Olek
duża woliera
Każde miejsce potrzebuje zarządcy.
Często mianowanego, czasem samozwańczego. Kogoś kto przypilnuje porządku i będzie miał wszystko na oku.
Taką właśnie rolę pełni Olek.
Wielkie uszy działają u niego jak dwa radary wyczulone na wszelkie zmiany. Ciekawski, wypatruje gości z daleka. Po wejściu do woliery przygląda nam się uważnie i sprawdza z jakimi zamiarami przychodzimy.
I choć nie pozwala do siebie podejść, to bardzo szybko można nawiązać z nim kontakt. Kocurek siada w bezpiecznej odległości i zaczyna obserwacje. Co jakiś czas mrugnie na znak, że ma pokojowe intencje.
W zarządzaniu wolierą również unika przemocy, nie goni innych kotów, a wręcz dobrze się z nimi dogaduje. Bije od niego aura spokoju i równowagi.




