Do Promyka przyjechałem 19 września – po kotkę, uroczą trikolorkę bez tylnej stópki, ale z Nią i jej nowymi Właścicielami minąłem się w bramie… Popatrzyłem na inne kotełki i mój wzrok spotkał się ze wzrokiem pewnego leniwie leżącego dżentelmena – Tośka, i poczułem że to jest właśnie ten którego szukam (pewnie dlatego że nie był mną wogóle zainteresowany, tylko robił swoje, czyli nic nie robił, leżał). Tosiek od pierwszych chwil bardzo dużo mruczał, i mruczy do dziś – dlatego został Mruczkiem 🙂 Nasz pieszczoch bardzo lubi głaskanie, wszelkie zabawy, lubi też sprzątać miski ze wszelkiego jedzenia, wiele czasu poświęca na spanie, wylegiwanie się no i mruczenie 🙂 Mamy najwspanialszego kota na świecie 🙂
Baaaardzo dziękujemy wszystkim dobrym Ludziom z Promyka!:)
Z całych sił zachęcamy do ADOPCJI wszystkich którzy pragną mieć Zwierzaka 🙂
Nie wydawaj milionów monet, adoptuj – Twoja miłość czeka na Ciebie w Promyku!
NIE BĄDZ FUJ – ADOPTUJ! 😉







