość w całym moim portfolio! Serio! Pies ze mnie ze wszech miar wyjątkowy i wspaniały.

Jestem przyjacielski, ciekawski i otwarty. Uwielbiam spacery, a na smyczy chodzę grzecznie. Lubię dobrze podjeść i dzielnie znoszę pielęgnację (a sierść mam puszystą i grubą, wymagającą regularnego szczotkowania).

Jako że nie interesują mnie niczyje metryki, a najmniej moja własna, to potrafię zaszaleć, pobiegać i pobrykać. Moi Opiekunowie mówią mi tutaj, żebym nie przesadzał, bo przecież duży jestem i jak siły stracę gdzieś w trasie, to kto mnie będzie do boksu holował? A ja im na to: dam radę! Ja chłop na schwał jestem!

W Schronisku słynę z mojego operowego szczeku. Lubię swój głos i nie waham się z prezentacjami moich zdolności wokalnych. Szczekam w boksie, szczekam na spacerze, szczekam w kolejce do Lekarza, szczekam na wybiegu… Po prostu lubię komunikować, że jestem. Tak, żeby nikt nie przegapił mojego cudownego Ja!

Rozglądam się za Domem, który ceni sobie psy mocno komunikatywne – to bez wątpienia. Wątpliwości mam natomiast do tego, co mi moi Wolontariusze napisać jeszcze kazali. Czyli, że Dom mój ma być mądrzejszy ode mnie i powinien hamować moje zapędy do szczeniakowania, zapewnić mi stałą, regularną i stosowną do wieku dawkę ruchu i nie dać mi się przekrzyczeć. Po co mi to, skoro mi młodość w duszy gra! No po co?…

Mówią, że podziękuję im za to za jakiś czas.

No dobrze, pozostaje mi zaufać.

Czekam więc na Ciebie!

Pozdrawiam,

Reks II


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

KOFI

PIESEK KOFI OK. 12 LAT 616093901355265 (397/21)

WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: C-15


 

SZYBKA ŚCIĄGA:

– powolny, cichy, łagodny, pokorny
– dzielnie znosi pielęgnację i rehabilitację
– zgodny z innymi psami
– dobrze chodzi na smyczy, uwielbia węszyć w trawie


Dzień dobry, nazywam się Kofi. Trafiłem tutaj w grudniu. Ja i mój łańcuch. Pomyślisz, że absurdem jest trzymać kogoś takiego jak ja na łańcuchu, ale wiedzieć musisz, że dla wielu psów, nawet mniejszych ode mnie, łańcuch to wciąż codzienność. A podzięka za kilkunastoletnią służbę na tymże łańcuchu lat znajduje się w przydrożnym rowie – tam bowiem zostałem porzucony.

Jestem cichutkim, spokojnym, nienarzucającym się psiakiem. Zachowuję czystość w boksie, na spacerze dzielnie człapię tuż przy Opiekunie, chętnie węsząc. Mało świata dotychczas widziałem, ale nie martwi mnie to – cieszę się każdym jego nowo wywąchanym elementem, zachowuję w sercu każdy nowy zapach. Tak dla siebie, żeby wieczorami kontemplować swoje szczęście.

Jestem zgodny z innymi psami, dzielnie znoszę pielęgnację i rehabilitację. Rzadko się odzywam, raczej wolę trzymać się w cieniu. Wyraźnym powodem dla mnie do wydania z siebie odgłosu jest jedzonko – o nie potrafię upomnieć się głośno.

Taka to ta moja emerytura – narzekać nie mogę. Po ciężkiej pracy jako żywy alarm należy mi się odrobina relaksu. I choć inni patrzą tutaj na mnie dziwnie, to ja śmiało potwierdzę – dla mnie Schronisko to pięciogwiazdkowy kurort. I choć wiem, że powinienem skupić się na myśleniu o czymś jeszcze lepszym, o Domu, to przecież wygłupiał się nie będę – lada moment minie mi ze dwudziesta wiosna na tym świecie, nie takich psów szuka się tutaj.

A może się mylę?

Pozdrawiam ciepło.

Kofi


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

RUBIO

PIESEK RUBIO OK. 6 LAT 616096800006435 (111/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: B-13


 

SZYBKA ŚCIĄGA:

– łagodny, pogodny, ufny
– usłuchany, mocno skupia się na Opiekunie, choć nie zna jeszcze komend
– komunikatywny w kontakcie z innymi psami
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– aktywny, ale z uwagi na stan zdrowia powinien powoli odzyskiwać kondycję
– dobrze chodzi na smyczy


Cześć, jestem Rubio. Przyjechałem tutaj pod koniec marca z Al. Zwycięstwa. Symbolicznie, bym powiedział. Bo przecież, jak na to z perspektywy czasu patrzę, to ten dzień był zwycięstwem. A ja wygrałem wtedy szansę na nowe, lepsze, życie.

Jestem miłym facetem. Tak po prostu. Uprzejmym, kulturalnym, pełnym ogłady. W kontakcie z Człowiekiem zawsze jestem delikatny i usłuchany, w kontakcie z innymi psami komunikatywny, zaciekawiony i mądrze ustępliwy. Znam zasady obowiązujące w pomieszczeniach i dobrze czuję się pod dachem. Umiem też dobrze chodzić na smyczy, choć w tym temacie zdarza mi się czasem ździebko podekscytować i pociągnąć Przewodnika w kierunku interesującego zapachu.

W najbliższych miesiącach bliższej uwagi będzie wymagać moje zdrowie – moje gęste futro maskuje wychudzone ciało pozbawione mięśni. Stawy trzeszczą, a nawet krótki spacerek bywa dla mnie obciążający. Muszę wrócić do kondycji, a takie powroty bywają męczące i długie – krok po kroku, dzień za dniem, bez wyzwań, bez forsowania, powolutku powinienem dochodzić do siebie. 

I tak się stanie. Pytanie tylko, czy jeszcze tutaj, w Schronisku, czy może u Ciebie w Domu pod Twoim czujnym i troskliwym okiem?

Wiesz, nie ukrywam, że wolałbym tę drugą opcję!

Czekam na sygnał, czekam na szansę!

Pozdrawiam,
Rubio


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

IGA

SUCZKA IGA OK. 5 LAT 616093901348419 (101/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNIA

SZCZEPIENIA; TAK

STERYLIZACJA: TAK

BOKS:7

W PROCESIE ADOPCYJNYM


 

SZYBKA ŚCIĄGA
– otwarta, łagodna, spokojna
– dobrze chodzi na smyczy
– zna podstawowe komendy
– akceptuje inne psy, bardzo mądra socjalnie
– koty jej nie interesują


 

Hej! Jestem Iga! Trafiłam tutaj w połowie marca z ulicy Malczewskiego. Nikt się nie spodziewał, że przyjdzie mi szukać nowego Domu… Wszak któż o zdrowych zmysłach porzucałby sunię idealną?

Tak mówią – żem idealna. I choć do tej pory byłam raczej niedoceniana i nie miałam świadomości, że to jaka jestem jest tak cenioną wartością, to dzięki dobrym radom moich nowych Przyjaciół tutaj, postanowiłam się nie zmieniać.

Co to znaczy to „bycie idealną”? Jestem cicha, spokojna. Bardzo skupiona. Czy jesteś mi obcy, czy znajomy – potraktuję Cię z takim samym uważnym oczekiwaniem wyzwań, które postawi przede mną nasza znajomość. Jestem też łagodna, delikatna w kontakcie. Uwielbiam ludzi małych i dużych. Kotów się nie boję – raczej po prostu staram się ich unikać. Inne psy lubię i jestem wobec nich cierpliwa, ale na głowę sobie wchodzić nie dam – umiem stanowczo stawiać granice.

Dobrze czuję się w pomieszczeniach, zachowuję czystość. Umiem się relaksować, ale umiem też poszaleć z piłeczką. Do tańca i do różańca – jak to mówią.

A! No i na smyczy też chodzę idealnie, a komendy znam i chętnie je wykonuję.

No i to właściwie wszystko… Podobno każdy chciałby takiego psa jak ja. Więc… dlaczego nikt nie chce?

Sama nie wiem, miewam mętlik w głowie już z tego wszystkiego. Postanowiłam, że skoro mam tyle do zaoferowania nowej Rodzinie, to nowa Rodzina też powinna mieć coś do zaoferowania mi – uwagę, miłość, szacunek, stabilizację. To przede wszystkim! A ponad to? Ponad to przyda się też jakaś podstawowa wiedza o psach, która pomoże nam dobrze się rozumieć. Przyda się też zapał do rozwijania moich licznych talentów – np. czułości mojego nosa poprzez uczestnictwo w zajęciach węchowych.

Zatem. Oto ja. Może rzeczywiście mam potencjał do tego, żeby być dla kogoś psem idealnym. No i będę – jeśli idealnie się do siebie dopasujemy i do końca świata będziemy się wzajemnie szanować.

Wchodzisz w to?

Pozdrawiam,
Iga


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

PESTKA

SUCZKA PESTKA OK. 10 LAT 616093901353377 (274/21)

WIELKOŚĆ: MAŁA

SZCZEPIENIA: TAK

STERYLIZACJA: TAK

BOKS: C-2


SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, spokojna, emocjonalna
– dobrze chodzi na smyczy 
– nie widzi, więc potrzebuje uważnego Przewodnika, który pokieruje ją na spacerach
– dobrze znosi zabiegi weterynaryjne i pielęgnacyjne


 

Dzień dobry, jestem Pestka. Trafiłam tutaj w sierpniu 2021 roku z działek na Matarni i dosyć długo dochodziłam do siebie po tym wszystkim, co działo się wcześniej. Lekarze, diagnozy, leczenie… a przede wszystkim cierpliwy czas pomogły mi stanąć na nogi, by zaprezentować się Wam dziś w całkiem niezłej już kondycji.

Jedyne, czego naprawić nie potrafią ani czas ani lekarze, to moje oczy – nie widzę i widzieć nigdy już nie będę. Ale czy to problem? Dla mnie nie. Dla wielu moich Przyjaciół tutaj również. Dlaczego więc miałaby to być przeszkoda na drodze do nowego Domu?

Jestem miłą, pełną uczuć suczką, która uwielbia przytulanki i buziaki. W towarzystwie znajomego mi Człowieka czuję się doskonale – mam w sobie nieskończone pokłady zaufania i nie mam żadnych obiekcji co do wszelakich zabiegów pielęgnacyjnych czy weterynaryjnych. Uwielbiam też spacery i bardzo dobrze radzę sobie na smyczy. Znam komendę „uważaj”, co znacznie ułatwia mi poruszanie się w nowej przestrzeni. Ufam, że to mój Opiekun będzie mi oczami w trakcie przechadzek, a resztę spraw powierzę mojemu czułemu nosowi.

Choć staram się być optymistką, nie zawsze udaje mi się być dzielną w obliczu mojej niepełnosprawności. Schronisko to kanonada dźwięków i zapachów, których wielość z czasem zaczęła mnie odrobinę przerastać. Pogubiłam się trochę, staram się jak najrzadziej opuszczać zamkniętą część mojego boksu (w której jest zacznie ciszej) i zdarza mi się załatwiać swoje potrzeby wewnątrz. Niemniej wiedzieć musisz, że problem ten powinien zniknąć jak tylko odnajdę spokój i ukojenie.

No bo właśnie o to chodzi – potrzebuję spokoju, ciszy i cierpliwego Opiekuna, który z empatią i miłością wprowadzi mnie w nasze nowe, wspólne, życie.

Może to Ty?

Czekam,
Pestka


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą.

GAMMA

SUCZKA GAMMA OK. 11 LAT 616093901352754 (344/21)

WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ

SZCZEPIENIA: TAK

STERYLIZACJA: TAK

EW. ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYMI LEK. WTERYNARII


SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, wesoła, rześka
– dobrze chodzi na smyczy, lubi spokojne przechadzki
– ceni sobie spokój i ciszę
– dogaduje się z psami i kotami
– daje buziaki z zaskoczenia
– nie powinna chodzić po schodach z uwagi na kręgosłup i krótkie łapki


 Dzień dobry, nazywam się Gamma. I jak wielu innym, przyjazd tutaj uratował mi życie. Wierzcie lub nie, ale jedenaście lat na karku to jeszcze nie wiek, kiedy to się Śmierci kłaniać trzeba, więc składanie każdego guzka na ciele psa w takim wieku na karb starości jest po prostu zaniedbaniem. Tutaj potraktowano mnie jak pełnoprawną Pacjentkę, usunięto mi zajętą guzami listwę mleczną, sprawiając tym samym, iż planować zaczęłam życie na kolejne lata. Dłuuuugie i szczęśliwe lata.

Moje plany są proste: zamierzam dać się komuś pokochać (i miłość odwzajemnić), przeprowadzić się na własne cztery kąty i żyć w spokoju, kontemplując każdy wspólny dzień. Ot tak.

 Mój wymarzony Dom to spokojne, ciche miejsce u boku tak samo spokojnych i wyciszonych Ludzi. Nie potrzebuję wiele ruchu, choć pospacerować lubię. W głowie czasem mi młodość zagra i pohasać ochota przyjdzie, ale niezbyt wyszukane rozrywki cenię. Ot, czasem trochę smyczką szarpnąć lub zaskoczyć kogoś liźnięciem w twarz.

Mój Dom mogłabym dzielić z innym psem o podobnym do mojego poziomie aktywności. Nie będę się czuła komfortowo przy jakimś młodziku, ale dojrzały pies do towarzystwa nie będzie mi przeszkadzał. Fakt, na spacerze lubię sobie czasem szczeknąć na inne psy, ale to tylko w ramach reprymendy na jakieś ich nieprzystające zachowania.

Moim kompanem mógłby również być kot, ale to też raczej starszy i spokojny osobnik. Potrafię się z nimi dogadać, dobrze czytam ich sygnały i doskonale wiem, kiedy do kota lepiej się nie zbliżać.Lokatorką będę pierwszej klasy! Bo i czystość umiem zachować, i porządek wśród powierzonych mi kocyków. W Domu będę cichą obserwatorką codziennego życia osiedla – uwielbiam zajmować dogodny punkt widokowy i śledzić poczynania sąsiadów. Taka ot przyjemnostka.

Widzisz więc, plany moje jakieś skomplikowane nie są. Najtrudniejszym punktem realizacji tegoż przedsięwzięcia będzie punkt pierwszy: rozkochać w sobie kogoś. Bo jak już rozkocham, to rady nie będzie – zabierzesz mnie do siebie i czeka nas wiele wspólnych, dobrych lat.

Pozdrawiam,
Gamma


Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą 

MELON

PIES MELON OK. 4 LATA 616093901273925 (274/20)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies przywieziony z interwencji w Radysach
– nieufny, mocno wycofany, pracuje nad budowaniem zaufania
– pół życia spędził w ciasnym boksie, świat to dla niego zbiór nieskończonych nowości
– ignoruje inne psy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– zdarza mu się pogryźć rzeczy pozostawione na nim lub w boksie
– potrzebuje Przewodnika świadomego skomplikowania pracy nad psimi emocjami

Dzień dobry, nazywam się Melon, ale przez całe 6 lat poprzedniego życia nazywałem się 5.398. Do Promyka przyjechałem z niesławnych Radys – miejsca, gdzie na psach się zarabiało, więc tacy jak ja, stali rezydenci, byli wszystkim na rękę. W trakcie interwencji w Radysach mówiło się, że nigdy nie opuściłem boksu, w którym mnie znaleziono. Całe 6 lat tkwiłem w klitce, która uwłaczała moim gabarytom, mojej osobowości, mojemu ego…
 
6 lat. Szmat czasu. Większość mojego życia. I choć jestem wielki, silny i z zębów pożytek zawsze umiałem zrobić, to kiedy nadeszło nowe i wyszedłem z mojego boksu… struchlałem, zmalałem i zniknąłem w samym środku samego siebie.
 
W Promyku próbowałem wrócić na stare tory – być strasznym, groźnym psem, do którego boksu nie zbliżał się nikt, kto skórę chciał na sobie zachować w całości.  Próbowałem, ale… nikt tutaj nie chciał na to pozwolić. Musiałem przed nimi obnażyć swój strach, niepewność. Swoją niewiedzę, zagubienie i dzikość w obliczu ludzkiego świata. I oni to wykorzystali.
 
Wykorzystali i pokazali mi, jak z tym zagubieniem żyć. Jak ufać w wiedzę Człowieka. Jak otworzyć się na obcy świat. Pokazali mi, że warkot i wyszczerzone zęby nie sprawią, że świat stanie się lepszy – po prostu były gwarantem, że ten świat nie chciał się do mnie zbliżać.
 
Dziś pracuję. Ufam coraz szerszemu gronu Ludzi. Poznaję nowe miejsca, smaki, zapachy. Poznaję świat i przedstawiam się na nowo światu.
 
Już trochę o sobie wiem. Wiem, że lubię drapanie pod brodą. Wiem, że lubię węszyć w trawie, nawet tej zimowo martwej. Wiem, że jestem obserwatorem i raczej staram się nie być pochopny w swoich osądach i czynach. Wiem, że Człowiek to wsparcie. Wiem, że bywam krnąbrny i uparty, kiedy na czymś mi zależy. Wiem, że kocham jeść i że… powinienem zrzucić kilka kilo.
 
Wiem, że zasługuję na Dom.
 
Dom, który najpierw postara się mnie zrozumieć, a dopiero potem pokocha z całym moim inwentarzem doświadczeń. Dom, który zrozumie etap, na którym aktualnie jestem i zapewni mi optymalne warunki do dalszego rozwoju.
 
Czy to może Twój Dom?
Czekam,
Melon

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.