ASLAN

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIESEK ASLAN OK. 2 LATA 616093900800488 (145/22)

WIELKOŚĆ: ŚREDNI

SZCZEPIENIA: TAK

KASTRACJA: TAK

BOKS: 49


 

szybka ściąga:

– bardzo dobrze chodzi na smyczy

- skupia się na Przewodniku

– lubi towarzystwo człowieka

- wrażliwy na nagłe dźwięki


Cześć, na imię mi Aslan. Jak król legendarnej Narnii, Władcy-Zza-Morza.

Niestety nie trafiłem tu z Narnii, a z gorszego miejsca, okrytego złą sławą, gdzie na wybawienie czekałem długi czas. Jestem Aslanem ze “schroniska” w Wojtyszkach. I to właśnie miejsce najbardziej odcisnęło ślad na mojej psychice. 

Jaki jestem i jak mnie tu odbierają? Podobnie jak w książce: ” Na dźwięk imienia “Aslan” każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu…uczucie, które przeniknęło Łucję, przypominało nastrój, w jakim ktoś budzi się rano i zdaje sobie sprawę, że jest pierwszy dzień wakacji albo początek lata.”

Podobno rozkochuję w sobie wolontariuszy, a swoją majestatyczną budową i nieprzeciętną urodą budzę zachwyt.

Na początku byłem mocno zdystansowany, zagubiony, chowający się w budzie. Trudno było mnie zachęcić do wyjścia. Na szczęście moi Opiekunowie byli cierpliwi i delikatni. Rozumieli, że czas i spokój to droga do naszego porozumienia. Kiedy to dostrzegłem, zacząłem im ufać i spotkaliśmy się gdzieś po środku drogi. Tak zaczęła się nasza wspólna podróż ku lepszemu życiu. Dość szybko to zrozumiałem, jakbym w pamięci chował gdzieś strzępy dobrego życia przed Wojtyszkami. 

Choć na początku wydawało się, że nie znam smyczy, bo kładłem się nieruchomo po wyjściu z boksu i wiłem się niczym piskorz po ziemi, to dość szybko zrozumiałem, że te wyjścia są dla mnie i dla mojej przyjemności. 

Od tej pory zacząłem korzystać ze spacerów, niuchać, biegać po trawie, czerpać przyjemność z obcowania z człowiekiem. Wystarczy delikatne napięcie smyczy, a już wiem, że należy poczekać na Przewodnika. 

Jak już komuś zaufam to tak mocno, że jestem wpatrzony w Przewodnika jak w obrazek. Jeszcze wciąż patrzę wzrokiem niepewnym, jakbym pytał: ” czy to na pewno bezpieczne?”. Nadal potrzebuję tego oparcia psychicznego i poczucia, że Przewodnik decyduje za mnie, że nie skarci mnie za błędy, że nie będzie mnie zmuszał do niczego. 

Nie wiadomo jak reaguję na dzieci. W schronisku ciężko to sprawdzić. Z innymi psami bywa różnie. Przeważnie merdam ciekawsko ogonem na ich widok. Nie boję się dotyku, czesania, zabiegam o kontakt z człowiekiem. Nie ma we mnie agresji, ale jestem “dość sporym” psem, a radość ze spotkania potrafię okazać stając na dwóch łapach.

Jakiego domu szukam? Szukam domu dobrego, ciepłego, cierpliwego, spokojnego. Choć jestem sporych rozmiarów, w środku jeszcze jestem dość kruchy.

To dopiero początek mojej drogi. Uczę się, wciąż jeszcze się uczę i ufam, że ta nauka nie pójdzie na marne. Dużo kosztowało mnie to zaufanie, więc musisz zrozumieć, że każdy najdrobniejszy błąd z Twojej strony może to zaufanie zaprzepaścić.

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska


Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.