MIETEK

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIESEK MIETEK OK. 6 LAT 932001000586450 (331/18)
WIELKOŚĆ: MAŁY
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: B-3

Szybka ściąga:
– początkowo dzikus, dziś uczy się ufać
– całuśny i czuły
– uczy się chodzić na smyczy
– reaguje na przywoływanie
– poznaje nowe komendy
– dobrze czuje się w pomieszczeniach zamkniętych i powoli uczy kultury zachowania wewnątrz
– lubi małe psy, toleruje koty


Dzień dobry, jestem Mietek, choć całe życie to ja byłem po prostu wiejski burek. Przyjechałem tutaj w czerwcu 2018 roku z działek na Złotej Karczmie i od razu było widać, że lekko to ja nie miałem. Bałem się. Bałem się wszystkiego i wszystkich, a choć moja postawa mogła sugerować wręcz bojowe nastawienie, to przemawiał przeze mnie jedynie dziki strach.

Miesiące pracy pracowników i wolontariuszy Schroniska przyniosły jednak efekty i krok po kroczku uczę się teraz nowego życia. Życia jako pies kochany i kochający! Wyobraźcie to sobie państwo! Ja, bezimienny burek ze sznurka przy budzie będę kochany! Oj, w głowie mi się to nie mieści…

Na ten moment opanowałem już całkiem dużo – wchodzenie i wychodzenie z boksu, zakładanie szelek, bycie noszonym na rękach, pomieszczenia wewnętrzne (lubię je, choć jeszcze nie do końca rozumiem, dlaczego w środku nie można sikać), powoli uczę się też smyczy (ale wciąż na spacerze jestem raczej sprinterem i trochę gapą) i poznaję podstawowe komendy (umiem już „siad”!). Jak mi idzie? A całkiem dobrze!

W stosunku do osób, które znam jestem przytulastym i całuśnym kawalerem. Bardzo czuły ze mnie chłopak. Pomalutku zaczynam też się otwierać na spontaniczne znajomości i daję się głaskać nawet ludziom, których widzę pierwszy raz!

Otwieram się również na zwierzęce znajomości i chętnie witam się z mniejszymi psami ode mnie. Koty toleruję, choć przyznam, że trochę mnie przerażają, kiedy się stroszą i prychają, wolałbym więc obcować z równie jak ja przyjacielskimi wąsaczami.

Mówią, że zrobiłem duży postęp i zasługuję na najlepszy Dom. Mówią, że cała praca, którą tutaj wykonałem to tytaniczny wysiłek jak na tak małego psa z tak dużym bagażem przykrych wspomnień. Ja tam nie wiem. Ja po prostu wierzę, że za dobro powinienem odpłacać tym samym. Za czułość czułością. Za serce sercem. Za szacunek szacunkiem. Wierzę, że gdzieś tam na świecie jest miejsce, które pozwoli mi się tak odpłacać do końca moich psich dni – już nie jako jakiemuś tam burkowi, ale jako Mietkowi, psu, którego się kocha!

Pozdrawiam,
Mietek


 

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska

Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.