Czarne koty od lat zmagają się z niesprawiedliwymi stereotypami. A przecież to dokładnie takie same, cudowne, mruczące stworzenia jak wszystkie inne koty – tylko w eleganckim, czarnym futerku.
Ich historia sięga średniowiecza. To wtedy zaczęto łączyć czarne koty z magią i pechem – głównie z powodu strachu przed tym, co nieznane. Wierzono, że czarne futro „znika” w nocy, a koty potrafią pojawiać się i znikać jak duchy. Z czasem powiązano je z czarownicami, a przesądy zaczęły żyć własnym życiem, choć nie miały żadnych podstaw.
Bo przesądy ciągle krążą.Efekt? Wspaniali mruczący przyjaciele tkwią w schroniskach, choć mogliby już mruczeć na Twojej kanapie.
Czarny kot to nie pech – to szansa na wyjątkową, piękną relację. Daj się oczarować i przyjdź do Promyka poznać nasze cudowne czarne koty, które od dawna wypatrują swojego człowieka.
