POKO

Napisany przez identek . W dziale Galeria

SUCZKA POKO OK. 4 LATA 616093900963933 (50/20)
WIELKOŚĆ: MAŁA
SZCZEPIENIA: TAK
STERYLIZACJA: TAK
ALDAZ

SZYBKA ŚCIĄGA:
– sunia z lasu, w trakcie oswajania
– łagodna, wycofana, nieśmiała
– w stresie zastyga w bezruchu
– dobrze chodzi na smyczy (wymaga szelek antyucieczkowych!)
– dobrze czuje się w pomieszczeniach i trzyma czystość
– pewniej czuje się w towarzystwie kobiet
– inny psy wybiórczo, potrafi pokazać zęby

 
Dzień dobry, nazywam się Poko i dopiero poznaję Człowieka. Zapytasz – jak to, Poko? Przecież Ty to już duża sunia jesteś! Jak to „dopiero poznajesz”? A no tak to. Bo ja to się w lesie wychowałam… Wraz z moją mamą (bądź siostrą) zimą odchowałyśmy miot szczeniąt i to miłość do nich moją czujność uśpiła – pozwoliłam się złapać i… i w sumie to chyba zaczynam rozumieć, że to wcale nie było złe.
 
Szczenięta, które wychowywałyśmy znalazły już Domy. Tutaj nauczyłam się, że to dobrze. Tutaj nauczyłam się, że o jedzenie i o świeżą wodę nie trzeba zabiegać, a cichy kącik pod biurkiem jest znacznie wygodniejszy od borsuczej nory, w której do tej pory żyłam.
 
Tutaj też uczę się, że życie może być inne. Prostsze. Wypełnione innymi emocjami niż strach. I że Człowiek nie tylko rzuca od czasu do czasu jedzenie przez płot, ale po prostu jest obok i to jest fajne. Na to wszystko mówią tutaj OSWAJANIE, a ja mówię na to… OLABOGAZNOWUNOWE!
 
Tak, wciąż przemawia przeze mnie głównie lęk. Boję się nowych osób, nowych miejsc, nowych zapachów, nowych kroków. Boję się dotyku, choć na niego pozwalam, boję się upadającej smyczy, roweru, co to wcześniej nie stał w tym miejscu, a dziś akurat stoi, mijającego mnie psa, dziwacznego kota w korytarzu…
 
Być może, że ten lęk będzie już we mnie zawsze. Że NOWE zawsze będzie dla mnie straszne. ALE wiem, stanowczo już wiem, że wracać do starego nie chcę. Kocham ciszę pustego budynku. Kocham spokojny oddech Człowieka tuż przy mnie. Kocham miękkie posłanie. Kocham to, że zawsze jest ze mną ktoś, za kim schować się przed moimi lękami mogę. Wiesz, ja już rozumiem, że być samą w tym świecie nie jest dobrze. Że mieć swojego Człowieka – to jest to.
 
Szukam więc. Szukam kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto zrozumie, że zawsze będę trochę inna. Że zawsze będzie we mnie trochę tego dzikiego lasu, trochę lęku i wielkie oczy, kiedy jakieś NOWE pojawi się na horyzoncie. Mój Opiekun musi być mądry, wyrozumiały i ze wszech miar odpowiedzialny. Musi umieć być cichy i znać zalety spokojnego, miarowego życia.
 
Mój Dom musi być wyjątkowy. I musi wyjątkowo głęboko w sercu mieć słowa niejakiego lisa zpewniej książeczki dla dzieci – „Tu deviensresponsablepourtoujours de ce que tu as apprivoisé”. Tak do końca i do reszty.
Czekam,
Poko

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.