Pozdrowienia z domu od Juany, a właściwie… Diany!
Nowe życie, nowe imię i własny kącik przy kaloryferze.
Pod koniec października otrzymaliśmy pierwsze wieści z nowego domu naszej podopiecznej. Diana powoli oswajała się z domową rzeczywistością. Początkowo głównie nocami urządzała sobie spacery po mieszkaniu, ale już po kilku dniach sama wdrapała się na kanapę, ułożyła między opiekunami i ucięła sobie drzemkę.
Z relacji opiekunów wynika też, że jest bardzo grzeczna.
Dziękujemy za miłe wieści i zdjęcia!




