ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

SZERMAN

PIES SZERMAN OK. 6 LAT 616093901273944 (275/20)
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
BOKS: K-4

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies przejęty z Radys
– początkowo nieufny, potrzebuje Przewodnika pełnego wsparcia, przy kimś takim otwiera się i świetnie sprawuje nawet w bardzo trudnych dla siebie sytuacjach
– dobrze, lekko chodzi na smyczy
– zna podstawowe komendy, korygowalny
– nie przepada za innymi psami, ale łatwo odpuszcza konfrontację z nimi
– skupiony na Człowieku
– dopiero uczy się przebywania w pomieszczeniach

 
Dzień dobry, nazywam się Szerman, choć w przeszłości nosiłem też imię Szelman – z uwagi na wyjątkowo szelmowskie usposobienie, jak interpretowano moje poczynania w poprzednim życiu. Jestem jednym z dwudziestu przywiezionych do Promyka psów z Radys, gdzie jako jeden z niewielu mieszkałem sam w boksie. I krążyły tam o mnie legendy…
 
Mówią, że co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Od kiedy jestem więc w Gdańsku, na nowo pracuję nad swoją renomą. Idzie mi… dobrze! Nad wyraz, nieoczekiwanie dobrze! Chyba nawet sam bywam tym zaskoczony. Któż by kiedyś pomyślał, że dam się zbadać, wyczesać, że zaufam Człowiekowi na tyle, by porzucić chęć kontroli całej rzeczywistości wokół mnie… No kto?
 
Nie oznacza to wszystko, żem pies dla każdego. Bo nie. Jestem psem specyficznym, wymagającym, o konkretnych potrzebach. Jestem diablo mądrą i skomplikowaną osobowością. Aby stać się moim życiowym Partnerem, trzeba spełnić kilka warunków.
 
Przede wszystkim wymagam zrozumienia. Potrzebuję kogoś biegłego w psią komunikację, w psie sygnały. Bywa bowiem, że swoje niezadowolenie prezentuję w sposób niezrozumiały dla laika – np. łasząc się i przepychając, co interpretowane może być jako potrzeba czułości, a skończyć może się… przeciwnie do czułości.
 
Potrzebuję też Osoby pełnej empatii i gotowej wspierać mnie w trudnych sytuacjach. Choć jestem silnym psychicznie psem, w życiu codziennym wolę mieć u boku Przewodnika, który stanowił będzie dla mnie podporę. Będzie takim pewnikiem, gwarantem, obietnicą, że trudnymi dla mnie sytuacjami nie muszę się już przejmować – skoro mam Osobę, która jest przy mnie. Zawsze i na zawsze.
 
Jeśli rozważasz możliwość życia ze mną pod jednym dachem, musisz też uzbroić się w cierpliwość. Nie zaufam Ci od razu, a moje zaufanie jest kruche jak domek z kart. Awersyjne metody szkolenia, krzyk, szarpnięcia, podniesiony głos… Wszystko to sprawi, że przestanę widzieć w Tobie oparcie. Spokój ducha i opanowanie – to powinna być Twoja dewiza.
 
Spore wymagania… A co w zamian? No w zamian cały ja: pies o niespotykanie bystrym umyśle, samodzielny, oddany do szpiku kości, obserwujący, usłuchany… i tylko Twój. Wyłącznie i na zawsze. Bo o miłości i zaufaniu, które mam w sobie ludzie od wieków książki pisali.
 
Aby nawiązać poprawną relację ze mną, musisz przede wszystkim odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań:
– czy jesteś gotowy na naukę psiego języka? czy Twoja wiedza na ten temat jest już teraz wystarczająca, aby poznać kogoś tak wymagającego jak ja?
– czy umiesz zachować spokój w stresujących sytuacjach?
– czy potrafisz wczuć się w sytuację innej istoty? czy masz w sobie wystarczająco dużo empatii?
 
Jeśli tak… To możemy zacząć pracę. Adopcja mnie nie będzie łatwa, będzie drogą pełną nowych wyzwań, pewnie początkowo wzajemnych zawodów, prowadzi jednak do jednego z najlepszych celów, jakie można osiągnąć w relacji z psem: pełnej oddania, zaufania i wzajemnego wsparcia Przyjaźni.
Czekam.
Szerman
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FRUGO

PIESEK FRUGO OK. 8 LAT 616093901349083 (196/21)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-14

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, łagodny, początkowo lekko nieufny
– uwielbia się przytulać, nie ma problemów z dotykiem, chętnie wywala brzuch do głaskania
– dobrze chodzi na smyczy
– akceptuje suczki swojej wielkości
– wymaga regularnej pielęgnacji, ale świetnie ją znosi

 
Dzień dobry, na imię mi Frugo. Trafiłem tutaj tego upalnego lata, wyglądając jak siódme nieszczęście. Co było wcześniej? Właściwie nie ma pewności…
 
Jestem miłym i wesołym psem. Początkowo bywam lekko wycofany i nie potrafię zabiegać o uwagę Człowieka, kiedy mam w tym konkurencję innych psów. Sam na sam z Człowiekiem jestem jednak pierwszej klasy przytulasemnakolankowym. Potrzebuję tylko chwili, by zaufać.
 
No a po zaufaniu, to ja już jestem pierwszej klasy przyjaciel. Ubieranie szelek – zero problemu. Czesanie – zero problemu. Czyszczenie zapłakanych oczek – zero problemu. Branie na ręce i dotyk wszędzie, gdzie trzeba – zero problemu. Mówią, że to dobrze mi wróży na przyszłość, bo psiaki takie jak ja potrzebują masy zabiegów pielęgnacyjnych.
 
Na spacerach przeważnie zajmuję się sobą i nie zawracam głowy Przewodnikowi. Uwielbiam niuchać, wąchać i śledzić nosem historie zapisane w trawie. Jestem wytrawnym ich odczytywaczem.
 
Jedyne, co mnie czasem z równowagi wytrąca, to inne psy. Nie lubię, kiedy zaburzają moją prywatną przestrzeń, a pole tej prywatnej przestrzeni przeważnie jest dosyć rozległe. Na mijające mnie większe psy przeważnie naszczekam więc z wyrzutem. Bo co mi się tu będą pałętać…
Suczki, zwłaszcza moich gabarytów, traktuję ze wszelkimi należnymi im przywilejami – jestem wobec nich ustępliwy i nie szukam zwady.
 
Na koniec mojej rozprawki chciałbym jeszcze dodać apel, bo wiem, że choć właściwie wszyscy podobni mi kumple w niedoli taki apel dodają, to okazuje się, że niewielu Czytelników te odezwy pamięta. Magia jakaś niepamięci.
Zatem, otóż, więc… to żem pewnie jako „jork” zakupiony został, nie czyni mnie automatycznie: hipoalergicznym, „dobrym dla dzieci”, mało wymagającym, zabawką. Czyni mnie za to: terierem, psem potrzebującym sporo ruchu, psem wymagającym ogromu pielęgnacji.
Dziękuję, jeśli doczytałeś do końca!
Czekam na moją szansę.
Pozdrawiam,
Frugo
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

PAJDA

SUCZKA PAJDA OK. 6 LAT 616093901349207 (223/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: B-11

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, wesoła, otwarta
– nie ma problemów z dotykiem
– grzecznie chodzi na smyczy
– lubi inne psy
– kocha pływanie
– preferuje powolne spacery z wieloma przystankami na węszenie

Cześć, jestem Pajda. Trafiłam tutaj w lipcu tego roku. Ktoś przywiózł mnie z terenu gminy Kolbudy i porzucił w Gdańsku. Nie wiem, po co ta cała podróż była… Finał jej jednak taki, że jestem tutaj i rozglądam się za Domem, który zabierając psa w podróż, zawsze pamięta spakować go do samochodu wracając.
 
Jestem przyjacielska, bezkonfliktowa, otwarta i wesoła. Pięknie reaguję też na korekty i jestem bardzo karną sunią. Mówią, że współpraca ze mną to czysta przyjemność, a ja zarumieniłabym się, gdybym mogła, bo taka po prostu jestem – lubię być pomocna i skupiona na Przewodniku.
 
Bez problemów pozwalam się ubrać w szelki, co do dotyku to nigdy nie mam obiekcji. Ludzkie dłonie kojarzą mi się z głaskaniem, ufam im w stu procentach.
 
Na spacerach cenię sobie możliwość kontemplacji zapachów wszelakich, węszenie sprawia mi wielką przyjemność, więc jeśli spacery to dla Ciebie zawsze wyścig z czasem i nabijanie kilometrów, to sądzę, że możemy się nie dogadywać.
Uwielbiam też pływać! Kiedy jest ciepło, nie odpuszczę żadnemu zbiornikowi wody. A że pływanie to zawsze zdrowy sport dla psa, to bardzo bym chciała pod Twoim okiem oddawać się tej pasji najczęściej jak się da.
 
Choć w skupianiu się na Przewodniku jestem świetna, przyznać muszę, że do ideału trochę mi brakuje. Jest jeden czynnik, który zawsze odwróci moją uwagę – inne pieski. Bo ja uwielbiam inne psy! Kocham się z nimi bawić, ganiać i szaleć.
 
Jak widzisz, chyba całkiem nieźle się prezentuję. Sprawdzę się jako towarzyszka nawet początkującego psiarza, bo tak właściwie jedyne, czego potrzebuję, to miłość. Miłość wielka w pełnym psio-człowieczym wydaniu – taka dążąca do wzajemnego zrozumienia. Z taką miłością będziemy razem mieli wszystko.
 
Czekam więc.
Pajda
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

WIDELEC

PIESEK WIDELEC OK. 8 LAT 616093901349076 (197/21)
SZCZEPIENIA: TAK
DLN. WETERYNARIA
ADOPCJA PO KONSULTACJI ZE SCHRONISKOWYM LEK. WET.

SZYBKA ŚCIĄGA
– otwarty, ale wybiera sobie ludzi
– bywa uparty i zadziorny
– akceptuje suczki, samce wybiórczo, ignoruje koty
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– dobrze chodzi na smyczy (szelki typu guard będą najmniej obciążające)
– wokalizuje pozostawiony sam
– głośno chrapie

 
Dzień dobry Państwu, jestem Widelec. Podobno trafiłem tutaj już z takim imieniem. I choć sam nigdy nie uważałem za zasadne kontemplacji jego etymologii, to tutaj znaleźli się tacy, co to czelność mają przypuszczać, iż imię to wiąże się ściśle z dość charakterystyczną formą wokalizacji, której oddaję się namiętnie pozostawiony sam sobie. Mianowicie wokalizacja oważ przypominać niektórym śmie drapanie widelcem po tablicy szkolnej. Nie wnikam, po cóż ktoś miałby to robić, ale chyba robił, skoro takie porównania raczy kształtować. Żenujące!
 
Jak widzicie Państwo, dżentelmen ze mnie wysokiej klasy. Rasowy. Najrasowszy. Dziedzic prawie wszystkich schorzeń przekazywanych z pokolenia na pokolenie w rodzie znamienitych buldożków francuskich. Lista owych schorzeń dostępna jest u schroniskowej Pani Doktor, zapraszam.
 
Powyższe prowadzi do konstatacji: jestem psem, który żyć powinien na pewnym poziomie, jako towarzysz ludzi zamożnych. Moje utrzymanie nie będzie bowiem należało do nieznaczących zobowiązań…
 
Jako pies szlachetny i szlachecki charakteryzuję się kilkoma przymiotami słusznymi jedynie tak wysoko urodzonym jak ja: jestem wielce otwarty, przyjacielski, dystyngowany, dobrze chodzę na smyczy (ma królewska tchawica preferuje szelki typu guard), świetnie czuję się na salonach, chrapię jak traktor, a po sutym posiłku puszczam gazy o wybitnych nutach zapachowych.
 
Potrafię zachować się w towarzystwie, wysoka kultura wszak tego wymaga. Wysokie urodzenie pozwala mi jednak na stawianie pewnych wymagań. Nie akceptuję innych samców, nie lubię, kiedy plebs pałęta mi się przy boku. Suki akceptuję, damy wszelakiego urodzenia szanuję. Z kotami, papugami, myszami i innymi takimi staram się nie wdawać w interakcje – to poniżej mojej godności.
 
Moje znajomości z Ludzkimi Personami charakteryzuje wybredna selektywność, nie sprawdzę się więc jako członek wielce towarzyskich Rodzin. Wolę wąskie, sprawdzone, stałe grono kompanów.
 
Jeśli po przeczytaniu powyższej listy moich referencji i preferencji wciąż zastanawiasz się nad zaproszeniem mnie do swojego życia (co stanowi dla mnie komplement ustawicznie powtarzany i dobrze już mi znany), uzmysłowić sobie jeszcze powinieneś, iż w facecji zawartej w pierwszym akapicie mojej wypowiedzi znajduje się ziarno prawdy: nie lubię zostawać sam. Pozostawiony sam sobie wokalizuję, a głos mam potężny, los obdarzył mnie przepięknym kontratenorem.
 
Będę kończył ten wywód, w moim mniemaniu całkiem umiejętnie zawarłem w nim wszystko to, co zachęcić Cię powinno do zaproszenia mnie w swoje progi.
Czekam zatem na rzeczone inwitacje.
Pozdrawiam,
Widelec
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

KACZTERY

PIES “KACZTERY” OK. 9 LAT 616093900049753 (75/15)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 15

SZYBKA ŚCIĄGA:
– w schronisku od 2015 roku: czas ten pozwolił mu się otworzyć na człowieka i świat
– nieufny wobec nowych osób, ale poprawnie wprowadzony nowy Przewodnik szybko staje się jego przyjacielem
– dobrze chodzi na smyczy, powinien chodzić w szelkach typu guard
– wymaga sporo ruchu i regularnych spacerów
– uwielbia pływać
– zna podstawowe komendy i lubi uczyć się nowych
– łasy na smaczki, kocha szarpaki
– bywa wyrywny do niektórych psów, ale łatwo wytrącić go z ekscytacji
– źle czuje się w pomieszczeniach, będzie potrzebował stopniowej adaptacji do mieszkania wewnątrz
– ma silny instynkt łowiecki, nie powinien mieszkać z mniejszymi zwierzętami

 
No cześć! Jestem Kacztery i już się znamy! Prezentowałem się Wam w 2016 roku, a do Promyka trafiłem już w 2015 roku. Jestem jednak z tych psów, co dojrzewają jak dobre wino – im więcej lat na karku, tym lepszy ze mnie Przyjaciel. Wiele się tutaj nauczyłem i dziś chciałbym zaprezentować Wam nowego mnie!
 
Ale najpierw może trochę przeszłości. Skąd imię? Moje imię to numer boksu, z którego długo nie wychodziłem. Byłem skrajnie nieufny, spłoszony, Człowiek nie kojarzył mi się dobrze… A reakcją na próby kontaktu ze mną były wyszczerzone zęby. Funkcjonowałem więc tutaj jako „piez z K4”, co finalnie ewoluowało w imię, którym przedstawiam się dziś. Lubię je, przypomina mi o tym, że nawet od najgorszej przeszłości istnieje ucieczka.
 
Bo uciekłem, wiesz? Metaforycznie tak, bo ze Schroniska to uciekać nie chciałem nigdy, bo tak mi się w życiu ułożyło, że lepszego miejsca jeszcze nie poznałem. Uciekłem z tego ciemnego zakamarka w mojej głowie i otworzyłem się na świat. Na ludzi. Zaufałem i obecnie każdy, kto zabiega o moją przyjaźń, dostaje spory kredyt tego zaufania. I dobrze na tym wychodzę, wiesz?
 
Choć zaczynałem od jednego Przyjaciela, to ich grono tutaj dziś jest już znacznie szersze. Zauważyłem, że im więcej Dobrych Ludzi zabiega o moją Przyjaźń, tym łatwiej mi zrozumieć świat wokół nich. I wokół mnie. Otwieram się, nie uciekam, węszę ciekawie nowości i niecierpliwie wyczekuję kolejnego dnia niespodzianek. Któż by kiedyś pomyślał, że tak będzie?
 
Już wiem, kim jestem i jaki jestem, co znacząco ułatwia życie ze mną. A jestem mądrym, usłuchanym, wiernym i korygowalnym psem. I choć zdarza mi się stracić panowanie nad sobą (najczęściej na widok jakiegoś psiego wroga), to bardzo łatwo jest już mnie wytrącić z tych wysokich obrotów.
Uwielbiam naukę i ćwiczenie nowych komend, a najlepszą nagrodą za dobre ćwiczenie jest dla mnie zabawa szarpakiem.
 
Spacery kocham i będę potrzebował sporo mądrego ruchu. Mądrego – bo wiek już nie ten i choć chęci są, to kontuzyjność większa. Może będziemy spacerować nad wodę? Bo uwielbiam pływać, wiesz? Na smyczy chodzę dobrze. Zdarza mi się pociągnąć, kiedy jestem niewybiegany, ale szukam Domu, który raczej nie będzie doprowadzał do takiej sytuacji. W trakcie spacerów daję bardzo jasne sygnały, gdy jakiś pies mi się nie spodoba, co daje Przewodnikowi szansę na reakcję. Nie jestem też bucem, któremu by się wszystkie psy podobać nie miały, nie lubię ich wybiórczo.
 
Są niestety rzeczy, które sprawiają, że nie sprawdzę się jako Twój Przyjaciel w każdych warunkach. Pierwsza z nich: bardzo źle czuję się w pomieszczeniach. Do nowego startu będę potrzebował domu z ogrodem i otwartych drzwi, które powoli pomogą mi adaptować się do nowych warunków. No i druga: mam silny instynkt łowiecki, małe zwierzęta czy zwierzęta gospodarskie nie będą mogły czuć się bezpiecznie w moim towarzystwie.
 
Chyba to wszystko… Tyle lat i tyle nowych rzeczy nauczyłem się o sobie, że ciężko mi było zamknąć ten wywód w krótszej formie. Ale to chyba nic. Przecież adoptując psa, chciałbyś wiedzieć o nim jak najwięcej! No i dla tak dociekliwych jestem ja – Kacztery, który już wie o sobie wszystko.
Teraz tylko wystarczy dać mi szansę.
Czekam na nią.
Kacztery
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą
 

 

CIELE

PIESEK CIELE OK. 4 LATA 616093901353689 (98/21)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, ale bardzo nieśmiały
– bywa krnąbrny, wymaga cierpliwości
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach
– wymaga wspierania w nauce świata i sporo cierpliwości

Dzień dobry, jestem Ciele. Bez „ę” na końcu, co by różnica była i wiadomo było na sto procent, że ja pies jestem, a nie dziecko krowy. Trafiłem tutaj w kwietniu i zasłynąłem ze swojej dzikiej nieporadności, ogromnej niezdarności i uporu cielęcego… I jakoś tak to Ciele do mnie przylgnęło.
 
Przez te kilka miesięcy miałem okazję odbyć wiele pouczających spotkań, które pokazały mi, że taka cielęca nieporadność i zaciętość we własnym niemoctwie stanowi raczej słabą metodę radzenia sobie ze światem. I że „nie chcę, bo nie” nie jest wcale argumentem.
 
Dziś już cieszę się ze spacerków, otworzyłem się też emocjonalnie i nieśmiało prezentuję coraz to szerszy wachlarz odczuć. Umiem już ubierać szelki i dzielnie w nich spaceruję, znam pielęgnację i tylko czasem jeszcze panikuję przy dotyku. Na nowe Osoby otwieram się dużo szybciej.
 
Dobrze czuję się w pomieszczeniach i nie niszczę posłanek, choć potrzebuję chwili na adaptację do nowych warunków lokalowych. W nowym Domu zdecydowanie już od początku przydadzą mi się jasne instrukcje topograficzne – stały kącik sypialny i jadalny – tak łatwiej odnajdę się w nowej rzeczywistości.
 
Choć niektórym ciężko w to uwierzyć – jestem bardzo młodym psem. Zagubionym, upartym, do bólu nieporadnym szczeniakiem w dorosłym ciele, któremu nikt w odpowiednim czasie nie pokazał świata we właściwy sposób. Będę potrzebował wiele wsparcia, cierpliwości i wyrozumiałości w pracy nad moimi lękami.
 
Szukam Domu, który gotów jest stanowić dla mnie opokę. Domu, który wie, jak wspierać psa lub chce się tego nauczyć. Domu, który już coś tam wie o psim języku, zwyczajach i sygnałach. Bo wiesz… zanim się zaprzyjaźnimy, minie trochę czasu. Jednak obiecać mogę Ci jedno: jestem tego warty.
Pozdrawiam,
Ciele
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

NORIS

PIESEK NORIS OK. 7 LAT 616093901290493 (286/20)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 46

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pies przejęty ze schroniska w Radysach
– łagodny, wesoły, otwarty, choć wciąż ma swoje lęki (podniesiony głos, hałas, nagłe ruchy)
– łatwo zdobyć jego zaufanie, szybciej jednak zaufa kobiecie
– powinien wychodzić na spacery w szelkach typu guard lub antyucieczkowych
– dobrze znosi pielęgnację
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, ale zdarza mu się jeszcze znaczyć
– dobrze chodzi na smyczy
– akceptuje inne psy i koty

 
Cześć, nazywam się Noris. Latem 2020 roku przyjechałem tutaj z niesławnych Radys, gdzie mieszkałem… całe, koszmarnie długie 6 lat. Czy 6 lat w Radysach to wiele wspomnień, które trzeba zapomnieć? Tak, zdecydowanie tak. Czy poradziłem sobie z tym dobrze? Oj, tak!
 
Jestem kontaktowym, wesołym, przytulaśnym i całuśnym psem. Chętnie otwieram się na nowych ludzi, ciekawsko zaczepiam, nos wtykam w dłoń w poszukiwaniu smaczków. Oczywiście nie jest tak, żebym już wcale nic a nic nie pamiętał z tych sześciu lat w piekle… Pamiętam. Wciąż boję się nagłych ruchów, głośnych dźwięków, podniesionego głosu, mężczyźni muszą się bardziej postarać, aby zasłużyć sobie na moje zaufanie, ale oprócz tego… jest okej!
 
Na smyczy chodzę jakbym się w szelkach urodził – nic a nic nie ciągnę, podążam za Przewodnikiem, chętnie szukam wzrokiem jego aprobaty, uwagi i wsparcia w sytuacjach dla mnie trudnych. Bardzo dobrze się komunikuję – w lot też łapię, czego mój Człowiek akurat ode mnie oczekuje.
 
Z innymi psami dogaduję się lepiej niż dobrze. Mam wysokie kompetencje społeczne, potrafię więc nie tylko dogadać się z kumplami o różnych temperamentach, ale też wspierać w rehabilitacji psychicznej kolegów bardziej nieśmiałych. Koty również nie są mi straszne! Akceptuję je i staram się rozumieć. Choć wiadomo – kot najprostszy w zrozumieniu nie jest.
 
Jeśli chodzi o przebywanie w zamkniętych przestrzeniach, to radzę sobie z tym coraz lepiej. W pomieszczeniach czuję się dobrze, jestem wyluzowany… aż za bardzo czasem, bo zdarza mi się podnieść nogę na to czy tamto. Ale pracujemy nad tym!
 
Warto też wiedzieć, że mam tendencje do podprowadzania i gromadzenia różnych rzeczy w kryjówkach. Jak chomik. Także jeśli kiedyś zamieszkamy razem, a Twoje rzeczy zaczną znikać… to niekoniecznie będzie wina niepokornych skrzatów domowych.
 
Więc co? Co o mnie myślisz? Chyba całkiem niezgorzej się prezentuję, nie? Wiesz, pomijając kilka lęków, które siedzieć będą już we mnie zawsze, całkiem sprawnie i skutecznie przepracowałem swoją przeszłość.
Poznamy się zatem?
Pozdrawiam,
Noris
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HELCIA

SUCZKA HELCIA OK. 10 LAT 616093901348384 (200/21)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
B-14

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodna, otwarta, energiczna i śmiała
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach i zachowuje czystość
– bywa gadatliwa
– dobrze dogaduje się z innymi psami

 Dzień dobry, nazywam się Helcia i trafiłam tutaj spod samego lotniska. Poszukiwałam tam przygody, rozrywki, nowości w życiu moim, emerytury na Karaibach może, ale niestety nie udało się, dobrze bramek pilnowali. Wakacje spędzam więc w resorcie „Promyk”. Nie narzekam – bufet tutaj pierwsza klasa, sąsiedzi na poziomie, a i na SPA się idzie załapać. Tylko co, gdy wakacje się skończą? Czy zostanę tu na dłużej? Przecież każde wakacje tracą sens, kiedy przestają być „na chwilę”!
 
Jestem sunią wesołą, otwartą i śmiałą. Przebojową. Nawiązywanie nowych znajomości nie stanowi dla mnie problemu. Sporo się wiercę, bywam gadatliwa, kiedy tęsknię, zdarza mi się popłakiwać.
 
Na smyczy chodzę dobrze i lubię piesze wycieczki. Świetnie też znajduję się w pomieszczeniach zamkniętych – znam takie powierzchnie i przebywanie w nich nie stanowi dla mnie problemu.
 
Lubię głaskanie, często merdam ogonem, jestem łasuchem…
 
I to właściwie wszystkie informacje, które znajdziesz w moim paszporcie. Mam nadzieję, że zapewnią mi jakiś stały, ciepły kąt… Aby kolejne wakacje miały już trochę więcej sensu i bardziej cieszyły niż martwiły.
Pozdrawiam,
Helcia
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

FILO

PIESEK FILUT OK. 15 LAT 616093901352947 (79/21)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: c-3

SZYBKA ŚCIĄGA:
– pomimo wieku wciąż lubi spacerki, dzielnie truchta przy nodze
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach, zachowuje porządek
– szuka mieszkania na parterze lub w domku
– nie przepada za innymi psami

 
Dzień dobry, kochanieńcy. Nazywam się Filut i chętnie opowiem Wam o moim życiu. Gadają, że mam 15 lat, ale ja tylu wiosen nie pamiętam. Może dlatego, że w pamięci lepijkodowały się chłodne zimy gdzieś na chodnikach podblokowych, każda taka sama…
 
Letko to nie było, kochanieńki. Bo wyprosić o bułeczkę, bo wygadać o miskę wody, to zajęcia moje codzienne były. Tużem jak przybył, to aż mnie szok jasny spowił, że to na ziemi są resorty takie, co to micha co rano i co to wody zawsze pod dostatkiem. No raj na ziemi, normalnie!
 
Ale jako że ja to gębę lubię otworzyć do kolegów, to żem się wywiedział, że gadają niektóre, że w tym miejscu to się czeka. Czeka na lepsze! Dacie wiarę, kochanieńcy? Na lepsze jeszcze! Podobnież to ja jak królewicz jaki skończyć mogę! No wiary nie dam jak nie zobaczę!
 
Tylko to się zaprezentować trzeba ponoć. Ja to wiem, że wyględny jeszcze jestem. Wygadany też. Ale co by pisać, to to nigdy konikiem moim jakoby nie było. Po szybkości więc tylko tu parę słów o sobie zostawię, co byś wiedział, że z ułomkiem to nie masz tu styczności.
 
Jestem chodliwy – spacery to takie moje hobby małe, lubię se też dobrze podjeść, znam sawułarwiwry wszystkie i nie sikam po kątach. Choć hygeniczne zabiegi to ja do tej pory tylko w TV widział, to tu przeszłem takie i nie powiem, nie powiem – całkiem to przyjemne.
 
Kumpelstwa z innymi psami raczej bliższego tutaj nie nawiązuję, bo podobno lepiej w resortach tego typu chama zgrywać. Tak żem usłyszał, czy to prawda to nie wiem, ale lubię se chojraka pozgrywać.
 
W kwestii zdrowotności to lepij ze mną niżby się człek spodziewać mógł. Wiadomo – stary żem i tu to nie ma co w bawełnę owijać, alem też ciągle jeszcze na chodzie. Ino chodzie parterowym, bo nóg modelki to mi los pożałował i na moich krótkich szpyrkach ciężko mi się już po schodach wspinać.
 
No i co tam, kochanieńcy? Nieźle żem się sprezentował, nie? Stary a jeszcze mogie! Myśli mnie nachodzą takie, że to jeszcze nie koniec. I że ktoś tam szykuje dla mnie w końcu wiosnę, którą zapamiętam. Najlepszą wiosnę w moim życiu.
 
Czekać będę, bom w czekaniu dobry.
Pamiętaj tylko, że jak pies 17 lat ma, to mu zegar jednak szybciej tyka. Za długo nie myśl.
Pozdrawiam,
Filut
 
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 
 

GAWEŁ

PIESEK GAWEŁ OK. 4 LATA 616093901352953 (90/21)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 9

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wycofany, nieśmiały, ale łagodny i spragniony kontaktu
– nie ma żadnych barier jeśli chodzi o czułości, przytulanie i głaskanie
– nie potrafi chodzić na smyczy
– nie zna pomieszczeń
– wymaga cierpliwego, wybaczającego Opiekuna, który wprowadzi go w świat ludzi

 
Cześć, nazywam się Gaweł. Trafiłem tutaj wraz z kumplem czy też bratem – Pawłem. Oboje równie rozkoszni, co nieżyciowi. To samo chyba powiedział o nas Paweł, nie? Cóż, prawda taka, że pod wieloma, jak nie wszystkimi, względami jesteśmy do siebie bardzo podobni…
 
Bo widzisz, choć oboje jesteśmy pierwsi do przytulania, głaskania i tulenia się z Człowiekiem, to akurat do innych rzeczy wymagających kooperacji na linii pies-człowiek jesteśmy ostatni w kolejce.
 
Chodzenie na smyczy – nie, nie, nie, nie. Wijemy się jak piskorze. Wejście do pomieszczeń? Nie, nie, nie, nie, nie! Robimy placka na ziemi i dalej nie idziemy. Paweł to chociaż spokojnie na rękach usiedzi, a ja… trochę przeraża mnie utrata kontaktu z ziemią, podniesiony wierzgam i się wiję.
 
Obaj jesteśmy bardzo ulegli, pozwolimy ze sobą zrobić wszystko co trzeba. Ale czy siłowe rozwiązania są rozwiązaniem? No nie bardzo… Chcielibyśmy móc nauczyć się więcej tego psio-ludzkiego świata, aby móc czerpać z niego z radością, ale w warunkach schroniskowych nie będzie to łatwe.
 
Szukamy zatem Domu! Jeśli wspólnego, to baaardzo cierpliwego. Jeśli osobnego, to tylko w połowie tak bardzo cierpliwego! Wymagamy nauki chodzenia na smyczy (koniecznie w szelkach antyucieczkowych!), zapoznania się z pomieszczeniami, nauki wspólnego życia, koegzystencji z Człowiekiem.
 
No bo jeśli razem pokonamy nasze lęki, to już nic nie będzie nam straszne! I ja i mój brat jesteśmy super psami, które w kontakcie z Człowiekiem nie mają barier dla miłości i czułości. No ale w zderzeniu ze światem… nie wypadamy najkorzystniej.
Czy to nas przekreśla?
Mam nadzieję, że nie…
 
Pozdrawiam,
Gaweł
Osoby, które rozważają adopcję kota lub psa ze schroniska Promyk proszone są o kontakt telefoniczny 58 522-37-80 w celu zarezerwowania dnia, oraz godziny wizyty.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.