RYSZARD

Napisany przez identek . W dziale Galeria

PIES RYSZARD OK. 14 LAT 616093900086453 (88/14)
WIELKOŚĆ: PONIŻEJ ŚREDNIEJ
SZCZEPIENIA: TAK
KASTRACJA: TAK
BOKS: 5

SZYBKA ŚCIĄGA:
– łagodny i pogodny
– uwielbia głaskanie, ale sam nie inicjuje pieszczot
– na spacerkach dziarski, ale nie jest aktywnym typem
– cierpliwie i godnie znosi pielęgnację sierści
– toleruje inne psy i koty
– kocha piłeczki i smakołyki

Dzień dobry, jestem Ryszard. Rychu, Rysiek albo Pat – tak też na mnie wołają. Trafiłem tutaj… już dawno temu, ale nie ma co rozpatrywać straconych lat, bo wierzę, że najlepsze jeszcze przede mną.
Jak to się stało, że ja tutaj wciąż urzęduję? Nie wiem. Mówią, żem jako Król Ryszard już dawno powinien zasiadać we własnym pałacu. A dlaczego Król? Bo iście szlachetne ze mnie zwierzę! W boksie najczęściej dojrzysz, jak leżę dumnie wyciągnięty, obserwując włości.
 
Jestem doprawdy szlacheckim psem. Uwielbiam czesanie, pielęgnację, kąpanie i nawet suszenie sierści suszarką nie jest mi straszne. Kocham,kiedy moja świta uwija się przy mnie! Zdarzyło mi się nawet ostatnio odwiedzić psie SPA i wizytę zaliczyłem wzorowo!
 
Jak to królewski pies, nie mam nic przeciwko pobratymcom (i kotom też!), bom kulturalny i dobrze wychowany. No… może jedynie, kiedy mam w pyszczku mój skarb – piłeczkę – zdarzy mi się być lekko opryskliwym do innych ogoniastych, ale to tam takie małe fanaberie.
 
Choć krótkie mam łapki, duży brzuch i kilka wiosen na karku, to na spacerki truchtam dzielnie. Ba! Nie tylko truchtam! Bo zdarzyło mi się na spacerek nawet jechać autobusem i w takim dyliżansie to ja po prostu przysypiam, ufając świcie, że będą pamiętać o odpowiednim przystanku.
 
Jak to mówią – królestwo się samo nie zbuduje, więc ja też bezinteresownych uprzejmości nie uznaję. Jeśli chcesz, żebym siadł – poproszę o smaczka. Za smaczka to ja zrobię dla Ciebie wszystko.
 
Może i nie jestem jakiś tam wylewny. Ale czy Królowi wypada? Wystarczy, że charakter mam przedni, po prostu miły ze mnie pies i jeśli nie oczekujesz od psa buziaków i natarczywego nadstawiania na głaski, to otom jest. Jam pies po prostu stworzony do wspólnego bycia – takiego spokojnego, wspólnego, cichego bycia razem.
 
Myślisz, że jakem Król, to pałac mój musi być ze złota? Nie… To nie do końca tak. Ja po prostu chciałbym być królem Twojego serca, Twojej kanapy, czy nawet kocyka u Twoich stóp. Wiesz, lata lecą, a ja nie na zawsze zachowam ten szlachecki wdzięk… Czy jeśli nie znajdę Domu zanim pysk mi posiwieje, to przyjdzie mi uznać Schronisko za mój ostateczny przystanek? Wolałbym nie…
 
Bardzo czekam na zmianę.
 
Pozdrawiam,
Ryszard

Opis przygotowany przez wolontariat schroniska
 
Wszelkie informacje przedstawione w opisie wynikają z obserwacji zwierzęcia na terenie schroniska. Warunki domowe i praca ze zwierzęciem mogą wpłynąć na zmiany zachowania po adopcji. Adoptując z „Promyka” masz prawo do jednorazowej darmowej konsultacji behawioralnej ze specjalistą

Napełnij miskę

Możesz wpłacić dowolną kwotę lub wesprzeć nas w inny sposób

Strefa dzieci

Zapraszamy do zabawy
Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Więcej informacji znajdziesz tutaj.