Korka nie spotkasz zaraz po wejściu do woliery. Nie wybiegnie na przywitanie, nie zainteresuje się wędką, czy innymi zabawkami. Właściwie jest niezauważalny. Ostrożny i wciąż bardzo wystraszony. Ukrywa się przed nami w budkach. Czasem ostrożnie zaglądamy co u niego słychać. W oczach ma strach i niepewność. Na nasz widok zastyga nieruchomo. Co musiało się wydarzyć w jego krótkim, kocim życiu, że ma w sobie tyle niepewności względem ludzi? Czy znajdzie się ktoś kto powolutku odbuduje jego zaufanie i sprawi, że Korek stanie się beztroskim kociakiem? Przed Korkiem jeszcze długa droga zanim zacznie patrzeć na ludzi z nieco większym zaufaniem. Całkiem inaczej mają się sprawy w kontakcie z innymi kotami. Korek często spędza czas z Leosią. Zazwyczaj widzimy ich śpiących razem w jednej budce. To dwa najbardziej wycofane zwierzaki z małej woliery. Korek potrzebuje cierpliwego i spokojnego domu, w którym będzie mógł nadrobić zaległości i oswoi się z ludzkim towarzystwem.




