PRUSZCZ

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIESEK PRUSZCZ OK. 2 LATA 616093900963849 (81/20)
WIELKOŚĆ: SREDNI
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: A-6

SZYBKA ŚCIĄGA:
– wesoły, bardzo energiczny, emocjonalny
– wymaga nauki życia na wielu płaszczyznach
– uczy się chodzić na smyczy
– na ten moment nie akceptuje innych psów
– zdarza mu się zniszczyć rzeczy w pomieszczeniach

 
Cześć, nazywam się Pruszcz. Trafiłem tutaj w wyniku splotu wielu niefortunnych wydarzeń, kilku nieodpowiedzialnych decyzji i paru dobrych lat tułaczki. Wciągać się za bardzo w tę historię nie będę… Większość obserwatorów lokalnych grup adopcyjnych ją zna. Grunt, że jestem tutaj – w końcu bezpieczny i gotowy na poznanie tej ostatniej Rodziny. Tej, która nie będzie mi już robić zdjęć po to, aby opudlikować je w sieci opatrzone nagłówkiem „ODDAM”.
 
Jaki jestem? Na ten moment niełatwo to określić. Przez moje zachowania przemawiają ludzkie zaniedbania, głupie wybory, niewiedza… A co siedzi we mnie? W środku? Pod skorupą tego wszystkiego?…
 
Przede wszystkim jestem psem pojętnym. Psem, który chętnie się uczy i bardzo potrzebuje swojego Człowieka. Psem, który będzie wymagał wielu wyżeczeń i kilku poświęceń, aby stać się przyjacielem takim, na jakiego zasługujesz.
 
Człowieka kocham. Obecność Dwunożnych w moim boksie wprawia mnie w ekscytację, którą ciężko mi opanować – praca nad emocjami będzie więc jedną w wielu dróg, które będziemy musieli wspólnie przebyć.
 
Innych zwierząt nie rozumiem. Nie potrafię odczytywać ich intencji i zdarza się, że reaguję agresją na psi komunikat, który tak wyrazistej odpowiedzi nie potrzebował. Jednak nie spisywałbym się w tym temacie na straty – wierzę, że nauczę się kiedyś poprawnie rozmawiać z psimi ziomkami. Będę wymagał tylko trochę wsparcia Twojego i mądrych psich towarzyszy…
 
Na smyczy ciągnę i zachowuję się trochę szalenie. Tu już akurat pracujemy nad wszystkim, choć bez wątpienia opanowanie moich emocji na spacerze będzie jednym z pierwszych kroków treningowych, które przyjdzie nam razem wykonać.
 
Cóż więcej… W bawełnę owijał nie będę: abyś mieć we mnie perfekcyjnego kompana i przyjaciela, trzeba będzie trochę ze mną popracować. Zaczynając już od pracy pod okiem behawiorysty na terenie Schroniska.
 
Ale wiesz? Ja nie mam nic przeciwko. Wierzę, że dobra Rodzina dla mnie, to Rodzina, która jest wystarczająco konsekwentna i uparta, aby przed adopcją odbyć i milion spacerów zapoznawczych ze mną. Bo to konsekwencja jest właśnie kluczem do mojego – i Twojego – szczęśliwego wspólnego życia…
Pozdrawiam,
Pruszcz

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.