ZOBACZ NASZYCH MILUSIŃSKICH

JOKER

PIES JOKER OK. 3 LATA 932001000586118 (45/19)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-8

SZYBKA ŚCIĄGA:
– aktywny i ruchliwy
– ma tendencję do wokalizowania
– potrafi wymuszać szczekaniem, wymaga konsekwentnego i cierpliwego Przewodnika
– dobrze chodzi na smyczy i reaguje na korekty
– zna podstawowe komendy
– uwielbia zabawę, sprawdzi się w psich sportach

 Cześć, jestem Joker, bo uśmiech mam szeroki a osobowość rozłożystą! Trafiłem tutaj w wyniku interwencji pod koniec stycznia 2019 roku z gdańskiego Chełmu i tak już jakoś czas mi zleciał. Dziś chciałbym opowiedzieć Wam coś o mojej niebywałej osobowości!
 
Zaznaczę na wstępie, że dosyć gadatliwy ze mnie gość, który lubi mieć ostatnie zdanie. Oznacza to, że nie omieszkam naszczekać na inne psy, na koty, na Ciebie i na wszystko, co chciałbym akurat dostać (lub powąchać). Tak, tak. Do tej pory przynosiło mi to niebywałe korzyści, ale tutaj mówią, że nie do końca powinno tak być. Szukam więc Opiekuna, który nie będzie poddawał się moim wymuszeniom i nauczy mnie jednego ważnego słowa: „nie”*.
* To zdanie kazała mi napisać Wolontariuszka! Mi tam się podoba siedzenie Opiekunowi na głowie!
 
Na smyczy chodzę poprawnie, a jak zdarzy mi się chodzić niepoprawnie, to szybko reaguję na korekty. Na spacerach nie ma ze mną większego problemu – tylko tyle, że na inne psy też sobie lubię poszczekać, ale to tak raczej sportowo, bez zapalczywości czy tam niechęci. Po prostu plotkarz ze mnie i gadatliwiec.
 
Uwielbiam się bawić i poprzez zabawę szybko się uczę. Znam podstawowe komendy i chętnie nauczę się innych sztuczek, jeśli do nauki będziesz potrafił wprowadzić elementy zabawy właśnie. Świetnie sprawdzę się w psich sportach, bom młody, zwinny i gibki!
 
Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych, ewidentnie był ze mnie kiedyś mieszkaniowy chłopak, bo nawet najmniejsze przestrzenie nie są mi straszne.
 
To by było na tyle, na ten moment. Szukam Przewodnika aktywnego i nastawionego na pracę z psem, bo moja nuda może okazać się destrukcyjna (jeśli wiesz, co mam na myśli). Wiesz, z psim Przyjacielem jest tak, że świadczy on o Opiekunie. Ja chciałbym jak najlepiej świadczyć o Tobie, oczekuję więc, że poświęcimy sobie dużo czasu na naukę wspólnego życia!
Pozdrawiam,
Joker

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

BĄCZEK

PIES BĄCZEK OK. 6 LAT 932001000586038
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 24

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i spokojny
– nie widzi, ale ma świetny węch i słuch
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– dobrze chodzi na smyczy, ale potrzebuje dźwięków, aby czuć się pewnie
– zgodny z psami i kotami
 


Dzień dobry, jestem Bączek. Moich braci już poznaliście, ja jestem kolejnym z dziesiątki, która trafiła do Promyka po śmierci Opiekuna. Martwią się tutaj o mnie, bo jestem stary i niewidomy, a takie psy zwykle nie stanowią pierwszego wyboru Adoptujących. Postaram się jednak jak najlepiej o sobie opowiedzieć, aby dowieść Wam, żem równie fajny czworonożny kolega jak każdy inny!
 
To ja może najpierw opowiem, jak ja widzę świat. Otóż, wyobraź sobie, że widzę bardzo dobrze! To nie jest tak, że ślepy pies to będzie dla Ciebie jakiś wielki problem – skoro moja niepełnosprawność nie jest problemem dla mnie, to dlaczego miałaby być dla Ciebie? Moja instrukcja obsługi jest prosta: najpierw do mnie mów, potem mnie dotykaj. Na spacerze poruszaj się blisko mnie. I dużo, dużo, dużo do mnie mów. Jeśli tego nie mam, to trochę się gubię i zaczynam kręcić bączki w miejscu. Stąd moje piękne imię.
 
Jestem bardzo wyczulony na dźwięki. Słucham i odbieram je całym sobą. Wierz lub nie, ale bardzo lubię muzykę – wyciszam się i pięknie skupiam na melodii, czy to takiej z głośnika, czy to na śpiewie moich Wolontariuszek. Moje uszy pozwalają mi też doskonale i bezbłędnie poznawać ludzi po ich krokach. Kiedy kogoś znam i usłyszę, że idzie, to momentalnie materializuję się przy kratach w miejscu, w którym spodziewam się znaleźć rękę do głaskania.
 
Mój węch to mój powód do dumy. Jako jedyny z mojego rodzeństwa w mig pojąłem, na czym polega praca z matą węchową i nie spocząłem, dopóki nie wygrzebałem z niej wszystkich kawałeczków karmy! Zawsze też wiem, w której kieszeni kurtki masz ukryte smakołyki!
 
Jestem sympatycznym i kontaktowym kawalerem. Dobrze chodzę na smyczy (choć potrzebuję znajomych dźwięków, aby móc za Tobą raźnie podążać – Twojego głosu lub charakterystycznego dla Ciebie szurania butami, a uwierz mi, każdy szura inaczej). Z racji wieku nie powinienem za dużo chodzić po schodach, ale to również nie problem, bo ja świetnie się czuję w ramionach znajomych mi osób. Dobrze też czuję się w pomieszczeniach zamkniętych, jestem kanapowym psiakiem.
 
Przeczytałeś? I co, wierzysz mi teraz? Wierzysz w to, że ja wciąż mogę być doskonałym, wyjątkowym kompanem życia codziennego? Jeśli wciąż masz wątpliwości – zapraszam na spacerki zapoznawcze, chętnie dowiodę Ci, że zasługuję na Twoją miłość!
Pozdrawiam,
Bączek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

HAMMER

PIES HAMMER Ok. 10 LAT 941000011374711 (542/10)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny, kontaktowy i energiczny
– potrzebuje regularnego ruchu
– szuka konsekwentnego i pewnego siebie Opiekuna
– ekscytuje się przy wyjściu na spacer, ale łatwo daje się wytrącić z tego stanu
– dobrze współpracuje z Przewodnikiem
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– uwielbia zabawy z innymi psami, mieszkał z kotami


Cześć, jestem Hammer. Mam takie mocne imię, bo jestem największy z całej dziesiątki mojego rodzeństwa, które trafiło do Promyka po śmierci Opiekuna. Moich braci i siostry już w większości poznaliście, teraz pora na mnie.

 Nie tylko największy, ale i najbardziej energiczny z całego grona zawsze byłem. I chyba, niestety, ja najbardziej ucierpiałem bez możliwości spacerów, których nasz Opiekun nie był nam w stanie zapewnić. Skutek tego taki, że każda zapowiedź wyjścia z boksu wywołuje u mnie nieopanowany wybuch entuzjazmu – skakanie, szarpanie za smycz i takie tam. Nie martw się jednak – nie należę do psów, które mają problem z wyciszeniem i pod okiem konsekwentnego Przewodnika łatwo uda mi się przepracować temat rozemocjonowania.

 Jestem kontaktowym i przyjacielskim psem. Uwielbiam głaskanie, przytulanie, czesanie i zabawy. Radość sprawia mi zarówno kontakt z Człowiekiem, jak i z innymi psami, które w każdym wypadku stanowią dla mnie kumpli do harców. W kontakcie z innymi zwierzętami jestem też bardzo cierpliwy, nie w głowie mi konflikty o jakieś tam głupotki.

 Pięknie reaguję na korekty smyczą i komunikaty głosowe – i choć prawdziwych komend jeszcze nie znam, to kiedy do mnie mówisz, w skupieniu obserwuję, czego będziesz ode mnie oczekiwał. Mówię Ci, jeszcze kiedyś nauczę się bezbłędnie odczytywać, o co Ci chodzi!

 Tak jak i moi bracia, ja też dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych. Kiedy znika nagromadzenie zewnętrznych bodźców, wyciszam się i skupiam na tym, na czym akurat powinienem się skupić. Na sesji zdjęciowej pięknie współpracowałem z Wolontariuszką.

 Choć całkiem spory ze mnie pies, to wierzę, że mam równe szanse na nowy Dom, co reszta mojej rodziny. Fakt, potrzebuję Opiekuna konsekwentnego i rozważnego, ale nie uważam, żeby ludzi o takich zaletach było aż tak mało, że żaden nie ma już w domu dla mnie miejsca… Mam nadzieję, że się nie mylę.

 Pozdrawiam,
Hammer


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

WARKOTEK

PIES WARKOTEK OK. 12 LAT 932001000586413 (553/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: C-2

SZYBKA ŚCIĄGA:
– często wydaje z siebie pomruki i warknięcia, ale nie są to obawy negatywnych emocji
– lubi spacerować, ale nie powinien chodzić n a długie spacery
– zna pomieszczenia zamknięte, nie niszczy
– lubi inne psy
– słabo widzi i raczej nie słyszy, ale węch ma świetny


Dzień dobry, jestem Warkotek.
Zapytasz – czyżby moje imię zwiastowało kłopoty? Otóż nie, mój miły! Moje imię to jedynie poświadczenie tego, że lubię sobie pod nosem czasem pogadać sam do siebie, bo miło czasem porozmawiać z osobą na poziomie. Na poziomie niskim, bo ja raczej niewysoki jestem.

Chociaż lat mi nie brakuje, to ja wciąż skory do życia jestem. Nie myśl sobie, żem ja jakiś tam kumpel na chwilę jestem. Lubię spacerki, choć chadzać mogę jedynie na krótkie trasy. Wyczynowo już się nie sprawdzę, za to na wygodnej kanapie to ja chętnie powyczyniam jeszcze jakieś psie jogi! Oj tak! Przy okazji napomknąć mogę, że domowe sprzęty szanuję, bo wiem, że czysta i niepogryziona kanapa to dobra kanapa.

Mówią, że szybko i mocno przywiązuję się do ludzi. To fakt. Lubię ludzi, choć niektórych nie przekonuje to moje gadanie do siebie pod nosem. Powiedzieć mogę – szukam ludzi, co to więcej wyobraźni niż uprzedzeń mają. Ot co! A jak już kogoś kocham, to tęsknię – naturalne raczej. I z tej tęsknoty zdarza mi się czasem chrumkać i popiskiwać i takie tam, ale gwarancji nie daję, że będę też tak robić zostawiony sam w domu. Jak nie będę, to wybacz.

Z innymi psami dogaduję się dobrze i choć nie wyglądam, to ja często pierwszy do zabawy jestem chętny. Z ogona to mi tylko kikut pozostał, ale potrafię nim wyjątkowo ekspresyjnie zachęcać do harców! Szukam jednak kumpli, co to zrozumieją, że jak się bawię, to też tam sobie lubię coś pogadać pod nosem i wcale a wcale nie są to chamskie odzywki, a raczej ekspresja radości!

Jak już to wszystko przeczytałeś i już mnie pokochałeś, to czuję się w obowiązku nadmienić nieśmiało, że ja to praktycznie ślepy i głuchy jestem. Co? Nie wierzysz? Ja w sumie czasem też nie wierzę, bo węch mam prima sort i zastępuje mi on pozostałe zmysły idealnie!

I taki to żem ja – Warkotek. Gaduła, niepoprawny optymista, czasem trochę tetryk i zgred, ale tylko trochę, bo jak się ma tyle lat, to już trochę można. Nie znoszę najlepiej pobytu w Schronisku, niskie temperatury, życie na dworze nie sprzyjają mojemu młodemu duchowi w podstarzałym ciele, więc chętnie jak najszybciej ulokowałbym swoją osobowość na domowym posłanku.

Wiem, że może i ja tam spektakularny nie jestem z wierzchu, ale w środku to ja najlepszy pies na świecie jestem!

Kochaj mnie!

Pozdrawiam,
Warkotek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

LALUŚ

PIESEK LALUŚ OK. 7 LAT 616093900051224
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK

Dzień dobry, jestem Laluś.
Przedstawiałem Wam się tutaj już kiedyś jako Lucky, ale jednak zostanę przy moim starym imieniu, bo jakoś tak wszyscy i tak namnie tak wołają. W Promyku jestem już drugi raz… Niestety mój Opiekun nie mógł dłużej sprawować nade mną opieki i tak to w październiku 2016 roku ponownie zasiliłem szeregi podopiecznych Schroniska.
Taką moją cechą, na którą tutaj wielu zwraca uwagę jest to, żem prawdziwie wierny pies. Jak ja kocham, to kocham tak, że nic więcej mi do szczęścia nie jest potrzebne. Jestem bardzo skupiony na Przewodniku i dla osoby, której oddam serce, jestem tym najlepszym przyjacielem. Takim psem, jakiego tylko możesz sobie wymarzyć.
Znam bardzo dużo komend i z radością wykonam je nawet dla samej satysfakcji. Uwielbiam sprawiać przyjemność Przewodnikowi, więc kiedy widzę, że coś daje Ci radość, to ja chętnie wezmę w tym udział. Jestem bardzo karny i zawsze też przybiegnę na Twoje wołanie, a na smyczy chodzę zawodowo!
Potrzebuję sporo ruchu, aktywny ze mnie chłopak. Chętnie zaangażuję się w jakieś wspólne sporty, chętnie pozwiedzam z Tobą świat, bo bezruch i brak możliwości spożytkowania energii kiepsko na mnie wpływają. W Schronisku czasem z frustracji zdarza mi się wywlec posłanie z boksu. Nie świadczy to jednak, żem jakiś tam niszczyciel – o nie! W pomieszczeniach zamkniętych potrafię zachować się przyzwoicie, znam warunki mieszkania z Człowiekiem na wspólnej przestrzeni.
Do innych psów oraz do kotów mam raczej neutralny stosunek, ale nie jestem w tym względzie jakimś tam towarzyskim chłopakiem. Raczej stronię od psich przyjaźni, a jak mnie jakiś czworonóg zdenerwuje, to nie omieszkam na niego naszczekać.
Nadmienię jeszcze, bo warto, że w zaufaniu do Człowieka to ja nie mam granic. Opiekun może mnie wszędzie dotykać, czochrać, myć i wycierać, a ja cierpliwie zniosę wszelkie zabiegi. Lubię też czułości, spodziewaj się więc czasem mojego nosa delikatnie trącającego Twoją dłoń lub łebka wciskającego się pod Twoje ramię. Czuły ze mnie chłopak.
Szukam więc Domu. Mam nadzieję, że nie wykorzystałem już swojego limitu szczęścia i gdzieś tam jesteś i czekasz właśnie na mnie… Chciałbym prowadzić zdrowe i aktywne życie – takie, w którym po prostu będę Cię kochał, a Ty odpowiesz mi tym samym.
Pozdrawiam,
Laluś

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

 

SAM

PIESEK SAM OK. 10 LAT 932001000586036 (654/18)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 24

 
SZYBKA ŚCIAGA:
– łagodny i kontaktowy, choć bywa wycofany
– uczy się komend
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– akceptuje psy i koty
– jego sierść będzie wymagała regularnej pielęgnacji


 

Cześć, jestem Sam i przyjechałem tutaj wraz z dziewięciorgiem psich sióstr i braci po śmierci naszego Opiekuna. Oprócz przeszłości wszyscy mamy jeszcze jedną wspólną rzecz – jesteśmy kontaktowymi, przytulaśnymi i absolutnie przyjacielskimi psiakami, którym los zgotował bardzo niefajny psikus…

Ja jestem jednym z tych bardziej przebojowych chłopaków spośród naszej dziesiątki. Do znajomych ludzi jestem wylewny i ekspresyjny, chyba najodważniejszy z nas wszystkich, bo bardzo szybko zaakceptowałem fakt, że świat nie kończy się na posesji, na której spędziliśmy wspólnie ostatnie lata. Na spacerze jestem skupiony na Przewodniku i dzielnie (choć powolutku) truchtam, poznając obce dźwięki i zapachy. Zaczynam też powoli uczyć się komend, choć bracia nie wierzyli mi, że będę w stanie!

Jak całe moje rodzeństwo, tak i ja bardzo dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych (a najlepiej to na fotelu). Nie niszczę rzeczy, które powierzy mi Człowiek i szanuję wspólną przestrzeń. No i tak samo, jak wszyscy moi bracia i siostry akceptuję inne psy i koty. Jestem nauczony życia w dużej rodzinie.

Choć dziś nie wyglądam jakoś spektakularnie, to zapewniam, że jestem długowłosym psem, którego fryzura będzie wymagała trochę zachodu od przyszłego Opiekuna. Nie martw się jednak – mimo że szczotkę to ja rzadko widywałem (no i dlatego trzeba mnie było tak wystrzyc), to z pielęgnacją absolutnie problemu nie mam. Bo wszystko co ludzkie, jest dobre!

Ciekaw jestem, kto z mojego rodzeństwa jako pierwszy znajdzie Dom… I jak dalej potoczą się losy naszej dziesiątki. Wiem, że nie mogę prosić o wiele, więc proszę tylko o jedno – adoptuj mnie i kochaj!

Pozdrawiam,
Sam


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

WOJTUŚ

PIES WOJTUŚ OK. 2 LATA 932001000586134
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– energiczny
– kontaktowy i radosny
– zna podstawowe komendy, dobrze reaguje na korekty
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych
– nie lubi innych psów


Cześć, jestem Wojtek, bo przyjechałem tutaj z Traktu św. Wojciecha. I choć „Wojtek” mi zostało, to święty to ja zdecydowanie nie jestem, choć, przyznaję, uroku mi mimo wszystko nie brakuje.
Jestem bardzo energicznym, kontaktowym psem. Szybko dogaduję się z każdym człowiekiem i w lot łapię intencje mojego Przewodnika. Znam już podstawowe komendy i chętnie nauczę się kolejnych, bo współpraca na tym gruncie sprawia mi sporą radość, przyznaję.
Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie staram się zachowywać nienaganne maniery.
Ja generalnie to bardzo dużo się staram: skacząc w boksie staram się zwrócić Twoją uwagę na przykład. No a mijając innego psa, to staram się go zjeść. Tak, wydało się – aureolkę z głowy strąca mi taki diabełek, co szepcze mi do ucha, że inne psy to wrogowie moi numer jeden są. Ta szczera i nieskrępowana niechęć do innych czworonogów będzie wymagała sporego nakładu pracy od mojego nowego Opiekuna. Ale czegóż to się nie robi dla miłości…?
I takoż to ja miłości właśnie szukam! Miłości, która dostrzeże te obie strony mojej osobowości: tę świętą i tę mniej świętą. Miłości, co zaakceptuje je obie i nad obiema będzie chciała pracować: szlifując moje zalety i neutralizując wady.
Czekam więc!
Pozdrawiam,
Wojtek

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

MAJKA

SUCZKA MAJKA OK. 6 LAT 932001000588008 (723/18)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: A -10

SZYBKA ŚCIĄGA:
– żywiołowa, energiczna, aktywna
– karna, dobrze reaguje na korekty
– nie ma nic przeciwko innym psom, koty ignoruje
– dobrze chodzi na smyczy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych

Cześć, jestem Maja! Podobno wszyscy mnie tu znają i kochają! Z grzeczności nie zaprzeczę, bo ja to grzeczna sunia jestem.

Moja uroda świadectwem na to, że w rodzinie niedalekiej miałam przedstawiciela szlachetnej rasy – bulteriera. I jak to wszyscy wiedzą, bułki to psy bardzo rodzinne, socjalne i mądre, ale… wyrastają takie pod okiem mądrego Przewodnika. Sądzę, że takiego to właśnie i ja Przewodnika szukam – nie właściciela, ale opiekuna, ostoję, przyjaciela i drogowskaz.

Choć lubię ludzi, to w pierwszym kontakcie raczej po prostu sprawdzę, kim jesteś. Jeśli Cię polubię (a czasem sympatia przychodzi bardzo szybko) – dostrzeżesz wszystko to, co już tutaj się we mnie kocha: żywiołowość, wylewność i kontaktowość.

Jestem wesoła, aktywna i uwielbiam piłki oraz szarpaki. Mówią też o mnie, że karna ze mnie dziewczyna, że się słucham i reaguję na korekty. Na smyczy chodzę dobrze, a najlepiej czuję się na długiej lince. Ta jest dla mnie zwiastunem harców, którym chętnie się poddaję. Tutaj jednak zaznaczyć muszę, że silna ze mnie babka i czasem jak w uniesieniu pociągnę smyczą… to przydadzą Ci się mocne ramiona!

Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i nawet windę zdarzyło mi się przetestować, co wcale nie było dla mnie wyzwaniem. Dzielna ze mnie dziewczyna.

Lubię wyzwania, lubię się uczyć i lubię być czymś zajęta. Chętnie poznam więc kogoś kreatywnego i takiego, co sam się będzie ze mną uczył fajnych sposobów na spędzanie wolnego czasu. Bo z takim psem, jak ja, to wszystko można!

Chętnie poznam nową Rodzinę, taką raz na zawsze, bo taką na chwilę to ja już miałam i następnej podobnej podziękuję. To jak? Dasz mi się pokochać?

Pozdrawiam,
Maja


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

STEFFA

SUCZKA STEFFA OK. 6 LAT 932001000586060 (675/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNIA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
BOKS: 12

SZYBKA ŚCIĄGA:
– nieśmiała w pierwszym kontakcie, później radosna i otwarta
– typ analityka – większość nowych bodźców musi gruntownie przemyśleć
– uczy się chodzić na smyczy, wymaga szelek antyucieczkowych lub guardów
– bywa szczekliwa
– dobrze dogaduje się z psami i kotami


 

Dzień dobry, jestem Steffa.
Całe swoje dotychczasowe życie mieszkałam na działkach w towarzystwie innych zwierząt: tych szczekających i tych mruczących i całkiem dobrze wspominam ten czas. Dziś przyszło mi oczekiwać zmian i mogę mieć tylko nadzieję, że będą to zmiany na lepsze.

Mój start tutaj był dosyć kiepski – bardzo bałam się wszystkiego nowego i też sporo czasu zajęło mi przekonanie się, że tutaj wszyscy po prostu chcą mi dać szansę. Szansę na otwarcie się i na nowe życie. Udało się i dziś jestem gotowa do adopcji.

Należę raczej do nieśmiałych suczek, więc nie spodziewaj się, że przy pierwszym kontakcie zostaniemy najlepszymi przyjaciółmi… Wiesz, to nie tak, że ja przyjaciela nie szukam, ale po prostu wolę się upewnić, że Ty właśnie będziesz mi przyjacielem na śmierć i życie, abym już nigdy później nie musiała znów bać się zmian.

Jestem baczną obserwatorką. Wydaje mi się, że potrafię poznać się na ludziach i wiem, kiedy już pora na zaufanie. Nie lubię nacisków, potrzebuję cierpliwości.

Mimo wszystko nie jest też tak, że ja taka cicha myszka jestem. Oj, nie. Znajomego mi Człowieka zawsze powitam wylewnie i bywa, że… głośno. Jeśli więc gadatliwe psy mogą przeszkadzać Twoim sąsiadom – lepiej nie pozwólmy sobie się w sobie zakochać.

Dobrze czuję się w pomieszczeniach zamkniętych i ładnie funkcjonuję na wybiegu, niestety moja poprzednia Opiekunka nie miała czasu, aby nauczyć mnie poprawnie korzystać z uroków spacerków na smyczy. To jest zatem do przećwiczenia, najlepiej w solidnych szelkach antyucieczkowych lub takich typu „guard”. Jeśli już przełamiemy pierwsze lody, to gwarantuję Ci, że ta nauka pójdzie szybciutko, bo mądra ze mnie sunia, znam parę komend, więc i to powinno pójść gładko.

Szukam Człowieka, który zobaczy we mnie przyjaciółkę, jeszcze zanim ja zdążę w nim dostrzec bratnią duszę i nie zniechęci się moją ostrożnością. Wiesz, cierpliwość jest cnotą, a ja tę cierpliwość wynagrodzę Ci najpiękniejszą psią miłością, na jaką tylko zasługuje Człowiek.

Pozdrawiam,
Steffa


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

ŚRUTEK

PIES ŚRUTEK OK. 9 LAT 932001000586224 (541/18)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: SZPT. DLN.

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sympatyczny, ale zachowawczy
– niedowidzi, niedosłyszy i ma problemy z poruszaniem się
– potrzebuje cichego i spokojnego domu
– boi się gwałtownych ruchów
– wielki łakomczuch


Dzień dobry, jestem Śrutek.
Można by powiedzieć, że miałem szczęście. We wrześniu 2018 roku dobrzy ludzie znaleźli mnie w lesie, gdzie leżałem nieruchomo czekając już na… ostateczność. Wszyscy myśleli, że miałem wypadek, że wpadłem pod samochód, ale prawda jest dużo gorsza. Na zdjęciu rentgenowskim wyszło, że prawdziwym powodem mojego tragicznego samopoczucia była cała kupa śrutu w ciele… Dziś wciąż mam problemy z poruszaniem się, ale czuję się zdecydowanie lepiej.

Prawie nic już nie widzę i bardzo mało słyszę, ale węch to ja mam wyborowy! Smaczka w Twojej kieszeni zwietrzę z drugiego końca schroniska! Straszny ze mnie łakomczuch, ale karmiąc mnie musisz uważać na palce – bardzo żywiołowo potrafię chwycić za poczęstunek.

Obcując ze mną, pamiętaj o tym, że dużo lepiej reaguję i czuję się, kiedy Twoje ruchy są spokojne, wyważone i powolne. To kwestia przytępionych zmysłów i chyba też trochę tego, że ja w życiu to raczej taki wiejski burek – wszystkich i niczyj – byłem i wiem, że ludzka ręka nade mną nie zawsze zwiastuje pieszczoty.

W pomieszczeniach zamkniętych bywam spięty, ale też nie robię dramatów. Sądzę, że mając perspektywę wieczorów na kocyku pod kaloryferem, długo bym nie wybrzydzał i szybko zaaklimatyzował się w mieszkaniu.

Póki co tyle o mnie. Zdaję sobie sprawę, żem ani jakiś przepiękny, ani jakiś tam przeuroczy czy przebojowy… ot, pies ze mnie. Stary pies, który już myślał, że go nie będzie, ale los sprawił mu niespodziankę. Stary pies, który teraz jeszcze wierzy, że może go spotkać odrobina szczęścia.

Pozdrawiam,
Śrutek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

 Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

 

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.