Drago jest 13 letnim mądrym i posłusznym psem. Nie niszczy w domu. Na spacerze ładnie chodzi na smyczy, ale nie może biegać luzem, różnie reaguje na psy, czasem agresywnie. Dlatego najlepiej żeby w domu nie było innych zwierząt, nie wiemy jak się zgodzą. Jest łagodny do ludzi, przyzwyczajony do dzieci. Chętnie chodzi na spacery i wybieg, jednak na wielogodzinne wyjście nie ma już siły. Miał duże problemy z chodzeniem i staniem na tylnych łapach ale udało nam się ten problem praktycznie zaleczyć. Nie nadaje się jednak na codzienne wchodzenie na wysokie schody, sprawiają mu duża trudność. W domu chętnie pobawi się piłką, uwielbia wyczesywanie, głaskanie i każdy kontakt z człowiekiem. Daje się przytulać godzinami. Kocha kanapy i łóżka, ale od kilku lat wiedział, że nie ma na nie już wchodzić i w nich spać. Mimo wieku zachowuje się jak małe dziecko, z mniejszą ilością sił ale cały czas z takim młodzieńczym charakterem. Słucha poleceń, dużo rozumie. Nie jest absorbujący, większość dnia leży lub śpi w domu, na ogródku i działce bardzo chętnie przesiedzi cały dzień. Nie może zostać sam na wiele godzin z powodu wieku i chorych jelit, ważne żeby nie jadł drobiu w żadnej postaci. Pies choruje całe życie, ma problemy z jelitami, ataki biegunek pojawiają się w różnych okresach i trwają czasem kilka dni. Czasem aż do krwi. Wprowadziliśmy mu dietę bez zbóż, nie dokarmiamy niczym, dajemy mniejsze porcje jedzenia, lepsza karmę. Są okresy, że wszystko jest w porządku, a są takie, że musi być co chwilę na dworze. Samo leczenie Giardii spróbujemy rozpocząć od nowego tygodnia, ponieważ poprzednie leki całe zwymiotował i czekamy kilka dni aż żołądek się uspokoi. Z najważniejszych informacji pies nie może zostawać sam na 8-10 godzin. Poza chorobą przestrzega czystości w domu. Nie załatwia się, nie popuszcza moczu. Nie jest dokarmiany ze stołu. Wie, które zabawki są jego, a które dzieci. Rozumie polecenia. Jeździ komunikacja miejska i samochodem bez większych problemów. Na ten czas wie, że musi mieć kaganiec. Również u weterynarza. Daje sobie też wyciągnąć kleszcze bez problemu lub opatrzyć skaleczenie. Nie zgadza się na dotykanie okolic ogona, może wtedy chwycić zębami. Trzeba na to uważać przy dzieciach. Czesanie i inne rzeczy bez problemu nawet w tych okolicach. Wie, że człowiekowi nie wolno zrobić krzywdy, kocha ludzi. Dobrze słyszy i widzi. Jest starszy, ale potrzeba dużo siły na spacerze jeśli inny pies będzie próbował atakować. Nie pozostaje na to obojętny. Starsza osoba może mieć problem. Jeśli usłyszy nie wolno i ominie się skracając smycz, często posłucha i nie zareaguje ale zdarzają się sytuacje, że kogoś wyjątkowo nie lubi i nie przejdzie spokojnie. Wyje jak wilk do karetek, jeśli ktoś mieszka blisko szpitala to będzie ważna informacja. Chętnie zostaje z innymi ludźmi w ramach opieki przy wyjazdach itp. wychodzi 3 razy dziennie na spacery, chętnie wyjdzie nawet 5, ale jeśli ma problemy z brzuchem to częściej.
Gdyby były potrzebne jakieś dodatkowe informacje, o których nie pomyślałam proszę pisać. Jest spokojny i bezproblemowy już teraz. Dobrze ułożony. Najważniejsze, żeby mieszkał w miarę nisko, z kimś kto nie znika na całe dnie do pracy i jest przygotowany, że to pies schorowany. Ale mamy nadzieję, że pożyje jeszcze długie miesiące może lata. Kogoś kto otoczy go cierpliwa opieką troską i miłością. Bo on jej dużo potrzebuje. Jest pieszczochem.
884 005 245 Marta
Pies waży 24 kg i jest wysoki do kolana

