DODO

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIES DODO OK. 5 LAT 932001000586370 (429/18)
WIELKOŚĆ: DUŻY
SZCZEPIENIA: TAK
BOKS: 10

Szybka ściąga:
– wymaga świadomego i doświadczonego Opiekuna
– aktywny, choć potrzebuje pomocy z powrotem do formy
– nie ma problemów z dotykiem
– lubi środowisko wodne
– raczej nie nadaje się do domu z dziećmi, wolałby też zostać psim jedynakiem
– dobrze chodzi na smyczy
– odnajdzie się w mieszkaniu


Cześć, jestem DoDo i jestem labradorem. Tak, jestem. Pod tym tłuszczykiem kryje się labek najprawdziwszy. Jestem też książkowym przykładem na to, że aby zepsuć psu życie, wiele nie trzeba. Trzeba ludzkiej nienawiści, nieskrępowanego poczucia władzy nad bytem wszelakim, alkoholu i agresji. I ja to już miałem w moim poprzednim życiu. Wiele się rozpisywał nie będę, zaznaczę tylko na wstępie, że nie – nie wszystkie labki to rodzinne psy. Już nie.

Choć zdecydowanie najprostszym przypadkiem nie jestem, to i do najtrudniejszych nie należę. Znam podstawowe komendy i chętnie je wykonuję dla Przewodnika, który jest mi autorytetem. Trochę ekscytuję się podczas wychodzenia z boksu, ale na spacerze już potrafię ładnie truchtać na smyczy i nie stronię od kontaktu z Przewodnikiem. Dobrze też reaguję na korektę, zarówno słowną, jak i na gesty. Musisz jednak wziąć pod uwagę, że jestem bardzo silnym psem i byle chucherko to nie poradzi sobie ze mną, kiedy postanowię iść w innym kierunku, niż Ty.

Jestem kontaktowy i skłonny do współpracy. Chętnie zainicjuję pieszczoty i zabawę, i choć piłek jeszcze nie testowałem, to sądzę, że dałbym się namówić na tę formę aktywności.

Nie jestem wybiórczy, jeśli chodzi o płeć i dobrze reaguję zarówno na kobiety, jak i na mężczyzn. Nie mam też obiekcji przed dotykiem i po spacerach w deszczu daję się wytrzeć nawet w miejscach intymnych i nie robię afery. To dobrze, zwłaszcza, że lubię wodę i pływanie jest zdecydowanie sportem, który mógłby pozwolić mi zrzucić kilka kilogramów.

Póki co, z racji na moją kiepską kondycję, nie wypuszczałem się na dłuższe spacery. Najdłużej spacerowałem ok. 40 minut i muszę przyznać, że na ten moment to jest takie moje maksimum. Ale wszystko jest do wypracowania. Bardzo chciałbym zadbać o formę.

Inne psy raczej nie są dla mnie kompanami, choć sam awantur nie wszczynam. Koty też nie wzbudziły tutaj we mnie głębszych emocji, ale zważywszy na moją przeszłość, szukam jednak domu, w którym byłbym jedynakiem.

I to właściwie tyle o mnie. Starałem się być konkretny i rzeczowy, bo w moim przypadku nadmiar emocji wskazany nie jest. Nie jestem psem dla każdego. Ba! Nie jestem psem dla laików. Szukam Rodziny, która pokaże mi, że pies to członek familii, że pies to ktoś do kochania, a nie karta przetargowa w rodzinnych awanturach. Szukam spokoju, ale chciałbym też wrócić do formy, więc ruch jest w moim przypadku wielce wskazany. Czy mam szansę znaleźć jeszcze dobrą Rodzinę? Bardzo bym chciał.

Pozdrawiam,
DoDo


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.