HENRYK

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIES HENRYK OK. 8 LAT 941000013856661 (856/12)
WIELKOŚĆ: ŚREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA:TAK
BOKS: C-10

Szybka ściąga:
– po operacji odbarczenia rdzenia kręgowego
– aktywny i wesoły
– toleruje psy i koty
– bywa nieuważny i niedelikatny, nie nadaje się do domu z małymi dziećmi
– dobrze chodzi na smyczy w szelkach
– łakomczuch


 

Cześć, my się już znamy!
W 2013 roku pozowałem dla Was jako Jok. Od tamtego czasu trochę się pozmieniało, a ja już do paru lat noszę nowe imię – Henryk.

Rozpisywać się o tym, co te lata ze mną porobiły to nie będę – bo że kilogramów więcej, bo ze pychol siwy, to to nikogo dziwić nie powinno! Czuję się jednak w obowiązku wspomnieć o moim wypadku… ot, tak się w życiu czasem niesprawiedliwie dzieje, że pies co szczęście sobą uosabia, nagle łapie życiowy poślizg i staje się kaszana niezła. Ja to żem się poślizgnął na wybiegu, coś sobie z kręgosłupem zrobiłem i nagle tylne nogi już nie chciały hasać tak bardzo jak przednie. Konieczna okazała się operacja, którą przeprowadził dr Mederski w Grudziądzu. I ja z tego miejsca bardzo Pana Doktora pozdrawiam, bo dzięki niemu moje nogi znów się z głową zaczęły dogadywać!

Także tak. Teraz to już jest normalnie, standardowo, jakby tego poślizgu to nie było – jestem szalenie aktywnym chłopakiem: skaczę, tańczę, wiruję, biegam, latam szaleję! Ot, taki ja!

Nie ma na świecie chyba miejsca, w którym czułbym się źle – czy to w boksie, czy to w szpitalu, czy w studiu fotograficznym, czy tam w gabinecie lekarskim – ja wszędzie znajdę miejsce dla siebie. I jedyny bałagan, jaki robię, wynika z lekko niezbornych ruchów, będących nieuniknionym skutkiem mojego wszędobylstwa.

Toleruję inne psy, koty mnie nie interesują, a ludzi to kocham. Wszystkich. Także, jeśli Ty tam kogoś nie kochasz, to wiedz, że ja go i tak będę kochał. Taki jestem.

Uwielbiam ruch. Na spacerkach bywam wyrywny i często najpierw coś zrobię, a potem pomyślę, ale w dobrze dobranych szelkach spaceruję wzorowo, nie napinam smyczy i ładnie się wtapiam w ruch uliczny. Ale pamiętaj – w szelkach, bo w obroży to ja tracę połączenie z mózgiem.

Jestem szalonym łakomczuchem! Za smaczka, to ja dla Ciebie i potrójne salto w powietrzu zrobię! Jest to moja niewątpliwa zaleta, bo jedzenie pobudza moje szare komórki i dowodzi, że ja komendy znam i chętnie wykonuję.

Jestem uosobieniem optymizmu. Żywym srebrem. Świątynią uśmiechu i pozytywnej energii! Dla mnie nie ma niemożliwego i gdyby nie to, że sam pisać nie umiem i pisze za mnie moja Opiekunka, to nigdy bym Wam nie powiedział, że po tej mojej operacji to są pewne rzeczy, których muszę pilnować. A są to: dieta (przytyć nie powinienem, a raczej muszę zrzucić parę kilo), mądry ruch (bez skoków i wyskoków, co by mi znów jakiś kręg nie poszedł w bok) i ćwiczenia rehabilitacyjne (takie tam slalomy i masaże).

Także roboty przy mnie niewiele więcej niż w standardzie. A za to radości ileż! O, ludzie! Radość moją, to my po całym osiedlu rozdzielimy! Tylko weź mnie pokochaj!

Pozdrawiam,
Heniek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.